Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
05.11.2013
12:19
Najnowszy sondaż CBOS pokazuje, że Polacy oczekują dużej lub nawet całkowitej rekonstrukcji rządu. Zadowolonych z obecnego składu gabinetu po dwóch latach urzędowania jest tylko 5% badanych w tym badaniu. Najgorzej oceniani ministrowie to Joanna Mucha i Jacek Rostowski, a najlepiej Radosław Sikorski i Bogdan Zdrojewski. Oto najważniejsze rezultaty tego sondażu.
5% ankietowanych jest zadowolonych ze składu obecnego rządu i uważa, że nie wymaga on żadnych zmian. Jedną czwartą badanych (24%) zadowoliłyby drobne zmiany i wymiana niektórych ministrów. Niemal tyle samo (26%) uważa, że potrzebna jest poważna rekonstrukcja i wymiana dużej części gabinetu. Natomiast niemal dwie piąte Polaków (37%) opowiada się za całkowitą zmianą rządu.
Co więcej, aż 62% wyborców Platformy jest przekonanych, że tylko niektórzy ministrowie muszą zostać zdymisjonowani. 18% - że konieczna jest poważna rekonstrukcja, 5% chce wymiany całego gabinetu. Nie ma niespodzianek - 59% wyborców PiS chce całkowitej zmiany rządu. Opinie badanych zamierzających głosować, ale niezdecydowanych na kogo, są podzielone (33% chciałoby poważnej rekonstrukcji, 27% zmiany rządu, a 23% wymiany tylko niektórych ministrów).
Jednak aż 69% ankietowanych twierdzi, że rząd Donalda Tuska będzie sprawował władzę aż do końca kadencji w 2015 roku.
Najlepiej ocenianym ministrem, dystansującym pozostałych członków rządu, jest minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (33%). Na drugim miejscu znalazł się minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski (17%). Niemal co ósmy Polak uważa, że najlepiej swoje obowiązki pełnią premier Donald Tusk (13%) i wicepremier Janusz Piechociński (12%). Piątym z najlepiej ocenianych ministrów jest minister administracji i cyfryzacji Michał Boni (10%).
CBOS
33%
17%
13%
12%
10%
8%
7%
7%
7%
7%
6%
6%
5%
4%
4%
3%
3%
3%
5%
17%
20%
CBOS
29%
28%
27%
25%
17%
15%
10%
8%
7%
6%
5%
5%
4%
2%
2%
2%
2%
1%
3%
12%
19%
08:54
10:11
O 10.15 premier Tusk spotyka się w KPRM z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym. Rada Ministrów zajmie się natomiast przede wszystkim reformą urzędów pracy oraz programem mikropożyczek dla rolników.
Nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy będzie najważniejszym punktem dzisiejszego posiedzenia rządu. To po prostu reforma urzędów pracy, zapowiedziana przez premiera w II expose rok temu. Zakłada m.in. profilowanie pomocy dla bezrobotnych, nowe instrumenty wsparcia dla szukających pracy i wynagradzanie pracowników urzędów za osiągane wyniki. Jak mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, urzędy mają przestać być pośredniakami, a stać się, wzorem brytyjskich "job centers" czy niemieckich "center fur arbeit", prawdziwymi centrami pracy. O tym, że bezrobocie to prawdziwy problem Donalda Tuska – dotykający w końcu ponad 10 proc. Polaków - pisaliśmy na 300polityce w maju.
Rząd zajmie się też janosikowym, czyli nowelizacją ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Projekt wykonuje tylko wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Jak podaje resort finansów, w ustawie określone zostaną kryteria, którymi powinien kierować się minister właściwy do spraw finansów publicznych, dokonując podziału rezerwy subwencji ogólnej przeznaczonej dla jednostek samorządu terytorialnego oraz sposób dokonywania podziału tej rezerwy. Właściwe prace nad zmianą przepisów o janosikowym trwają w Sejmie - nie wiadomo jednak, czy będzie polityczna decyzja do uchwalenia ustawy.
Celem nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej jest doskonalenie organizacji i funkcjonowania Narodowych Sił Rezerwowych. Stosunkowo krótki okres funkcjonowania NSR pozwolił już na obserwację procesu tworzenia NSR i naboru ochotników na stanowiska służbowe wytypowane w jednostkach wojskowych na jego potrzeby, zebranie doświadczeń w tym obszarze oraz przygotowanie niezbędnych korekt w systemie prawnym, które pozwolą na dalszy jego rozwój, zwiększenie atrakcyjności służby, ściślejsze powiązanie jej z przeznaczeniem i działalnością jednostek wojskowych, racjonalizację wykorzystania posiadanych zasobów, stosownie do potrzeb i możliwości.
Ministrowie przyjmą także nowelizację ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego "Program budowy Zbiornika Wodnego Świnna Poręba w latach 2006-2013". Zgodnie z projektem, zbiornik w województwie małopolskim na rzece Skawie zostanie oddany do użytkowania dopiero w 2015 roku, a nie jak zakłada ustawa, w 2013. - Zbiornik, mimo że znajduje się w ostatniej fazie wykonania robót hydrotechnicznych, z powodu konieczności wykonania robót z zakresu transportu kolejowego nie może być zakończony i oddany do użytkowania w terminie ustawowym tj. w 2013 roku - napisało w uzasadnieniu Ministerstwo Środowiska. Konkretniej mówiąc, prace związane z przeniesieniem liii kolejowej, która przebiegała po dnie zbiornika, zaczęły się zbyt późno.
Z kolei uchwała w sprawie ustanowienia Wieloletniego Programu Inwestycji Kolejowych do 2015 roku związana jest z działaniami nakierowanymi na zwiększenie wykorzystania przez Polskę dostępnej alokacji środków funduszy UE, po tym jak Komisja Europejska odmówiła przeniesienia 1,2 mld euro z sektora kolejowego do sektora drogowego. Dwa lata temu rząd uznając, że kolejarzom nie uda się wykorzystać wszystkich środków, próbował przesunąć 1,2 mld z inwestycji kolejowych na drogowe. Nie zgodziła się na to jednak Komisja Europejska. - Polskie koleje wykorzystają wszystkie pieniądze z funduszy unijnych na lata 2007-2013, nie będzie potrzeby przesuwania żadnych środków na drogi - mówiła w połowie października Elżbieta Bieńkowska.
Rząd ma zająć się też programem mikropożyczek dla rolników. Założenia dotyczące wykorzystania środków pochodzących ze spłat mikropożyczek udzielonych w ramach komponentu A Programu Aktywizacji Obszarów Wiejskich mają na celu dostosowanie warunków udzielania pożyczek na tworzenie nowych miejsc pracy do obecnej sytuacji i potrzeb, a także podniesienie jego konkurencyjności dla pożyczkobiorców. Projekt zakłada m.in. zwiększenie maksymalnej kwoty pożyczki do 60 000 zł, ponieważ kwota 20 000 zł. Z kolei nowelizacja rozporządzenia w sprawie realizacji niektórych zadań ARiMR ma na celu uregulowanie udzielania mikropożyczek przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w związku z planowanym przejęciem przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi od Ministra Pracy i Polityki Społecznej nadzoru nad programem mikropożyczek.
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM
14:28
Kerry:
Wszystko, co o Polsce mówiła Sharon, okazało się prawdą
15:06
Do medialnej gry po stronie rządu wszedł mocniej Jan Krzysztof Bielecki i Rada Gospodarcza. Czy jednak gabinet Tuska ma wystarczające możliwości, by w ciągu najbliższych miesięcy skutecznie komunikować to, co zapowiedział premier Tusk w Krynicy, czyli "plan dla Polski po kryzysie"?. Brak wystarczająco skutecznych "surrogates" w sferze gospodarki może być istotną przeszkodą na drodze do realizacji tego celu.
Hasło wygłoszone w Krynicy może być osią "nowego otwarcia" rządu. Po siedmiu latach u władzy, gdy Platforma niemal cały czas musiała komunikować to, w jaki sposób broni Polski przed kryzysem, KPRM może chcieć otworzyć kolejny etap. I tu wkrada się problem, który można najkrócej podsumować: kto ma Polakom opowiadać historię o wspomnianym przez Tuska planie?
Sam ranking zaufania CBOS pokazuje jak trudne zadanie stoi przed rządem - przynajmniej w obecnym składzie. Minister finansów Jacek Rostowski cieszy się zaufaniem zaledwie 16% ankietowanych (spadek o 4 pp). Nie ufa mu 35% respondentów. Na tym tle notowania premiera Tuska - 29% zaufania, ale aż 51% nieufności także nie napawają optymizmem, jeśli chodzi o skuteczność budowania wiarygodnego przekazu politycznego dla Polaków na następne miesiące i lata.
Wspomniany Jan Krzysztof Bielecki jest jednym z najważniejszych rządowych insiderów, ale pytanie czy potrafi zmodyfikować swój technokratyczny styl, tak by trafić do milionów ludzi z jasnym komunikatem. To mocno wątpliwe. W książce "My", już w latach 90-tych sam mówił Teresie Torańskiej o swoim komunikacyjnym stylu, który często nie jest rozumiany.
Technokratyzm jest zresztą drugim problemem w gospodarczym przekazie rządu. W ostatnich miesiącach trudno było dostrzec jedną, spójną historię opowiadaną przez KPRM. Np. kwestia OFE została sprowadzona niemal wyłącznie do argumentu o "stabilności finansowej państwa". Premier Tusk często używa pojęć takich jak na przyklad synergia, niezrozumiałych dla szerszego grona odbiorców. O ile w internecie widoczni w gospodarczym przekazie (i dyskusjach) są np. Adam Szejnfeld, Adam Jasser czy Konrd Niklewicz, to w szerszym przekazie publicznym informowanie o gospodarce i jej sytuacji spada wyłącznie na barki premiera Tuska. O ile w przypadku funduszy europejskich skutecznym "surrogate" może być minister Bieńkowska, to w sferze gospodarki KPRM nie ma w tym momencie silnych postaci.
"Nowe otwarcie" - o ile Platformie rzeczywiście uda się je przeprowadzić, co w obecnym klimacie będzie bardzo trudne - powinno być także nowym otwarciem komunikacyjnym w sferze gospodarki. Inaczej mało wyrafinowany, ale bardzo skuteczny, populistyczny przekaz PiS np. dotyczący płac, czy tego kto skorzystał na transformacji i kto broni obecnego systemu, cały czas nie będzie wystarczająco silnie kontrowany. I to wszystko mimo korzystnych dla polskiej gospodarki recenzji w prasie zagranicznej.
fot. KPRM
15:12
17:58
Miejmy się na baczności. Strzeżmy się i zachowajmy szczególną ostrożność. Banda prowodyrów stara się wytrącić porządnych obywateli z równowagi. Chodzą w konduktach żałobnych, modlą się na cmentarzach, oddają hołd zmarłym albo idą ulicą. Tego się już po prostu nie da wytrzymać.
Grupa obywateli znów została brutalnie sprowokowana. Tym razem z równowagi wytrącił ich pogrzeb na który przyszli. Warto przy tym zaznaczyć, że byli spokojni. W skupieniu ubliżali zmarłemu i badali jego masońskie korzenie. Nie chcieli nawet przeszkadzać dlatego wzięli ze sobą transparenty. Działali dla dobra ojczyzny. Niestety znaleźli się też tacy, którzy zwrócili na to uwagę. Prowokatorzy zatrzymywali się i przecierali ze zdumienia oczy. Trudno dziś milczeć o tych wyrachowanych działaniach. Szczególnie skandaliczne były uwagi podważające, to że na miejsce wulgarnej dyskusji wybrano pogrzeb. Ale my znamy te zagrywki.
To przecież nie pierwsza taka sytuacja. Do skandalicznych scen dochodziło już wcześniej. Gdy odszedł Bronisław Geremek i kilku obywateli na ulicy pokojowo „dziękowało Bogu za jego śmierć” też znaleźli się tacy, którym to przeszkadzało. Jedna starsza pani chciała nawet zdjąć transparent z tym napisem. Trudno to traktować inaczej niż, jak próby ograniczenia demokracji. Zresztą jest ich coraz więcej. Są przecież tacy, którzy demonstracyjnie pokazywali, że przeszkadzają im gwizdy podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Inni prowokatorzy postanowili minutą ciszy zakłócić mecz. Wszystkie te sprawy są jednak grubymi nićmi szyte.
Jedni oddają hołd, drudzy dobrze bawią się przed kościołem. Taki stan rzeczy kwestionują prowokatorzy. Dlatego wzywamy: Obywatelu pamiętaj! Gdy tylko przyjdziesz po ubliżać zmarłemu na pogrzeb lub wypić kilka piw na państwowe uroczystości znajdą się też ci, którzy będą chcieli cię wyprowadzić z równowagi. Wszyscy znamy te pogardliwe milczenie, gdy wyzywasz uczestników konduktu żałobnego. Jedyna obrona to rejestrowanie wszystkich tych zdarzeń. Obywatelu nagrywaj tych prowokatorów, a filmy umieszczaj w internecie. Wielu porządnych obywateli już tak robi. I dobrze. Dziękujemy. Niech cała Polska zobaczy z kim ma do czynienia.
Fot: niezaleznemediapodlasia
19:07
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.