Relacja Live

20.07.2014

10:41

ANALIZA MIGALSKIEGO: Polityczny krajobraz po porozumieniu prawicy

Wczoraj dokonało się tzw. zjednoczenie prawicy. Piszę „tak zwane”, bowiem nie tyle jest to zjednoczenie, co raczej wchłonięcie SPZZ i PRJG przez PiS. Jak na polskie warunki proces ten przebiegł nad wyraz szybko i sprawnie. Na razie wiemy niewiele o zasadach, na jakich się on dokonał. Do publicznej wiadomości dotarł jedynie oficjalny dokument, który można streścić w jednym zdaniu: „Ludzie Gowina i Ziobro dostaną miejsca na listach PiS do samorządu i Sejmu, w zamian za rezygnację obu polityków ze startu w wyborach prezydenckich”. Kto na owym zjednoczeniu zyskuje, a kto traci?

Zyskuje – i to bezapelacyjnie – Jarosław Kaczyński i PiS. Właśnie pozbył się politycznej konkurencji, która w ostatniej elekcji pozbawiła go wygranej nad PO. Nie całe bowiem 7%, które łącznie padły na SPZZ i PRJG stałyby się łupem PiS, ale na pewno wystarczyłoby tych głosów, by odnieść zwycięstwo nad Donaldem Tuskiem i jego partią. Ten problem ma już dziś Kaczyński z głowy – w przyszłorocznej elekcji prezydenckiej i parlamentarnej nikt (prócz KNP) nie będzie mu już odbierał na prawicy głosów.

Szczególnie ważne było to w odniesieniu do wyborów głowy państwa. Prawie oczywiste jest, że wygra je Bronisław Komorowski i lider PiS nie kwapił się do wzięcia w nich udziału. Ale wystawienie profesora Glińskiego czy Krasnodębskiego mogłoby spowodować, że wynik takiego kandydata PiS byłby dramatycznie słaby, gdyby wystartowali także Gowin i Ziobro. Miałoby to fatalny wpływ na elekcję do Sejmu, która odbędzie się zaledwie w 4 miesiące po prezydenckiej. W takiej sytuacji Kaczyński rozważał nawet swój start, choć wcale mu się nie uśmiechało przegrać z BK po raz drugi (tym razem zresztą bardziej boleśnie, niż przed 5 laty). Dziś lider PiS nie ma już tego problemu – kogokolwiek wystawi w walce o żyrandol,  zdobędzie on między 20 a 30 procent i zajmie na pewno drugie miejsce. To zaś dobrze dla PiS ustawi jesienną elekcję do Sejmu w 2015 roku, w której ugrupowanie Kaczyńskiego będzie faworytem.

Zyskują także Gowin i Ziobro – ich alternatywy do właśnie zawartego porozumienia wyglądały nędznie. Ten pierwszy mógł co prawda jeszcze pójść na współpracę z PSL, narodowcami czy Korwinem, ale wszystkie te opcje (zwłaszcza dwie ostatnie) narażałyby go na śmieszność. W jeszcze gorszej sytuacji był Ziobro – jemu pozostawało  już tylko flirtowanie z Ruchem Narodowym. Z tego punktu widzenia fakt, że załapali się na statek PiS, wygląda na najlepsze, co ich mogło spotkać. Zwłaszcza dla nich osobiście, bo na pewno wynegocjują dla siebie dobre miejsca na listach u Kaczyńskiego (zresztą ich osobista popularność zapewniłaby im mandat z każdego miejsca). Gorzej już jednak sprawa wygląda dla działaczy obu partii – w sensie faktycznym bowiem, SPZZ i PRJG przestały istnieć i dziś nikt nie zagwarantuje politykom tych partii, że w zjednoczonym obozie PiS nie zginą. Cóż z tego, że wspólnie –pod wodzą króla Jarosława - oblegają zamek złego Donalda, jeśli przez przypadek, w środku nocy, mogą się przewrócić i nadziać na swój miecz? I to pięć razy. W dodatku od tyłu. Bo – jak usłyszeliśmy – podobno Gowin i Ziobro wynegocjowali dla swoich ludzi (wspólnie) 10 miejsc biorących. Ale co to znaczy (bo przecież nie oznacza to 10 jedynek – na to Kaczyński na pewno by się nie zgodził)? Czym będą „miejsca biorące” w sytuacji, gdy lud pisowski będzie głosował na listę, na której na drugim czy trzecim miejscu znajdą się „zdrajcy” od Ziobry czy Gowina? Może ów lud nie wskazywać ich na liście i z 10 biorących miejsc, zrobi się nagle 5, czyli Gowin, Ziobro i trzech szczęśliwców z ich partii, którzy przetrwają wybory i wezmą mandaty poselskie.

Zyskuje również… Janusz Korwin – Mikke. W obliczu owego zjednoczenia, w którym nie ma za grosz idei, a jest jedynie chęć odsunięcia Tuska od władzy i przetrwanie poszczególnych polityków, JKM jawić się będzie części wyborców – znów – jako jedyny, który jest wierny swoim poglądom. Wszak duża część działaczy i wyborców - zwłaszcza PRJG - nie załguje na „socjalistyczny PiS”, i wybierze właśnie wolnorynkowego Korwina. Okazuje się bowiem, że cała prokapitalistyczna retoryka Gowina zniknęła nagle, gdy tylko pojawiła się perspektywa zyskania mandatu z ramienia obozu, którego etatystyczny program krytykował jeszcze w maju. Przewiduję więc nie tylko zyski wyborcze JKM, ale także przejmowanie części struktur i działaczy. W obliczu ciężkich dla niego wyborów samorządowych, to manna z nieba dla KNP.

A kto traci na tym dealu trzech partii?

Po pierwsze Platforma Obywatelska. Oczywiście, że wczorajsze zjednoczenie nie oznacza gwałtownego skoku popularności PiS, ale zwycięstwo buduje się właśnie takimi małymi krokami. Kaczyński nigdy jeszcze nie był tak bardzo podobny do chwalonego przez siebie Orbana, jak właśnie dzisiaj. Potrafił dwa małe strumyki doprowadzić do swojej rzeki. I dostanie za to premię. Nie dużą i nie od razu, ale jednak zdecyduje ona o tym, że odniesie w przyszłorocznych wyborach do Sejmu zwycięstwo nad PO. Nie musi to do razu oznaczać, ze będzie rządził, bo na dziś bardziej prawdopodobny jest wspólny gabinet pokonanej PO z PSL i SLD. Jednak krok do zwycięstwa nad PO został zrobiony. I Tusk świetnie o tym wie.

Tracą również ludzie ze struktur PRJG i SPZZ – nawet jeśli zostaną objęci umową i znajdą się na listach, zostaną przykryci czapkami przez pisowców. W czasie przygotowań do wyborów będą sekowani przez pisowski aparat, a w czasie wyborów zostaną odrzuceni przez pisowski elektorat, który będzie stanowił 90% wszystkich wyborców tej listy. Prawdopodobnie ostaną się tylko ci, którzy zostaną przez wyborców wspólnej listy rozpoznani, jako ci, którzy nie za bardzo atakowali Prezesa i Partię. Czyli raczej osoby pokroju Pawła Kowala czy Tadeusza Cymańskiego, niż Arkadiusza Mularczyka czy Krystyny Iglickiej. Przetrwanie we wspólnym obozie, przeżycie w nim, będzie niezwykle trudne dla ogromnej części tych, którzy jeszcze do dzisiaj zostali przy Ziobrze i Gowinie. Dlatego można się spodziewać kilku mniej czy bardziej spektakularnych odejść z obu partii.

Przegrał również…Kura, czyli Jacek Kurski, którego pięć minut trwało dokładnie tydzień. Po owym tygodniu może znów wracać na urlop od polityki. Dlaczego? Bo przed tygodniem nie wytrzymał i sam pobiegł na pisowski konwent, wkurzając tym swoich kolegów z SPZZ. Jego ruch został przez nich potraktowany jako zdrada i przedkładanie własnych interesów ponad interesy partii. Dziś nikt od Ziobry nie będzie walczył o miejsce dla Kurskiego, a na sympatię swoich dawnych druhów z PiS chyba będzie musiał długo pracować. Zwłaszcza na Pomorzu. Chyba że kaprys Prezesa uczyni go politykiem istotnym w poszerzonym PiS-ie.

Wczoraj dokonał się ważny akt w polskim życiu społecznym – nie przesądza on o niczym, ale uprawdopodabnia zwycięstwo PiS nad PO. Wzmacnia także bipolarność polskiego systemu partyjnego. Tę bipolarność, z którą walczyli Ziobro i Gowin. Porażka ich projektów politycznych odbywa się w złym stylu – obu politykom nie dano nawet możliwości przemówienia na zjednoczeniowej konwencji. To pokazuje, jak ciężkie warunki spotkają ich w PiS. Ale to już ich problem. Przetrwają. Będą czekać na coś, co już od nich nie jest zależne. Na implozję wewnątrz PiS lub PO. Jednak na chwilę obecną dominacja Tuska i Kaczyńskiego została potwierdzona. Na scenie politycznej pozostały więc te dwie wielkie partie, jednocząca się lewica, PSL i KNP. Tak wygląda krajobraz partyjny od wczoraj.


13:55

IDF w przemyślany i spójny sposób pokazuje cele operacji "Protective Edge" w mediach społecznościowych

Sukces izraelskiej operacji w Strefie Gazy zależy także od tego, czy będzie ją rozumieć międzynarodowa opinia publiczna. Sztabowcy IDF (Israeli Defence Forces) doskonale zdają sobie sprawę, że w dzisiejszych warunkach prowadzenie ofensywy informacyjnej w internecie jest niemal tak samo istotne jak obrona Izraela za pomocą systemu Iron Dome czy ataki na instalacje Hamasu w Strefie Gazy. W trakcie operacji "Protective Edge" IDF prowadzi wielowątkową kampanię w mediach społecznościowych, która ma pokazać światowym odbiorcom, co tak naprawdę się dzieje i uzmysłowić, jak działa Hamas w tym konflikcie.

IDF stosuje wszystkie metody, używane od dawna w kampania politycznych - infografiki, wpisy na blogach, wiralne klipy, "fact checks" i tak dalej. Stosowane dziś środki to także udoskonalenie tych stosowanych w 2012, gdy Izrael prowadził operację "Pillar of Defense". Jak wtedy pisaliśmy na 300, IDF czerpał z najnowszych sieciowych trendów, publikując materiały związane z tamtym konfliktem. Teraz kampania w internecie izraelskich sił zbrojnych jest jeszcze bardziej spójna i jeszcze lepiej przemyślana. W bardzo skuteczny sposób pokazuje różnice pomiędzy działaniami IDF a strategią Hamasu.

Po pierwsze, IDF tłumaczy cele całej operacji, przede wszystkim przy pomocy infografik.








Publikowane są także zdjęcia z działań wojskowych.



IDF pokazuje jak działa Hamas za pomocą zdjęć z pola walki.





IDF przygotowuje także krótkie klipy objaśniające taktykę Hamasu, który używa cywili jako "żywych tarcz".



Stosowane są także znane z kampanii politycznych "prośby o retweet" materiałów informacyjnych.







Ministerstwo spraw zagranicznych Izraela przygotowało także krótki filmik mający pokazać, jak wygląda codzienność mieszkańców kraju (w zestawieniu z życiem w innych miastach na świecie). Komunikat to "Stop Hamas".

http://youtu.be/lTpKQffoEAU

Co więcej, komunikaty IDF tłumaczone są na różne języki, tak by jeszcze bardziej zwiększyć zasięg całej kampanii.







IDF pokazuje też jak dba o unikanie ofiar wśród ludności cywilnej.







IDF ma też swój blog, gdzie prezentowane są dłuższe materiały i wypowiedzi.





Publikowane są także podsumowania kluczowych momentów operacji, z naciskiem na liczbę rakiet wystrzelonych przez Hamas.



Kampania prowadzona przez IDF w mediach społecznościowych jest bardzo kompleksowa. W przejrzysty sposób pokazuje taktykę Hamasu, cele IDF oraz całe środowisko, w którym odbywa się operacja "Protective Edge". W współczesnych warunkach tego typu działania są konieczne, aby dotrzeć z własnymi informacjami i punktem widzenia do światowej opinii publicznej. Jest to bardzo spójna, bardzo przemyślana kampania, która stanowi jeden z filarów całej globalnej strategii informacyjnej Izraela w tym konflikcie.


16:38

Mocna krytyka Obamy w amerykańskich mediach za reakcję po zestrzeleniu MH17

Zestrzelenie malezyjskiego boeinga i kryzys relacji z Rosją to teraz najważniejszy temat w amerykańskiej dyskusji politycznej. Drugim jest izraelska operacja w Strefie Gazy i jej konsekwencje. Dopiero na dalszych miejscach znajdują się amerykańskie sprawy wewnętrzne, jak kryzys na granicy z Meksykiem. Jednak ton komentarzy dotyczących tego jak zachowuje się prezydent nie jest dla niego korzystny.

Być może dlatego administracja Obamy w ciągu ostatnich godzin wzmocniła i usztywniła swoje stanowisko wobec Rosji, ale bez wskazywania konkretnych, dalszych kroków wobec Putina. John Kerry wystąpił dziś we wszystkich pięciu najważniejszych niedzielnych programach publicystycznych. To najlepszy sygnał pokazujący, że Biały Dom - przede wszystkim w sensie politycznym - traktuje sytuację bardzo poważnie. Przekaz Kerry'ego był prosty: USA są przekonane, że system Buk z którego zestrzelono MH17 pochodził z Rosji, a separatyści byli szkoleni przez Rosjan. O tych wnioskach administracji pisze też Wall Street Journal.

Jak stwierdził dziś Kerry, jest to "moment prawdy", czy też "moment krytyczny" dla Rosji. Zapowiedział też, że już wkrótce Obama będzie rozmawiał z prezydentem Putinem sprawie. Dodał też, że to co dzieje się na miejscu katastrofy jest "groteskowe" i sprzeczne ze wszystkimi oficjalnymi deklaracjami strony rosyjskiej.

Kerry stwierdził też, że USA rozważają teraz wszystkie opcje, poza wysłaniem na terytorium Ukrainy żołnierzy amerykańskich. Sekretarz stanowczo wykluczył podjęcie przez USA działań militarnych na terenie Ukrainy w związku z nowym etapem kryzysu.

Ale te wszystkie zapewnienia nie zmieniają faktu, że kolejny kryzys w relacjach z Rosją jest też oceniany w szerszym kontekście, i to bardzo negatywnie dla całej administracji. Wpływowy amerykański dziennikarz CNN John King wprost określił dziś całą politykę zagraniczną Obamy jako "reaktywną". To stwierdzenie pojawia się od wielu miesięcy w odniesieniu do tego, co robi (albo raczej czego nie robi) prezydent USA. Publicysta konserwatywnego National Review Charles C. W. Cooke wprost nazywa jego zachowanie "zawstydzającym". Obama jest najmocniej krytykowany za to, że w obliczu kryzysu międzynarodowego nie zmienił swoich planów i cały czas odbywał spotkania w kampanijnym stylu.

Nawet "New York Times" zwraca uwagę na kontrast pomiędzy szokującymi wiadomościami ze wschodniej Ukrainy a działaniami prezydenta, który mówił w ostatnich dniach np. o inwestycjach w infrastrukturę drogową w serii publicznych wystąpień na terenie USA. Obama wziął udział także w dwóch spotkaniach z bogatymi darczyńcami w Nowym Jorku.  Jak bronią się przedstawiciele administracji, nagłe zmiany w harmonogramie byłby odczytane jako zbyt alarmujące przez opinię publiczną, ale wydaje się, że ta argumentacja nikogo nie przekonuje.

Dla prezydenta kluczowe będą najbliższe dni. Jeśli jednak nic się nie zmieni, to  reakcja na kryzys wokół MH17 będzie dla dziennikarzy w USA - nie wspominając o Republikanach - kolejnym dowodem na polityczną słabość Obamy w sprawach międzynarodowych.

fot. White House


20:33

OBRAZ DNIA: Miller: w Smoleńsku nie było rakiety, Wroński: Gowin z PiS na prezydenta?, PSL z pakietem ustaw do samorządu

-- ZBIGNIEW BUJAK DZIŚ O 23:30 będzie gościem Grzegorza Miecugowa w TVN24.

-- JUTRO RANO:
7:15 Janusz Piechociński - Sygnały Dnia PR1,
7:40 Leszek Miller - Gość Poranka TVP Info,
8:00 Zdzisław Krasnodębski - Polska na Dzień Dobry TV Republika,
8:15 Stanisław Koziej - Sygnały Dnia PR1.

-- W NAJBLIŻSZYM TYGODNIU: Od wtorku 4-dniowe posiedzenie Sejmu - ostatnie przed wakacyjną przerwą, we wtorek także nowy pełnomocnik rządu ds. równego traktowania.

-- PONIEDZIAŁKOWA WYBORCZA O NARADZIE PSL: “Rozmówcy z PSL dementują pogłoski, że gdyby premier Tusk objął stanowisko szefa Rady Europejskiej, PSL domagałby się przyspieszonych wyborów. Na wczorajszej konferencji prasowej Piechocińskiego zapewniał, że nawet po odejściu lidera jednej z formacji koalicja PO-PSL będzie trwała "dla stabilności państwa". - Każdy w Polsce dzisiaj rozumie, jak bardzo stabilna, przewidywalna władza jest nam potrzebna - dodał. - PSL nie ma żadnego wpływu na przyspieszone wybory, do samorozwiązania Sejmu potrzebne są głosy PO i PiS. Jeśli Donald Tusk uzna, że to mu się bardziej opłaca, to to zrobi - mówi nam polityk PSL”.

-- DALEJ AGATA NOWAKOWSKA W GW: “Ludowcy chcą na wybory samorządowe pójść z pakietem ustaw korzystnych dla rolników i wsi (mówi o nich w wywiadzie wyżej Adam Jarubas). W poniedziałek, podczas spotkania koalicyjnego, ludowcy chcą omówić ten pakiet z PO. - To także propaganda mająca wzmocnić Piechocińskiego przed Radą Naczelną 26 lipca. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Koalicja spotyka się co poniedziałek, o tych projektach mówimy od dawna, w przypadku np. zakazu prywatyzacji Lasów Państwowych od dawna mamy poparcie PO, nad projektem pracuje komisja nadzwyczajna w Sejmie - mówi poseł PSL”. http://wyborcza.pl/1,75248,16353565,PSL_nie_bedzie_domagalo_sie_przyspieszonych_wyborow_.html

-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI W DZIŚ WIECZOREM TVP INFO: Liczę, że na tym posiedzeniu, prokurator generalny i szef MSW odpowiedzą w Sejmie na pytania o aferę podsłuchową.

-- DALEJ PIECHOCIŃSKI: Potrzebna informacja prokuratora generalnego przed Sejmem na temat przeszukań w biurach, m.in. Jana Burego.

-- PIECHOCIŃSKI O AWANSIE EUROPEJSKIM TUSKA: Chciałbym, żeby Polska wywalczyła szefostwo Rady Europejskiej.

-- PAP: NA POCZĄTKU SIERPNIA KANDYDAT PIS NA PREZYDENTA WARSZAWY: “- Jak na poważną partię przystało Prawo i Sprawiedliwość, uruchomiło procedury, które mają wyłonić kandydata. Na razie nie mówimy jeszcze o personaliach, wszystko ma swój czas - podkreślił poseł Mariusz Antoni Kamiński. Wcześniej politycy PiS w nieoficjalnych rozmowach wskazywali nazwiska posła Jacka Sasina lub prof. Piotra Glińskiego jako możliwych kandydatów”.

-- NOWACKA MIAŁA BYĆ KANDYDATEM TWOJEGO RUCHU?: “Kandydatem Twojego Ruchu w wyborach na prezydenta stolicy będzie najprawdopodobniej rzecznik ugrupowania poseł Andrzej Rozenek. Janusz Palikot powiedział PAP, że Rozenek będzie kandydował, o ile nie dojdzie do innych ustaleń w czasie rozmów z SLD. Wcześniej mówił, że partia rozważa trzy kandydatury: ‘jedną kobiecą, dwie męskie’. Niektórzy politycy TR wskazywali, że może chodzić o Barbarę Nowacką córkę Izabeli Jarugi-Nowackiej, która zginęła w katastrofie smoleńskiej”.

-- GOWIN BĘDZIE NAMAWIAŁ DO STARTU PONCYLJUSZA ALBO KOWALA: “Zarówno Solidarna Polska jak i Polska Razem Jarosława Gowina czekają z decyzją ws. startu w Warszawie na wyniki uzgodnień z PiS. Obie partie rozmawiają z partią Jarosława Kaczyńskiego na temat współpracy w ramach konsolidacji prawicy. Jeśli rozmowy się nie powiodą, Gowin - jak powiedział PAP - będzie namawiał do startu działaczy PR: Pawła Poncyljusza lub Pawła Kowala. Z kolei SP w przypadku fiaska rozmów z PiS zamierza porozumieć się z innymi ugrupowaniami prawicowymi i dopiero wtedy podjąć decyzję”. http://pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=kraj&idNewsComp=&filename=&idnews=171746&data=&status=biezace&_CheckSum=802174270

-- PAWEŁ WROŃSKI W JUTRZEJSZEJ GAZECIE WYBORCZEJ: “To Kaczyński teraz będzie dyktował warunki i jest największym beneficjantem sytuacji. Stracił groźnego konkurenta w wyborach prezydenckich - Zbigniewa Ziobrę, a zyskał świetnego kandydata - Jarosława Gowina”.

-- DALEJ WROŃSKI: “Jarosław Kaczyński jak ognia boi się kolejnej klęski w wyborach prezydenckich, a na taką w rywalizacji z Bronisławem Komorowskim w 2015 r. się zanosi. To mogłoby pogorszyć szanse jego partii w wyborach parlamentarnych. Czym innym jednak byłaby porażka Gowina, który przy okazji mógłby uzyskać dobry wynik wyborczy. To mogłoby wręcz zachęcić, a nie zniechęcić do głosowania na PiS. Były prominentny polityk PO ma szanse przyciągnąć w wyborach prezydenckich tych, których do tej pory Kaczyński odpychał - konserwatystów niechętnych PiS-owskiemu radykalizmowi, a także zniechęconych wyborców PO. Gowin mógłby też skutecznie zablokować Janusza Korwin-Mikkego, trafiając do przedsiębiorców i zwolenników liberalnego podejścia do gospodarki, którym nie podoba się lewicowość, etatyzm i prozwiązkowość Kaczyńskiego”.

-- GOWIN DLA WPOLITYCE.PL: “Donald Tusk na pewno przeraził się tym wczorajszym porozumieniem, bo ono zdecydowanie zwiększa szanse na zwycięstwo prawicy w roku 2015 r. Nie wykluczam zatem, że premier będzie próbował skrócić czas na wewnętrzną integrację, doprowadzając do przedterminowych wyborów. W ucieczkę do Brukseli nie bardzo wierzę, bo wydaje mi się, że jego kandydatura nie jest traktowana serio”. http://wpolityce.pl/polityka/205837-jaroslaw-gowin-dla-wpolitycepl-donald-tusk-przerazil-sie-wczorajszym-porozumieniem-prawicy-nasz-wywiad

-- LESZEK MILLER W FPF O JEDNOCZENIU PRAWICY: Nie zaczęli od programu, tylko od personaliów. My rozmowy z Twoim Ruchem zaczęliśmy od sprawdzenia, czy możemy się dogadać, jeśli chodzi o program.

-- MILLER O SYTUACJI, W KTÓREJ TUSK ZOSTAŁBY SZEFEM RADY EUROPEJSKIEJ: Wolałbym wybory, ale nie musiałoby do nich dojść, gdyby koalicja wypromowała nowego polityka na premiera.

-- MILLER O KANDYDACIE NA PREMIERA Z PO: Widzę tam kandydata, ale nie chcę my zaszkodzić. Miller zbył pytanie o Ewę Kopacz, przy pytaniu o Sikorskiego zaczął się śmiać, co Werner zinterpretowała, jako przyznanie, że Millerowi chodziło o niego.

-- MILLER O SWOIM KANDYDOWANIU NA PREZYDENTA: Takie próby są poza mną.

-- MILLER: NIKT NIE WYSTRZELIŁ ŻADNEJ RAKIETY ŻEBY ZESTRZELIĆ POLSKI SAMOLOT LECĄCY DO SMOLEŃSKA. Takie porównanie jest po prostu hańbiące.

-- PLATFORMA WAHA SIĘ WS. POWOŁANIA KOMISJI DS. LIKWIDACJI WSI: “O tym, czy komisja powstanie zdecydują głosy Platformy. Szef klubu PO Rafał Grupiński powiedział, że jeśli punkt dotyczący powołania komisji śledczej ostatecznie znajdzie się w porządku obrad, wówczas klub podejmie decyzję o ewentualnym wsparciu dla tego przedsięwzięcia. On sam ma wątpliwości w tej sprawie. - Nie bardzo wierzę w skuteczność takiej komisji, natomiast bez wątpienia uczynki pana Macierewicza i ich konsekwencje polityczne powinny zostać zbadane. Komisja musiałaby, ze względu na temat, pracować przez większość czasu w trybie tajnym, trudno więc przewidywać, że jakiekolwiek efekty jej pracy mogłyby ujrzeć światło dzienne - ocenił Grupiński”. http://rp.pl/artykul/738665,1127111.html

-- KORWIN MIKKE WYPROSZONY ZE STUDIA TVP INFO: “Politycy zaproszeni do programu TVP Info ‘Woronicza 17’ zapowiedzieli, że nie wejdą do studia, jeśli będzie w nim Janusz Korwin-Mikke. Z tego powodu stacja wycofała zaproszenie dla lidera Nowej Prawicy (...) Jak wynika jednak z naszych informacji w charakteryzatorni stacji doszło do awantury. Polityk dowiedział się już po nałożeniu makijażu, że politycy innych ugrupowań nie wejdą do studia razem z nim. - Alternatywą było: albo Tomasz Sekielski zrobi wywiad z Korwin-Mikkem, albo wystąpi reszta polityków bez niego - mówi ‘Rz’ rzecznik TVP Jacek Rakowiecki”. http://rp.pl/artykul/1115675,1127102-Korwin-Mikke-wyproszony-z-TVP-Info--Bojkot-JKM.html

-- KALISZ, TUSK I PAWLAK WŚRÓD POSŁÓW Z NAJNIŻSZĄ FREKWENCJĄ OBECNOŚCI: “Ponad 3700 głosowań odbyło się podczas 71 posiedzeń Sejmu obecnej kadencji. Ryszard Kalisz, Donald Tusk, Waldemar Pawlak, Grzegorz Napieralski i Adam Hofman znaleźli się wśród posłów z najniższą frekwencją w głosowaniach”. http://pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=kraj&idNewsComp=&filename=&idnews=171768&data=&status=biezace&_CheckSum=-2083957378

-- W SEJMIE MAREK BELKA PRZEDSTAWI SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI NBP W 2013 ROKU. Sejm publikuje pełną treść wystąpienia: http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/DA4E10027AE0168AC1257D190025FF81/%24File/2419-001.pdf

-- SIKORSKI DLA “WELT AM SONNTAG”- wówi Julii Szyndzielorz: “Nie możemy odwracać dalej odwracać wzroku od tego, co dzieje się na Ukrainie (...) Europa zrobiła za mało, żeby wpłynąć na postawę Rosji w różnych fazach konfliktu”. http://welt.de/politik/ausland/article130348750/Wir-koennen-nicht-laenger-wegsehen.html

***

FAKTY TVN

-- NIEZABEZPIECZONE SZCZĄTKI ZESTRZELONEGO SAMOLOTU.

-- JACENIUK PROSI ŚWIAT O WOJSKOWE WSPARCIE - prorosyjscy separatyści przejęli czarne skrzynki.

-- WERNER: PSL gotowe na wszystko, nawet na Tuska w Brukseli, nawet na innego premiera, nawet na wcześniejsze wybory.

-- WŁADZE PSL Z CAŁEGO KRAJU ZJECHAŁY DO WARSZAWY. BURY: Mamy potrzebę porozmawiać sobie.

-- ROZMOWY ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI TRWAŁY PONAD 5 GODZIN.

-- NAJWAŻNIEJSZE TEMATY TO SCENARIUSZ NA EWENTUALNE WCZEŚNIEJSZE WYBORY I WYJAZD TUSKA DO BRUKSELI.

-- ARLETA ZALEWSKA: Ludowcy uważają, że scenariusz zamiany fotela szefa rządu na fotel szefa Rady Europejskiej jest prawdopodobny.

-- PIECHOCIŃSKI: Pawlak 7 lat temu nie zawierał koalicji z Tuskiem, tylko PSL z PO.

-- KOSINIAK-KAMYSZ: O samorozwiązaniu Sejmu już nie PSL jest najważniejszy, tylko dwie największe partie (...) Na rządzie nie było dyskusji o wyjeździe Tuska do Brukseli.

-- JARUBAS: Dyskusja o różnych wariantach, wobec tych dynamicznych scenariuszy, które się dzieją, jest potrzebna.

-- ZALEWSKA: Do próby sił w PSL jednak nie dojdzie.

-- ZIOBRO: Piechociński wie, że Tusk nie ma szans na Brukselę. To wewnętrzna rozgrywka i na użytek propagandy.

-- JUTRO O 20:00 KOALICYJNE SPOTKANIE W KPRM. http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/psl-gotowe-na-wszystko-nawet-na-innego-premiera,451659.html

***

WIADOMOŚCI TVP

-- PIERWSZY MATERIAŁ: Sopot, później informacje o MH17.

-- SCENARIUSZ WYBORCZY: Ludowcy idą z warunkami na spotkanie koalicyjne.

-- POSTULATY PSL: Ustawa o ochronie polskiej ziemi i o zmianie waloryzacji emerytur na system kwotowy.

-- BŁASZCZAK: PSL jest traktowane przez PO “z buta”.

***

WYDARZENIA POLSATU

-- TRZY MATERIAŁY O ZAMACHU NA MALEZYJSKI SAMOLOT.

-- PRZETASOWANIA NA SZCZYCIE. Beata Lubecka o naradzie PSL.

-- INFORMACJA O NARADZIE BYŁA ROZESŁANA SMS-EM W CZWARTEK.

-- PIECHOCIŃSKI: W czwartek tryb pilny? To spowolniony tryb.

-- BURY: To normalne spotkanie.

-- TEMATEM MIAŁ BYĆ TEŻ SCENARIUSZ PRZYŚPIESZONYCH WYBORÓW, gdyby Tusk został szefem RE.

-- KOSINIAK-KAMYSZ: Potwierdziliśmy naszą koalicję w kilku głosowaniach, tutaj nie ma żadnej zmiany.

-- ZA TYDZIEŃ RADA NACZELNA PSL.

-- PIECHOCIŃSKI: To będzie jedna z najspokojniejszych rad w historii.

-- SZEJNFELD: W PSL trwa konkurencja personalna i polityczna.

-- STRUZIK: Całe Stronnictwo zwiera szyki.


21:30

TYGODNIKI:

Kempa o Kurskim: Smutna sprawa, ścieżka VIP Burego w prokuraturze, Gowin o wolnorynkowym programie zjednoczonej prawicy
NEWSWEEK -- MICHAŁ KRZYMOWSKI O PODSŁUCHANYCH POLITYKACH PIS: „Jak wynika z zeznań Kaczmarka złożonych w prokuraturze, były mąż Katarzyny, Arkadiusz Sztylc, wynajął agencję detektywistyczną, która podsłuchiwała rozmowy telefoniczne jego ówczesnej żony. Pech chciał, że kontaktowała się ona w tamtym czasie nie tylko z agentem Tomkiem, ale także z zaprzyjaźnionymi politykami. Część jej rozmów trafiła jako dowód na sprawę rozwodową, ale część – przynajmniej według posła Kaczmarka – jest przetrzymywanych przez Sztylca”. -- DALEJ KRZYMOWSKI: „(…) Kaczmarek wskazuje, że nagrane rozmowy są w trzech różnych miejscach w Olsztynie: w piwnicy  u Sztylca, w domu jego rodziców oraz w jednej z kancelarii adwokackich. Skąd to wie? „Wiedzę na temat nagrywania osób publicznych uzyskałem od dziennikarza. Jego danych personalnych nie ujawnię. (…) Ten dziennikarz jest z redakcji Wprost”. -- MICHAŁ KRZYMOWSKI I WOJCIECH CIEŚLA O BURYM: „ Na Podkarpaciu mówią o nim „Król Jan” lub „Prezes”. CBA dwa tygodnie temu przeszukało jego dom i biuro, a nawet dom jego ojca w podrzeszowskiej Łapajówce. Nazwisko Jana Burego pojawia się w trzech prokuratorskich śledztwach rozsianych po całej Polsce.  Wiemy też, że od pewnego czasu telefon Burego był na podsłuchu”. -- FRAGMENT TEKSTU O POWIĄZANIACH BUREGO: „Bury i Janda [prezes rzeszowskiego Sądu Rejonowego] dobrze się znają. Janda chętnie odbiera telefony od posła, który dopytuje o sprawy toczące się w sądzie. Sędzia w rozmowie z nami potwierdza, że Bury interweniował w co najmniej kilku sprawach gospodarczych. (…) W listopadzie 2012 r. Bury znów informuje Jandę: kłopoty z upadłością firmy ma kolejny biznesmen, tym razem z Lubaczowa. Janda przegląda dokumenty, mówi Buremu, że sprawa jest beznadziejna. Mimo to poseł dzwoni, żeby Janda wpadł do biura PSL, bo przyjechał ów biznesmen. Janda jest zajęty, zaprasza przedsiębiorcę do siebie”. -- O WIZYTACH BUREGO W PROKURATURZE: „Najprawdopodobniej 8 listopada (prokuratura nie jest w stanie ustalić dokładnej daty przychodzi do pierwszego zastępcy prokuratura generalnego Marka Jamrogowicza. Przyprowadza ze sobą Longina W., rolnika przedsiębiorcę z Kielecczyzny, byłego szefa wojewódzkich struktur Związku Młodzieży Wiejskiej. Prokuratura z Jędrzejowa prowadzi przeciwko niemu sprawę karną, oprócz tego ma w sądzie trzy akty oskarżenia. Po wizycie posła Prokuratura Apelacyjna z Krakowa na polecenie Prokuratury Generalnej wszczyna postępowanie skargowe w sprawie W. Bada, czy śledczy z Jędrzejowa nie popełnili nadużyć. I potwierdza zasadność skargi”. -- O "ŚCIEŻCE VIP": "Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Generalnej: Jak politycy wchodzą do prokuratury? Jest tak specjalna ścieżka, VIP-owska. Nie muszę przechodzić przez biuro przepustek. Wpisuje się ich wizyty do zeszytu, więc czasem trudno jest odtworzyć dokładne daty, jeśli sekretarka ma nieporządek”. -- ALEKSANDRA PAWLICKA O JACKU KURSKIM: „W PiS mówią o nim: pajac. W Solidarnej Polsce – zdrajca”. -- PAWLICKA O ROZMOWIE KURSKIEGO Z KACZYŃSKIM: „ Z samym Jarosławem Kaczyńskim rozmawiał Kurski raz. Przez telefon. Posłowie PiS żartują, że prezes zaprosił go na kongres dopiero wtedy, gdy miał już pewność, że „Kura wróci w worze pokutnym. We włosiennicy, choć pod krawatem”. -- BEATA KEMPA O KURSKIM: „Smutna sprawa. Nie poradził sobie z porażką w życiu politycznym i prywatnym”. DO RZECZY -- JAROSŁAW GOWIN O WOLNORYNKOWYM PROGRAMIE ZJEDNOCZONEJ PRAWICY- mówi Piotrowi Gursztynowi: “Badania pokazują, że wyborcy Polski Razem na pewno mają inny profil niż wyborcy PiS. Są zdecydowanie wolnorynkowi i bez istotnego komponentu wolnorynkowego w programie zjednoczonej prawicy oni na taką listę nie zagłosują.” -- JESZCZE GOWIN: “Gdybyśmy przeszli teraz do PiS, to z całą pewnością nie pociągnęlibyśmy za sobą naszych wyborców. Chcę zadeklarować jasno: Polska Razem zachowa swoją odrębność, a jeżeli powstanie wewnętrznie zróżnicowany wielki blok prawicowy, to zrobimy wszystko, by jego program gospodarczy był możliwie najbardziej wolnorynkowy.” -- RAFAŁ ZIEMKIEWICZ O NIEZDOLNOŚCI PIS DO KOMUNIKOWANIA SIĘ Z ELEKTORATEM NIETRADYCJONALISTYCZNYM: “Problemem jest trwająca od lat niezdolność skomunikowania się z elektoratem innym niż tradycjonalistyczny. PiS, mimo upływu lat, nie zdołał oswoić lęku przed „powrotem IV RP”, jaki chaotycznym „oczyszczaniem” za pomocą CBA i policyjnych prowokacji wzbudził za czasu swych rządów w lokalnych elitach samorządowych oraz w drobnych przedsiębiorcach. Nie zdołał też skorzystać ani na rosnącym w młodym pokoleniu nowym patriotyzmie, wyrażającym się kultem żołnierzy niezłomnych, ani na rozczarowaniu tegoż pokolenia zablokowaniem awansu, biurokracją, niewydolnością państwa – politycznie konsumują je Ruch Narodowy i Kongres Nowej Prawicy, a nie największa partia opozycyjna.” -- LEWICA W POTRZASKU - pisze Antoni Dudek: “Pogodzenie interesów konserwatywnych obyczajowo wyborców SLD i młodych liberałów popierających Janusza Palikota może się okazać zadaniem karkołomnym. (...) Jak namówić tę część młodych Polaków, dla których głównym problemem jest nadmiar państwa i Kościoła w życiu publicznym, by głosowali tak samo jak zachowawczy obyczajowo oraz marzący o bezpieczeństwie socjalnym z epoki PRL wyborcy SLD? Polska lewica znalazła się w potrzasku, z którego nie wyprowadzi jej ani dobijający siedemdziesiątki Miller, ani też pozbawiony przywódczej osobowości Palikot.” -- GOCIEK I GURSZTYN O REKONSTRUKCJI: “Wprawdzie wszyscy się śmieją z jego zapowiedzi „głębokiej rekonstrukcji” (trochę zaczyna już to brzmieć jak tytuł taniego pornola), ale tym razem ponoć PDT ma dobry pomysł. Po wakacjach wywali z rządu wszystkich bezpartyjnych fachowców – różne Leny, różnych Trzaskowskich, Szczurków i innych ludzików, których nazwisk oraz imion nie pamiętają nawet ich żony i mężowie. W to miejsce wejdzie kwiat baronów PO, najpotężniejsi szefowie regionów. No, może poza Rafałem Grupińskim, ale ten ciągle trzyma ze Schetem. W każdym razie nie możemy się doczekać chwili, kiedy konstytucyjnym ministrem zostanie Bożenna Bukiewicz z Zielonnej Góry. Tak, tak – podwójne „n” musi być wszędzie. W każdym razie owi baronowie mają wraz z Donaldem wywalczyć zwycięstwo we wszystkich następnych wyborach."