Relacja Live

08.07.2014

13:43

Telewizja i spoty dominują w kampanii do PE. 39% nie dowiedziało się w jej trakcie niczego o kandydatach

Czerwcowe badanie CBOS pokazuje, że kampania wyborcza do PE rozgrywała się przede wszystkim w telewizji. Internet pełnił marginalną rolę, w najlepszy razie jako źródło informacji, a nie jako przestrzeń politycznej aktywności. Kampania ogólnie oceniana jest jako mało efektywna. Oto kluczowe wyniki z tego sondażu.

Telewizja i spoty dominują jako źródło informacji. 

58% ankietowanych czerpie wiedzę o kampanii z telewizji, 53% ze spotów telewizyjnych i radiowych. Tylko 16% z internetu, a zaledwie 5% - z bezpośrednich rozmów z kandydatami. 2% ankietowanych czerpało wiedzę z wieców i spotkań wyborczych. To najlepiej pokazuje, gdzie tkwi klucz do zwycięstwa w Polsce. Internet pełni jeszcze mniejszą rolę niż w trakcie kampanii parlamentarnej w 2011 roku.



Czy w trakcie kampanii wyborczej czerpał(a) Pan(i) informacje o partiach, komitetach i kandydatach startujących w wyborach:
Odpowiedzi twierdzące według terminów badań


XI 2011
VI 2014


w procentach


-  z programów informacyjnych i publicystycznych w telewizji
69
58


-  ze spotów, reklam wyborczych (np. w radiu i telewizji)
59
53


-  z audycji informacyjnych i publicystycznych w radiu
41
38


-  z billboardów, plakatów wyborczych, ulotek
38
30


-  z gazet i czasopism
42
27


-  od znajomych, członków rodziny
36
27


-  z internetu
24
16


-  ze swoich indywidualnych rozmów z kandydatami
4
5


-  z wieców, spotkań wyborczych, w których Pan(i) uczestniczył(a)
3
2



 

Jak dodaje CBOS: "Około jednej czwartej ankietowanych (23%, a przed wyborami do parlamentu krajowego w 2011 roku – 14%) nie zetknęło się w trakcie kampanii wyborczej z żadnym z wymienionych źródeł informacji. Poza zasięgiem tych źródeł częściej byli respondenci z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym (28%) oraz zawodowym (30%), natomiast rzadziej – mający wykształcenie średnie (18%) i wyższe (18%). Brak styczności z  informacjami o kandydatach częściej deklarowali również badani, którzy nie głosowali w wyborach do Parlamentu Europejskiego, niż osoby, które wzięły w nich udział (31% wobec 8%)".

Co ciekawe, prawicowi wyborcy częściej korzystają z telewizji niż ludzie o lewicowych poglądach. Jak pisze CBOS: "Warto dodać, że czerpanie informacji na temat wyborów z programów i reklam emitowanych w telewizji i radiu relatywnie częściej deklarują badani o prawicowych niż lewicowych czy centrowych poglądach politycznych. Z kolei osoby identyfikujące się z lewicą częściej niż pozostałe wskazują na indywidualne rozmowy z kandydatami. Ponieważ najmłodsi respondenci niemal powszechnie korzystają z internetu, stąd w większym stopniu niż starsi badani pozyskują informacje o polityce online".

Mało skuteczna kampania.

Badanie CBOS pokazuje, że kampania wyborcza w wykonaniu partii politycznych była na ogół mało skuteczna.

Zaledwie 11% badanych deklaruje, że dużo się z niej dowiedziało o kandydatach startujących w ich okręgu wyborczym. Z kolei blisko połowa (48%) uzyskała z niej niewiele informacji, a dwie piąte (39%) nie dowiedziało się niczego. Dla porównania: w odniesieniu do kampanii wyborczej przed wyborami samorządowymi w 2010 roku 22% Polaków deklarowało, że dobrze informowała ona o kandydatach, a 24% twierdziło, że nie dowiedziało się z niej niczego.



To ma bezpośrednie przełożenie na frekwencję.

 



Czy, ogólnie rzecz biorąc, podczas kampanii wyborczej dowiedział(a) się Pan(i) o kandydatach startujących w Pana(i) okręgu wyborczym:
25 maja odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego.
Czy brał(a) Pan(i) udział w tych wyborach?


Tak
Nie


w procentach


-  dużo
73
27


-  mało
40
60


Niczego się nie dowiedziałe(a)m
17
83



 

Internet pełni rolę informacyjną. 

Jak podaje CBOS: "W ciągu miesiąca poprzedzającego wybory do PE niemal co trzeci internauta (29%, czyli 19% ogółu dorosłych) czytał w sieci artykuły o tematyce politycznej, jedna piąta (20%, czyli 13% ogółu) oglądała materiały wideo, np. reklamy wyborcze czy wywiady z politykami, jedna szósta (16%, czyli 10% ogółu respondentów) przeglądała strony partii politycznych lub kandydatów startujących w wyborach, a stosunkowo najmniej internautów (8%, tj. 5% ogółu badanych) czytało blogi zawierające treści polityczne".



 

Jak zauważa CBOS: "Zaledwie 2% internautów (1% ogółu dorosłych) pisało na tematy polityczne na forach lub blogach, a jeszcze mniej (1% internautów) zachęcało innych użytkowników do głosowania na jakiś komitet wyborczy lub kandydata. Działania o charakterze partycypacyjnym również deklarowano sporadycznie. Nieliczni (2% internautów, czyli 1% ogółu badanych) w okresie przedwyborczym wysłali e‑mail do jakiegoś polityka lub podpisali w sieci petycję w jakiejś sprawie z zakresu polityki. Niewielu też (1%) zapisało się do założonej w internecie grupy poparcia jakiegoś kandydata startującego w wyborach, partii czy innej organizacji lub inicjatywy politycznej"

Oto jak wygląda porównanie z 2010 i 2011 rokiem pod względem zaangażowania w internecie



Czy w ciągu miesiąca poprzedza­jącego wybory samorządowe/ parlamentarne/ do Parlamentu Europejskiego:
2010
2011
2014


Odpowiedzi twierdzące wśród


inter­nautów(N=458)
ogółu bada­nych
inter­nautów(N=511)
ogółu bada­nych
inter­nautów(N=668)
ogółu bada­nych


w procentach


-  przeglądał(a) Pan(i) strony inter­ne­towe partii politycznych lub kandy­da­tów startujących w wyborach
23
12
27
14
16
10


-  czytał(a) Pan(i) w internecie artykuły o tematyce politycznej, np. w interne­towych wersjach gazet
39
20
41
22
29
19


-  czytał(a) Pan(i) blogi o tematyce politycznej
16
8
13
7
8
5


-  oglądał(a) Pan(i) w internecie materiały wideo o tematyce politycz­nej, np. wywiady z politykami, reklamy wyborcze
22
12
31
16
20
13


-  pisał(a) Pan(i) w internecie na tematy polityczne, np. na forach, blogach
2
1
3
2
2
1


-  zachęcał(a) Pan(i) w internecie innych użytkowników do głosowa­nia w wybo­rach lub poparcia jakiejś partii, kandydata
3
1
3
1
1
1


-  wysłał(a) Pan(i) przez internet list do polityka lub podpisał(a) Pan(i) internetową petycję w jakiejś sprawie z zakresu polityki
2
1
2
1
2
1


-  zapisał(a) się Pan(i) w internecie do grupy popierającej jakiegoś polityka, kandydata lub organizację polityczną, komitet wyborczy
2
1
2
1
1
1


-  przekazał(a) Pan(i) przez internet pieniądze dla organizacji politycznej, komitetu wyborczego
0
0
0
0
0
0



Jak pisze CBOS: "Z porównania wynika, że w okresie poprzedzającym eurowybory internauci na ogół rzadziej podejmowali poszczególne aktywności polityczne w internecie niż przed wyborami parlamentarnymi i samorządowymi. Można jednak zauważyć, że na poziomie ogółu obywateli ich skala nie uległa istotnemu zmniejszeniu, co można uzasadnić przyrostem liczby internautów, który w tym okresie nastąpił (z 52%–53% do 64%)".

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face‑to‑face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 5–11 czerwca 2014 roku na liczącej 1044 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

fot. CBOS


17:56

Miejscy aktywiści wchodzą do polityki, ale będzie im bardzo trudno - 3 aspekty

We wtorek wystartowała oficjalnie inicjatywa PRM - Porozumienie Ruchów Miejskich, czyli koalicja 6 lokalnych organizacji z całej Polski. Jej celem jest zmiana polityki samorządowej. Ale aktywistom będzie bardzo trudno. Oto trzy aspekty ich wejścia w krajową politykę.

1. Ordynacja samorządowa jest zabójcza, eliminuje małe listy

W 2010 roku komitet My-Poznaniacy zdobył w Poznaniu 9,32% głosów w wyborach do Rady Miasta (14970 głosów) a Jacka Jaśkowiaka, kandydata tego komitetu poparło 7% mieszkańców miasta (11761). Jaśkowiak może zresztą liczyć na podobny wynik w tym roku - w opublikowanym na początku lipca sondażu HH dla RMF ma 10,8%.

Jednak ze względu na ordynację, stosowanie metody d'Hondta oraz wielkości okręgów, próg wyborczy w wyborach na tym szczeblu jest de facto dużo wyższy niż 5%. Im mniejsze okręgi, tym większe szanse dla dużych partii na zdobycie mandatów. W rezultacie My-Poznaniacy nie zdobyli żadnego. To najlepiej pokazuje problem, jaki ma przed sobą PRM. Ta metoda premiuje duże ugrupowania, w Poznaniu komitet SLD uzyskał w 2010 r. 5 mandatów (na 37 w Radzie) przy poparciu 23482 wyborców (14%).

Sytuacja powtarzała się w innych miastach. W Gdańsku w 2010 roku mniejsze komitety także nie zdobyły żadnego mandatu - do Rady Miasta dostali się tylko przedstawiciele PiS, PO oraz SLD. W Krakowie w 2010 roku 7,7% nie wystarczyło nawet SLD, by dostać się do Rady Miasta (18555 głosów). W Łodzi komitet “Łódzkie porozumienie obywatelskie” otrzymał 5,41%, co także nie było wystarczające. Tylko w Szczecinie komitet Małgorzaty Jacyny-Witt ( radnej sejmiku wojewódzkiego i niezależnej kandydatki na prezydenta) przy 5,51% zdobył 1 mandat. Sprawę komplikuje fakt, że głosy na komitety obywatelskie często ulegają rozproszeniu, co jeszcze bardziej utrudnia im osiągnięcie sukcesu. We wspomnianym Gdańsku największy komitety obywatelski - Bezpartyjne Forum Społeczne - uzyskał 5691 głosów, dwa mniejsze lokalne komitety odpowiednio 2700 i 2206.

Identyczny mechanizm działa w Warszawie w wyborach do rad dzielnic. Dlatego właśnie przegłosowane przez Radę Miasta zmiany okręgów w 12 dzielnicach sprawiły, że - zdaniem aktywistów - mniejsze komitety praktycznie straciły swoje szanse na uzyskanie reprezentacji. Zdaniem Ratusza zmiany były kosmetyczne.

Lokalne komitety wspierane przez urzędujących, bezpartyjnych prezydentów osiągały jednak dobre wyniki. Tak było w Gdyni (komitet Szczurka - 58% i 21 mandatów), Toruniu (komitet Czas Gospodarzy - 23% i 7 mandatów), Krakowie (komitet Majchrowskiego - 14% i 7 mandatów) czy Wrocławiu (komitet Dutkiewicza - 19 mandatów i 41%). Komitety skupione wokół urzędującego prezydenta mają dużo większe zasoby niż “zwykłe” organizacje obywatelskie, wykorzystują siłę polityczną urzędującego prezydenta, co powoduje, że osiągają dużo lepsze rezultaty.

Nadzieją dla aktywistów mogą być mniejsze miejscowości. Od 2014 wszędzie - poza 66 miastami na prawach powiatu - w wyborach do rad gmin i miast będą obowiązywać JOW-y.

2. Aktywiści przyciągają uwagę mediów bez struktur i dużych pieniędzy

Najbardziej spektakularnym sukcesem oddolnych inicjatyw miejskich w tym roku było referendum w Krakowie dotyczące ZIO 2022. W powszechnej opinii to dzięki Tomaszowi Leśniakowi - jednemu z członków-założycieli PRM - projekt zimowych igrzysk olimpijskich w Krakowie został zablokowany. Jego inicjatywa Kraków Przeciw Igrzyskom przekształca się teraz w lokalny komitet wyborczy, a Leśniak zapowiada start w wyborach prezydenckich. Już wcześniej ruchy społeczne takie jak KAS (Krakowski Alarm Smogowy) z dużym powodzeniem wprowadzały do lokalnej polityki nowe tematy, i naciskały na samorządowców. Sukces Leśniaka był też wynikiem nieudolności PO oraz władz miasta w informowaniu i promowaniu całego projektu igrzysk. Referendum stało się też polityczną bronią, którą Platforma użyła przeciwko Majchrowskiemu. To wszystko umożliwiło Leśniakowi tak duży sukces.

W Krakowie Platformie najpewniej nie uda się doprowadzić do zwiększenia liczby okręgów wyborczych w wyborach do Rady Miasta, co zdaniem lokalnych polityków jeszcze bardziej osłabiłoby szanse mniejszych ugrupowań. PO chciała utworzenia 8 okręgów (obecnie jest ich 7) ale sprawę najprawdopodobniej ostatecznie zablokuje prezydent Majchrowski.



W Warszawie stwowarzyszenie Miasto Jest Nasze potrafiło - bez klasycznych struktur, bez dużych zasobów finansowych - bardzo wyraźnie zaznaczyć swoją obecność w szeregu istotnych lokalnych spraw. To właśnie Miasto Jest Nasze było najważniejszą opozycją dla Ratusza w takich sprawach jak wyburzenie domków fińskich na Jazdowie czy plany postawienia biurowca na Placu Zamkowym (akcja “Pogrzeb Starówki”) W takich kwestiach jak afera na Bemowie to właśnie ich głos był najbardziej słyszalny. Przykładem działania stowarzyszenia był happening “Następny przystanek Biedronka”, czyli próba ratowania kina “Femina”. Wszystkie te akcje przyciągają uwagę mediów, informacje o nich szybko roznoszą się w internecie, głównie dzięki mediom społecznościowym.

W Poznaniu organizacja My-Poznaniacy (z której wywodzi się stowarzyszenie Prawo do Miasta obecne w PRM) rozpoczęła swoją działalność już w 2007 roku. Punktem zapalnym stało się opracowywane wówczas studium zagospodarowania przestrzennego miasta, które zostało ostatecznie uchwalone - po bardzo burzliwej debacie - w styczniu 2008 roku. Później My-Poznaniacy systematycznie organizowali kolejne akcje dotyczące jakości życia w mieście, startowali też w wyborach samorządowych w 2010 roku. W 2013 kluczową sprawą dla ruchów miejskich w Poznaniu stał się spór wokół nowego dworca w stolicy Wielkopolski.

3. Kontratak władz i ambitnych samorządowców/lokalnych polityków

Ruchy miejskie są uważnie obserwowane przez wszystkich graczy w sferze samorządowej. I nie ma wątpliwości, że zarówno Platforma, jak i np. kandydaci niezależni będą próbować wykorzystywać ich pomysły, zasoby, a także metody działania, by osiągnąć sukces. W Krakowie dwóch kandydatów - Łukasz Gibała i Sławomir Ptaszkiewicz - rywalizuje o miano najbardziej "niezależnego". We Wrocławiu Bogdan Zdrojewski otwarcie przyznaje, że na listach Platformy widziałby miejskich aktywistów, którzy inaczej patrzą na świat. W Poznaniu kandydatem Platformy może być Jacek Jaśkowiak, który w 2010 startował jako reprezentant komitetu My-Poznaniacy.

To tylko element całej rozgrywki, w którym mocno okopane na swoich pozycjach władze samorządowe będą bardzo mocno walczyć o to, aby utrzymać władzę. Platforma doskonale zdaje sobie sprawę ze znaczenia wyborów samorządowych. Dlatego w tych wyborach aktywiści będą bardzo cennym wzmocnieniem list wszystkich partii i komitetów. To zaś może prowadzić do dalszego rozproszenie głosów.

fot. Miasto jest Nasze


20:12

JAROSŁAW KACZYŃSKI O INFORMATORZE WPROST, TAJNYM PLANIE PSL I KORWINIE- STABILIZATORZE SYSTEMU- 11 cytatów z Gazety Polskiej

-- INFORMATOR WPROST DOGADAŁ SIĘ Z PO- twierdzi Jarosław Kaczyński w rozmowie z Joanną Lichocką i Tomaszem Sakiewiczem: “Wydaje się, że ten, kto dał pierwsze nagrania „Wprost”, zawarł już porozumienie z obozem Tuska. Jakieś dwa tygodnie temu. W przeciwnym wypadku poszłyby ostrzejsze taśmy. To, co było ostatnio, to w kontekście uderzenia w rząd nie ma znaczenia. Jakoś się więc porozumiano, ale myślę też, że kryzys trwa, bo nikt nie wie, co tu jeszcze wypali. I ludzie, którzy należą do systemu, ale w tej chwili nie są przy władzy, też nie wiedzą w istocie, jak się trzeba zachować. Zupełnie nie wie, jak się zachować, PSL. Chociaż ludowcy mogą mieć już swój plan i jest on dość prawdopodobny. Chodzi o to, by doprowadzić do skrócenia kadencji sejmu tak, by połączyć wybory samorządowe i parlamentarne – aby odbyły się w jednym terminie. To daje PSL dużą dynamikę, oni zwykle mieli lepszy wynik w wyborach lokalnych niż ogólnopolskich. Ale to połączenie terminu wyborów może się władzy wydać atrakcyjne z innych względów – daje możliwość ich fałszowania. Teraz, po wyborach do PE, mamy dowody na co najmniej gigantyczny bałagan w procedurze liczenia głosów. Nie wiemy, czy zostały one sfałszowane na czyjąś korzyść, ale z naszych badań wynika, że z pewnością wynik był inny od podanego przez PKW.”

-- JESZCZE O PLANIE PSL: “Dlatego PSL mówi, że wróci do sprawy nagrań we wrześniu, bo w tym terminie może zdążyć z procedurą trzech kroków. Wybory samorządowe są w listopadzie, prezydent ma obowiązek rozpisać wybory nie później niż w 45. dniu po samorozwiązaniu się sejmu albo po tym, gdy sam rozwiąże parlament, gdy ten nie jest w stanie powołać rządu w odwołanego gabinetu. (...) gdy wszystko idzie po myśli PSL, wybory odbywają się w listopadzie. Do wszystkich szczebli samorządu oraz do sejmu i senatu. Opanowanie takiej sytuacji z punktu widzenia rzetelności liczenia głosów jest praktycznie niemożliwe.”

-- KACZYŃSKI O PRZESUNIĘCIU UKŁADU W SFERZE POLITYKI TRANSAKCYJNEJ: “Proszę pamiętać, że część naszego biznesu ma charakter dość specyficzny, ktoś się mógł po prostu potężnie zirytować, bo jest z czegoś eliminowany, traci z tego powodu miliony złotych. Chodzi więc najpewniej o to, by tak mocno uderzyć, żeby przesunąć układ w sferze polityki transakcyjnej. Za kulisami musiało się coś stać i w tej chwili obserwujemy jakąś próbę zmiany w układzie. W grze najprawdopodobniej chodzi o jakieś wielkie pieniądze. Ktoś poczuł się uderzony, przystąpił do kontrataku, a teraz trwają negocjacje – tak to wygląda, choć, oczywiście, to czyste spekulacje, na razie nie mamy podstaw, by cokolwiek powiedzieć na pewno.”

-- JK O BONDARYKU: “Jeśliby szukać w tym kierunku – a to jest trop, który trzeba rozważyć – to sprawa jest szersza. Pan Bondaryk to nie tylko służby, lecz także bardzo mocny biznes, z którym był w jawnych związkach. Ale to są tylko spekulacje, na razie niczego nie da się udowodnić, przynajmniej wedle mojej wiedzy.”

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI W ROZMOWIE Z TOMASZEM SAKIEWICZEM I JOANNĄ LICHOCKĄ: “uznajemy realia. Wiemy, że część Polaków, którym zależy na projekcie zmiany, życzyłaby sobie zjednoczenia. Nie chcemy nikogo upokarzać, nikogo eliminować z gry.Nie chcemy nikogo narażać na sytuację, w której trzeba zachować się nielojalnie wobec swoich ludzi. Ale też nie możemy nie wyciągać wniosków z dziejów AWS ani z tego, co się stało w ciągu ostatnich lat. Dlatego nasza propozycja musi być składana w kategoriach racjonalnych. Nie możemy stworzyć sytuacji, że jakaś niewielka grupka staje się języczkiem u wagi i może nas terroryzować, kiedy nie będzie kierować się interesem tylko własnymi ambicjami.”

-- KACZYŃSKI O KORWINIE: “Tak, w tej chwili stawiają na niego. Cóż, w takich warunkach przyszło nam działać. W żadnym wypadku nie pozwolimy się wepchnąć w ten przekaz, że powstaje układ PiS i partii Korwina-Mikke. To absurd, propagandowy refren, by nam zaszkodzić. Trudno sobie wręcz wyobrazić postawy bardziej od siebie odlegle w sprawach, które dzisiaj najbardziej bulwersują opinię publiczną. W kwestiach dotyczących Rosji i Ukrainy jesteśmy po przeciwnych stronach barykady, w sprawach społecznych także.”

-- KORWIN STABILIZATOREM SYSTEMU- mówi jeszcze Kaczyński: “jest nowym stabilizatorem systemu, że ma umożliwić, jak wcześniej Ruch Palikota, trwanie tej władzy.”

-- TUSK DOBRY DLA ROSJAN- mówi jeszcze JK: “Trudno sobie wyobrazić lepszy rząd dla Rosjan niż rząd Tuska. Zresztą, teraz największym zagrożeniem dla Polski nie są uwikłani w sprawę ukraińską Rosjanie, którzy się tam naprawdę zagalopowali i są w tej chwili w trudnej sytuacji. Największym zagrożeniem jest ten rząd, ta, powtórzę, ekipa „dresiarsko-knajacka”, która niszczy państwo na wszystkich poziomach. Nie ma żadnych dowodów, że to robią Rosjanie. Dlaczego rząd, który uprawia mikromanię narodową i prowadzi politykę, która Polskę osłabia i niszczy, ma być z punktu widzenia Rosji czymś złym?”

-- KACZYŃSKI O GLIŃSKIM: “Bo to bardzo dobry, merytoryczny kandydat. To człowiek, który powinien poważnie wejść do polskiej polityki, bo wniósłby do niej wiele zalet. Gdy proponowaliśmy rozmowy na ten temat w sejmie, byliśmy elastyczni co do kandydatury premiera technicznego. Ale skoro powiedziano nam „nie”, to nie widziałem żadnego powodu, by wysuwać kogokolwiek innego niż prof. Gliński.”

-- KACZYŃSKI O GIERTYCHU I SIKORSKIM: “Wydaje się, że Roman Giertych ma potężne kłopoty i pewnie powinien stracić uprawnienia adwokata, bo zanosi się na sprawę karną. Ale czy jego przyjaciel oberwie rykoszetem – to trudno przewidzieć.”

-- KACZYŃSKI LICZY SIĘ Z ZIEMKIEWICZEM: "Sens sprowadza się do tego, żeby Polska została radykalnie zmieniona. Żeby ta – jak ją nazwał krytyczny często wobec nas Rafał Ziemkiewicz – „grupa knajacko-dresiarska” została raz na zawsze przegoniona od władzy w Polsce."


20:26

OBRAZ DNIA: GW o rozmowie Wojtunik-Bieńkowska, Schetyna o radykalnych scenariuszach Tuska, Kaczyński o informatorze Wprost i planie PSL

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI O INFORMATORZE WPROST, TAJNYM PLANIE PSL I KORWINIE- STABILIZATORZE SYSTEMU - 11 cytatów z Gazety Polskiej: https://300polityka.pl/stan-gry/2014/07/08/jaroslaw-kaczynski-o-informatorze-wprost-tajnym-planie-psl-i-korwinie-stabilizatorze-systemu-11-cytatow-z-gazety-polskiej/

-- GAZETA WYBORCZA: “Podsłuchana w restauracji Sowa & Przyjaciele rozmowa szefa CBA Pawła Wojtunika z wicepremier Elżbietą Bieńkowską dotyczyła możliwej korupcji na najwyższych szczeblach Ministerstwa Infrastruktury”. http://wyborcza.pl/1,75478,16292507,Tajemnica_rozmowy_Bienkowska___Wojtunik.html

-- MICHAŁ MAJEWSKI NA TWITTERZE: “GW destabilizuje państwo. Jutro chcą ujawnić, o czym w prywatnej rozmowie mówili Bieńkowska i Wojtunik! ;)”.

--WCZORAJ reporter RMF FM Krzysztof Zasada informował o przeszukaniu CBA w gabinecie wiceministra infrastruktury i szefa podkarpackiej PO Zbigniewa Rynasiewicza.

-- SCHETYNA: PREMIER BIERZE POD UWAGĘ RADYKALNE SCENARIUSZE: “Grzegorz Schetyna przyznał, że deklaracja ministra Sienkiewicza, który mówi, że trwa jego ostatnia misja w polityce, ułatwi sytuację premiera. - To daje możliwość do radykalnych ruchów. Premier jest do nich namawiany i słyszę, że bierze to poważnie pod uwagę - powiedział Schetyna. Jego zdaniem “bicie w rząd” potrwa do września, ale koalicja i ten rząd przetrwają do końca kadencji”.

-- SCHETYNA ROZMAWIAŁ Z TUSKIEM W ZESZŁYM TYGODNIU: “Rozmawialiśmy o polityce o scenariuszach. Uważam, że w takiej sytuacji trzeba przygotować się do trudnych decyzji. Także takich niepopularnych”. http://tvp.info/15965620/schetyna-premier-bierze-pod-uwage-radykalne-scenariusze

-- SIKORSKI NIE ZGADZA SIĘ SAM ZE SOBĄ - tytuł rozmowy Pawła Wrońskiego z doradcą prezydenta, Romanem Kuźniarem w jutrzejszej POLITYCE EKSTRA Gazety Wyborczej.

-- W POLITYCE EKSTRA GW jutro także sylwetka Maksa Kraczkowskiego.

-- JUTRO W SEJMIE: O 9:15 debata nad wnioskiem o wotum nieufności dla rządu z kandydaturą Piotra Glińskiego, o 12:00 - o odwołanie szefa MSW. O 11:00 na zamkniętym posiedzeniu Komisji ds. Służb Specjalnych informacja Prokuratora Generalnego dotycząca tzw. afery podsłuchowej. https://300polityka.pl/news/2014/07/07/sejm-dwa-wnioski-pis-o-wota-nieufnosci-przesluchanie-marcinkiewicza-uchwala-upamietniajaca-rzad-olszewskiego-budzet-nfz-na-2015/

-- GŁOSOWANIA NAD OBYDWOMA WNIOSKAMI DOPIERO W PIĄTEK: “Oba wnioski PiS: o wotum nieufności wobec rządu oraz wobec szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza nie będą głosowane w środę, jak wcześniej zapowiadano, ale w piątek - dowiedziała się TVP Info”. http://tvp.info/15963599/glosowanie-ws-wotum-nieufnosci-dla-rzadu-jednak-w-piatek

-- KOMISJA SPRAW WEWNĘTRZNYCH NEGATYWNIE ZAOPINIOWAŁA WNIOSEK O ODWOŁANIE BARTŁOMIEJA SIENKIEWICZA.

-- PSL PO POSIEDZENIU KLUBU przeciwko odwołaniu szefa MSW - będzie dyscyplina partyjna.

-- JUTRO RANO: 7:30 Marek Sawicki w Jeden na jeden TVN24, 7:40 Andrzej Duda w Gościu Poranka TVP Info, 8:02 Janusz Palikot w Gościu Radia ZET.

-- SIKORSKI W TVP INFO: Szkoda że nasi politycy nie zachowują się jak ambasador Mull, i nie komentują nielegalnych podsłuchów. Rozmawiałem z Victorią Nuland w Brukseli, ma podobne doświadczenia jak ja.

-- SIKORSKI O NAGRANIACH: Są zmanipulowane, tygodnik sugeruje np. że ja mówiłem o relacjach z USA, gdy mówiłem o ćwiczeniach, gdy wojska USA wysłały tylko 100 żołnierzy na 6000. (...) To był styczeń, gdy presja rosyjska na Ukrainę była silna,a nie było wsparcia powietrznego USA. (...) Moim zadaniem jest sprawdzanie naszych sojuszy, nie mogę być jak Beck, który uwierzył na słowo.

-- SIKORSKI O SAMOLOTACH USA W POLSCE: To krok we właściwym kierunku, ale zbyt wolny. Będziemy popędzać naszych sojuszników.

-- SIKORSKI O PODSŁUCHACH: Zapewniano nas, że w Polskiej Radzie Biznesu jest najwyższy poziom zabezpieczenia antypodsłuchowego, komercyjnie dostępnego.

-- SIKORSKI O ROBIENIU ŁASKI LUB LASKI: Michał Kamiński liczył na Pana poczucie humoru.

-- KACZYŃSKI DLA PAP: “ZAPOROWE” WARUNKI ZARZĄDU SP: “Według prezesa PiS rozmowa z Ziobrą ‘była bardzo rzeczowa’ i wynikało z niej, że ‘wszystko idzie w dobrym kierunku’. - Na pożegnanie Zbigniew Ziobro wręczył mi uchwalę zarządu Solidarnej Polski, zawierającą warunki mające charakter zaporowy - przyznał prezes PiS. - Powiedziałem, że to jest nierealne - dodał”. http://fakty.interia.pl/polska/news-jaroslaw-kaczynski-zdradzil-kulisy-rozmowy-ze-zbigniewem-zio,nId,1464748

-- PIOTR GLIŃSKI W POLSKIM RADIU: Ja na pewno będę miał jutro prezentację. To jest mój obowiązek. Konstytucja mnie do tego zobowiązuje.

-- KOPACZ: JESTEM SPOKOJNA O LOS SIENKIEWICZA, KOALICJA TRWA I JEST MOCNA: “Marszałek Sejmu Ewa Kopacz powiedziała, że jest spokojna o wynik głosowania w sprawie odwołania szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Jak podkreśliła, po spotkaniu koalicyjnym PO-PSL padła deklaracja, że koalicja trwa i jest mocna”. http://pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=kraj&idNewsComp=&filename=&idnews=170038&data=&status=biezace&_CheckSum=1731565819

-- PRZEZ DEFLACJĘ BUDŻET STRACI 1,5 MLD - mówi Mateusz Szczurek w środowym DGP.

--300POLITYKA: MIEJSCY AKTYWIŚCI WCHODZĄ DO POLITYKI, ALE BĘDZIE IM BARDZO TRUDNO. https://300polityka.pl/news/2014/07/08/miejscy-aktywisci-wchodza-do-polityki-ale-bedzie-im-bardzo-trudno-3-aspekty/

-- NIESIOŁOWSKI W SUPERSTACJI: GLIŃSKI MOŻE PRZEMAWIAĆ DO GOŁĘBI ALBO KAWEK. ALBO DO ZLEWU: “Prof. Gliński w opinii Stefana Niesiołowskiego z PO jest ‘postacią kabaretową’. Jak polityk Platformy ocenił w rozmowie z Superstacją, miejsca do wystąpień kandydata PiS to właśnie kabaret lub plac przed Sejmem. - Tam stoją samochody, stoją z transparentami. Tam jest miejsce dla pana Glińskiego. Może wygłosić przemówienie do kawek i gołębi - powiedział Niesiołowski”. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16289961,Niesiolowski__Glinski_moze_przemawiac_do_golebi_albo.html

***

FAKTY TVN

-- KACZYŃSKI-ZIOBRO: Porozumienie czy upokorzenie? Na jedynce Faktów.

-- ZIOBRO NIE UGRAŁ ŻADNEGO Z WARUNKÓW JAKIE STAWIAŁ KACZYŃSKIEMU.

-- BŁASZCZAK: Źle świadczy o polityku, kiedy odrywa się od rzeczywistości.

-- SKÓRZYŃSKI: Przypominanie wyborczej porażki SP jest strategią negocjacyjną, ale atmosfery nie poprawia.

-- WARUNKI SP WG SKÓRZYŃSKIEGO: 12 miejscach do parlamentu, wspólne listy do samorządu, start Ziobry do Senatu. Na pierwsze dwa Kaczyński miał powiedzieć nie.

-- MILLER: JEDEN PLUS ZERO TO NADAL JEDEN.

-- POSŁOWIE MIELI PRACOWAĆ WIĘCEJ, ALE NA PLANACH SIĘ SKOŃCZYŁO - materiał Pawła Płuski.

-- KOPACZ: Projekt leży w komisji. Zmiany w regulaminie Sejmu to nie taka prosta rzecz. Uprawnienia marszałka nie sięgają tak daleko, żeby narzucać terminy pracy.

-- NEUMANN: Od początku twierdziłem, że cotygodniowe posiedzenia to nie najlepszy pomysł.

-- NAPIERALSKI: Mimo, że jestem w opozycji, zgadzam się z panem ministrem.

-- KONTROLA HGW U PROF. CHAZANA, JUTRO DECYZJE. SLD: HGW kryje Chazana. KEMPA: histeria środowisk lewackich.

***

WIADOMOŚCI TVP

-- EGZAMIN Z KOALICJI - sytuacja w Sejmie. Dziubka: Nie ma jeszcze formalnej decyzji PSL, ale dyskusja na klubie dotyczyła tego czy będzie dyscyplina.

-- SIENKIEWICZ NA POSIEDZENIU KOMISJI: Jestem pokrzywdzony, nic na to nie poradzimy.

-- KOPACZ: Wyszłam z tego spotkania [koalicyjnego] w pełni spokojna o losy ministra Sienkiewicza.

-- GRZESZCZAK: Ministrów można zmieniać na wniosek premiera lub koalicjanta, nie z powodu tych, którzy nagrali.

-- W CZTERY OCZY - po raz pierwszy od trzech lat Ziobro i Kaczyński rozmawiali w cztery oczy.

-- ZIOBRO: Dla dobra sprawy jestem gotowy zrobić krok w bok i wstecz - to oznacza start do Senatu.

-- GOWIN: Na pewno dziś jesteśmy dalej od porozumienia niż w dniu wczorajszym.

-- KONGRES PRAWICY MOŻE ZOSTAĆ PRZESUNIĘTY NA KONIEC LIPCA LUB NA INNY TERMIN.

***

WYDARZENIA POLSATU

-- GRY KOALICYJNE. Materiał Dariusza Ociepy o jutrzejszych wnioskach o wota nieufności.

-- OSTROWSKI: Pan minister kiedyś powiedział “idziemy po was”. Teraz okazuje się, że idą po pana ministra.

-- SIENKIEWICZ: Takie rzeczy rozwiązuje się inaczej, niż przez proste żądanie krwi (...) Proszę wybaczyć, ale nie będę dodatkowo tłumaczył się z nielegalnie nagranych taśm.

-- KOPACZ: Źle by się stało, gdyby to opozycja odwoływała członków rządu, bo to świadczyłoby, że nie ma koalicji.

-- ŻELICHOWSKI: To nie cyrk, obowiązują pewne zasady. Jeżeli jest się w koalicji, to broni się koalicyjnych ministrów.

-- MILLER: Premier otrzymał od PSL listę potrzeb i zapewne jakieś spełni.

-- OSTATECZNĄ DECYZJĘ, JAK LUDOWCY ZAGŁOSUJĄ, ZAPADNIE NA POSIEDZENIU KLUBU.

-- HOFMAN: Są momenty przełomowe, to, co zobaczyliśmy z afery taśmowej, dla wielu powinno być momentem przełomu.

-- SLD I TR NIE POPRĄ KANDYDATURY PROF. GLIŃSKIEGO.

-- NEUMANN: Nie widzę powodu, żeby ułatwiać opozycji życie, bo opozycja nie ułatwia życia koalicji.

***

-- 500 TYSIĘCY ZŁOTYCH KARY DLA WPROST: “Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na spółkę Platforma Mediowa Point Group karę pieniężną w wysokości 500 tys. zł. Komisja uznała, że skonsolidowane sprawozdania finansowe spółki będącej wydawcą "Wprost" za lata 2009 i 2010 zostały sporządzone z naruszeniem międzynarodowych standardów rachunkowości”. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16291179,KNF_nalozyl_pol_miliona_zlotych_kary_na_wydawce__Wprost_.html

-- CLEVELAND (OHIO) BĘDZIE MIEJSCEM KONWENCJI GOP W 2016: “Capping off a months-long lobbying effort, Cleveland will be the host of the 2016 Republican National Convention”. http://cleveland.com/open/index.ssf/2014/07/cleveland_gop_convention_annou.html


21:22

ŚRODOWE TYGODNKI: Solska o smsach do przyjaciół Kulczyka i lobbingu ws ustawy hazardowej i reklamy alkoholu, Pytlakowski przeczytał książkę Nisztora
TYGODNIK POLITYKA -- JOANNA SOLSKA- ILE SĄ WARTE TAJEMNICE KULCZYKA: “Z nagranych, a jeszcze nieujawnionych taśm, największą ciekawość budzą rozmowy Jana Kulczyka z członkami rządu. Czyżby zostały wykupione, podobnie jak nieopublikowana książka Piotra Nisztora o Kulczyku? Tak czy owak najbogatszy Polak jawi się jako ofiara trwającego od lat szantażu.” -- NISZTOR PYTAŁ O PREFERENCJE SEKSUALNE KULCZYKA- pisze dalej Solska: “Jarosław Sroka, członek zarządu Kulczyk Inves­tments, stanowczo zaprzecza, by zapłaciła za nią firma. Przyznaje jednak, że Nisztor przysłał maila z pytaniami na temat Doktora i były one zdumiewające. Dotyczyły m.in. jego preferencji seksualnych. Podsuwa też nowy wątek – Edyty Sieczkowskiej. (...) uważała, że należy jej się prowizja od zawieranych transakcji, i oceniła ją na ok. 8 mln zł, Kulczyk gotów był na sumę rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów.” -- TUSK Z KULCZYKIEM NIE ROZMAWIAŁ ALE TAMBORSKI I BIERNAT JUŻ TAK: “W otoczeniu premiera trwa gorączkowe liczenie, ile razy Donald Tusk spotkał się z Doktorem. Wychodzi na to, że pięć albo sześć. Ale zawsze w większym oficjalnym gronie. Nigdy, mimo usilnych zabiegów najbogatszego Polaka, nie doszło do spotkania w cztery oczy. Premier, tak krytykowany za to, że nie rozmawia z biznesem, dzisiaj z pewnością tego nie żałuje. Jego na żadnych taśmach z Kulczykiem być nie powinno. Zwłaszcza że po knajpach także nie chodzi. Podobnie jak Doktor, który Sowy&Przyjaciół nie odwiedzał. Jeśli już kogoś zapraszał, to raczej do Pałacu Sobańskich i to do dyskretnego gabinetu na pierwszym piętrze, gdzie zwykł przyjmować gości Jan Wejchert. W gronie ­zapraszanych przez Doktora znaleźli się m.in. Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, Paweł Graś, sekretarz generalny PO, oraz Andrzej Biernat, minister sportu, a także Paweł Tamborski jeszcze jako wiceminister skarbu. Całkiem sporo osób, jak na rząd mający opinię takiego, który z biznesem nie rozmawia.” -- FACHOWCY KULCZYKA O WALIZKACH ANTYPODSŁUCHOWYCH: “fachowcy tłumaczą też dlaczego nie stosowali tak zwanych walizek antypodsłuchowych. – Już po 40 minutach goście zaczynają się źle czuć, boli ich głowa – mówią. Zresztą, w przypadku wizyt w siedzibie Polskiej Rady Biznesu o dodatkowych środkach ostrożności nie myślano. Było oczywiste, że to sprawa prowadzącej restauracyjny biznes w pałacu Agaty Wejchert-Dworniak, córki Jana Wejcherta, który traktował obowiązek dyskrecji bardzo poważnie. Ojcowie założyciele PRB mają teraz wiele pretensji do właścicielki. Biznesmeni odwołują rezerwacje w Amber Room, interes kręci się coraz marniej. Ceny kalkulowane były przecież tak, jakby wszyscy goście płacili służbowymi kartami. A amatorów na drogie posiłki, za które zapłacić trzeba własnymi pieniędzmi, nie ma w Warszawie wielu.” -- WIESŁAW KACZMAREK O KULCZYKU W TEKŚCIE SOLSKIEJ: “– Kiedy na korytarzach jakiejś władzy pojawia się Kulczyk, to ta władza jest już skończona – uważa Wiesław Kaczmarek, minister skarbu w rządzie Leszka Millera.” -- SOLSKA O KANTORZE, KWAŚNIEWSKIM I KULCZYKU: “Spekulację o ewentualnej odsprzedaży Ciechu rosyjskiemu oligarsze łatwo też podbudować dodatkowymi poszlakami. Trzymając się insynuacyjnej konwencji – nie muszą nic znaczyć, ale mogą. Wiaczesław Mosze Kantor jest przewodniczącym Europejskiego Kongresu Żydowskiego, a także współtwórcą Europejskiej Rady ds. Tolerancji i Pojednania, na której czele stoi Aleksander Kwaśniewski. Jan Kulczyk podarował 20 mln na budowę Muzeum Historii Żydów w Warszawie. Gdyby w nieujawnionej ciągle rozmowie biznesmena z wiceministrem Tamborskim znaleźć coś, co świadczyłoby o jakiejś wymianie świadczeń, polityczny potencjał takiej taśmy byłby nieoceniony. Ale jej nieujawnienie może się okazać jeszcze cenniejsze. Pozwala bowiem na dalsze snucie najbardziej nieprawdopodobnych scenariuszy.” -- ROZMOWA KULCZYKA Z GRASIEM O UKRAINIE- jeszcze Solska: “Kolejną wizję, tym razem pomocy Doktora w przyłączaniu Ukrainy do europejskiego systemu energetycznego, udało się więc zaprezentować tylko Pawłowi Grasiowi, który z zaproszenia do Pałacu Sobańskich skorzystał. Temu, wedle zapewnień najbliższego otoczenia Jana Kulczyka, poświęcona była jedna z nieujawnionych taśm.” -- JESZCZE SOLSKA O SPOTKANIU GRAŚ - KULCZYK: “Najbliżsi współpracownicy Doktora zastanawiają się, jakie punkty krytyczne mogą znajdować się w jego rozmowie z Grasiem. Jeśli nawet rozmawiali o afrykańskich interesach Kulczyka, to polskich polityków one nie kompromitują. Wulgaryzmów raczej także nie ma. Miną może się okazać co innego: sposób gawędziarskiej narracji Doktora, który może sugerować, że z kimś ważnym jest o wiele bliżej niż w rzeczywistości. Krótko mówiąc sugestia, iż jest z premierem po imieniu, mogłaby Tuska wkurzyć, a wyborców jeszcze bardziej.” -- SOLSKA O SMSACH DO PRZYJACIÓŁ KULCZYKA I ROZMOWIE Z KWIATKOWSKIM: “Ma dość marny potencjał polityczny, ale może się okazać smakowita dla publiczności. Dotyczy bowiem tajemniczych esemesów, jakie otrzymało już co najmniej kilkanaście osób zaprzyjaźnionych z Janem Kulczykiem. Są wulgarne, dotyczą Doktora i jego asystentki, wymienianej z nazwiska. Dowodzą raczej silnych emocji nadawcy, niż kompromitują osoby opisywane. Mogą jednak przyjaciół Doktora Jana irytować. Stąd prośba do Kwiatkowskiego, raczej jako byłego ministra sprawiedliwości, o wskazanie osoby, która pomogłaby ten problem rozwiązać.” -- SOLSKA O LOBBINGU WS GIER HAZARDOWYCH I REKLAMY ALKOHOLU: “Ponieważ Doktor uważa, że sport to nasze dobro narodowe, do problemu jego finansowania podszedł poważnie. Z pomocą Waldemara Dąbrowskiego przygotowano cały pakiet rekomendacji. Andrzej Biernat doszedł do wniosku, że koniecznie trzeba je przedstawić premierowi. (...) Na podsłuchanych taśmach zapewne są omawiane wspomniane rekomendacje. Brzmi nieciekawie, dopóki się nie wczytać. Spośród sposobów zapewniających sportowi większy dopływ pieniędzy autorzy zalecają złagodzenie zakazu reklamy alkoholu niskoprocentowego (a więc piwa) oraz zmiany w ustawie o grach hazardowych. Nowy, politycznie ciekawy trop.” -- PIOTR PYTLAKOWSKI O KSIĄŻCE NISZTORA O KULCZYKU: “Dotarliśmy do obszernych fragmentów (być może całości?) dzieła autorstwa Piotra Nisztora, które stało się przedmiotem handlowych negocjacji z mec. Romanem Giertychem. (...) W gruncie rzeczy to oparty wyłącznie na dokumentach IPN raport o tych ludziach i ich prawdziwych lub fikcyjnych życiowych uwikłaniach. Książka nie jest typową pracą dziennikarską. To prawie wyłącznie cytaty z meldunków i notatek oficerów SB: kto, kiedy, z kim. Padają pseudonimy i kryptonimy. Poruszane są wątki z życia osobistego ojca Jana Kulczyka, jego ciotki i siostry, a także innych osób. Trochę esbeckiego magla, trochę biznesowych powiązań – bez komentarza, oceny źródeł, konfrontacji z zainteresowanymi czy świadkami. Główną myślą książki jest teza, że ojciec Jana Kulczyka robił interesy pod ochroną SB, z którą współpracował, a potem dzięki zdobytej pozycji i pomocy służb wypromował syna.” -- DALEJ PYTLAKOWSKI: “W tej formie żaden rozsądny i poważny wydawca zapewne nie opublikowałby książki Nisztora, tym bardziej że roi się od błędów gramatycznych, stylistycznych i logicznych. Mnóstwo tam, przepisanych z archiwów, trzeciorzędnych szczegółów. Jest np. opis zawartości paczki adresowanej do Kulczyka seniora, a przeznaczonej dla pewnej mieszkanki Bydgoszczy. Paczka zawierała damskie bluzki i to nie w ilości hurtowej. Jest informacja, że starszy pan Kulczyk handlował grzybami w ilości bodajże 500 łubianek, do czego zresztą się nie przyznawał, albo że w 1968 r. okradli go na granicy wopiści. Jest news, że nie można odnaleźć pracy magisterskiej Jana Kulczyka „Własność lokali” ani doliczyć się lat jego studiów.” -- PIOTR PYTLAKOWSKI O SŁUŻBACH SPECJALNYCH: “Brak spójnego systemu kierowania służbami powoduje, że nikt nie wyznacza strategicznych celów i nikt nie jest w stanie przeprowadzić rzetelnego audytu, na co faktycznie idą miliony podatników. Sejmowa komisja ds. służb specjalnych to ciało bez uprawnień, przesłuchania funkcjonariuszy i szefów służb to w gruncie rzeczy nieustanne odbijanie się od formuły o obowiązku zachowania tajemnicy państwowej. Co się za tą tajemnicą kryje – nikt nie sprawdzi.” -- POLITYKA ZACZNIE SIĘ PO WAKACJACH- pisze Janina Paradowska: “Grunt pod kolejny rząd techniczny, który pojawi się po sejmowej wakacyjnej przerwie, będzie przygotowany. Nikt nie ukrywa, że teraz to są ledwie przymiarki. „Prawdziwa” polityka zacznie się po wakacjach. Mówiąc wprost: zaczną się igrzyska.” -- MALWINA DZIEDZIC O JEDNOCZENIU PRAWICY: “Kaczyńskiemu zależy na samodzielnej władzy, a na tę musi jeszcze poczekać, bo na razie sondaże dają PiS zaledwie kilkupunktową przewagę nad PO. Gowin i Ziobro mają mu pomóc zyskać cztery–pięć punktów więcej, ale przede wszystkim mają nie bruździć i nie odwracać uwagi od prawicowego hegemona. Podzięka prezesa będzie proporcjonalna.” -- SŁABY SPRZECIW WOBEC RELIGIJNEGO FUNDAMENTALIZMU- pisze Cezary Michalski: “Radykalni katolicy walczą z „cywilizacją śmierci”, a pole starcia wciąż się rozszerza. Sprzeciw wobec religijnego fundamentalizmu jest słaby, bo dominuje strategia „niezadrażniania relacji z Kościołem”. -- DALEJ MICHALSKI: “Wciąż jest wielu nałogowych optymistów liczących na odbudowanie w Polsce dialogu pomiędzy Kościołem a świeckim państwem i społeczeństwem. Są przekonani, że obecne wzmożenie „wojny religijnej” to tylko reakcja na polityczny antyklerykalizm, łączony zazwyczaj z nazwiskiem Palikota. "Kościół przestraszył się antyklerykalnej przemocy i chamstwa – mówili optymiści – gdyby Palikota nie było, mielibyśmy większą szansę na dialog, a nawet na reformy w polskim Kościele”. Tym bardziej że w Watykanie nastał papież Franciszek i poczuliśmy nieśmiałe podmuchy odwilży.” TYGODNIK POWSZECHNY -- PAWEŁ BRAVO: KUROŃ KONTRA KIM: “Że sięganie po wzorce Kimów niczego dobrego w jakkolwiek pojętej walce z krzywdą, dyskryminacją i zamknięciem umysłów nie przyniesie, że, krótko mówiąc, nasza lewica w Pjongjangu może znaleźć tylko groźne rzeczy – to, jak widać, sprawa nie taka oczywista w kręgach szerszych, niż chcielibyśmy sobie wyobrażać. Niechże kiedyś Kuroń się im wszystkim przyśni i rozbije na głowach pustą flaszkę po whisky.” -- JAN WRÓBEL O MATURACH: “Nie dziwi mnie, że wyniki matur są w tym roku słabsze niż w zeszłym, i nie sądzę, abyśmy w przyszłych latach doczekali się istotnej zmiany. Słabość wyników matur nie polega jednak na tym, że wielu zdających nie zdaje, tylko na tym, że wielu zdających ma kiepskie wyniki „pozytywne”, oscylujące wokół raptem 50 proc., również z przedmiotów wybranych. Skoro słabe wyniki wystarczają, kto w pokoleniu wychowanym na dewizie „relacja ceny do jakości” będzie się szarpał? Mogliśmy za pomocą nowej matury podnieść poziom naszej edukacji, zrobiliśmy inaczej. Miałeś chamie złoty róg.” -- DOPALACZOWY BIZNES KWITNIE- pisze Krzysztof Wójcik: “Marek na imprezie bierze dwie kupione wcześniej w sieci substancje. Trzy dni później trafia do szpitala. Umiera przez 20 dni. Dopalaczowy biznes nie zniknął. Kwitnie w najlepsze.” TYGODNIK GAZETA POLSKA -- 11 CYTATÓW Z WYWIADU Z JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM- O INFORMATORZE WPROST, TAJNYM PLANIE PSL I KORWINIE- STABILIZATORZE SYSTEMU: https://300polityka.pl/stan-gry/2014/07/08/jaroslaw-kaczynski-o-informatorze-wprost-tajnym-planie-psl-i-korwinie-stabilizatorze-systemu-11-cytatow-z-gazety-polskiej/ -- ANITA GARGAS O GIERTYCHU: “Jeden z naszych rozmówców tak podsumowuje aferę taśmową z udziałem Romana Giertycha: „Był zapasowym jokerem w talii Donalda. W rządzie Tuska zostały same głupki i specjaliści od PR, więc Giertych jako człowiek zręczny i inteligentny miałby duże pole do popisu. Być może plotki o objęciu przez niego fotela szefa MSW nie były tak do końca bezpodstawne. Ale teraz wszystko się skończyło. Nawet takie plotki.” -- DALEJ GARGAS: “I wreszcie przykład najgorętszy: sprawa Edyty Sieczkowskiej, którą opisaliśmy na łamach „GPC”. „Najgorętszy”, bo o tyle ciekawy, że znowu pojawia się w niej oligarcha Jan Kulczyk i jej wątek przewija się w „taśmach Wprost”. Sieczkowska wytoczyła proces biznesmenowi za to, że nie zapłacił jej za pośrednictwo w intratnym interesie na Bliskim Wschodzie. W procesie przeciw najbogatszemu Polakowi miał ją reprezentować Giertych. Ale – jej zdaniem, jak podaje „Wprost” – mecenas „przeszedł na stronę Kulczyka”. Zanim jednak kobieta odkryła nieetyczne zachowanie Giertycha, ten odbył słynną już rozmowę z dziennikarzem Piotrem Nisztorem w obecności Jana Pińskiego.” -- TOMASZ SAKIEWICZ O GIERTYCHU: “Pół roku temu do redakcji przyszedł wysoki oficer służb specjalnych. Opowiedział mi o grupie ludzi mających wpływy w wymiarze sprawiedliwości, która zajmuje się niszczeniem „Gazety Polskiej” i mnie osobiście. Wśród nich wymienił osoby z otoczenia Romana Giertycha.” -- PIOTR LISIEWICZ O KULCZYKU: “Zjazd izby firm polonijnych, stan wojenny, przemawia Jan Kulczyk: „W odnowicielskim ruchu społecznym, jakim jest Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego, widzimy potężnego sprzymierzeńca”. A komunistyczny dyktator Jaruzelski wręcza jego ojcu order. Władza państwowa jako „potężny sprzymierzeniec” biznesów Kulczyka – ten model prowadzenia interesów przetrwał do czasów afery podsłuchowej.”