Relacja Live

26.10.2013

12:50

Tusk dąży do większej polaryzacji w sprawie Smoleńska

"Zrobili rzecz straszną" - tak o działaniach PiS w sprawie śledztwa smoleńskiego mówił na wczorajszej konferencji prasowej premier Donald Tusk. Szef rządu zapowiedział, że "pozwoli sobie najprawdopodobniej w ciągu kilku dni" przekazać polskiej opinii publicznej "taki uargumentowany i dłuższy wywód na temat historii śledztwa smoleńskiego i tego, co z tą sprawą zrobił zespół Macierewicza i prezes Kaczyński". To sygnał, że premier dąży do większej polaryzacji w sprawie Smoleńska.

Premier powiedział także, że ludzie mają prawo być zdezorientowani, bo jednego dnia widzą w telewizji Laska, a drugiego - Macierewicza. "Ludzie, którzy nie mają powodu samodzielnie, profesjonalnie badać tego wszystkiego i oceniać, widzą w telewizji jednego dnia Macierewicza, drugiego dnia Laska. Ja się wcale nie dziwię, że mają poważny kłopot, żeby zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi".

To reakcja na sondaż TNS dla Wiadomości TVP dotyczący Smoleńska. To badanie pokazało, że rośnie liczba osób, które są zdezorientowane w sprawie przyczyn katastrofy. W tym momencie jest to aż 45% ankietowanych. Jednocześnie spadła wiarygodność wersji prezentowanej przez zespół Macierewicza - z 22% do 14.  To wynik, którego już teraz używa Lasek na pokazanie sukcesu swoich działań. "Odnieśliśmy pewien sukces. Spada liczba osób, które wierzą w zamach" - powiedział wczoraj w "Piaskiem po oczach".

Ale słowa premiera  sugerują korektę w "smoleńskiej" strategii rządu. Dyskusja Lasek-Macierewicz prowadzi zdaniem Tuska do większej dezorientacji. Zapowiedź Tuska to sygnał, że spór musi zostać przeniesiony na dużo wyższy poziom, aby zmniejszyć dezorientację opinii publicznej. I nie tylko - aby jeszcze mocniej ulokować PiS w "smoleńskim" narożniku.

"Uważam, że najwyższy czas, aby powiedzieć, nie pół żartem, nie pół serio, nie w tonie kabaretowym, tylko naprawdę serio powiedzieć, co ci politycy zrobili ze sprawy smoleńskiej i zrobili z Polakami. A zrobili rzecz straszną i powinni wziąć za to odpowiedzialność" - powiedział wczoraj premier. To gwarantuje jeszcze większą polaryzację w sprawie smoleńska. Bezpośrednie zaangażowanie Tuska wywoła adekwatną reakcję PiS. I w ten sposób Smoleńsk może stać się przedmiotem bezpośredniego sporu premier z Jarosławem Kaczyńskim, a nie tak jak obecnie - tylko Laska z Macierewiczem.

Kluczowe oczywiście jest to w jakiej formie premier zdecyduje się przedstawić ten "uargumentowany i dłuższy wywód" na temat działań PiS. Może to oznaczać np. sejmową debatę w sprawie Smoleńska, którą PiS będzie bardzo trudno zignorować.  To wszystko ma doprowadzić do jeszcze większej polaryzacji na linii Tusk-Kaczyński, która może przełożyć się na zyski sondażowe dla Platformy, i jeszcze bardziej obniżyć wiarygodność prezentowanej przez PiS wersji wydarzeń.

fot. tvn24


15:37

Protasiewicz wygrywa ze Schetyną na Dolnym Śląsku

W drugim głosowaniu na Dolnym Śląsku wygrał Jacek Protasiewicz, 205 do 194.

W pierwszym głosowaniu regionalnym, Jacek Protasiewicz wygrał wybory w Platformie na Dolnym Śląsku. Protasiewicz uzyskał 200 głosów. Schetyna - 199 głosów. Ponieważ żaden z kandydatów nie uzyskał bezwzględnej większości, głosowanie zostanie powtórzone (były 2 głosy wstrzymujące się). Uprawnionych do głosowania było 402 delegatów, ale zagłosowało tylko 401. Były zastrzeżenia wobec ważności jednego z głosów - dwa głosy odrębne co do ważności jednego z głosów zgłosili członkowie komisji, zastrzeżenie co tego głosu wniósł także Andrzej Wyrobiec jako obserwator wyborów.

Przed drugą turą wyborów Jacek Protasiewicz zaproponował Bogdana Zdrojewskiego jako "kandydata zgody", ale na rezygnację ze startu nie zgodził się Grzegorz Schetyna. Dlatego doszło do ponownego starcia Protasiewicza i pierwszego wiceprzewodniczącego PO.

W regionie łódzkim po raz kolejny szefem został został wybrany Andrzej Biernat.

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/en_GB/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
Post by LubiePO.pl.

Biernat był jedynym kandydatem. Zdobył 429 głosów, 20 delegatów było przeciwko.

W regionie warmińsko-mazurskim wygrał Jacek Protas. Nie był jednak jedynym kandydatem. Piotr Bucholz, działacz Platformy z Olsztyna i członek jednej z rad osiedli w tym mieście nieoczekiwanie zgłosił swoją kandydaturę, i zdobył 46 głosów. Protas otrzymał 296 głosów z 355. Jak powiedział o wyniku swojego kontrkandydata: "To dobry wynik jak na człowieka, który decyzję o kandydowaniu podjął w dniu wyborów".

W Małopolsce wygrał Grzegorz Lipiec. Nie miał kontrkandydata po piątkowej rezygnacji Ireneusza Rasia. Jak powiedział na zjeździe były przewodniczący PO w regionie: "




W regionie opolskim ponownie wygrał Leszek Korzeniowski.

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/en_GB/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
Post by LubiePO.pl.

W lubelskim wygrał Włodzimierz Karpiński. Było 316 głosów za, 88 przeciw i 21 wstrzymujących się.




W zachodniopomorskim także bez zaskoczeń - wygrał Stanisław Gawłowski, poparło go 396 delegatów, czterech było przeciwko.

W kujawsko-pomorskim wygrał Tomasz Lenz. Nie miał kontrkandydata, zebrał 288 głosów. 18 delegatów było przeciw. 9 wstrzymało się od głosu.

fot. tvp.info