Relacja Live

06.05.2014

10:22

Gra o polskiego komisarza ds. energii to naturalne uzupełnienie europejskiej i wyborczej strategii Tuska

Do wyborów mniej niż trzy tygodnie. Nie ma żadnych wątpliwości, że jedną z osi kampanii PO jest bardzo mocne promowanie pomysłu powołania unii energetycznej. To właśnie wokół tego koncentruje się międzynarodowa aktywność rządu w ostatnich tygodniach. To temat łączący bezpieczeństwo z możliwością pokazania skuteczności i zaangażowania Tuska na arenie unijnej. Naturalną konsekwencją takiego działania jest próba zagrania o stanowisko w Komisji odpowiadające polskiej aktywności. To zaś oznacza walkę o stanowisko komisarza ds. energii dla Polski. I jak się dowiaduje 300polityka ze źródeł w PE, teraz właśnie to stanowisko jest jednym z głównych celów negocjacyjnych Polski po 25 maja.

W 2009 jedną z najważniejszych spraw w kampanii PO była kwestia unijnych funduszy, polityki regionalnej, dalszego rozwoju Polski w oparciu o pieniądze z UE. Dlatego wtedy politycy PO mówili o stanowisku komisarza ds. budżetu, konkurencji, przedsiębiorczości/przemysłu (oraz energii, ale w dalszej kolejności). To było wtedy logiczne, że właśnie te obszary będą najbardziej istotne politycznie w najbliższych latach.

Teraz sytuacja jest zdecydowanie inna. Po sukcesie negocjacji budżetowych, kwestia funduszy unijnych to przede wszystkim sprawa dla minister Bieńkowskiej i całego MiR. Kampania PO opiera się teraz na bezpieczeństwie, zwłaszcza w kontekście energetycznym, Bieńkowska nie odgrywa w niej istotnej roli. I dlatego naturalna są zabiegi o to, by to właśnie Polak objął stanowiska komisarza ds. energii. To synchronizuje się z kampanią PO w ten sam sposób, jak walka o tekę komisarza ds. budżetu w 2009 roku.

Zwłaszcza, że w sytuacji, w której wygrywa EPP szanse Polaka na objęcie stanowiska w ścisłych władzach UE są niewielkie. Socjalistom przypadnie w takim wariancie stanowisko Ashton, o czym kilka dni temu mówił typowany na HighRepa Radosław Sikorski. Szefem Rady Europejskiej mógłby być z polskich polityków tylko Donald Tusk, ale w warunkach zaostrzenia kryzysu ukraińskiego taki scenariusz jest jeszcze mniej realny niż w styczniu 2014,  gdy pojawiły się tego typu spekulacje. Jednak już w styczniu tygodnik "Wprost" pisał, że Polska może walczyć o tekę komisarza ds. energii lub przemysłu.  O tym, że to właśnie stanowisko jest bardzo istotne także z polskiego punktu widzenia, mówią nawet politycy spoza PO, jak Paweł Kowal, który wskazywał Sonika jako kandydata na to stanowisko. Sam zainteresowany twierdzi jednak, że na takie deklaracje za wcześnie.

Teraz gra - zakładając zwycięstwo EPP - toczy się teraz niemal tylko i wyłącznie o uzyskanie jak najlepszego portfolio dla polskiego komisarza. Energia wydaje się tu naturalnym wyborem, zwłaszcza gdyby to portfolio łączyło się z rangą wiceszefa KE.. Oczywiście, nawet bez tego i tak  jest to jedna z najważniejszych tek w całej komisji. Teraz energią zajmuje się były premier Badenii-Wirtembergii, Günther Oettinger z CDU. 

Kluczowe będą w tej rozgrywce relacje premiera Tuska z kanclerz Merkel.  Polska może jednak zyskać w tej rozgrywce jedno z najważniejszych w tej chwili stanowisk w całej UE, i uzyskać możliwość realnej koordynacji całej unijnej polityki energetycznej. O tym mówił kilka dni temu w wywiadzie Jerzy Buzek. Były premier stwierdził, że to właśnie energia (albo sprawy zagraniczne) to najważniejsze z punktu widzenia Polski unijne kompetencje, którymi Polska mogłaby się zająć w nowym rozdaniu, i co ważniejsze są to jego zdaniem stanowiska będące obecnie "w zasięgu". Zakulisowe rozgrywki już trwają, ale ich najważniejszy etap rozpocznie się po wyborach 25 maja.

Uzyskanie takiego stanowiska miałoby sens zarówno z punktu widzenia merytorycznego, jak i bieżącej polityki. Tusk może przekonywać, że koordynacja projektu unii energetycznej wymaga Polaka na tak wysokim stanowisku. I ma też sens z punktu widzenia kampanii do PE - perspektywa objęcia takiego stanowiska przez Polaka to znakomity argument mogący wzmocnić wśród wyborców przekonanie, że głosowanie na PO jest korzystne z punktu widzenia interesów kraju.

fot. KPRM


09:57

Wypowiedzi poranka: Graś: Korwin godnie zastępuje Palikota. Siwiec: Rosja gra na destabilizację
Paweł Graś w Radiu ZET o JKM: Janusz Korwin-Mikke godnie i dzielnie zastępuje Janusza Palikota. Ja uważam, że jest groźny do dla PE. Wszystkie te siły, które mówią wprost, że idą do PE i chcą osłabiać UE są groźne dla Polski. Ostatni kryzys ukraiński pokazuje, że to czego nam potrzeba w UE i to co jest gwarancją naszego bezpieczeństwa to mocniejsza UE. O kampanii "Solidarności":  Nie jest przeciwko kandydatom PiS, więc widać, kto tą akcją „Solidarności” nie jest dotknięty. Od czasu AWS to pierwsze tak mocne wpisanie się „Solidarności” w politykę. Ja myślę, że to przygotowanie dla części działaczy do startu do Sejmu w przyszłym roku. Zobaczymy, z jakich list i z jakich komitetów. To jest przygotowanie do bezpośredniego udziału - przynajmniej liderów - w politykę. Leszek Miller w Jeden na Jeden TVN24: Sądzę, że premier Tusk złoży każdą obietnicę, aby tylko nie doszło do zapowiedzianej manifestacji w Warszawie. To byłyby złe zdjęcia przed 25 maja. Premier jest gotów rzucić wszystko, by górnicy nie przyjechali do Warszawy. Premier przeprowadza w tej chwili operację ratunkową, która ma uspokoić nastroje w kopalniach, przekonać związkowców do jakiegoś porozumienia i nie dopuszczenia do dalszych demonstracji. (...) SLD złoży wniosek, by rząd przedstawił w Sejmie informację o sytuacji w górnictwie. Marek Siwiec w Kontrwywiadzie RMF: Logika Putina sprowadza się do tego, że będzie destabilizował, aby powstały warunki do katastrofy humanitarnej. Aby tak jak dzisiaj opublikowano "Białą Księgę", która na 80 stronach pokazuje drastyczne przypadki łamania praw człowieka przez... ja to tak ładnie będę nazywał ultranacjonalistyczne, neonazistowskie, ekstremistyczne siły na Ukrainie. Więc Rosja po prostu gra czasem i gra na destabilizację. O kampanii: Ja mogę powiedzieć, co wypróbowujemy. Próbujemy pakiet entuzjazmu, świeżości, z odrobiną szaleństwa, które prezentuje ekipa młodych ludzi, których wciągnął Janusz Palikot do polityki szturmem i w sposób wyjątkowo odważny i fascynujący. Próbujemy mariaż z doświadczeniem, które na przykład ja prezentuję. Ja komunikuję się tutaj w Poznaniu, w Wielkopolsce z ludźmi, którzy mają koło trzydziestki. Nie mam z tą komunikacją problemu, więc jeżeli to nie wypali, to znaczy, że ten przeszczep się nie udał, jeżeli wypali, to my rozkorkowujemy polską politykę. fot. RadioZET.pl

15:08

Kaczyński o sytuacji na Śląsku - kluczowe punkty

Sytuacja wokół Kompanii Węglowej stała się jednym z tematów kampanii do PE. Przed rozpoczęciem "szczytu węglowego" premier Tusk stwierdził, że konieczne są działania, które mają zapewnić, że węgiel pozostanie "strategicznym fundamentem naszego bezpieczeństwa energetycznego". Kilka godzin później Jarosław Kaczyński mówił, że Donald Tusk nie zrobił nic, by ratować polskie górnictwo. Oto kluczowe punkty z tej konferencji.

O sytuacji w Kompanii Węglowej i o Śląsku 


  • "Dopiero groźba protestów sprawiła, że Donald Tusk jest na Śląsku i próbuje interweniować".

  • Prezes PiS zaatakował też Jerzego Buzka. "To ludzie [wraz z Donaldem Tuskiem] którzy w różnych okresach prowadzili wobec śląskiego górnictwa jednolitą politykę: 100 tysięcy straconych miejsc pracy, zamknięte kopalnie, sytuacja w której Polska więcej kupuje węgla niż sprzedaje.

  • Kaczyński przypomniał też, że działacz PO, kandydat z 9. miejsca na Lubelszczyźnie został prezesem Kompanii, z pensją 70 tys. miesięcznie.

  • "Wszystko jest po staremu, to jest droga donikąd, ku upadkowi polskiego górnictwa".

  • Jak podkreślił Kaczyński, Polska potrzebuje re-industrializacji, a dzięki węglowi może być samodzielna energetycznie.


O polityce Tuska wobec Rosji 

  • "Ostre słowa, żadnych czynów".

  • "Tusk ma zerową wiarygodność" - przekonywał Kaczyński.

  • "Dziś wiarygodność Tuska jako przeciwnika Rosji jest po prostu zerowa" - mówił lider PiS.


O okręgowych debatach kandydatów zaproponowanych we wtorek przez PO 

  • "To jest decyzja poszczególnych kandydatów" - powiedział prezes PiS. Jak dodał to zależy od składu tych potencjalnych grup kandydatów uczestniczących w debacie, ale nie będzie nikomu z PiS narzucał zachowania.


O publikacji "Faktu" dotyczącej dowozu pizzy dla ministra Sikorskiego 

  • Jak stwierdził Kaczyński: "Jeżeli pan Sikorski sam lubi pizze, to ja nie widzę w tym nic szczególnie złego, ja sam też lubię, chociaż może nie jakoś pasjami. Jest kwestia z tym BOR-em. Ja powiem tak: w życiorysie politycznym Sikorskiego można znaleźć gorsze wydarzenia". 


fot. WybierzPiS

 


17:44

Kidawa-Błońska o pizzy Sikorskiego - pełny cytat

Wtorek premier Tusk spędził cały dzień na dyskusjach o sytuacji polskiego górnictwa. Ale jedna wypowiedź rzecznik rządu na konferencji prasowej po tzw. "szczycie węglowym" sprawiła, że inna sprawa - czyli opisywane przez "Fakt" dostarczenie ministrowi Sikorskiemu pizzy przez BOR - zyskała nową dynamikę, przynajmniej w mediach społecznościowych.

Oto pełny cytat jej wypowiedzi, która padła po tym jak jeden z reporterów zadał pytanie o pizzę: "Ja bardzo przepraszam, rozmawiałam z ministrem Sikorskim dzisiaj. Przede wszystkim, pan minister ma ochronę BOR całą dobę. To była drużyna, która przyjeżdzała na zmianę. I oni kupili dla siebie. Naprawdę, zawsze lepiej sprawdzić fakty u źródeł, a potem zadawać takie pytania".

Kilka godzin wcześniej minister Sikorski napisał na TT:




fot. KPRM


18:46

Konrad Szymański najlepszym europosłem w rankingu "Polityki"

W rankingu "Polityki", powstałym w wyniku głosowania samych europosłów, ponownie zwyciężył Konrad Szymański. To kolejny plebiscyt, w którym europoseł PiS dzierży palmę pierwszeństwa - w kwietniu został laureatem rankingu najlepszych polskich eurodeputowanych przygotowanym przez "Rzeczpospolitą".

Jak pisze "Polityka", Szymański został doceniony za działanie ponad podziałami, budował mosty między innymi delegacjami i frakcjami parlamentarnymi, co nie przeszkodziło mu pozostać wiernym tradycyjnym wartościom. Bronił gazu z łupków, którego wydobycie Unia próbowała objąć swoimi regulacjami. Jeden z głosujących napisał: jedyny pełnowartościowy poseł PiS. Inny dodał: w przeciwieństwie do swoich kolegów z PiS nie przenosi pisowskich fobii na forum PE.

Na dalszych miejscach: Czesław Siekierski z PSL (11 głosów), Sidonia Jędrzejewska z PO (7), Jan Olbrycht z PO (6), Filip Kaczmarek z PO, Janusz Zemke z SLD i Paweł Kowal z PRJG (po 5) i Tadeusz Zwiefka z PO (4).

Zasady głosowania: Każdy z europosłów dysponował trzema głosami. Jeden mógł oddać na siebie (kilka osób skorzystało z tej możliwości), koleżankę lub kolegęz klubu. Dwa pozostałe musiał rozdysponować między osoby z innych partii. Mógł także oddać wszystkie głosy na członków ugrupowań konkurencyjnych. Zagłosowało 33 posłów, 65 proc. polskiej delegacji.

Fot. Polityka


20:25

OBRAZ DNIA: Kampania o węglu, w nowej prognozie remis między PO a PiS, jutro Sejm o reformie służb

-- W ŚRODĘ ROZPOCZYNA SIĘ WIZYTA SEKRETARZA GENERALNEGO NATO W POLSCE. W planie m.in. spotkanie z szefami MSZ, MON. W czwartek spotkania z prezydentem Komorowskim i premierem Tuskiem http://www.nato.int/cps/en/natolive/news_109506.htm?selectedLocale=en&mode=pressrelease

-- POLSKA GRA O KOMISARZA DS. ENERGII https://300polityka.pl/news/2014/05/06/gra-o-polskiego-komisarza-ds-energii-to-naturalne-uzupelnienie-europejskiej-i-wyborczej-strategii-tuska/

-- PROGNOZA HH - PiS I PO MAJĄ PO 17 MANDATÓW : "Według niej próg wyborczy przekroczy aż sześć partii (pięć lat temu mandaty podzieliły między siebie tylko cztery komitety). Na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 31 proc. Polaków, co przełożyłoby się na 17 mandatów (o osiem mniej niż w 2009 r.). Tyle samo deputowanych (o dwóch więcej niż ostatnio) wprowadziłoby Prawo i Sprawiedliwość, ale IBRiS prognozuje, że poprze go 30 proc. wyborców". http://www.rp.pl/artykul/1107549.html#.U2kRaNjFLGk.twitter

-- SONDAŻ: "Chęć oddania głosu na dwie największe polskie partie zadeklarowało po 28 procent badanych. Na kolejnym miejscu znalazł się Sojusz Lewicy Demokratycznej - partia Leszka Millera mogłaby liczyć na 11-procentowe poparcie. (...) Badanie przeprowadzono dla INTERIA.PL, RMF FM i "Rzeczpospolitej" w dniach 16-23 kwietnia na reprezentatywnej grupie 17 tysięcy osób" http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-sondaz-po-i-pis-ida-leb-w-leb,nId,1421152

-- W ŚRODĘ O 13.00 PSL PRZEDSTAWI PROJEKT ZMIAN W KONSTYTUCJI DOT. RENT I EMERYTUR

WYDARZENIA

-- SZCZYT WĘGLOWY. Skończył się przestój, ale problemy kopalni pozostają. 5 mln ton węgla, którego nikt nie chce kupić. Od poniedziałku na Śląsku jest premier. Rządowy zespół ma miesiąc na opracowanie planów poprawy sytuacji w górnictwie. Następne spotkanie za 10 dni. Tusk: "Węgiel podstawą naszego bezpieczeństwa energetycznego". Nowy prezes Kompanii Węglowej jest kandydatem PO w wyborach.

-- WAŻNE KTO LICZY GŁOSY.  Po raz pierwszy są problemy z rekrutacją ludzi do komisji wyborczych. Obsada wielu komisji będzie minimalnie. Urzędnicy musieli szukać wśród mieszkańców.  PiS chce starannie patrzeć wszystkim na ręce. Chce to jednak zrobić za pomocą mężów zaufania. PiS: Wyniki będą podsumowywane na każdym poziomie. PO chce debat kandydatów. Na debatę liderów nie ma szans. Dwa podejścia debaty o zdrowiu zakończyły się niczym.

FAKTY 

-- SZCZYT NA DNIE. Tusk przed wtorkowym spotkaniem o górnictwie: "Lepiej późno niż wcale". Miller: "Premier jest gotów rzucić wszystko, by górnicy nie przyjechali do Warszawy". Dziś sytuacja spółki jest tak zła, że trzeba więcej niż trzydniowej wizyty rządu. Za miesiąc zespół wskazać z czego wynika niska konkurencyjność węgla. Rząd chce państwowych składów węgla. Dziś połowa kopalń jest nierentowna.

-- GOŚĆ (NIE) MILE WIDZIANY  - Putin na rocznicy lądowania w Normandii.

-- PIZZA Z BOROWIKAMI. Materiał Krzysztofa Skórzyńskiego. W szczycie kampanii wyborczej to więcej niż wpadka. PDT: Oskarżenia trzeba zweryfikować. Skórzyński: Obieg informacji w rządu nie jest najlepszy. Sikorski na TT i Wojciechowski o "intensywnej pracy" ministra w Chobielinie. Szejnfeld broni Sikorskiego. Kaczyński: Jeżeli pan Sikorski lubi pizze, to nie widzę w tym nic szczególnie złego, ja też lubię.  Grabarczyk o Sikorskim: Nie powinien korzystać z takiej pomocy.

WIADOMOŚCI 

-- KOLEJE WOJNY - sytuacja na wschodzie Ukrainy.

-- JEDNA MYŚL - materiał o rosyjskiej propagandzie ws. kryzysu ukraińskiego.

-- KAMPANIA WĘGLOWA. Materiał Justyny Dobrosz-Oracz. Tusk o spotkaniu ze związkowcami: "Lepiej późno niż wcale". Rząd szuka sposobu by zażegnać kryzys w górnictwie. Tusk: Nie pozwolimy uzależnienie energetyczne Polski. Program naprawczy ma być gotowy za miesiąc. Emocje po spotkaniu mniejsze niż przed. Kaczyński: Tusk nie robił w tej sprawie nic. Polska od kilku lat więcej importuje węgla niż eksportuje.  Kompania Węglowa zatrudnia 55 tysięcy osób. Nowy prezes na celowniku opozycji. Korwin-Mikke: Kopalnie w USA czy Australii są prywatne.  PRJG rzuca hasłem embarga na węgiel z Rosji. Adamek: Stop pakietowi klimatycznemu.

-- SZATA ZDOBI - materiał Adama Federa (ostatni w "Wiadomościach")  o ubieraniu się polityków. Karina Kosson o swetrze Kaczyńskiego. Senyszyn: Powinna być jedność ubioru i osobowości. W kampanii wyborczej mnie widać na kilometr. Wzmianka o "kryzysowej kurtce" PDT.

-- --

-- SEJM JUTRO: Rano posłowie rozstrzygną, czy Sejm zajmie się ustawami o ABW + AW (reforma służb specjalnych). Pierwsze czytania tych projektów zaplanowano na 14.15. O 18.15 pierwsze czytanie III transzy deregulacyjnej, a o 19.45 ustawy łupkowej. Ponadto o 8.30 Cezary Grabarczyk i Radosław Sikorski otworzą wystawę "Dyplomacja polska w okresie II wojny światowej”

-- SEJMOWE KOMISJE W ŚRODĘ: O 13.00 komisja skarbu rozpatrzy informację na temat realizacji programu "Inwestycje Polskie". O 15.30 przesłuchanie Witolda Gadowskiego w sprawie wniosku o postawienie Z.Ziobry & J.Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu - posiedzenie zamknięte. O 16.00 na komisji zdrowia pierwsze czytanie tzw. ustawy transgranicznej, pozwalającej leczyć się w krajach UE na koszt NFZ. O 16.30 na zamkniętym posiedzeniu KSZ Radosław Sikorski przedstawi tezy czwartkowego expose

-- W CZWARTEK EXPOSE SIKORSKIEGO. O 13.00 - po posiedzeniu Rady Ministrów - szef MSZ wygłosi w Sejmie informację o założeniach polskiej polityki zagranicznej w 2014 roku. Debata potrwa do 21.00. W kwietniu pisaliśmy, że expose Sikorskiego w szczycie kampanii to dla PO okazja do podgrzania tematu Ukrainyhttps://300polityka.pl/news/2014/04/06/expose-sikorskiego-w-szczycie-kampanii-to-dla-po-okazja-do-podgrzania-tematu-ukrainy/

-- W PIĄTEK OD 9.00 DO 12.00 SEJMOWE GŁOSOWANIA. Posłowie przyjmą m.in. nowelizację ustawy o finansach publicznych, obniżającą, a właściwie tworzącą dwa nowe progi ostrożnościowe: 43 i 48% PKB oraz poprawki Senatu do II transzy deregulacyjnej. Tego dnia także zostanie przyjęta zmiana regulaminu Sejmu, zakładająca powołanie nowej komisji polityki senioralnej

-- JĘDRZEJCZAK I ŻUROWSKI O POROZUMIENIU Z KIOTO: NIE WIEM. http://wybory.gazeta.pl/ParlamentEuropejski2014/1,137162,15907222,Jedrzejczak_i_Zurawski__Porozumienie_z_Kioto__Nie.html

-- PiS CHCE INFORMACJI OD PREMIERA O FINANSOWANIU KLD: "Klub PiS zwrócił się do marszałek Ewy Kopacz o uzupełnienie porządku obrad Sejmu o informację premiera na temat finansowania Kongresu Liberalno-Demokratycznego przez niemiecką partię CDU. Zdaniem PiS, Donald Tusk nie odniósł się jednoznacznie do zarzutów. Wiadomo już jednak, że Izba nie zajmie się tą sprawą". http://www.tvn24.pl/pis-domaga-sie-w-sejmie-informacji-o-finansowaniu-kld,425503,s.html

-- KACZYŃSKI O SYTUACJI NA ŚLĄSKU - KLUCZOWE PUNKTY https://300polityka.pl/news/2014/05/06/kaczynski-o-sytuacji-na-slasku-kluczowe-punkty/

-- EP/TR PLANUJE KONIEC KAMPANII WE WROCŁAWIU: "Koalicja Europa + Twój Ruch powoli podsumowuje swoją kampanię wyborczą przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 25 maja. W ostatnim dniu kampanii, w piątek 23 maja, we Wrocławiu oficjalnie zamkną ją szefowie obu ugrupowań: Aleksander Kwaśniewski i Janusz Palikot". http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,15907580,Kwasniewski_zakonczy_kampanie_na_stadionie_we_Wroclawiu.html

-- STARTUJE KWESTIONARIUSZ MAMPRAWOWIEDZIEĆ: "Zespół MamPrawoWiedziec.pl po raz szósty kieruje elektroniczny kwestionariusz doświadczenia i poglądów do wszystkich kandydatów, do których uda się dotrzeć. 1280 osób kandyduje w Polsce na funkcję posła do Parlamentu Europejskiego. Przeciętny polski obywatel wybiera więc jednego z 99 kandydatów w swoim okręgu. Większości nie kojarzy, część zna z plakatów czy telewizyjnych haseł. Zespół MamPrawoWiedziec.pl zbiera informacje o kandydatach i ich poglądy i udostępnia je online.W działania zespołu zaangażowanych jest kilkudziesięciu pracowników i wolontariuszy z całej Polski. To najpoważniejszy tego typu kwestionariusz w Unii Europejskiej, nie składa się tylko z prostych pytań i odpowiedzi tak/nie/nie wiem, ale każe kandydatom zastanowić się i pozwala na rozwinięcie odpowiedzi. Podobny zestaw pytań przygotowywany jest już po raz szósty". http://mamprawowiedziec.pl/

-- KŁOPOTY Z PENDOLINO: "Producent Pendolino ma czas do końca dnia, by przekazać PKP Intercity osiem pociągów wraz z kompletną dokumentacją techniczną. Wszystko wskazuje na to, że nie zdąży. Składy Pendolino są w Polsce od dłuższego czasu. Pierwszy z ośmiu pociągów przyjechał jeszcze w sierpniu 2013 r. Mimo to nie zostały one wciąż formalnie przekazane PKP Intercity. By tak się stało ich producent, firma Alstom, musi dostarczyć przewoźnikowi pełną dokumentację techniczną wraz z homologacją na 250 km/godz. Termin upłynął we wtorek, a od środy PKP Intercity może rozpocząć naliczanie kar umownych w wysokości 480 tys. euro miesięcznie za każdy nieodebrany pociąg" http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15911121,Producent_Pendolino_nie_dostarczy_potrzebnej_dokumentacji_.html

-- PRJG CHCE EMBARGA NA ROSYJSKI WĘGIEL http://polskarazem.pl/prjg-domaga-sie-europejskiego-embarga-na-rosyjski-wegiel/

-- PARTIE CHCĄ ROZWIJAĆ DEMOKRACJĘ ELEKTRONICZNĄ: "Przedstawiciele większości komitetów wyborczych w nadchodzących wyborach do PE popierają postulat rozwijania "elektronicznej inicjatywy ustawodawczej" - przy wykorzystaniu internetu ma ona dać obywatelom bezpośredni wpływ na sprawowanie władzy". http://wyborcza.pl/1,91446,15912012,Politycy_chca_rozwijac__demokracje_elektroniczna_.html

-- NAJNOWSZA PROGNOZA MARCINA PALADE: "PiS 18, PO 17, SLD 7,  PSL, EPTR, KNP po 3 mandaty". Szacowana frekwencja to 20,1 proc. (6.150.840 głosujących). Co oznacza, że będące na niewielkim prowadzeniu Prawo i Sprawiedliwość otrzyma 1.888.360 głosów, Plaforma Obywatelska 1.866.875, Sojusz Lewicy Dekomratycznej 756.490, Polskie Stronnictwo Ludowe 416.205. Wymienione cztery komitety mogą być pewne wprowadzenia reprezentacji do PE. Blisko progu sytuują się: Europa Plus - Twój Ruch 323.255 głosów, Kongres Nowej Prawicy Janisza Korwin-Mikke 319.505, Polska Razem Jarosław Gowina 283.060 oraz Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry 203.580." www.palade.pl 

-- SFAŁSZOWANE REFERENDUM NA KRYMIE? "Tylko 15 procent mieszkańców Krymu głosowało w referendum za przyłączeniem półwyspu do Rosji. Tak twierdzi portal „Ukraińska Prawda” powołują się na wyniki, które na krótko znalazły się na stronie internetowej Rady do spraw rozwoju społeczeństwa obywatelskiego przy prezydencie Rosji". http://www.tvp.info/15085964/ukraina-sfalszowane-referendum-na-krymie

-- NOWY SPOT SONIKA http://youtu.be/wYQ29YVIMao

-- PRASA W MARCU: "Gazeta Giełdy Parkiet” (Gremi Business Communication) to jedyny dziennik ogólnopolski, który w marcu br. miał wyższą sprzedaż niż w marcu rok temu. To jednak nadal najsłabiej sprzedający się dziennik ogólnopolski. Sprzedaż "Gazety Wyborczej" (Agora SA) spadła o 20,8 proc., a "Gazety Polskiej Codziennie" (Forum SA) o 27 proc" http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/45169,W-marcu-zyskal-Parkiet_-duzo-stracily-Gazeta-Wyborcza-i-Gazeta-Polska-Codziennie

-- LEWINSKY PO RAZ PIERWSZY TAK OTWARCIE O ROMANSIE Z CLINTONEM: "Monica Lewinsky writes in Vanity Fair for the first time about her affair with President Clinton: “It’s time to burn the beret and bury the blue dress.” She also says: “I, myself, deeply regret what happened between me and President Clinton. Let me say it again: I. Myself. Deeply. Regret. What. Happened.” http://www.vanityfair.com/online/daily/2014/05/monica-lewinsky-speaks

 

 


20:59

ŚRODOWE TYGODNIKI: Tusk nie kontaktuje się ze Szczurkiem, Coraz więcej katolickich ministrów u Tuska, Lichocka atakuje Karnowskich, Smolar: zachowawczość rządu gorsza od zjawisk okołosmoleńskich
TYGODNIK POLITYKA -- WOJCIECH SZACKI O SPRAWIE PISKORSKIEGO, TUSKA I CDU: “Co ciekawe, ta zdecydowana deklaracja [TUSKA] nie jest wcale sprzeczna ze słowami Piskorskiego, który w kontekście wsparcia od CDU wspomina nie Tuska, lecz Jana Krzysztofa Bieleckiego, ówczesnego lidera polskich liberałów.” -- TUSK KONTAKTUJE SIĘ ZE SZCZURKIEM TYLKO KIEDY TO JEST KONIECZNE- pisze Joanna Solska w portrecie ministra finansów: “Prawą ręką premiera z pewnością nie można go nazwać. Z Rostowskim Donald Tusk konsultował się w sprawach gospodarczych od początku, także wtedy, gdy był tylko ministrem, bez teki wicepremiera, którą powierzono mu na krótko przed dymisją. Teraz żadnych przełomowych decyzji premier podejmować najwyraźniej nie zamierza, więc prawa ręka mu niepotrzebna. Ze Szczurkiem Tusk kontaktuje się wtedy, gdy jest to konieczne. Ostatnio spotykali się, ponieważ trzeba było uzgodnić szczegóły odpowiedzi dla Komisji Europejskiej w sprawie ścieżki schodzenia Polski z nadmiernego deficytu.” --SZCZUREK PRZYJAŹNI SIĘ ZA TO Z CICHOCKIM- pisze dalej Solska: “Szczurek i Cichocki od lat się przyjaźnią. Obaj związani są z warszawskim Klubem Inteligencji Katolickiej. Kiedyś Cichocki wraz z żoną Dorotą prowadzili seminaria ze społecznej nauki Kościoła. Niektórzy pamiętają, że w gronie uczestników byli także Szczurkowie, dziś szczęśliwi rodzice pięciorga dzieci. Często są widywani w swoim parafialnym kościele.” -- ŻADNEJ POLITYKI GOSPODARCZEJ DO WYBORÓW- pisze Solska: “Tego, że kształt polityki gospodarczej kraju wykuwa się w gmachu przy Świętokrzyskiej, też w żadnym razie obecnie powiedzieć nie można. Już raczej, że tej polityki, do czasu wyborów parlamentarnych, ma w ogóle nie być. (...) Jacek Rostowski po sześciu latach pełnienia funkcji źle się kojarzył niemal wszystkim. Mateusz Szczurek ma raczej nie kojarzyć się wcale. Nie drażnić. Nie wpadać niepotrzebnie w oczy. Być nieobecnym tak bardzo, jak się da. W jakimś stopniu jest to możliwe, gdyż poprzednik zrobił za niego wszystko, co najgorsze. Oczyścił przedpole. Dał oddech finansom publicznym, przesuwając kłopoty budżetowe na przyszłość. Na samych odsetkach, które budżet musiał wypłacać OFE za zakup obligacji Skarbu Państwa, zaoszczędził rocznie 5 mld zł.” -- JEDYNY POMYSŁ SZCZURKA- LOTERIA PARAGONOWA- pisze Solska: “Jego jedynym, jak do tej pory, oryginalnym pomysłem jest… loteria paragonowa. Ma być sposobem na zmniejszenie szarej strefy. Poprawienie ściągalności podatku VAT. Zachęcić konsumentów, by przy każdych zakupach, a także po wizycie u lekarza czy fryzjera, żądali paragonu fiskalnego.” -- W RZĄDZIE CORAZ WIĘCEJ KOŚCIELNYCH MINISTRÓW- pisze Solska: “– Jacek Rostowski też jest głęboko wierzący, ale przy przyjęciach do pracy to kryterium nigdy nie było rozpatrywane – słyszę w gmachu przy Świętokrzyskiej. Teraz wyraźnie zaczyna być. W rządzie jest coraz więcej ministrów i wiceministrów aktywnie udzielających się także w Kościele. W KPRM, MF, Ministerstwie Sprawiedliwości, MSZ. Tak jak w początkach III RP biletem do władzy była działalność w opozycji, tak teraz staje się ta w Kościele. Wiara przestaje być prywatna. W sprawach, w których państwo będzie chciało prowadzić politykę nieco odmienną od tej, na jakiej zależy Kościołowi, może to prowadzić do konfliktu lojalności.” -- KWAŚNIEWSKI BARDZIEJ SPRAWDZA SIĘ W KAMPANIACH PARLAMENTARNYCH I BLIŻEJ MU DO KOMOROWSKIEGO NIŻ PALIKOTA- uważa Janina Paradowska: “Kwaśniewski sprawdzał się w swoich własnych, prezydenckich kampaniach, w partyjnych wypadał raczej marnie, a na wojującego antyklerykała wyjątkowo słabo się nadaje. Najwyraźniej lepiej czuje się w towarzystwie obecnego prezydenta, który zadeklarował, że „nie ma wolności bez nowoczesności” (co jest zręcznym uwspółcześnieniem hasła – nie ma wolności bez solidarności), niż nowych kolegów z Ruchu Palikota. Jest to zrozumiałe, gdyż wszelkie radykalizmy były Kwaśniewskiemu zawsze obce.” -- DUŻO PIENIĘDZY, MAŁO PRZYGÓD- tak Robert Krasowski pisze o polskim członkostwie w UE: “Dużo pieniędzy i zero przygód. Tak można podsumować dekadę bycia Polski w Unii. Dekadę życia w świecie, w którym spokój i dobrobyt są jedynym celem. To właśnie najbardziej irytuje polskich krytyków Unii – trywialność europejskiego istnienia.” -- DALEJ KRASOWSKI O ROZCZAROWANIU PRAWICY I LEWICY UNIĄ: “Niezadowolenie pojawia się po obu stronach politycznej sceny, choć po prawej stronie jest go znacznie więcej. Prawica chciała zmagań, chciała przygód, chciała rzucenia Rosji na kolana. Zamiast tego znalazła bierność i zgniłe kompromisy. Jest też niemile zaskoczona naturą Europy. Prawica sądziła, że Unia składa się z naiwnych kosmopolitów, którzy nie dbają o narodowe interesy i których łatwo będzie wykorzystać dla polskich celów. Kiedy zobaczyła, że jest inaczej, obsesyjnie tropi narodowe egoizmy. Z pasją demaskuje u innych to, co sama uważa za jedynie słuszną postawę. Lewica też narzeka, zwłaszcza jej umysłowe elity. Chciały wziąć udział w wielkim ideowym projekcie, tęskniły za wielkimi celami, a znalazły tylko wielkie interesy.” -- UNII BRAKUJE POWABU, NIE ROZSĄDKU- pisze Krasowski: “Polacy lubią oskarżać Unię o brak politycznego realizmu. Ale ten defekt bardziej chyba leży po stronie oskarżających. Europa jest przebiegła, wyrachowana i doświadczona. Pod codzienną krzątaniną biurokratów, pod bezwładnością jej politycznych struktur kryją się głębokie pokłady politycznego rozsądku. Jeśli Unii czegoś brakuje, to nie rozumu, lecz powabu. Jej polityka jest bardzo mieszczańska, bardzo prozaiczna. Skupiona na handlu, na produkcji, na wygodzie dnia codziennego. Dawna europejska polityka – jak każda inna – karmiła się wojnami, chwałą wielkich czynów, dumą ze zwycięstw. Na tym tle dzisiejsza polityka jest zupełnie bezbarwna. Dzieje się tak od końca wojny, od chwili gdy europejscy politycy oddali swoje ulubione zabawki – brutalną dyplomację oraz armię szkoloną do najazdu sąsiadów. To zakończyło epokę wiecznego przesuwania granic, epokę polityki mającej za sobą patos krwi i cierpienia.” -- TRAUMA WOJNY ZMIENIŁA POLITYKĘ W BIZNES- snuje rozważania Krasowski: “Trauma drugiej wojny światowej zamieniła politykę w biznes. Przywódcy państw stali się menedżerami swoich gospodarek, negocjatorami lepszych warunków dla właścicieli i dla pracowników. Polscy krytycy Unii nie potrafią zaakceptować tej trywialności. Od polityki nie oczekują spokoju, lecz wyzwań, nie bezpieczeństwa, lecz głębokich przeżyć. Egzystencjalnej przygody, metafizycznego sensu. Ale nie jest to mądra postawa. Trwający od pół wieku brak cierpień wojennych nie jest błahostką, którą można zignorować. Kohl często mówił, że w Europie będzie albo Unia, albo wojna. I nie był to moralny szantaż wobec sceptyków, lecz zimna diagnoza.” -- BEZ THUN I HUBNER W RANKINGU EUROPOSŁÓW POLITYKI- “Co ciekawe, w czołówce zestawienia zabrakło niektórych etatowych liderów rankingów tworzonych przez brukselskich korespondentów prasy polskiej i ekspertów zajmujących się sprawami europejskimi (POLITYKA 24/10, 25/13). Koledzy z ław oszczędnie doceniali Danutę Hübner, Różę Thun, Jerzego Buzka czy Jacka Saryusza-Wolskiego.” WIĘCEJ: https://300polityka.pl/news/2014/05/06/konrad-szymanski-najlepszym-europoslem-w-rankingu-polityki/ -- POCZUCIE KRZYWDY WAŻNYM ELEMENTEM KRAKOWSKIEJ POLITYKI - zdaniem Janiny Paradowskiej: “Bardziej prawdziwa jest ta, że jednak to prof. Majchrowski nie miał siły przebicia w czasie rządów PiS, a Platforma, umocowana na Wybrzeżu, bardziej interesowała się Gdańskiem czy Wrocławiem, gdzie duże wpływy miał mocny wówczas Grzegorz Schetyna. To poczucie krzywdy, które jest ważnym elementem krakowskiej polityki, trwa do dziś, także gdy idzie o rozdział funduszy unijnych. Kraków zdobywa ich dwa razy mniej (na głowę) niż Warszawa i nawet biorąc pod uwagę fakt, że może przedstawia mniej projektów, dysproporcje są uderzające.” -- MAJCHROWSKI PRZYTŁOCZYŁ KRAKOWSKĄ POLITYKĘ- pisze Janina Paradowska: “Majchrowski zdominował, wręcz przytłoczył, krakowską politykę. W tej sprawie nie ma wątpliwości. Przez lata zręcznie manewruje między różnymi partyjnymi interesami, spełnia racjonalne postulaty, ze wszystkimi rozmawia, jeśli trzeba zatrudnia, bo „szkoda, aby doświadczeni samorządowcy się marnowali”, i buduje. Miasto i swoją pozycję. Ponieważ nie ma większości, więc musi często zabiegać o zgodę mieszkańców, z którymi się spotyka i rozmawia, utrwalając wizerunek uniwersyteckiego profesora, który jednak nie ma cienia arogancji. Tego od niego powinni się uczyć miejscowi politycy spiskujący w zamkniętych gronach.” TYGODNIK POWSZECHNY -- ALEKSANDER SMOLAR W ROZMOWIE Z CEZARYM MICHALSKIM O ZACHOWAWCZOŚCI RZĄDU: “Nie wiem, czy w przypadku Tuska nie chodzi raczej o to, że odważna polityka prowadzi do utraty głosów. Zatem faktycznym problemem nie jest zagrożenie całej transformacji, ale jednego czy drugiego rządu: ryzyko niewygrania następnych wyborów. A ja się naprawdę obawiam niewykorzystania szans. Możemy ocenić poprzednie 25-lecie jako czas sukcesów w różnych obszarach, o niektórych w ogóle nie powiedzieliśmy, np. jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Ale nie wiem, czy z równym przekonaniem będziemy mogli mówić o porównywalnym sukcesie Polski za 10 czy 15 lat. Czy nie zmarnujjemy tego wyjątkowego okresu, który może już się kończyć ze względu na zmianę sytuacji geopolitycznej, bo ukraiński kryzys może mieć dla Polski poważne społeczne i polityczne konsekwencje. Boję się tego bardziej niż zjawisk okołosmoleńskich i tego „termometru populistycznego”, który jednak nigdy w Polsce nie wskazał rewolucji ani „tego czegoś”, czego obawia się Marcin Król. Klientela posmoleńska, jak wcześniej klientela Leppera, to jest jednak ciągle klientela mniejszościowa. Ona się może powiększyć wyłącznie z powodu zablokowania naszego rozwoju, utraty nadziei na dalszy awans Polski i jej obywateli.” -- RZĄD TUSKA ZMARNOWAŁ MNÓSTWO CZASU- mówi Smolar: “Być może zamyka się nasze „window of opportunity” – „okno możliwości” i szansa na skok cywilizacyjny związany z masowym napływem środków europejskich i z ciągle jeszcze nieodczuwaną presją demograficzną (bo Polska nadal żyje kapitałem pokolenia, które jest stosunkowo liczne), a wreszcie z okresem wyjątkowej w naszej historii stabilności geopolitycznej. Otóż ten rząd – który zresztą chwalę ze względu na postawę w sprawie Ukrainy – jeśli chodzi o wykorzystanie tego zamykającego się „okna możliwości”, zmarnował masę czasu.” -- SMOLAR W OBRONIE KAPITALIZMU: “Z diagnozą Marcina Króla nie mogę się zgodzić. Wystarczy zajrzeć do rocznika statystycznego – nie mówiąc o licznych analizach polskich i zagranicznych – by dowieść, że polska transformacja nie tylko nie była porażką, ale okazała się wielkim sukcesem. Marcin Król odniósł się do prawdziwych problemów, które jednak zostały drama- tycznie przerysowane. Zresztą nie tylko w opisie polskiej sytuacji. Autentyczne jest przywołane przez niego zjawisko wielkich nierówności w świecie – często analizowanych na przykładzie USA. Czy jednak można o nim mówić, nie wspominając o awansie materialnym setek milionów ludzi w Azji, Ameryce Łacińskiej, Afryce?” -- JESZCZE SMOLAR: “po przyjęciu przez Sejm ustaw Balcerowiczowskich mieliśmy prawie jednocześnie szok skokowego wzrostu cen, bankrutujących przedsiębiorstw, bezrobocia, do tego wprowadzanie całego pakietu praw własności, urealnianie kursu złotówki... W różnych krajach próbowano te wszystkie kroki rozdzielać, ale skutkiem było zawsze zablokowanie reform. Ukraina czy Białoruś są tu dobrym przykładem. Łukaszenko oszczędził ludziom bólu, ale minęło 25 lat i zmiany systemu wciąż nie ma. A cena braku zmiany jest coraz bardziej widoczna.” GAZETA POLSKA -- O SENSOR CLINIC: “Warszawska klinika Sensor Clinic, w której pacjenci dopłacali do leczenia refundowanego przez NFZ, nadal będzie korzystać z dobrodziejstw kontraktu zawartego z Funduszem. Tymczasem inna klinika – w podwarszawskiej Jabłonnie – w której do podobnych zjawisk doszło na nieporównywalnie mniejszą skalę, straciła kontrakt. Różnica? W sprawie pierwszej interweniował wiceminister Sławomir Neumann, drugą zaatakowały – w części niesłusznie – TVN i „Gazeta Wyborcza” -- SZANSĄ PISU FREKWENCJA I MŁODZI- pisze Joanna Lichocka: “Sondaże pokazują wciąż stabilną pozycję obozu III RP. Przy niskiej frekwencji, gdy do wyborów pójdzie rozbudowana przez lata rządów PO armia urzędnicza wraz z rodzinami oraz umoszczoną na wszystkich szczeblach władzy klientelą władzy, w dużym stopniu utrzymywaną przez fundusze europejskie, Platformie może się udać znów uzyskać przewagę nad opozycją.” -- LICHOCKA- PRAWICOWA PRASA TEŻ POMPUJE NIEPISOWSKĄ PRAWICĘ- ubolewa Joanna Lichocka i atakuje wpolityce i DoRzeczy: “To ostatnie lansowanie marginalnych partii, które ponoć „stają się poważnymi graczami” czy „czarnymi końmi” wyborów, jest także taktyką wyborczą PO. Kiedy włączy się którykolwiek program funkcjonariuszy medialnych, spotka się Janusza Korwin-Mikkego, Marka Migalskiego czy Jacka Kurskiego lub w ostateczności Jarosława Gowina. Niestety, dziś w tych wysiłkach biorą udział także niektóre prawicowe tytuły – wywiady z Korwin-Mikkem publikuje tego samego dnia „Newsweek” i „Do Rzeczy”, a portal wPolityce każdego dnia przynosi jakieś informacje związane z jego działalnością.”  

22:13

Sondaż w Gazecie: Większość warszawiaków cieszy się, że tęcza jest w mieście

- 61 proc. badanych dobrze ocenia to, że tęcza jest, choć miasto ma z nią tyle kłopotu; trzykrotnie mniej uznało, że to źle. Bardziej protęczowe były kobiety (66 proc. - odpowiedzi "dobrze", 15 proc. - "źle") niż mężczyźni (55 proc. do 24 proc.) - pisze środowa "Gazeta Wyborcza", powołując się na kwietniowe badanie PBS przeprowadzone dla Fundacji Batorego i Funduszu Mediów (czyli fundacji Towarzystwa Dziennikarskiego).

Sympatia dla tęczy jest też wyższa wśród młodszych, najlepiej wykształconych, a zwłaszcza wśród niewierzących i religijnie obojętnych, którzy stanowili łącznie prawie jedną trzecią badanych. Ankietowani najczęściej uważają tęczę za ogólny znak radości (74 proc. wskazań), tolerancji (63 proc.) czy po prostu "tęczy, takiej jak na niebie" (64 proc.).

Fot. Gazeta Wyborcza