Relacja Live

29.11.2013

07:35

Kongres Kobiet: Panie papieżu, prosimy o modlitwę za gender

09:33

Wypowiedzi poranka. Seremet: Nie odczuwam żadnej presji. Kowal: Ta rewolucja na Ukrainie jest bardziej rewolucją studentów
Paweł Kowal w Kontrwywiadzie RMF FM o sytuacji na Ukrainie: Niektórzy eksperci mówią, że jest bardziej i przede wszystkim to jest inna grupa. Pomarańczowa Rewolucja jest uważana za taką rewolucję klasy średniej, czyli rewolucję ludzi, którzy chcieli się dorobić w uczciwych warunkach na Ukrainie. Ta rewolucja jest bardziej rewolucją studentów. (...) Jeżeli Europa ich zauważy, ale jeżeli Zachód będzie milczał i będzie tak, jak obecnie, że jest tam tylko kilka polskich kamer - znaczne zresztą mniej niż podczas pomarańczowej rewolucji - to oni w końcu oczywiście stracą siłę. Dzisiaj trzeba sygnału z Zachodu, trzeba wyraźnego sygnału, który - moim zdaniem - powinien popłynąć już z Wilna: "Wiem, że jesteście na ulicy, wiem, że chcecie być we wspólnej Europie". O polskiej racji stanu: Dbanie o Ukrainę to też dbanie o polską rację stanu. Jeśli okazuje się, że przyciśnięcie guzika na Kremlu może zmienić orientację geopolityczną naszego sąsiada, to musimy się nad tym poważnie zastanowić. O Gowinie: Mamy plan z Jarosławem Gowinem stworzenia nowego, wspólnego ruchu. Zaangażowałem się w to, jeżeli to będzie możliwe jeszcze raz spróbujemy i pokażemy, że jesteśmy konsekwentni. Za konsekwencję ludzie w końcu zapłacą nam głosem. I o to chodzi. Elżbieta Bieńkowska w Salonie politycznym Trójki o zmianach w MIR: Mamy nowe ministerstwo. W ministerstwie transportu było siedmiu wiceministrów, u mnie w ministerstwie rozwoju regionalnego pięciu, to jest w sumie dwunastu. To jest nie do ogarnięcia, taka struktura jest niemożliwa. Jest absolutnie możliwe zrobienie tych samych zadań mniejszą ilością wiceministrów. (…) Trzeba było zrobić nową załogę, nowe porządki. O Przewozach Regionalnych: Myślę, że obie strony rozumieją, że chodzi o to, żeby spółka przetrwała, a nie wegetowała tak, jak to jest teraz. O mediach: Myślę, że już niedługo opadnie kurz i będzie można normalnie pracować bez oglądania się, czy ktoś za mną idzie i bez tego, że w każdej telewizji, gazecie, jestem, pomimo tego, że prawie nie udzielam wywiadów i się nie pokazuję. Andrzej Biernat w Polityce przy kawie TVP1: W sprawie kiboli mamy dobrze skonstruowane prawo, ale źle je wykorzystujemy. Klub sportowy powinien w wielu przypadkach reagować szybciej niż wymiar sprawiedliwości. Chcę wprowadzić prawo umożliwiające natychmiastowe karanie chuliganów niszczących mienie. O Schetynie: Posłucham premiera i nie będę się już zajmował polityką tylko sprawami resortu. Przypisywanie mi chęci wyrzucenia Schetyny to bzdura. Andrzej Seremet w TVN24 o relacjach z premierem:  Ja wyraziłem tylko to, co powiedziałem także w ubiegłym roku, kiedy przeciągał się okres podjęcia decyzji odnośnie sprawozdania, że to nie działa motywująco na instytucję, jaką kieruję i że dobrze byłoby gdyby ta decyzja została podjęta. To jest wszystko. (...) W czasie pierwszej rozmowy z premierem Tuskiem premier powiedział, że staję na czele niezależnej instytucji, która może podejmować decyzje, które być może będą godzić w jego środowisko polityczne. O przyczynach opóźnienia przyjęcia sprawozdania: Tego nie wiem. Podejrzewam, że negatywna ocena sprawozdania przez ministra sprawiedliwości rodzi potrzebę zbadania obu tych dokumentów. Ja nie odczuwam żadnej presji i uwikłania mnie w jakikolwiek kontekst polityczny ze strony środowiska pana premiera czy samego premiera. Każda decyzja - negatywna czy pozytywna - jest lepsza od stanu niepewności. Roman Kuźniar w Sygnałach Dnia PR1 o Ukrainie: UE grała w sposób bardzo przejrzysty i konsekwentny. To były reguły, które Ukraina na początku zaakceptowała, ale później nie potrafiła ich spełnić ze względu na niechęć do przeprowadzenia wewnętrznych reform. Problemem Ukrainy nie jest bieda, a złe rządzenie. Dlatego państwo i społeczeństwo jest biedne. Natomiast ponad stan żyją oligarchowie. fot. tvn24    

10:48

Pomniki w Polsce - test gimnazjalny

Gimnazjalisto, na rozwiązanie poniższych zadań masz 10 minut. Do wypełnienia testu użyj swojej wiedzy historycznej i umiejętności, które posiadłeś na lekcjach wiedzy o społeczeństwie. Przy kolejnych przykładach zaznacz, stawiając tak T (tak) lub N (nie) kto doczekał się upamiętnienia we współczesnej Polsce, a kto nie.

Rzeźba Niezależnego Kota Cyryla w Warszawie - pomnik z brązu. Symbol szacunku i miłości człowieka do zwierząt. Imię kota wybrali internauci, a jego ojcem chrzestnym jest Robert Janowski.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego w Warszawie - prezydent stolicy w latach 2002- 2005. W tym czasie rozstrzygnięto konkurs na projekt budynku Centrum Nauki Kopernik, podpisano umowę dotyczącą finansowania budowy Muzeum Historii Żydów Polskich. Lech Kaczyński otworzył w tym czasie Muzeum Powstania Warszawskiego i pierwszą trasę Szybkiej Kolei Miejskiej.

Pomnik Braterstwa Broni w Czechowicach-Dziedzicach - pomnik przedstawia walczących ramię w ramię polskiego i radzieckiego żołnierza we wrześniu 1939 roku.

Trzy Gracje w Bydgoszczy - według mitologii greckiej były boginiami wdzięku i radości. Gdy powstały w 1989 roku kojarzyły się wszystkim z kobietami, które stoją w kolejkach.

Most Lecha Kaczyńskiego w Bydgoszczy - nazwa przyjęta jednomyślnie przez radnych cztery dni po tym, gdy prezydent Polski zginął w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. W ten sposób radni chcieli oddać hołd działaczowi opozycji w okresie PRL,Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli, ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu, prezydentowi stolicy, a potem Polski.

Pomnik Szczęśliwego Psa w Warszawie - powstał, jako element parady psów w Warszawie. Pozował do niego Golden Retriever, który wziął wcześniej udział w kynoterapii.

Pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim - powstał w miejscu w którym tysiące ludzi przez wiele dni oddawało hołd osobom, które które zginęły 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku.

Pomnik gen. Zygmunta Berlinga w Warszawie - monument regularnie oblewany czerwoną farbą. Berling był żołnierzem Legionów Polskich, współautorem deklaracji hołdu i lojalności wysłanego na ręce Stalina. Brał udział w działaniach wojennych wymierzonych w polskie Polskie Państwo Podziemne.


11:53

Niewielka przewaga PiS nad PO w sondażu TNS do Parlamentu Europejskiego

PiS wygrywa z PO w badaniu TNS pokazującym poparcie dla partii politycznych w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Badanie przeprowadzono na zlecenie jednej z partii politycznych w połowie listopada, wraz z comiesięcznym sondażem TNS. PiS ma niewielką przewagę nad Platformą. 

Partia Jarosława Kaczyńskiego uzyskuje w tym sondażu 33,4%. Na drugim miejscu Platforma, z wynikiem 31,8%. Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyskuje trzecie miejsce, i ma 16,7%. Europa Plus - 4,7%. Ludowcy mogą liczyć na 4,3%, Solidarna Polska na 4%. PJN ma tym badaniu 2,7%, Kongres Nowej Prawicy 2,0%, a hipotetyczna lista Jarosława Gowina 0,3%

Tylko 10,5% ankietowanych zadeklarowało, że na pewno pójdzie na wybory do PE. 28,2% stwierdziło, że "raczej" wybierze się głosować. 18,4% "raczej nie pójdzie" na te wybory, a 26,8% zadeklarowało, że na pewno nie zamierza głosować. 13% jeszcze nie wie, czy weźmie udział w głosowaniu.

W badaniu TNS przeprowadzonym w połowie marca 2013, PO miała 27%, PiS 20%, SLD 9%, Europa Plus 7%, PSL 6%, Solidarna Polska i PJN po 2%.

fot. © European Union 2013 – European Parliament


13:36

Seremet zostaje, bo w parlamencie nie ma większości do jego odwołania

Choć sprawozdanie z pracy prokuratury za 2012 rok nie zostanie podpisane - jak zapowiedział premier - to Andrzej Seremet może spać spokojnie. Szef rządu nie rozpocznie procedury odwołania prokuratora generalnego, bo zdaje sobie sprawę, że w Sejmie nie znajdzie większości do przeprowadzenia takiej operacji.

Donald Tusk dopiero w przyszłym tygodniu spotka się z Seremetem, ale już teraz przyznał, że sprawozdania najpewniej nie podpisze, co rzekomo nie oznacza braku zaufania dla prokuratora generalnego. Można jednak przypuszczać, że premier z chęcią wystąpiłby z wnioskiem o jego odwołanie. Część polityków Platformy spekulowało, że złożenie wniosku o uchylenie immunitetu Sławomirowi Nowakowi akurat w tym momencie to próba utrzymania przez Andrzeja Seremeta stanowiska.

Te niezbyt przekonujące plotki dobrze pokazują, co w partii rządzącej sądzi się o prokuratorze generalnym. Trudno zresztą uwierzyć, że wymiana prokuratora generalnego nie byłaby wiązana z byłym ministrem transportu. Poza tym największą barierą pozostaje większość, a właściwie jej brak. Do odwołania prokuratora generalnego potrzeba w Sejmie 2/3, tj. 307 posłów.

Kluczowe byłyby głosy prawicowej opozycji. Już w lipcu pisaliśmy na 300polityce, że Seremet pozostanie na stanowisku, bo jego los zależy od PiS. Co prawda prominentni politycy tej partii - jak Adam Hofman - deklarowali w mediach poparcie dla ewentualnego wniosku o odwołanie, ale to, jak się wydaje, wyłącznie polityczna gra.

I w końcu - odrzucając stricte polityczne myślenie - wymiana prokuratora generalnego, powołanego na dodatek w drodze kompromisu, mogłaby zdestabilizować pracę jednego z najważniejszych organów władzy państwowej. Zresztą, jak pisze Tomasz Pietryga na Rp.plObiektywnie powodów merytorycznych za odwołaniem brak. W ostatnim roku nie wydarzyło się nic szczególnego. Nie doszło do gwałtownego wzrostu przestępczość, czy paraliżu prokuratury itd.

Nawiasem mówiąc, premier zapowiedział przyjęcie przez rząd nowelizacji ustawy o prokuraturze. - Jednym z najistotniejszych celów jest wzmocnienie roli prokuratora generalnego przy utrzymaniu pełnej niezależności od polityków - mówił. Trudno przyznać, że prace nad tym projektem idą sprawnie, choć w piątek Komitet Stały Rady Ministrów, czyli tzw. mini-rząd, miał zająć się najnowszą wersją ustawy.

Fot. Krzysztof Białoskórski/Sejm