Relacja Live

20.09.2013

14:45

7% dla hipotetycznej partii Gowina w CBOS, najwięcej straciłoby na tym PiS

Aby oszacować potencjał wyborczy hipotetycznej partii Jarosława Gowina, CBOS uwzględnił ją na liście badanych ugrupowań politycznych. Wstępne poparcie dla partii, którą Jarosław Gowin firmowałby swoim nazwiskiem, zadeklarowało 7% ankietowanych zamierzających wziąć udział w ewentualnych wyborach parlamentarnych.

Które z istniejących ugrupowań mogą się obawiać utworzenia nowej formacji, dla których ugrupowań może ona oznaczać odpływ części dotychczasowych zwolenników? Gdy CBOS porównał aktualne preferencje partyjne z deklaracjami poparcia dla partii, przy uwzględnieniu na liście hipotetycznego ugrupowania Jarosława Gowina, to okazało się, że na jego powstaniu relatywnie więcej może stracić PiS niż PO.

Chęć ewentualnego głosowania na partię Jarosława Gowina zadeklarowało 7% obecnych zwolenników PiS i 3% dzisiejszych sympatyków PO. Poparcie dla nowej inicjatywy zadeklarowała wstępnie co dziesiąta osoba zamierzająca wziąć udział w wyborach, ale jeszcze niezdecydowana, na kogo oddać swój głos.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face to face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 5–12 września 2013 roku na liczącej 911 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.


03:36

Włoskie media: Papież Franciszek nie wiedział, że w Polsce żyją katolicy. Chciał, żeby misjonarze przygotowali kraj na chrzest

09:42

Wypowiedzi poranka. Kosiniak-Kamysz: W PSL nie ma buntu. Miller: Nie przejmuje się losem innych partii
Wanda Nowicka w Sygnałach Dnia PR1 o nowym stowarzyszeniu: Ono nie jest obliczone na krótki efekt polityczny czy na udział w wyborach. Mnie zależy na tym, by pozbierać osoby, które nie czują się usatysfakcjonowane z tego, jak wygląda nasza scena polityczna. Przede wszystkim adresuje swoje stowarzyszenie przede wszystkim do kobiet, ale także do mężczyzn, którym bliskie są lewicowe wartości, a mimo to nie znajdują na scenie politycznej swojego usytuowania. Władysław Kosiniak-Kamysz w Jeden na Jeden TVN24 o wynikach sondażowych PSL: Nie jestem z tego zadowolony, bo też wolałbym widzieć wynik dwucyfrowy i on mi się marzy od wielu wielu lat. Że budzę się w dzień po wieczorze wyborczym do parlamentu i widzę przynajmniej jedynkę z przodu. O tym czy zastąpi Piechocińskiego: Nie ma takiej potrzeby. W PSL wybory się dokonały. Nie ma buntu, to jest troszkę nakręcane. Ludowcy dokonali wyboru, pewnie ambicje są bardzo duże, i w terenie, w różnych ciałach statutowych PSLu. Leszek Miller w Gościu Poranka TVP Info:  Ja się nie przejmuje specjalnie losem innych partii. Moim jedynym zadaniem jest sukces SLD, bo to będzie sukces Polski. O Palikocie: Jeśli po dwóch latach Palikot wyprowadza sztandar, rezygnuje z nazwy partii, tworzy nową partię, to jest przyznanie się do dojmującej klęski. Jeżeli lider partii mówi, że jego nazwisko obciąża partię, to niech jak najszybciej wycofa się z polityki. Janusz Piechociński w TOK FM o spotkaniach ze związkowcami: Tak, już przygotowujemy takie spotkanie. Proponuję trochę inną formę spotkań, nie z centralami ogólnopolskimi, ale poszczególnymi grupami branżowymi i regionalnymi. Chciałbym rozmawiać nie tylko o elastycznym czasie pracy i pensji minimalnej. Tych dyskusji było sporo w Komisji Trójstronnej, dopóki działała. Chciałbym mówić o selektywnej polityce dotykającej branż lub pojedynczych zakładów. O związkowcach: Wiemy, że prestiżowo związkowcy nie chcą się czuć przegrani. W tej chwili mamy jak z Azjatami. Każdy chce ocalić swoją twarz. Związkowcy traktują komisję trójstronną jak ring do walki z ministrem i z rządem, a zapominają, że to ring do budowania konsensusu z ich pracodawcami. O Kosiniaku-Kamyszu: To jeden z faworytów, aby być moim następcą za kilka lat. Polska polityka będzie miała z Waldka jeszcze wielką pociechę. Hanna Gronkiewicz-Waltz w Radiu ZET o debacie z Piotrem Guziałem: Nie wiem w zasadzie kogo on reprezentuje. Jeśli wystartuje w przyszłych wyborach i ja wystartuje, to wtedy będzie debata. O referendum: Nie pójdę na referendum. Ani ja, ani nikt z mojej rodziny. O tym co ma sobie do zarzucenia: Przede wszystkim brak systematycznego informowania o tym co się w Warszawie zrobiło, czyli komunikacja. Ja nie jestem typem celebrytki, ani samorządowej, ani innej.

13:20

Rząd na dodatkowym posiedzeniu przyjmie projekt budżetu na 2014 rok

Za tydzień w piątek odbędzie się dodatkowe posiedzenie rządu, poświęcone przede wszystkim ostatecznej wersji projektu budżetu państwa na 2014 rok wraz z tzw. ustawą okołobudżetową, którą Ministerstwo Finansów opublikowało w RCL dwa dni temu. Ministrowie zajmą się też strategią zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2014-2017 oraz trzyletnim plan limitu mianowań urzędników w służbie cywilnej na lata 2014-2016.

KPRM nie podało, o której godzinie zaczną się obrady. Będzie to uzależnione od sejmowych głosowań, które odbywają się tradycyjnie w piątek rano. Wstępny projekt budżetu na 2014 rok został przyjęty na początku września. Dochody wyniosą 276,5 mld zł, wydatki nie będą wyższe niż 324,2 mld zł, a deficyt nie przekroczy 47,7 mld zł. Rząd zbierze się także we wtorek, 20 września.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


13:32

4 najważniejsze elementy dzisiejszego przekazu PiS

Po tygodniu, w którym dominował Smoleńsk i kwestia kompetencji ekspertów zespołu Macierewicza, PiS postawił dziś na przekaz dotyczący spraw społecznych i gospodarczych. Na konferencji prasowej prezes Kaczyński mówił o elastycznym czasie pracy i konieczności walki z tym rozwiązaniem prawnym. Oto cztery najważniejsze elementy przekazu PiS na dziś.

Elastyczny czas pracy. Prezes zapowiedział złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie stwierdzenia niezgodności wprowadzenia elastycznego czasu pracy z Konstytucją (art. 18, 65 i 66). Jak dodał, PiS będzie wspierał związki w walce z elastycznym czasem pracy za pomocą mechanizmów prawa międzynarodowego. Prezes stwierdził: "To wynika z naszej ogólnej postawy. Uważamy, że Polska powinna być organizowana zgodnie z zasadami sprawiedliwości, która bywa od lat naruszana, a po drugie uważamy, że ten obecny system bardzo szkodzi polskiej gospodarce, szkodzi jej unowocześnianiu". Jak podkreślił: "Stworzono tu mechanizm, w którym bardzo łatwo eksploatować pracownika, co nie zachęca do innowacji, nie zachęca do podnoszenia poziomu organizacyjnego i technologicznego produkcji czy innego rodzaju działalności gospodarczej, a to jest sytuacja fatalna dla naszej przyszłości. Trzeba ją zmieniać, chroniąc prawa pracowników, podnosząc płace, krótko mówiąc skłaniając pracodawców by czynili wysiłek". To język znacznie łagodniejszy niż ten stosowany przez prezesa w niedawnym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", czy nawet w przemówieniu w Krynicy.

Fikcja dialogu w Komisji Trójstronnej. Jak stwierdził prezes, związki zawodowe nie uczestniczą w fikcji, jaką są obrady Komisji Trójstronnej. Stwierdził, że nie ma mowy o dialogu, gdy wszystkie decyzje zostały już podjęte. "Ta władza dialogu nie chce" - mówił prezes PiS.

Eksperci zespołu parlamentarnego. Jarosław Kaczyński dwukrotnie stwierdził, że nie ma zamiaru komentować "wyjętych z kontekstu" zdań dotyczących ekspertów parlamentarnego zespołu ds. badania katastrofy smoleńskiej.  Jak powiedział, eksperci są atakowani, gdyż "zagrażają murowi, który oddziela społeczeństwo od prawdy".

Antoni Macierewicz.Pytany o wejście Macierewicza do ścisłego grona kierowniczego partii, Kaczyński wspominał o opozycyjnej przeszłości Macierewicza, powiedział również, że jego ewentualne wejście do władz PiS "nie byłoby niczym nadzwyczajnym". Przyznał, że Macierewicza atakują ludzie, którzy albo kiedys wprost bronili poprzedniego systemu, albo którzy zupełnie inaczej widzą polską rzeczywistość.

W weekend prezes wraca do objazdu po Polsce, odwiedzi w sobotę okręg krośnieńsko-przemyski  i chełmski.

fot. PiS.tv


14:23

Dlaczego Republikanom nie uda się zatrzymać Obamacare

Dave Weigel z magazynu Slate opisuje, dlaczego Republikanom nie uda się zatrzymać finansowania Obamacare w tej rundzie starcia fiskalnego.


14:23

HGW:

Nie wezmę udziału w referendum. Trzymam kredens

14:28

Czy rząd federalny może przestać działać?

Andrew Taylor z AP opisuje jak działa tzw. "goverment shutdown", które grozi USA od 1 października tego roku.


14:30

Co dalej z Apple?

John Ive, który zaprojektował najważniejsze produkty Apple opisuje w wywiadzie z The New York Times przyszłość jego firmy


14:32

Chiny wzmacniają cenzurę w sieci

WSJ opisuje, jak rząd chiński wzmacnia kontrolę nad internetem w kraju.


14:34

Blair kontra Brown

"Guardian" publikuje maile, które rzucają nowe światło na relację Blaira z Brownem.


18:40

Pracowity weekend PiS: konwencja w Warszawie, trzy spotkania prezesa w terenie

Trzy spotkania terenowe prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, konwencja w Warszawie, a także spotkania parlamentarzystów w całym kraju - Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje się do bardzo pracowitego weekendu.

Już jutro prezes Jarosław Kaczyński wraca do objazdu po Polsce. Odwiedzi trzy miejscowości w okręgu krośnieńsko-przemyskim i chełmskim. O 12.00 spotka się z mieszkańcami Jarosławia, o 14.30 odwiedzi Lubaczów, a 19.00 odbędzie się spotkanie prezesa z wyborcami w Krasnymstawie. To pierwsza wizyta w terenie Jarosława Kaczyńskiego od początku września, gdy lider PiS uczestniczył w ostatnim etapie kampanii wyborczej na Podkarpaciu.

PiS synchronizuje zwykle wyjazdy prezesa z wizytami parlamentarzystów PiS w cały kraju. Tak jest także w ten weekend. Przykładowo: Adam Lipiński pojawi się w Raciborzu, Joachim Brudziński odwiedzi Hajnówkę i Jedwabne, Beata Szydło - Zdzieszowice i Olkusz, Mariusz Błaszczak - Zbuczyn, Marek Kuchciński - w Zakopanem i Korzennej.

W niedzielę PiS organizuje warszawską konwencję z udziałem prezesa Kaczyńskiego. Jej hasło to "W jak Warszawa". Ma to być inauguracja kampanii referendalnej Prawa i Sprawiedliwości. Konwencja rozpocznie się o godzinie 13.00.

Spotkania terenowe prezesa PiS i niedzielna konwencja gwarantują, że przekaz partii będzie w mediach przez cały weekend.

fot. PiS na FB