Relacja Live

30.12.2013

12:00

Grudzień do grudnia w sondażach: duże straty PO, niewielkie zyski PiSu

W grudniu 2012 PiS notował potrotylowy dołek notowań, Platforma, po drugim expose Tuska pokazywała sondażową muskulaturę. W ciągu roku, główne partie zamieniły się miejscami. W ciągu 12 miesięcy, Platforma straciła około 1/3 poparcia z grudnia 2012, ale PiS zyskał bardzo niewiele- we wszystkich pracowniach- 2 punkty. Na dalszych miejscach doszło do zamiany między SLD a Ruchem Palikota. Palikot przekracza próg  w 2 z 4 analizowanych głównych ośrodków. Wzrosty odnotowało SLD, a partia Palikota znalazła się w coraz głębszym kryzysie zaufania. Rok panowania Piechocińskiego nie przyniósł ludowcom żadnych zysków. Wręcz przeciwnie, PSL znalazło się w tym okresie jeszcze bliżej wyborczego progu.

W Millward Brown SMG/KRC w grudniu 2012:
PO miała 33, dziś ma 25
PiS miał 28, ma 31
Ruch Palikota miał 8, ma 6
SLD miało 8, ma 10
PSL miało 6, ma 5

W CBOS, rok temu w grudniu:
PO miała 32, teraz ma 23
PiS miał 20, ma 23
PSL miał 8, ma 6
SLD miało 8, ma 10
Ruch Palikota miał 5, ma 3.

W TNS, w grudniu 2012:
PO miała 34, ma 23
PiS miał 26, ma 28
PSL miał 7, ma 4
SLD miał 7, ma 9
Ruch Palikota miał 6, Twój Ruch ma 6.

W badaniu Homo Homini dla wp.pl:
PO miała 33, ma 23
PiS miało 29, ma 30
SLD miało 13, ma 15
Ruch Palikota miał 6, ma 3
PSL miało 6 i nadal ma 6.






07:54

PILNE:

Donald Tusk będzie przez godzinę odpowiadał na Twitterze na pytania Samuela Pereiry

14:13

Nawet z prostym użyciem hashtagów Platformie brakuje pomysłów

Dobre chęci w polityce nie zastąpią pomysłów. A to pomysł jest kluczowy, jeśli ktoś się zabiera na "hashtagowanie" dyskusji w sieci. Platforma drugi raz w ostatnim czasie sięga po "hashtag" i robi to całkowicie bez polotu, bo traci okazję na spięcie ważnych dla siebie wydarzeń komunikacyjną klamrą. W dużo lepszy sposób hashtagów w sieci używały konkurencyjne: SLD i PiS.

Zapowiedziana twitterowa konferencja premiera Tuska ma się odbywać pod hashtagiem: #podsumowanie2013, niedawna konwencja Platformy odbywała się pod równie porywającym: #KonwencjaPO.

W dużo ciekawszy sposób hashtagów używało niedawno SLD- swoją konwencję w Sosnowcu spinając klamrą #Kursnazmianę. W warszawskim referendum PiS zbyt późno, bo na kilka godzin przed wyborczą ciszą, ale sięgnął po wzmacniający przekaz hashtag #WarszawaWybiera.

Nie wiadomo dokładnie jaki sens mają hashtagi używane przez PO, poza oczywiście funkcją porządkującą- ułatwieniem odnalezienia tweetów na ten sam temat. Ale nie tylko chodzi w używaniu tego narzędzia w polityce.

Sama funkcja podsumowania roku, na którą zdecydował się sztab Tuska jest dość wątpliwa, bo ludzi generalnie bardziej interesuje co polityk tej rangi  co premier dla nich planuje na okres następny. Ale jeśli już sztab PO się zdecydował na podsumowanie roku, to mógł od razu narzucić hashtagiem przekaz - na przykład #DobryRok (jeśli oczywiście sama PO w to wierzy, ale skoro chce rok podsumowywać to raczej musi wierzyć) albo #OstatniRokKryzysu czy cokolwiek wzmacniającego dotychczasową komunikację Platformy i Tuska.

Lepszym pomysłem niż podsumowania, byłoby pewnie zaproponowanie politycznej perspektywy na rok następny, czyli coś wskazującego na ambicje administracji Tuska związane z jego dotychczasową linią- na przykład: #BliżejEuropy (choć to mogłoby pewnie zwrócić uwagę na kontekst stanowiska szefa KE dla Tuska), więc raczej #WięcejEuropy, bo to mogłoby przypomnieć słowa premiera na konwencji PO, że celem rządu będzie to, żeby obecność większych środów unijnych- czyli oś polityki Tuska- były bardziej odczuwalne przez Polaków. Lepszy od #Podsumowanie2013 byłby już nawet podobnie neutralny ale jednak pokazujący nacisk na przyszłość hastag #2014Teraz.

Oto dwa przykłady z niedawnego kryzysu budźetowego w USA, jak obie strony używały twitterowo-facebowego narzędzia do wzmacniania przekazu:




15:20

Obama i Clinton najbardziej podziwianymi ludźmi w 2013 roku

Gallup, amerykański ośrodek badawczy, opublikował dziś listy osób najbardziej podziwianych przez mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Po raz szósty z rzędu na czele list znaleźli się prezydent Barack Obama (najbardziej podziwiany mężczyzna) i była sekretarz stanu, Hillary Clinton (najbardziej podziwiana kobieta). Daleko za nimi uplasowali się między innymi papież Franciszek, byli prezydenci George W. Bush i Bill Clinton, oraz Oprah Winfrey, Michelle Obama i Sarah Palin.

Obie listy do znalezienia na stronie Gallupa.

 

 

fot. Official White House Photo by Pete Souza, Barack Obama i Hillary Clinton w Gabinecie Owalnym w styczniu 2009 roku.

 

 


19:39

Tusk na Twitterze bez wyraźnego sukcesu

Premier Tusk odpowiedział dziś na Twitterze na ponad 30 pytań - zarówno od dziennikarzy politycznych, jak i od "zwykłych" użytkowników. Odpowiedział także na pytania od polityków, m.in z Twojego Ruchu. Politycy PiS nie reagowali na dzisiejszą "twitterową konferencję" premiera Tuska. W powszechnej opinii komentatorów, nie była ona tak dużym sukcesem jak wigilijna dyskusja sprzed kilku dni, czy też twitterowa rozmowa z Jarosławem Kuźniarem sprzed roku, w trakcie której padło po raz pierwszy stwierdzenie o zmianach w rządzie. Konferencja była mało "newsowa' i zostanie prawdopodobnie bardzo szybko zapomniana.

Hashtagiem całego spotkania było #podsumowanie2013. Jak pisaliśmy, nie jest to hasło, które od razu definiuje cały rok rządu, narzuca określony sposób myślenia o ostatnich 12 miesiącach. Próbował zrobić to Tusk już w trakcie odpowiadania na pytania, gdy jako największe sukcesy 2013 roku wymienił 300 mld z Brukseli i wprowadzenie rocznego urlopu rodzicielskiego.


Szef rządu stwierdził, że osobiście bardzo przeżył śmierć Tadeusza Mazowieckiego. Jako porażki premier wymienił zbyt duże bezrobocie i kolejki do lekarza. Nie odpowiedział jednak na bardziej szczegółowe pytania dotyczące dalszych losów ministra Arłukowicza, np. pytanie Kataryny o to, jaki czas czekania w kolejce do lekarza uchroni ministra od dymisji. Jako swoje największe błędy Tusk wymienił m.in. decyzję o pozbawieniu dostępu do urlopów macierzyńskich Matek I Kwartału:



 

Tusk pisał także o sytuacji opiekunów osób niepełnosprawnych:



 



 

Premier odpowiadał także na pytania polityków. Robert Kwiatkowski pytał go o konieczność płacenia abonamentu:



Janusz Palikot pytał o kondycje polskich kolei:

 

Jeśli chodzi o plany na przyszłość, premier Tusk zapowiedział między innymi, że priorytetem w 2014 roku będzie m.in. walka z bezrobociem. Powtórzył także deklarację, która została już przez niego zarysowana w przemówieniu na konwencji Platformy 23 listopada.

Nie było zaskoczeń także gdy premier opisywał priorytety energetyczne rządu:

 

Na pytanie o Schetynę w PE szef rządu stwierdził tylko, że "Grzegorz Schetyna potrafi sam zadbać o siebie", a tego typu pytania sprawiają byłemu liderowi PO na Dolnym Śląsku przykrość. Na pytanie o wnioski po porażce w Elblągu padła odpowiedź, że "PO w Elblągu będzie musiała pokazać, że jest warta głosów ludzi". Lider PO stwierdził także, że "nie wszystko podoba mu się w PO", a "ale tak jak w domu w partii też trzeba wciąż sprzątać". Nie odpowiedział jednak bezpośrednio na pytania o sytuację Sławomira Nowaka w partii. Nie odniósł się także do sondażu CBOS, w którym przybyło Polaków odczuwających lekceważenie przez władzę. Zabrakło także odpowiedzi na pytanie (które zadała m.in. Paulina Piechna-Więckiewicz z SLD) o ratyfikacje Karty Praw Podstawowych.

Premier pod koniec tej "twitterowej konferencji" - która przedłużyła się do półtorej godziny - zapewnił jednak, że "do pytań jeszcze wrócimy".

fot. KPRM


22:15

TVP już nagrała sylwestra na wrocławskim Rynku. "31 grudnia będzie retransmisja"