Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
20.11.2013
11:32
Premier przedstawił nowych ministrów. Wyraźnie widać, że nowe polityczne silniki rządu to postawienie na Europę i środki z Unii, kobiety i młodego, budzącego sympatię eksperta w roli ministra finansów. Kluczowe słowa, które padały z ust nowych ministrów: "skok inwestycyjny", "zbilansowana polityka fiskalna", "rynek pracy". W nowym otwarciu jedyna stricte partyjna nominacja to lider antyschetynowej spółdzielni.
Nominacja znanego, obliczalnego ekonomisty ING na ministra finansów powinna być dobrym sygnałem dla rynków. Nominacje liberalnych Kluzik i Kolarskiej-Bobińskiej mają być dobrą wiadomością dla elit i kobiet, do których też skierowany jest spektakularny i oczekiwany od dawna awans Bieńkowskiej. Nowi ministrowie: Szczurek i Trzaskowski mają zapewne dać rządowi nową energię 40-latków i uzupełnić "dziurę pokoleniową" PO po odejściu Nowaka i faktycznym braku ministrów z młodszego pokolenia.
Nowy skład rządu, poza nominacją Grabowskiego do MOŚ i Szczurka do MF nie jest większym zaskoczeniem w stosunku do tego, co podaliśmy wczoraj w wieczornym Stanie Gry i do tego co m.in podawali Agnieszka Burzyńska i Michał Majewski we Wprost, czy Katarzyna Kolenda na stronie Faktów TVN, ale faktycznie może dać zmęczonej ekipie Tuska restart, dynamiczniejszy i bardziej podkreślający Europę, w centrum polityki Tuska.
Co warte podkreślenia- część nowych ministrów dobrze radzi sobie w social mediach. Oto ich ostatnie twitterowe wpisy przed nominacją:
@jarekkuzniar
Nawet jak dziennikarz nie chce to i tak sie znajdzie gdzie (nie) trzeba.... Kciuki trzymam:)
— Joanna Kluzik (@joannakluzik) November 19, 2013Erasmus + przeglosowany. Dzieki #PE ten flagowy program stypendiow dla studentow zostal nie tylko uratowany, ale i rozszerzony na sasiedztwo
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) November 19, 2013@AgaGrzybek posel Biernat zapomnial nie tylko o kilkunastu latach w ISP, ale tez 7 latach reformowania i kierowania CBOS.Pozdrawiam
— Lena Bobińska (@LenaBobinska) November 19, 201309:50
10:38
PILNE:
Wpadka podczas rekonstrukcji. Przypadkiem Donald Tusk wymienił też prezydenta
11:43
PILNE:
Krystyna Szumilas będzie pierwszym sześciolatkiem w klubie PO
11:43
Tusk:
Praca ministrów kosztuje wiele zdrowia. Już nie dawałem rady
11:43
Tusk:
Liczę na pozytywną szajbę nowych ministrów
11:44
Sondaże:
Rekonstrukcja nie weszłaby do parlamentu
12:02
Schetyna:
pierwsze taśmy z nowymi ministrami być może już w przyszłym tygodniu
13:57
W porównaniu z październikiem nieco wzrósł odsetek zwolenników rządu (o 3 punkty, do 23%), jednocześnie ubyło jego przeciwników (o 3 punkty, do 43%). Także - zdaniem CBOS - dotychczasowe efekty pracy rządu postrzegane są nieco lepiej niż miesiąc temu. Rezultaty jego działań pozytywnie ocenia prawie co czwarty badany (23%, wzrost o 3 punkty), a negatywnie – dwie trzecie respondentów (66%). W ciągu ostatniego miesiąca - w CBOS- nieznacznie poprawił się także społeczny odbiór premiera. Minimalnie zwiększył się odsetek osób zadowolonych z tego, że pracami Rady Ministrów kieruje Donald Tusk (o 3 punkty, do 28%), a jednocześnie zmniejszył się odsetek niezadowolonych (o 4 punkty, do 57%).
Poprawę ocen rządu i premiera potwierdza też badanie Homo Homini dla Wirtualnej Polski: zadowolonych z Tuska jako szefa rządu jest w HH 30% (wzrost o 4pp), poprawiły się również lekko oceny rządu.
Homo Homini notuje też spadek poparcia dla PiS, na które obecnie głosować chce 29% respondentów (spadek o 3pp) i wzmocnienie notowań PO (23%, w górę o 2pp), dzźki czemu przewaga PiS nad Po kurczy się z 11 do 6 punktów. Na trzecim miejscu umacnia się SLD z 15% (wzrost o 2pp), PSL spada o 2pp pod próg na 4%.
Komentarz analityków CBOS do ich badania: Po dwóch latach działalności – w przededniu zapowiadanej od pewnego czasu rekonstrukcji – drugi rząd Donalda Tuska oceniany jest zdecydowanie krytycznie. Wprawdzie w listopadzie nieznacznie zwiększył się poziom identyfikacji z urzędującym gabinetem, minimalnie lepiej oceniane są efekty jego działalności, a także nieco wzrosła liczba osób zadowolonych z premiera, jednak ogólna wymowa notowań rządu jest negatywna. Większość Polaków deklaruje niezadowolenie z efektów jego pracy, prowadzonej przezeń polityki gospodarczej, jak i z tego, że na czele rządu stoi Donald Tusk. Ponadto stosunkowo niewielu badanych identyfikuje się z urzędującym gabinetem, a liczba jego zwolenników jest mniej więcej o połowę mniejsza od liczby przeciwników. Należy zaznaczyć, że obecne notowania rządu są gorsze zarówno od tych, jakie uzyskiwał on przed dwoma laty – na początku swojego funkcjonowania, jak i od osiąganych przez pierwszy rząd Donalda Tuska na półmetku jego działalności. Warto jednak podkreślić, że drugi rząd koalicji PO–PSL rozpoczynał swoją działalność z poparciem społecznym znacznie niższym niż poprzedni gabinet. Czas pokaże, czy rekonstrukcja rządu wpłynie na jego społeczny wizerunek i odwróci negatywny trend w notowaniach gabinetu Donalda Tuska.
Badanie CBOS w dniach 7–14 listopada 2013 roku na liczącej 990 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. Badanie IHH: CATI, 18-19.XI, próba n=1100.
19:07
Premier Tusk zapowiedział dziś, że w trakcie sobotniej konwencji Platformy opowie więcej o planach na najbliższe dwa lata. Tak naprawdę będzie to jego IV expose - ustalenie nowych priorytetów dla przebudowanego gabinetu, z kierującą superministerstwem Bieńkowską, jako - formalnie - drugą najważniejszą postacią w rządzie.
O tym, że premier Tusk może zdecydować się na wygłoszenie takiego przemówienia, pisaliśmy już w sierpniu tego roku. Wtedy kryzysy: wewnętrzny i zewnętrzny Platformy nie był jeszcze tak jaskrawy jak teraz. Jak pisaliśmy wtedy i co jest aktualne dziś - Tusk potrzebuje "checklisty" nowych planów i priorytetów rządu. Taka lista priorytetów uporządkowałaby długoterminową strategię medialną gabinetu. Mimo rekonstrukcji, to nieuniknione, że gabinet Tuska i jego ministrowie będą grzęznąć w taktycznych, codziennych sporach z opozycją, i będą reagować na kolejne nowe sytuacje. Bez zamknięcia całej nowej pro-wzrostowej strategii w większych ramach, ryzyko dryfu jest ogromne. Ta lista ułatwiłaby zadanie Platformie w kluczowych punktach kampanii wyborczych w 2014 i 2015 roku.
III expose Tuska (faktycznie trzecie, ale nazwane medialnie drugim) w październiku 2011 roku dało rządowi listę konkretnych zadań, z której media mogły rozliczać rząd, ale i które dały KPRM możliwość chwalenia się swoimi osiągnięciami. Teraz stawka jest o wiele wyższa. PiS dzięki nowej strategii medialnej może bardzo sprawnie "grzać" tematem korupcji w Platformie. Dziś np. minister Sikorski przyznał, ze jego resort jest "dotknięty rakiem korupcji", co na pewno zostanie w przyszłości wykorzystanie przez opozycję. Kaczyński dziś w krótkim oświadczeniu przyznał wprost, że rekonstrukcja jest nieważna, a kluczowa jest afera korupcyjna. PiS będzie trzymać się tego tematu przez najbliższe dni.
W takich warunkach sobotnie przemówienie premiera Tuska nie może stać się festiwalem technokratycznych stwierdzeń, w stylu "synergia", które było jednym z ważniejszych terminów używanych przez premiera w przemówieniu na konwencji w Chorzowie. Podstawowe tematy, które poruszy premier Tusk są już znane: rozwój, środki unijne, nowa energia jego rządu, skok cywilizacyjny, modernizacja i tak dalej. Problemem może być forma. Przy konkretnych oczekiwaniach co do "IV expose", stosowany wielokrotnie technokratyczny język ułatwi tylko zadanie opozycji.
Tusk - niczym znajdujący się w teraz w równie dużych politycznych opałach prezydent Obama - musi sięgnąć po inne chwyty retoryczne. Powinien nawiązać do prawdziwych historii ludzi, którzy skorzystali z działalność jego rządu w ostatnich dwóch latach. O flagowych projektach na przyszłość swojego rządu musi opowiedzieć tak, by to przemówienie nie stało się kolejnym, o którym media w Warszawie zapomną tuż po jego zakończeniu.
Czytaj też: Czy premier zdecyduje się na „IV expose” na jesieni?
21:39
Jacek Rostowski, chcąc nie chcąc, stał się niepopularnym symbolem rządowego fiskalizmu. To on forsował podwyżki podatków czy zmiany w systemie emerytalnym, prowadzące do marginalizacji OFE. Jego dymisja, wymiana ministra finansów na człowieka bez silnej pozycji politycznej, i w końcu awans Elżbiety Bieńkowskiej to ruchy, które konsekwentnie wpisują się w hasło "Polski po kryzysie".
Mateusz Szczurek to z pewnością dobry ekonomista i analityk, ale jak zauważył prestiżowy dziennik Financial Times, jest w pełni zależny od Donalda Tuska. Nie może więc odgrywać kluczowej roli w rządzie, tak jak Jacek Rostowski. Elżbieta Bieńkowska, wzmocniona funkcję wicepremiera, stanie na czele nowego resortu, co da jej większą władzę, ale i większą odpowiedzialność.
Na dobrą sprawę trudno dziwić się strukturalnym zmianom w rządzie. Zgodnie z ogłoszoną na Forum Ekonomicznym w Krynicy narracją, kryzys się skończył, więc czas postawić na rozwój. Ma temu służyć wykorzystanie unijnych środków - znamienne jest, że po głosowaniu nad unijnym budżetem na lata 2014-2020, premier zorganizował pierwszą od dwóch miesięcy konferencję po posiedzeniu rządu.
Wydaje się zresztą, że Tusk w tej sprawie trafnie diagnozuje sytuację. Podwyższenie wieku emerytalnego to najbardziej krytykowana przez Polaków reforma tego rządu. Dlatego nie należy spodziewać się już drastycznych, bolesnych reform. Zaciskanie pasa - nawet jeżeli konieczne, bo w tej sprawie toczy się dyskusja - nie ma w tej chwili politycznego uzasadnienia.
Dobrze pokazuje to część decyzji czy zapowiedzi poszczególnych ministrów. Władysław Kosiniak-Kamysz w RMF FM zapowiedział, że trwają prace nad projektem wynagrodzenia godzinowego, zgodnie z którym stawka godzinowa wynosiłaby ok. 10 złotych. Ponadto, jak pisaliśmy na 300polityce, resort pracy chce oskładkować umowy zlecenie do osiągnięcia płacy minimalnej. Ustawa co prawda nie wyszła jeszcze z rządu, ale prędzej czy później zostanie uchwalona. Istotne będzie też sobotnie wystąpienie premiera na konwencji - Polska Agencja Prasowa podawała, że zespół programowy PO postuluje m.in. likwidację deklaracji PIT, abolicję spadkową oraz kodeks pracy dla mikroprzedsiębiorców.
Jedyną rysą na nowej taktyce rządu mogą być zmiany w OFE, choć ten argument można łatwo zbyć wysokimi kosztami funkcjonowania kapitałowej części systemu emerytalnego. Ciągle nie został też zlikwidowany Fundusz Kościelny, połączony z dobrowolnym odpisem 0,5 proc. To zapowiedź z pierwszego, kryzysowego expose tej kadencji.
Przy rekonstrukcji warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden detal - połączenie ministerstwa transportu z rozwojem regionalnym na dobre zamyka możliwość powrotu Sławomira Nowaka do rządu. Odchodzący minister transportu być może pozostanie w najbliższym otoczeniu politycznym Donalda Tuska, ale władzy prędko nie odzyska.
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.