Relacja Live

02.09.2013

09:39

Wypowiedzi poranka. Graś: Decyzje personalne dotyczące ministrów w listopadzie. Gowin: Inicjatywa należy do premiera
Paweł Graś w Polityce przy kawie o Gowinie: Apeluję do Gowina, żeby uświadomił sobie, że wybory na szefa PO już się skończyły. Pora zmienić ton, sposób komunikowania się z Platformą i społeczeństwem.  Jak słyszę te nieustanne dwa motta, jedno o powrocie do korzeni, drugie o ciepłej wodzie, to aż się chce zacytować klasyka: Jarek nie było Cię tam. Nic nie wiesz o korzeniach Platformy. PO powstała w 2001 roku i tam są jej korzenie, Gowin jest w PO od 2007 roku.  Myślę, że ta ręka która była wiele razy wyciągana przez pana przewodniczącego do Gowina trafiła w próżnię. O rekonstrukcji rządu: Zgodnie z zapowiedzią premiera mniej więcej w połowie kadencji, czyli w listopadzie nastąpi podsumowanie, rozliczenie poszczególnych ministrów i wtedy będą zapadać ewentualne decyzje personalne co do dalszych losów ministrów. O większości sejmowej: Nie będzie walki o większość za wszelką cenę. Jeśli koalicja straci większość, to alternatywą są przyspieszone wybory parlamentarne i to nie jest nic nadzwyczajnego. Jarosław Gowin w Kontrwywiadzie RMF o OFE:  Mówiłem jasno, że żadna z tych trzech propozycji, które przedstawił minister Rostowski, mnie nie satysfakcjonuje. Jeden z publicystów, bodajże Rafał Ziemkiewicz, powiedział, że to jest mniej więcej taki wybór, że albo zabiorę panu jedną połowę pensji, albo zabiorę drugą połowę pensji, albo może pan sobie wybrać, którą połowę panu zabiorę. Ale mam nadzieję, że również pod wpływem moich głosów krytycznych wiadomo już, że rząd przygotowuje czwartą propozycję i gdy będę wiedział jaka to jest propozycja, będę potrafił odpowiedzieć na pańskie pytanie. O Tusku: Jestem przekonany, że Donald Tusk jest politykiem na tyle kreatywnym i na tyle mocno stąpającym po ziemi, że ma świadomość, iż piłka jest teraz na jego boisku. Z jakąś propozycję wyjścia z tego impasu, którego wyrazem są chociażby niekorzystne dla nas sondaże czy spadek zaufania do samego premiera i polityków Platformy, musi wyjść. O współpracy z premierem: Moim zdaniem potrzebna jest debata programowa w Platformie. Po ogłoszeniu wyników pan premier zadeklarował wolę współpracy ze mną. Jak dotąd, ta deklaracja pozostała bez praktycznego wyrazu. Będę czekał na jakąś inicjatywę ze strony Donalda Tuska. (...) Ja jestem gotów do współpracy, ale tutaj inicjatywa w oczywisty sposób należy do tego, kto jest zwycięzcą. Jeżeli nie doczekam się na inicjatywę ze strony Donalda Tuska, to w imieniu tych 4 tysięcy członków Platformy, którzy na mnie głosowali, wystąpię z własną inicjatywą. Inicjatywą programową. Już w tym tygodniu rozpoczynam kolejną turę konsultacji z tymi, którzy poparli mnie w trakcie wyborów wewnętrznych. Adam Hofman w Radiu ZET o demonstracji "Solidarności": Nie ma sensu demonstrować z Millerem. Nasi działacze mogą tam pójść prywatnie.] O wyborach na Podkarpaciu: Jeśli głosy prawicy na Podkarpaciu się podzielą, to Tusk będzie mógł powiedzieć: patrzcie, mogę odbudować poparcie. Piotr Guział w Jeden na Jeden TVN24: Jeżeli jako wspólnota lokalna mówimy Kowalskiemu "nie", a w tym przypadku Hannie Gronkiewicz-Waltz, wówczas ta osoba jest odwołana i trzeba szukać innej na to miejsce. Nie można wypaczać i podważać konstytucji, a w szczególności nie może tego czynić premier. Jacek Kurski w TOK FM: Kaczyński dał wyraz swojej irytacji tym, że kandydat SP otrzyma bardzo dobry wynik w tych wyborach i położy kropkę nad wykrzyknikiem mówiącym o tym, że PiS nie ma monopolu na prawicy. Tym należy tłumaczyć szereg nerwowych posunięć prezesa PiS. Teraz, kiedy jest oczywiste, że Ziobro jest o trzy długości lepszy od Zdzisława Pupy, jest panika, wściekłość i łzy nad traconym monopolem. Każdy wynik jest możliwy. Wszystkie kandydatury, pan Kawa i Pupa, oscylują w granicy wysokich, dwucyfrowych wyników. fot. TVP1

13:22

TREND:

Zagraniczne media chłodno o Donaldzie Tusku

Donald Tusk, w przeciwieństwie do liderów PiS, stawiając na unijną integrację i dobre relacje z zachodnim sąsiadem, de facto zagwarantował sobie przychylność zagranicznych, nie tylko niemieckich mediów. To bracia Kaczyńscy byli obśmiewani przez zachodnią prasę - wszyscy pamiętają przecież, jak "Die Tageszeitung" porównał ich do kartofli. Teraz sytuacja się zmieniła. Dawno prestiżowe tytuły, jak "Sueddeutsche Zeitung" czy "Economist" nie pisały tak chłodno o polskim premierze.

Zagraniczne media chwaliły Donalda Tuska za relatywnie dobry stan polskiej gospodarki, choć nie zawsze była to zasługa obecnej ekipy rządzącej. Dług publiczny w ostatnich latach wcale nie zmalał, ale wręcz wzrósł, ale Polska - jako jedna z nielicznych gospodarek - nie wpadła w recesję. Lider Platformy po prostu to wykorzystał, tryumfalnie ogłaszając w 2009 na GPW, że Polska jest zieloną wyspą. To mocno publicystyczne określenie stało się zresztą efektem kpin, bo choć Tuskowi chodziło wyłącznie o wzrost PKB, to Polska ciągle jest jednym z najbiedniejszych państw UE.

Tuskowi pomogło też, że jako pierwszy premier po 1989 roku przedłużył swój mandat na drugą kadencję. Można powiedzieć, że to żadne osiągnięcie, ale na tle wielu krajów pogrążonych w recesji, to spory polityczny sukces. Grecja, jeszcze rok temu parlamentarnie niestabilna, będzie potrzebować kolejnego pakietu pomocowego, a hiszpański prawicowy rząd Mariano Rajoya targa afera korupcyjna. Wielu europejskich przywódców nadal chciałoby być na miejscu Donalda Tuska, o Angeli Merkel nie wspominając.

Coraz słabsza forma premiera i Platformy w sondażach ma jednak swoje odzwierciedlenie w zagranicznych mediach, gdzie zmiana tonu jest dostrzegalna. W połowie sierpnia "El Pais" napisał, że gwiazda Tuska przygasa, gospodarka zwalnia, a niezadowoleni Polacy krytykują rząd za brak wizji. Hiszpański dziennik Jarosława Kaczyńskiego nazywał wprawdzie ultranacjonalistą, znanym z homofobicznej krucjaty i awersji do Europy, ale to właściwie bez większego znaczenia, bo prezes PiS nigdy nie miał dobrej prasy.

"The Economist", jeden z najbardziej wpływowych tygodników na świecie ocenił w lipcu, że Donald Tusk najlepszym polskim premierem od czasu upadku komunizmu, dodając jednak, że jego gwiazda słabnie. W podobnym tonie pisał niemiecki "Sueddeutsche Zeitung": szef polskiego rządu jest zniechęcony i jego gwiazda blednie, a w swojej własnej partii jest pod presją i dlatego raczej rzadko przechodzi do działania. Z kolei "Frankfurter Allgemeine Zeitung" nazwał Tuska kapitanem bez kompasu.

Chłodne opinie o polskim premierze w zagranicznej prasie przynajmniej w jakiejś części biorą się z krajowych tytułów. Nawet lewicowo-liberalna prasa, jak ostatnio Mariusz Janicki i Wiesław Władyka w "Polityce", zauważyła, że Tusk cierpi na deficyt popularności, a wiosnę i lato miał fatalne. Analizy zagranicznych mediów, zazwyczaj powierzchowne i uproszczone, nie mają większego wpływu na sytuację polityczną w Polsce. Niemniej trend jest ewidentny.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


15:59

5 najważniejszych elementów przekazu PiS na początku września

W związku z rozpoczęciem nowego roku szkolnego PiS wrócił dziś do sprawdzonego wielokrotnie (po raz pierwszy w ostatniej parlamentarnej kampanii wyborczej) pomysłu aby zorganizować konferencję prasową na tle bawiących się dzieci. Dziś przekaz związany był z polityką  prorodzinną i obniżeniem cen podręczników. Ale prezes PiS mówił na konferencji także o innych sprawach. Oto pięć najważniejszych elementów przekazu PiS na początku września.

Polityka prorodzinna. Jak stwierdził prezes PiS: "Mamy w Polsce milion rodzin w których są trzy lub więcej dzieci. W tej chwili nie uzyskują one wystarczającego wsparcia. Polityka prorodzinna to sprawa elementarna, sprawa naszej przyszłości. Jesteśmy na szarym końcu Europy pod względem dzietności kobiet. Za 20 lat wiele europejskich narodów się powiększy, a Polska zmniejszy swoje zasoby ludnościowe. Nie ma żadnych powodów, by patrzeć biernie na sytuację, gdy Polska się wyludnia i będzie wyludniała". Prezes zapowiedział, że jego dla jego partii polityka prorodzinna to priorytet. Propozycje PiS w tej sprawie przedstawił radny Warszawy Michał Dworczyk, który zapowiedział, że radni PiS w miastach w całej Polsce będą przedstawiać propozycję wprowadzenia Karty Wielkiej Rodziny. Karta (przeznaczona dla rodzin 3+) ma wprowadzać zniżki w komunikacji miejskiej, placówkach kulturalnych itd.

Podręczniki. Propozycje PiS przedstawiał poseł Kazimierz Michał Ujazdowski. Wcześniej Kaczyński mówił: "Podręczniki nie mogą kosztować tak dużo, to zniechęca do posiadania dzieci, ponadto prowadzi do ubożenia rodzin, w których jest więcej dzieci". Ujazdowski stwierdził natomiast, że w Polsce podręczniki szkolne są najdroższe w Europie. Jak powiedział, jest to branża opanowana przez "układ zamknięty" urzędników i wydawców podręczników. Ujazdowski stwierdził, że dostęp do podręczników powinien być usługą, a nie przedmiotem gry rynkowej. Jak mówił: "Proponujemy system w którym Ministerstwo Edukacji Narodowej w konkursie wybiera dwa podręczniki, odkupuje do nich prawa autorskie, po czym w postępowaniu konkursowym wybiera drukarnie, która wydrukuje podręczniki. Kilkakrotnie tańsze dla rodziców niż obecnie".

Kanon lektur. Kaczyński włączył się dziś do trwającej dyskusji o kanonie lektur szkolnych. Jak stwierdził: " Bardzo negatywna jest informacja o usunięciu z listy lektur Konrada Wallenroda i trylogii. Jedynym celem takiego działania może być tylko to, żeby Polacy nie byli w przyszłości Polakami. Ktoś chce, by Polacy znali kody kulturowe, które są mocno związane z polskością". Prezes zapewnił, że jak tylko PiS dojdzie do władzy te decyzje (i inne) zostaną natychmiast zmienione.  To wpisuje się w akcentowany od wielu miesięcy przekaz partii, w którym obecna władza nie tylko nie reaguje na obrażanie Polaków poza krajem (np. za pomocą filmu "Nasze matki, nasi ojcowie) ale także aktywnie działa "antypolsko" np. poprzez redukcję liczby lekcji historii w szkołach.

Współpraca z Solidarnością. Prezes PiS zapewnił, że współpraca z "Solidarnością" trwa nadal. Jak powiedział, "Proszę nie mieć do nas pretensji, że nie chcemy iść na demonstrację z Leszkiem Millerem". dodał także: "Krótko mówiąc, mieszanie nas i tych, którzy ten system budowali, umacniali, byli jego profitentami, z "kawiorową lewicą" jest - łagodnie mówiąc - nieporozumieniem i my nie chcemy w tym nieporozumieniu uczestniczyć".

Podkarpacie. Jak powiedział Kaczyński, w tym tygodniu pojawi się ponownie na Podkarpaciu, by wesprzeć kandydata PiS w wyborach uzupełniających do Senatu. Będzie to jego trzecia wizyta w tym regionie. Wybory 8 września. Podobną taktykę PiS zastosował w Elblągu - tam też prezes pojawił się w ostatnim etapie kampanii wyborczej (w piątek przed II turą wyborów).

fot. PiS na FB


16:03

Rodzice pierwszoklasisty pozywają gimnazjum. "Syn wrócił wyraźnie głupszy"

18:02

Były dziennikarz rzecznikiem stowarzyszenia Ryszarda Kalisza

Jak podaje PRoto.pl, Tomasz Słodki został rzecznikiem stowarzyszenia "Dom Wszystkich Polska" Ryszarda Kalisza. Słodki do 2008 roku był dziennikarzem TVN24 i TVN CNBC, gdzie prowadził program „Fundusze dla zuchwałych”. Wcześniej pracował w TVP i Polskim Radiu.

Według PRoto, będzie on odpowiadał nie tylko za kontakty z dziennikarzami, ale także za dział Nowe Media i komunikację w serwisach społecznościowych. Być może dzięki temu stowarzyszenie zacznie być widoczne w mediach, bo w tej chwili jest kompletnie nieobecne. DWP na Twitterze śledzi tylko nieco ponad 400 osób. 7 września ma odbyć się "Dzień Otwarty Domu Wszystkich Polska".

To już kolejne przejście ze świata mediów do polityki. W lipcu Mariusz Gierszewski z Radia Zet został rzecznikiem Narodowego Centrum Sportu. W zeszłym roku funkcję rzecznika Ministerstwa Zdrowia objął Krzysztof Bąk, dotychczas dziennikarz Radia Zet. W 2011 roku rzeczniczką Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina została Patrycja Loose z PAP, która mimo wymiany Gowina na Marka Biernackiego pełni tę funkcję do dziś.

Kilka lat temu z "Gazety Wyborczej" do MSZ przeszedł Marcin Bosacki. Jego kandydatura w piątek została pozytywnie zaopiniowana przez Komisję Spraw Zagranicznych na funkcję ambasadora w Kanadzie. 16 sierpnia zakończył się konkurs na nowego rzecznika prasowego ministerstwa.

Fot. Facebook Dom Wszystkich Polska


19:54

Produkcja "Miłości na bogato" wstrzymana. Zepsuł się komputer losowo generujący dialogi