Relacja Live

28.02.2014

12:45

PiS dominuje w elektoracie wiejskim. Platforma najsilniejsza na północy Polski

PiS dominuje wśród mieszkańców wsi - wynika z najnowszego raportu CBOS. Na partię Jarosław Kaczyńskiego chce głosować 29%, PO ma dwukrotnie mniej zwolenników - tylko 16%. PSL ma 11%, SLD 7%. Twój Ruch 2%, tyle samo co Solidarna Polska. Oto najważniejsze wnioski z badania CBOS dotyczące elektoratu wiejskiego.




Gdyby w najbliższą niedzielę odbywa­ły się wybory parlamentarne, to na kandydata której partii głosował(a)by Pan(i)w tych wyborach?




Odpowiedzi osób deklarujących udziału w potencjalnych wyborach*






Wieś
N=807




Rolnicy


N=102




Miasto


N=1319




Ogółem


N=2126






w procentach





Prawo i Sprawiedliwość

29




37




22




25





Platforma Obywatelska

16




8




28




23





Polskie Stronnictwo Ludowe

11




20




3




6





Sojusz Lewicy Demokratycznej

7




5




11




9





Inne

4




1




7




6





Ruch Palikota/Twój Ruch

2




0




5




4





Solidarna Polska

2




1




1




1





PJN

0




0




1




1






Trudno powiedzieć




28




27




22




24






Odmowa odpowiedzi




2




1




1




1






Deklaracje agregowano z czterech ostatnich miesięcy 2013 roku.

Jak zauważa CBOS: "Odnotowana w sondażach struktura zróżnicowania sympatii partyjnych w elektoratach miejskim i wiejskim dość wiernie oddaje rzeczywisty układ ich preferencji z wyborów  w 2011 roku. Gdyby ostatnie wybory, z 9 października 2011 roku, rozstrzygały się na wsi, najwięcej głosów otrzymałby PiS (36,4%), na drugim miejscu znalazłaby się PO (26,89%), trzecie zaś miejsce zająłby PSL (17%). Do parlamentu dostałyby się jeszcze Ruch Palikota (8,21%) oraz SLD (7,18%). Wyniki te dość radykalnie odbiegają od wyborów dokonanych przez mieszkańców miast. Wśród nich zdecydowanym zwycięzcą była PO (45,56%), przed PiS (29,89%), Ruchem Palikota (10,97%) i SLD (8,24%). Gdyby ostatnie wybory rozstrzygały się w miastach, do Sejmu nie dostałby się PSL, który nie przekroczył wyborczego progu, zdobywając tylko 3,67% głosów wyborców miejskich".

Gdzie PiS jest najsilniejszy? Jak pisze CBOS: Według danych PKW, PiS, który ogólnie wygrał na wsi, najwięcej zwolenników znalazł w swoim tradycyjnym „mateczniku” – regionie południowowschodnim, czyli województwie podkarpackim, gdzie na tę partię głosowało najwięcej osób w skali całego kraju – ponad połowa wyborców wiejskich (52,07%), a także małopolskim (49,33%). Dobry, wyższy od średniej ogólnopolskiej rezultat partia ta uzyskała też na wschodzie Polski,  w województwach lubelskim (42,68%) i podlaskim (42,30%), oraz w województwach centralnych – mazowieckim (40,0%) oraz łódzkim (39,55%).

Platforma wsi największe poparcie zdobyła na północy Polski – w województwach zachodniopomorskim (43,99%) oraz pomorskim (42,34%). Wyższe niż przeciętnie notowania miała również w województwach zachodnich – lubuskim (40,93%) i dolnośląskim (39,42%), a także południowo-zachodnich – opolskim (38,10%) oraz śląskim (36,31%).

CBOS przeprowadził też analizę deklarowanej frekwencji wyborczej wśród elektoratu miejskiego i wiejskiego.





Deklarowane uczestnictwo w wyborach parlamentarnych w 2011 roku*




Frekwencja wyborcza w wyborach w 2011 roku




Deklaracje uczestnictwa w hipotetycznych wyborach do Sejmu i Senatu*






w procentach





Wieś

63




42,42




56





Miasto

68




54,52




57





Ogółem:

66




48,92




57






Jak piszą analitycy CBOS: "Większy spadek gotowości do udziału w wyborach widać w deklaracjach mieszkańców miast niż wsi. Różnica pomiędzy deklarowanym uczestnictwem w wyborach w 2011 roku i składanymi jednocześnie (w tym samym badaniu) deklaracjami uczestnictwa w ewentualnych, przyszłych wyborach parlamentarnych wynosi odpowiednio: 11 punktów procentowych w przypadku elektoratu miejskiego i mniej, bo 7 punktów, w przypadku ankietowanych mieszkańców wsi".

CBOS zauważa jednak: "Głosować chce obecnie, zgodnie z własnymi deklaracjami, prawie co trzeci nieobecny na wyborach w 2011 roku mieszkaniec wsi (29%). W miastach odsetek ten jest mniejszy – głosować chce niespełna co czwarty respondent nieuczestniczący w ostatnich wyborach parlamentarnych (24%). Ci  hipotetyczni „nowi” wyborcy – nie głosujący w 2011 roku, ale teraz gotowi iść do urn – stanowią w przypadku elektoratu wiejskiego 11% ogółu uprawnionych do głoso­wania i mniej, bo 8% mających czynne prawo wyborcze mieszkańców miast".

Mieszkańcy wsi są również mniej zainteresowani polityką niż wyborcy w miastach. Obecnie nikłe lub wręcz żadne zainteresowanie polityką deklaruje ponad połowa badanych zamieszkujących na wsi (52%), a jedynie co piętnasty określa swoje zainteresowanie wydarzeniami politycznymi jako duże (7%). Spośród mieszkańców miast do wyraźnie zainteresowanych życiem politycznym zalicza się dwukrotnie więcej osób (14%). Także mniej lub bardziej zdecydo­wane désintéressement wobec polityki w miastach wyrażane jest rzadziej niż na wsi (46%).

Wśród mieszkańców wsi przeważają wyborcy o centrowych poglądach, najmniej jest wyborców lewicowych.




Poglądy polityczne




Mieszkańcy wsi




Mieszkańcy miast






ogółem




z pominięciem odpowiedzi „trudno powiedzieć”




ogółem




z pominięciem odpowiedzi „trudno powiedzieć”






w procentach





Lewicowe

13




18




17




22





Centrowe

35




47




35




44





Prawicowe

25




34




27




34






Trudno powiedzieć




27




-




21




-






fot. CBOS.


10:03

Wypowiedzi poranka. Schetyna: Trzeba przesterować kampanię, także personalnie. Kidawa-Błońska: Na szefie kampanii nie powinno być żadnej rysy
Grzegorz Schetyna w Kontrwywiadzie RMF o Protasiewiczu: Nie znam go z takiej strony, ale ludzie się zmieniają, to jest jednak kwestia presji, czasami dyspozycji dnia. [Zachowanie] Kompromitujące Polskę, polityków, samego Protasiewicza. Tak, jak powiedziałem, on musi tę sprawę zamknąć, on musi ją wyjaśnić, przeprosić i wyciągnąć wnioski. O kampanii do PE: Będą to wykorzystywać, polityka jest brutalna w takich reakcjach. Jeżeli ktoś daje pretekst, to nie może liczyć na litość. Ja sobie zdaję z tego sprawę. Trzeba będzie przesterować całą kampanię, jej rozmiar, ale też personalia. (...) Ja się nie cieszę, bo to jest tak, że nie można się cieszyć z takich przypadków, bo to przede wszystkim bardzo mocno opisuje Platformę jako formację polityczną, w ogóle polską politykę. Szczególnie, że rzecz jest publiczna i jest głośna nie tylko w Polsce, ale również w Europie i poza Europą. (...) Ja uważam, że to jest po prostu kłopot i to nie tylko dla Protasiewicza, ale dla całej formacji, dla polskiej polityki, dla Polski. On jest osobą publiczną, wiceszefem Parlamentu Europejskiego, eurodeputowanym. To jest informacja, która jest obecna we wszystkich mediach, więc to po prostu jest kłopot, a nie przyczyna do radości. Małgorzata Kidawa-Błońska w Sygnałach Dnia PR1: Nie wiem, co spowodowało jego tak wielkie wzburzenie, tak wielkie emocje. (...) Od polityków zawsze wymagamy więcej. Od polityka doświadczonego, od wiceszefa Parlamentu Europejskiego wymagamy więcej. On może powinien zareagować, napisać skargę na taką osobę, która zachowywała się niewłaściwie, ale nie powinien zachować się tak niekulturalnie. O tym, czy Protasiewicz pozostanie szefem kampanii: O tym będą decydowały władze partii, ale na szefie kampanii nie powinno być żadnej rysy. Jarosław Gowin w Salonie politycznym Trójki: Istnieje analogia między zachowaniami posła Przemysława Wiplera i europosła Jacka Protasiewicza. Tomasz Siemoniak w TVP Info: Myślę, że prawdopodobieństwo interwencji Rosji na Ukrainie jest bliskie zeru. Wydaje mi się, że minęły czasy, kiedy jedno państwo, gdy mu się nie podoba rząd drugiego państwa, ma prawo do jakiejś interwencji. Choć pewne zachowania Rosji pokazują, że czasami takie żywioły się odzywają. (...) Bardzo się dziwię temu, że wokół osoby Janukowycza jest budowana jakaś strategia. Wydaje się, że jest to osoba, która na Ukrainie, po tym jak zginęły dziesiątki ludzi, nie ma czego szukać . Prezydent Janukowycz pozbawił się legitymacji politycznej uciekając z Ukrainy i ponosząc odpowiedzialność za ofiary. Wydaje mi się, że ta karta należy już do przeszłości. Dziwię się, że jest przywoływana znowu na scenę polityczną. fot. rmf24.pl

12:45

Ashton:

Napastnicy na Krymie twierdzą, że działają na rozkaz jakiegoś Putina. Na razie nie wiemy, kto to jest

14:20

Janukowycz:

Pojechałem do Charkowa, bo dostałem list od pani Marii

14:35

Janukowycz:

Według ostatniego sondażu Homo Homini popiera mnie 63 proc. Ukraińców

14:35

Janukowycz:

Pojechałem do Rostowa, bo dostałem list od pani Marii, sympatyczki Partii Regionów

20:16

4 scenariusze Platformy na debatę PiS o zdrowiu

3 marca PiS organizuje debatę o służbie zdrowia. Najbardziej brawurowe i ryzykowne byłoby  pojawienie się samego Tuska, ale sztab premiera dotąd nie wykazał się skłonnością do podejmowania przesadnego ryzyka. Sytuacja PO jest jednak na początku kampanii do PE nie do pozazdroszczenia, głównie za sprawą incydentu we Frankfurcie. KPRM musi jak najszybciej zmienić temat. Oto cztery możliwe scenariusze na debatę PiS w poniedziałek, w kolejności od najmniej do najbardziej prawdopodobnego.

1. Idzie premier, albo Tusk proponuje inny temat. Tusk gra va banque i pojawia się na debacie PiS.  Jest to najmniej prawdopodobny, ale jednocześnie cały czas warty rozważenia scenariusz jest następujący: premier "z zaskoczenia" przychodzi do Domu Towarzystwa Lekarskiego w Warszawie. Teoretycznie byłoby to całkowite uznanie warunków przeciwnika, ale tego typu niuanse "kto zgodził się na co" i tak  zwykle umykają opinii publicznej. To najbardziej ryzykowany i najmniej prawdopodobny scenariusz, ale w obecnej sytuacji PO musi szukać niekonwencjonalnych pomysłów. Tusk pokazał w trakcie styczniowej debaty o zdrowiu, że jest skuteczny w formułowaniu politycznych argumentów (rząd kontra opozycja stojąca po stronie korporacji) w sferze zdrowotnej. Argumentacja PiS jest w miarę przewidywalna: prywatyzacja służby zdrowia, kolejki, NFZ itd. Takie spotkanie zmieniłoby całą polityczną grę, pokazałoby, że Tusk nie obawia się śmiałych manewrów. Powróciłby porównania do poprzednich, śmiałych posunięć premiera, albo zwroty w stylu "Tusk wraca do formy z 2007  roku".  Premier może też zaproponować inny temat debaty w poniedziałek, np. spotkanie o Ukrainie. To zmusiłoby PiS do reakcji.

2. Na debatę idzie Arłukowicz z ekspertami. Premier Tusk stwierdził, że na dyskusję ekspercką z PiS będą do dyspozycji minister Arłukowicz i jego eksperci. Reakcja PiS była prosta: "Miejsce na dyskusję z Arłukowiczem jest na komisji zdrowia". Jednak PiS miałby poważny problem, gdy Arłukowicz rzeczywiście zjawił się na debacie. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której jednak nie zostanie na nią wpuszczony. To natychmiast zostałoby wykorzystane przez PO jako sygnał, żę PiS wcale nie zależy na merytorycznej dyskusji itd. I też wzmocniłoby Arłukowicza, który mógłby twierdzić, że PiS się go boi. To dla ministra, który musi nie tylko przedstawić wkrótce plan skrócenia kolejek, ale też cały czas zmaga się z zamieszeniem wokół Neumanna i śląskiego NFZ, byłoby dużym prezentem. Bezpośrednie starcie to oczywiście ryzyko, ale lepsze takie ryzyko niż ciągły dryf. A Arłukowicz pokazał w trakcie ostatniej debaty nad wotum nieufności, że dobrze czuje się w atakowaniu swoich politycznych przeciwników.

3. Inne wydarzenia polityczne. Wizyta premiera "w terenie", konferencja resortowa, czy też start nowej ofensywy dyplomatycznej - KPRM może uznać, że nie warto zostawiać PiS wolnej przestrzeni w mediach, nawet w sytuacji, w której Ukraina zajmuje cały czas uwagę dziennikarzy. Rozwiązanie kryzysu ukraińskiego jest bardzo dalekie, sytuacja polityczna - niepewna. Wydaje się, że polscy politycy będą przez wiele tygodni przywyknąć do (nietypowej) sytuacji, w której to wydarzenia międzynarodowe są ważniejsze dla mediów niż krajowe. Dlatego też jednym ze scenariuszy jest zbudowanie alternatywnego przekazu w poniedziałek, bez pozostawiania wszystkiego Ukrainie.

4. Reakcja na Twitterze. Jeszcze kilka miesięcy temu Platforma w ogóle nie reagowała na wydarzenia organizowane przez PiS. Teraz to się zmieniło. W trakcie kongresu PiS politycy Platformy (oraz ministerstwa) byli bardzo aktywni na Twitterze, akcja wymierzona była bezpośrednio w hashtag #NowyProgramPiS stosowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Jak pisaliśmy na 300, ten kontratak był częściowo skuteczny. W poniedziałek PO może ograniczyć się tylko do Twitterowej akcji "sprawdzania faktów". To najmniej ryzykowny scenariusz, ale też taki, który przyniesie najmniej korzyści.

fot. PiS, debata z cyklu "Alternatywa" o zdrowiu.

 


20:53

OBRAZ DNIA: Nowy szef kampanii PO we wtorek, konferencja pogrążyła Protasiewicza, na Krymie eskalacja napięcia

-- PROTASIEWICZ REZYGNUJE. OŚWIADCZENIE SEKRETARZA GEN. PO: "Jacek Protasiewicz poinformował przewodniczącego PO Donalda Tuska o rezygnacji z przewodniczenia klubowi PO-PSL w Parlamencie Europejskim oraz z funkcji szefa kampanii PO w nadchodzących eurowyborach. Rezygnacja została przyjęta"

-- @CarlBildt na Twitterze o sytuacji na Krymie: "Crimea situation alarming. Russia must immediately withdraw forces it controls to agreed base area. Simferopol is clearly outside this area"

-- KRYM: MSZ Ukrainy złożyło protest przeciwko naruszaniu przez Rosję ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Relacja na żywo: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,15314620,Ukraina__Napieta_sytuacja_na_Krymie__Okupacja_lotnisk_.html#MT

-- O 21.00 ROZPOCZĘŁO SIĘ SPOTKANIE RB ONZ WS. UKRAINY

-- PAP: P.o. prezydenta Ukrainy oskarżył Rosję o agresję.

FAKTY 

-- UKRAINA - materiał o losach Janukowycza, konferencji prasowej.

-- KRYM - sytuacja w regionie.

-- WINA I KARA. Schetyna w Kontrwywiadzie: Kompromituje Polskę. Krzysztof Skórzyński: Tusk ma problem, zwłaszcza po mętnych tłumaczeniach Protasiewicza. Niesiołowski: Mogę tylko dobre rzeczy mówić o Protasiewiczu. Cała niemiecka prasa pisze o europośle. Tusk we wtorek ogłosi, kto jest nowym szefem sztabu.  Setka Palikota: Zadowolony z siebie debil. Błaszczak: Jest wstyd. Tusk ma poinformować w poniedziałek o politycznej przyszłości europosła.

-- ASSECO -  materiał Jakuba Sobieniowskieg0. - NIK informuje CBA w sprawie przetargu na KSI. "Kontrolerzy NIK działają szybciej niż KPRM".

-- POD WPŁYWEM. Maciej Mazur o Protasiewiczu. M.in. przypomnienie innych polityków, którzy mieli problemy po alkoholu - Pałys, Kruk.

WIADOMOŚCI 

-- JANUKOWYCZ - relacja z konferencji prasowej, m.in. apel Janukowycza o zajęcie stanowiska przez Putina. Wypowiedź jednego z Ukraińców: "Trzeba go oddać pod Trybunał w Hadze".

-- KRYM - lajf i materiał Arlety Bojk. "Dla wszystkich jest jasne, że [żołnierze] to Rosjanie". Wzmianka o "pełzającej interwencji".

-- KRYM - materiał o historii regionu.

-- POZA KAMPANIĄ. Setka Schetyny: Ten incydent jest bardzo trudny. Dobrosz-Oracz: Protasiewicz spada z wysokiego konia. Oficjalnie sam zrezygnował. Graś typowany na szefa sztabu. Nieoficjalnie z otoczenia premiera: Protasiewicz mógł się wybronić aż do konferencji. Kurski: Współczuje, że nie znalazł wyjścia z tej sytuacji. Wipler broni Protasiewicza.

-- NFZ: Pakulski odsunięty od pełnienia obowiązków. Relacja z posiedzenia komisji zdrowia. Arłukowicz bronił Neumanna. "Przed Arłukowiczem gorące tygodnia".

***

-- HOFMAN W "PIASKIEM PO OCZACH": "Porozumienie w Kijowie dało Janukowyczowi możliwość ucieczki, teraz może mu pozwolić na powrót. (...) Wiktor Janukowycz zdecydował o ucieczce jeszcze przed podpisaniem porozumienia".

-- SIKORSKI O JANUKOWYCZU: "Z tych informacji, które do mnie docierają, mogę powiedzieć, że pan Wiktor Janukowycz jest sam sobie winien, bo porozumienie przewidywało, że w ciągu 48 godzin powrót do starej konstytucji będzie przegłosowany, co nastąpiło, i podpisany, co nie nastąpiło. A więc Wiktor Janukowycz złamał to porozumienie" http://www.tvn24.pl/sikorski-o-janukowyczu-trzeba-bylo-nie-strzelac,403131,s.html

-- ZIOBRO KUSI GOWINA. "Władze partii Zbigniewa Ziobry wysłały do polityków PRJG memorandum, w którym wyliczają w punktach wady i zalety wspólnego startu. Zalety – według Solidarnej Polski – przeważają nad wadami. Autorzy memorandum wyliczyli aż 22 punkty za wspólnym startem i tylko trzy przeciw. Według informacji tygodnika „Do Rzeczy” memorandum nie przyniosło przełomu w rozmowach między obu partiami. Kierownictwo PRJG uważa, że obie partie zbytnio się różnią, aby mogły wspólnie wystartować." http://dorzeczy.pl/ziobro-kusi-gowina/

-- PAKULSKI ODSUNIĘTY OD PEŁNIENIA STANOWISKA: "Arłukowicz wniosek o odwołanie Pakulskiego, pełniącego obowiązki prezesa NFZ po odwołaniu Agnieszki Pachciarz, skierował do Rady NFZ 24 lutego. Za kierowanie Funduszem odpowiedzialna będzie obecnie Wiesława Kłos zajmująca stanowisko wiceprezesa NFZ". http://www.wprost.pl/ar/438075/Po-prezesa-NFZ-po-publikacji-Wprost-usuniety-ze-stanowiska/

-- POLITYCZNY WEEKEND: Twój Ruch planuj 13 prezentacji wszystkich  list w okręgach. W sobotę Warszawa (13.30, siedziba Stronnictwa Demokratycznego na Chmielnej 9), PSL w sobotę ogłosi listy w Wielkopolsce, w niedzielę konferencja SLD po kongresie PES w Rzymie.

-- CBOS: PiS wygrywa na wsi. "Na partię Jarosław Kaczyńskiego chce głosować 29%, PO ma dwukrotnie mniej zwolenników – tylko 16%. PSL ma 11%, SLD 7%. Twój Ruch 2%, tyle samo co Solidarna Polska". https://300polityka.pl/news/2014/02/28/pis-dominuje-wsrod-mieszkancow-wsi-platforma-najsilniejsza-na-polnocy-polski/

-- BALCEROWICZ W FPF O UKRAINIE: "Zachód powinien reagować stanowczo, ale niekoniecznie publicznie. Teraz jest czas działania (...) Niskie ceny gazu przyczyniają się do jego większego zużycia, a tym samym większego importu i większego uzależnienia od Rosji". http://tvn24bis.pl/informacje,187/balcerowicz-obama-powinien-postraszyc-rosje-przed-ingerencja-w-sprawy-ukrainy,403178.html