Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
05.09.2013
16:10
Gowin jako jedyny z polityków w Krynicy miał wyraźny pro-biznesowy przekaz. Były minister sprawiedliwości w swoim wystąpieniu skierowanym dla młodych ludzi wielokrotnie podkreślał, że tylko deregulacja, wolność gospodarcza i przywrócenie równości szans może gwarantować rozwój gospodarczy w kraju. "Potrzebny jest ktoś, kto będzie bronił przedsiębiorców" - mówił.
Gowin pozycjonował się dziś w opozycji zarówno do Tuska jak i Kaczyńskiego. Umożliwił mu to panel dyskusyjny z węgierskim komisarzem ds. polityki socjalnej Laszlo Andorem, który odbył się w ramach Forum Ekonomicznego Młodych Liderów. Były minister sprawiedliwości pojawił się na Forum kilka godzin wcześniej i był też moderatorem panelu o integracji europejskiej i jej prawnych aspektach. Czwartek był najspokojniejszym pod względem politycznym dniem Forum. Po wczorajszym wystąpieniu Kaczyńskiego i wtorkowym przemówieniu Tuska Gowin mógł dziś zaprezentować swój przekaz oraz spotkać się w kuluarach – przede wszystkim na płaszczyźnie eksperckiej - z uczestnikami forum.
Na tle deklaracji Kaczyńskiego o podwyższeniu podatków i zaprezentowanych wczoraj propozycji zmian w OFE (które nie zostały w Krynicy dobrze przyjęte) Gowin jawił się dziś jako polityk z najbardziej spójnym pro-biznesowym przekazem. W swoim wystąpieniu - skierowanym do młodych - Gowin stwierdził między innymi, że przedsiębiorców trzeba bronić, i w polityce potrzebny jest ktoś, kto będzie to robił, a nie tylko wygłaszał deklaracje w duchu etatyzmu. Gowin nawiązał również do "kryzysowej" deklaracji premiera Tuska z wtorku i jego prognoz dotyczących PKB. Jak stwierdził, nawet wzrost PKB na poziomie 1,5% nie będzie wystarczający do tworzenia nowych miejsc pracy.
Gowin mówił także, że młodzi ludzie muszą angażować się w politykę, walczyć o zmianę reguł gry (które jego zdaniem w Polsce są nieuczciwe) i tworzyć nową "pokoleniową podmiotowość". Jak wspomniał młodzi ludzi muszą walczyć o to, by przywrócić w Polsce równość szans. "Rozumiem dlaczego uciekacie od polityki, ale ona do Was będzie wracać - w formie wyższych podatków i regulacji" - mówił. W dyskusji panelowej z komisarzem Andorem Gowin wracał również do kluczowych elementów swojego programu: likwidacji barier strukturalnych dla przedsiębiorców i zmianie sposobu działania "przeregulowanej" gospodarki, prowadzenia odważnej polityki prorodzinnej.
Były minister sprawiedliwości rozpoczął swoje przemówienie od stwierdzenia, że polskie pokolenie młodych ludzi może okazać się pokoleniem przyblokowanej szansy. Wolność gospodarcza, deregulacja i polityka prorodzinna - a także zaangażowanie młodych ludzi w politykę - mają w wizji Gowina to zmienić.
fot. 300polityka.pl
12:26
O 13.00 Rada Ministrów zajmie się projektem ustawy budżetowej na 2014 rok. Zgodnie z założeniami, przyjętymi w połowie czerwca, PKB w przyszłym roku wzrośnie o 2,5 proc., chociaż premier w Krynicy mówił, że już w I kwartale 2014 roku wzrost może sięgnąć 3 proc. PKB. Spotkanie premiera z ministrami konstytucyjnymi w sprawie budżetu odbyło się wczoraj, po konferencji w sprawie OFE i spotkaniu z prezydentem Indonezji. Natomiast z dziennikarzami Donald Tusk spotka się o 17.40 na Podkarpaciu.
Bezrobocie na koniec roku ma wynieść 13,8 procent, a inflacja 2,4 proc. Przedstawiciele rządu nie wykluczali wprawdzie, że założenia mogą zostać zmodyfikowane, ale jak powiedział niedawno w TVN CNBC główny ekonomista Ministerstwa Finansów Ludwik Kotecki, chodzi przede wszystkim o inflację. Zgodnie z Wieloletnim Planem Finansowym Państwa na lata 2012-2015, przyjętej przez rząd 30 kwietnia, w 2014 rok deficyt może wynieść nawet 55 mld zł. Wczoraj wieczorem Reuters podało, że Ministerstwo Finansów planuje deficyt budżetu w 2014 na 51,6 mld zł, podobnie jak w nowelizacji na 2013.
"Dziennik Gazeta Prawna" podał dzisiaj, że resort finansów rozważa zawieszenie wskaźnika 1,95 proc. PKB na modernizację armii, co może napotkać sprzeciw prezydenta. Jak pisaliśmy na 300polityce, Bronisław Komorowski zgodził się na zawieszenie reguły 1,95, ale tylko na ten rok. Głowa państwa nie może zawetować budżetu, ale ustawę okołobudżetową już tak.
Rząd przyjmie także "rekomendacje dotyczące zmian w systemie emerytalnym", czyli mówiąc prościej, zmiany w OFE, zaprezentowane w środę przez premiera i ministra finansów. Nie będą to jednak konkretne zapisy ustawowe, ale jak mówił rano w Polskim Radiu Paweł Graś, projekt powinien być gotowy dosyć szybko.
Jutro natomiast, jak poinformował na Twitterze Adam Jasser, Komitet Stały Rady Ministrów, czyli tzw. mini-rząd zajmie się projektem nowej reguły wydatkowej. Jacek Rostowski w mediach zaznacza, że ma działać antycyklicznie, czyli pozwalać na bardziej elastyczną politykę gospodarczą w czasie spowolnienia, hamując wzrost wydatków w czasie gospodarczego prosperity.
CZYTAJ TAKŻE: Gospodarczo-polityczna jesień: nowelizacja budżetu, zmiany w OFE i reguła wydatkowa
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM
19:14
20:02
Tusk:
Decyzja w sprawie Buzka w przyszłym tygodniu
20:36
Sprawy gospodarcze, atak na wiarygodność Tuska, media społecznościowe - Jarosław Kaczyński stracił w Krynicy okazję, by wzmocnić swoją polityczną pozycję. To mógł być dzień startu jesiennego otwarcia dla PiS. Stało się jednak zupełnie inaczej. Oto cztery stracone okazje Kaczyńskiego.
Luka budżetowa. Stałym elementem retoryki Kaczyńskiego i PiS jest podkreślanie niekompetencji Platformy, tego że Donald Tusk i jego ekipa nie potrafi po prostu rządzić. Wydawałoby się, że "luka Rostowskiego" będzie wymarzoną okazją dla PiS. Ale partia w ostatnich dniach nie potrafi sformułować skutecznego przekazu w tej sferze. Forum Ekonomiczne było wymarzoną okazją, by podkreślić, że Tusk nie ma żadnej wiarygodności mówiąc o końcu kryzysu, gdy jego minister finansów tak bardzo nie potrafił poradzić sobie z budżetem. Tego jednak zabrakło.
Luka w empatii. W kuluarach Krynicy natychmiast po przemówieniu Tuska pojawiła się opinia, że wiarygodność jest w tym momencie największym problemem dla premiera. Tusk ogłosił koniec kryzysu, ale nie zmieni to automatyczni warunków życiowych milionów polskich rodzin. To rozjechanie się retoryki i rzeczywistości jest największym problemem w całej strategii premiera. Kaczyński celnie podsumował to zgrabnym zdaniem, że kryzys skończy się wtedy, gdy tak uznają polskie rodziny. Ale to zdanie nie przebiło się wcale w szumie wywołanym wywiadem dla "Rzepy".
Realne otwarcie się na biznes. Kaczyński w swoim przemówieniu nie zawarł niczego, co mogłoby się spodobać zgromadzonym w Krynicy elitom. Było to wręcz wzmocnienie przekazu z wywiadu dla "Rzepy". I chociaż spin PiS idzie w kierunku podkreślania szczerości lidera partii i tego, że się "nie podlizuje" nikomu, to nawet niektórzy konserwatywni komentatorzy uznają słowa Kaczyńskiego za błąd. Oto co napisał dziś Piotr Zaremba na serwisie wPolityce.pl : "Akurat wyprawa do Krynicy, na spotkanie z przedsiębiorcami, było ostatnią okazją do krytykowania środowiska, z którym zwykle było mu nie drodze. Środowiska, które ma dziś mnóstwo pretensji do Tuska i które można pozyskać paroma prostymi obietnicami i gestami. A przynajmniej zapewnić sobie jego neutralność. (...) Rzecz w tym, że nie to wyeksponował w Krynicy, a zwłaszcza w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" udzielonym w przededniu występu, a tezę, że biznes jest w dużej mierze postkomunistyczny. Dało tu Tuskowi natychmiast okazję do wystąpienia w obronie tegoż biznesu przed "radykałem". Dawno mu takiego prezentu nie zaoferowano". Na dodatek w Krynicy nie było ludzi PiS, którzy mogliby szybko i sprawnie wyjaśnić, na czym polegały propozycje Kaczyńskiego zawarte w przemówieniu np. dotyczące podatku od transakcji giełdowych.
Bierność w social media. Wydarzenie takie jak Krynica to doskonała okazja do wykreowania pozytywnego momentu w mediach społecznościowych. Spotkania w nieformalnej atmosferze, albo np. dyskusja z ambasadorem USA Mullem - to wszystko chwile, które dałyby PiS możliwość zaprezentowania lidera w nieco innym świetle, na tej samej zasadzie jak fotki z regat w Szczecinie. Ale PiS nie skorzystał z tej okazji. Social media był bardzo słabo wykorzystane, w dniu wydarzenia nie pojawiły się zdjęcia, ani nawet stenogram przemówienia. Tymczasem Platforma rozpoczęła wczoraj akcję #kosztyPiS, korzystając zresztą - o czym pisaliśmy na 300 - ze sprawdzonych metod torysów. PiS pokazał, że potrafi kreować wydarzenia w social media jak np. w czasie sejmowej debaty o Glińskim. Teraz jednak partia była bardzo bierny w tej sferze. Co najważniejsze, PiS nie promował programu gospodarczego np. w postaci infografik czy za pomocą innych metod stosowanych teraz w sieci.
Krynica to niewykorzystana okazja dla PiS. Dała Platformie okazję do ożywienia polaryzacji między dwiema partiami. A jak głosi piłkarka maksyma, niewykorzystane okazje lubią się mścić. Tak może być i w tym przypadku.
fot. PiS na FB
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.