Relacja Live

27.09.2013

10:02

Wypowiedzi poranka. Miller: Guział ma zawsze w jednej kieszeni ma wazelinę, a w drugiej pomyje. Schetyna: Musi powstać zespół, który będzie odpowiedzialny za PO przez najbliższe 4 lata
Leszek Miller w Kontrwywiadzie RMF o Guziale: (...) Ale jeśli chodzi o pana Guziała, to on zawsze w jednej kieszeni ma wazelinę, a w drugiej pomyje i używa tych kieszeni w zależności od potrzeb. O referendum: Jeśli stawia się alternatywę mieszkańcom Warszawy taką właśnie: "jak chcesz kultywować tradycje powstańcze, to idź do referendum przeciwko prezydent", to myślę, że spora część warszawiaków machnie ręką na tę inicjatywę. O rządzeniu po wyborach: Z tym, z kim będziemy mogli zawiązać porozumienie programowe. Bo zdobywa się władzę po to, żeby realizować swój program. (...) Niech pan zwróci uwagę, co się zmieniło przez te dwa lata. Dwa lata temu mówiono nam, że jesteśmy politycznym trupem. A dzisiaj publicyści pytają się nas: "A z kim będzie rządzić?" Grzegorz Schetyna w Salonie politycznym Trójki: W momencie, kiedy przewodniczący partii spełnia funkcje państwowe - ważne jest, żeby sekretarz generalny mógł zarządzać partią między wyborami, żeby ją prowadził. Musi zostać stworzony zespół, który będzie odpowiedzialny za Platformę przez najbliższe cztery lata. Rafał Grupiński w TOK FM o głosowaniu ws. aborcji: Do tej pory w ostatecznym rozrachunku było od kilkunastu do 20 głosów. Mam nadzieję, że nie będzie to liczba większa.  Przywołuje się wyłącznie przypadki choroby Downa, a zapomina się o dzieciach, które umierają dzień po porodzie, i matce, która musi przez siedem miesięcy żyć ze świadomością, że nosi ciążę tylko po to, żeby dziecko umarło. Wszyscy ją pytają, jak dziecko będzie miało na imię, czy to chłopczyk, czy dziewczynka. Takie traktowanie tej sprawy jest nieludzkie. Lech Wałęsa w Radiu ZET: Pani wie, że od 20 lat śpiewam tę samą pieśń, że Polska, Niemcy i wszystkie inne kraje powinny powiększyć struktury, bo nie mieścimy się w tych małych państewkach z naszą technologią i z naszymi szansami i niebezpieczeństwami. Ktoś obciął w tłumaczeniu pół zdania, specjalnie lub nie, tego nie wiem, nie było autoryzowania, gdyby to było autoryzowane, tobyśmy to zauważyli, wyszło nieszczęście. Nie wiem, czy to teraz wyjaśniać. Paweł Piskorski w TVN24 o kampanii referendalnej PiS :  Ale nie podoba mi się nie tylko użycie litery "W" w tym przekazie. Nie podoba mi się także to, że jedna z partii, która w to referendum się angażuje próbuje je wykorzystać.  

11:47

Sejm odrzucił obywatelski projekt ustawy aborcyjnej. 12 parlamentarzystów Platformy głosowało przeciw odrzuceniu, 5 się wstrzymało

Sejm po burzliwej debacie odrzucił obywatelski projekt zaostrzający ustawę aborcyjną. Najbardziej oczekiwane przez komentatorów było to, jak duża będzie grupa parlamentarzystów Platformy, którzy zagłosują inaczej niż ich koledzy i koleżanki. Jak się okazało, ta grupa liczy 17 osób.

Przeciw odrzuceniu było 12 posłów Platformy, w tym m.in. Marek Biernacki i Jacek Tomczak.



 

Wstrzymało się 5 posłów, w tym Jacek Rostowski.



 

Nie głosowało 17 posłów Platformy



 

fot. sejm.gov.pl


14:16

Rząd dziś o budżecie na 2014 rok

Po sejmowej awanturze ws. zaostrzenia prawa aborcyjnego i debacie o OFE,  rząd przyjmie  dziś ostateczną wersję projektu budżetu państwa na 2014 rok wraz ze stosowną uchwałą oraz strategię zarządzania długiem sektora finansów publicznych.

Na początku września – tuż po Forum Ekonomicznym - Rada Ministrów przyjęła wstępnie projekt budżetu na 2014 rok, po czym skierowała go do konsultacji z partnerami społecznymi w ramach komisji trójstronnej. Zgodnie z konstytucją, Rada Ministrów projekt ustawy budżetowej na następny rok musi przełożyć Sejmowi najpóźniej na 3 miesiące przed rozpoczęciem roku budżetowego, czyli do końca września. Właściwa dyskusja ministrów odbyła się już na początku września, co było powodem przedłużenia się posiedzenia.

Projekt zakłada, że dochody wyniosą 276,5 mld zł, wydatki nie będą wyższe niż 324,2 mld zł, a deficyt nie przekroczy 47,7 mld zł. Wiceminister finansów Hanna Majszczyk mówiła w środę w Sejmie, że możliwe są drobne zmiany, ale deficyt nie zostanie już zwiększony. Generalne założenia, przyjęte przez rząd, pozostaną więc bez zmian. Jacek Rostowski stwierdził z kolei, że "zmiany będą małe". Janusz Jankowiak napisał w "Rzeczpospolitej", że założenia są nieco nadmiernie optymistyczne, jeśli chodzi o niektóre wskaźniki.

Ministrowie przyjmą też strategię zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2014-2017. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych, minister finansów opracowuje co roku czteroletnią strategię zarządzania długiem Skarbu Państwa oraz oddziaływania na państwowy dług publiczny. Dokument ten minister finansów przedstawia Radzie Ministrów do zatwierdzenia, a następnie Rada Ministrów przedstawia go Sejmowi wraz z uzasadnieniem projektu ustawy budżetowej.

Rząd przyjmie także trzyletni plan limitu mianowań urzędników w służbie cywilnej na lata 2014-2016. Według PAP, w projekcie zakłada się, że każdego roku limit mianowań wynosić ma 500 osób. 27 sierpnia projekt pozytywnie zaopiniowała Rada Służby Cywilnej.

Na zatwierdzenie czeka także tzw. ustawa okołobudżetowa. We wtorek natomiast, jak pisaliśmy na 300polityce, rząd zajmie się m.in. stabilizującą regułą wydatkową.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


16:27

Zapowiada się kolejny pracowity weekend dla PiS

Pięć spotkań prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Trzydzieści spotkań parlamentarzystów PiS na terenie całego kraju. To tylko jeden weekend Prawa i Sprawiedliwości. Tydzień temu PiS także był aktywny (spotkania prezesa w sobotę zostały odwołane z powodu jego choroby).  Liczba spotkań terenowych lidera Prawa i Sprawiedliwości przekroczyła w tym roku już trzydzieści (nie licząc kampanijnych wydarzeń z Podkarpacia, Rybnika czy Elbląga). A politycy partii mają po tym weekendzie przekroczyć 200 odwiedzonych powiatów w Polsce. Kaczyński odwiedzi w ten sobotę i niedzielę okręgi kaliski, koniński i legnicki.

Jednym z kluczowych wątków, które będą analizowane przy wszystkich politycznych podsumowaniach roku będzie na pewno "terenowa" ofensywa Prawa i Sprawiedliwości w 2013. To miał być rok, w którym to Donald Tusk powróci do Tuskobusa i będzie objeżdżać kraj, dyskutując o podziale środków unijnych, które zostały wynegocjowane w Brukseli.  Stało się jednak inaczej. To Jarosław Kaczyński najczęściej teraz spotyka się z ludźmi w terenie, na wiecach w kampanijnym stylu w małych miejscowościach.  I dzięki temu w weekendy partia może "wrzucać" do medialnego obiegu nowe tezy. PiS ma jeszcze jeden cel: przekonać mieszkańców mniejszych miejscowości, że Platforma koncentruje się tylko na rozwoju dużych miast, "zwijając" państwo w sferze lokalnej. To fundamenty pod sezon polityczny 2014 i 2015, które nie doczekały się jeszcze wyraźnej kontry.

Premier Tusk postawił na inną strategię - serię wyjazdów podczas których np. uczestnicy w otwieraniu nowych inwestycji, dróg, mostów, odwiedza bazy wojskowe, miejsca takie jak puławskie Azoty. Te wszystkie wizyty mają podobną formę, i stanowią wzmocnienie przekazu KPRM: o modernizacji, bezpieczeństwie energetycznym czy militarnym. Ale nie ich forma - krótka oficjalna wizyta, konferencja prasowa - nie jest tak skuteczna z lokalnego punktu widzenia jak spotkania prezesa. Ich efekty widoczne są bardziej w mediach ogólnokrajowych niż lokalnych.

To podstawowa różnica. A silna obecność PiS w terenie - przy znikomej aktywności Platformy - może też tłumaczyć takie a nie inne wyniki sondaży.

fot. http://wyjazdy.pis.org.pl/


17:58

PILNE:

Szef Amber Gold nie przyznaje się do winy. Nadal twierdzi, że na jego lokatach można zarobić 14 proc.