Relacja Live

26.11.2013

11:54

Zaczyna się kluczowy etap projektu Gowina

W pierwszej połowie grudnia (7 lub 14 to najbardziej prawdopodobne daty) Jarosław Gowin na warszawskiej konwencji ma zaprezentować nazwę swojego jego ruchu politycznego oraz jego formę. Zaczyna się kluczowy etap dla projektu , który od miesięcy budowany jest przez krakowskiego posła i jego zwolenników w całej Polsce. Od kilku miesięcy, Gowin systematycznie zbiera ważne, choć w Warszawie jeszcze niezauważone samorządowe nazwiska. Dla perspektyw Gowina kluczowe będzie, czy uda mu się skupić i co ważniejsze-utrzymać uwagę mediów na poziomie ogólnokrajowym. Teraz zaczyna się prawdziwe wyzwanie strategiczne dla Gowina, którego rozwiązanie powie nam dużo więcej o jego szansach w przyszłym roku.

Pierwsze połowa grudnia to ostatni moment na działanie,  które może być skuteczne przed okresem świątecznym.  14 grudnia ma odbyć się konwencja krajowa SLD w Sosnowcu, a 7 grudnia spodziewane jest posiedzenie Rady Krajowej Platformy, na której ma być wybrany zarząd partii. Konwencja Gowina ma być w większej skali, niż odbywające się całkowicie poza zasięgiem medialnych radarów w Warszawie konwencje regionalne.

Jednocześnie, to na tych konwencjach regionalnych, Gowin kawałek po kawałku buduje swoje struktury. Jak opisywała poznańska Gazeta Wyborcza: "Na niedzielne spotkanie przyszli m.in. b. minister rolnictwa Wojciech Mojzesowicz (w przeszłości polityk ZSL i PSL, Samoobrony i PiS), wiceprezydent Poznania Dariusz Jaworski, dyr. wydziału kultury Robert Kaźmierczak, b. wojewoda wielkopolski i szef kancelarii premiera za rządów AWS – Maciej Musiał. Za tworzenie struktur odpowiadać będzie poznański radny Norbert Napieraj, który dziś reprezentuje Poznański Ruch Obywatelski związany z prezydentem Ryszardem Grobelnym".

Ten schemat powtarza się na każdej regionalnej konwencji. Od tej w Krakowie można obserwować wyraźny trend: Gowin przyciąga do siebie liderów lokalnych, polityków rozczarowanych obecnym systemem, dobrze znających teren i mających wiele innych atutów. To oni mają sprawić, że projekt Gowina nie będzie tylko oparty na ludziach, którzy dopiero wchodzą do świata polityki.

Wyzwanie, przed którym stoi Gowin dotyczy przekazu na poziomie ogólnokrajowym. Polityk, w ostatnich tygodniach i miesiącach nie zrezygnował całkowicie z pojawiania się w mediach . Jego wywiady i rozmowy są jednak skoncentrowane na krytyce Platformy i jej poczynań. Gowin ryzykuje, że będzie kojarzony tylko i wyłącznie z krytyką Platformy. Jednocześnie podstawowe elementy jego programu (wolność, rodzina, konserwatyzm obyczajowy, demografia itd) jest doskonale znany i nie ulegnie modyfikacjom. A przez to nie będzie zaskakujący.

To podstawowy problem: czym Gowin może zaskoczyć, oprócz nazwy? Jak pokazał case Twojego Ruchu, zmiana czy przedstawienie nazwy ma bardzo krótkotrwały efekt. Gowin musi pójść jednak o krok dalej: ma zdefiniować także formę swojego projektu politycznego. Stoi przed problemami wynikającymi także z kalendarza: jeśli ma ogłosić chęć rywalizacji w wyborach europejskich, to z praktycznego punktu widzenia musi zrobić to już w grudniu. Musi też wytłumaczyć jasno nie tylko na czym polega jego projekt w formalnym sensie, ale także o co tak naprawdę w nim chodzi. I to w sposób, który może trafić do wyborców, ale też do warszawskich mediów.

Konwencja Gowina może być prawdziwym startem kampanii 2014-2015. Były polityk Platformy - jeśli rozegra to właściwie - może spróbować narzucić ton i stawkę tego wyborczego maratonu.

fot. FB Gowina. Konwencja w Gliwicach, na zdjęciu prezydent Zygmunt Frankiewicz.


09:52

Wypowiedzi poranka. Grupiński: Schetyna na pewno pozostaje w PO. Kosiniak-Kamysz: Praca za 2,50 zł na godzinę jest niedopuszczalna
Rafał Grupiński w Sygnałach Dnia PR1 o tym czy Schetyna pozostaje w PO: Nie, pozostaje na pewno. To w tej sprawie nie mam żadnych wątpliwości. O sytuacji na Dolnym Śląsku: To nie jest tak, że ludzie Schetyny zostali wycięci, bo pewna grupa, oczywiście, osób, która wcześniej głosowała na niego, weszła do zarządu, natomiast rzeczywiście nie wszedł do zarządu Grzegorz Schetyna, ale to wiąże się z tym, jak wiem z relacji kilkorga uczestników wczorajszych wyborów w radzie regionu dolnośląskiej, wynikało to z tego, iż w Karpaczu pan Protasiewicz zaproponował ministrowi Bogdanowi Zdrojewskiemu i marszałkowi Schetynie wiceprzewodniczących w przyszłym zarządzie, następnie wczoraj nie zaproponował tego Bogdanowi Zdrojewskiemu, w związku z czym Grzegorz Schetyna nie zdecydował się wejść do zarządu. O zmianie na stanowisku szefa klubu PO: Wydaje mi się, że jakby przeciął tu wszelkie spekulacje i głosy w tej sprawie, także podobnie zresztą bardzo tutaj dla mnie istotna była i ważna reakcja klubu na czwartkowym spotkaniu naszych parlamentarzystów, bardzo licznym, no bo to był ten dzień sensacji, że być może będzie zmiana klubu, gdzie na moje pytanie, czy ktokolwiek zgłasza jakiekolwiek zastrzeżenia do kierownictwa klubu, powiedziałem o pracy, jakości pracy, nie padł ani jeden głos negatywny. Więc wydaje mi się, że ta sprawa jest zamknięta. Aleksander Kwaśniewski w Radiu ZET o sytuacji na Ukrainie: Janukowycz w jakimś sensie jest szantażowany. Rosja użyła twardych, brutalnych metod. (...) Tymoszenko jest ważnym elementem tej układanki. Dla UE "wybiórcza samorządność" oznacza niespełnienie standardów. Rosjanie powodują straty w gospodarce ukraińskiej, kilkadziesiąt mld dolarów. To pytanie, jak świat może pomóc. Leszek Miller w Salonie politycznym Trójki o komisji śledczej ws. infoafery: Jeśli w tzw. aferze Rywina była potrzebna, a wtedy niesłusznie zresztą, przez całe lata uważano ją za największą aferę korupcyjną, gdzie nikt nie dał żadnej nikomu żadnej złotówki i nikt nie wziął żadnej złotówki, to tym bardziej jest potrzebna w sytuacji, w której codziennie dowiadujemy się o milionach krążących w walizkach. A może nawet o miliardach przechwytywanych przez wielkie grupy urzędników państwowych. Władysław Kosiniak-Kamysz w TVN24: Praca za 2,50 zł na godzinę jest niedopuszczalna. Dziś mamy pensję minimalną ustaloną na poziomie 1600 zł w tym roku i 1680 zł w przyszłym roku, z niej pośrednio wynika stawka godzinowa, ale nie jest wyartykułowana. Pierwszym krokiem powinna być możliwość zapisania w rozporządzeniu. O sondażu HH i ocenie wyniku PO: Niedobrze, choć dla mniej bardziej interesujące są sondaże PSL, które dają nam 6-7 proc., więc nie jesteśmy z tego zadowoleni. Ale spadek do 19 proc. zmusza nas do intensywnego działania. Andrzej Halicki w Polityce przy kawie o Bieńkowskiej: Minister Bieńkowska jest bardzo dobrze oceniana przez opozycję, także przez PiS, ale teraz stała się twarzą rządu. fot. tvn24.pl

16:44

Rozciągnięcie procesu wyborczego głównym błędem strategicznym PO w tym roku

Rozciągnięcie wyborów w Platformie na wiele miesięcy to największy błąd strategiczny PO w tym roku. Wystarczy spojrzeć na główne tematy dzisiaj. Niemal tydzień po zapowiadanej praktycznie cały rok rekonstrukcji rządu, najważniejszym tematem politycznym dla mediów w Polsce są dalsze losy Grzegorza Schetyny.

Dziś bardzo szeroko komentowane są także rezultaty wczorajszej Rady Regionu na Dolnym Śląsku. "Co dalej ze Schetyną", "Co dalej z Platformą" - to pytania, które będą zadawane co najmniej do posiedzenie Rady Krajowe, które odbędzie się najprawdopodobniej 7 grudnia. To zaś gwarantuje, że do Świąt pytania o Schetynę, PO i tak dalej będą krążyć w mediach ogólnokrajowych.

Proces wyborczy w Platformie w 2010 roku nie wywołał takich problemów dla partii, jak w tym roku. Tamta kampania została przeprowadzona w innych warunkach (częściowo przyćmił ją Smoleńsk), i w innym medialnym ekosystemie. Teraz najmniejsza nawet informacja lokalna trafia automatycznie do obiegu ogólnokrajowego, i może stać się przyczyną problemów. Strukturalny kryzys rządu powoduje, że tym chętnie media "grzeją" takimi tematami.

Platforma nie przystosowała swojego kalendarza do tych warunków. Wybrała najgorsze z możliwych wydarzeń: bezpośrednie wybory przewodniczącego nie tylko dały szansę na rozpędzenie się w mediach Gowinowi, ale także pokazały słabość instytucjonalną Platformy jako takiej. Niska frekwencja ujawniła apatię w partii.

Na to wszystko nałożyły się afery powiązane z wyborami lokalnymi na wszystkich szczeblach. Ich rozciągnięcie w czasie spowodowało, że powstała opinia, że Platforma zajmuje się "tylko sobą", a nie Polakami w okresie spowolnienia gospodarczego. Tak długie wybory wygenerowały tysiące pytań o Schetynę, lokalne struktury, kłótnie w PO, frakcje, taśmy, korupcję, nepotyzm i tak dalej. To pociągnęło w dół nie tylko wizerunek partii, ale także jej szefa.

Dlatego PO straciła lato, jesień, a zapowiadana od wielu miesięcy rekonstrukcja rządu nadal tonie w medialnym szumie dotyczącym Grzegorza Schetyny. Dzieje się tak również ze względu na wizerunek Donalda Tuska jako polityka w bezwzględny sposób eliminującego przeciwników. Możliwość obserwowania takiego procesu "na żywo" jest dla mediów zbyt istotna, by w mediach przestał powracać temat Schetyny.

Platforma popełniła strategiczny błąd. Cały proces był nieprzystosowany do wymogów współczesnego ekosystemu medialnego, i do warunków rządu. Politycy tej partii mogli mówić o tym, że panuje w niej demokracja i procedury są przestrzegane, ale pod koniec listopada partia znajduje się na granicy psychologicznej bariery 20%, a perspektywa wyprzedzenia PiS wydaje się bardzo odległa. Brazylijski serial "wybory w PO" nie mógł się udać. Teraz widać to wyraźnie.


19:40

TYGODNIKI:

Schetyna mowi, że ma dużo energii, Paradowska: na zapleczu rządu bałagan, Gaz. Polska zapowiada kolejne problemy zespołu Macierewicza

TYGODNIK POLITYKA

MARIUSZ JANICKI O REKONSTRUKCJI JAK AGATA NOWAKOWSKA: “Patrząc na rekonstrukcję, ma się jednak nieodparte wrażenie, że góra urodziła mysz. Może także dlatego, że zmiany w rządzie były mocno przenoszone, zapowiadane już w lutym, stale pompowane i przypominane.” [Mariusz Janicki, [współpr.] Anna Dąbrowska, Malwina Dziedzic]

-- CIĄŻA PRZENOSZONA- pisała o rekonstrukcji tydzień temu w GW Agata Nowakowska http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,134712,14980058,Pierestrojka_Tuska_jak_ciaza_przenoszona.html

-- MAŁO CZASU, A POTRZEBA SZYBKIEGO EFEKTU- pisze Janicki: “Nowe postaci w rządzie może są rozwojowe, coś pokażą. Problem jednak w tym, że Tusk nie ma dużo czasu, potrzebuje szybkiego efektu. W rekonstrukcji zdecydował się jednak na wariant defensywny. Podobnie nie było widać ognia w wystąpieniu Tuska na konwencji. Nawet kiedy przestrzegał działaczy przed korupcją i groził, że „umoczeni” nie mają szans na miejsce na listach wyborczych, miało się poczucie déja vu: to samo mówił członkom Platformy po sprawie Beaty Sawickiej. Uczestnicy warszawskiego zlotu nie byli porwani przebiegiem obrad, oklasków było niewiele, nikt nie rwał się do głosu.”

-- SCHETYNA MÓWI ŻE MA DUŻO ENERGII- jak pisze Janicki: “Pojawia się i taka wersja, że Tusk może zgłosić Schetynę do zarządu, ale rada go nie wybierze i wtedy premier rozłoży ręce: chciałem, ale koledzy cię nie chcieli. Sam Schetyna wciąż zdaje się wierzyć w swoją przyszłość w Platformie, zamierza kandydować do zarządu, a zaraz po wyborach chce wyjechać w zaplanowaną podróż za granicę. Na pytanie, czy w razie przegranej może liczyć na posadę u prezydenta Komorowskiego, odpowiada: – Mam za dużo energii, jak na tak spokojną pracę.”

-- JANICKI O BIEŃKOWSKIEJ: “Nowy resort wicepremier Bieńkowskiej został, jak się wydaje, pomyślany jako ministerstwo spektakularnego wydawania pieniędzy, a ranga resortu, który kojarzy się z ich pobieraniem i cięciami, czyli finansów, została zmniejszona.”

-- JANICKI O NIEPEŁNEJ REKONSTRUKCJI- W PO ZDZIWIENIE, ŻE ARŁUKOWICZ ZOSTAŁ: “Rekonstrukcja nie okazała się specjalnie głęboka, a taką sugerował wcześniej sam premier Tusk. Wymiana szefa dotyczyła sześciu z osiemnastu resortów, czyli jednej trzeciej. Jednak w najbardziej newralgicznych społecznie obszarach: praca, zdrowie, bezpieczeństwo, edukacja – premier wykonał tylko jeden ruch. Niejasny był też klucz personalnych roszad. Odejście mocno krytykowanych Elżbiety Szumilas z resortu edukacji, Joanny Muchy z Ministerstwa Sportu czy także kontrowersyjnej w środowisku akademickim Barbary Kudryckiej bardzo nie zdziwiło, ale pozostaje pytanie choćby o Bartosza Arłukowicza (zdrowie), równie, a może i surowiej ocenianego nie tylko przez przeciwników politycznych, ale także wewnątrz Platformy, w której panuje pełne zdziwienie, że został.”

-- JANINA PARADOWSKA: „Dobry minister to minister odwołany. Po operacji nazywanej rekonstrukcją rządu okazało się bowiem, że ci, którzy odeszli, w rzeczywistości byli dobrzy, nawet bardzo dobrzy.”

-- PARADOWSKA O BIERNACIE: „"Biernat wyspecjalizowany głównie w partyjnych grach, który jednak o resorcie sportu zawsze marzył i premier mu te marzenia spełnił. Dlaczego umocniony przecież Tusk musiał wziąć do rządu Biernata, pozostanie tajemnicą partyjnych gier i układanek.”

-- PARADOWSKA O ARŁUKOWICZU (PRAKTYCZNIE NIE ISTNIEJE) ORAZ O REAKTYWACJI MINISTERSTWA ZDROWIA I OPIEKI SPOŁECZNEJ: “Skoro już rozwój regionalny połączono z infrastrukturą, to można było pójść krok dalej i stworzyć resort zdrowia i opieki społecznej, konstrukcję logiczną, jaką już mieliśmy i byliśmy za nią chwaleni. Można go było powierzyć cenionemu przez premiera, ale także coraz bardziej przez specjalistów, Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Bartosz Arłukowicz jako minister zdrowia praktycznie nie istnieje, a ze względu na dość dramatyczny brak środków w NFZ w tej sferze żadnych większych reform nie będzie.”

-- PARADOWSKA O KRZYSZTOFIE KILIANIE: “Ostatnio odszedł z PGE bliski niegdyś premierowi Krzysztof Kilian, bo jego oczywiste racje ekonomiczne przegrały z polityką, a akurat Kilian jak mało kto nadawałby się na szefa resortu energetyki. Skutek mamy taki, że w największych spółkach z udziałem Skarbu Państwa nie ma prezesów albo są pełniący obowiązki. Premier odnowił więc budowlę z frontu, ale na zapleczu ma solidny bałagan.”

PANI DYREKTOR KRAJU- piszą o Elżbiecie Bieńkowskiej Łukasz Lipiński i Ignacy Niemczycki: “Choć nikt nie powie tego głośno, Bieńkowskiej zarzuca się brak całościowej wizji. (…) To, co było zaletą Bieńkowskiej, czyli unikanie polityki, może stać się jej wadą, jeśli nie będzie chciała na siebie wziąć odpowiedzialności za rozwój kraju. (…) Minister Bieńkowska wypełnia swoje główne zadanie, czyli sprawnie wydaje pieniądze z Unii. Z drugiej strony wicepremier Bieńkowska byłaby znacznie bardziej wpływowa, gdyby sama miała ambicje aktywnego kształtowania rozwoju kraju. Gdyby z koordynatora pracy innych ministrów umiała się zmienić w stratega, czyli polityka – czego tak długo starała się uniknąć.”

-- ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI O ROSYJSKIEJ PRESJI NA UKRAINĘ mówi Wawrzyńcowi Smoczyńskiemu: “My, jako Unia, nie doceniliśmy siły nacisku ze strony Rosji. Stowarzyszenie to oferta perspektywiczna, która w długim okresie na pewno przyniosłaby Ukrainie ogromne korzyści. Zabrakło oferty krótkookresowej, na przejście tego momentu najbardziej niebezpiecznego. Nacisk ze strony Rosji zwiększał się od lata, a nie było widać rosnącej równolegle determinacji po stronie Unii czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, żeby Ukrainie pomóc. A można było przewidzieć, że dojdzie do eskalacji. Dla Rosji kwestia Ukrainy jest zasadnicza – istotna dla unii celnej, ale jeszcze ważniejsza z punktu widzenia Unii Euro¬azjatyckiej, którą chce stworzyć Putin. Ona ma być potęgą i liczyć się w nowej architekturze globalnej. W tej układance Putin ma już Kazachstan i Białoruś, kraje Azji Centralnej na wyciągnięcie ręki, Armenia też zrezygnowała z asocjacji z Unią, ale Ukraina jest tu pierwszoplanowa. Rosjanie łatwo nie wypuszczą tej szansy, którą otrzymali przez jednostronną decyzję Ukrainy podjętą w zeszłym tygodniu.”

TYGODNIK POWSZECHNY

-- MICHAŁ MAZOWIECKI WSPOMINA OJCA:
“Był bardzo zatroskany, zamyślony. Myślał o tych wszystkich, z którymi się na pewno już spotkał.
Przekazał wiele dobrych myśli w ostatnim okresie.
Chciał być z nami w ważnych momentach.
Całe swoje dorosłe życie podarował Polsce i Polakom, Europie i światu, ale rodzina była najważniejsza.
Wiele uwag, jakie miał, były prawie natychmiast uwzględniane i realizowane.
Tak wiele miałem, mieliśmy Ci do powiedzenia, Tato...”

-- PAWEŁ RESZKA O GŁÓWNYM SPORZE NA SCENIE POLITYCZNEJ: “Szef rządu i lider opozycji przedstawili swoje wizje rzeczywistości. Pierwszy mieszka w kraju pędzącym ku nowoczesności, szybko goniącym najbogatszą część Europy. Drugi – w kraju ogarniętym biedami i smutą.”

-- RESZKA O BIEŃKOWSKIEJ: “Wicepremier Bieńkowska to wy- bór bardzo trafny. Po pierwsze, jest fachowcem – który wszystko związane z funduszami unijnymi zna od pod- szewki (tj. od pisania podań z pozycji regionalnego urzędnika niskiej rangi po zarządzanie ministerstwem). Po drugie, ma prezencję i przebojowość. W dodatku jest osobą bezpieczną – nie ma szczególnych ambicji politycznych, fotel wicepremiera Tusk proponował jej wcześniej, ale się przed tym skutecznie broniła.”

-- RESZKA O AWANSIE MACIEREWICZA: “Antoni Macierewicz – po miesiącach zabiegów – został wiceprezesem PiS. Od tej decyzji nie ma odwrotu i świadczy ona o tym, jaka naprawdę jest formacja Jarosława Kaczyńskiego. Wiceprezes Macierewicz w razie wy- granej PiS będzie musiał otrzymać stanowisko w rządzie: to silniej prze- mawia do wyborców niż jakikolwiek program i jakakolwiek obietnica.”

-- ROBERT ZIELIŃSKI O INFOAFERZE- FRAGMENT O WSPÓŁPRACOWNIKU GRZEGORZA SCHETYNY: “Dobra passa Witolda D. trwała również po opuszczeniu wraz z Grzegorzem Schetyną ministerstwa spraw wewnętrznych. Najpierw zajął się budową elektrowni jądrowej w kontrolowanym przez skarb państwa gigancie energetycznym PGE. Gdy przedstawiano mu zarzuty karne, był jednym z kluczowych menedżerów w narodowym operatorze komunikacyjnym”, czyli firmie Orange. Zaledwie miesiąc przed zatrzymaniem był gościem ministerstwa spraw wewnętrznych na uroczystości odsłonięcia pomnika Krzysztofa Kozłowskiego. Zjawił się tam z mecenasem Wojciechem Brochwiczem, który teraz pełni rolę jego obrońcy.”

-- BEATA CHOMĄTOWSKA O TYM, ŻE METRO MOŻE BYĆ TRANSPORTOWĄ FANABERIĄ: “Poza stolicą wystarczy pobieżne badanie opinii wśród mieszkańców, by pozbyć się iluzji, że budowa metra może być rozpatrywana jako realne remedium na komunikacyjne bolączki. Prychnięcia „ty chyba żartujesz” dowodzą jednoznacznie, że metro w Polsce wciąż uchodzi za futurystyczną wizję rodem z wielkiego świata, której realizacja w odpowiednio skromnej formie mogła przypaść w udziale tylko Warszawie. Co ciekawe, zasadniczym i z góry wykluczającym dyskusję argumentem jest rzekoma abstrakcja wspomnianego projektu, wybijana nawet w nagłówkach artykułów: „Niewiary- godne! Metro w kolejnym polskim mieście?”. Podobnych tekstów przybywa, bo perspektywa pozyskania sporych unijnych środków na inwestycje transportowe w latach 2014-20 skłania władze Krakowa i Wrocławia do od- kurzenia planów, niektórych jeszcze sprzed wojny, i wykonania obliczeń.”

TYGODNIK GAZETA POLSKA

-- TARGALSKI I KANIA O PROWOKACJI ROSYJSKIEJ WYMIERZONEJ W MACIEREWICZA: “Rosjanie dążą do zwiększenia swoich wpływów w Polsce, a prowokacja przeprowadzona 11 listopada jest tego najlepszym przykładem. To jednak nie koniec – jak się dowiedziała „Gazeta Polska”, jest przygotowywana kolejna, tym razem wymierzona
w zespół parlamentarny do spraw wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej, którym kieruje Antoni Macierewicz, wiceprezes PiS”

-- DALEJ KANIA I TARGALSKI- PRÓBA DETONACJI KOLEJNYCH KŁOPOTÓW Z WIARYGODNOŚCIĄ ZESPOŁU MACIEREWICZA?: “PiS trzeba zepchnąć na margines, a najlepiej uderzyć w partię, niszcząc zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza. Dlatego do kolejnej prowokacji ma zostać użyty rządowy zespół Macieja Laska i propagujące go media. Celem są m.in. eksperci zespołu Macierewicza oraz przygotowane przez nich analizy. „Atak na ambasadę” ma drugie dno, gdyż wątpliwe, by bez uzgodnienia z Rosjanami ekipa znana ze służalczości posunęła się aż do takich ułatwień przy spaleniu budki – Mieliśmy już przedstawione przez Macieja Laska zdjęcia rządowego tupolewa, które miały być zrobione tuż po katastrofie i obalić ustalenia ekspertów zespołu parlamentarnego. W rzeczywistości okazało się, że zostały wykonane dużo później i nic nowego nie wniosły do sprawy. To działanie Laska wprowadziło jednak celowy zamęt i o to właśnie chodziło. Teraz prowokacja zostanie skierowana na ustalenia ekspertów – mówi nasz rozmówca, znający kulisy funkcjonowania zespołu Laska”



20:04

Jest stenogram z przyjęcia Przemysława Wiplera na izbę wytrzeźwień. Słychać wyraźne "yyyyyy…"