Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
15.03.2014
15:13
Jak PiS i Jarosław Kaczyński definiują ten termin:
System Tuska
"System Tuska" to jeden z najważniejszych elementów retoryki PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Był używany przez lidera partii bardzo często (przynajmniej przed rozejmem ukraińskim). A w liczącym ponad 160 stron nowym programie PiS, który został przedstawiony na kongresie tej partii 15 lutego tego roku, zawarto nową, rozbudowaną definicję tego pojęcia politycznego.
"System Tuska" powrócił po krótkiej przerwie do retoryki Kaczyńskiego w tym tygodniu. W środę na antenie TV Trwam lider PiS powiedział: "System Tuska polega na tym, że jedyną wartością jest utrzymanie władzy: nie narażać się żadnym grupom nacisku, ośrodkom nacisku (także zewnętrznym), by nie utracić władzy".
Ale zawarta w programie PiS definicja jest znacznie szersza. Oto jej kluczowe elementy:
Geneza. PiS dzieli historię najnowszą na trzy podstawowe okresy. Pierwszy zaczyna się w 1989 roku i kończy się, gdy wybory wygrywa PiS. Drugi to sprawowanie władzy przez PiS, trzeci zaczyna się w momencie, gdy Platforma wygrywa w 2007 r. W tym punkcie zaczyna się historia systemu Tuska. Jak czytamy w programie: "Powołana w 2007 roku nowa władza wykonawcza okazała się, zgodnie z z formułowanymi już w trakcie kampanii wyborczej przewidywaniami, typową ekipą restauracji. Postawiła sobie za cel przywracanie, a niekiedy nawet wyostrzenia osłabionego w latach 2004-2007 systemu". Jak można przeczytać w innym miejscu programu: "Mamy więc połączenie wad systemu postkomunistycznego z nowymi rozwiązaniami, które wniosła ze sobą grupa nowych beneficjentów, wyłoniona, jak i poprzednia, poprzez mechanizm negatywnej selekcji".
Cel. Cele "systemu Tuska" są w nowym programie definiowane na różne sposoby. Jednym z najważniejszych jest utrzymanie władzy. "Z tej zasady Tusk i jego otoczenie wyprowadzili wnioski natury socjotechnicznej, określające praktyczny kształt polityki rządzącej koalicji, w której dominująca rola przypada Platformie Obywatelskiej. Do wniosków tych należy nakaz uwzględniania w możliwie najwyższym stopniu interesów skonsolidowanych – wewnętrznych i zewnętrznych – grup nacisku". Innym celem jest "podtrzymanie kształtu III RP, czyli polskiej formy postkomunizmu, który zachwiał się w latach 2004-2007". Tusk realizuje te cele za pomocą "polityki wizerunkowej", która zastąpiła politykę merytoryczną. "Ta polityka jest w istocie masowym systemem manipulacji", która dokonywana jest przy pomocy grup interesu, dysponujących (pośrednio lub bezpośrednio) mediami.
Termin "grupy nacisku" i podobne pojawia się wielokrotnie w całej diagnozie "systemu Tuska". Jest używany zarówno w kontekście gospodarki, jak i spraw zagranicznych (np. propozycja bardzo szybkiego przyjęcia euro).
Ucieczka przed odpowiedzialnością. Dla autorów programu jednym z kluczowych momentów ujawniających kształt "systemu Tuska" jest debata o Amber Gold. Wypowiedź premiera Tuska z sejmowej debaty o ograniczaniu władzy politycznej na rzecz niezależnych instytucji jest cytowana i szeroko komentowana. "Według Tuska, państwo, a przynajmniej jego znaczna część jest zbiorem korporacji w istocie działających niezależnie od siebie i niepodlegających mechanizmom demokratycznym. Takie rozwiązanie oznacza, że wspomniane korporacje są także w istocie niezależne od obywateli, zewnętrzne wobec społeczeństwa. Powołany w procesie demokratycznym, a więc w wyborach rząd nie odpowiada za nie. (...) „Niezależne” instytucje nie działają przecież w społecznej próżni i pozostawione same sobie z pewnością będą ulegać naciskom różnych grup, zaś ekipa rządowa nie będzie za to odpowiadać. Ta ucieczka przed odpowiedzialnością jest charakterystyczna, a nawet można powiedzieć jest istotą „systemu Tuska”.
Liberalizm. System Tuska jest określany jako w przeważającej mierze bezideowy. Jedyne elementy ideologiczne, które odnajdują w nim twórcy programu PiS to "ułomna wersja liberalizmu", która ma dwa podstawowe elementy. "Dwa z tych elementów trzeba wymienić. Pierwszy – lekceważący i wręcz niechętny stosunek do państwa jako zorganizowanej wspólnoty, ale także bytu historycznego i wartości moralnej. Drugi – dążenie do wyprzedaży majątku narodowego, która stała się niemal manią prywatyzacyjną".
Zwijanie państwa. Działanie "systemu Tuska" ma swoje określone skutki. Do najważniejszych należy "zwijanie państwa" (termin, który także bardzo często powtarza się w retoryce Kaczyńskiego w trakcie objazdów po kraju). Jak czytamy w programie: "Wspomniane zwijanie sieci szkół, bibliotek, domów kultury, szpitali, urzędów pocztowych, komisariatów policji, różnych urzędów funkcjonujących w mniejszych ośrodkach, połączeń komunikacyjnych, to właśnie bezpośredni wyraz tego zjawiska. Z jednej strony rośnie administracja, z drugiej strony w wielkiej skali, jak wskazano, ograniczane są funkcje publiczne, przy jednoczesnym narastaniu zadłużenia".
To pojawia się także w kontekście międzynarodowym: "Rząd Tuska dokonał zwrotu, który można określić jako „zwinięcie”. Ambicje polityczne zostały skomprymowane do dwóch celów – uzyskania dużych środków z funduszy europejskich na perspektywę 2014-2020 i zdobycie wysokich stanowisk w Unii Europejskiej, Sojuszu Północnoatlantyckim, ewentualnie w innych organizacjach międzynarodowych. Przesłanki były jasne – nie można narażać się państwom, które mają w Polsce swoje mocne lobby, trzeba natomiast realizować takie cele, które łatwo przedstawić opinii publicznej jako sukces".
Efekty. System Tuska ma swoje efekty poza "zwijaniem państwa". Oto jak są zdefiniowane: "Skutkiem jest niska efektywność i wynikający z tego paradoks, polegający na tym, że kraj o wyższym niż przedtem poziomie PKB nie jest w stanie utrzymać poprzednio istniejącego (i to na ogół istniejącego od dziesięcioleci) systemu ochrony i obsługi społeczeństwa".
Program PiS kompleksowo opisuje propozycje programowe partii. Ale w kilkunastostronicowej części poświęconej diagnozie obecnego stanu rzeczy, pojęcie "system Tuska" jest najważniejsze dla całej politycznej retoryki Prawa i Sprawiedliwości.
20:02
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.