Relacja Live

02.12.2013

09:53

Wypowiedzi poranka. Kamiński: Ukraina dokonała wewnętrznie wyboru. Sikorski: Widzę, że zaczęła się partyjna jatka w sprawie Ukrainy
Michał Kamiński w Jeden na Jeden TVN24: Jarosław Kaczyński miał w Kijowie bardzo proeuropejskie wystąpienie. Ja się z tego cieszę. To jest taki PiS, jaki lubiłem. To dobrze, że Jarosław Kaczyński jedzie do Kijowa i mówi, że Europa jest czymś dobrym, a nie, jak tak jak często na swoich manifestacjach, nie reaguje na transparenty, które mówią, że Europa jest obozem koncentracyjnym. No, bo, jak rozumiem, nie do obozu koncentracyjnego zaprasza Ukraińców. I bardzo dobrze, że Polacy mówili wczoraj jednym głosem. To wzmacnia Polskę. O sytuacji Ukrainy: Problem Europy został postawiony w mentalności Ukraińców na pierwszym miejscu. Moim zdaniem ten proces jest nieodwracalny. Bez względu, co się stanie politycznie, to Ukraina, dzisiaj na naszych oczach dokonała wewnętrznie tego wyboru. Wbrew temu, co wszyscy mówią, iż to jest sukces Rosji, myślę, że w sensie długoterminowym to będzie porażka Rosji. Radosław Sikorski w TOK FM:  Prezes Jarosław Kaczyński był chyba po raz pierwszy od siedmiu lat na Ukrainie. A premier był wielokrotnie. Jesteśmy krajem UE, który Ukrainie poświęca najwięcej uwagi. Nie byłem wczoraj w Kijowie, bo to byłoby niedopuszczalne z punktu widzenia relacji międzypaństwowych. To byłoby mniej więcej tak, jakby np. minister z Białorusi brał udział w Marszu Niepodległości i wygłaszał tam przemówienia. (...) Widzę, że zaczęła się partyjna jatka w sprawie Ukrainy Aleksander Kwaśniewski o Janukowyczu w RMF FM: Ja myślę, że dzisiaj po prostu trzeba go zapytać, jakie on ma plany i to jest ważne pytanie. Nie wiem, czy moje, ale zapewne prezydenta Komorowskiego czy innych, którzy będą z nim rozmawiali. Trzeba na pewno przestrzec go przed używaniem siły. Jeżeli on użyje siły, jeśli będzie krew, to po pierwsze będzie to po razy pierwszy w ciągu ostatnich 20 lat niepodległości - czy po raz drugi, bo raz już się zdarzyło w sobotę - i tego Ukraińcy łatwo nie darują. (...) Proszę pamiętać, że bardzo istotne jest to, co wydarzy się dziś, jutro, jaka będzie dynamika tego protestu. To znaczy, jeśli ten protest będzie utrzymywał się na takim poziomie zaangażowania ludzi, emocji, liczby demonstrantów, no to oczywiście to będzie zmuszało władze do decyzji: albo tych twardych, albo tych koncyliacyjnych np. dymisji poszczególnych... Mogę sobie wyobrazić, że za chwilę będziemy poinformowani, że minister spraw wewnętrznych został zdymisjonowany za to, że użył siły w sobotę przeciwko tym studentom. Później można oczywiście grać rządem, można proponować rząd Jedności Narodowej. Instrumentów z tego repertuaru rozwiązywania konfliktów trochę jest. To nie jest tak, że od razu trzeba podawać się do dymisji. Paweł Kowal w Salonie politycznym Trójki: Majdan na Ukrainie to jest słowo magiczne. To jest sposób podejmowania władzy przez lud wtedy, kiedy władza się nie sprawdza i ludzie mają respekt wobec tych manifestacji na Majdanie. Wszyscy na Ukrainie to rozumieją, że to musi się skończyć pokojowo. Andrzej Duda w TOK FM: Jak to się dzieje, że Polska, premier Donald Tusk, minister Radosław Sikorski, prezydent Bronisław Komorowski nic konkretnego nie zrobiła, żeby silnym głosem mówić o integracji Ukrainy z Unią Europejską? To trochę śmieszna sprawa, bo nagle prezydent i premier prześcigają się w zwoływaniu różnych gremiów w sprawie Ukrainy. A wczoraj w Kijowie pan prezes twardo i wyraźnie powiedział, że Ukraina włączona do UE to strategiczny interes Polski. Pan prezes, stojąc na ciężarówce, zapewniał obywateli Ukrainy o wielkim poparciu dla ich sprawy. Jacek Saryusz-Wolski w Polityce przy kawie TVP1: W tej chwili być może kształtuje się nowa większość w parlamencie ukraińskim. To nie jest czas, by oficjalne władze powinny tam jechać. Trzeba trochę znać reguły dyplomacji, by wiedzieć, kto, kiedy, gdzie powinien jechać -

12:13

5 tematów, które zresetował kryzys na Ukrainie

Od kilkudziesięciu godzin kryzys na Ukrainie jest najważniejszym tematem dla polskich mediów.Jest teraz też kluczowym czynnikiem, wpływającym na krajową politykę. Oto pięć tematów i osób, które najbardziej korzystają na tym, że sprawa Ukraina tak bardzo dominuje w polskich mediach.

Biernat. Tekst w najnowszym numerze Wprost w innych warunkach byłby jednym z najważniejszych tematów rozpoczynającego się tygodnia. Informacje dotyczące nowego ministra sportu byłby dużym problemem dla rządu tuż po rekonstrukcji. Ale ponieważ Ukraina tak bardzo zajmuje uwagę mediów, Biernat i jego postawa są - przynajmniej w tej chwili -  tylko tłem.

Skrzypczak. Dymisja generała Skrzypczaka byłaby kolejnym dużym tematem nowego tygodnia, gdyby nie wydarzenia na Ukrainie. Okoliczności jego odejścia z MON i sprawy, które przez wiele miesięcy opisywały media nie są już jednak w centrum uwagi. Rząd bardzo mocno w tym roku kładła nacisk na inwestycje zbrojeniowe i bezpieczeństwo narodowe, i między innymi dlatego sprawa Skrzypczaka była tak problematyczna.

Afera taśmowa. Dzisiejsza informacje o tym, że nie będzie śledztwa w sprawie afery taśmowej na Dolnym Śląsku byłaby z pewnością jedną z najważniejszych politycznych informacji tygodnia. Ale przy koncentracji uwagi mediów i polityków na Ukrainie, przejdzie ona niemal zupełnie bez echa.

Gowin. W sobotę w Warszawie odbędzie się konwencja Jarosława Gowina, na której ma być zaprezentowana nazwa i forma projektu politycznego posła z Krakowa. Ale w tych warunkach Gowin ma przed sobą utrudnione zadanie. Jeśli kryzys na Ukrainie potrwa jeszcze kilka dni, to będzie musiał właśnie z tym tematem rywalizować o uwagę mediów.

Sytuacja w PO. Ukraina zepchnęła na dalszy plan także temat sytuacji wewnętrznej w Platformie, a przede wszystkim rozgrywki przed wyborami nowych władz na posiedzeniu Rady Krajowej 14 grudnia. Sytuacja Grzegorz Schetyny oraz problemy w samej partii są teraz zdecydowanie na dalszym planie.


16:17

Tusk i Komorowski o Ukrainie. "Zbudujemy nowy plan działania"

Wspólna konferencja prasowa premiera Tuska i prezydenta Komorowskiego po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego przyniosła kilka istotnych deklaracji co do dalszych kroków w sprawie kryzysu na Ukrainie. Premier Tusk podkreślał znaczenie wewnętrznego, politycznego konsensusu w tej sprawie, jako gwarancji skuteczności kraju na arenie międzynarodowej. To kontynuacja "ponadpartyjnego" przekazu z niedzieli.

Prezydent Komorowski zapewniał, że Polska będzie trzymać "nogę w drzwiach" dla Ukrainy w UE. Stwierdził też, że jest gotowy spotkać się z Jarosławem Kaczyńskim, by omówić sprawę Ukrainy. Wspomniał także o "nowym planie działania" w sprawie Ukrainy. "Uzgodniliśmy z panem premierem, że podejmiemy wysiłek na rzecz zbudowania nowego planu działania Polski jako całości na gruncie zarówno europejskim, na gruncie całego świata zachodniego, ale również w stosunku do Ukrainy i do sąsiedztwa polskiego w tej zmienionej rzeczywistości powileńskiej" - powiedział prezydent.

Premier Tusk podkreślał znaczenie wewnętrznego konsensusu w polskiej politycy dotyczącego Ukrainy. Jak przyznał, jeśli politycy w Polsce będą krytykować działania naszego kraju w tej sprawie, to Polska straci opinię najbardziej kompetentnego kraju w UE w tej sferze. "Przez lata budowaliśmy wiarygodność jako państwa, które ma najwięcej do powiedzenia w sprawie Ukrainy"- mówił premier. Szef rządu zapowiedział też, że Polska będzie w kontakcie z przyjaciółmi na arenie międzynarodowej, a w najbliższym czasie pojawią się informacje o przebiegu tych rozmów. Jak też stwierdził, ministrowie polskiego rządu są w stałym kontakcie z doradcami prezydenta Janukowycza.

Dziś premier Tusk wystąpi o 19.50 w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info.

fot. prezydent.pl


18:57

PILNE:

Prezydent zjadł kolację. Jarosław Kaczyński znów nie przyszedł

19:34

Kijowska milicja zatrzymała grupę kibiców z Polski. "Przyjechali spalić jakąś tęczę"

21:01

Dla KPRM poniedziałek był dniem odrabiania strat

Po weekendzie w którym to prezes Kaczyński do maksimum wykorzystał możliwości, jakie w sferze międzynarodowej daje mu pozycja lidera opozycji, dziś to KPRM odrabiał polityczne straty. Temu służyła wspólna konferencja prasowa z prezydentem Komorowskim, a także informacje o konsultacjach telefonicznych z kluczowymi liderami politycznymi w Europie. Tzw. "damage control" połączone z działaniami dyplomatycznymi ma zatrzeć złe wrażenie z weekendu. Jednak nadal KPRM jest w ogromnym stopniu reaktywny w stosunku do wydarzeń.

Premier Tusk podkreślał dziś znaczenie wewnętrznej jedności politycznej dla skuteczności działań w sprawie Ukrainy, jak i wiodącej roli Polski w Unii Europejskiej w tej sprawie. Na tej samej konferencji prasowej - po posiedzeniu RBN - prezydent Komorowski ogłosił, że powstanie nowy plan działań Polski w tej sferze. O takiej swoistej "mapie drogowej' będziemy zapewne słyszeć w przyszłości bardzo często. CIR po południu poinformował także o serii konsultacji telefonicznych z Merkel, Barroso, Hollande i premierem Mołdawii.

O tych rozmowach premier mówił także w TVP Info. Jak stwierdził, "Europa jest nadspodziewanie solidarna" w sprawie Ukrainy, a cierpliwość w relacjach z tym krajem prędzej czy później się opłaci.

Ta dzisiejsza reakcja ma pokazać, że rząd nie jest pasywny w sprawie Ukrainy - że wykorzystuje wszystkie mechanizmy, które ma do dyspozycji. To prosta próba wykorzystania "przywódczego pulpitu" premiera, tym razem w warstwie międzynarodowej. Kaczyński mógł pojechać na Ukrainę, ale to premier Tusk przejmuje teraz inicjatywę - taki jest dzisiejszy przekaz KPRM. RBN był wykorzystany także przez prezydenta Komorowskiego do podkreślenia swojej istotnej roli w całym procesie dyplomatycznym. Szef rządu dziś delikatnie odciął się także od bardzo niefortunnego wpisu Radosława Sikorskiego na Twitterze.

To wszystko były niezbędne działania, by naprawić i ustabilizować częściowo sytuację po niezbyt udanym weekendzie.

fot tvp info