Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
03.09.2013
15:49
Tusk na Forum Ekonomicznym w Krynicy zapowiedział polityczne i gospodarcze przyspieszenie. Przekaz premiera był dziś oparty na trzech filarach: po pierwsze, Polska "odparła kryzys" po 5 latach walki z nim. Po drugie, w naszym kraju nie będzie ani recesji ani stagnacji, premier zapowiedział bardzo optymistyczne cele dotyczące PKB w najbliższych kwartałach (IV kwartał wzrost PKB powyżej 2%), I kwartał 2014 3%. Po trzecie - i najważniejsze dziś - zapowiedział, że nadszedł czas przełomu i szybkich decyzji. Jutro decyzja o OFE, później przedstawienie planu dla Polski po kryzysie. Jednym z elementów tego planu ma być uproszczenie systemu podatkowego. Oto cztery najważniejsze deklaracje premiera Tuska dziś.
Polacy odparli kryzys. Pierwszy fragment przemówienia premiero był omówieniem decyzji rządu po upadku Lehman Brothers. Tusk mówił, że udało się uniknąć przez 5 lat - kiedy trwał kryzys w Europie i na świecie - recesji i stagnacji w Polsce. Jak stwierdził premier, te 5 lat nie było zmarnowanych. Tusk pierwszy fragment przemówienia zakończył stwierdzeniem, że kryzys w Europie się skończył.
"Zła wiadomość dla zawodowych pesymistów". Premier w swoim przemówieniu nie wspomniał bezpośrednio o PiS. Ale stwierdził, że ma "złą wiadomość dla zawodowych pesymistów" - w Polsce nie będzie ani recesji, ani stagnacji. Jak stwierdził, w IV kwartale 2013 wzrost może przekroczyć 2%, a w 2014 możliwy jest wzrost 3%. W 2017 polskie PKB ma przekroczyć dwa biliony złotych.
Czas przełomu. Jak stwierdził Tusk, ponieważ Polska odparła kryzys, a ten europejski się kończy to czas na plan dla Polski, plan po kryzysie. Jego elementy mają być odsłaniane na kolejnych cotygodniowych konferencjach prasowych. Przypomina to przyspieszenie polityczne po tzw. II expose. Tusk ma być dziś w TVP Info (o 19.57). Zgodnie z tym schematem Tusk może teraz częściej pojawiać się w mediach. A jutro rząd ma przedstawić ostateczny plan ws. OFE.
Nowy system podatkowy. Premier zapowiedział, że w 2016 roku w Polsce ma zacząć obowiązywać nowy, uproszczony system podatkowy. To była jedyna konkretna zapowiedź z "planu po kryzysie" wymieniona w tym przemówieniu.
Jutro na Forum Ekonomicznym ma pojawić się Jarosław Kaczyński. Już dziś w jednym z paneli dyskusyjnych wystąpi Beata Szydło. PiS ma niewiele czasu na przygotowanie odpowiedzi. Premier dzisiejszym przemówieniem chce odzyskać inicjatywę po trudnych dla Platformy miesiącach, i to zaczynając od kluczowej dla nastrojów społecznych (i notowań Platformy oraz rządu) sfery gospodarczej.
fot. KPRM
09:49
14:46
15:28
PILNE:
Katarzyna W. uciekła! Wyrwała się strażnikom i odleciała błękitnym helikopterem
21:19
-- JAROSŁAW KACZYŃSKI MA BÓL GŁOWY OD NADMIARU NAZWISK KANDYDATÓW NA MINISTRA FINANSÓW- jak lider PiS mówi w rozmowie jaką publikuje jutrzejsza Rzeczpospolita: „Mam ból głowy od nadmiaru nazwisk. Oczywiście, Zyta Gilowska jest brana pod uwagę. Możliwi są także politycy, tacy jak Adam Glapiński czy Jerzy Kropiwnicki. Dobrze oceniam Stanisława Kluzę, który krótko był ministrem finansów w moim rządzie. Ale niewykluczone, że sięgnę po kogoś innego, choćby ekspertów gospodarczych, którzy współpracują z PiS - przyznaje.”
-- KACZYŃSKI W WYWIADZIE PUBLIKOWANYM W DNIU WYSTĄPIENIA GOSPODARCZEGO W KRYNICY: “W Polsce jest problem opisywany analogią do folwarku szlacheckiego: są przedsiębiorcy całkowicie nieinnowacyjni, którzy żyją z eksploatowania pracowników, niczym chłopów pańszczyźnianych. Ma to związek z tym, że w Polsce po 1989 r. doszło do zjawiska fatalnego: mechanizm selekcji negatywnej, charakterystyczny dla komunizmu, przeniósł się do biznesu.”
TYGODNIK POLITYKA
-- POTRZEBNE SĄ ZWIASTUNY LEPSZYCH CZASÓW- LEWANDOWSKI JAK TUSK W KRYNICY- jak mówi Janusz Lewandowski Janinie Paradowskiej: „Potrzebne są zwiastuny lepszych czasów, gdyż przygnębiające poczucie niekończącego się kryzysu – europejska smuta – powoduje głębokie rany polityczne, kaleczy zbiorową świadomość. Brak nadziei jest żerowiskiem dla wszystkich odmian europejskiego populizmu, które z frustracji czerpią siłę. Niszczą wiarę we wspólną Europę.”
-- POLSKA BALCEROWICZA Z POLSKĄ TUSKA NIE MAJĄ JUŻ NIC WSPÓLNEGO- pisze Joanna Solska: “Wojna Balcerowicza z rządem Tuska odbywa się więc o próg, jak niegdyś o miedzę. Przekroczenie progu dla Profesora – tak o nim mówią współpracownicy – oznacza odejście od wszystkich innych zasad, które najpierw wyznaczył, a teraz ich broni. Zawrócenie z drogi transformacji, której jest twarzą. Powrót do socjalizmu. Z jego punktu widzenia jest to więc wojna o wszystko. Bo Polska Balcerowicza z Polską Tuska nie ma jego zdaniem już nic wspólnego.”
-- JKB WYRZUCIŁ Z SIEBIE ZŁOŚĆ NA BALCEROWICZA- pisze dalej Solska: “W pamięć zapadła scena, jaka rozegrała się w pierwszą rocznicę powstania FOR, przy krojeniu urodzinowego tortu. Wtedy, po raz pierwszy publicznie, te emocje wybuchły. Nie wytrzymał Jan Krzysztof Bielecki. Wyrzucił z siebie złość na Balcerowicza, jaką nosi od czasów, gdy był jeszcze premierem, a Profesor wicepremierem w jego rządzie. Również o to, że kiedy ten wdrażał swoją terapię szokową, kompletnie nie przejmował się jej politycznym kosztem. Pobrzmiewał w tym żal, że polityczną cenę zapłacili inni, a do historii przeszedł Balcerowicz. Sygnał, że obu panom ze sobą nie po drodze, został wysłany. Przy tym torcie Jacek Rostowski próbował jeszcze ratować sytuację, kursując z talerzykiem między Profesorem a JKB. Chociaż musiało go zaboleć, że Balcerowicz nie bardzo chciał, by to on został ministrem finansów. Faworytem Profesora był Ryszard Petru.”
-- BALCEROWICZ JEŹDZI PO PROWINCJI JAK KACZYŃSKI I CZYTA KSIĄŻKI O KOMUNIKACJI- pisze jeszcze Solska: “To jednak nieprawda, że Profesor się nie uczy. Czyta mnóstwo książek na temat społecznej komunikacji. On, który tak walczył z populizmem, coraz częściej ucieka się do populistycznej retoryki. W stylu: „zamach na OFE to skok na nasze prywatne pieniądze”, „rząd chce znacjonalizować 270 mld zł prywatnych pieniędzy”. Wie, że krótkie, nośne zdania trzeba powtarzać po wielekroć. Żeby wryły się w ludzką pamięć i były powtarzane przez innych – jako oczywista oczywistość. To dlatego FOR tak śledzi swoją obecność w mediach. Jej szef jeździ nie tylko na wykłady zagraniczne, na których zarabia, ale także sporo po kraju, co kosztuje mnóstwo czasu. Także po Polsce powiatowej, jak Jarosław Kaczyński. Balcerowicz do reform przekonuje, Kaczyński zapewnia, że nigdy ich nie zrobi. Paradoksalnie jednak Profesor pracuje na rzecz Prezesa.
-- BALCEROWICZ BĘDZIE PRAWDZIWYM LIDEREM PARTII GOWINA- pisze Joanna Solska: “Trudno oprzeć się wrażeniu, że obecna aktywność Gowina ma służyć powołaniu własnej partii, której politycznym liderem będzie on sam, ale ekonomicznym guru – Leszek Balcerowicz. Własna partia może być dla Gowina próbą przejęcia młodych, wykształconych i rozczarowanych Platformą jej byłych wyborców. Pozyskania tych, których stracił Donald Tusk. To także zresztą nadzieja Balcerowicza. Gdyby Gowinowi się udało, razem zrealizują plan B.”
-- RÓWNA POLSKA- Anna Dąbrowska o rebrandingu Ruchu Palikota: “Na ostatnim posiedzeniu Sejmu posłowie Ruchu przerzucali się propozycjami: Nowoczesna Polska, Ruch Postępu, Ruch Kapitału Społecznego czy bardziej ironicznie – Europa Plus Minus. Do Krzysztofa Iszkowskiego najbardziej przemawia propozycja jednego z internautów: Równa Polska. – Dobrze oddaje to, o co nam chodzi. Równa o podwójnym znaczeniu: cool, mówiąc językiem naszych najmłodszych wyborców, ale też dająca równe szanse realizacji marzeń i planów. Do Równej Polski uprzedzony jest Marek Siwiec, który w październiku oficjalnie, pod szyldem nowej formacji, połączy swoje siły z Palikotem. – Do przymiotnika równa przychodzi mi na myśl bardzo dużo prześmiewczych rymów. Chciałbym, aby w nazwie zawierał się Plus – mówi Siwiec, szef stowarzyszenia Europa Plus, wybrany na swoją funkcję aż do 2018 r.”
-- PARADOWSKA O HOFMANIE I JOŃSKIM: KRÓLOWIE KORYTARZA: “Znów są wszyscy – stłoczeni, popychani przez objuczonych sprzętem kamerzystów, ale przecież w swoim żywiole. Pod ręką są posłowie Adam Hofman z PiS i Dariusz Joński z SLD, prawdziwi królowie korytarza, mistrzowie w sztuce „wypowiem się zwięźle i dosadnie na każdy temat”.
-- SCENA POLITYCZNA NIE STANĘŁA PRZED ZASADNICZYM PRZEWARTOŚCIOWANIEM- uważa Paradowska: “Początek sezonu wypada więc obiecująco, choć trudno uznać, że nasza polityka stanęła przed jakimś zasadniczym przewartościowaniem. Raczej utknęła w chaosie, co może pozwolić premierowi na prowadzenie dość skutecznej polityki, o ile ma na nią pomysł. Kalendarz nie sprzyja jednak ujawnianiu pomysłów, bo zbliżają się referendum w stolicy i wybory regionalne w PO – a więc znów od pożaru do pożaru. W Platformie po wybraniu starego szefa nowej jakości też jakoś nie widać.”
TYGODNIK POWSZECHNY
-- FLIS O SZANSACH NOWEGO UGRUPOWANIA NA PRAWICY: „Na pewno część osób nie chce dzielić. Polaków na patriotycznych i cywilizowanych. Czy i oni jednak, pod ciężarem walki o stanowisko premiera w 2015 r., nie będą zmuszeni do opowiedzenia się po jednej ze stron? Jeśli od lat PO i PiS wpisują się w ten podział, jest to już fakt społeczny. Każde kolejne wybory utwierdzają przyzwyczajenia. Skoro ludzie głosowali już wielokrotnie na daną partię, potrzebny jest jakiś istotny impuls, by nie zrobili tego raz jeszcze. Nowej sile potrzebny byłby jakiś moment założycielski, jakieś wydarzenie - jakim były wybory prezydenckie w 2000 r. dla rozpadu AWS i Unii Wolności, a później afera Rywina dla rozpadu SLD. Taki moment może oczywiście nadejść, ale zwykle trudno jest go przewidzieć, a jeszcze trudniej wywołać. (…)Wciśnięcie się pomiędzy PO a PiS jest o tyle trudne, że bycie w opozycji do jednego z tych ugrupowań powoduje wrażenie słabego rozróżnienia od drugiego”.
-- FLIS O PiSie: „Faktem jest jednak, że pewność siebie samego aparatu PiS jest jednym z elementów układanki, a prowadzenie w sondażach sprawia, że także w tym ugrupowaniu nie ma żadnego istotnego przekonania o potrzebie otwierania się na nowe środowiska czy modyfikowania swojego sposobu działania. Złagodzona retoryka oznacza ruch ku centrum, lecz zwrot ku sprawom gospodarczym w opozycji do rządzącej PO oznacza dalsze odsuwanie się od wyborców o silnie wolnorynkowym nastawieniu”.
-- RESZKA O SYTUACJI W PO: „Krajobraz w Platformie po tej wyborczej bitwie jest smutny. Osłabiona jest frakcja „lojalistów", którą dodatkowo czeka za chwilę poważne wyzwanie: Hanna Gronkiewicz-Waltz, wierny „żołnierz" premiera, będzie musiała przetrwać referendum w stolicy. Natomiast pogardzana „spółdzielnia", gdzie kluczowe role grają Andrzej Biernat z Łodzi i Ireneusz Raś z Krakowa, zyskała podmiotowość: nie będzie już tylko bezwarunkową klaką Donalda Tuska, ale zacznie mu stawiać warunki. Z kolei stronnictwo Grzegorza Schetyny - w partyjnych wyborach grało ono na niską frekwencję - po bitwie jest bardziej skonsolidowane. I wreszcie Jarosław Gowin: z 20-procentowym poparciem oraz z samo zawieszeniem się w klubie, w solidarności z konserwatywnym posłem Jackiem Żalkiem”
-- RESZKA O RP, SLD i PO: „PO zapoluje więc zapewne na posłów z Ruchu Palikota. A w odwodzie zawsze jest Leszek Miller, rzekomo przebierający nogami, by wejść do koalicji. Choć w tej ostatniej sprawie byłbym ostrożny: Miller jest już wystarczająco silny, aby poradzić sobie samemu. Ruch Palikota, panoszący się na jego tradycyjnym terenie, zamordował się sam. Skoro tyły są bezpieczne, SLD może szykować się do ofensywy. Pozycję ma wygodną - może atakować rząd z pozycji lewicowych i pokazywać, że jest rozsądniejszą opozycją niż PiS”.
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.