Relacja Live

09.10.2013

10:00

Sejm w tym tygodniu: budżet na 2014 i gospodarcze projekty + koło ratunkowe dla HGW

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu 9-11 października wyjątkowo dużo gospodarczych ustaw, w tym ta najważniejsza - projekt budżetu państwa na przyszły rok.  W porządku obrad znajdują się także reguła wydatkowa oraz ustawa utrzymująca 23-procentową stawkę VAT do 2016 roku - oba projekty zostały przyjęte przez rząd w zeszłym tygodniu. Ponadto Ministerstwo Pracy ma w najbliższych dniach opublikować projekt ustawy o OFE.

Rano posłowie dokonają uzupełnienia Krajowej Rady Sądownictwa – nowym członkiem zostanie poseł PO Witold Pahl. Od 9.15 przez większą część dnia Sejm będzie debatować nad przyszłorocznym budżetem państwa. Projekt zakłada, że dochody wyniosą 276,5 mld zł, wydatki nie będą wyższe niż 324,2 mld zł, a deficyt nie przekroczy 47,7 mld zł.

Wieczorem na sali plenarnej odbędzie się pierwsze czytanie projektu senackiego nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, ważnego także ze względu na warszawskie referendum. Projekt przewiduje przeznaczenie w latach 2014–2016 ze środków Funduszu Reprywatyzacji corocznie kwoty do 200 mln złotych na finansowanie wypłaty odszkodowań za nieruchomości przejęte dekretem Bieruta. W uzasadnieniu napisano, że dotychczasowe wypłaty przekroczyły pół miliarda złotych, a oczekiwania uprawnionych nadal nie zostały zaspokojone. To kolejne koło ratunkowe rzucone Hannie Gronkiewicz-Waltz. Przez lata nie można było znaleźć dodatkowych pieniędzy.

W czwartek od 13.00 posłowie zajmą się złożonym przez PiS wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stanisława Kalemby. - Rząd PO-PSL traktuje rolnictwo z lekceważeniem, jako dział gospodarki nie zasługujący na odpowiednie wsparcie. Rolnicy i mieszkańcy wsi są traktowani przez rząd i jego przedstawicieli jako obywatele drugiej kategorii. Za ten stan rzeczy ponosi w dużym stopniu odpowiedzialność pan Minister Stanisław Kalemba, sprawujący tę funkcję już ponad rok. Owszem, wiązano z nim pewne, niewielkie zresztą, nadzieje, kiedy obejmował stanowisko. Po roku urzędowania widać jednak wyraźnie, że stał się on w tym czasie typowym ministrem rządu Donalda Tuska - biernym w kraju i za granicą oraz posłusznym w realizowaniu polityki liberalnej - napisano we wniosku, który w Sejmie będzie przedstawiać były minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Po debacie - od 16.00 - odbędzie się pierwsze czytanie tzw. ustawy okołobudżetowej, ściśle związanej z budżetem na 2014 rok. Projekt zakłada m.in. zamrożenie płac w "budżetówce" oraz podwyżkę akcyzy na alkohol i papierosy. Z kolei od 17.15 pierwsze czytanie stabilizującej reguły wydatkowej, mającej działać antycyklicznie - czyli pozwalać na bardziej elastyczną politykę gospodarczą w czasie spowolnienia, hamując wzrost wydatków w czasie gospodarczego prosperity. Natomiast od 19.00 pierwsze czytanie projektu utrzymującego do końca 2016 roku podstawową, 23-procentową stawkę VAT. Nowelizacja likwiduje też warunkową podwyżkę w przypadku przekroczenia II progu ostrożnościowego.

W piątek tradycyjnie od 9.00 odbędą się głosowania. Potem Sejm wysłucha informacji Rady Ministrów na temat realizacji przez rząd Paktu dla Kultury zakładającego podwyższenie wydatków na kulturę do co najmniej 1 proc. PKB w perspektywie do 2015 roku. Zajmie się także złożonym przez PiS projektem dotyczącym wypłacenia z budżetu państwa ofiarom określonych represji radzieckich tzw. świadczenia pieniężnego oraz przyznania Sybirakom renty inwalidzkiej inwalidy wojennego w wymiarze ok. 1300 zł.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


08:45

HGW:

Proszę tych, którzy mnie popierają, żeby na mnie nie głosowali

09:18

Bufet Rewolucje warszawskie. Takie płatne reklamy referendum pojawiają się w Internecie

Kliknięcie na reklamę powoduje odesłanie do strony http://referendum-warszawa.info/


09:38

Wypowiedzi poranka. Kamiński: Nie ukradliśmy Guziałowi niczego. Nitras: Dla wielu ludzi w PO pompowanie kół jest upokarzające
Jarosław Gowin w Jeden na Jeden TVN24: Polski Kościół nie radzi sobie z problemem pedofilii. Cieszę się, że coraz większą rolę w tych sprawach odgrywają coraz młodsi biskupi, np. biskup Polak, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, który do tych spraw podchodzi jednoznacznie. O wypowiedzi abp. Józefa Michalika: To lapsus językowy. To było bardzo niefortunne sformułowanie. Ks. abp przeprosił za nie, sprawa jest zamknięta. Sławomir Nitras w TOK FM o pompowaniu kół: Platforma to poważna partia zajmująca się poważną polityką i pewne procedery jej nie przystoją. Dla wielu ludzi w PO ten proceder jest upokarzający i musimy zrobić wszystko, żeby z nim skończyć. Skłamałbym, gdybym powiedział, że ten proces się pogłębia. Ale są takie miejsca, gdzie przekracza się pewne granice. Nie chciałbym być wykorzystywany przez kogokolwiek jako osoba, która szkodzi PO. Nie chciałbym też, by w bieżącym sporze moje słowa szkodziły Platformie. Ale mamy wybory i to jest zwykłe oszustwo. Trzeba je piętnować w imię zasad przejrzystości życia politycznego. Nie jestem idealistą, ale to nie argument, żeby milczeć w obliczu manipulacji i oszustw. Piotr Guział w Radiu ZET: Jeżeli odwołamy Hannę Gronkiewicz-Waltz, to bardzo poważnie rozważę start w wyborach. Dacie mi do tego zielone światło. O strategii PO: Platformie Obywatelskiej wygodnie jest sprowadzić referendum obywatelskie do poziomu jatki między PO i PiS, ale to nie jest referendum Prawa i Sprawiedliwości. Jeżeli odwołamy Hannę Gronkiewicz-Waltz, to PiS nie dojdzie do władzy. PiS nie będzie 14 października rządził Warszawą. O Warszawie: Warszawa niczym się nie wyróżnia. Europa tu przyjeżdża jak do skansenu, zobaczyć blokowisko z wielkiej płyty. Leszek Miller w Sygnałach Dnia PR1: Uważam to za coś bardzo skandalicznego. Czegoś takiego nie było dotąd nawet w polskim Kościele. Biskup Michalik powiedział po prostu tyle, że żaden papież Franciszek nie jest dla episkopatu straszny. W innych krajach Kościół płaci ofiarom pedofilii odszkodowania, a przede wszystkim obiecuje poprawę. Biskup Michalik mówi: "nic z tego”. Mariusz Kamiński w Kontrwywiadzie RMF o kampanii PiS i Guziale: Nie, nie ukradliśmy niczego. To jest akcja obywatelska. Ja wiem, że różne osoby chciałyby się wypromować przy tej okazji, ale to nie ma większego znaczenia. O potencjalnych fałszerstwach wyborczych: Nie, nie mamy obsesji na tym punkcie, natomiast uważamy, że wynik referendum, wynik wyborów, powinien zawsze bezwzględnie odzwierciedlać wolę mieszkańców. Nie może dojść do żadnych manipulacji, a czasami dochodzi do takich manipulacji. O Tusku: Ja uważam, że to co zrobił zwłaszcza Donald Tusk, jako premier, podkreślam jako premier rządu, te wezwania do bojkotu, są sprzeczne z europejskimi standardami. To jest zaniżanie poziomu demokracji w naszym kraju. fot. rmf24

10:35

Płatne mosty, tunele i wjazd do centrum- to może pogrążyć Hannę Gronkiewicz-Waltz na ostatniej prostej

PiS znalazł nową dziurę w prezydenturze HGW, która może zadziałać jak mechanizm "pluszaków" z kampanii 2005, kiedy, tak jak teraz, na ostatniej prostej, PiS wyciągnął Platformie zamierzenia programowe, które mogą wprost uderzyć Polaków po kieszeni. To dostępna na stronach internetowych Ratusza, oficjalna "Strategia zrównoważonego rozwoju systemu transportowego Warszawy do 2015 roku i na lata kolejne"

W strategii czytamy, że władze Warszawy "rozważą wprowadzenie opłat za korzystanie z tuneli, mostów oraz wjazd do obszaru centralnego" a mieszkańcy "obszaru objętego opłatami, korzystaliby ze zniżek", więc planowane przez HGW opłaty dotknęłyby też mieszkańców Śródmieścia.



PiS ma przedstawić swoje wnioski z analizy strategii transportowej na dzisiejszej konferencji prasowej.

Trudno ocenić jaki będzie medialny wydźwięk wyciągnięcia na światło dzienne opłat miejskich, jakie przewiduje oficjalna strategia miejska przyjęta na winiosek prezydenta miasta przez Radę Warszawy. Do ciszy referendalnej zostały tylko trzy pełne dni kampanii, ale można przypuszczać, że może to być poważny problem dla Ratusza, który zepchnie Platformę do poważnej defensywy.


11:47

Odwołanie HGW prawdopodobne- sondaż TNS dla TVP

36% uprawnionych do głosowania mieszkańców Warszawy zamierza wziąć udział w niedzielnym referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz – wynika z sondażu TNS Polska dla „Wiadomości” TVP1. Żeby referendum było ważne wystarczy frekwencja na poziomie 29%, a to oznacza, że jego organizatorom może się udać odwołać prezydent stolicy. Na pytanie o udział w referendum 27% uprawnionych do głosowania mieszkańców Warszawy odpowiedziało, że „zdecydowanie” weźmie udział w referendum. 9% „raczej” zamierza oddać swój głos. Jeśli dzisiejsze wyniki sondażowe potwierdzą się w niedzielę, frekwencja może okazać się wystarczająca, by Hanna Gronkiewicz-Waltz straciła stanowisko nawet mimo faktu, że aż 49% ankietowanych (42% odpowiedziało, że „zdecydowanie nie”, a 7%, że „raczej nie”) stwierdziło, że nie weźmie udziału w niedzielnym referendum, a 15 proc. „raczej nie wie”, czy 13 października zdecyduje się na wizytę w lokalu wyborczym- podaje strona TVP Info.

67% ankietowanych – wśród osób, które chcą wziąć udział w referendum – chce usunięciem ze stanowiska Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Więcej:
http://tvp.info/informacje/polska/odwolanie-prezydent-stolicy-prawdopodobne/12650444


fot. FB HGW


15:53

Dlaczego "nowe otwarcie" Tuska zależy od tego, co w niedzielę wydarzy się w Warszawie

Dziś premier Tusk na konferencji prasowej (oraz na Twitterze) zapowiedział listopadowe "nowe otwarcie". Ma to być "jednolity i jednorazowy" przekaz dotyczący zmian w rządzie, oraz kierunku na najbliższe dwa lata. Premier wskazał 23 listopada - termin konwencji PO - jako datę, gdy ogłosi zapowiadane zmiany. Zapowiedział, że będą to informacje o "kierunku Polski po kryzysie". Ale to, jakie będą oczekiwania wobec tego przekazu, i sam jego kształt zależy w dużej mierze od tego, co wydarzy się w niedzielę w Warszawie.

Referendum warszawskie to test dla  przywództwa Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego - napisał w 300Arenie eurodeputowany Michał Kamiński.  Jednak nie jest to test o symetrycznym charakterze. Jeśli w niedzielę Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zostanie odwołana, to PiS straci momentum zdobyte dużym kosztem w trakcie serii zwycięskich kampanii lokalnych. Ale do wyborów w 2015 roku jest jeszcze bardzo dużo czasu, i PiS może się z łatwością po tej hipotetycznej porażce odbudować.

Dla Platformy i Donalda Tuska stawka jest znacznie większa. Warszawa to symbol. Jej utrata dla Donalda Tuska - który w 2007 roku zdobył w tym mieście rekordowe  534 tys. głosów  - będzie być może najbardziej bolesnym ciosem politycznym od czasu porażki w wyborach prezydenckich w 2005 roku. I dlatego rezultat w Warszawie wyznaczy kształt zapowiedzianego dziś oficjalnie "nowego otwarcia". Jeśli Tusk wygra, to w ciągu miesiąca może spróbować zamknąć sprawę zmian OFE, przynajmniej na płaszczyźnie parlamentarnej i rozstrzygnąć do końca sytuację w partii.  No i przede wszystkim może raz przygotować i zapowiedzieć 23 listopada nie tylko zmiany w rządzie, ale także realne propozycje dotyczące tego - używając retoryki premiera - jak Polska ma wyglądać po kryzysie. Do tej pory usłyszeliśmy - we wrześniu w Krynicy - tylko obietnicę uproszczenia systemu podatkowego. To zdecydowanie za mało, aby zaspokoić potrzeby elit opiniotwórczych, które od miesięcy apelują do premiera o pokazanie ambitnego planu politycznego. Z tym łączy się także kwestia rekonstrukcji rządu. Jeśli Tusk będzie miał za sobą impet po sukcesie w Warszawie, to poprzeczka dla tych zmian będzie ustawiona niżej, niż gdyby Platforma w niedzielę przegrała.

Jeśli prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zostanie odwołana, to natychmiast przez miesiąc (w takim wariancie kalendarz działa na niekorzyść Tuska) politycy i media będą analizować wszystkie porażki rządu i premiera, które doprowadziły do tej sytuacji. Warszawa zostanie uznana za fatalny wyznacznik kondycji partii przed następnymi wyborami i tak dalej. Co ważniejsze jednak, kryzys Platformy będzie opisywany jako tak głęboki, że natychmiast bardzo wzrosną oczekiwania wobec "nowego otwarcia" Tuska. I przede wszystkim wzrosną oczekiwania wobec zmian personalnych - które po ewentualnej klęsce w niedzielę będą musiały być dużo głębsze. Np. głosy o konieczności odwołania ministra Rostowskiego znacznie się wzmocnią. Po hipotetycznej klęsce w Warszawie pierwsze dwa lata drugiej kadencji Tuska zostaną uznane za totalną porażkę, która będzie wymagała bardzo głębokich zmian w rządzie i na jego zapleczu.

Taka jest stawka referendum w niedzielę.

Czytaj też: Listopad będzie testem wiarygodności dla Platformy

 


22:15

Czwartkowa Gazeta Wyborcza: Nowa strategia na Warszawę

Jak pisze czwartkowa Gazeta: "PO ma nową strategię na wypadek, gdyby Hanna Gronkiewicz-Waltz utraciła stanowisko prezydenta stolicy wniedzielnym referendum. Już nie komisarz wyznaczony przez premiera aż do wyborów samorządowych, lecz... przyspieszone wybory. PO liczy, że wystartuje wnich HGW. I że wygra, bo wg sondażu TNS Polska mogłaby zdobyć 54 proc. głosów, zostawiając w tyle potencjalnych rywali"