Relacja Live

17.02.2014

20:26

OBRAZ DNIA: Dzienniki telewizyjne krytykują Tuska za obietnice po sukcesach sportowców i obecność na pogrzebie, Miller: gdyby nie czapka, bym się nie przebił

-- TEMAT DNIA: KACZYŃSKI PROPONUJE TUSKOWI DEBATĘ O SŁUŻBIE ZDROWIA. OPÓŹNIA SIĘ ODPOWIEDŹ PO https://300polityka.pl/news/2014/02/17/kaczynski-proponuje-tuskowi-debate-o-sluzbie-zdrowia/

-- CZTERY KLUCZOWE OBSZARY NEGOCJACYJNE PRZED DEBATĄ TUSK-KACZYŃSKI (KTÓRE JĄ UNIEMOŻLIWIAJĄ) https://300polityka.pl/news/2014/02/16/cztery-kluczowe-obszary-negocjacyjne-przed-debata-tusk-kaczynski-ktore-ja-uniemozliwiaja/

-- KIDAWA NA TWITTERZE: "Kobiety nie cenią mężczyzn, którzy chowają się za plecami innych np. ekspertów. Panie Prezesie stań do debaty jeden na jeden. Nie tchórz."

-- PAP: We wtorek po posiedzeniu rządu premier odniesie się do propozycji Jarosława Kaczyńskiego ws. debaty o zdrowiu.

-- LESZEK MILLER W FAKTACH PO FAKTACH do Durczoka: no proszę, ile bym się musiał napracować, żeby zdobyć taką uwagę mediów, a tu jedna czapka wystarczyła.

-- PALIKOT NARYSOWAŁ W KROPCE NAD I: PROGRAM, ZDROWIE, PRACA, RODZINA= PZPR

----------------------------------
WYDARZENIA POLSATU

-- CORAZ MOCNIEJSZY POLITYCZNY KLINCZ Debatowanie o debacie. Prezes PiS podjął rękawicę premiera i postawił swoje warunki. Dariusz Ociepa: to najmniej korzystny temat debaty dla Tuska. Rzecznik rządu miała spotkać się z dziennikarzami po konferencji prezesa PiS, lecz do spotkania nie doszło. Bez żadnych warunków wstępnych debatować chce Leszek Miller. Odpowiedź od premiera- jutro.

-- POLITYCY A LINIA DOBREGO SMAKU W CELEBROWANIU ZWYCIĘSTW SPORTOWCÓW. Premier chce ocieplić wizerunek. Miller: Każdy premier tak robi. Magdalena Hykawy: Nie wiadomo, co kierowało premierem, gdy decydował się na udział w pogrzebie dziecka sportowca.

----------------------------------
FAKTY TVN

-- NA JEDYNCE FAKTÓW: DEBATA KACZYŃSKI- TUSK: Do starcia dwóch dużych ustawia się kolejka małych partii. Paweł Płuska: Premier nie oczekiwał takiej odpowiedzi jakiej udzielił Kaczyński. JK: Ustawki telewizyjne nas nie interesują. Płuska: Kaczyński nie zapomniał, że poprzednia debata kosztowała go utratę władzy. Zaskakiwać może, że na odpowiedź Tuska trzeba czekać aż do jutra, bo ponaglał Kaczyńskiego do odpowiedzi. Premie chciał uzyskać odpowiedź kto zapłaci za propozycje programowe PiS, ale teraz sam zwleka z odpowiedzią. Ale i PiS zmieniał na temat debaty zdanie.

-- OSTATNI MATERIAŁ POLITYCZNE OBIECANKI PO KAŻDYM SUKCESIE SPORTOWYM dowodzą, tego, że ciągle brakuje przemyślanej strategii rozwoju sportu. Łyżwiarki: już 4 lata temu słyszałyśmy obietnice budowy toru. Tor kolarski w Pruszkowie niszczeje, bo nie można go utrzymać. Komentarz Dariusza Kmiecika: brakuje polityków, którzy myślą o sporcie strategicznie a nie pod wpływem emocji (zdjęcia pokazują Tuska) oraz ministrów sportu, którzy nie uczą się tego tematu sprawując funkcję (na zdjęciach w tle- Mucha).

-- JESZCZE MILLER W FPF: Intencją propozycji premiera ws debaty jest umocnienie duopolu PO-PiS i nic więcej. A różnica programowa między nimi jest niewielka. To dwie prawicowe partie, między którymi różnice są nieznaczne.

-- DURCZOK DO MILLERA: JAKIE SZANSE MA TUSK NA SZEFA KE? MILLER: ŻADNE. BO NIE JESTEŚMY W STREFIE EURO.

-- JANUSZ PALIKOT w Kropce nad I: Siądźcie, najważniejsi dziennikarze, ustalcie tematy, harmonogram i zorganizujcie debaty, weźcie polityków za mordę.

-- PALIKOT: Od razu uprzedzam, że na zdrowotną debatę Kaczyńskiego przyjdę z Dorotą Gardias, z którą Kaczyński kiedyś nie chciał rozmawiać.

----------------------------------
WIADOMOŚCI TVP- nadawane później, po skokach narciarskich.

----------------------------------

-- JURKOWLANIEC: NIE OBRAZIŁEM SIĘ NA PLATFORMĘ: „Nie obraziłem się na Platformę. Rozumiem, że po wyborze nowych władz regionalnych PO zmieniła się koncepcja zarządzania regionem. To naturalne, że sprawowanie funkcji politycznych jest zajęciem czasowym. Ale jestem bardzo dumny, że mogłem przez ponad trzy lata być gospodarzem Dolnego Śląska.” http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,15470381,Rafal_Jurkowlaniec__Nie_obrazilem_sie_na_Platforme.html

-- WROCŁAW PO JURKOWLAŃCU. Będą zwolnienia w urzędzie marszałkowskim. Pierwsi urzędnicy już tracą etaty: “Cztery dni po wyborze nowego marszałka Dolnego Śląska pracę tracą pierwsi pracownicy urzędu marszałkowskiego. Ze stanowiskiem żegna się sekretarz województwa Dariusz Kowalczyk. Zastąpi go była wiceminister edukacji Lilla Jaroń. Z etatami pożegnają się też szef departamentu polityki zdrowotnej Jarosław Maroszek oraz dyrektor departamentu infrastruktury, Wiktor Lubieniecki. Kto jeszcze straci pracę?” http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3335709,beda-zwolnienia-w-urzedzie-marszalkowskim-pierwsi-urzednicy-juz-traca-etaty,id,t.html

-- HUSKOWSKI, TUTAJ I ZDROJEWSKA POWALCZĄ O MIEJSCE W EUROPARLAMENCIE? Dopiero 15 marca Platforma Obywatelska przedstawi oficjalnie swoje listy do Parlamentu Europejskiego. Już wiadomo jednak, że na Dolnym Śląsku szykuje się rywalizacja polityków z bardzo silnymi nazwiskami. Z Jackiem Protasiewiczem i Piotrem Borysem o miejsce walczyć ma m.in. Stanisław Huskowski, były prezydent Wrocławia, a teraz poseł i wiceminister administracji i cyfryzacji. Mówi się także o Barbarze Zdrojewskiej i wicemarszałku Jerzym Tutaju. http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3335853,huskowski-tutaj-i-zdrojewska-powalcza-o-miejsce-w-europarlamencie,id,t.html

-- LEGUTKO PRZEPROSIŁ ZA "ROZWYDRZONYCH SMARKACZY" W poniedziałek przeprosiny ukazały się na łamach wrocławskiego dodatku do "Gazety Wyborczej" i w "Gazecie Wrocławskiej". Prof. Legutko przeprosił za użycie obraźliwych słów pod adresem Zuzanny Niemier i Tomasza Chabinkę.
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,15475295,Legutko_przeprosil_za__rozwydrzonych_smarkaczy_.html

-- INTERNETOWY HIT DNIA: POSEŁ PO PRZEKONUJE NA FB, ŻE POD RZĄDAMI PLATFORMY POLSKA BĘDZIE DUBAJEM
http://wyborcza.pl/1,75478,15476429,Posel_PO_przekonuje_na_FB__ze_pod_rzadami_Platformy.html

-- JACEK KURSKI NA TWITTERZE: „Pewna partia rzuca niewyobrażalnie duże środki i obietnice w celu skorumpowania ludzi, złamania sumień i rozbicia Solidarnej Polski w Sejmie”

-- ANDRZEJ STANKIEWICZ w RZ O NIECHĘCI TUSKA DO KARIERY EUROPEJSKIEJ: “Nie jest tajemnicą, że Tusk nie pali się do emigracji głównie ze względu na sytuację polityczną w kraju i w partii. Platforma jest skłócona i podzielona. Premier przez lata budował ją pod siebie i niedawno dokończył dzieła, marginalizując Grzegorza Schetynę. Tyle tylko, że w ten sposób lider PO stał się jedynym elementem, który łączy wrogie frakcje w partii. W Platformie nie ma dziś polityka, który mógłby zastąpić Tuska. I który byłby w stanie poprowadzić partię do zwycięstwa nad rosnącym w siłę Jarosławem Kaczyńskim.”

-- DLACZEGO NOWY SZEF KE POTRZEBUJE POPARCIA SOCJALISTÓW “Jak pisze Christian Feustel, 400 to „magiczna liczba”, dzięki której nowy szef Komisji zyska polityczne wsparcie i legitymację ze strony parlamentu. Formalnie to 376 głosów, ale jego zdaniem „polityczny deal” musi uwzględnić co najmniej 400 eurodeputowanych, tak by nowy szef KE był wiarygodny.” https://300polityka.pl/news/2014/02/17/dlaczego-kandydat-na-szefa-ke-potrzebuje-poparcia-socjalistow/

-- AGNIESZKA KUBLIK O MEDIACH PUBLICZNYCH WG PIS: Media publiczne według Kaczyńskiego, czyli jak odzyskać telewizję dla swojej partii: “Sedno PiS-owskiego programu dla mediów publicznych zawiera się w zdaniu: "Państwo musi sprzyjać temu, aby rozwój technologii umożliwiających poszerzenie oferty programowej służył przedsięwzięciom prezentującym opinie środowisk niepodległościowych i patriotycznych, a także aby sprzyjał niezależności dziennikarzy od oligopolu największych dotychczasowych nadawców TV".
http://wyborcza.pl/1,75968,15474469,Media_publiczne_wedlug_Kaczynskiego__czyli_jak_odzyskac.html

-- ELIZA OLCZYK O DEBATACH: “sama forma zaproszenia do dyskusji, w której pobrzmiewała kpina z księżycowych pomysłów PiS i odpowiedź Prawa i Sprawiedliwości, które już trzy razy zmieniło zdanie na temat ewentualnej debaty, nie pozostawiają złudzeń co do intencji obu ugrupowań. Chodzi o przyciągnięcie uwagi do dwóch największych partii politycznych i stworzenie wrażenia, że tylko one mają pomysły na Polskę, a reszta ugrupowań po prostu się nie liczy. Ta taktyka jest stosowana prze obie partie od 2005 roku i cięgle świetnie się sprawdza, pozwalając na utrzymanie dominującej pozycji na scenie politycznej.” http://www.rp.pl/artykul/9158,1087610.html

-- BARTOSZ MARCZUK: DLACZEGO GOWIN CHCE MINIMALNEGO PAŃSTWA: “Czy Gowin błądzi? Wydaje się, że postawił na radykalne postulaty zarówno ze względu na własne i otaczających go ludzi poglądy, jak i chęć odróżnienia się od pozostałych polityków. Adresuje swój przekaz do konserwatywnych liberałów, szacowanych na ok. 10 proc. Czy ta strategia przyniesie sukces? Dowiemy się już w maju.” http://www.rp.pl/artykul/9158,1087610.html

-- ZBIGNIEW LENTOWICZ: PROGRAM ORKA- RUSZA POLOWANIE NA OKRĘTY PODWODNE: “MON i Sztab Generalny zakończyły analizy rynkowe i konsultacje w sprawie programu operacyjnego Orka czyli uzbrojenia marynarki w okręty podwodne. To najdroższy, wart co najmniej 7,5 mld zł projekt modernizacji sił morskich.” http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/706203,1087696-MON-szuka-podwodnych-okretow-dla-Marynarki.html

-- PUSTOSZEJĄ CENTRA HANDLOWE: http://www.fpiec.pl/post/2014/02/17/centra-handlowe-pustoszej%C4%85

-- POZORNE ZWYCIĘSTWO KRAKOWA- smutne refleksje na temat Rynku Głównego w Krakowie: http://kulturaliberalna.pl/2014/02/17/pozorne-zwyciestwo-krakowa/


08:50

"Newsweek":

Tusk prezydentem, Komorowski premierem

10:23

Wypowiedzi poranka. Schetyna o debacie: Do tej rozmowy nie dojdzie. Kuźmiuk: My położyliśmy konkret na stół
Małgorzata Kidawa-Błońska w Radiu ZET:  Premier jest gotów do debaty każdego dnia. Może w każdej chwili usiąść do rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim. (...) Czas żeby Jarosław Kaczyński zamiast tylko krytykować działania rządu, usiadł i porozmawiał. O organizacji debat: Ten problem był w kampanii prezydenckiej, wtedy wybrano wariant pośredni i stacje telewizyjne wspólnie zorganizowały tę debatę. To się sprawdziło, cel jest taki, żeby oglądało ją jak najwięcej osób. O obecności premiera na pogrzebie Julii Bonk: Powinniśmy okazywać sobie wsparcie i solidarność i premier, tak jak każdy z nas, ma do tego pełne prawo. (...) Premier wspierał rodziców, którzy przeżyli tragedię. Grzegorz Schetyna w Sygnałach Dnia Polskiego Radia o debacie i programie PiS: To political fiction, który pokazuje, że można powiedzieć i napisać wszystko. Premier Tusk chce natomiast rozmawiać na temat konkretów. Do tej rozmowy nie dojdzie. PiS będzie obiecywał, będzie pisać scenariusze na przyszłość, ale bez konkretnego "sprawdzam", bo po prostu tego sprawdzić się nie da. Ani dzisiaj, ani jutro, ani pojutrze. O programie PiS: Ten projekt jest interesujący, ciekawy, nietypowy dla PiS-u, natomiast problem jest  tym, że jeżeli się odkrywa ten program, jeżeli się wchodzi w szczegóły chociażby tego słynnego biliona złotych, które ma się znaleźć, to widać, że on jest po prostu naprawdę pisany takim bardzo, bardzo optymistycznym i nierealnym atramentem. O igrzyskach zimowych w Krakowie: My musimy mieć jako Polacy, Euro 2012 bardzo wyraźnie to pokazało, musimy mieć cel, musimy mieć kierunek wspólnej pracy, wielkiego wyzwania, więc być może należałoby się nad tym poważnie zastanowić i pomyśleć także o tym. Adam Szejnfeld w TVP Info o debacie: Chodzi o to, żeby porozmawiać i pokazać Polakom, co jest realne, a co nie. PiS moim zdaniem robi wielkie zamieszanie w głowach Polaków. W deklaracjach i teraz w swoim programie wypisuje rzeczy, które są kompletnie nierealne, ale miłe dla ucha. Ludzie lubią słuchać, że mogą być piękniejsi, bogatsi, mniej pracować i więcej zarabiać. Jeżeli tak, to porozmawiajmy, ale tak żeby ludzie mogli posłuchać i przekonać się, m czy to, co proponuje PiS jest realne. Ja uważam, że realne nie jest. (...) Jestem ciekaw, czy do tej debaty dojdzie. Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński boi się tego z wielu powodów. PiS będzie sugerowało albo symulowało chęć debaty zasłaniając się różnymi warunkami byle tylko do tego nie doszło. O obecności premiera na pogrzebie: Ta wizyta była dawno planowana, zbiegła się z pogrzebem, wielką tragedią. Jeśli pan premier był tam i postanowił prywatnie pojechać i oddać cześć to jest powód do zarzutów? Większym zarzutem do pana premiera byłoby, gdyby na ten pogrzeb nie poszedł. Człowiek, który przychodzi z szacunku, chcąc oddać hołd, to potem przez następne godziny dni tygodnie ma zawiesić na kołku żałoby swoją aktywność społeczną, zawodową, publiczną? Nie ma takiej możliwości. Zbigniew Kuźmiuk w Salonie politycznym Trójki o debacie: Żeby ta debata była merytoryczna to Donald Tusk, czy szerzej Platforma, powinna położyć także dokument programowy. (...) My położyliśmy konkret na stół. Oczekiwaliśmy, że pan premier spróbuje się do tego merytorycznie odnieść. Natomiast usłyszeliśmy wrzutkę medialną "zapraszam do debaty". O demografii: Problem demografii jest fundamentalną rzeczą. Jeżeli nie wywołamy w Polsce eksplozji demograficznej, przynajmniej dzietności na poziomie dwojga dzieci na jedną kobietę, to moim zdaniem żadnych problemów ani gospodarczych, ani społecznych nie jesteśmy w stanie rozwiązać. Jarosław Gowin w Kontrwywiadzie RMF FM wyjściu na wolność Mariusza T.: uważam, że państwo zawiodło i to zawiodło parokrotnie. Raz zamieniając karę śmierci nie na dożywocie, ale na 25 lat więzienia, potem przez te 25 lat nic nie robiąc, no a na końcu, jak powstała ustawa, to jeszcze urzędnicy z kancelarii premiera schrzanili rzecz do końca. (...) Napotkałem na bardzo silny opór w kancelarii premiera, potem zostałem odwołany. Nie mam poczucia satysfakcji. W tej sprawie nie wykazałem się tak skuteczny, jakbym sobie tego życzył, ale na koniec coś optymistycznego. Ta ustawa zadziała na pewno w odniesienie do innych osób i także myślę, że w odniesieniu do Mariusza T. O odpowiedzialności premiera Tuska: Mój problem z Donaldem Tuskiem polega na tym, że on bardzo często podejmuje decyzje nie na podstawie tego, co słuszne, ale na podstawie tego, co popularne. Tutaj tak długo się wahał, tak długo hamletyzował, że w efekcie Mariusz T. wyszedł z więzienia. (...) Premier się wahał. Ostatecznie zdał się na swoją kancelarię. Ja uważam, że to jest sprawa tej rangi, iż tutaj decyzje powinien podejmować sam premier. Powinien mieć odwagę, wziąć na klatę. Tutaj jest pewne ryzyko. Ta ustawa może okazać się niekonstytucyjna, zresztą uważam, że powinna trafić przed Trybunał Konstytucyjny. Jestem przekonany, że się obroni. Ale pewne ryzyko polityczne jest. O współpracy z Solidarną Polską: (...) nie po to wyszedłem z partii, która stała się bezprogramowym workiem, bezideową partią władzy, żeby teraz tworzyć podobne listy. Dla mnie fundamentem, zasadą uprawiania polityki jest pewna wspólnota programowa. Tej wspólnoty programowej z Solidarną Polską nie ma, nie będzie w związku z tym wspólnych list. O współpracy z Korwinem-Mikke: Nie przy tych wyborach, ale nie wykluczam współpracy lokalnej w wyborach samorządowych. My wczoraj przedstawiliśmy nasz program gospodarczy i to jest program takiej wolnorynkowej, zdroworozsądkowej, normalnej prawicy. O konflikcie z Pawłem Kowalem: Program przygotowany w sprawach europejskich, zdaniem Pawła Kowala był zbyt eurosceptyczny - ale znaleźliśmy kompromis, jesteśmy nie jedną pięścią, bo to nie jest partia wodzowska, jesteśmy jednym dobrym zespołem. Jacek Protasiewicz w TOK FM o premierze Tusku:  Faktem jest, że został przewodniczącym PO z poczucia odpowiedzialności. To podstawowe poczucie odpowiedzialności każe mu kierować PO i przede wszystkim rządem polskim w trudnym okresie przygotowań do wyborów parlamentarnych, kiedy jest ryzyko, że niebezpieczni politycznie ludzie z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego mogą przejąć władzę. Antoni Macierewicz, prof. Krystyna Pawłowicz to ludzie, którzy dziś mówią rzeczy, od których cierpnie nam skóra. A jak dojdą do władzy, będą te rzeczy robić. O europejskich planach premiera: Tusk się nie wybiera, ale Europa puka do jego drzwi. Namawiając go, żeby zechciał być szefem jednej z instytucji europejskich. fot. PR3

12:07

Dlaczego nowy szef KE potrzebuje poparcia socjalistów

Do wyborów europejskich pozostało mniej niż 100 dni. Toczy się zakulisowa rozgrywka o najważniejsze unijne stanowiska. Ale nowy szef Komisji - co wynika z Traktatu Lizbońskiego - nowy szef Komisji musi mieć polityczne wsparcie w Parlamencie Europejskim.

Jak pisze Christian Feustel400 to "magiczna liczba", dzięki której nowy szef Komisji zyska polityczne wsparcie i legitymację ze strony parlamentu. Formalnie to 376 głosów, ale jego zdaniem "polityczny deal" musi uwzględnić co najmniej 400 eurodeputowanych, tak by nowy szef KE był wiarygodny.

Jakie to ma konsekwencje? Ze względu na Traktat Lizboński, PE będzie głosować nad kandydatem przedstawionym przez Radę. To powoduje - jak pisze Feustel - że mało prawdopodobne jest, by Rada zaproponowała kandydata, który nie zostanie zaakceptowany przez PE. To sprawia, że rośnie rola socjalistów.

Zakładając, że EPP wygra wybory w maju, granica 400 głosów powoduje, że konieczna będzie (biorąc pod uwagę, że EPP oraz ALDE poniosą niemal na pewno bardzo duże straty) Wielka Koalicja z socjalistami w PE. Wtedy Schulz zostanie najpewniej szefem unijnej dyplomacji, chociaż nie można wykluczyć, że przy dużym osłabieniu EPP to jemu przypadnie stanowisko szefa KE.

W drugim scenariuszu kandydat EPP nie jest w stanie zdobyć 400 głosów. Socjaliści proponują Schulza, który zdobywa także poparcie części ALDE, Zielonych, oraz parlamentarzystów jeszcze bardziej na lewo. To daje mu ok. 330 głosów. Wtedy Schulz może zaapelować do delegacji CDU w EPP o poparcie, i zdobyć brakujące 70.  W tym wariancie Van Rompuy nie ma innej opcji, jak przedstawić Schulza jako jedynego kandydata, który może być zaakceptowany przez PE. Chociaż w Radzie przewagę ma EPP, Schulz jest  w takim rozdaniu jedyną opcją. Jak spekuluje Feustel, ten scenariusz - centrolewicowego sojuszu i niemal nieuniknionego zwycięstwa Schulza - powoduje, że wielu znanych polityków EPP nie zadeklarowało (i już nie zadeklaruje) startu w wyścigu o nominację chadeków na szefa KE.

Oczywiście w grę wchodzi także możliwość, w której Rada odrzuca kandydata, który może zdobyć 400 głosów w Parlamencie. Do tego zachęcał Merkel The Economist, argumentując, że nowym szefem KE powinna być Christine Lagarde, a nie ktoś powiązany z "dysfunkcyjnym" PE, jak Schulz. To oznaczałoby jednak odrzucenie całego pomysłu na te wybory, który miał zwiększyć frekwencję przez powiązania kandydatów europejskich partii politycznych z wyborem nowego szefa KE.

fot. The Council of the European Union


14:48

Kaczyński proponuje Tuskowi debatę o służbie zdrowia. Opóźnia się replika PO

Zgodnie z zapowiedziami PiS zaproponował dziś swoją propozycję dotyczącą debaty z Donaldem Tuskiem. Oto jej najważniejsze elementy. Platforma miała odpowiedzieć o 15.30, ale wygląda na to, że replika nastąpi dopiero po wtorkowym posiedzeniu rządu.

Debata o zdrowiu 3 marca 


  • Kaczyński zaproponował "merytoryczną" dyskusją o służbie zdrowia w Domu Towarzystwie Lekarskiego w Warszawie

  • "Jesteśmy gotowi o merytorycznej dyskusji, a nie dyskusji na temat ceny pietruszki".

  • Premier Tusk jest "doproszony" do debaty PiS.

  • Kaczyński: koncentrujemy się na sprawie, która dzisiaj, z punktu widzenia opinii publicznej. "Różnego rodzaju ustawki telewizyjne nas nie interesują".

  • Hofman: Z strony PiS w debacie weźmie udział prezes Kaczyński i eksperci, Donald Tusk także może zabrać ekspertów (ministra), PiS nie stawia tu żadnych warunków zaporowych. "Tylko tyle i aż tyle"


Pakiet demokratyczny dla innych partii 

  • Liderom innych partii Kaczyński zaproponował przyjęcie pakietu demokratycznego PiS, co miałoby podnieść jakość debaty "do poziomu brytyjskiego" w Sejmie.


Tusk już wcześniej zapowiadał debatę o zdrowiu 

  • 24 stycznia 2014 Tusk mówił: "Jeśli macie pomysły, które wymagają większości sejmowej i odwagi stanięcia wobec silnych lobby w systemie ochrony zdrowia, zapraszam do współpracy pod warunkiem, że naprawdę wiecie, o czym mówicie. (...) ak, jak proponowałem to już kilka tygodni temu, biorąc pod uwagę rocznicę okrągłego stołu, jestem gotów tej zimy, wiosny usiąść z każdym, także z premierem Millerem i premierem Kaczyńskim, przy jednym stole. Jeśli macie coś sensownego, konstruktywnego do powiedzenia, jeśli chodzi o system ochrony zdrowia, w każdej chwili jestem do waszej dyspozycji; jeśli macie koncepcję, odwagę i dobrą wolę".


Opóźnia się replika PO (AKTUALIZACJA) 

  • Replika Platformy była pierwotnie przewidziana na 15.30. Jednak jak poinformowała rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, premier Tusk nie zdążył jeszcze zapoznać się z konferencją Kaczyńskiego. Odpowiedź premiera będzie najprawdopodobniej we wtorek po posiedzeniu rządu.

  • Kidawa Błońska na TT:


fot. tvn24.pl


21:09

Rząd we wtorek o zasadzie "dwóch terminów" dla przedsiębiorców

Rada Ministrów we wtorek zajmie się tylko trzema projektami. Co prawda minister Grabowski, zgodnie z zapowiedzią premiera, miał w tym tygodniu przedłożyć nowelę dot. wydobycia gazu z łupków, ale na debacie PAP zapowiedział, że rząd zajmie się projektem dopiero na przyszłotygodniowym posiedzeniu.

Poza tym po posiedzeniu rządu Donald Tusk ma odnieść się do propozycji Jarosława Kaczyńskiego ws. debaty o zdrowiu. Prezes PiS zaproponował premierowi, aby 3 marca w Warszawie wziął udział w debacie na temat służby zdrowia. Spotkanie miałoby odbyć się w domu Towarzystwa Lekarskiego.

Rząd przyjmie uchwałę w sprawie zaleceń ujednolicenia terminów wejścia w życie niektórych aktów normatywnych. To kolejny projekt z cyklu "ułatwienia dla przedsiębiorców". Ministerstwo Gospodarki proponuje przyjęcie zasady "dwóch terminów", zgodnie z którą tylko dwa razy w roku kalendarzowym mogą wchodzić w życie przepisy projektowane przez Radę Ministrów, określające warunki wykonywania działalności gospodarczej.

Ze względu na organizację rządowych prac legislacyjnych, dynamikę procesów gospodarczych i uwarunkowania społeczno-ekonomiczne resort proponuje dwa terminy: 1 stycznia i 1 czerwca. Dodatkowo, organy wnioskujące, powinny prowadzić prace legislacyjne w taki sposób aby ustawa albo rozporządzenie podlegające zasadzie „dwóch terminów” mogły zostać ogłoszone nie później niż 30 dni przed dniem wejścia w życie tego aktu normatywnego.

Rząd zajmie się też nowelizacją ustawy o bateriach i akumulatorach. Projekt, cytując za PAP, przewiduje, że wprowadzający na rynek baterie lub akumulatory będą zobowiązani do zorganizowania i sfinansowania: zbierania, przetwarzania, recyklingu i unieszkodliwiania zużytych baterii i akumulatorów. Wcześniej producenci nie musieli ponosić takich kosztów.

W porządku obrad jest także umowa Offsetowa zawartą dnia 11 grudnia 2013 roku pomiędzy Skarbem Państwa Rzeczypospolitej Polskiej reprezentowanym przez ministra właściwego do spraw gospodarki a Nammo Raufoss AS.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM