Relacja Live

03.02.2014

11:26

Statystyki poranka: W styczniu politycy z PO zapraszani dwukrotnie częściej niż z PiS, Kidawa-Błońska, Piechociński i Gowin najpopularniejsi

Styczniowa statystyka gości zapraszanych do porannych programów publicystycznych pokazuje wyraźnie: politycy z PO byli łącznie dwa razy częściej zapraszani niż z PiS. W styczniu odnotowaliśmy, że 89 razy zapraszani byli członkowie rządu i politycy partii rządzącej. Reprezentanci PiS pojawiali się rano 40 razy. 

Wśród polityków PO najpopularniejszym gościem okazała się rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska (osiem wystąpień). Na drugim miejscu Jacek Protasiewicz (sześć), a na trzecim ex aequo Grzegorz Schetyna i Sławomir Neumann (po pięć). 

W PiS najpopularniejszy był Adam Hofman (sześć razy pojawiał się w porannych programach informacyjnych), na drugim miejscu jest Joachim Brudziński (pięć wystąpień),  a na trzecim były szef CBA Mariusz Kamiński (cztery).

Przedstawiciele SLD byli łącznie zapraszani 23 razy. Najpopularniejszy okazał się Leszek Miller (siedem razy pojawiał się w porannych programach), a na drugim miejscu znalazł się Włodzimierz  Czarzasty (cztery wystąpienia).

Wśród polityków PRJG (łącznie 21 wystąpień) prym wiodą Jarosław Gowin (osiem) i Paweł Kowal (też osiem).

Politycy związani z Twoim Ruchem i Europą Plus byli w naszym newsletterze wymienieni 20 razy. Na pierwszym miejscu Janusz Palikot (sześć wystąpień), a na drugim przedstawiciel DWP Ryszard Kalisz (cztery). 

Reprezentanci PSL pojawiali się łącznie 19 razy, w tym wicepremier Piechociński osiem razy, a Władysław Kosiniak-Kamysz sześć razy. 

Na ostatnim miejscu w klasyfikacji partii politycznych znajduje się Solidarna Polska - 12 wystąpień polityków, w tym  pięć Zbigniewa Ziobry.

Najpopularniejszymi gośćmi w styczniu okazali się rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, Janusz Piechociński, Paweł Kowal i Jarosław Gowin. Wszyscy byli zapraszani po osiem razy. Statystyka powstała na podstawie  styczniowych edycji naszego newslettera zawierającego polityczną ramówką poranka.

fot. lendingmemo.com


09:19

Woody Allen: Hermiona powinna była poślubić Dumbledore'a

09:19

Wojewódzki:

Lis to resortowe dziecko

09:59

Wypowiedzi poranka. Trzaskowski: Nie mam czystego sumienia. Grupiński o Macierewiczu: Szaleniec
Rafał Trzaskowski w Jeden na Jeden TVN24: Premier miał pretensję, że nie został poinformowany. Ja nie mam czystego sumienia, nie uważam, że wszystko jest dobrze. To wszystko powinno zadziałać szybciej, my powinniśmy być szybciej informowani. Nigdy nie powiem, że jestem zadowolony, i że wszystko działo się w sposób normalny. Natomiast nie uważam, że to musi powodować konsekwencje takie, żeby kogoś wyrzucać pracy. (...) Odpowiedzialność jest samorządowca, trudno wyciągać konsekwencje od wojewody. Bronisław Komorowski o Ukrainie w Sygnałach Dnia PR1: Jestem przekonany, że spotkania pana premiera z przywódcami przynajmniej podtrzymają opinię w Unii Europejskiej, że Polska nadal zabiega o Ukrainę i - według mnie - na pewno zaowocuje to tym, że w UE uda się utrzymać przekonanie, że nie popełniła ona błędu angażując się w sprawy ukraińskie. (...) Dzisiaj musimy rozpocząć zabiegi o to, by ewentualny kompromis na Ukrainie, któremu powinniśmy sprzyjać, został wzmocniony o perspektywę uzyskania realnej pomocy ze strony świata zachodniego. Państwo to bowiem znajduje się nie tylko w kryzysie politycznym, ale także gospodarczym. O sytuacji wewnętrznej: Na Ukrainie nie ma teraz premiera, kwestia przyszłego rządu, jego składu i przyszłych działań, jest kwestią otwartą. Do tego prezydent Wiktor Janukowycz jest podobno w szpitalu, a liderzy opozycji są w Monachium w związku z Konferencją Bezpieczeństwa. Ta przerwa - moim zdaniem - będzie trwała co najwyżej dwa tygodnie i powinna być wykorzystana na - zgodnie z sugestiami przyjaciół Ukrainy - szukanie kompromisu wewnętrznego. Rafał Grupiński w Kontrwywiadzie RMF FM o Macierewiczu: Powiem krótko - przyjdzie następny szaleniec za jakiś czas do władzy i uzna, że ponieważ Antoni Macierewicz nie został w żaden sposób rozliczony ani ukarany, to on też może teraz rozwiązać cały wywiad, kontrwywiad polski, wystawić Polskę na wielkie niebezpieczeństwo w sytuacji, w której - jak wiemy - terroryzm ciągle jest ogromną groźbą chociażby. I co? I znowu powiemy - być może wyborcy kiedyś to osądzą, kiedy są organy państwa za to odpowiedzialne, za bezpieczeństwo państwa. (...) To jest twórca, jak pan redaktor doskonale wie, całej smoleńskiej wyznaniowej propagandy. O dyscyplinie w PO w głosowanie ws. komisji: To będzie decyzja klubu parlamentarnego po dyskusji z panem przewodniczącym z panem premierem. (...) Posłowie w tej sprawie będą na pewno głosowali zgodnie z własnym przekonaniem, z własnym sumieniem. Natomiast w sytuacji, w której pan premier by nie decydował się na wsparcie tego projektu, no to oczywiście, że w tej kwestii nie byłoby żadnych dyscyplin. Każdy musiałby postąpić według własnego sumienia, chociaż jak pan pamięta chociażby kwestię Trybunału Stanu pan premier pozostawił jakby decyzję klubowi, być może tym razem też tak będzie. O starcie Schetyny: Nie, nie namawiam go uważam, że jest potrzebny tutaj i jego doświadczenie. Jest bardzo dobrym szefem komisji spraw zagranicznych. Byłoby mi szkoda, gdyby oddalił się do Brukseli. O Schetynie jako szefie komisji śledczej ws. Macierewicza: Na pewno byłby bardzo dobrym szefem takiej komisji, ale nie - nawet nad tym się nie zastanawiałem. Krystyna Iglicka-Okólska w Salonie politycznym Trójki o ZUS: ZUS jest bankrutem i nie da go się uratować. Zbankrutuje w roku 2022 i totalnym absurdem są kolejne próby ratowania polityki fiskalnej naszego państwa poprzez np. próby ozusowania umów śmieciowych, które tak naprawdę doprowadzają tylko do większej elastyczności naszego rynku pracy i pomagają młodym ludziom funkcjonować tutaj, a nie na emigracji czy w szarej strefie. (...) Musimy obniżyć ZUS dla drobnych przedsiębiorców. To nie może być tak, że człowiek nie może założyć własnej działalności gospodarczej, bo musi płacić przeszło 1000 zł na ZUS. Aleksander Smolar w Gościu Radia ZET o Ukrainie: Rosja tego nie przepuści. Jeżeli Rosja nie będzie mogła zagarnąć całej Ukrainy, to będzie próbowała uczynić na znacznie większą skalę to, co uczyniła w Gruzji. Wschodnia i południowa Ukraina znajdzie się w bezpośrednim zagrożeniu.

13:18

4 polityków, którzy mogliby powalczyć o ewentualną sukcesję po Tusku

- Jeśli przywódcy największych państw zwrócą się z prośbą o objęcie funkcji szefa KE, Donald Tusk będzie miał dylemat do rozstrzygnięcia. Los Polski zależy od losu Europy. To będzie trudna decyzja. Do rozstrzygnięcia za pół roku - mówi Jacek Protasiewicz w rozmowie z Agnieszką Burzyńską we "Wprost". Ta wypowiedź, jak można się spodziewać, na nowo otworzy niekończącą się dyskusję o szansach polskiego premiera na objęcie jednego z kluczowych unijnych stanowisk. Tak czy inaczej, na wypadek odejścia Tuska do Brukseli snuje się scenariusze sukcesji, które nie wykraczają poza cztery nazwiska.

Tusk będzie chciał Bieńkowską, Komorowski zapewne postawi na Lewandowskiego, żeby uniknąć zwycięstwa popularnego Sikorskiego. W tym wszystkim, nowym graczem może okazać się odnoszący ostatnio polityczne sukcesy w polityce regionalnej - Jacek Protasiewicz. Jak wyglądałby hipotetyczny stan gry o sukcesję po Tusku?

Co prawda, EPP wybierze kandydata na przewodniczącego Komisji na szczycie 6-7 marca, ale sugestia, bądź co bądź, bliskiego współpracownika premiera wydaje się dotyczyć innego scenariusza. Gdyby po majowych wyborach do PE powstał polityczny pat, kandydatura Donalda Tuska mogłaby zostać wysunięta w ramach jakiegoś kompromisu. Wszystko to, przy założeniu, że wybory wygrają europejscy chadecy, a nie socjaliści. Za takim rozwiązaniem przemawiają słowa Angeli Merkel sprzed kilku miesięcy. Kanclerz Niemiec oświadczyła, że "nie ma żadnego automatyzmu", zgodnie z którym czołowy kandydat zwycięskiego ugrupowania miałby zostać szefem KE.

Jakkolwiek brzmi to naiwnie, o takim scenariuszu wspominają europosłowie niezwiązani z obozem władzy. Nie sposób nie wspomnieć o hipotezie Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, jakoby temat objęcia przez Donalda Tuska szefostwa KE miał wrócić dopiero po majowych wyborach. Na wypadek ziszczenia się takiego scenariusza na politycznej giełdzie pojawiają się cztery nazwiska, mogące zastąpić lidera Platformy na stanowisku szefa Platformy i rządu.

Jacek Protasiewicz - partyjny macher - zrobił rzecz, jak się przynajmniej wydawało, do tej pory niemożliwą. W spektakularny sposób pokonał niezatapialnego Grzegorza Schetynę w jego własnym bastionie. Ostatnio zwycięstwo swe umocnił, doprowadzając do końca rozmowy z popularnym we Wrocławiu Rafałem Dutkiewiczem. W weekend zarząd dolnośląskiej Platformy przypieczętował ten polityczny sojusz, wydając zgodę na zmianę koalicji i wymianę marszałka. Ponadto, Protasiewicz, jako wiceszef PE radzi sobie w sprawach międzynarodowych, jest kompetentny w sprawach ukraińskich, co publicznie przyznają nawet jego polityczni oponenci.

Nie może jednak spać spokojnie, bo kolejnym testem na jego skuteczność będzie zaczynająca się lada moment kampania do PE. Ma doświadczenie - szefował zarówno przegranej kampanii Donalda Tuska w 2005, jak i wygranej kampanii reelekcyjnej Platformy w 2011 roku. Majowe wybory europejskie są o tyle szczególne, że odbywają się po ponad dwuletniej wyborczej przerwie. Tak czy owak, Protasiewicz wszedł do pierwszej politycznej ligi, awansując do politycznego pułapu wspópracowników Tuska blisko poziomu zaufanego Pawła Grasia.

Elżbieta Bieńkowska, lansująca się na prymusa i wzorowego urzędnika, zaliczyła wizerunkową wtopę, co zdaniem wielu komentatorów - jak chociażby Piotra Gursztyna - pokazało, że nie nadaje się na następcę Tuska. To zapewne przesada, bo jedna mocno niezręczna wypowiedź, ciągle nie przekreśla jej szans na dalszą polityczną karierę. Konsekwentnie mówi, że nie jest politykiem, co nawet jeżeli nie jest już prawdą, Polakom, zazwyczaj niechętnym klasie politycznej, może się podobać. Po ewentualnym odejściu Tuska mogłaby więc zostać nomen omen premierem technicznym, bo, jak wiadomo, pozycji w partii nie ma wcale, a ta którą posiada, jest jakby "żyrowana przez Tuska". Z drugiej strony, brak gruntowniejszego politycznego obycia, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, mógłby być dużym ryzykiem dla takiej partii jak PO.

W grze, z mocną pozycją pozostaje też Radosław Sikorski. Na jego korzyść przemawia - jak na polską politykę - młody wiek i popularność - drugi w sondażach po Bronisławie Komorowskim. Przebudowa gabinetu politycznego szefa MSZ, o której pisaliśmy, będzie służyć bliższemu połączeniu Sikorskiego z partią na wypadek, gdyby ten musiał ubiegać się o bezpośrednie poparcie członków Platformy. Wystarczy przypomnieć, że Sikorski ma doświadczenie w bezpośrednim zabieganiu o poparcie członków PO, jakie zdobył w prawyborach prezydenckich. Poza tym, Sikorski mógłby być nową nadzieją na następny, pokoleniowy krok Platformy.

I w końcu Janusz Lewandowski, czyli europejczyk od środków unijnych. Nie wdaje się w polityczne spory, choć wielu przypomina mu udział w wyborczych reklamówkach Plaformy, które - na marginesie - sam nazwał zresztą durnymi. Ta kandydatura z pewnością byłaby popierana przez Bronisława Komorowskiego, jako przeciwwaga dla nielubianego przez prezydenta szefa MSZ. Koncyliacyjny i pozbawiony nonszalancji styl Janusz Lewandowskiego wyraźnie pasuje do tego, co po ewentualnym następcy Tuska oczekiwałby Komorowski, który zrobiłby wiele, żeby Sikorski nie awansował. Na przywództwo Lewandowskiego mogłyby działać pomorskie i młododemokratyczne struktury Sławomira Nowaka i Agnieszki Pomaskiej.

Celowo nie uwzględniliśmy zarówno Grzegorza Schetyny, jak i wspomnianego Sławomira Nowaka. Trudno bowiem wierzyć, że były marszałek Sejmu jest w stanie podnieść się w najbliższych miesiącach. Tym bardziej, że nawet nadzieje o fiasko rozmów z Rafałem Dutkiewiczem okazały się płonne. Z kolei były minister transportu, do niedawna nazywany złotym dzieckiem Donalda Tuska, został poddany faktycznej politycznej anihilacji. Odbudowanie dawnej pozycji to, w obu przypadkach, wieloletnia perspektywa.


15:12

Gazeta Polska Codziennie na granicy upadłości

Jak się dowiaduje 300polityka, wydawnictwo Forum S.A. poważnie rozważa zamknięcie tytułu Gazeta Polska Codziennie. To największy kryzys wydawnictwa od czasu, gdy spółką rządziła Janina Goss. Wydawnictwo ma poważne problemy z zachowaniem płynności finansowej. Większość pracowników nie otrzymała jeszcze wynagrodzeń za grudzień a kolportujący gazetę RUCH miał zażądać płatności około 3 milionów z góry za nową umowę dystrybucyjną.

Problemy finansowe wydawcy GPC mają być tak głębokie, że następuje stopniowy odpływ dziennikarzy do wydawnictwa braci Karnowskich. Z GPC do tygodnika W sieci odeszli ostatnio m.in. Aleksandra Rybińska, czy Tomasz Łysiak.

W redakcji Gazety Polskiej panują minorowe nastroje, ale same tarapaty wydawnictwa to też problem dla polityków PiS. Szefem Rady Nadzorczej wydawnictwa pozostaje europoseł PiS- Ryszard Czarnecki. Prezesem zarządu jest Grzegorz Tomaszewski, ponoć bardzo daleki krewny prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Ewentualny upadek flagowej gazety codziennej, kojarzonej z PiS, dałby z pewnością nie tylko kolejny asumpt do szyderstw czy środowisko Jarosława Kaczyńskiego zdolne jest do prowadzenia z sukcesem takich projektów, ale i wzmocniłby pozycję podporządkowanego Radiu Maryja Naszego Dziennika. Gazeta ojca Rydzyka, w przeciwieństwie do GPC, stara się zachować bowiem równy dystans do PiS i ziobrystów. Tarapaty Forum i ewentualne zawieszenie wydawania GPC to nie byłaby dobra wiadomością dla PiS na początku kampanii europejskiej, której sukces zależy głównie od mobilizacji twardego elektoratu, do którego sporej części docierał dziennik Sakiewicza.

Gdy parę tygodni temu, wirtualne media donosiły o rekordowym spadku sprzedaży GPC o 24,8% mniej niż rok temu, Tomasz Sakiewicz zapewniał, że "GPC ma większą sprzedaż kioskową niż inne tytuły tego typu". Według danych wirtualnych mediów było to zresztą prawdą, ponieważ "potwierdzały to dane ZKDP z których wynikało, że w październiku ub.r. w kioskach „GPC” sprzedawała średnio 22 593 egz., o ponad 10 tys. egz. więcej niż „Rzeczpospolita” czy „Dziennik Gazeta Prawna”.

 


18:51

Kłopoty Christiego. Czy gubernatorowi New Jersey uda się odzyskać inicjatywę?

Chris Christie, gubernator New Jersey nie będzie dobrze wspominał minionego weekendu, i to pomimo tego, że w niedzielę w rządzonym przez niego stanie odbył się Super Bowl, czyli finał ligi futbolu amerykańskiego NFL, najważniejszego amerykańskiego sportowego wydarzenia roku. Dziennikarze sportowi są zgodni - choć zwycięstwo Seattle Seahawks było miażdzące, to sam finał był mało porywający. Dużo ciekawsze było to, co w piątek wieczorem odpalił David Wildstein, były pracownik Port Authority, który wraz ze współpracowniczką Chrisa Christiego jesienią 2013 roku postanowił uprzykrzyć życie mieszkańców Fort Lee zamykając dla nich dostęp do mostu Waszyngtona.

 

O co chodzi z aferą związaną z Christiem i mostem Waszyngtona? Więcej na ten temat pod tym linkiem.

 

W piątek po południu (był to klasyczny "Friday news dump") The New York Times ujawnił treść listu napisanego przez prawnika reprezentującego Davida Wildsteina, w którym to liście pojawiają się zarzuty, że gubernator New Jersey wiedział o zamknięciu dojazdu do mostu, na co mają istnieć dowody. Choć początkowo NYT i inne media odczytały to jako potwierdzenie tego, że Christie stał za pomysłem politycznego odwetu, to szybko pojawiły się analizy dowodzące, że list Wildsteina wcale nie jest tak wybuchowy, jak początkowo sądzono, i że media odczytały rzeczy, których w liście nie było. Mimo to administracja Christiego zareagowała gwałtownie i zbyt emocjonalnie w odniesieniu do treści listu. Oprócz szybkiego zaprzeczenia, że choć gubernator wiedział o utrudnieniach w ruchu, to nie miał pojęcia o politycznych działaniach swoich współpracowników, bo o wszystkim dowiedział się mediów, zaczęto też dezawuować Wildsteina, i krytykować gazetę The New York Times, która opublikowała list. O ile całkiem sensowne jest pokazanie, że David Wildstein broni się przed poważnymi zarzutami, to ostry personalny atak na byłego pracownika Port Authority wydaje się być niepotrzebny. A warto dodać, że współpracownicy Christiego wypominają Wildsteinowi między innymi zachowania z czasów liceum. Nic dziwnego, że media zaczęły się interesować powodami, dla których kancelaria guberantora zaczęła gwałtownie atakować Wildsteina. Uznano bowiem, że taki atak oznacza panikę w administracji Christiego, a jeśli list bez dowodów i bez poważnych zarzutów wywołuje taką reakcję, to znaczy, że boją się tego, co jeszcze może wyjść na jaw. Atak na Wildsteina zmienił narrację, ale zamiast skupić uwagę mediów na byłym pracowniku Port Authority spowodował, że media uważniej przygladają się Christiemu - a więc jest to poważna wpadka ze strony jego zespołu i to w momencie, gdy dochodzenie objęło kolejne stanowe dokumenty, a pracownicy stanowej administracji zostali wezwani do złożenia zeznań.

 

Christie ma problem - zamiast przygotowywać się do kampanii w 2016 roku musi bronić swojego dotychczasowego miejsca pracy. Star-Legder, ważna stanowa gazeta, opublikowała swoje oficjalne stanowisko, niezbyt optymistyczne dla przyszłości gubernatora:

 

"Zapomnijcie o Białym Domu w 2016. Teraz chodzi o to, czy gubernator Chris Christie utrzyma się na swoim stanowisku. (...) Jeśli zarzuty się potwierdzą, gubernator musi sam podać się do dymisji albo zostać odwołany".


 

Im dłużej trwa wyjaśnianie tej sprawy, tym gorzej dla Christiego. A na razie nie widać końca sprawy. Nawet jeśli uda mu się udowodnić, że nie miał nic do czynienia ani nie wiedział o politycznych motywach zamknięcia dojazdu do mostu Waszyngtona, będzie mu trudno zostawić to za sobą, i będzie kojarzony ze skandalem. Na razie republikanie tacy jak Rudy Giuliani, Paul Ryan czy Bobby Jindal stoją po jego stronie, ale nie należy sądzić, że zawahają się od niego odciąć, jeśli kryzys wizerunkowy Christiego będzie się pogłębiał.

 

Kolejny ruch gubernatora New Jersey? Dziś wieczorem pojawi się w lokalnym radiu, gdzie będzie odpowiadał na pytania mieszkańców stanu. Właśnie też ogłoszono, że zgodził się wygłosić za miesiąc przemówienie na CPAC 2014, bardzo ważnym dorocznym spotkaniu amerykańskich konserwatystów. To dość istotny sygnał - w zeszłym roku brak zaproszenia dla Christiego uznano za poważny afront, więc tegoroczne zaproszenie dla gubernatora można odczytać jako formę wsparcia ze strony republikańskiej organizacji.

 

fot.  zaprzysiężenie Chrisa Christiego na drugą kadencję, styczeń 2014, Trenton (Governor's Office/Tim Larsen)

 

 


21:46

OBRAZ DNIA: Kutz: Kaczyński to tocząca się kuleczka, Fakty sceptycznie o rządowym podręczniku, Kluzik: podręcznik w 4 częściach

-- NA JEDYNCE JUTRZEJSZEGO DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ: Posłowie PO chcą ostrzej karać kierowców. Proponują, aby bezwzględnie nakładać mandaty na wszystkich, którzy przekroczyli dopuszczalną prędkość o zaledwie 5 proc. Do tego żądają uzależnienia wysokości kary finansowej od średniej pensji krajowej. Dziś fotoradary nie robią zdjęć, gdy samochód jedzie do 10 km/h szybciej niż nakazuje ograniczenie. Po zmianach na ulicy z ograniczeniem do 50 km/h przekroczenie prędkości już o 2,5 km skończy się mandatem.

-- JEDYNKA RZECZPSOPOLITEJ: ZUS W UMOWIE O DZIEŁO. Rząd nałoży na umowy o dzieło składkę emerytalną.

-- WTORKOWA RZECZPOSPOLITA: Eliza Olczyk: niespodziewana zmiana szefa klubu PO w sejmiku Mazowsza (został Bartelski) zwiastuje kłopoty w koalicji z PSL. Bartelski nie zamierza ślepo bronić Struzika. Podobne problemy pomiędzy PO i PSL w sejmiku dolnośląskim.

-- MAM WŁADZĘ DUCHOWĄ NA ŚLĄSKU- tytuł rozmowy Jacka Nizinkiewicza z Kazimierzem Kutzem w jutrzejszej RZ. “Buzek bywa tu w Święta, głosi truizmy”, “Kaczyński zmierza w kierunku Chaplina. To taka tocząca się kuleczka, której boi się połowa Polski”.

-- KLUZIK O PODRĘCZNIKU: - To będzie najuważniej czytana książka w Polsce. W naszym interesie leży więc, by to był dobry podręcznik - mówi GW minister Joanna Kluzik-Rostkowska. Rozmowa Piotra Pacewicza o kulisach rządowego planu podręczników we wtorek w "Gazecie Wyborczej".

-- Jak będzie wyglądał podręcznik? KLUZIK: - Za chwilę dostanę z Ośrodka Rozwoju Edukacji wstępny szpigiel. Będą pewnie cztery części, żeby dziecko nie nosiło zbyt wiele. Plus materiały dla nauczycieli. Zawiesimy je w sieci już przed wakacjami. Do szkół dotrą na czas w wersji papierowej.

-- SZKOŁA BĘDZIE MOGŁA SKORZYSTAĆ Z INNEGO PODRĘCZNIKA: - Zapiszemy ustawowo, że Ministerstwo Edukacji zapewnia każdemu pierwszoklasiście podręcznik, który będzie własnością szkoły. Jeśli szkoła chce skorzystać z innego podręcznika, to może, o ile spełni dwa warunki. Po pierwsze, musi być - jak nasz - bezpłatny dla rodziców, czyli zapłaci organ prowadzący. Jeśli nauczyciel przekona swój samorząd do podręcznika za 250 zł, to proszę bardzo. (...) Drugi warunek: musi spełniać wymogi wielokrotnego użycia, czyli dziecko niczego w nim nie wpisuje, nie wycina, nie przykleja”
http://wyborcza.pl/1,135424,15393426,Kluzik__Rostkowska___Nasz_podrecznik_to_bedzie_najuwazniej.html


-- PAWEŁ MAJEWSKI: Kopacz zmienia zdanie. Będzie głosowanie nad losami "zamrażarki". W opublikowanym na stronach Sejmu harmonogramie obrad jest punkt dotyczący głosowania nad zmianami w regulaminie. Jeszcze kilka godzin temu marszałek Sejmu Ewa Kopacz nie przewidywała go w porządku dziennym.
http://www.rp.pl/artykul/192639,1084040-Kopacz-zmienia-zdanie--Bedzie-glosowanie-nad-losami-zamrazarki.html

-- RZ: PGE ZWALNIA MENADŻERÓW. Władysław Teofil Bartoszewski, Marek Król i Krzysztof Szwedowski, zasiadający w zarządzie domu maklerskiego PGE, stracili posady.

-- 4 POLITYKÓW, KTÓRZY MOGLIBY POWALCZYĆ O EWENTUALNĄ SUKCESJĘ PO TUSKU Tusk będzie chciał Bieńkowską, Komorowski zapewne postawi na Lewandowskiego, żeby uniknąć zwycięstwa popularnego Sikorskiego. W tym wszystkim, nowym graczem może okazać się odnoszący ostatnio polityczne sukcesy w polityce regionalnej – Jacek Protasiewicz. Jak wyglądałby hipotetyczny stan gry o sukcesję po Tusku?
https://300polityka.pl/news/2014/02/03/4-politykow-ktorzy-mogliby-powalczyc-o-ewentualna-sukcesje-po-tusku/

-- 300POLITYKA: GAZETA POLSKA CODZIENNIE NA GRANICY UPADŁOŚCI. Jak się dowiaduje 300polityka, wydawnictwo Forum S.A. poważnie rozważa zamknięcie tytułu Gazeta Polska Codziennie. To największy kryzys wydawnictwa od czasu, gdy spółką rządziła Janina Goss. Wydawnictwo ma poważne problemy z zachowaniem płynności finansowej. Większość pracowników nie otrzymała jeszcze wynagrodzeń za grudzień a kolportujący gazetę RUCH miał zażądać płatności około 3 milionów z góry za nową umowę dystrybucyjną. https://300polityka.pl/news/2014/02/03/gazeta-polska-codzienie-na-granicy-upadlosci/

-----------------------

FAKTY TVN

-- MILIARDY Z OFE DO ZUS. Materiał Pawła Płuski o przelewie 153 mld zł na rachunek w ZUS.

-- JESTEM GOTOWA WSADZIĆ NOGĘ W DRZWI RYNKU WYDAWNICZEGO- Kluzik o darmowym podręczniku. Po jednej stronie szefowa MEN, po drugiej lobby producentów podręczników. Materiał Krzysztofa Skórzyńskiego. Kluzik: możemy zaproponować szkołom sumy pieniędzy, żeby same kupowały podręczniki. Pojawia się pytanie dlaczego wydawcy dopiero pod naszym naciskiem są gotowi obniża ceny? Skórzyński: To nowość w stosunku do tego, co szefowa MEN mówiła na sobotniej konferencji z premierem. Dalej Kluzik: rozważamy jak przeciwdziałać reakcji wydawców w postaci wzrostu cen ćwiczeń. Skórzyński: dlaczego MEN robi to wszystko pod gigantyczną presją czasu. Rodzi się wątpliwość czy ta reforma jest dobrze przygotowana.
http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/akcja-darmowy-podrecznik-pytamy-o-szczegoly,394213.html

-- WŁADZE SAMORZĄDOWE KRYTYKOWANE ZA REAKCJE NA POGODĘ. Starosta hrubieszowski odpiera ataki i przesuwa odpowiedzialność na rząd.

-----------------------

WIADOMOŚCI TVP

-- NA CZOŁÓWCE WIADOMOŚCI- rozszerza się rosyjskie embargo na polskie mięso.

-- PRZELEW DEKADY- Z OFE NA KONTA ZUS-U. Materiał Leszka Krawczyka. Przesunięcie środków obniżyło dług, ale wywołało nową falę krytyki. Gowin: połowa oszczędności emerytalnych zagarnięte przez rząd. Prezydent ma wątpliwości, część zapisów skierował do TK. Od 1 kwietnia każdy będzie mógł zdecydować czy chce pozostać w OFE.

-- ZAPOWIEDŹ PREZESA PIS I KTO GO ZASTĄPI W WYŚCIGU PREZYDENCKIM. Kamil Dziubka o wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla Do Rzeczy. Halicki: Kaczyński ucieka od weryfikacji. Ujazdowski: wyborcy dobrze rozumieją gdzie jest realna władza i realna odpowiedzialność. Dziubka: Startu w wyborach prezydenckich nie wykluczał nigdy Gliński. http://wiadomosci.tvp.pl/13872199/ambicje-polityka

-----------------------

-- CIOSEK, MICHNIK, MILLER, WIELOWYEYSKI O OKRĄGŁYM STOLE- konferencja SLD w czwartek w Sejmie, moderacja: Paweł Wroński, Robert Walenciak, czwartek, 16.00, sala 106 Sejm

-- BUGAJ, SZYMAŃSKI, MAGIEROWSKI- CZWARTEK, 19.00, Centrum Prasowe Foksal, ul. Foksal 3/5, spotkanie promocyjne najnowszego numeru rocznika TEOLOGII POLITYCZNEJ: Niech żyją fajne Niemcy! Ryszard Bugaj, Marek A. Cichocki, Dariusz Karłowicz, Marek Magierowski, Konrad Szymański.

-- ROMAN DASZCZYŃSKI W GDAŃSKIEJ GW: Zagadka polskiego atomu. Czy elektrownia jądrowa w ogóle powstanie? Jeśli elektrownia jądrowa będzie wybudowana, to na pewno na Pomorzu i najprawdopodobniej w Żarnowcu. Jednak warto zostawić znak zapytania: to inwestycja ogromnie uzależniona od woli politycznej, a w perspektywie kilku lat w polskiej polityce może zmienić się wszystko. Tego nie usłyszy się na oficjalnych konferencjach dla mediów - jedynie w prywatnych rozmowach. Wątpliwości, czy elektrownia jądrowa w ogóle powstanie, ma jeden z posłów PO, znany działacz samorządowy i wysoki rangą oficer "służb". - Idę o zakład, że elektrowni nie będzie - powiedział ten ostatni.
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,15389807,Zagadka_polskiego_atomu__Czy_elektrownia_jadrowa_w.html

-- DZIENNIK.PL: AMERYKA W WARSZAWIE. Sekretarz obrony, sekretarz stanu, dowódca armii. Oficjele z USA bardzo często nas odwiedzają. Powód: polskie kontrakty zbrojeniowe. (…)– Kupiliśmy świetne samoloty, ale już nikt nie rozliczył offsetu, w ramach którego mieliśmy otrzymać know-how i inwestycje. Ja nie mówię, żeby od razu mówić im „nie” przy kontraktach. Ale oceńmy wiarygodność deklaracji amerykańskich przez pryzmat wykonania poprzednich umów. Zostaliśmy wykiwani na miliardy złotych i mamy prawo czuć się oszukani – przestrzega generał Waldemar Skrzypczak.
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/449871,amerykanie-w-warszawie-szukaja-pieniedzy-na-kontrakty-zbrojeniowe.html

-- PROTASIEWICZ "BARDZO GRZECZNIE" POPROSI JURKOWLAŃCA O ZŁOŻENIE DYMISJI- jak pisze Marcin Torz w Gazecie Wrocławskiej: “Jeszcze w tym tygodniu marszałek Rafał Jurkowlaniec ma podać się do dymisji. - Będę o to bardzo grzecznie prosił pana marszałka - mówi Jacek Protasiewicz, szef Platformy Obywatelskiej w regionie.Co na to Jurkowlaniec? Dzisiaj nie odbierał od nas telefonu. - Marszałek nie podjął jeszcze decyzji - kwituje jego rzeczniczka prasowa, Dagmara Turek-Samól.
A na przyszły tydzień zaplanowano sesję sejmiku wojewódzkiego. Na niej powołany będzie nowy zarząd, a wcześniej - jeśli jednak Jurkowlaniec nie poda się do dymisji - marszałek zostanie odwołany.”
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3319442,protasiewicz-bardzo-grzecznie-poprosi-jurkowlanca-o-zlozenie-dymisji,id,t.html

-- DUTKIEWICZ STAWIA WARUNKI PO- jak pisze dolnośląska GW: “ODŚ przedstawiło PO listę inwestycyjnych zadań, na które muszą znaleźć się dotacje z Brukseli w latach 2014-2020. ODŚ zamierza za nie przejąć i wyremontować nowe linie kolejowe, wspierać finansowanie Europejskiej Stolicy Kultury, zbudować kolejną część obwodnicy Bolesławca i stworzyć Instytut Balneologii w Lądku-Zdroju. Do 10 kwietnia lista kluczowych projektów Dolnego Śląska musi trafić do Komisji Europejskiej. Rafałowi Dutkiewiczowi spieszno, by ODŚ wszedł do zarządu regionu, bo uzyska wpływ na decyzje o podziale unijnych środków. Zmiana koalicji wiąże się z koniecznością wymiany marszałka. Rafała Jurkowlańca ma zastąpić Cezary Przybylski, starosta bolesławiecki z PO. ODŚ chciałoby na tej zmianie zyskać. Liczy na swojego wicemarszałka, członka zarządu i przewodniczącego sejmiku.”
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,15393789,Wsparcie_ESK__obwodnica_Boleslawca__ODS_stawia_warunki.html

-- RMF: RZĄD SZUKA WINNYCH SOBOTNIEJ WPADKI PREMIERA: "Sprawdzamy, kto odpowiada za to, że premier nie wiedział o katastrofalnej sytuacji na drogach w Lubelskiem" - mówi reporterowi RMF FM Krzysztofowi Zasadzie rzeczniczka rządu. Według Małgorzaty Kidawy Błońskiej, zawiódł przepływ informacji z województwa. Wygląda na to, że rząd usiłuje zrzucić winę za wizerunkową wpadkę premiera na samorządy. Sęk w tym, że to nie one mają obowiązek przygotowywania raportów dla rządowych instytucji. http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rzad-szuka-winnych-wpadki-premiera-na-celowniku-samorzad,nId,1100054

-- UE ZANIEPOKOJONA KORUPCJĄ W POLSCE. Komisja Europejska uważa, że Polska powinna mieć bardziej spójną strategię walki z korupcją, a także powinna wzmocnić mechanizmy chroniące CBA przed ewentualnym upolitycznieniem. Jako pozytywne przykłady walki z korupcją w Polsce KE podała działalność NIK i RPO. - Łapownictwo jest nadal obecne, zwłaszcza w sektorze ochrony zdrowia" - zauważono w raporcie.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15394170,Raport_Komisji_Europejskiej_o_korupcji_w_Polsce___Lapownictwo.html

-- JAROSŁAW GOWIN "JEDYNKĄ", a dalej Adam Bielan, Jan Puchała i Jadwiga Emilewicz – tak wygląda pierwsza czwórka listy wyborczej Polski Razem w eurowyborach z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego. http://m.onet.pl/wiadomosci/krakow,f8w66

-- PRZYCHODZI POLITYK DO LEKARZA... GDZIE SIĘ LECZY? ZA CO? DZIENNIK.PL SPRAWDZA http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/galeria/449756,2,polityk-u-lekarza-gdzie-sie-leczy-wipler-cymanski-szydlo-klopotek-niesiolowski-galeria-zdjec.html

-- PRAWIE MILION POLAKÓW KUPUJE TELE TYDZIEŃ. W listopadzie 2013 roku średnia sprzedaż ogółem telewizyjnego „Tele Tygodnia” (Wydawnictwo Bauer) wyniosła 885 281 egz. i w porównaniu do listopada 2012 roku była niższa o 7,49 proc. - wynika z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl. Jednocześnie był to największy spadek w pierwszej dziesiątce zestawienia. http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tele-tydzien-najchetniej-kupowanym-tygodnikiem-polityka-lepsza-od-newsweeka-top-64

-- W ŁODZI MOTORNICZY PRZEJECHAŁ PSA STOJĄCEGO NA TORACH. NIE ZWOLNIŁ, MIMO ŻE GO WDZIAŁ http://www.expressilustrowany.pl/artykul/3319514,motorniczy-tramwaju-przejechal-psa-mpk-bada-sprawe,id,t.html

-- RESERVED PO BOJKOCIE? 30% W GÓRĘ http://wyborcza.pl/1,75248,15392435,Wyniki_bojkotu_Reserved__Wzrost_sprzedazy_o_30_proc_.html


22:22

ZUS wytransferował 150 mld zł z OFE na rachunek na Cyprze. Chce uniknąć podatku Belki

22:27

Rząd o zakazie sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach i recyklingu zużytych baterii

W tym tygodniu rząd przyjmie kilka mniej istotnych projektów. Na wtorkowym posiedzeniu ministrowie zajmą m.in. stanowisko wobec PSL-owskiej propozycji wprowadzenia zakazu sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach. Poza tym na akceptację Rady Ministrów ciągle czekają m.in. zmiany w prokuraturze oraz oskładkowanie wszystkich umów-zleceń.

Rząd zajmie stanowisko wobec poselskiego projektu nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. To złożona przez PSL propozycja wprowadzenia zakazu, albo przynajmniej ograniczenia sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach. Projekt definiuje maksymalną zawartość cukrów, tłuszczów czy szkodliwych kwasów w żywności i napojach dostępnych w sklepikach szkolnych czy automatach na terenie szkół.

Ta ustawa jest ważna nie tylko dla dzieci, dla najmłodszych, ale również dla rodziców. Szkoła ma uczyć, edukować, a żywienie, zdrowy styl życia to także edukacja, to także misja szkoły - mówił Jan Bury półtora roku temu, podczas składania projektu w parlamencie. Jutro w Sejmie, po posiedzeniu rządu, odbędzie się konferencja Władysława Kosiniaka-Kamysza i Jana Burego. "Liczymy na pozytywną opinię całego rządu" - napisał na Twitterze rzecznik PSL Krzysztof Kosiński.

Rząd zajmie się też nowelizacją ustawy o bateriach i akumulatorach. Projekt, cytując za PAP, przewiduje, że wprowadzający na rynek baterie lub akumulatory będą zobowiązani do zorganizowania i sfinansowania: zbierania, przetwarzania, recyklingu i unieszkodliwiania zużytych baterii i akumulatorów. Wcześniej producenci nie musieli ponosić takich kosztów.

Ponadto ministrowie przyjmą nowelizację ustawy o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa, wprowadzającą nowe regulacje dotyczące pracowników wojska uczestniczących w misjach pokojowych w zakresie zmiany czasu pracy na zadaniowy czas pracy - w celu zapewnienia właściwej realizacji celów tych misji.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM