Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
06.11.2013
12:52
Linia komunikacyjna Leszka Millera w ostatnich miesiącach jest jasna. To SLD będzie rozdawać karty w przyszłej koalicji, to SLD będzie decydowało o tym, z kim stworzy rząd. Ale komunikacyjna strategia SLD, zwłaszcza po warszawskim referendum miała także skutki uboczne. Utarło się bowiem przekonanie, że lider Sojusz jest już "dogadany" z premierem Tuskiem co do przyszłego rozdania. A taka sytuacja nie jest dla niego korzystna.
Retoryka Leszka Millera sprowokowała wczoraj dwóch wpływowych komentatorów/analityków politycznych z bardzo odległych biegunów spektrum do wygłoszenia na TT uwag o bardzo podobnej treści. Oto co wczoraj o Millerze napisali Wojciech Szacki i Rafał Ziemkiewicz.
Na pytanie, kto jest numerem dwa w PO odpowiedz jest prosta - Leszek Miller
— Wojtek Szacki (@szacki) November 5, 2013
A teraz Miller. Bardziej platformerski od platformersów powinni się uczyć od niego zamiast ze swoich przekazów dnia
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) November 5, 2013
09:49
19:01
20:02
Stawka listopadowej gry rekonstrukcyjnej stała się dużo wyższa po dzisiejszym wywiadzie ministra Rostowskiego. Jego słowa zwiększają presję na Tuska, by rekonstrukcja była dużo większa niż tylko spodziewane modyfikacje w składzie gabinetu. Już nie tylko publicyści i komentatorzy domagają się, by zmiany w rządzie były bardzo szerokie. Teraz do tych apeli przyłączył się minister, którego premier Tusk awansował w lutym tego roku.
Rostowski znacznie zwiększa presję wywieraną na premiera Tuska, by nowe otwarcie zapowiadane na listopad było rzeczywiście czymś bardzo spektakularnym. Jego słowa - które mogą być odczytywane jako pogodzenie się z tym, że pożegna się z rządem w trakcie zapowiadanej rekonstrukcji. Ale to pożegnanie jest już spodziewane w Warszawie od wielu miesięcy. Po raz pierwszy jednak to urzędujący minister mówi tak wyraźnie - czas na zmiany w rządzie.
Tusk jest teraz pod jeszcze większym ciśnieniem, aby zmiany nie ograniczały się do ministrów, o których mówi się od dawna. "Ekipa ma być nowa" - mówi Rostowski. Czy ma na myśli np. Jacka Protasiewicza? W tym momencie nie ma już w zasadzie odwrotu od "dużej" rekonstrukcji. Platforma ma 23 listopada w planach konwencję kończąca proces wyborczy w partii. Z taktycznego punktu widzenia, następny tydzień może być zdominowany w mediach przez wydarzania związane z Dniem Niepodległości oraz rozpoczynająca się konferencję COP19.
Jeśli sytuacja 11 listopada wymknie się spod kontroli policji i służb, to wróci temat sprawności w zarządzaniu ministra Sienkiewicza. Trudno sobie wyobrazić, by byłby to optymalny moment na rekonstrukcję.
Kolejny tydzień bezpośrednio prowadzi do konwencji Platformy. I przeprowadzenie "przeglądu ministrów" oraz rekonstrukcji byłoby wtedy bardzo logiczne. Alternatywa to dokonanie jej bezpośrednio po 11 listopada, jeśli sytuacja nie wymknie się spod kontroli. To przykryłoby także jakikolwiek przekaz, który 10 listopada może mieć Prawo i Sprawiedliwość.
fot. KPRM
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.