Relacja Live

12.07.2014

10:17

BLOG MIGALSKIEGO: Ruchy robaczkowe prawicy to za mało na Tuska- analiza

Wiemy już, że jednoczenie się prawicy, o którym dyskutowaliśmy przez ostatnie kilkanaście dni, zakończyło się fiaskiem. Na dzisiejszym kongresie nie pojawi się Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro. Jarosław Kaczyński zdoła zebrać na sali jedynie tych, którzy i tak od dłuższego czasu towarzyszą jego partii. To źle świadczy o liderze PiS, że nie potrafi skupić wokół siebie innych sił prawicowych. Przynajmniej na razie.

Bo przecież proces jednoczenia się politycznych maluchów wokół JK jeszcze się nie zakończył. On się tak naprawdę jeszcze nie zaczął. Jego wstępną fazą jest powołanie wspólnego klubu parlamentarnego spośród dotychczasowych polityków PRJG i SPZZ. Jego jedynym celem jest wzmocnienie pozycji w nadchodzących negocjacjach tych dwóch partii z PiS. Dotychczas bowiem JK umiejętnie rozgrywał JG przeciwko ZZ, i odwrotnie. Od wczoraj będzie to trudniejsze (choć nie niemożliwe). Z tego punktu widzenia to dobry ruch (także dlatego, że powołanie klubu skutkuje większą obecnością w mediach, w debatach sejmowych, dostępem do zaplecza technicznego i organizacyjnego w postaci gabinetu, środków finansowych, auta itp.).

Ale powstanie Sprawiedliwej Polski kończy – w sensie faktycznym – istnienie SPZZ i PRJG. Ich połączenie w jeden klub nie ma żadnego sensu ideowo – programowego, a jedynie taktyczny. To zabawne, że na wspólnej konferencji prasowej JG i ZZ jako jedyny powód powstania klubu podawali chęć odsunięcia strasznego rządu Tuska od władzy i ułatwienie  tworzenia szerokiego obozu „prawicowego i niepodległościowego” (jeszcze zabawniejsze było używanie tej „Gazetopolskiej” terminologii przez JG, który – według niej – jeszcze rok temu należał był do obozu „nie-niepodległościowego”). Żadnej idei, żadnego programu. Czysta taktyka. Do czego potrzebna? Do wzmocnienia pozycji negocjacyjnych wobec PiS. Widać więc, że JK udało się połączyć prawicę. Choć na razie przeciwko sobie.

Ale żarty na bok – bo z tego punktu widzenia to niezły, choć ryzykowny ruch. Dlaczego ryzykowny? Bo Sprawiedliwa Polska jest już dziś w rurze, której jedyny koniec znajduje się na Nowogrodzkiej. JG i ZZ postawili wszystko na jedną kartę – na jak najdroższe sprzedanie się w PiS. To może przynieść spodziewane efekty – zwłaszcza, że obecnie byli ogrywani przez Prezesa i wygrywani przeciwko sobie. Ale z drugiej strony – odrzucili jakąkolwiek BATNA. Nie mają już żadnej alternatywy wobec integracji z PiS. Bo co zrobią, jeśli proces jednoczenia się nie wyjdzie? Stworzą wspólną partię? Kto na nią zagłosuje? Na sojusz wolnorynkowego i eurorealistycznego JG z etatystycznym i eurosceptycznym ZZ? Już przed wyborami do PE były podchody do tego, by tworzyć wspólną listę, ale pomysł upadł (jako polityk PRJG sprzeciwiałem się wówczas temu, uznając, że nie należy łączyć czegoś, co połączyć się nie powinno, bo nie wolno tworzyć bezideowych sojuszy chcąc walczyć z…bezideowymi PO i PiS). O ile jeszcze wówczas miał on minimalne chociaż szanse (8 europosłów, łatwe wybory, prosta ordynacja, niskie finansowanie itp.), o tyle za rok, przy wzrastającym w siłę JK i JKM, taka kombinowana i bezideowa lista poległaby z hukiem.

Dlatego powołanie wspólnego klubu wcale nie musi okazać się dobrym  ruchem, bowiem faktycznie rozwiązało istnienie PRJG i SPZZ, skazało polityków tych partii na wejście do PiS, wprowadziło w stan zawieszenia i konfuzji działaczy obu ugrupowań w terenie. Dziś czekają oni już na finalizację dealu z PiS, bo chcą jak najszybciej ustawiać się pod wybory samorządowe. Wie o tym JK i na pewno będzie teraz zwlekał z finalizacją rozmów. Kto wie, czy nie zechce rozmontować nowego klubu – zwłaszcza, że nie składa się on z samych ideowców i ktoś będzie mieć zapewne pokusę wcześniejszego, na własną rękę przeprowadzonego, exodusu do PiS.

Jednoczenie się prawicy idzie więc jak po grudzie. Problemem nie jest nawet to, że każdy każdego chce oszukać, ale to, że każdy obawia się, że każdy każdego chce oszukać. Zaufanie między partnerami jest zerowe (dotyczy to także relacji na linii JG-ZZ). Dzisiejszy kongres niczego nie rozwiąże, nie będzie żadnym krokiem milowym w procesie odsuwania DT od władzy. JK nie staje się dzisiaj Orbanem, a prawica wielkim i zróżnicowanym obozem Fideszu. Żaden z graczy po tej stronie politycznej sceny nie potrafi przekroczyć własnych ograniczeń. A bez tego nie będzie żadnego wielkiego zjednoczenia. Co najwyżej kooptacja poszczególnych polityków do PiS. Ale to za mało, by móc realnie myśleć o zapobiegnięciu koalicji PO-SLD-PSL po następnych wyborach.

Za dużo we wszystkich trzech partiach kalkulacji i gry na siebie, za mało myślenia strategicznego, za wiele taktyki i zapewniania sobie i swoim przybocznym renty wynikającej z zasiadania w Sejmie. Co więcej, część z zachowań PiS w tej rozgrywce świadczy o tym, że JK wcale nie idzie o zawarcie uczciwego porozumienia, ale o „wrogie przejęcie” obu mniejszych partii. Puszczanie przecieków z rozmów, sugestie, że JG chodziło tylko o kasę, próba odcięcia ZZ od jego partii – wszystko to  można interpretować nie tylko jako typowe zagrywki negocjacyjne, ale także jako próby zniszczenia autorytetu liderów SP i RP i przejęcia ich wyborców.

Za tymi robaczkowymi ruchami nie stoi żadna nowa idea, żadne porywające coś. Jest mozolne sklecanie nowego AWS. To za mało jak na Tuska, który wciąż pokazuje, że potrafi sobie radzić w kryzysem na swoim zapleczu. Integracja prawicy coraz bardziej zaczyna przypominać niesławny konwent św. Katarzyny – za dużo słów, za dużo groźnych min, za mało realnej propozycji dla Polaków, którzy są coraz bardziej zmęczeni rządami PO. Deal musi być zawarty przed wyborami samorządowymi i obejmować zarówno zachowanie w czasie elekcji prezydenckiej, jak i – najważniejszej – parlamentarnej. Dlatego uciekający czas wcale nie działa na korzyść uczciwego porozumienia, ale na korzyść przyduszania JG i ZZ przez JK. Im dłużej będą trwały te nieładnie wyglądające i mało zrozumiałe dla wyborców targi, w tym trudniejszej sytuacji będą politycy PR i SP. Jeśli to świadoma gra PiS, to bardzo źle rokuje integracji na prawicy. Jeśli jednak jest to nieświadome gapiostwo i brak umiejętności zawarcia dealu, na który wszystkim umawiającym się stronom zależy, to znaczy, że jest jeszcze gorzej.  Wyborcy oczekujący na stworzenie realnej, prawicowej alternatywy dla rządów PO nie mogą być dzisiaj usatysfakcjonowani. Ich liderzy na razie nie mają dla nich dobrych wieści.

fot. PiS na FB


15:16

Projekt zjednoczeniowy PiS nadal żyje

Kongres zjednoczeniowy prawicy bez Gowina i Ziobry zapowiadał się na polityczną porażkę Prawa i Sprawiedliwości. Jednak dzięki splotowi okoliczności dzisiejsze wydarzenie nie będzie negatywnie interpretowane dla PiS. Projekt zjednoczeniowy dalej ma szanse, chociaż jego początki są dalekie od optymalnych - i to dla wszystkich uczestników tego procesu.

1. PiS zdominował sobotę po kryzysie w Sejmie. Konwencja zjednoczeniowa prawicy jest dziś głównym politycznym tematem dnia. I chociaż w wieczornych serwisach nieobecność Ziobry i Gowina będzie z pewnością odnotowana, to i tak dzięki Kurskiemu, Dudzie, Mularczykowi PiS nie może tego dnia uznać za stracony. Jacek Kurski swoim wystąpieniem nie porwał sali (eufemistycznie rzecz ujmując) , ale da mediów symbolika jego pojawienia się jest nie do zignorowania. Na kongresie byli także Krystyna Iglicka-Okólska, wiceprezes PRJG i były poseł PO Andrzej Smirnow. To wszystko - łącznie z mocnym wystąpieniem Piotra Dudy, który de facto usankcjonował dziś potencjalny wyborczy sojusz z PiS - sprawia, że pod względem przekazu PiS może uznać sobotę za udaną.  Na tle kryzysu w Sejmie i szarży Pawlaka, PiS wysłał dziś najlepszy sygnał jaki tylko mógł.

2. Ugodowy przekaz Kaczyńskiego. Prezes PiS był jak na dzisiejsze warunki maksymalnie koncyliacyjny. Prezes Kaczyński podkreślał w swoim przemówieniu znaczenie całego projektu zjednoczeniowego w kontekście "taśm prawdy" i rządu "szkodników".  Jak powiedział prezes PiS: "Musimy pamiętać, że w tym momencie zapominamy o tym wszystkim, co między nami było złe". Inne przemówienia były utrzymane w podobnym tonie. 

3. Coraz większa presja na liderów. Jak pisze w swojej analizie Marek Migalski, powołanie klubu Sprawiedliwa Polska to pod względem taktycznym zręczny ruch, który umożliwia budowanie mniej lub bardziej spójnego frontu wobec PiS. Jednak nie ma wątpliwości, że im bliżej wyborów samorządowych, tym większa będzie presja oddolna na kluczowe postacie w SPZZ-PRJG, by jednak do zjednoczenia doszło. Kaczyński może czekać, Ziobro i Gowin takiego luksusu nie mają. Dziś w kuluarach kongresu było słychać, że "i tak do nas przyjdą", a swoim oporem liderzy mniejszych partii pogarszają tylko swoją sytuację zgodnie z zasadą, że "alternatywą będzie PiS albo nic". Jednocześnie pojawienie się Mularczyka i Iglickiej-Okólskiej może być interpretowane jako gest dobrej woli, pokazujący że rozmowy są nadal możliwe.

4. Kluczowa rola Dudy. Piotr Duda i "Solidarność" mogą okazać się dużo ważniejszym komponentem zjednoczonego obozu "zmiany" niż małe prawicowe partie. Dzisiejsze wystąpienie lidera Solidarności stanowiło sygnał, że po wybuchu kryzysu taśmowego związek umacnia swój sojusz  z PiS. Prawo i Sprawiedliwość - jeśli zyska w wyborach oficjalne wsparcie- będzie mogło wykorzystywać etykietę związku i wszystko co się z nią wiąże w sferze symbolicznej. Przy przekazie dotyczące "zmiany" i "alternatywy" takie wsparcie będzie bardzo cenne. Dlatego pojawienie się akurat dziś Piotra Dudy ma tak duże znaczenie.

PiS uniknął wrażenia falstartu, ale to tylko początek.


17:09

Za 2 tygodnie w Sejmie wniosek o komisję śledczą ws. WSI i Macierewicza

Na ostatnim przedwakacyjnym posiedzeniu, 22-25 lipca, Sejm ma zająć się wnioskiem o powołanie komisji śledczej w sprawie Antoniego Macierewicza i WSI. Twój Ruch stosowny projekt uchwały złożył na początku stycznia, ale dopiero 13 maja skierowano go do I czytania. Termin rozpatrzenia upływa co prawda 13 sierpnia, ale Sejm w przyszłym miesiącu zbiera się już po tej dacie.

Komisja bez głosów Platformy nie powstanie, a premier już w lutym zapowiedział, że nie będzie rekomendował jej powołania. Szanse na powstanie komisji są więc mocno iluzoryczne, ale i tak, tuż przed sejmowymi wakacjami, szykuje się polityczna burza. "Za” powstaniem komisji zagłosują SLD i Twój Ruch.

Co ciekawe, kilka miesięcy temu politycy zaliczani do grupy Grzegorza Schetyny publicznie zapowiadali głosowanie za powołaniem komisji. Andrzej Halicki w PTT mówił: - Gdyby Sejm zajął się dziś wnioskiem Twojego Ruchu o powołanie komisji śledczej ws. działań Antoniego Macierewicza, to nie ukrywam, że głosowałbym za jej powstaniem. Także Schetyna ciepło wypowiadał się o wniosku TR.

Fot. Krzysztof Białoskórski/Sejm


20:10

OBRAZ DNIA: Pawlak miażdży Piechocińskiego w FpF, Kurski: Ziobro mieszka 14 numerów stąd, bliżej nie było, Marek Jurek był na chrzcinach wnuka

-- WALDEMAR PAWLAK W FPF TVN24 O DONIESIENIACH, ŻE MÓGŁBY BYĆ PREMIEREM RZĄDU TECHNICZNEGO: To insynuacja.

-- PAWLAK NA PYTANIE KKZ CZY ROZWAŻA ODEJŚCIE Z PSL: NIE.

-- PAWLAK: NIE ZAMIERZAM WALCZYĆ O PRZYWÓDZTWO PSL W TEJ CHWILI, ALE KIEROWNICTWO MUSI BYĆ BARDZIEJ AKTYWNE, DO WŁADZ POWINNI BYĆ WPROWADZENI WSZYSCY PREZESI WOJEWÓDZCCY.

-- NIE TEN MOMENT. ZAŻARTUJĘ: KTO BY TERAZ TAKI INTERES PROWADZIŁ NA SWOJE NAZWISKO - ostatnie słowa Pawlaka w FpF.

-- PAWLAK NA PYTANIE O TO JAK ZAGŁOSUJE NA RN PSL O WOTUM DLA PIECHOCIŃSKIEGO: Nie rozważajmy wydarzeń przyszłych i niepewnych, nie wiadomo czy takie głosowanie będzie. Zapowiedzi prezesa Piechocińskiego były wielokrotnie bardzo barwne. Gdyby te zapowiedzi się spełniły, bylibyśmy w zupełnej innej sytuacji.

-- PAWLAK O PIECHOCIŃSKIM: Mamy zupełnie inny sposób działania. Ja sprawiałem bardzo dużo kłopotu panu premierowi Tuskowi, ale na zewnątrz nie było tego widać. A tu na spotkaniach z premierem jest milczenie, a na spotkaniach z dziennikarzami inicjatywy, które po jednym dniu się wypalają. Chodzi o to, by nie przemilczać trudnych tematów.

-- WALDEMAR PAWLAK W FAKTACH PO FAKTACH TVN24 MÓWIŁ JESZCZE KKZ: Moim obowiązkiem było dążyć do prawdy, jaka by ona trudna nie była. Poseł Bury nie jest podejrzanym, ale podejrzewanym, w tych okolicznościach niedpopuszczalne jest, że doszło do tego głosowania ws ministra, który koordynuje działanie służb. Konieczne było wyjaśnienie, czy ten bieg zdarzeń był przypadkowy, czy nie. Głosowalibyśmy bez podejrzeń o naciski i groźbę szantażu szefa klubu PSL.

-- PAWLAK NA STWIERDZENIE KKZ: PREMIER PANA NIE PRZEKONAŁ - MÓWIŁ: Jak opinia będzie o tym głosowaniu, jeżeli prokuratura podstawi zarzuty szefowi klubu PSL? Ważne jest, to, by prokuratura powiedziała w ciągu dwóch tygodni jak wygląda ta sprawa. Strach przed tymi głosowaniami i pośpiech doprowadziły do powstania atmosfery podejrzeń i wątpliwości.

-- JESZCZE PAWLAK: Premier stracił wyjątkową okazję, by elementarne sprawy działania służb przy zgodzie całego Sejmu wyjaśnić.

-- PAWLAK O SWOIM MIEJSCU: Wrócę do tylnych ław, skoro nie ma woli współdziałania.

-- STEFAN NIESIOŁOWSKI W FPF DO KKZ: Męcząca była ta pani rozmowa z Pawlakiem.

-- 300POLITYKA: ZA 2 TYGODNIE W SEJMIE WNIOSEK O KOMISJĘ ŚLEDCZĄ WS. WSI I MACIEREWICZA: “Na ostatnim przedwakacyjnym posiedzeniu, 22-25 lipca, Sejm ma zająć się wnioskiem o powołanie komisji śledczej w sprawie Antoniego Macierewicza i WSI. Twój Ruch stosowny projekt uchwały złożył na początku stycznia, ale dopiero 13 maja skierowano go do I czytania. Termin rozpatrzenia upływa co prawda 13 sierpnia, ale Sejm w przyszłym miesiącu zbiera się już po tej dacie”. https://300polityka.pl/news/2014/07/12/za-2-tygodnie-w-sejmie-wniosek-o-komisje-sledcza-ws-wsi-i-macierewicza/

-- MARTA KACZYŃSKA FELIETONISTKĄ “WSIECI”.

-- MAREK JUREK W FPF: Byłem dziś na uroczystościach chrzcin mojego wnuka. Dlatego nie mogłem być na kongresie prawicy.

-- 300POLITYKA: PIS UNIKNĄŁ DZIŚ WRAŻENIA FALSTARTU: Kongres zjednoczeniowy prawicy bez Gowina i Ziobry zapowiadał się na polityczną porażkę Prawa i Sprawiedliwości. Jednak dzięki splotowi okoliczności dzisiejsze wydarzenie nie będzie negatywnie interpretowane dla PiS. Projekt zjednoczeniowy dalej ma szanse, chociaż jego początki są dalekie od optymalnych - i to dla wszystkich uczestników tego procesu”. https://300polityka.pl/news/2014/07/12/projekt-zjednoczeniowy-pis-nadal-zyje/

-- BLOG MIGALSKIEGO: “Za tymi robaczkowymi ruchami nie stoi żadna nowa idea, żadne porywające coś. Jest mozolne sklecanie nowego AWS. To za mało jak na Tuska, który wciąż pokazuje, że potrafi sobie radzić w kryzysem na swoim zapleczu. Integracja prawicy coraz bardziej zaczyna przypominać niesławny konwent św. Katarzyny - za dużo słów, za dużo groźnych min, za mało realnej propozycji dla Polaków, którzy są coraz bardziej zmęczeni rządami PO. Deal musi być zawarty przed wyborami samorządowymi i obejmować zarówno zachowanie w czasie elekcji prezydenckiej, jak i - najważniejszej - parlamentarnej. (...) Wyborcy oczekujący na stworzenie realnej, prawicowej alternatywy dla rządów PO nie mogą być dzisiaj usatysfakcjonowani. Ich liderzy na razie nie mają dla nich dobrych wieści”. https://300polityka.pl/news/2014/07/12/blog-migalskiego-ruchy-robaczkowe-prawicy-to-za-malo-na-tuska-analiza/

-- WOJCIECH SZACKI NA BLOGU: “Na kongresie zjednoczeniowym prawicy - szumna nazwa na spotkanie PiS z posłem Smirnowem, byłym europosłem Kurskim i Zdzisławem Podkańskim - lider PiS de facto wypowiedział Jurkowi umowę. Mówił bowiem o „zwartym zdyscyplinowanym klubie”. Jurka na kongresie nie było w związku z uroczystościami rodzinnymi. W prawie istnieje klauzula rebus sic stantibus, pozwalająca, najkrócej mówiąc, na odstąpienie od umowy, gdy zmieniły się okoliczności. W polityce tą zmieniającą się okolicznością jest stan ducha prezesa”.
http://szacki.blog.polityka.pl/2014/07/12/na-marginesie-jednosci-prawicy/

-- GIERTYCH W OŚWIADCZENIU: “Przygotowany przeciw panu Sylwestrowi Latkowskiemu pozew został wczoraj podpisany i wysłany do sądu. Domagam się w nim przeprosin na pierwszej stronie tygodnika Wprost oraz 100 tys. zł. zadośćuczynienia. Trwają prace nad przygotowaniem pozwów przeciw wydawcy Wprost oraz panu Piotrowi Nisztorowi o 200 tys. zł. zadośćuczynienia oraz przeprosiny na pierwszej stronie Wprost a także we wszystkich mediach, które powieliły informacje Wprost”.

-- GIERTYCH STRASZY DZIENNIKARZY: “Informuję wszystkich ponadto, że z dniem dzisiejszym każda gazeta, inne medium lub publicysta, który powtórzy za Wprost informacje na mój temat, będzie ścigany w odrębnym postępowaniu, a zasądzone przeprosiny będą egzekwowane od niego indywidualnie, nie zaś tylko od Wprost”. https://facebook.com/pages/Roman-Giertych-strona-oficjalna/215392231834473

-- KATARZYNA PIEKARSKA: KORWIN KLEPNĄŁ MNIE W POŚLADEK: “W 2009 roku szef KNP miał klepnąć w pośladek posłankę SLD Katarzynę Piekarską. Wyznała to w sobotę w TVN 24 w programie "Babiniec". [PISOWNIA ZA GAZETA.PL] W rozmowie z "Wyborczą" mówi o szczegółach tego incydentu: - Wszystko działo się, o ile dobrze pamiętam, w trakcie "Reality Shopka Show", czyli spektaklu teatralnego z udziałem polityków. Stałam w kuluarach i rozmawiałam z kimś, a Janusz Korwin-Mikke podszedł i klepnął mnie w pośladek. Korwin-Mikke miał w ten sposób wymierzyć jej karę za to, że w mediach powiedziała, aby nie podawać mu ręki”.

-- DALEJ PIEKARSKA: “Posłanka SLD uważa, że niepotrzebnie zignorowała zachowanie lidera KNP. - Po samym klepnięciu byłam zdezorientowana i oburzona, z perspektywy czasu żałuję jednak, że nie nagłośniłam tej sprawy. Znajomi pytali mnie, czemu nie oddałam, ale aż boję się myśleć, jak wtedy zareagowałby Korwin-Mikke - mówi. Stanowczo zaznacza jednak, że nie czuje się poszkodowana ani szczególnie dotknięta tym, co wydarzyło się w 2009 r. Podkreśla jednak, że zdarzenie z minionego piątku jest karygodne. - To, co spotkało mnie, jest nieistotne, ale spoliczkowanie Michała Boniego to przejaw chamstwa i brutalności. A w życiu publicznym nie może być na to miejsca. Uważam, że na zbyt dużo pozwoliliśmy panu Korwin-Mikkemu, także w kwestii wypowiedzi, np. o osobach niepełnosprawnych - komentuje Piekarska”. http://wyborcza.pl/1,75248,16314064,Katarzyna_Piekarska__Dostalam_klapsa_od_Korwin_Mikkego_.html

-- ROMAN GRACZYK O MICHALE BONIM: “Mam kłopot z jednoznacznym stanięciem po stronie Michała Boniego. Nie co do formy postępku Korwin-Mikkego. Nie dlatego, że bronię racji Korwin-Mikkego, który czuł się obrażony. To są racje z poziomu praw osobistych, a właściwie indywidualnego postrzegania tych praw przez polityka KNP – nic mi do tego. Chodzi mi to publiczną postawę Michała Boniego w sprawie, która przed laty poróżniła obu panów. Jak wiadomo, Michał Boni znalazł się na tzw. liście Macierewicza i nie znalazł się tam przez pomyłkę. Bo Boni rzeczywiście podpisał zobowiązanie do współpracy i to był powód, dla którego został zaliczony do grona tajnych współpracowników SB”.

-- DALEJ GRACZYK: “Przez lata w całej tej historii zawsze było mi trochę żal Michała Boniego, bo wplątał się w to uwikłanie nieco przypadkiem i zdaje się, że wiele nie zaszkodził ludziom z podziemia (nie wiem, może nie zaszkodził wcale). Ale z biegiem lat, w miarę jak Boni z mozołem czyści swoją przeszłość, brnąc z kłamstwa w kłamstwo, jest mi go żal coraz mniej”. http://wpolityce.pl/polityka/204664-michal-boni-i-jego-problem-co-najmniej-dwukrotnie-sklamal-na-swoj-temat-a-to-wiele-zmienia

-- MAREK MAGIEROWSKI O NAUKOWYCH BREDNIACH LEKARZA CYTOWANEGO PRZEZ GAZETĘ: “SZARLATAN Z GAZETY”. http://magierowski.dorzeczy.pl/id,3685/Szarlatan-z-Gazety.html

***

FAKTY TVN

-- POCZĄTEK CZY FALSTART. Arleta Zalewska o kongresie zjednoczeniowym prawicy.

-- KURSKI: To nie jest powrót do PiS-u. Wytrzymałem 40 dni, robię jednodniową przerwę.

-- BRUDZIŃSKI: Już mu wybaczyłem.

-- KACZYŃSKI: Zaczynamy od początku.

-- KURSKI: Tu chodzi o wielkie zwycięstwo polskiej prawicy.

-- GOWIN I ZIOBRO WIELKIMI NIEOBECNYMI.

-- GOWIN: Pierwotnie było przewidziane przyjęcie wspólnego dokumentu programowego, ale PiS zrezygnowało.

-- BRUDZIŃSKI: Tusk jest już przegranym politykiem. Jest przegranym w oczach opinii publicznej.

-- MULARCZYK: Potrzebny jest taki gest.

-- DUDA: Jestem tam, gdzie mnie zapraszają. Platforma nie chce mnie zaprosić.

-- KACZYŃSKI: Błędów być nie może, wyciągnijmy wnioski, zjednoczmy się i szybko maszerujmy do przodu, do zwycięstwa! http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/konwencja-zjednoczeniowa-prawicy-na-razie-bez-zjednoczenia,449122.html

***

WIADOMOŚCI TVP

-- SOLO I W DUECIE. Materiał Marcina Szewczaka.

-- KACZYŃSKI: Zapominamy o tym wszystkim, co było złe.

-- CZĘŚĆ ZIOBRYSTÓW ZNÓW RAMIE W RAMIĘ Z KACZYŃSKIM. Na kongresie był Arkadiusz Mularczyk.

-- KURSKI: Ziobro mieszka 14 numerów stąd, na tej samej ulicy. Bliżej już nie można było.

-- ZIOBRO: Zabrakło czasu, a nie złej woli.

-- KACZYŃSKI: Błędów już być nie może, zjednoczmy się i szybko maszerujmy do przodu, do zwycięstwa!

-- KIERWIŃSKI: PiS połączył się z PiS-em, nie widzę nowej jakości.

-- MILLER: Nie można mówić o kongresie integracji prawicy, bo PO nie integruje się z PiS-em.

-- DUDA: Jestem zainteresowany tym, aby serce “Solidarności” nie było rozerwane. http://wiadomosci.tvp.pl/16020882/solo-i-w-duecie

-- KALEMBA W MATERIALE MICHAŁA SIEGIEDY: Jestem zwolennikiem, żeby to posiedzenie Sejmu odłożyć i przeprowadzić glosowanie na następnym posiedzeniu.

-- JARUBAS: Tego typu manifestacje były nie potrzebne, widać, że nie pogodził się z utratą roli lidera.

-- PIECHOCIŃSKI NIE CHCE KARAĆ PAWLAKA ZA ZŁAMANIE DYSCYPLINY.

-- PAWLAK: Jesteśmy przed wyborami samorządowymi, to decydować będą Ci ludzie, którzy są w województwach, powiatach i tu potrzeba wzmocnienia.

-- 26 LIPCA RADA NACZELNA PSL.

-- BORKOWSKI: Wynik glosowania może być różny. http://wiadomosci.tvp.pl/16020493/ruch-ludowy

***

WYDARZENIA POLSATU

-- WYCIĄGNIJMY WNIOSKI, ZJEDNOCZMY SIĘ I SZYBKO MASZERUJMY DO PRZODU, DO ZWYCIĘSTWA! - wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego na jedynce.

-- ZJEDNOCZENI W PODZIAŁACH. Dominika Długosz: Największą sensacją kongresu była obecność Jacka Kurskiego.

-- KACZYŃSKI: Błędów już być nie może.

-- NA KONGRESIE NIE BYŁO MARKA JURKA, BYŁ ZA TO ANDRZEJ SMIRNOW.

-- SMIRNOW: Tzw. sierot po PO-PiSie jest sporo.

-- SMIRNOW DOSTAŁ OWACJE NA STOJĄCO, NAWET OD KACZYŃSKIEGO.

-- KURSKI: Mam wrażenie, że było coś takiego między nami, jakbyśmy czuli, że ten moment ponownego zejścia nastąpi.

-- GIRZYŃSKI DO KURSKIEGO: Są rzeczy ważniejsze, niż jakieś tam drobiazgi.

-- CZARNECKI DO KURSKIEGO: Witamy na pokładzie.

-- MULARCZYK: Dziwi mnie obecność Kurskiego, bo jeszcze 3 tygodnie temu mówił, że się wycofuje. Nie nadążam za nim.

-- DUDA: Kurski to jak Wałęsa, dziś mówi tak, jutro inaczej.

-- GRZEGORZ KĘPKA O SPOLICZKOWANIU BONIEGO PRZEZ KORWIN-MIKKEGO.

-- KORWIN-MIKKE WE WŁOCŁAWKU: Morderca powinien wisieć, natomiast nas cofnięto o cztery tysiące lat.

-- ZWOLENNIK KORWINA: Przeszedł od słów do czynów, od dawna zapowiadał, że symbolicznie spoliczkuje Boniego.

-- ZIOBRO: Z wielkim smutkiem obserwuje, że w polskiej polityce dochodzi do eskalacji agresji.

-- PYTANIE DO KORWINA NA SPOTKANIU: Co zrobiło na panu większe wrażenie - twardość szczęki Boniego czy zatwardziałość europarlamentu? KORWIN: Ja go tylko lekko spoliczkowałem.

-- BONI NIE POZWIE KORWINA, ZOSTAWIA SPRAWĘ MSZ.

-- PIEKARSKA: Podszedł i dał mi klapsa. Byłam zszokowana.