Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
27.03.2014
19:50
10:29
13:24
W czwartek protest rodziców w Sejmie może się zakończyć. Rodzice złożyli swoją ugodową propozycję, która jest obecnie rozważana przez rząd. Odbyło się nawet spotkanie (bez kamer) z ministrem Kosiniakiem-Kamyszem. Wygląda na to, że prędzej czy później kryzys w Sejmie przestanie być głównym tematem dla mediów. Jego miejsce zajmie coś innego. Ale cała sytuacja pokazuje bardzo dobrze, że w obecnych warunkach żaden temat - nawet kryzys na Ukrainie - nie może być w centrum uwagi cały czas.
Kryzys w Sejmie zmusił KPRM do reakcji. Dwa spotkania z protestującymi, szybkie działanie rządu, duże zaangażowanie ministra Kosiniaka-Kamysza - to wszystko zmieniło obraz ostatnich dni w mediach. Ukraina po raz pierwszy od wielu tygodni stała się tylko tłem, przede wszystkim ze względu na brak nowych informacji z regionu. Nawet pojawienie się na sobotniej Radzie Krajowej Witalija Kliczki - przygotowywane w najściślejszym gronie doradców premiera Tuska - bardzo szybko stało się zaledwie wspomnieniem - to była tylko "jednodniowa" wiadomość, chociaż sztabowcy PO musieli liczyć na coś więcej. Później był też spot PiS, zamieszanie prawne wokół klipu Platformy (mocno podgrzewane przez konserwatywne media), sprawa portal Emp@atia, a we czwartek nowy pomysł PiS, czyli wniosek do KPRM o nagranie spotu w gabinecie premiera.
To wszystko na tle głównej historii, jaką był w tym tym tygodniu protest w Sejmie i polityczne manewry wokół niego, zwłaszcza polityków Solidarnej Polski. Widać najlepiej w tym momencie, że nie ma możliwości, aby w ciągu najbliższych dwóch miesięcy tylko Ukraina była tematem kampanii. Sztab PO nie może na to liczyć, a reakcja na słowa premiera o 1 września dobitnie pokazuje ryzyko w stosowaniu ostrej retoryki przez Platformę.
Ukraina będzie bardzo istotna przez najbliższe miesiące. Ale media będą też błyskawicznie przestawiać się na nowe tematy, co też wynika z pewnego naturalnego zmęczenia tematyką ukraińską. To jest kampania w cieniu Ukrainy, ale bez eskalacji sytuacji ten temat może "ustawił" jej początek, ale nie okaże się tak dominujący, jak jeszcze mogło się wydawać kilka tygodni temu. Sztab PO będzie musiał starać się, aby tematyka bezpieczeństwa była dominująca.
13:51
Adam Kępiński zrezygnował z kandydowania do PE. Był "dwójką" na liście SLD w okręgu dolnośląskim. To efekt jego wyjazdu na Krym, gdzie obserwował przebieg referendum. Jak powiedział rzecznik SLD Dariusz Joński: "Poseł poinformował władze partii, że postanowił zrezygnować z walki o miejsce w Parlamencie Europejskim. Jako przyczynę podał negatywną atmosferę wytworzoną wokół jego osoby".
Premier Tusk wykorzystał wyjazd posła na Krym w trakcie przemówienia na Radzie Krajowej PO w minioną sobotą. Jak stwierdził premier, Kępiński "autoryzował aneksję Rosji".
fot. https://www.facebook.com/posel.adam.kepinski/
19:02
Nie ma w tej chwili ważniejszego tematu w krakowskiej polityce niż referendum dotyczące organizacji ZIO 2022. To prezydent Majchrowski wyszedł w poniedziałek z inicjatywą przeprowadzenia referendum, co w praktyce oznaczało początek jego kampanii wyborczej.
Jacek Majchrowski w czwartek rano, w Kontrwywiadzie RMF zastrzegł, że decyzję o starcie w wyborach podejmie w czerwcu. Ale w Krakowie nie ma żadnych wątpliwości: kampania już trwa. Po ogłoszeniu przez prezydenta, że popiera referendum, jeden z radnych PO napisał na FB: "Wycofanie się Prezydenta z projektu to efekt narastającego przedwyborczego flirtu Pana Prezydenta ze środowiskami lewicowymi... Jacek Majchrowski przed wyborami wraca do starej kochanki - lewicy - którą porzucił parę lat temu...". To najlepiej świadczy o nastrojach, bo politycy Sojuszu już w grudniu deklarowali, że chcą referendum - i to równolegle z wyborami do PE.
I na pierwszy rzut oka, inicjatywa Majchrowskiego przynosi mu same korzyści. W sondażu TNS Polska dla UMK z listopada 2013 roku, 66 % mieszkańców miasta poparło pomysł organizacji igrzysk. To było badanie przeprowadzone jeszcze przed pojawieniem się kontrowersji związanych z igrzyskami, ale świadczy o pierwotnej skali poparcie dla projektu.
Prezydent Majchrowski zaskoczył pomysłem przeprowadzenia referendum. Ale kalkulacja jest prosta: pokazuje w ten sposób, że jest otwarty na głos mieszkańców, co będzie argumentem w trakcie kampanii wyborczej. Buduje wrażenie, że chce słuchać głosu obywateli Krakowa, co oczywiście bardzo spodobało się wszystkim środowiskom, które domagały się referendum. Referendum da także zwolennikom igrzysk szansę na przedstawienie swoich argumentów, a jego pozytywny wynik wzmocni kandydaturę miasta.
Dziś w Kontrwywiadzie RMF Majchrowski przyznał zresztą, że nie wyobraża sobie, aby mieszkańcy Krakowa odrzucili referendum. I zapewne ma rację, mimo licznych kontrowersji wokół projektu. Jeśli referendum nie będzie wiążące, to i tak oznacza polityczny zysk dla prezydenta, który przed początkiem jesiennej kampanii zaprezentował się jako polityk słuchający mieszkańców. "Jeżeli referendum będzie niewiążące, to nie wycofuję kandydatury" - mówił w czwartek w RMF. Tylko jeśli będzie wiążące, i mieszkańcy powiedzą "nie", to prezydent będzie miał "związane ręce".
To jednak od Platformy w Krakowie zależy, czy i kiedy odbędzie się referendum. Prezydent nie chce jego przeprowadzenia łącznie z wyborami europejskimi. PKW zaleca by ich nie łączyć, ale zakazu nie ma. PO początkowo (po decyzji prezydenta o poparciu referendum) rozważała zerwanie koalicji z Majchrowskim w radzie miasta, ale wpadła jednak na pomysł, by razem z pytaniem o ZIO 2022 zapytać mieszkańców o cztery sprawy miejskie: metro, zieleń, bezpieczeństwo i ścieżki rowerowe. To wszystko słabe punkty prezydenta. W ten sposób można osłabić pozycję Majchrowskiego jeszcze przed właściwą kampanią.
Prezydent w rozmowie z serwisem lovekrakow.pl przyznaje: "To zaczyna robić się piaskownicą. Jeśli mówimy poważnie o pewnych rzeczach, to róbmy to na serio". I jednocześnie: "Mnie jest bardzo na rękę, jeśli takie pytania się pojawią. To oznacza tylko tyle, że będę musiał pokazać, cośmy zrobili w tej materii. Zrobiliśmy w tych problemach naprawdę sporo. Cieszę się z takiego kroku. Uważam, że jeśli robimy referendum w jednej konkretnej sprawie, to nie pytajmy się o wszystko. To nie są pytania referendalne, jeśli mówimy między nami".
Rada Miasta prawdopodobnie na poniedziałkowej sesji nadzwyczajnej ma podjąć decyzję o referendum.
https://www.facebook.com/jacek.majchrowski
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.