Relacja Live

13.11.2013

12:07

Polska polityka zagraniczna traci kierunek?

Rosja. Ukraina. Budżet UE. EuRoPol Gaz. Wizyta Kerry'ego. W ciągu ostatnich tygodni polska polityka wewnętrzna znalazła się pod bardzo dużym wpływem wydarzeń międzynarodowych. Eskalacja napięcia z Rosją, dzisiejszy incydent pod polską ambasadą w Moskwie, a także wydarzenia na Ukrainie, kluczowe dla strategicznych interesów Polski na Wschodzie sprawiają, że polityka zagraniczna znalazła się w ostatnich dniach w centrum uwagi. Ale jednocześnie bardzo wyraźnie widać, że tej polityce brakuje strategicznego przekazu ze strony rządu. Wydarzeń jest bardzo wiele, ale jednocześnie Platforma i rząd nie komunikują w spójny sposób jej kierunku.

Rosja. Relacje bilateralne z Rosją od kilkunastu miesięcy są problematyczne, głównie za sprawą wraku Tu-154. Ale ostatnie kilkanaście godzin to eskalacja napięcia między krajami. Atak na ambasadę Rosji w Polsce, dzisiejsze wydarzenia w Moskwie - wszystko to powoduje, że sytuacja stała się dużo poważniejsza. I jednocześnie jest coraz większym problemem politycznym dla rządu. Konserwatywni politycy i komentatorzy już teraz domagają się bardzo stanowczej reakcji rządu na wydarzenia w Moskwie. Tusk ryzykuje, że brak zdecydowanej reakcji ustawi go w słabej pozycji na polskiej scenie politycznej. Jednocześnie szef MSZ jest teraz w Indiach, w innej strefie czasowej, w chwili być może najpoważniejszego kryzysu zagranicznego w tym roku. To wszystko buduje przekonanie, że Polska nie panuje nad sytuacją , i nie zajmuje żadnego wyraźnego stanowiska.

Gazprom. Strategiczne zagadnienie dla Polski już raz w tym roku eksplodowało rządowi  (a raczej premierowi Tuskowi) prosto w twarz. Teraz do opinii publicznej docierają informacje o kłopotach w EuRoPol Gaz, jednej z kluczowych spółek dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego. I jaka jest reakcja rządu? Czy ktoś z MSP, MG, MSZ cały czas dba o to, by w tej sprawie Polska miała jasne stanowisko? Co z planem powołania Ministerstwa Energetyki? Cały czas wygląda na to, że w centrum jednego z najważniejszych dla Polski spraw w sferze międzynarodowej - bezpieczeństwa energetycznego  - nie ma nikogo, kto dbałby o to bezpieczeństwo. Na to nakładają się informacje o kłopotach z łupkami - zarówno w Polsce, jak i na scenie europejskiej.

Kerry. Bardzo sprawna pod względem PRowskim wizyta sekretarza stanu w Polsce nie przyniosła strategicznego przełomu w relacjach dwustronnych. Kerry nie przywiózł w zasadzie nic oprócz pochwał dla polskiego cudu gospodarczego, oraz zapewnień o trwałości naszego sojuszu. Nie było żadnej konkretnej, nowej deklaracji o stosunkach dwustronnych. Impas trwa.

Ukraina. Napięcie z Rosją przysłania wydarzenia na Ukrainie i decyzję, przed którą stoi prezydent Janukowycz. Polska w sferze międzynarodowej zainwestowała ogromne środki i uwagę na Ukrainie. Kolejne informacje - w tym najnowsza, o tym, że Julia Tymoszenko pozostaje w w więzieniu, nie dają podstaw do optymizmu w sprawie umowy stowarzyszeniowej.  Kluczowy dla Polski temat jest zaniedbywany pod względem komunikacji, i tak naprawdę nikt nie wie co się dzieje.


 

UE. 300 miliardów złotych wynegocjonowane przez Polskę to jeden z niewielu sukcesów polskiego rządu w tym roku. Ale od szczytu w Brukseli proces, w którym Parlament Europejski podejmował decyzję w sprawie budżetu był absolutnie nieprzejrzysty dla obywateli. I jeśli ktoś nie jest ekspertem, to nie ma pojęcia, na jakim etapie znajduje się w tej chwili. Ani MSZ, ani np. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie "pilotowały" tej sprawy w oczach opinii publicznej.

Polska polityka zagraniczna może stać się kolejnym problemem w tym roku dla rządu premiera Tuska.

fot. prajar90 CC BY 3.0


09:38

Wypowiedzi poranka. Halicki: Mam krytyczny stosunek do tego, co mówi Sienkiewicz. Graś: Przegląd resortów trwa
Paweł Graś w Kontrwywiadzie RMF: Każdy z ministrów jest w nieustannej dyspozycji i udaje się do dyspozycji pana premiera natomiast pan premier już wcześniej i po wczorajszym spotkaniu, analizując działania policji, formacji podległych ministrowi Sienkiewiczowi nie widzi powodów, żeby dymisjonować szefa MSW. Bartłomiej Sienkiewicz czuje się odpowiedzialny za to, co się stało, dlatego będzie analizował wnioski z działań policji po to, żeby na przyszłość podobne sytuacje nie miały już miejsca. O rekonstrukcji: Przegląd resortów trwa, zgodnie z zapowiedzią pana premiera (...) w listopadzie będzie podsumowanie. Wtedy pan premier podsumuje dokonania resortów i wyciągnie wnioski. Być może będą to również wnioski personalne, ale to zobaczymy. (...) Albo przed zjazdem albo po zjeździe, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to listopad. Bronisław Komorowski w Radiu ZET:  To się nie da niczym usprawiedliwić, za to można tylko i wyłącznie z głębokim przekonaniem przeprosić (...) W imieniu państwa polskiego trzeba przeprosić,  mając jednocześnie świadomość, że gigantyczne straty wizerunkowe dla Polski są już faktem. Za ekscesy łobuzerii na końcu bywa tak, że musi odpowiadać państwo polskie i my wszyscy. (...) Jest wiele ośrodków zainteresowanych tym, żeby to wykorzystać dla budowania wrażenia, że Polska jest krajem rusofobicznym. Mariusz Kamiński w Sygnałach Dnia Polskiego Radia: Dla mnie to jest szokujące, sam nie wiem jakie zarzuty prokuratura chce formułować wobec mojej osoby. Jako były szef CBA nie uchylam się od żadnej odpowiedzialności za prace podległych mi funkcjonariuszy, więc nie będę chował się za immunitetem. Natomiast niezwykle trudno komentować mi sprawę, której nie znam. Najpierw chcę się zapoznać z tymi zarzutami i wtedy będę mógł ustosunkować się do nich merytorycznie. O 11 XI: Wydaje się, że wszystkie działania policji były spóźnione. Sprawiają też wrażenie działań niekompetentnych. Nie udało się osiągnąć efektu, na który liczyliśmy, że tym razem 11 listopada w Warszawie będzie porządek, niezależnie od obecności grup, które będą chciały ten porządek zakłócić. O odpowiedzialności PiS: To nonsens. My od dwóch lat protestujemy przeciwko wykorzystywaniu Święta Niepodległości do tego typu awantur ulicznych. Żądamy również skutecznych działań policji. Jest natomiast cały szereg przesłanek wskazujących na złą wolę, a być może nawet świadome zaniechania ze strony władz po to, żeby wywołać burdy uliczne i pokazać, że ta władza to strażnicy porządku i bezpieczeństwa, a opozycja to faszyzujący radykałowie. Leszek Miller w TVN24: Przykro, że premier Donald Tusk mówi, że to wina opozycji. Rozumiem, że po raz kolejny śpiewa znaną pieśń: "Polacy, nic się nie stało". (...) Dziecko mogło ocenić, że to są punkty zapalne. Jeśli premier ma taką dobrą opinię o sposobie kierowania siłami porządkowymi, to one przynajmniej w trzech miejscach nie stanęły na wysokości zadania. Andrzej Halicki w TOK FM: Mam krytyczny stosunek do tego, co mówi minister Sienkiewicz. Interwencja policji powinna być wcześniejsza, szybsza i bardziej zdecydowana. Tutaj przydałyby się nie mocne słowa, ale mocne działania. Grzegorz Schetyna w Salonie politycznym Trójki: Sprawa nabrzmiewa. Rosjanie wykorzystują to co stało się w Warszawie, do pokazania Polski w złym świetle. To jest problem dla nas i w relacjach polsko-rosyjskich mamy kłopot. O 11 XI: Uważam, że nie powinno być zgody na przemarsz tak blisko budynku ambasady rosyjskiej. Tak jak widzę to z zewnątrz, jako były minister spraw wewnętrznych. (...) Poczekajmy na raport MSW.  

11:29

Michnik:

Z tym Kiszczakiem trochę blefowałem

18:52

Thunderclap. Jak działa narzędzie, które może zmienić politykę na Twitterze

Kilka dni temu Partia Pracy w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy na tak dużą skalę zastosowała nowe narzędzie w internetowej polityce, które może bardzo ważne w przyszłych kampaniach wyborczych. To narzędzie nazywa się Thunderclap, i jego podstawowym celem jest dotarcie ze skumulowanym przekazem do jak najszerszego grona użytkowników Twittera.

Partia Pracy zwerbowała do tego projektu 848 osób na Twitterze. Zapisali się m.in. aktor David Morrissey czy komik Eddie Izzard. a także  Ed Miliband. Po zalogowaniu się na serwisie Thunderclap i dołączeniu do kampanii #freezethatbill, użytkownik na konkretną chwilę oddaje kontrolę nad kontem. W wybranym przez Partię Pracy momencie na zapisanych do kampanii kontach pojawiła się z góry zaplanowana wiadomość.



 

Jak pochwalili się stratedzy Partii Pracy, przekaz wymierzony w jeden z pomysłów Camerona dotarł w tym momencie (potencjalnie) do 4.5 miliona użytkowników Twittera. Oczywiście pojawiły się też zarzuty o spam, ale celem kampanii jest wyjście poza "bąbel" zaangażowanych politycznie komentatorów. Jeśli w kampanii wezmą udział ludzie spoza wąskiej grupy zaangażowanych aktywistów i ludzi zainteresowanych polityką, to przekaz dotrze do bardzo szerokiego kręgu odbiorców - ich znajomych, którzy z polityką mają niewiele wspólnego i rzadko "u siebie na Twitterze" widzą polityczne dyskusje. A to sprawia, że ryzyko spamu na twitterowym timeline w przypadku większości będzie ograniczone do minimum.

Takie podejście może działać tylko w sytuacji, w której Twitter jest powszechnie stosowany. Im mniejsza grupa odbiorców, tym trudniej efektywnie zastosować Thunderclap. W Polsce w 2015 Twitter może być już na tyle popularny, że tego typu kampanie mogą przynosić wymierne efekty.


20:23

W przyszłym tygodniu wieczór autorski Krzysztofa Piesiewicza

W związku z niedawną premierą książki Krzysztofa Piesiewicza "Skandalu nie będzie", 19 listopada o 19.30 w Teatrze Studio odbędzie się spotkanie autorskie, w którym będzie uczestniczyć także autor wywiadu Michał Komar. - Próbuję tą książką opowiedzieć 60-parę lat od kiedy jestem na świecie, od kiedy się urodziłem tutaj w gruzach w Warszawie - mówił w rozmowie z Konradem Piaseckim w RMF FM Piesiewicz. O książce byłego senatora Platformy pisaliśmy na 300polityce we wrześniu. Spotkanie poprowadzi Marek Stremecki.


21:15

Rostowski:

Chcemy doinwestować drobny biznes. Pierwszy milion będzie można ukraść