Relacja Live

03.01.2014

16:11

3 najważniejsze aspekty "miękkiego" otwarcia Tuska

Premier Tusk zapowiedział na pierwszej w Nowym Roku konferencji prasowej szereg inicjatyw, które mają uchronić rząd i Platformę od tradycyjnego styczniowego kryzysu. Jak pisaliśmy na 300, styczeń to od kilku lat najgorszy miesiąc dla PO i Donalda Tuska. To ma być "miękkie otwarcie", które ułatwi Platformie walkę o europarlament. Oto trzy najważniejsze aspektów "styczniowego otwarcia", które zapowiedział  premier.

Więcej wizyt terenowych. Kancelaria Premiera w podsumowaniu rok podała, że premier Tusk odbył 34 wizyty krajowe. Większość z nich to były odwiedziny baz wojskowych, nowych inwestycji, instalacji związanych z bezpieczeństwem energetycznym.  Premier Tusk zapowiedział, że będzie nadrabiał zaległości z 2013 r., gdy "źle ocenił swoje możliwości czasowe". Ma odwiedzać przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa (wspomniał o 4,5 mld z UE na takie firmy). To sygnał, że zmienia się akcent polityczny - z dużych projektów infrastrukturalnych, militarnych na małe firmy i samorządy. Tusk zapowiedział, że te wizyty nie mają związku z kampanią europejską, która ma rozpocząć się w marcu. To w pewnym sensie "tuskobus bez busa" - w najbliższych miesiącach premier ma być bardzo aktywny w terenie, ale nie wprost w stylu kampanijnym z 2011. Po odwiedzinach Pajęczna, Tusk odwiedzi okolice Radomska.

Pijani kierowcy - rekomendacje we wtorek. Tusk ustawia się  w kontrze do ostrych propozycji dotyczących walki z pijanymi kierowcami. Jak powiedział, istotne są pomysły, które będą zapobiegać wypadkom, a nie dawać satysfakcje tym, którzy "budzą się przy takich tragicznych zdarzeniach" i domagają się "szubienic i stosów". To sugeruje, że "kompleksowe rozwiązania" o których mówił premier będą dotyczyć przede wszystkim zapobieganiu i edukacji, a nie zaostrzania kar. Jak stwierdził premier: "potrzebna zmiana mentalności, by nie było przyzwolenia dla pijanych siadających za kierownicą, nie licytacja na surowość kar". To wyznacza kierunek działań rządu w tej sprawie.  Pytanie, czy i jak szybko te rekomendacje staną się rzeczywistością.

Plan dla rządu. Tusk zapowiedział, że na konferencjach prasowych po RM (ma być "długa i wyczerpująca) przedstawi plany rządu w krótkim i długim okresie. We wtorkowej konferencji ma wziąć udział m.in. wicepremier Bieńkowska, a także m.in. minister Szczurek. Co więcej, Tusk zapowiedział, że w najbliższym czasie odbędzie się seria konferencji prasowych ze wszystkimi ministrami. To działanie analogiczne do prowadzonych przez KPRM m.in. po "drugim expose". W ten sposób Tusk chce ustawić początek wiosennej kampanii do PE - pokazać dużą aktywność rządu i Platformy, zwłaszcza na tle potencjalnych, nowych kłopotów ze służbą zdrowia. Już na konferencji w Pajęcznie , PDT odniósł się do spekulacji wokół dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, mówiąc, że ich wprowadzenie analizowane jest pod kątem ewentualnego wykluczenia części pacjentów.

Oprócz tego, po Radzie Ministrów Tusk przedstawi też nowego rzecznika rządu, a w środę, 8 stycznia spotka się z Angelą Merkel. Druga konferencja, jak podała KPRM, dotycząca planów rządu na 2014, odbędzie się w piątek (pewnie po głosowaniach). Także za tydzień w piątek w Sejmie szef EPP Joseph Daul w sali Kolumnowej otworzy wystawę fotografii z okazji 60-lecia działalności EPP w Parlamencie Europejskim.

To wszystko ma zmienić zły styczeń Platformy w okres, w którym to Tusk przejął polityczną inicjatywę.

fot. KPRM


10:38

Wypowiedzi poranka. Zdrojewski: Założenia do ustawy o mediach publicznych są gotowe. Gowin: Namawiam Rokitę na powrót do polityki
Władysław Kosiniak-Kamysz o waloryzacji rent i emerytur w Sygnałach Dnia PR1: To jest takie rozwiązanie mieszane, bo nie jest to czysta waloryzacja procentowa, nie jest to też waloryzacja kwotowa. To jest mój pomysł do dyskusji ze związkami zawodowymi i z pracodawcami. Warto, żebyśmy podyskutowali jak wspierać szczególnie tych, którzy są w sytuacji najtrudniejszej. (...) Dajmy szansę na to, żeby każdy przeanalizował sobie ten pomysł, może pojawią się także inne pomysły. Myślę, że jeszcze w styczniu uda się zaprosić partnerów społecznych do dyskusji na ten temat. Jarosław Gowin w TVP Info o Adamie Bielanie: Nigdy nie ukrywałem, że bardzo cenię zdolności analityczne i kompetencje w sprawach w sprawach europejskich. Jeżeli chodzi o marketing polityczny to słusznie uchodzi za jednego z najwybitniejszych ekspertów w Polsce, ale jego kompetencje polityczne, merytoryczne, jako kogoś, kto przez dwie kadencje był eurodeputowanym, to jest jego najważniejszy atut. (...) Z całą pewnością każdy z obecnych eurodeputowanych zasługuje na to, aby znaleźć się na listach wyborczych. Czy Adam Bielan będzie kandydował z listy Polski Razem, przekonamy się wkrótce. O Rokicie: Namawiam Rokitę na powrót do polityki. Bogdan Zdrojewski w Salonie politycznym Trójki o nowej ustawie medialnej: Założenia do ustawy są rzeczywiście gotowe. (...) Opinia premiera jest jednoznaczna - środki finansowe na telewizję mogą być desygnowane w taki czy inny sposób, natomiast pod warunkiem reformy mediów publicznych. To są szczegóły, które dotyczą i wielkości zatrudnienia, i efektywności finansowej, i misji publicznej. Pomysły są skierowane na następujące rozwiązania: owszem, albo z abonamentu, albo z opłaty audiowizualnej, albo z innej formy daniny publicznej media będą korzystać, pod warunkiem, że te środki finansowe nie zostaną zmarnowane. fot. polskieradio.pl Namawiam Rokitę na powrót do polityki

11:14

“Bild”:

Angela Merkel chce, żeby Donald Tusk został przewodniczącym technicznym Komisji Europejskiej

11:36

Sondaż:

Komorowski politykiem roku 2013, Kaczyński na drugim miejscu, coraz gorsze notowania Tuska

Jak co roku CBOS przeprowadził badanie, w którym respondenci mogli wskazywać osobę, która zasłużyła na miano "polityka roku".  W 2013 okazało się, że politykiem roku jest Bronisław Komorowski. Na drugim miejscu znalazł się Jarosław Kaczyński.

Jak pisze CBOS: "Tytuł polityka roku 2013 Polacy przyznali prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu (17%). Drugie miejsce, z bardzo dużą jednak stratą do prezydenta, uzyskał lider głównej partii opozycyjnej prezes PiS Jarosław Kaczyński, za kandydaturą którego opowiedziało się 5% ankietowanych.  Trzecie miejsce – z bardzo już niewielkim odsetkiem wskazań – zajęli ex aequo: premier Donald Tusk, Radosław Sikorski oraz Jarosław Gowin. Typowało ich do tego tytułu po 2% ankietowanych".

Metodologia badania była następująca:  "Pytanie otwarte, które zadaliśmy Polakom, brzmiało: „Któremu z polskich polityków należy się, Pana(i) zdaniem, miano polityka roku 2013? Chodzi o człowieka, który najlepiej działał, zrobił najwięcej w interesie kraju, społeczeństwa, ludzi takich jak Pan(i)”.

Prawie dwie trzecie ankietowanych (63%) nie umiało wskazać żadnego polityka, który by na takie wyróżnienie zasłużył. Większą grupę wśród nich stanowili ci, którzy uznali, że żaden ze znanych im przedstawicieli sceny politycznej nie zasługuje na taki tytuł (35%), mniej badanych (28%) nie potrafiło wskazać takiej osoby, ponieważ – jak stwierdzali – nie  interesują się polityką, nie znają polityków lub po prostu trudno im odpowiedzieć na to pytanie. Pozostali respondenci wymienili w sumie ponad czterdzieści nazwisk polityków, z  których tylko pięciu uzyskało przynajmniej po 2% głosów".

Komorowski jest "politykiem roku" w tym badaniu po raz trzeci. W 2011 prezydent miał 11%, tyle samo co premier Donald Tusk. W latach 2007- 2010 to Tusk zdobywał pierwsze miejsce. W 2007 miał 29% (drugi był wtedy prezydent Lech Kaczyński, z wynikiem 7%). W 2008  premier miał 18%, w 2009 - 13%., w 2010 - 11% (Komorowski miał wtedy 10%).  Teraz premiera jako "polityka roku" wskazuje tylko 2% ankietowanych. Rok temu było to 7%.

Jak zauważa CBOS: "Nasz plebiscyt potwierdził pogłębiającą się alienację polityczną Polaków – dystansowanie się wobec życia politycznego oraz znużenie klasą polityczną, czego symptomy obserwowaliśmy także w roku 2012. Już wówczas rekordowo duża okazała się liczba badanych, którzy nie tyle nie potrafili, co nie chcieli uznać w żadnym z aktorów sceny politycznej osobowości godnej tytułu polityka roku (33%). Miniony rok okazał się pod tym względem jeszcze gorszy – już ponad jedna trzecia ankietowanych (35%) oceniła, że w  2013  roku żadnemu z  polityków nie należy się tytuł „polityka roku”. Wynik ten aż o 8 punktów procentowych przewyższył wcześniejszy rekord odnotowany w 2004 roku (27%) – po zakończeniu pracy parlamentarnej komisji śledczej i wyroku sądu w tzw. aferze Rywina."

Wśród polityków na arenie międzynarodowej Polacy przyznali tytuł kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Do tego zaszczytnego miana wytypowało ją 16% ankietowanych. Drugie miejsce w rankingu, z o połowę niższą niż Angela Merkel liczbą głosów, zajął prezydent USA Barack Obama (8%).

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face‑to‑face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 5–12 grudnia 2013 roku na liczącej 910 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

fot. prezydent.pl


14:44

Kaczyński:

Komorowski politykiem roku przez nieporozumienie