Relacja Live

01.12.2013

10:57

300bruk:

Natalia Siwiec na uniwersytecie

***

Marek Kondrat wraca do aktorstwa. Podobno źle znosi rekordowo niskie stopy procentowe

***

Blondynka z reklamy Playa ma już pierwszy skandal za sobą. Okazało się, że wynegocjowała jednoczesne angaże do "M jak Miłość" i "Pierwsza Miłość" i w obu chciała wystąpić. No to decyzją producentów wystąpi teraz w jednym.

***

W jednym tygodniu, jeśli wierzyć tabloidom, Piotr Kraśko rzucił Małgorzatę Rozenek, która rzuciła Radosława Majdana.

***

Małgorzata Tusk ujawniła w Tok FM swoje ulubione tytuły: to "Fakt", "Super Express" i Pudelek.pl. I to nie dziwi, każdy rodzic byłby zainteresowany, co tam słychać u córki.

***

Nie żyje Paul Walker, słynny blondyn z "Szybkich i wściekłych". Zginął w wypadku samochodowym.

Cytat tygodnia

Natalia Siwiec podczas wykładu na Uniwersytecie Wrocławskim, podczas którego przy pełnej sali opowiadała o social media: Można powiedzieć, że dupa rządzi światem.

fot. FB Natalii Siwiec


17:33

OFE, wybór władz PO i nagrody dziennikarskie, czyli polityczny kalendarz na grudzień

To był ostatni taki rok. Poczwórny wyborczy maraton w 2014 i 2015 zapewne na lata ukształtuje polską scenę polityczną. Grudzień nie będzie jeszcze stricte kampanijnym miesiącem - do europejskich wyborów pozostało sześć miesięcy - ale i tak jest przynajmniej kilka politycznych wątków, które trzeba odnotować. Zmiany w OFE czy budżet na przyszły rok mogą mieć przecież, mniejszy lub większy, wpływ na sytuację Platformy przed wyborami.

Szczególnie istotna będzie pierwsza połowa miesiąca. Już z początkiem grudnia - najpewniej we wtorek - pierwsze polityczne starcie, związane z pierwszym czytaniem projektu reformy OFE. Zmiany w II filarze, uwzględnione w przyszłorocznym budżecie, są w zasadzie tak ważne, jak sama ustawa budżetowa. Platformie zależy zresztą, żeby OFE przeszło jak najszybciej - tak, aby jeszcze przed świętami można było przyjąć budżet na 2014 rok. Można więc przypuszczać, że oba projekty zostaną przegłosowane w tym, albo przyszłym tygodniu - na ostatnim w tym roku posiedzeniu Sejmu 11-13 grudnia.

Ta sprawa ma także czysto polityczny aspekt. Według "Wprost", wyrok na Rafale Grupińskim, z uwagi na kluczowe głosowania w Sejmie, w sprawie OFE i budżetu, został odroczony. Polityczny przyjaciel Grzegorza Schetyny pozostanie szefem klubu parlamentarnego PO przynajmniej do stycznia. W pierwszym tygodniu grudnia ma także dojść do spotkania Donalda Tuska z Andrzejem Seremetem. Prokurator generalny może jednak spać spokojnie, bo choć premier nie podpisze sprawozdania z pracy prokuratury za 2012 rok, to w Sejmie nie ma większości do odwołania Seremeta.

W politycznym kalendarzu priorytetem są jednak dwie daty: 13 i 14 grudnia. W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego PiS, podobnie jak rok temu, zorganizuje własny marsz. Według "Gazety Wyborczej", partia ma iść pod hasłami socjalnymi. Ponadto tego dnia zostaną ogłoszeni laureaci Grand Press. 14 grudnia natomiast Rada Krajowa PO wybierze nowe partyjne władze.

Choć Grzegorz Schetyna, jak sam przyznaje, chce być w zarządzie Platformy, wygląda na to, że premier będzie próbował spacyfikować byłego marszałka Sejmu. Być może, jak pisały "Polska the Times" i "Polityka", Schetyna zostanie zgłoszony do zarządu, ale sala nie przegłosuje jego kandydatury. Dla prominentnego polityka Platformy byłaby to prestiżowa porażka. Poza tym Platforma na radzie krajowej, jak pisaliśmy na 300polityce, ma jeszcze jedną szansę, by zbudować nowy przekaz polityczny po rekonstrukcji rządu.

Grudzień będzie zresztą symbolem politycznych wieców. 7 grudnia w Warszawie na ogólnopolskiej konwencji Jarosław Gowin będzie miał okazję do wyjścia z jakimkolwiek świeżym pomysłem. Z kolei 14 grudnia na konwencji krajowej SLD przedstawi nowy program i rozpocznie przygotowania do wyborów w 2014 i 2015 roku. Poza tym - z mniej spektakularnych wydarzeń - 3 grudnia prezydent Komorowski formalnie zakończy rekonstrukcję rządu, zaprzysiężając Lenę Kolarską-Bobińską na ministra nauki oraz Rafała Trzaskowskiego na ministra administracji i cyfryzacji. Dzień później odbędzie się posiedzenie Rady Ministrów w nowym składzie.

Fot. Flickr Platformy


19:57

Kaczyński w Kijowie: Wybierzcie Unię. Plotki o dominującej roli Niemiec to rojenia szaleńca

20:47

PILNE:

Jarosław Kaczyński kupił Polsce Lwów. Resztę kraju Janukowycz sprzedał Unii

21:25

TYGODNIKI:

Pomaska przegrała z Biernatem, Matyja: PO bardziej bezideowa niż SLD , wyrok na Grupińskiego w styczniu?

WPROST

-- BURZYŃSKA O BIERNACIE: "Jest w PO od początku. Jego kariera rozkwita dzięki ówczesnemu szefowi łódzkich struktur Platformy Cezaremu Grabarczykowi. Biernat szybko staje się prawą ręką obecnego wicemarszałka Sejmu. Czyściciel – taki pseudonim zyskuje w strukturach. Bo zawsze czyścił pole Czarkowi, który konsekwentnie buduje sobie wizerunek salonowego dżentelmena”.

-- DALEJ BURZYŃSKA: „Poprzednia kadencja. Bar Za Kratą w Nowym Domu Poselskim, późny wieczór. Kilka posłanek PO siedzi przy stoliku, popijając piwo. Nagle pojawia się wstawiony Andrzej Biernat. – Zaczyna się łapać za genitalia, wykonywać dziwne ruchy, a to, co mówił, nie nadaje się do powtórzenia. Generalnie było to coś na zasadzie: chodź, maleńka, pokażę ci, jak wygląda prawdziwy facet – opisuje jedna z uczestniczek. – To było ohydne, chamskie, seksistowskie. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałam – dodaje”.

-- BIERNAT SIĘ ZMIENIŁ. Jak mówią jego koledzy: „Ale w tej kadencji Andrzej bardzo się zmienił – bronią Biernata koledzy. – Jak imprezuje, to tylko w gronie najwierniejszych kumpli. Przestał zaczepiać kobiety, spoważniał i nawet kupił sobie okulary dla poprawy wizerunku – dodają. – Zerówki – kpią przeciwnicy ministra sportu”.

- - O BIERNACIE I RASIU: „O ile w polityce stawia na Grabarczyka, o tyle prywatnie najbardziej ceni towarzystwo krakowskiego posła Ireneusza Rasia. Jeden z łódzkich polityków Platformy relacjonuje imprezę, która odbyła się w poprzedniej kadencji. – Nazywam się Maximus Decimus Meridius, dowódca wojsk północnych, generał legionów Feliks, lojalny sługa prawdziwego cesarza, Marka Aureliusza. Ojciec zamordowanego syna, mąż zamordowanej żony. Których pomszczę w tym życiu lub następnym – mówi półnagi Raś, odgrywając scenę z filmu „Gladiator”. Dzielnie sekunduje mu Biernat, ale nikt nie ma wątpliwości, kto tu jest cesarzem, a kto lojalnym sługą”.

-- POMASKA MOGŁA ZASTĄPIĆ MUCHĘ: „Biernat nie był jednak jedynym kandydatem na to stanowisko rozpatrywanym w kancelarii premiera. Drugą była młoda posłanka PO Agnieszka Pomaska. – Donald się wahał, czy powinien stawiać na Biernata, ale wygrało myślenie, że Pomaska mogłaby być niemiłą powtórką eksperymentu, jakim było nominowanie na tę funkcję Joanny Muchy – opowiada współpracownik szefa rządu. Wygrał więc Biernat”.

--- BIERNAT I SCHETYNA: „Pierwszy Kadrowy to kolejny partyjny pseudonim Biernata. Sam zresztą tak o sobie mówił. Przyjeżdżał i oświadczał, że bez jego wiedzy nie zostanie podjęta żadna decyzja. – Albo jesteś ze mną, albo przeciwko mnie – powtarzał. – Ale jeśli jesteś przeciwko, to zapomnij o jego przychylności przy funduszach unijnych czy inwestycjach – opisują spotkania z obecnym ministrem działacze Platformy Obywatelskiej. – Grzesiek Schetyna mógłby się od Andrzeja uczyć, bo głównie straszy. Tymczasem Andrzej bezwzględnie przeciwników wycina – mówią jego współpracownicy. I podkreślają, że przy Biernacie znany z bezwzględności krwawy Schetyna to pikuś”.

-- MAJEWSKI O INFOAFERZE: „Premier Tusk w zeszłym tygodniu na zamkniętym spotkaniu tłumaczył kierownictwu swego klubu parlamentarnego, jak należy mówić o infoaferze. Przekaz dnia od szefa rządu był następujący: To nie jest afera polityczna, lecz urzędnicza i w sprawach informatycznych działo się źle od dawna, jeszcze za czasów naszych poprzedników. Nie kupuję tłumaczenia w wykonaniu szefa rządu, które jak mantra powtarzane jest od kilku dni przez polityków PO. Nie wierzę, że przekręty na wielką skalę szły bez patronów na wysokich politycznych szczeblach” – pisze w komentarzu.

-- WYROK NA GRUPIŃSKIEGO MOŻE ZAPAŚĆ W STYCZNIU: „Rafał Grupiński nie straci na razie stanowiska szefa klubu PO – dowiedział się „Wprost”. Partyjny wyrok na głównym stronniku Grzegorza Schetyny może jednak zapaść w styczniu. (…) Wtedy – jak dowiaduje się „Wprost” – planowane jest wyjazdowe posiedzenie klubu PO. A na nim może wrócić dyskusja o zmianach we władzach klubu. Tym bardziej że przeciwnicy Grupińskiego już poszukują jego potencjalnych następców. Pojawiają się kolejne nazwiska – od Waldego Dzikowskiego przez Tomasza Lenza po Urszulę Augustyn”.

-- GIELEWSKA I MAJEWSKI O KACZMARKU: „Poseł Kaczmarek ma wciąż liczne kontakty w służbach. Świadczą o tym jego poselskie interpelacje. Już ich pobieżna lektura pokazuje, że zdecydowana większość dotyczy kulisów działalności Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Były agent regularnie wysyła pytania do resortu obrony. Zgodnie  przepisami i pytania, i odpowiedzi są dostępne na stronie internetowej Sejmu. – Mam na to swoje określenie, jego działania to przedłużenie metody Macierewicza. Pozyskać informacje w sposób tajny, a później wpuszczać je do publicznego obiegu – przyznaje w rozmowie z „Wprost” wiceminister obrony Czesław Mroczek”.

-- JAK PISZĄ DALEJ: „W Sejmie były agent szybko znalazł wspólny język z tzw. grupą Hofmana – najbardziej rozrywkową frakcją PiS. Nie ma imprezy, na której by go nie było. Widać to zresztą na ujawnionych kilka miesięcy temu przez „Wprost” taśmach z imprezy na Podkarpaciu, gdzie Hofman i agent świetnie się bawią w swoim towarzystwie.

-- O HOFMANIE: „Rozrywkowy tryb życia rzecznika PiS obrósł legendą. Po partii od lat krążą anegdoty, jak choćby ta o jednym z wyjazdów, na którym Hofman wyłamał drzwi hotelowego pokoju i zjeżdżał na nich jak na sankach. – Hofman ma słabą głowę, ale pije do końca – mówi jego znajomy”.

-- KACZYŃSKI ZMUSIŁ HOFMANA DO DYMISJI : „Tym razem jednak – jak wynika z nieoficjalnych informacji – to sam Kaczyński miał zmusić Hofmana do rezygnacji. – Dzień wcześniej Hofman był u prezesa i uprzedził, że sprawa może lada chwila wyjść. Przyjął do wiadomości, że ma się podać do dymisji – opowiada jeden z naszych rozmówców. I dodaje: – Hofman wiedział o całej sprawie wcześniej, wymieniał pisma z CBA. Ale nie przygotował prezesa i Kaczyński się strasznie wkurzył.

 

NEWSWEEK
-- KRZYMOWSKI O SKARBNIKU PiS: „Wieloletni skarbnik PiS Stanisław Kostrzewski nie został wybrany na kolejną kadencję – ustalił „Newsweek”. Rada polityczna partii, do której kompetencji należy wyłanianie skarbnika, nie przedłużyła mu mandatu. Między Jarosławem Kaczyńskim a Kostrzewskim doszło w ostatnich miesiącach do konfliktu – wynika z naszych informacji”.

-- POLITYK PIS O KOSTRZEWSKIM: „Widziałem już wiele konfliktów prezesa z Kostrzewskim. Zawsze kończyło się tak, że Stanisław jednak się utrzymywał. Być może tak będzie i tym razem, ale jego pozycja jeszcze nigdy nie była tak słaba”.

-- FRAGMENT TEKSTU CIEŚLI O INFOAFERZE: „Za czasów ministra Schetyny z MSWiA M. dostaje propozycję: dyrektorski stołek w Centrum Projektów Internetowych (CPI). Eleganckie biuro możliwość rozdzielanie milionów w internetowych przetargach. (…) Wokół kontraktów CPI chodzi kilka firm. Trzy z nich – utrzymuje prokuratura – kupują sobie przychylność dyrektora: Netline, IBM i Hewlett-Packard”.

-- DALEJ CIEŚLA: „Groteska – gdy w policji ustawiany jest przetarg pod Netline, ta sama policja prowadzi już śledztw w sprawie…prania brudnych pieniędzy przez Netline”.

-- KRZYMOWSKI O TOMASZU KACZMARKU: „W PiS sprawa czarnego porsche cayenne Kaczmarkowi nie zaszkodziła. Ale – prawdę mówiąc – zaszkodzić mu nie miała w czyn, bo w partii nigdy nie planowano jego awansów na żadne stanowiska”.

-- POSEŁ PiS: „Prezes długo nie kojarzył go z nazwiska , ale dziś już wie, kim jest Tomasz Kaczmarek. Jest jedną wielką porażką. Dla szefa to człowiek obcy kulturowo”.

-- DALEJ KRZYMOWSKI: „W PiS Kaczmarek szybko trafił do tzw. frakcji bankietowej, która – jak żartuje się w Sejmie – po wprowadzeniu przez Jarosława Kaczyńskiego partyjnej uchwały prohibicyjnej musiała zejść do podziemia. Oprócz niego prym wiodą w niej wiceprezes PiS Adam Lipiński oraz posłowie Grzegorz Janik, Iwona Arent i Adam Hofman”.

-- KALUKIN O PiS i MACIEREWICZU: „Kto nad kim dziś panuje? Zwyciężył żywioł czy polityczna kalkulacja. Dawni współpracownicy prezesa nie są zgodni. Według Jacka Kurskiego Kaczyński będzie inwestował w Macierewicza tak długo, jak długo mu się to opłaca. Z kolei Michał Kamiński twierdzi, że to Macierewicz ograł Kaczyńskiego”.

-- KALUKIN O PiS: „ Dziś jest formacja uciekająca przed realizmem, produkująca mity, manipulująca emocjami prawicowego ludu. Zarządzana przez Macierewicza smoleńska sekta jest czymś więcej niż tylko segmentem PiS. Stała się esencją formacji, jej rdzeniem – zdołała przecież ubezwłasnowolnić nawet samego prezesa. Kaczyński raz jeszcze podążył śladem Macierewicza – założył maskę prawicowego radykała. I jemu również maska wrosła w twarz”.

DO RZECZY

-- GURSZTYN I GOCIEK O SCHETYNIE: „Podczas gdy PP Grzegorz Schetyna zajmuje się zmianą opon na zimowe, jego żołnierze wykazują dużo mniej odporności na przeciwności losu i biorą swoje sprawy we własne ręce. Tak sobie wykombinowali, że jeśli Patriota Platformy utonie, to oni razem z nim, więc trzeba ratować się na własną rękę – i to jest właśnie przyczyną wewnętrznych naparzanek nie tylko w dolnośląskiej PO. Głupia sprawa, ale Grzegorz naprawdę już nad tym nie panuje – zapewniają wiewiórki. Jeśli się więc pojawią nowe taśmy, to proszę pamiętać, że to nie jego wina”.

-- GURSZTYN I GOCIEK O SLD I PO : „Nasi czerwoni bracia w ogóle teraz stają się królami życia. Kilka sondaży wystarczyło, żeby zaczęli być nagabywani przez posłów PO, którzy chcą z SLD-owcami porozmawiać „o przyszłości”. Szczególnie aktywni są posłowie, którzy dostali się do Sejmu z piątego miejsca i kolejnych na liście. Dokładniejszych szczegółów jeszcze nie znamy poza tym, że wśród nagabujących jest jakaś posłanka z Warszawy. Też z dalszego miejsca.

-- RAFAŁ MATYJA: PO JEST BARDZIEJ OPORTUNISTYCZNA NIŻ SLD: „Muszę tu dodać, że oceniam PO nie tylko jako formację bardziej bezideową niż ówczesny SLD, ale także bardziej oportunistyczną. Rząd SLD miał jeszcze ambicję, by przedstawić plan Hausnera, który w kilku punktach był dobrą odpowiedzią na problemy społeczno-gospodarcze. Nie widzę czegoś, co by było w obecnej PO odpowiednikiem tego planu. Nie ma tam żadnego pomysłu na reformę finansów publicznych” – mówi w wywiadzie.

-- MATYJA  O SCENARIUSZU DLA TUSKA: „Jednak na razie słowa Tuska, że nie ma z kim przegrać, są o tyle prawdziwe, że perspektywa zdobycia władzy przez PiS będzie konsolidowała establishment po jego stronie. Zwłaszcza że nie udały się żadne przedsięwzięcia konkurencyjne typu Europa Plus. Gdyby istniała spora formacja, na którą Smolar mógłby zagłosować, to mielibyśmy inną sytuację. Tymczasem Tusk nad wszystkim może zapanować i zawrzeć jakąś nową koalicję, choćby nawet na gorszych warunkach”.

-- BARANOWSKA O NOWEJ MINISTER EDUKACJI: „Powołując Joannę Kluzik-Rostkowską na stanowisko ministra edukacji narodowej, Donald Tusk próbuje upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. Kluzik-Rostkowska ma być przyjazną twarzą niepopularnej reformy edukacji (obowiązku szkolnego sześciolatków) Ma za zadanie lepiej sprzedać ją w mediach niż jej poprzedniczka Krystyna Szumilas, która robiła to szczególnie nieudolnie. Jej nominacja to także ukłon w stronę lewicowo-liberalnych wyborców i kolejny krok przygotowujący Platformę do przyszłej koalicji z lewicą. Nieprzypadkowo jedną z pierwszych deklaracji nowej minister był sprzeciw wobec religii na maturze.

-- DALEJ BARANOWSKA: „Widać, że dla nowej minister ważne będą sprawy światopoglądowe. „Nie” dla religii na maturze, edukacja seksualna w szkołach – już w pierwszych dniach po ogłoszeniu nominacji wniosła te tematy do publicznej debaty. Na to też liczy Donald Tusk. Kluzik- -Rostkowska ma dobre relacje ze środowiskami feministycznymi i lewicującymi. Chwali ją Magdalena Środa, ma niezłe kontakty z Leszkiem Millerem. Jeszcze będąc w PiS, dała się poznać jako obrończyni in vitro (czym zresztą doprowadziła do kryzysu na linii PiS – Radio Maryja)”.