Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
19.10.2013
12:00
"Smoleńskie centrum" to termin wykreowany przez eurodeputowanego Pawła Kowala. Dotyczy ludzi, którzy nie są przekonani ani do poglądów i sposobu działania Macieja Laska, ani Antoniego Macierewicza. Jednym z kluczowych graczy w "smoleńskim centrum" był prof. Michał Kleiber, orędownik debaty z udziałem obu stron. Teraz Kleiber wycofuje się ze swojego stanowiska. A wraz z tym wycofaniem PiS traci najważniejszego sojusznika w walce o Smoleńsk, który jest częścią mainstreamu.
W wizji obu stron prawda o Smoleńsku jest jednostronna. Lasek i Macierewicz zajmuje przeciwstawne pozycje. Ale obecność "smoleńskiego centrum" jest niewygodna dla strony - nazwijmy ją roboczo - rządowej. To sugestia, że można nie należeć do obozu władzy i do Smoleńskiej sekty, a jednocześnie myśleć racjonalnie. To dlatego pomysł prof. Kleibera, że trzeba zorganizować konferencję, na której wypowiedziałyby się obie strony, jest tak niewygodny dla strony rządzącej. Dla PiS to znak, że coś z oficjalną wersją może być "nie tak", że teorie o tym, że w Smoleńsku kryje się coś więcej niż mówi rząd są w jakimś sensie uprawomocnione. Kleiber oczywiście w swoich publicznych wypowiedziach nigdy nie popierał wersji zamachu (od roku mówił, że nie ma podstaw, by w zamach wierzyć), ale nie musiał tego robić, by budować smoleńskie centrum.
Teraz sytuacja się zmienia. Kleiber, odnosząc się do wypowiedzi prof. Rońdy o blefowaniu we wczorajszym wydaniu "Wiadomości TVP" powiedział, że do organizacji konferencji potrzebne jest to, aby wszyscy zabierający głos w sprawie zachowywali " minimum powagi i odpowiedzialności". Jak stwierdził, prof. Rońda swoimi słowami zawiódł zaufanie wielu osób. Co więcej, Kleiber powiedział, że być może do debaty o której myślał, nie dojdzie aż "do wyborów".
Jak się okazuje, postępująca erozja wiarygodności ekspertów posła Macierewicza, okazała się wystarczająca, by przekonać Kleibera, że nie ma jednak sensu rozmawiać z nimi o Smoleńsku.
Wycofanie się Kleibera może spowodować, że smoleńskie centrum ostatecznie się zapadnie. A przejście wątpiących na stronę rządu byłoby dla PiS bardzo bolesnym ciosem. Po tym tygodniu przejęcie centrum w sprawie Smoleńska wydaje się jeszcze bardziej odległe niż do tej pory. A polaryzacja Tusk-Kaczyński, która powróciła tej jesieni, będzie się tylko umacniać.
15:01
Kaczyński:
"Kampania nienawiści wobec PiS jest kontynuowana"
W trakcie krótkiej konferencji prasowej w 3. rocznicę zabójstwa Marka Rosiaka, prezes PiS stwierdził, że kampania nienawiści, która była przyczyną tego zabójstwa jest nadal kontynuowana w Polsce. "W dalszym ciągu metodą tych, którzy są przy władzy jest budzenie skrajnie negatywnych emocji" - powiedział prezes Kaczyński. Jak to określił, broniący status quo i "układu" nie cofają się przed żadnymi metodami. Kaczyński dodał też, że atak w Łodzi był związany ze Smoleńskiem, ponieważ po Smoleńsku nie doszło do narodowej zgody, tylko rozpoczęto bardzo ostrą, niesłychaną kampanię przeciwko tym, którzy zginęli.
20:08
OPINIA:
O zasługach i dokonaniach Antoniego Macierewicza nie można dziś milczeć
Ostatnie dni przyniosły absolutnie niegodny atak na zespół ds. wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Coraz więcej wskazuje na to, że ta brutalna i zmasowana akcja ma przysłonić prawdę. Z przerażeniem patrzę, jak ze strachu szydzi się dziś ekspertów. Należy skończyć z festiwalem kłamstwa i udawania. Żaden Polak nie powinien dziś milczeć. Naród nagminnie pozbawiony jest dziś informacji. Czas odpowiedzieć na pytanie: o co może chodzić w tej podłej grze?
Nie bójmy się dużych słów i trudnych pytań. W tym tego najważniejszego: komu służą dziś ci, którzy uczestniczą w tym festiwalu pogardy. Bo najprościej jest kpić. Najłatwiej jest szydzić. Trudniej spojrzeć jednak prawdzie w oczy. A ta jest okrutna dla tych, którzy wyśmiewają się dziś z zespołu Macierewicza. Już czas, by mówić głośno jego niezaprzeczalnych zasługach dla polskiej nauki i kultury.
Od wieków, filozofowie, w swych ontologicznych rozważaniach zastanawiają się, gdzie leżą granice bytu i ludzkiej myśli. Zespół Macierewicza jest pierwszym, który postanowił to sprawdzić w praktyce. I okazuje się, że elementarne ramy rzeczywistości można naruszać nieskończenie wiele razy. Samolot może na przykład ścinać drzewo, którego nie było. Wiemy też już, że myśl ludzka nie zna granic i żadna logika nie jest w stanie jej ograniczyć. Elementarne schematy którymi posługuje się nasz umysł nie muszą być dla niego żadnym ograniczeniem. Wspomniany samolot może w tej samej sytuacji wybuchnąć, mieć wyłączone zasilanie czy mechanizmy w zależności od pory roku. Niczym zatwardziali kantyści eksperci Macierewicza dowodzą w formie skrajnej, że prawa fizyki czy postrzeganie rzeczy w przestrzeni, to tylko funkcja naszego umysłu. Możemy z nią więc zrobić, co chcemy.
Dziś antagoniści Macierewicza wstydliwie i haniebnie milczą też o literackich dokonaniach zespołu. A mamy przecież do czynienia z prawdziwą rewolucją. Jeszcze żaden pisarz zajmujący się science- fiction nie szedł w swoich rozważaniach tak daleko. Może brakowało cywilnej odwagi, a może mocnych podstaw naukowych? Ale warto dziś zadać sobie pytanie: czemu w literaturze nie pojawiały się dotąd postacie ekspertów lotniczych, którzy wiedzę czerpali z młodzieńczych obserwacji wybuchających szop, a prokuratura zajmowała się tym, że ich wystąpienia zakłóca telefonicznie prezydent Rosji? Zespół poszedł dalej. Pokazał, że rzeczywistość może w swej abstrakcji przegonić literacką fikcję i pokazał jej ograniczenia.
Zespołowi Macierewicza udało się też obnażyć wszystkie słabości współczesnej polskiej sztuki. Przede wszystkim w końcu dowiedzieliśmy się, jak wielki jest konformizm polskich performerów. Czemu nikt nie był dotąd na tyle odważny, by tak, jak profesor Rońda w sprawie dotyczącej wyjaśniania przyczyn tragicznej śmierci 96 osób, w tym pary prezydenckiej, pograć sobie z ludźmi i powołać się na nieistniejący dokument. Skąd wziął się strach przed taką artystyczną przewrotnością? Czemu twórcom brakuje dziś takiej intelektualnej przekory? Na te wszystkie pytania każdy musi sobie odpowiedzieć we własnym sumieniu, ale nie wszyscy chcą je sobie zadać.
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.