Relacja Live

22.07.2014

14:38

Prof. Fuszara pełnomocniczką rządu ds. równego traktowania. Pierwsze reakcje pozytywne
Prof. Małgorzata Fuszara będzie pełnomocniczką rządu ds. równego traktowania - ogłosiła dziś rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Wspólna konferencja nowej rzecznik i premiera Tuska odbędzie się w piątek. Pierwsze reakcje na informacje o nominacji są pozytywne, nawet wśród ludzi, którzy zwykle ostro krytykują Platformę. Oto krótki przegląd najciekawszych opinii.  [View the story "Prof. Fuszara nową rzeczniczką rządu ds. równego traktowania " on Storify] fot. Kongres Kobiet

12:09

W środę posiedzenie Zarządu PO. Tematem m.in. wybory uzupełniające do Senatu

W najbliższą środę odbędzie się ostatnie przed wakacyjną przerwą posiedzenie Zarządu Platformy Obywatelskiej. Jak dowiaduje się 300polityka, jego tematem mają być m.in. przygotowania do wyborów uzupełniających do Senatu oraz bieżące sprawy polityczne.

Jak opisywaliśmy na 300, wybory do Senatu w trzech okręgach odbędą się 7 września, ale termin zgłaszania kandydatów upływa już 29 lipca. Platforma i PiS stawiają w tych wyborach na parlamentarzystów - w Rybniku startuje Marek Krząkała, jego konkurentką z PiS będzie Izabela Kloc. W okręgu świętokrzyskim (mandat Beaty Gosiewskiej) kandydatem partii będzie poseł Zbigniew Pacelt, który zmierzy się m.in. z posłem PiS Jarosławem Rusieckim. 

Kampania  dopiero się zaczyna, ale warto zwrócić uwagę, że wszystkie trzy okręgi "broni" PiS  - w okręgu 73 (Rybnik) to miejsce Bolesława Piechy, w świętokrzyskim Beaty Gosiewskiej. Na Mazowszu wybory stały się konieczne po śmierci senatora PiS Henryka Górskiego.

7 września Platforma może przynajmniej w jednym okręgu odnieść symboliczne zwycięstwo nad partią Jarosława Kaczyńskiego. Zwłaszcza w Rybniku to byłoby istotnym sygnałem, że po kilku trudnych miesiącach partia może cały czas wygrywać i przyciągać wyborców. W 2013 lokalne wybory były dla mediów ogólnokrajowych bardzo istotnym testem na kondycje najważniejszych ugrupowań. Teraz będzie podobnie, zwłaszcza że wybory do Senatu odbędą się na początku jesiennej kampanii samorządowej.

To jedna z przyczyn, dla których władze partii poświęcają strategii przed tymi lokalnymi kampaniami dużo uwagi. W 2013 w Rybniku Platforma była mocno krytykowana za sposób prowadzenia walki o ten senacki okręg, którą ostatecznie - po bardzo intensywnej kampanii z udziałem władz partii - wygrało wtedy Prawo i Sprawiedliwość.


15:57

Nominacje Fuszary i Omilanowskiej wskazują na nowy trop politycznych awansów- 6 aspektów

Nominacje: Małgorzaty Fuszary na pełnomocniczkę rządu ds. równego statusu i Małgorzaty Omilanowskiej na ministra kultury, wskazują nie tylko na nowy, środowiskowy trop nominacji Tuska, w tematach których premier nie uznaje za wyborczo ważące. Pokazują też, że do końca kadencji raczej nie powinniśmy się spodziewać -poza in vitro- ani żadnej ofensywy ideologicznej, ani mocniejszego niż dotąd mrugania w lewo. Po raz kolejny i coraz dobitniej ilustrują też brak zaufania premiera do jakości własnych, parlamentarnych kadr.

Po pierwsze. Nominacje: Fuszary i wcześniejsza - Omilanowskiej mają jeden klucz do interpretowania spraw, których Tusk nie uznaje za politycznie istotne - stanowią faktyczne “wyautsorsowanie”, oddanie tych tematów zainteresowanym środowiskom. Ale są też dość przebiegłym zagraniem, bo są jak powiedzenie im: “to teraz same pokażcie, co potraficie”. Jak twierdziła Katarzyna Kolenda, kandydatura Omilanowskiej była podobno jedną z pięciu zaproponowanych premierowi przez grupę artystów reprezentowaną przez Agnieszkę Holland. Za awansem rządowym Fuszary na podobnej zasadzie stoi zapewne Henryka Bochniarz i jej warszawsko- towarzyskie środowisko Kongresu Kobiet.

Po drugie. Obie panie minister pozostaną ministrami konferencyjnymi. Podporządkują się pewnie poprawnościowemu nazewnictwu- "ministra". Będą zaszczycać środowiskowe spotkania i seminaria, robić dobre wrażenie i sprawiać, że będzie “miło”, że każdy zostanie dowartościowany i wysłuchany. Będą też tłumaczyć, dlaczego się nie da wiele zrobić zarówno w bliskiej perspektywie wyborczej, jak i z widokiem na coraz bardziej realne zwycięstwo prawicy.

Pani minister kultury na wiele nie pozwoli minister finansów, pełnomocniczce - potrzebna dla zachowania równowagi w PO sejmowa frakcja Biernackiego.

Po trzecie. Tusk neutralizuje środowiskowych krytyków psujących mu medialną atmosferę w przestrzeni medialnej (ludzi kultury, rozgorączkowane feministki), ale ucieka od meritum i ostatecznych rozstrzygnięć. Obsadzanie stanowisk ministerialnych osobami z autorytetem, ale bez politycznego doświadczenia i zaplecza nie zwiastuje nawet próby przeprowadzania jakichkolwiek większych projektów przez Sejm.

Po czwarte. Oba rządowe awansy pokazują, też że Tusk aferą taśmową zniechęcił się do poszukiwania nowych twarzy we własnym środowisku politycznym, nie ma przekonania, że w perspektywie nieustającej wyborczej gorączki nominat polityczny czegoś “nie chlapnie”. Jest w sumie symptomem złej kondycji Platformy i niepewności samego lidera co do jakości jej kadr.

Po piąte. Tusk, wie że sprawy związków partnerskich, gender, czy kultury nie “grają” poza Warszawą i wyborczo znaczą w zasadzie tyle, co nic. Wyborcze głosy kobiet prędzej wygra się urlopami rodzicielskimi, przedszkolnym programem Kosiniaka, darmowym podręcznikiem, surfowaniu przez Tuska i PO na wrażeniu politycznej obliczalności i “małej stabilizacji”.

Gejów- profesjonalistów bardziej zajmuje perspektywa spokojnego miejsca pracy, niż wizja rejestracji ich związków. Aktywiści i ich postulaty są wyalienowane od decyzji wyborczych, czego dowodem może być na przykład wygrana konserwatywnego Millera z rewolucyjnym Palikotem w najprostrzych dla tematów aktywizmu wyborach europejskich.

Po szóste. In vitro. To będzie prawdopodobnie jedyny wystrzał Platformy w walce światopoglądowej. Zwiastowało to już “złamanie” przez PO i Tuska sumienia HGW w sprawie profesora Chazana. Prawdopodobnie, Tusk wyjdzie na przeciw postulatom Ewy Siedleckiej i sprawa in vitro zostanie przez Sejm przeprowadzona po wakacjach dość sprawnie i szybko. Jej twarzą będzie Arłukowicz, a po bliskim przeprowadzenia przez parlament pakietów: onkologicznego i kolejkowego naprawdę między bajki można włożyć doniesienia o jego możliwym odejściu z rządu w perspektywie wyborów 2015.


18:28

Elizabeth Warren, gwiazda demokratów. Ciągle w cieniu Hillary Clinton?

Jeśli chodzi o potencjalnych pretendentów do prezydenckiej nominacji Partii Demokratycznej w 2016, to sytuacja przypomina rok 2008 - nieunikniona i mocno wyczekiwana kandydatura Hillary Clinton, którą wszyscy namaścili już na pewną zwyciężczynię prawyborów partyjnych i kolejną lokatorkę Białego Domu. Dziś w rolę Baracka Obamy wciela się Elizabeth Warren, demokratyczna senatorka z liberalnego stanu Massachusetts, ikona progresywnego partyjnego skrzydła, polityczka stojąca po lewej stronie amerykańskiego politycznego spektrum. Clinton sześć lat temu musiała ustąpić miejsca Obamie, ale choć Warren w 2014 roku znajduje się w nieco lepszej sytuacji niż Barack Obama w 2006, to wielu wątpi w jej szanse za dwa lata, i to nie tylko dlatego, że brakuje jej charyzmy obecnego prezydenta USA.

Elizabeth Warren jest relatywnie nieznana - zanim w 2013 roku trafiła do Senatu USA, wykładała prawo na Harvardzie i zajmowała się prawami konsumentów. Choć ma niewielki staż na dużej scenie politycznej, to już zdążyła znaleźć wielu fanów, nie tylko wśród członków Partii Demokratycznej. Ciężko jednak mówić o niej jako młodej gwieździe demokratów - w końcu od Hillary Clinton jest młodsza o zaledwie rok. Mimo to coraz częściej słychać o jej potencjalnych szansach w wyścigu po nominację - na stronie liberalnej stacji telewizyjnej MSNBC w sondażu umieszczonym w tekście o Warren ponad połowa głosujących uznała, że pani senator z Massachusetts powinna startować (a kolejne 10% uznało, że ma szansę):



 

W 2006 roku, na dwa lata przed wyborami, nikt nie spodziewał się, że Barack Obama może mieć realną szansę nie tylko na prezydenturę, ale nawet na dobry wynik w prezydenckich prawyborach Partii Demokratycznej. Dziś też mało kto wierzy, by to Warren wygrała w wyścigu, którego metą jest Biały Dom, ale lewe skrzydło demokratów marzy o powtórce scenariusza z 2008 roku - by to kandydat progresywny, populistyczny i liberalny reprezentował partię w listopadzie 2016. To swego rodzaju walka o duszę i program Partii Demokratycznej, w wielu aspektach podobna do tego, co w Partii Republikańskiej próbują z pozytywnym skutkiem wywalczyć zwolennicy Tea Party. Jednak wyborcy reprezentujący poglądy znajdujące się z lewej strony politycznego mainstreamu mogą nie mieć tej samej siły, co sześć lat temu. Elizabeth Warren, choć popularna wśród wielu aktywistów i mająca pewne sukcesy, jeśli chodzi o zbieranie funduszy na własną kampanię, nie ma dużego doświadczenia ani na scenie politycznej, ani w prowadzeniu kampanii wyborczych. Nie jest również dobrze znana poza Waszyngtonem czy Partią Demokratyczną, a ci, którzy kojarzą jej nazwisko, mogą postrzegać ją jako ucieleśniony stereotyp liberalnej lewicującej profesorki. Na dodatek może zabraknąć jej największej siły Baracka Obamy - nadziei na zmianę w Waszyngtonie.

Sama Warren, w przeciwieństwie do Hillary Clinton, wielokrotnie wyraźnie zaprzeczała, że ma ambicje prezydenckie lub że zamierza startować w prawyborach. W październiku zeszłego roku podpisała wraz ze wszystkimi senatorkami Partii Demokratycznej list do Hillary Clinton, wzywający byłą sekretarz stanu, by ubiegała się o prezydenturę Stanów Zjednoczonych. Nie przeszkodziło to  Erice Sagrans, demokratycznej specjalistce od marketingu politycznego, związanej w 2012 roku z kampanią reelekcyjną Obamy, ruszyć z akcją "Ready for Warren" (oczywiste nawiązanie do "Ready for Hillary"). Ale nawet Sagrans nie wydaje się być przekonana, że Warren ma większe szanse w 2016 - cały ruch wygląda raczej na próbę wykorzystania potencjału Warren do nagłośnienia programu i skłonienia Hillary Clinton do przesunięcia się na lewo. Można nawet zakładać, że ewentualny start Elizabeth Warren przyniesie korzyść samej Hillary, która obecnie, choć promuje swoją książkę "Hard Choices", to jednak wycofała się z aktywnego uczestniczenia w polityce, co może negatywnie odbić się na jej gotowości za rok, gdy trzeba będzie rozpoczynać kampanię prawyborczą.  Choć media polityczne lubią o niej wspominać, to dziś Warren pozostaje w cieniu Hillary Clinton i na razie ma niewielkie szanse, by się z niego wydostać. Chyba że Hillary jednak nie zdecyduje się na start w 2016...

fot.  CFPB


20:34

OBRAZ DNIA: Schetyna za premierem technicznym w wypadku wyjazdu Tuska, Gowin: nie widzę dowodów na zamach w Smoleńsku, Konflikt w kieleckiej PO

-- SCHETYNA W FAKTACH PO FAKTACH: Nie ma twardych reakcji, sankcji unijnych, ale nie ma konkretów. Mówimy: konkret na stół i decyzja.

-- JESZCZE SCHETYNA: Jeśli coś ma się przełamać, to musi się to stać na szczycie NATO.

-- CZY TO OZNACZA WEJŚCIE NATO NA UKRAINĘ? - pyta Pochanke. SCHETYNA: Tak.

-- UKRAINA MUSI CZUĆ WSPARCIE NATO - jeszcze Schetyna.

-- SCHETYNA O KOMISJI WS MACIEREWICZA: Jestem za, powinniśmy to zrobić wcześniej. Tak jak wtedy, tak i teraz mówię: powinna powstać ta komisja, bo to jest ważne dla jakości państwa. W takich sprawach ma sens, by była dyscyplina w PO.

-- SCHETYNA O SZANSACH TUSKA: To nie jest sprawa beznadziejna, szanse są pół na pół, ale teraz jest polska koniunktura w Europie. Poczekajmy, trzeba być dobrej myśli.

-- SCHETYNA NA PYTANIE KOGO WIDZI NA MIEJSCU TUSKA: Bardzo dużo musi się zdarzyć żeby stanąć przed takim dylematem, ale optowałbym za premierem technicznym, który przez rok przeprowadzi Polskę do wyborów. Trzeba byłoby porozumieć się z opozycją, nie mówię tu o koalicji, ale o porozumieniu technicznym z opozycją.

-- SCHETYNA W ODPOWIEDZI NA PYTANIE, CZY WYSTARTUJE W WYBORACH NA SZEFA PO JEŚLI TUSK WYJEDZIE DO BRUKSELI: Podjąłbym to wyzwanie.

-- SCHETYNA O DUTKIEWICZU: Wiele się dzieje, ale lipiec to sezon ogórkowy, wieloryb wpływa, UFO ląduje. Jego szefowanie partii porównuję do takich rzeczy.

-- PAWEŁ KOWAL W FAKTACH PO FAKTACH TVN24: Czego obywatel może oczekiwać po Unii? Unii, której godło na paszporcie znajduje się powyżej polskiego orła. Że po sytuacji trudnej, ale nie ekstremalnie trudnej, bo to nie II Wojna Światowa, oczekuje, że gdy zginie jego bliski w takich okolicznościach, nie tylko wyrazów współczucia od pani Ashton.

-- DALEJ KOWAL: Unia popełniła błąd, bo nie reagowała od początku. To błąd przez zaniechanie.

-- RADIO KIELCE: POSEŁ PACELT Z PO DO SENATU W ŚWIĘTOKRZYSKIM: “Liderka świętokrzyskiej Platformy Obywatelskiej rekomenduje kandydaturę Zbigniewa Pacelta w wyborach uzupełniających do senatu na północy województwa. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie dziś rada regionu. Marzena Okła-Drewnowicz stwierdziła na naszej antenie, że poseł Pacelt, to najlepszy kandydat. W czasie swojej pracy parlamentarnej udowodnił swoją wartość, dodała”.

-- KONFLIKT MIĘDZY POSŁAMI: PACELTEM I GIERADĄ: “Zbigniew Pacelt postawił jednak pewne warunki - chce drugiego miejsca na liście PO do sejmu w przyszłorocznych wyborach. Ale tego samego oczekuje Artur Gierada. Przewodnicząca świętokrzyskiej organizacji PO podkreśliła, że kwestia kolejności nazwisk na liście jest wewnętrzną sprawą partii. Dobrze jednak, że takie dyskusje się toczą, bo oznacza to, że jesteśmy w stanie otwarcie artykułować swoje oczekiwania i w rezultacie osiągać kompromis - dodała rozmówczyni Radia Kielce. Przypomniała, że decyzję ostateczną o kształcie list wyborczych podejmuje zarząd krajowy PO i premier Donald Tusk”. http://radio.kielce.pl/pl/post-24784

-- MAŁGORZATA FUSZARA NOWĄ PEŁNOMOCNIK RZĄDU DS. RÓWNEGO TRAKTOWANIA.

-- NOMINACJE FUSZARY I OMILANOWSKIEJ POKAZUJĄ NOWY TROP POLITYCZNYCH AWANSÓW - 6 ASPEKTÓW: “Oba rządowe awansy pokazują, też że Tusk aferą taśmową zniechęcił się do poszukiwania nowych twarzy we własnym środowisku politycznym, nie ma przekonania, że w perspektywie nieustającej wyborczej gorączki nominat polityczny czegoś ‘nie chlapnie’. Jest to symptomem złej kondycji Platformy i niepewności samego lidera co do jakości jej kadr”. https://300polityka.pl/news/2014/07/22/nominacje-fuszary-i-omilanowskiej-wskazuja-na-nowy-trop-politycznych-awansow-6-aspektow/

-- PIERWSZE REAKCJE POZYTYWNE: https://300polityka.pl/news/2014/07/22/prof-fuszara-nowa-rzeczniczka-rzadu-ds-rownego-traktowania-pierwsze-reakcje-pozytywne/

-- W PIĄTEK WSPÓLNA KONFERENCJA PREMIERA I NOWEJ PEŁNOMOCNIK.

-- JUTRO W SEJMIE: Między 9:00 a 17:00 sprawozdanie m.in. z działalności NBP w 2013 roku z udziałem Marka Belki. Od 17:00 do 19:00 sprawozdanie z działalności NIK w 2013 roku. O 11:00 na Komisji ds. Służb Specjalnych informacja szefów służb specjalnych na temat aktywności wywiadu rosyjskiego związanej z konfliktem na Ukrainie. O 13:00 na Komisji Spraw Zagranicznych informacja Ministra Spraw Zagranicznych na temat aktualnych stosunków polsko-ukraińskich. https://300polityka.pl/news/2014/07/21/sejm-przed-wakacjami-komisja-ds-macierewicza-belka-o-dzialalnosci-nbp-w-2013-seremet-o-burym/

-- TNS POLSKA: SPADEK DOBRYCH OCEN RZĄDU O 11 PKT, WZROST KRYTYKÓW O 11 PKT: “W porównaniu do sondażu z czerwca grupa osób dobrze oceniających rząd zmniejszyła się o 9 punktów proc., a krytyków było więcej o 11 punktów proc. Według TNS Polska pogorszenie się notowań rządu może być związane z opublikowaniem przez 'Wprost' nagrań rozmów polityków. (...) W porównaniu do czerwca o 4 punkty proc. zmniejszyła się grupa dobrze oceniających prezydenta. Natomiast o 3 punkty proc. więcej było ankietowanych wystawiających jego pracy negatywną ocenę”. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tns-polska-50-proc-dobrze-o-pracy-prezydenta-22-proc-pozytywnie-o-premierze/nn1nd

-- W ŚRODĘ ZARZĄD PLATFORMY: “W najbliższą środę odbędzie się ostatnie przed wakacyjną przerwą posiedzenie Zarządu Platformy Obywatelskiej. Jak dowiaduje się 300polityka, jego tematem mają być m.in. przygotowania do wyborów uzupełniających do Senatu”. https://300polityka.pl/news/2014/07/22/w-srode-posiedzenie-zarzadu-po-tematem-m-in-wybory-uzupelniajace-do-senatu/

-- JUTRO RANO:

7.15 Tomasz Siemoniak - Sygnały Dnia PR1,

7:40 Antoni Macierewicz - Gość Poranka TVP Info,

8.00 Marek Opioła - Poranek w RDC,

8.00 Dariusz Joński - Polska na Dzień Dobry TV Republika.

***

FAKTY TVN

-- 3 MATERIAŁY O PIS W FAKTACH.

-- MACIEREWICZ NA CZOŁÓWCE FAKTÓW: Próba reaktywacji agentury wpływu. PALIKOT: Macierewicz musi siedzieć, powinien siedzieć.

-- MACIEJ WOROCH Z BRUKSELI O SPOTKANIU SZEFÓW MSZ: Spodziewaliśmy się konkretnych działań, a mamy tylko słowa.

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Bezradność Unii wobec Rosji.

-- NAJPOWAŻNIEJSZE ZAGROŻENIE DLA BEZPIECZEŃSTWA EUROPY OD CZASÓW ZAKOŃCZENIA ZIMNEJ WOJNY - Prezydent Komorowski na spotkaniu z prezydentami z Europy Środkowej.

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI O SMOLEŃSKU W MATERIALE JAKUBA SOBIENIOWSKIEGO: Każdy, kto mówił, że to wypadek, musi poddać to weryfikacji, jeśli chce pozostać intelektualnie uczciwy.

-- SOBIENIOWSKI: Sytuacje obu samolotów są różne, w przypadku MH17 nikt nie poddaje wątpliwości zdjęć świadczących o zestrzeleniu.

-- MACIEREWICZ: W obu przypadkach Rosja trzyma rękę na pulsie, w przypadku Smoleńska robiła to przy wsparciu rządu Tuska i części mediów.

-- SOBIENIOWSKI: W Polsce, na temat Smoleńska, mnożone są tylko teorie bez dowodów, w przypadku malezyjskiego lotu są dowody.

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA O WNIOSKU O KOMISJĘ ŚLEDCZĄ WS. WSI I MACIEREWICZA: Nawet w taśmach Wprost pojawiały się słowa, że komisją śledczą - mówiąc kulturalniej niż na taśmach - “można zajechać PiS”.

-- KACZYŃSKI: Akt proputinowski.

-- MACIEREWICZ: Próba rehabilitacji agentury wpływu. http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/powstanie-komisja-sledcza-w-sprawie-likwidacji-wsi,452313.html

-- NIE MA SZCZĘŚCIA LIDER PIS DO SŁÓW O ŚLĄSKU - zapowiedź Kamila Durczoka.

-- ŚLĄSK JEST TAKIM MIEJSCEM, GDZIE NATĘŻENIE PATOLOGII JEST BARDZO WYSOKIE - słowa Jarosława Kaczyńskiego z wczorajszej konferencji prasowej.

-- PISARZ WOJCIECH KUCZOK: Natężenie patologii to jest na Wiejskiej.

***

WIADOMOŚCI TVP

-- ANTONI MACIEREWICZ MUSI SIEDZIEĆ, I BĘDZIE SIEDZIAŁ - wypowiedź Palikota na czołówce.

-- DWA PIERWSZE MATERIAŁY O KATASTROFIE MALEZYJSKIEGO BOEINGA.

-- MACIEREWICZ: Nie obawiam się [komisji].

-- KACZYŃSKI: To działanie antypaństowe, antypolskie i proputinowskie.

-- PALIKOT: To właśnie Macierewicz działał proputinowsko i prorosyjsko.

-- NIE JEST PEWNE, CZY KOMISJA POWSTANIE. Na razie Sejm zdecydował, że zajmie się sprawą.

-- NEUMANN: Nie jestem fanem komisji śledczych w tematach, gdzie większość materii jest niejawna.

-- W PLATFORMIE SĄ PODZIAŁY. OLSZEWSKI: Szkody są niewyobrażalne.

-- MACIEREWICZ: To próba rehabilitacji tych służb, które były kształtowane przez GRU, Specnaz, siły, które okupują wschodnią Ukrainę, które doprowadziły do straszliwego zamachu.

-- PIS WIDZI SERIĘ PODOBIEŃSTW MIĘDZY SMOLEŃSKIEM A TRAGEDIĄ NA UKRAINIE.

-- GRUPIŃSKI: Ktoś, kto to porównuje i próbuje ubić na tym polityczny interes, jest cynikiem i osobą, która nie powinna być obecna w polityce.

-- PALIKOT: Rzucają się sępy z PiS-u, żeby robić z tego politykę.

-- GOWIN: Na razie nie widzę żadnych dowodów na to, żeby w Smoleńsku doszło do zamachu. http://wiadomosci.tvp.pl/16141055/wniosek-do-rozpatrzenia

***

WYDARZENIA POLSATU

-- ŚWIAT BEZRADNY WOBEC ROSJI - zapowiedź materiału o konsekwencjach zestrzelania MH17.

-- SIKORSKI W MATERIALE O REAKCJI UE: Komisja Europejska w czwartek przedstawi propozycje sankcji w dziedzinie usług finansowych, obronności, zaawansowanych technologii.

-- KOMOROWSKI: Konflikt rosyjsko-ukraiński to w moim przekonaniu najważniejsze wyzwanie dla Europy od zakończenia Zimnej Wojny.

-- POLITYK PSL POD LUPĄ CBA: Wojtunik na komisji ds. służb specjalnych.

-- KŁOPOTEK: Wkurzyło nas to [przeszukanie u Burego].

-- WOJTUNIK: Co by się stało, gdybyśmy [dokonali tego przeszukania] w poniedziałek?

***

-- NEWSWEEK: SZEF CBA WSZCZĄŁ POSTĘPOWANIE WEWNĘTRZNE: “Szef CBA Paweł Wojtunik wszczął postępowanie wewnętrzne dotyczące wycieku informacji ze spraw prowadzonej przez Biuro, w których pojawia się nazwisko szefa klubu PSL Jana Burego - dowiedział się ‘Newsweek’. To efekt m.in. naszej publikacji poświęconej politykowi Stronnictwa". http://polska.newsweek.pl/cba-wszczyna-postepowanie-wewnetrzne-jan-bury-psl-newsweek-pl,artykuly,344182,1.html

-- GIEŁDA BEZ NOWEGO SZEFA. TAMBORSKI WCIĄŻ CZEKA NA ZGODĘ KNF: “Komisja Nadzoru Finansowego nie wyda na dzisiejszym posiedzeniu decyzji w sprawie Pawła Tamborskiego - dowiedziała się nieoficjalnie TVN24 Biznes i Świat. Według informacji do jakich dotarł reporter TVN24BiŚ, KNF potrzebuje więcej czasu na analizę kandydatury Tamborskiego. To komplikuje zaplanowane na najbliższy piątek walne zgromadzenie akcjonariuszy GPW, podczas którego były wiceminister Skarbu Państwa miał być wybrany na nowego prezesa spółki". http://tvn24bis.pl/informacje,187/gielda-bez-nowego-szefa-tamborski-wciaz-czeka-na-zgode-knf,452165.html


21:25

ŚRODOWE TYGODNIKI: Janicki i Władyka: Klasa średnia nie ma ochoty gromadzić się pod tęczą na Pl. Zbawiciela, Reszka: Komorowski zwycięzcą sezonu, Paradowska o Krzystku
TYGODNIK POLITYKA -- FUNDAMENTALIŚCI Z PIS SZYKUJĄ SIĘ DO WŁADZY- piszą Wiesław Władyka i Mariusz Janicki: “PiS stało się partią katolickiego fundamentalizmu, a mimo to jest blisko objęcia władzy w kraju, w którym coraz mniej ludzi chodzi do kościoła. (...) W żadnym europejskim kraju, a już na pewno z UE, w normalnych warunkach partia z takim zestawem poglądów nie miałaby jakichkolwiek szans na objęcie władzy. A PiS ma.” -- JESZCZE WŁADYKA I JANICKI: “Jest to bowiem katolicyzm polityczny, traktowany jako instrument zdobywania władzy. Inne ­środowiska konserwatywne (korwinowcy, narodowcy) zarzucają zresztą PiS właśnie katolicką fasadowość i cyniczne wykorzystywanie religijnego elektoratu do czysto politycznego celu.” -- KLASA ŚREDNIA NIE CHCE ZBIERAĆ SIĘ POD TĘCZĄ NA PLACU ZBAWICIELA- piszą dalej Władyka i Janicki: “liberałowie i liberalna lewica utknęli w kwestiach obyczajowych, w obronie mniejszości seksualnych, w „tolerancjonizmie”, w lansowaniu wzorców często nadmiernie modernistycznych, obcych większości społeczeństwa. Nie jest to zbyt atrakcyjna ideologia dla ustatkowanej klasy średniej w średnim wieku, która wyraźnie nie ma ochoty zbierać się pod tęczą na warszawskim pl. Zbawiciela, bo to nie ich walka i nie ich emocja. W efekcie nie zbierają się nigdzie, bo innych okopów polski liberalizm – skojarzony trochę na wyrost z obyczajową lewicą – nie wyznaczył.” -- I DALEJ WŁADYKA I JANICKI: “W tę pustkę wchodzi PiS, wykorzystując religię i włączając ją do swojego kombajnu patriotyczno-narodowego z intensywnością wcześniej niespotykaną. Sprzyja temu dodatkowo rosnąca atmosfera irracjonalizmu, dogmatyzmu, zabobonu, także wśród inteligencji, także na wyższych uczelniach. Oświeceniowość jest w cichym odwrocie.” -- PLATFORMA PRZEGAPIŁA ZMIANĘ NASTROJÓW- piszą jeszcze Władyka i Janicki: “Przegapiła moment zmiany nastroju, podobnie jak cała umysłowa formacja liberalna, która jałowieje, jest leniwa, pusta, liczy tylko na ogólne trendy cywilizacyjne, np. sekularyzację, która ma powoli wykończyć katolickich radykałów. Długofalowo może tak się stanie, ale w krótszej perspektywie fundamentalistyczna prawica może zdobyć władzę i wprowadzić takie regulacje, które potem przez lata będzie bardzo trudno odkręcić. Przy braku „wielkich projektów” liberalnych, które w ogóle we współczesnych demokracjach słabo wychodzą (to światowy trend), ideowa pustka jest zapełniana przez jedyny dzisiaj istniejący, gotowy zestaw wartości, czyli w polskim przypadku doktrynę katolicką i jej sezonowe wykładnie oraz rozporządzenia. A przy braku oporu staje się ona coraz bardziej ortodoksyjna, sama się napędza.” -- OTOCZENIE TUSKA NIE ZAPROPONOWAŁO ŚWIEŻEJ OPOWIEŚCI O POLSCE- dalej Władyka i Janicki: “Donald Tusk i jego otoczenie wyraźnie przeoczyli wzmożenie ideowe prawicy, wspierane albo przynajmniej tolerowane przez środowiska wcześniej wobec niej dość wstrzemięźliwe (choćby inteligenckie i intelektualne). Nie zaproponowali jakiejś świeżej opowieści o Polsce innej, skierowanej w przyszłość, a nie w przeszłość, o państwie świeckim, szanującym religię, ale nie poddającym się prymatowi tzw. prawa naturalnego”. -- JACEK ŻAKOWSKI O POKOLENIU 1600: “Umielibyście przeżyć miesiąc za 1436 zł? Przeszło połowa z 5 mln polskich emerytów żyje za tyle lub mniej. Lepiej zacznijcie ćwiczyć!” -- JANINA PARADOWSKA O POLITYCE W SZCZECINIE: “Wielu uważa, że prezydent Szczecina Piotr Krzystek nie działa z większym rozmachem, bo nie musi. Konkurencja nie naciska. (...) Piotr Krzystek społecznym projektom się nie opiera, raczej się im poddaje. Wielu uważa, że brak konkurencji politycznej sprawia, iż prezydent nie działa szybciej i śmielej. Po prostu nie musi”. -- JESZCZE PARADOWSKA O KRZYSTKU: “Platforma w Szczecinie uparła się zaś, aby robić sobie na złość. W wyborach 2010 r. obowiązywało hasło „Nie róbmy polityki, budujmy mosty” i znakomicie w nie wpisywał się Krzystek, natomiast kandydat PO poseł Arkadiusz Litwiński przed drugą turą ogłosił, że zawrze koalicję z SLD i wiceprezydentem uczyni szefa szczecińskich struktur tej partii (o popularności mniejszej niż jego ugrupowanie). I tak Krzystek, który w pierwszej turze zdobył ledwie 27 proc. poparcia, co jak na urzędującego prezydentem było jednym z najsłabszych wyników w kraju, w drugiej Litwińskiego zdeklasował, zdobywając dwie trzecie głosów. Trzeba też przyznać, że jest bardzo zręczny w budowaniu sobie piarowskiego zaplecza. Jednym z wiceprezydentów jest były naczelny „Gazety Wyborczej” w Szczecinie, który tuż przed drugą turą napisał płomienny apel, że należy głosować na Krzystka. Inni byli szefowie mediów i dziennikarze także znaleźli zatrudnienie w miejskich agendach. O polityczną sprawność trudno zgłaszać pretensje, można je mieć za brak dokonań, ale jeśli idzie o prezydenturę Krzystka, rzecz nie jest jednoznaczna.” -- PARADOWSKA: PLATFORMA CAŁY ROK ZAJMOWAŁA SIĘ WYRZUCANIEM NITRASA: “Podsumowanie politycznych wydarzeń w Szczecinie za rok ubiegły, prezentowane przez miejscowe media, wyglądało mniej więcej tak: Platforma cały rok zajmowała się wyrzucaniem Sławomira Nitrasa, PiS poszczycić się mogło nazwaniem skweru imieniem Lecha Kaczyńskiego, a SLD wyłoniło kandydata na prezydenta miasta Dawida Krystka (nie mylić z urzędującym prezydentem Piotrem Krzystkiem). Sam prezydent też kończył rok nie najlepiej, bo kilka inwestycji obsunęło się w czasie, np. Technopark już o 4 lata.” -- PARADOWSKA O SZCZECIŃSKIEJ PO: “– W Szczecinie nic nie dzieje się tak jak w pozostałych regionach – mówi Stanisław Gawłowski, szef struktur regionalnych Platformy w Zachodniopomorskiem, który wygrał partyjne wybory, zdobywając grubo ponad 90 proc. głosów i ostatecznie wyrzucił na margines wszechwładnego niegdyś Nitrasa. W 2010 r. PO wygrała tu wybory samorządowe, ale prezydent rządzi w koalicji z PiS i SLD, w dodatku, aby mieć większość, przejął z Platformy kilku radnych, np. byłego, jeszcze z lat 70., prezydenta Jana Stopyrę, którego zachęcił stanowiskiem szefa Rady Miasta. I wypowiedzi Stopyry pełne są zachwytów nad obecną prezydenturą, taką odważną, ponadpartyjną, bo przecież partyjność miastom tylko szkodzi. A jeszcze osiem lat temu wszystko się tak pięknie i z pożytkiem dla PO zapowiadało…” -- GINEKOLODZY NA FRONCIE- okładkowy tekst Agnieszki Sowy: “Polscy ginekolodzy swoją profesję coraz częściej porównują do zawodu sapera.” TYGODNIK POWSZECHNY -- SIŁA SPOKOJU- PAWEŁ RESZKA O PREZYDENCIE, JAKO ZWYCIĘZCY SEZONU POLITYCZNEGO: “Niekwestionowanym zwycięzcą minionego sezonu politycznego jest prezydent Bronisław Komorowski. Konsekwentnie trzyma się z dala od politycznych sporów. (...) Komorowski trzyma się więc z dala od bieżącej walki, ale nie pozostaje bierny. Tworzy wokół siebie dobre zaplecze eksperckie. Wraz ze swoim politycznym otoczeniem wymyśla programy, które mają odpowiadać długofalowym wyzwaniom dla Polski. Jest w polityce, ale inaczej, w bardzo ciekawy sposób. Do tej pory nie próbował tego żaden prezydent. Poprzednicy byli wciągani w wir polityki albo przypinali ordery. W nagrodę zaufanie do prezydenta rzadko spada poniżej 70 proc. (w czerwcu wyniosło nawet 77). Inni są daleko w tyle. Jego druga kadencja – z Platformą czy bez – jest niemal pewna.” -- RESZKA O SEZONIE POLITYCZNYM: “Stulecie wybuchu I wojny światowej jest bardzo à propos tego, co dzieje się w naszej polityce. Trwa ciężki ostrzał pozycji przeciwnika, jest dużo wielkich bojowych słów. Ale front przesuwa się ledwie o kilka metrów: to w lewo, to w prawo. Żadna z dużych armii ani nie wygrała, ani nie przegrała. Za zwycięzcę sezonu może się uznać prezydent. Bronisław Komorowski zwycięża, bo się nie bije.” -- RESZKA: KACZYŃSKI PRZEGRAŁ Z PREMIEREM, KTÓRYM POLACY SĄ CORAZ BARDZIEJ ZNUDZENI: “Ani jedni, ani drudzy nie mieli więc szczególnych powodów do radości. Kaczyński – jak by nie patrzeć – przegrał kolejne wybory w życiu. W dodatku przegrał z premierem, którym Polacy są już coraz bardziej znudzeni.” -- RESZKA O ŁATWYCH DLA PO WYBORACH EUROPEJSKICH: “Dla PO zaś wybory do PE są jednym z najlepszych ringów do walki z konkurentami. Platforma jest europejska, to rząd odpowiada za politykę zagraniczną, Tusk nie tylko lansuje się w Brukseli, ale i realnie załatwia z budżetu UE duże pieniądze dla Polski, to jego ludzie są tam komisarzami i mogą po- ciągać za sznurki. Skończyło się jednak czymś na kształt remisu.” -- RESZKA ODNOSI SIĘ DO TEKSTU MIGALSKIEGO NA 300: “Wśród mniejszych graczy zapanowały tendencje integracyjne. Marek Migalski stawia tezę, że mali boją się klęski w zbliżających się wyborach samorządowych. Stąd stara- ją się jak najszybciej przykleić do kogoś dużego (PO lub PiS) lub dobrze ustawionego w terenie (SLD lub PSL). Polska Razem i Solidarna Polska już podpisały odpowiednią deklarację o jedności z PiS (news tego weekendu). Tyle że diabeł tkwi w szczegółach, więc lepiej niczego jeszcze nie przesądzać.” -- RESZKA O ZYSKACH POSZERZONEGO PIS-U: “poszerzony PiS tylko na tym zyska. Będzie większą i ciekawszą partią. To da jej przewagę nad Platformą – która jest znudzona i przetrzebiona.” -- POSŁOWIE PO BOJĄ SIĘ NAWET MYŚLEĆ O PLATFORMIE BEZ TUSKA: “Tusk dobrze porusza się na europejskich salonach. Rządzi tak długo, że nabrał już doświadczenia i to od niego mogą się uczyć przywódcy innych krajów. Ma dobrą prasę, świetne stosunki z Angelą Merkel. Polska uchodzi za kraj stabilny, niezły gospodarczo. Gdyby realnie otrzymał taką ofertę, nie miałby prawa odmówić. W Polsce dostałby za to brawa (nawet od PiS i SLD). Pytanie, co wtedy z partią? Przeszedłem się niedawno po Sejmie, by porozmawiać o tym z posłami PO. – PO bez Tuska, robicie takie ćwiczenie intelektualne? – pytałem. Nie robią. Boją się nawet o tym pomyśleć.” -- RESZKA O KORWINIE: W PRZYSPIESZONYM TEMPIE POWTARZA DROGĘ PALIKOTA: “NP w przyspieszonym tempie powtarza drogę Palikota. W przyspieszonym, bo JKM okazał się być jaskiniowcem, który bija europosłów oraz jeździ do PE, by dzielić się uwagami o Murzynach i demonstrować poparcie dla Kremla. Po NP zostanie niebawem tylko wstydliwe wspomnienie. Gowin miał rację, że nie zawiązał z tymi ludźmi sojuszu.” -- ROSYJSKIE ŚLEDZTWO NIE BĘDZIE UCZCIWE- pisze z wschodniej Ukrainy Paweł Pieniążek: “jeśli kilka dni po tej tragedii nikt nie jest w stanie odpowiednio zabezpieczyć miejsca zdarzenia – to o żadnym rzetelnym śledztwie nie może być mowy.” -- FRAGMENT ROZMOWY Z JERZYM PILCHEM O OPERACJI MÓZGU W TERAPII CHOROBY PARKINSONA- rozmawia Katarzyna Kubisiowska : “W Warszawie operował mnie profesor Henryk Koziara, świetny neurochirurg. W szpitalu nasłuchałem się przeróżnych historii. Np. o kobiecie, której usunięto zmianę nowotworową w mózgu. Operacja poszła gładko, nic nie uszkodzili. Ale gdy się z narkozy wybudziła, pytana o nazwisko, milczała. W pewnym momencie, ku zgrozie zebranych, zaczęła płynnie mówić po angielsku. Lekarzowi nie zgadzała się ta wzmożona eksploatacja angielszczyzny. Czyli: dalej nie wiadomo, gdzie w tym mózgu co jest i za co odpowiada. Potem ta kobieta musiała wykonać heroiczną pracę nad powrotem do języka polskiego. - Zaraz, zaraz, ale wcześniej uczyła się angielskiego? - Taki cud to nie jest, bo jakby nie umiała i nagle zaczęła swobodnie mówić po angielsku, to wszyscy zapisalibyśmy się na taką operację albo – najlepiej – na trzy, bo trzy obce języki są w dzisiejszych czasach potrzebne.” GAZETA POLSKA -- MARCIN WOLSKI W TEKŚCIE LOCKERBIE-SMOLEŃSK-GRABOWO: “lemingowi i że padną pytania, na które nie wolno im udzielić odpowiedzi. Po paru dniach zaczęli po staremu mataczyć, ale jakoś bez przekonania. Argument, że 10 kwietnia „Ruskie” nie mogli tego zrobić, bo im się to nie kalkulowało, pryska jak bańka mydlana, a łatwowierność premiera, który oddaje najważniejsze śledztwo w polskiej historii w ręce potencjalnych sprawców, staje się oczywistym przestępstwem. Ciekawe, czy jako „prezydent” Zjednoczonej Europy Tusk zaproponowałby dziś takie samo rozwiązanie? I przybił „żółwika” z Putinem?” -- MARCIN WOLSKI DO KORWINA: “Czy pan Korwin Mikke wyśle “żołnierzom wyklętym” z Doniecka depeszę gratulacyjną?” -- ANTONI MACIEREWICZ: “Nawet dziś tych ludzi nie stać na minimum uczciwości i z mozołem rozprawiają o zbrodni donieckiej tak, jakby nie było zbrodni smoleńskiej. Stali się pojętnymi uczniami Urbana”. -- JESZCZE MACIEREWICZ: “Wiemy już, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Mamy materiał dowodowy w tej sprawie. Ale równolegle strona rosyjska i jej zwolennicy prezentują swój „materiał dowodowy”. W efekcie społeczeństwo jest dezorientowane. To, co stanie się z zobiektywizowaną prawdą sankcjonowaną przez państwo, jego wymiar sprawiedliwości, zależy od polityki, propagandy, przemocy, a nie od materiału dowodowego. Obawiam się, by w sprawie zbrodni donieckiej społeczność międzynarodowa nie weszła na tę samą drogę”. -- ZAGADKI W SPRAWIE OSTRZEŻENIA INTERPOLU: “Po ostatnim zamachu terrorystycznym rosyjskich sił na malezyjski samolot pasażerski warto przypomnieć okoliczności z 10 kwietnia 2010 r. W tym kontekście interesujące jest ostrzeżenie o możliwości przeprowadzenia akcji terrorystycznej przeciwko samolotowi z kraju UE. Polska policja i służby specjalne uzyskały ją kilkanaście godzin przed wylotem prezydenta Lecha Kaczyńskiego na uroczystości w Katyniu. Podjęcie przez służby specjalne podstawowych działań profilaktycznych mogło zapobiec tragedii smoleńskiej. (...) 9 kwietnia 2010 r. warszawskie Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji otrzymało informację z biura SIRENE w Czechach o zagrożeniu uprowadzenia z jednego z lotnisk na obszarze UE samolotu w kierunku Iraku.” -- JAN PARYS: “Obserwując reakcje liderów państw zachodnich na zestrzelenie samolotu malezyjskiego, mam wrażenie, że bajka o fleciście, który grając na instrumencie, wyprowadził z miasta szczury najpierw w pole, a potem do rzeki, gdzie się potopiły, stała się faktem. Flecistą, który hipnotyzuje polityków zachodnich, jest Władimir Putin.”