Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
19.12.2013
12:13
Kłopoty ze służbą zdrowia - których symptomem jest odwołanie szefowej NFZ - mogą na początku roku przekształcić się w pierwszy poważny kryzys dla rządu w 2014. Jak pisaliśmy wczoraj, Arłukowicz może okazać się "Grabarczykiem tego sezonu". Styczeń jest tradycyjnie trudnym miesiącem dla Platformy. Przełom roku i wydarzenia w jego trakcie zwykle przyczyniały się do dużych spadków sondażowych partii.
Styczeń 2011 - Grabarczyk i raport MAK. Po chaosie na kolei wywołanym zmianą rozkładu jazdy (w grudniu 2010) SLD złożyło wniosek o wotum nieufności dla ministra Grabarczyka. Nie udało się odwołać ministra, ale bardzo mocno została zapamiętana chwila, w której Grabarczyk dostał kwiaty od swoich koleżanek z klubu PO. W styczniu 2011 roku wybuchł także kryzys związany z raportem MAK i reakcją polskiego rządu na jego publikację. To wtedy Grzegorz Schetyna stwierdził, że reakcja Donalda Tuska była "spóźniona". Efekt? W dwa tygodnie PO straciła 16 pp w badaniu OBOP. Po kryzysowym początku roku poparcie dla PO w tym badaniu wyniosło "tylko" 38%. W badaniu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej" Platforma straciła 9 pkt proc. (z 54 do 45%).
Styczeń 2012 - ACTA. Początek nowej kadencji był trudny dla premiera Tuska. Sprawa umowy ACTA wywołała protesty - najpierw w sieci, później na ulicach polskich miast. Rząd był zaskoczony rozwojem sytuacji, a w konsekwencji premier musiał dokonać zwrotu o 180 stopni i wstrzymać proces przyjmowania umowy przez Polskę. Tusk musiał przyznać, że w tej sprawie nie miał racji. Straty sondażowe były nieco mniejsze niż po raporcie MAK, ale i tak bardzo wyraźne. Np. w SMG/KRC PO straciła w styczniu 4 pp (do poziomu 33%). A w opublikowanym na początku lutego sondażu TNS, PO straciła 9 pkt (do poziomu 28%). Przełom 2011/2012 był także trudny dla rządu ze względu na kryzys związany z listą leków refundowanych.
Styczeń 2013 - Fotoradary. Akcja stawiania fotoradarów wywołała falę społecznych i medialnych protestów na początku tego roku. Rząd Platformy został oskarżony o chęć wykorzystania zysków z fotoradarów do naprawy sytuacji fiskalnej. To wszystko spowodowało kolejny spadek Platformy w sondażach. Np. w badaniu TNS było to 5 pp (do 29%). Platformie zaszkodziło także głosowanie w sprawie związków partnerskich i klęska projektu Dunina.
Cały czas te styczniowe kryzysy Platformy miały miejsce w sytuacji, w której partia Donalda Tuska prowadziła w sondażach z PiS. Teraz sytuacja jest zupełnie inna. To PiS wygrywa z Platformą. Kolejny styczniowy kryzys mógłby w skrajnej sytuacji doprowadzić do "mijanki" między Platformą a SLD. Byłby to fatalny początek kampanii wyborczej do europarlamentu, która formalnie zostanie ogłoszona pod koniec lutego tego roku.
10:02
14:03
Szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, na wspólnej konferencji z ministrem Sikorskim mówił, że wrak rządowego Tu-154 zostanie przekazany Polsce "niezwłocznie" po zakończeniu rosyjskiego śledztwa, co ma się, jak mówił Ławrow stać dość szybko. Czego mogą oczekiwać Rosjanie po przekazaniu Polsce wraku w trakcie maratonu wyborczego 2014/15? Jak ta sprawa może wpłynąć na polską politykę? Już po samym oświadczeniu Ławrowa widać, że sprawa trochę zresetuje sytuację wokół dymisji szefowej NFZ i ograniczy na pozostałe do Świąt dni medialne jej konsekwencje dla ministra Arłukowicza. W jakimś sensie zyskuje też Radosław Sikorski, bo po serii niepowodzeń ukraińskich i zmasowanej krytyce mediów dostaje "narrację", ministra któremu coś się jednak udaje.
Według marcowego badania CBOS: "największa grupa ankietowanych (30%) opowiada się za tym, by wrak zachować w obecnej postaci jako dowód rzeczowy, prawdopodobnie w przekonaniu, że mógłby być jeszcze wykorzystany w przyszłości, po pojawieniu się doskonalszych metod badawczych. Niewiele mniejszy odsetek badanych (28%) jest za tym, by wrak lub przynajmniej znaczącą jego część wykorzystać jako element przyszłego pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Porównywalna grupa respondentów (27%) optuje za tym, by wrak tupolewa umieścić w jakimś muzeum, np. Muzeum Wojska Polskiego. Inne rozwiązania wybierano już stosunkowo rzadziej – 8% ankietowanych uważa, że wrak samolotu powinien zostać umieszczony w miejscu o charakterze sakralnym, np. obok jakiegoś kościoła albo w utworzonym specjalnie w tym celu mauzoleum pamięci. Tyle samo badanych (8%) chciałoby, żeby wrak podzielić na części i wykorzystać jako pamiątki lub relikwie dla rodzin ofiar."
Zwrot wraku, zwłaszcza w sąsiedztwie 4 rocznicy katastrofy smoleńskiej znów ożywi emocje wokół katastrofy i może reaktywować słabnącą ale wygodną dla PO, ale i w pewnym sensie dla PiS polaryzację.
W dyskusji na temat Smoleńska istnieją tylko Kaczyński i Tusk. Premierowi emocje smoleńskie nie szkodziły. Wręcz przeciwnie, politycznie lepiej się odnajdywał w polemice "zamachowej" niż odpieraniu krytyki na przykład dotyczącej sytuacji w ochronie zdrowia. Dodatkowo, przy -oczekiwanie- bardzo silnych emocjach wokół zwrotu wraku, Tusk może w bardziej udany sposób przywrócić do życia koalicję wyborców "antysmoleńskich", którzy zniechęceni do Platformy odeszli do SLD, albo zasilili słupek "niezdecydowani".
Jarosław Kaczyński na Smoleńsku już nie traci, czego symbolem jest brak jakiegokolwiek wpływu awansu partyjnego Antoniego Macierewicza, ani na postrzeganie PiS, ani na jego notowania wyborcze. Dodatkowo, Jarosław Kaczyński, przy powrocie do smoleńskiej polaryzacji PO-PiS zyskuje narzędzie do zdyscyplinowania wyborców, którzy dotąd zasilali słupki Solidarnej Polski i narodowców.
Paradoksalnie, na oczekiwanym po zwrocie wraku wybuchu gorączki okołosmoleńskiej może nie stracić Gowin, bo zdaniem analityków, wyborcy PiS, którzy do niego odeszli, najprawdopodobniej zrobili to w niezgodzie na lewicujący kurs PiS w gospodarce ale i właśnie na zbytnią obecność wątków smoleńskich w narracji partii Jarosława Kaczyńskiego.
Dodatkowo, już drugi raz Gowin zyskuje na sojuszu z Pawłem Kowalem. Pierwszy raz, zyskał przy sprawie ukraińskiej, w której europoseł byłej PJN był silnym i konsekwentnym głosem. W sprawie powrotu tematu Smoleńska, Kowal, przynajmniej wśród elit kojarzony był ze "smoleńskim centrum", czyli terminem (który zresztą sam stworzył) a opisującym politykę skupiającą się na jakości śledztwa w miejscu retoryki "zamachowo-trotylowej". Na niekorzyść Gowina grać będzie jednak to, że zwrot wraku nie nastąpił, gdy to on odpowiadał za współpracę prawną między Polską a Federacją Rosyjską.
fot. Smolensk-2010.pl
20:16
Donald Tusk twierdzi w rozmowie z "Polską", że ataki opozycji pozwalają mu pokazać, że jest przygotowany do jeszcze jednej rundy. To może być wywiad, który będzie miał podobne znaczenie dla tego sezonu politycznego, jak rozmowa premiera Tuska pod hasłem "Nie oddam Polski bez walki" opublikowana w czerwcu tego roku w tygodniku "Polityka". Oto fragmenty wywiadu, który przeprowadziła Barbara Szczepuła z "Dziennika Bałtyckiego". Rozmowa ukaże się jutro w "Polsce The Times".
-- TUSK O MILLERZE I KACZYŃSKIM: "Jeśli chodzi o politykę, to z Kaczyńskim znajduję dużo więcej wspólnoty historycznej, a jeśli chodzi o teraźniejszość - z Millerem. Ma wprawdzie inne pomysły niż ja, ale z pewnością jest politykiem dużo bardziej racjonalnym i obliczalnym. Kaczyński w takim stanie umysłu i w stanie ducha w jakim jest dziś nie nadaje się do współpracy w rządzeniu, bo jest gotów brać odpowiedzialność tylko za mitologiczną część polityki".
-- TUSK O ATAKACH KACZYŃSKIEGO I MILLERA: "To oczywiście brednie, ale atakując mnie coraz wścieklej opozycja daje mi szansę bym - odpowiadając na te ataki - wykazał, że jestem dobrze przygotowany do jeszcze jednej rundy!"
-- O KOLACJACH Z MILLEREM I KACZYŃSKIM: "Niezbyt często jadam kolacje z politykami. Kiedyś zjadłem jedną z Jarosławem Kaczyńskim, a nie tak dawno kolejną, z Leszkiem Millerem".
-- O KOMENTARZU MILLERA O DOSTĘPIE I SYTUACJI W SŁUŻBIE ZDROWIA: "Nie wykluczam, że Leszek Miller miał w PRL dostęp do lepszej służby zdrowia niż inni obywatele i dlatego nie pamięta, jak to wtedy wyglądało"
-- O SCHETYNIE - FRAGMENT:
Grzegorz Schetyna nie wszedł do zarządu, choć deklarował lojalność. To pański błąd - mówią jedni. Polityczny lincz - twierdzą inni. Czy nie lepiej byłoby mieć go po swojej stronie?
- To, że Grzegorz Schetyna nie wszedł do zarządu nie jest zdarzeniem tragicznym. Od tego się nie umiera.
Dziennikarzom go żal.
- To dobrze świadczy o dziennikarzach. To taki naturalny ludzki odruch.
Ale nikt właściwie nie wie, co was podzieliło.
- Sytuacja jest banalna i niewarta oceanu atramentu, który zużyto do pisania na ten temat. W Platformie, podobnie jak w innych partiach, zmienia się skład gremiów kierowniczych.
Teraz odbył się spektakl przed kamerami.
- Odbyły się normalne demokratyczne wybory, które Grzegorz Schetyna przegrał. To nie jest dramat.
Ale o co chodzi?
- O nic tajemniczego. Mamy przed sobą wielkie wyzwania i potrzebuję ludzi, z którymi najlepiej mi się współpracuje".
-- O BALCEROWICZU I OFE: "Jego krytyka jest dla mnie bolesna, bo profesor był i jest dla mnie autorytetem. Co do OFE jednak po prostu się myli. Można stwierdzić jednoznacznie: z punktu widzenie bezpieczeństwa finansowego państwa i jego obywateli to zły model".
-- O GOWINIE, PALIKOCIE I OFE: "Gowina i Palikota bym nie słuchał, bo są w tej sprawie hipokrytami. Kiedy rząd kończył prace nad OFE Gowin był ministrem i był zachwycony, że jest członkiem rządu. Rozczarowali mnie obaj panowie, szczególnie zdumiewa mnie ich zdolność do błyskawicznej zmiany zdania".
-- O BIEŃKOWSKIEJ: "Bieńkowska jest bezdyskusyjnie jednym z europejskich liderów w kategorii skutecznego i mądrego wydawania europejskich pieniędzy. Przeważają głosy, że jej nominacja była strzałem w dziesiątkę. Jeśli się okaże, że któryś z ministrów nie daje rady, że się pomyliłem, powołam następnego. Zdaję sobie sprawę, że niektóre decyzje personalne są mniej ryzykowne, inne bardziej..."
22:01
PILNE:
Adam Hofman uchylił sobie zakaz występów w mediach
22:01
22:01
22:02
CBOS:
66,6 proc. Polaków nie wierzy w zmartwychwstanie
22:02
22:36
"Platforma odrabia straty" - tak Rzeczpospolita tytułuje tekst relacjonujący najnowsze badanie preferencji wyborczych instytutu Homo Homini. "Aż cztery punkty zyskała Platforma od ostatniego badania" - pisze w RZ Eliza Olczyk. Badanie przedstawia się następująco PiS 29(-2), PO 25 (+4), SLD 13 (-1), PSL 5 (+1), Polska Razem Jarosława Gowina 3, Twój Ruch 2 (-2), Korwin-Mikke 2 a Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry 1%.
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.