Relacja Live

23.10.2013

10:00

Plan zjazdów Platformy w wyborczy weekend. Sobota będzie kluczowa

Znamy już wyniki wyborów w trzech regionach: na Śląsku, w Świętokrzyskim i Lubuskim. Wygrali dotychczasowi przewodniczący: Tomczykiewicz, Okła-Drewnowicz i Bukiewicz. Pozostało jeszcze 13 zjazdów regionalnych. Oto ich harmonogram. Najważniejsza będzie sobota, w której rozstrzygnie się, kto będzie rządził w najbardziej "gorących" dla Platformy regionach.

PIĄTEK 

Podkarpacie. Pewnym kandydatem jest poseł Zbigniew Rynasiewicz, który najprawdopodobniej nie będzie miał konkurencji. Ze startu przeciwko niemu - jak pisze lokalna "Gazeta Wyborcza" - zrezygnował między innymi poseł Tomasz Kulesza. Jak mówi eurodeputowana Elżbieta Łukacijewska: "W naszym województwie obejdzie się bez emocji i kłótni".

SOBOTA 

Dolnośląskie -  najważniejsze pole bitwy w Platformie w tym roku. Wynik starcia między Schetyną a Protasiewiczem może także wpłynąć na następne wybory - w niedzielę na Mazowszu i Wielkopolsce. Obie strony są bardzo aktywne w regionie. Schetyna ma w trakcie objazdu w regionie przekonywać lokalnych działaczy, że już teraz ma miażdżącą przewagę wśród delegatów na zjazd w sobotę.  Jak pisała "Gazeta Wrocławska", Schetyna liczy, że ma przewagę około 70 delegatów nad Protasiewiczem (na 407). 

Małopolskie. Drugie najważniejsze starcie w sobotę.  Po zwycięstwie w Krakowie Grzegorz Lipiec będzie chciał wygrać z dotychczasowym szefem struktur, Ireneuszem Rasiem. Lipiec napisał na FB: "Skoro nadal kilka osób mnie pyta, czy wystartuję w wyborach na przewodniczącego PO w Małopolsce, to uprzejmie informuję, że tak".  Kluczowe może być w tej rozgrywce poparcie udzielone jednej ze stron przez marszałka województwa Marka Sowę.

Kujawsko-pomorskie.W tym momencie jedynym oficjalnie zgłoszonym kandydatem jest obecny lider w regionie Tomasz Lenz. Paweł Olszewski, który był jego rywalem w 2010 roku zrezygnował z kandydowania. Jak pisał lokalny serwis PortalKujawski.pl: "Z informacji jakie uzyskaliśmy nikt nie wierzy bowiem, że ktokolwiek byłby wstanie pokonać Lenza, stąd też bydgoskie środowisko PO specjalnie nawet kandydata nie szuka. Gdy w 2010 roku  Lenza próbował pokonać Olszewski to okazało się, że bydgoska PO nie może specjalnie liczyć nawet na całe poparcie struktur w zachodniej części województwa".

Opolskie. Poseł Leszek Korzeniowski ma być jedynym kandydatem do objęcia władzy w regionie. Jak pisze lokalna "Gazeta Wyborcza", Korzeniowski i Jarmuziewicz (kandydata PO na prezydenta Opola) mieli zawrzeć pakt o nieagresji.

Warmińsko-mazurskie. Kolejny region Platformy, w którym sytuacja jest jasna - Jacek Protas ponownie zostanie szefem regionalnych struktur.

Zachodniopomorskie. Kampania w tym regionie była wyjątkowo ostra. W sobotę trudno jednak o zaskoczenie, szefem Platformy w regionie ponownie zostanie Stanisław Gawłowski.

Łódzkie. Nie wygląda na to, by miały nastąpić zmiany w tym regionie. Baronem pozostanie Andrzej Biernat. W 2010 był jedynym kandydatem, uzyskując 463 z 500 głosów.  Jak pisał już na początku września "Dziennik Łódzki" : "Niemniej jednak wybór Biernata jest pewny, bo obaj posłowie [Biernat i Grabarczyk] są w dobrych relacjach. Podzielili swoje wpływy na region z Urzędem Marszałkowskim (Biernat) i Łódź (Grabarczyk). Wicemarszałka Sejmu interesuje dalsza sekwencja wyborów, czyli utrzymanie funkcji członka zarządu krajowego PO, Biernat zaś jako szef regionu dostanie się tam automatycznie.

Lubelskie. Karpiński jest faworytem w Lubelskim. Jak pisał "Dziennik Wschodni" o kandydaturze Karpińskiego: "Karpiński nie mógł zgłosić kandydatury bez zgody premiera. Przecież jest jego pracownikiem, musi pilnować Skarbu Państwa, a nie jeździć po powiatach i pilnować spraw partii. A skoro jest zgoda, to oznacza, że Tusk gra na niego". Obecny lider PO w regionie, Stanisław Żmijan, może - jak twierdził "Dziennik", w zamian za niekandydowanie uzyskać m.in. funkcję wiceprzewodniczącego.

NIEDZIELA 

Mazowieckie.  Andrzej Halicki jest w teorii faworytem w wyścigu na Mazowszu. Nie wiadomo jednak kto będzie jego kontrkandydatem - i czy w ogóle będzie miał konkurencje. Na liście najczęściej wymienianych nazwisk jest m.in. wiceminister Czesław Mroczek, ale w tym momencie nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, że wystartuje.

Podlaskie. Robert Tyszkiewicz kontra Damian Raczkowski i najlepsza szansa dla Schetyny na przejęcie regionu. Jak mówił informator Polsce The Times o sytuacji w regionie: "Damian Raczkowski nie ma żadnych szans, by ponownie zostać szefem regionu. Chociaż ma go oficjalnie poprzeć Barbara Kudrycka".

Pomorskie. Kolejny region, który nie istnieje na kampanijnej mapie PO. Sławomir Nowak pozostanie liderem w regionie.

Wielkopolskie.  Starcie Dzikowski kontra Grupiński odbędzie się już po wyborach na Dolnym Śląsku. Wynik w sobotę i ewentualna porażka Schetyny może mieć wpływ na te wybory. Już teraz pojawiły się w mediach informacje, że zjazd miał być przeniesiony na sobotę, ale ostatecznie tak się jednak nie stało.  Jak pisze lokalna "Gazeta Wyborcza", wśród zwolenników tych dwóch polityków jest "nerwowo". "(...) Nieoficjalnie, stronnicy obecnego szefa są pewni, że zwycięstwo będzie jeszcze bardziej okazałe niż 3,5 roku temu. Procentowo mówią nawet o proporcjach 70 do 30. I choć nie ma w Wielkopolsce emocji, jak choćby w woj. zachodniopomorskim (gdzie pompowano liczbę członków partii w kołach) albo lubuskim (jedna z działaczek w liście do premiera oskarża swoich kolegów o "handel" stanowiskami), to i tu puszczają działaczom nerwy. Stronnik Dzikowskiego: - To nie jest przypadek, że druga strona podjęła nieudaną próbę przełożenia zjazdu z niedzieli na sobotę, bo drżą o wynik Grzegorza Schetyny na Dolnym Śląsku. Jeśli on przegra, to wybory w Wielkopolsce mogą być dużym zaskoczeniem. Przy takim scenariuszu stawiam zwycięstwo Waldego kilkoma głosami".


fot. LubiePO/Kamil Kowalik


09:52

Wypowiedzi poranka. Seremet: Nie ma żadnego nagrania rozmowy braci Kaczyńskich. Łopiński: Lasek koncentruje się na ośmieszaniu
Marek Biernacki w TVN24: Biorę polityczną odpowiedzialność za projekt ws. leczenia groźnych przestępców. Jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna go za niekonstytucyjny, podam się do dymisji. To naturalne, że odpowiadam za ten projekt. Poniosę wszelkie konsekwencje polityczne i niepolityczne jako minister. Naszym celem było stworzenie prawa, które będzie stosowane, a nie prawa medialnego, zrobionego po to, aby wszystko ładnie przedstawić opinii publicznej. (...) Chciałem stworzyć sytuację, aby polscy obywatele czuli się bezpiecznie, z drugiej strony, aby osoby niebezpieczne psychicznie były poddane terapii Maciej Lasek w Kontrwywiadzie RMF FM: Wczoraj już nawet niektórzy internauci, którzy bazowali na tym samym praktycznie materiale, wykazali, że nastąpił błąd wskazujący, że pan profesor Cieszewski analizował zupełnie inny element. Ale ja chciałbym tutaj odnieść się do takiego problemu, którego nikt nie podnosi. Współrzędne tej brzozy, która została przełamana, zostały określone w naszym raporcie, nie tylko w naszym. Każdy mógł tam podjechać i zobaczyć, jakie są. Nie odpowiadają tym parametrom czy temu miejscu dokładnie, które pokazał pan profesor Cieszewski (...) To jest ślad, który przez niektórych został zidentyfikowany jako śmieci na działce pana doktora Bodina. O konferencji: Na samej konferencji były co najmniej dwa referaty, które uważam za dobre. To był pierwszy referat doktora Jana Błaszczyka, emerytowanego pracownika Wojskowej Akademii Technicznej. Świetny materiał pokazujący, jak w rzeczywistości działa skrzydło, jak jest niszczone. A drugi referat grupy chemików, którzy mówią, jakie są produkty spalania. O pomyśle Kleibera: Natomiast ja uważam, że dobrym pomysłem, był pomysł konferencji naukowej organizowanej przez taką instytucję jak Polska Akademia Nauk. Mogę tylko żałować, że pan profesor Kleiber wycofał się z tego pomysłu. O stronie internetowej zespołu: Jutro ją uruchamiamy, jest praktycznie gotowa. Ta strona będzie żyła, czyli podczas każdego tygodnia będzie uaktualniania i rozbudowywana, również na podstawie uwag, które będziecie państwo przekazywali do nas. Andrzej Seremet w Radiu ZET: Nie ma żadnego nagrania rozmowy braci Kaczyńskich przed katastrofą w Smoleńsku. Otrzymaliśmy zestaw materiałów z USA. W tych materiałach ani w żadnych innych nie ma nagrania rozmowy między braćmi Kaczyńskimi. Z przesłuchania w charakterze świadka Jarosława Kaczyńskiego wynika, że obaj bracia rozmawiali, a rozmowa dotyczyła kwestii osobistych. O teorii prof. Ciszewskiego: Mamy zdjęcia satelitarne, ich źródła nie chcę ujawniać. Widać na nich, że 5 kwietnia brzoza rosła tam w pełnej krasie. O Macierewiczu: Jedyne, co otrzymaliśmy od ekspertów Macierewicza, to płytka z wystąpieniem profesora Nowaczyka na jednym ze spotkań. To wszystko. Maciej Łopiński w Sygnałach Dnia PR1: Gdyby nie ten zespół, gdyby nie blogerzy, gdyby nie naukowcy ze Stanów Zjednoczonych, Australii, ale także z Polski, to pewnie nadal bylibyśmy na etapie, że samolot cztery razy podchodził do lądowania, a pijany generał Błasik wyrwał wolant kapitanowi statku pod wpływem Lecha Kaczyńskiego, który domagał się lądowania. O zespole Laska: Żałuję, że ze strony zespołu pana Laska mało jest merytorycznej dyskusji. Jak czytam gazety i oglądam programy telewizyjne, to one się koncentrują głównie na ośmieszaniu zespołu ekspertów, który działa przecież społecznie. Jacek Kurski w TVP Info: Wierzę w bardzo celowe działanie Rosjan polegające na uprawdopodobnieniu, że do katastrofy może dojść. W taki sowiecki bardak, taki bajzel, że „słuchajcie wylądują to dobrze, nie wylądują też dobrze, niech się dzieje, co się dzieje". fot. radiozet.pl

11:37

Tusk zapowiada spotkanie w KPRM z inicjatorami referendum ws. 6-latków

W trakcie przemówienia na Forum dla Rodziny, premier Tusk zapowiedział, że zaprosi inicjatorów referendum w sprawie reformy szkolnictwa na odrębne spotkanie w Kancelarii. Jutro w Sejmie odbędzie się debata nad obywatelskim projektem referendum dotyczącym obowiązku szkolnego dla 6-latków.  Premier w trakcie swojego przemówienia - bardzo mocno promowanego w mediach społecznościowych przez PO i rząd - podsumował działania rządu na rzecz rodziny w tym roku i plany na przyszłość. Nawiązał także do sprawy Matek I Kwartału. Jak stwierdził, "dawno nie czułem satysfakcji, że się ugiąłem". fot. 300polityka


12:28

Warszawiacy nie wiedzieli o teście syren alarmowych. Wielu stanęło, żeby oddać niepotrzebny hołd powstańcom

13:15

Gowin publikuje list otwarty o referendum ws. 6-latków i głosowaniu w Sejmie

Na serwisie 1godzina.pl pojawił się list otwarty skierowany do marszałek Ewy Kopacz oraz posłów na Sejm. List dotyczy przełożonego głosowania ws. 6-latków. Jak czytamy: "Z niepokojem przyjmujemy informację o zdjęciu z porządku obrad Sejmu głosowania w sprawie wniosku o referendum dotyczącego systemu edukacji. Komitet „Ratuj Maluchy” dokonał ogromnego wysiłku zbierając blisko 1 000 000 podpisów pod wnioskiem o referendum. Uważamy, że w tej sytuacji wniosek ten powinien zostać rozpatrzony przez Sejm bez zbędnej zwłoki. Nie widzimy racjonalnych powodów, by opóźniać głosowanie."

Sygnatariusze wyrażają także poparcie dla wniosku ws. referendum oraz pomysłu zmiany konstytucji i wprowadzenia referendum obligatoryjnego (po zebraniu 1 000 000 podpisów). Pod listem podpisali się m.in. Ryszard Bugaj, Anna Streżyńska, Marek A. Cichocki, Dariusz Gawin.


15:12

5 konwencjonalnych tez o stanie polskiej polityki

Dwa tygodnie po referendum w Warszawie i na kilka dni przed finałową rundą zjazdów regionalnych w PO krajobraz polskiej polityki na pozór ulega zmianom. Referendum miało mocno wzmocnić Platformę i spowodować kryzys Prawa i Sprawiedliwości. Jednak na stawianie takich tez może być jeszcze za wcześnie. Oto 5 konwencjonalnych poglądów o stanie polityki, które w przyszłości mogą okazać się fałszywe.

Tusk i PO są wzmocnione po referendum. Wygrana w Warszawie dla niektórych komentatorów była punktem zwrotnym dla Platformy. Jednak trudno nie zauważyć, że strukturalne problemy rządu i samego Donalda Tuska pozostały. Premier nie wykorzystał referendum do próby natychmiastowego odbicia. Niemal bezpośrednio po nim wyjechał na tygodniową podróż do RPA i Zambii, pozostawiając krajową dyskusję polityczną. Dziś do tego momentu nie ma już powrotu. A sondaże pokazują cały czas bardzo trudną sytuacją: Tusk ma rekordowo niski poziom zaufania w październikowym CBOSie (29%). W sondażu TNS 77% Polaków krytykuje działalność rządu,  73% pracę premiera. We wrześniu pracę rządu oceniało negatywnie 72% badanych,  premiera – 68%. Strukturalne problemy rządu są nadal bardzo głębokie, po krótkim odbiciu we wrześniu wracają rekordowo złe oceny. Nie ma też oznak sondażowego odbicia Platformy. Tusk nie stracił nic na referendum, ale też – co jest wypadkową kilku czynników – nic na nim nie zyskał.

PiS przeżywa kryzys. Teza o kryzysie PiS jest teraz bardzo popularna. Cytowany w najnowszym tekście Pawła Reszki w „TP” anonimowy polityk partii mówi nawet, że „znów sufit zwalił nam się na głowę”. Tymczasem nie ma jeszcze żadnych bezpośrednich przesłanek, świadczących o tym, że powrót Smoleńska i zamieszanie wokół ekspertów Macierewicza realnie zaszkodziło partii. Podobnie jak referendum, te kwestie wpływają głównie na opinie komentatorów i analityków. Brakuje jeszcze danych, by stwierdzić z całą pewnością, jaki jest faktycznie wpływ ostatnich dwóch tygodni na układ polityczny w Polsce.

 Lasek zdobywa przewagę nad Macierewiczem. Połączenie medialnej autodestrukcji niektórych ekspertów w zespole Macierewicza (i medialnych wpadek) z coraz bardziej aktywną strategią zespołu Laska ma gwarantować, że strona rządowa zaczyna zdobywać przewagę w walce o wyjaśnienie przyczyn katastrofy w Smoleńsku. Taka zaczyna formować się opinia. Ale nie ma jeszcze żadnych danych, które pokazywałyby, że rzeczywiście spada liczba osób wierzących w zamach lub mających wątpliwości co do rządowej wersji wypadków. To mogą tylko pokazać kolejne sondaże. W tym momencie „przewaga” Laska istnieje  tylko jako teza publicystyczno-komentatorska.

Wojna w Platformie ma bardzo duże znaczenia. W porównaniu z kampanią wewnątrz PO w 2010 roku, walka o władzę na wszystkich poziomach w Platformie jest dużo bardziej brutalna. Ale czy rzeczywiście – poza kilkoma kluczowymi regionami – ma ona tak istotne znaczenie dla premiera? W PO krąży teoria, że obsada stanowisk szefów regionów (oprócz Wielkopolski, Mazowsza i Dolnego Śląska) nie ma aż takiego znaczenia dla premiera, bo Tusk i tak będzie w stanie porozumieć się w sprawie kluczowych projektów na zarządzie i skutecznie forsować własne inicjatywy. Kampania budzi duże zainteresowanie mediów (przede wszystkim ogólnokrajowych) ale ostatecznie status quo może się nie zmienić. Owszem, na jaw wyszły sprawy stawiające PO w złym świetle, ale nie aż tak poważne, by wywołać kryzys.

Restart Palikota będzie czymś więcej niż tylko zmianą nazwy. Zapowiadany przez wiele tygodni „restart” Ruchu Palikota w tej chwili ograniczył się tylko do zmiany nazwy. I o ile nazwa wywołała przez kilka-kilkanaście godzin dużo komentarzy, to bardzo szybko ten rebranding został zapomniany. Palikot nie zyskał dzięki kongresowi żadnego politycznego impetu, i nie wygląda na to, by mógł uzyskać go w najbliższej przyszłości.