Relacja Live

13.10.2013

08:13

Skrytykował bufet na weselu. PKW sprawdza, czy nie złamał ciszy wyborczej

10:12

300bruk:

wSieci wBruku

Okładki polskiego "Newsweeka" to dla wielu sztuka sama w sobie. Tygodnik "w Sieci" z właściwą sobie finezją postanowił spróbować się w tej formie wyrazu. Będzie proces.

x

Anna Przybylska (twarz sklepów CCC) opublikowała w sieci swoje zdjęcia z akademii szkolnej z dopiskiem "szwedzki stół dla księdza". Dlaczego ludzie aż tak bardzo chcą się znaleźć na okładce "w Sieci"?

***

Gwiazda "Pytania na śniadanie" (nazwisko niepotrzebne, to tylko gwiazda "Pytania na śniadanie") została zawieszona za zostanie reklamową twarzą Biedronki. Za bardzo się tym jednak nie przejęła. Będzie teraz miała znacznie wyższą oglądalność.

***

Michał Wiśniewski zmienił fryzurę. Jak mówi w wywiadzie dla "Vivy" czerwone włosy odeszły razem z 30 mln zł przepuszczonego majątku.

Cytat tygodnia

Tytuł na Pudelku: Szczepan Twardoch: Na Pudelku nie wyląduję

 

 


11:50

Tak Jarosław Kaczyński głosował w referendum

Prezes PiS oddał głos w obwodowej komisji wyborczej nr 333 na Siemiradzkiego.



Fot. Michał Olech/300polityka


19:05

5 tematów, które odzyskają znaczenie po referendum w Warszawie

Niezależnie od wyniku, rezultaty referendum w Warszawie będą omawiane i komentowane przez najbliższe kilka dni. Ale gdy minie fala zainteresowania referendum, do mediów wrócą tematy, które były do tej pory tylko tłem kampanii referendalnej. Oto pięć najważniejszych z nich.

Sytuacja wewnątrz Platformy. Już dziś wieczorem w sieci pojawi się najnowszy numer "Newsweeka", a w nim tekst Michała Krzymowskiego o pompowaniu kół w partii. Temat nowego układu sił, oraz sytuacji na linii Schetyna-Tusk na pewno powróci jeszcze mocniej, jeśli rezultaty referendum będą niekorzystne dla partii rządzącej. Tak samo jak sprawa Sławomira Nitrasa, który swoimi wypowiedziami sprawił, że nieprawidłowości całego procesu wyborczego w partii stała się jednym z tematów w mediach.

Rekonstrukcja rządu.  Im bliżej końca procesu wyborczego w Platformie, tym więcej będzie dyskusji o możliwych zmianach w rządzie. Od bardzo dawna zarówno premier jak i jego doradcy mówią o "przeglądzie ministrów", który ma odbyć się dokładnie w połowie kadencji. Spekulacje na temat losów kilku ministrów - przede wszystkim Rostowskiego, ale i np. Boniego czy innych - wrócą jak tylko skończy się temat referendum.

Zmiany w OFE. Chociaż rząd ma przyjąć zmiany w OFE dopiero na początku listopada, to przedstawiona we czwartek propozycja zmian na pewno stanie się punktem odniesienia do nowego pola dyskusji. Wróci też temat napięć między PO a Jerzym Buzkiem.

Skrzypczak i MON. Zamieszanie w MON, odwołanie szefa SKW i dalsze losy wiceministra Skrzypczaka były tematem, który toczył się równolegle do kampanii referendalnej. Teraz, już po jej zakończeniu, mogą być dużo bardziej komentowane, zwłaszcza w świetle ogromnych wydatków zbrojeniowych, które planuj rząd w najbliższych latach.

Gowin. Wczorajsza konwencja Gowina przeszła bez większego echa (m.in. z powodu błędów organizatorów, którzy nie zapewnili np. streamingu na żywo konwencji). Gowin stracił okazję, by w warszawskiej ciszy wyborczej wrzucić do obiegu nowy temat powiązany z jego projektem. Jak pokazują Google Trends, Gowin - także dzięki kampanii w sieci - budzi dużo większe zainteresowanie niż Palikot. Koniec kampanii to okazja dla niego, by ponownie wzbudzić zainteresowanie mediów tradycyjnych.


20:59

27,1% - frekwencja w late poll TNS

Nieważność referendum warszawskiego potwierdza badanie late poll TNS, w którym frekwencja wynosi 27,1%. W pierwszym badaniu badaniu exit poll przeprowadzonym przez TNS Polska frekwencja w referendum wynosi 27,2%.

W exit poll 93,8% było za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, przeciwnych było 6,2%. W dzielnicach jedną z najsłabszych frekwencji odnotowano na Ursynowie.




Late poll TNS wskazuje frekwencję na poziomie 27,1% na podstawie danych z 66% komisji.




Na TT dane bezpośrednio z komisji podaje Sebastian Wierzbicki z SLD:




fot. tvp.info


21:29

TYGODNIKI - Jak Platforma pompuje koła, nazwa partii Gowina w grudniu, Miller chce być marszałkiem

NEWSWEEK

-- MICHAŁ KRZYMOWSKI I RAFAŁ GĘBURA O POMPOWANIU KÓŁ W PO: „Gmina Michałowo leży w powiecie ziemskim białostockim, tworzącym obwarzanek oplatający miasto. W piątek, czyli cztery dni przed naszą wizytą, odbył się zjazd powiatowej Platformy. O władzę w obwarzanku rywalizowali poseł Damian Raczkowski, obecny baron Podlasia, i Marek Nazarko, burmistrz Michałowa. Raczkowski to partyjna spółdzielnia, a Nazarko – człowiek posła Tyszkiewicza z Białegostoku, czyli grupa Schetyny. W Platformie mówią, że partyjne wybory to festiwal demokracji, ale na Podlasiu to święto skończyło się wielkim obciachem. Nazarko, który przegrał z z Raczkowskim dwoma głosami, zarzucił mu nieprawidłowości, zaskarżył wynik i zjazd ma być powtórzony”

-- KTO JEST ZAPISYWANY DO PO? „W Barszczewie mieszka rodzina państwa Starych: Józef, Kazimierz, Wiera, Anna i Wojciech. Wszyscy w Platformie. Z partyjnych dokumentów wynika, że pan Józef nie przyjechał na zjazd. Chcemy spytać dlaczego. – Pod którym numerem mieszka Jozef Stary? – pytamy w pierwszym domu od strony drogi. – Pan do niego nie jedzie. Teść jest umierający i nie będzie rozmawiać”.

-- INNY FRAGMENT :”Michałowo to żaden ewenement. Tak samo jest w reszcie województwa i w całym kraju. Damian Raczkowski, który rozpaczliwie próbuje utrzymać się na stanowisku szefa Podlasia, stosuje te same metody. W Suwałkach jego ludzie tak napompowali jedno z kół, że z kilku sztuk nagle zrobiło się 145”.

-- DALEJ O POMPCE: „Czernica, wieś pod Wrocławiem. Przedwojenny wielorodzinny dom kryty czerwoną dachówką. Na parterze mieszka 93-letnia Julia Buś. Od kilku miesięcy członkini Platformy. Przynależność: koło tematyczne marketingu politycznego we Wrocławiu. Koła tematyczne to zresztą jeden z wynalazków związanych z pompowaniem, daje większe możliwości łowienia sztuk, w przeciwieństwie do struktur terytorialnych nie ograniczają do jednej dzielnicy i gminy”.

-- O SZTUKACH: „Sztuką może być każdy: syn sąsiada, szwagier, kolega z pracy, ktokolwiek. Sztuka to sztuka. Ma być i liczyć się do statystyki. Reszta jest bez znaczenia. Sztuki zapisuje się do koła czyli najmniejszej komórki partii. W slangu nazywają to pompowaniem”.

-- OSTATNIA KSIĄŻKA TERESY TORAŃSKIEJ – FRAGMENTY ROZMOWY Z TOMASZEM ARABSKIM: „Dużo łatwiej byłoby zorganizować wspólny wyjazd. Wtedy odbyłoby się to tak, jak chciałby Jarosław Kaczyński. Poszedłby na miejsce katastrofy sam albo z najbliższymi, rodziną czy przyjaciółmi. My na przykład czekalibyśmy na niego w namiocie czy pod namiotem.  Ale jak zorganizować to na trasie między Witebskiem a Smoleńskiem, w nocy, kiedy nie wiemy, czym jadą, kiedy dojadą? Co można zrobić, pędząc samochodem 120 kilometrów na godzinę, z kierowcą, który nie mówi po polsku, kiedy nie wiadomo, co kto robi?"

Do Rzeczy

-- GURSZTYN I GOCIEK O MILLERZE: „Leszek Miller, który wiekowo kwalifikuje się już do grupy starszej młodzieży, nie chce brać znojnej fuchy w rządzie. Za dużo stresu, za mało chwały. Jego planem jest dzierżenie laski marszałkowskiej, która – jak wiadomo – ładnie komponuje się z jego platynowymi włosami. Leszek wtedy będzie marszałkiem, a do rządu pośle kogoś młodszego. Na przykład naszego frenda z Wołomina Krzyśka Gawkowskiego”.

-- GURSZTYN: NAZWA UGRUPOWANIA GOWINA W GRUDNIU: „Po objeździe wszystkichwojewództw zaczęła się teraz seria konwencji wojewódzkich. Ich organizatorami są zazwyczaj miejscowi politycy PJN, zaprzyjaźnieni z Gowinem samorządowcy albo działacze  samorządowi, którzy mają nadzieję, że dzięki Gowinowi wzrośnie ich lokalna pozycja. Zwieńczeniem ma być konwencja centralna w Warszawie. Zaplanowana jest na grudzień. Tam ma być ogłoszona nazwa ruchu, którego inicjatorzy nie chcą nazwać partią, choć wszyscy wiedzą, że będzie to kolejne stronnictwo polityczne. Jest rozważanych kilka nazw, pewnie pojawią się następne. Do mediów wyciekła jedna z nich: – Konserwatyści i Liberałowie. W badaniach została całkiem nieźle oceniona przez respondentów, ale nie podoba się samemu Gowinowi”.

-- DALEJ GURSZTYN: „(…)Zresztą w Małopolsce Gowin spotkał się już z pierwszym ograniczeniem. Kilku sejmikowych radnych PO to jego stronnicy, ale nie wyszli z Platformy i nie stworzyli własnego klubu. Nie powtórzyli tego, co zrobili tam radni PiS sympatyzujący ze Zbigniewem Ziobrą. Trudno więc zweryfikować odwagę i zaangażowanie tamtejszych samorządowców sympatyzujących z Gowinem”.

-- GURSZTYN O WIPLERZE: „Przemysław Wipler miał na początku wielkie atuty – brylował w mediach, współpracowało z nim wielu ludzi związanych z Fundacją Republikańską. Dzięki nim mógł budować struktury na terenie całego kraju. Jednak skłócił się z Migalskim i Poncyljuszem, a na dodatek na niego padały wszystkie podejrzenia o przecieki do mediów. Gowin był tym zirytowany, nazywał to niedojrzałością emocjonalną Wiplera. Nie doszło do otwartego konfliktu, Wipler podporządkował się Gowinowi i stał się bardziej wstrzemięźliwy w kontaktach z mediami”.

-- GURSZTYN O GRUACH DOCELOWYCH GOWINA: „Swój program chce adresować do dwóch grup. Jedna jest określona dość precyzyjnie – to przedsiębiorcy. To do nich będzie skierowany wolnorynkowy przekaz z nadzieją, że to docenią z racji rozczarowania Platformą i obawami przed PiS. Druga grupa jest nieokreślona – młodzi ludzie mający problemy ze startem zawodowym, młode rodziny pozbawione pomocy państwa. Socjalną nogę wymusili poniekąd PJN-owcy, którzy nie mają aż tak wolnorynkowych poglądów jak Gowin czy Wipler. Kowal chciałby odkurzyć hasło z czasów AWS upowszechnienia własności wśród możliwie najszerszej rzeszy Polaków, np. w postaci nieodpłatnego przekazania ludziom przez państwo działek budowlanych”.

-- SEMKA O LEWICY: „Zarówno SLD, jak i Twój Ruch liczą na zdobycie głosów, jakie tracić ma Platforma. Palikot czyha na młodych wyborców, którzy mają odwrócić się od Tuska, karząc go za brak realizacji haseł rewolucji obyczajowej. Palikotowcy polityczne „okno możliwości” ujrzeli w zmasowanej politycznej aktywności. To dlatego nie obawiali się wystąpić na jednej konferencji z PiS i Solidarną Polską, wzywając do udziału w warszawskim referendum. SLD unika poważniejszych starć z PO i choć formalnie pozostawił wolną rękę swoim członkom w sprawie referendum, to tak naprawdę wsparł partie Tuska”.

-- OLEKSY W TEKŚCIE SEMKI: „Zupełnie inaczej można było myśleć  o ewentualnej koalicji PO-SLD, gdy Platforma miała 34 proc., a Sojusz 10 proc., a inaczej sytuacja będzie wyglądała, gdy SLD zyska na przykład 18 proc., a platformersi spadną do 20 proc. – podkreśla Józef Oleksy. Tylko kto bardziej skorzysta na ewentualnym osłabieniu Platformy: Twój Ruch czy SLD?

-- DALEJ SEMKA: „Może spełnić się jeszcze trzeci scenariusz. Palikot nie uzyska efektu „nowej jakości” i nadal będzie balansował na granicy progu wyborczego. A SLD także nie skorzysta na osłabieniu Platformy, bo cynizm i siwe włosy Millera odstraszać będą młodszych wyborców. Wtedy na placu boju pozostaną nadal dwaj wielcy gracze – Tusk i Kaczyński”.

 WPROST

-- WYCIECZKA ZA RUBLE KANTORA – pisze Michał Majewski. „Wizyta na moskiewskim Arbacie, balet w teatrze Bolszoj i wyjazd na Półwysep Kolski. Pod koniec września rosyjski koncern Acron zorganizował pięciodniowy wypad polskich dziennikarzy do Rosji. Cel? – Pokazanie się z jak najlepszej strony – mówi jeden z uczestników wyjazdu. Acron za wszelką cenę, mimo twardego sprzeciwu władz w Warszawie, chce powiększyć swój stan posiadania w Grupie Azoty, produkującej nawozy sztuczne. Na zaproszenie Acronu w Rosji gościli pod koniec września dziennikarze „Rzeczpospolitej”, „Dziennika Trybuna”, „Przeglądu” i TVP. Wyjazd organizował Leonid Swiridow, akredytowany przy polskim MSZ jako korespondent rosyjskiej agencji RIA Novosti, przed kilku laty opisywany w Czechach jako rosyjski szpieg. Płacił koncern Acron, który chce przejąć strategiczną Grupę Azoty.”