Relacja Live

01.09.2013

09:58

300bruk:

Nowe odchudzanie u Kwaśniewskich

Upada sztuka newsa sezonu ogórkowego. Miarą upadku tabloidowej braci są eksponowane newsy "Brodaty Hubert Urbański", "Kuba Wojewódzki w restauracji ze znajomym!" oraz "Borys Szyc pijany? ZDJĘCIA".

***

W rodzinie Kwaśniewskich znów odchudzanie. Tym razem, jak donosi "Fakt" męża odchudza Ola Kwaśniewska.

***

Na Pudelku sensacja: miss bikini pokazała się bez stanika. Chyba zmienia dziewczyna specjalizację.

***

W Stanach hitem był występ Miley Cyrus, podczas którego ocierała się o Robina Thicke'a (google it) czymś, czego podobno nie ma.

***

Podczas gdy po zapowiedzi likwidacji tygodnika "Przekrój" Facebook i Twitter zostały zalane rozważaniami nad dziedzictwem Mariana Eilego, tabloidy widzą rzecz po swojemu alarmując, że Marcin Prokop stracił pracę.

***

W tym tygodniu według prasy brukowej rozpadły się związki lidera zespołu Feel, Macieja Stuhra, Michaela Douglasa oraz Baracka Obamy i Davida Camerona.

***

Kate Rozz, była dziewczyno-żona Piotra Adamczyka, opuściła właśnie grono celebrytów, którzy niczego w życiu nie osiągnęli. Rozz pstrykając sobie zdjęcia z wakacji dostarczyła bowiem przy okazji niepodważalny argument na rzecz zamknięcia Instagramu.



Cytat tygodnia

Tytuł na Pudelku: SUTKI Joanny krupy na lotnisku (ZDJĘCIA)

 

 


15:44

Milczeć, jak to łatwo powiedzieć

Gdy przestaje przemawiać sukcesy przychodzą same. Jest mistrzem milczenia. A milczy nie tylko w wielu barwach, ale i nawet merytorycznie. Jarosław Kaczyński ma coraz większą wprawę w nie organizowaniu konferencji prasowych. Z sukcesem udało się mu też ostatnio nie zabrać głosu w kilku sprawach. Sondaże pokazują, że to słuszny kierunek.

Oszczędny i subtelny. Tak powściągliwego prezesa, jak ostatnio w sejmie dawno nikt nie widział. Jarosław Kaczyński przemówił, ale udało mu się nie zagrzać żółtych pasków. Widzów pozostawił w uczuciu niedosytu a dziennikarzy niedowierzania. Nawet pytany o Lecha Wałęsę prezes stwierdził tylko, że: „na ten temat będzie miał dużo do powiedzenia, gdy odejdzie z polityki”. To oczywiście klasyczne, dobre, stare: wiem, ale nie powiem. Teraz Kaczyński działa jednak w sposób bardziej wyrafinowany. Bo w wielu bieżących sprawach nie znamy obecnie zdania prezesa i to wielki sukces partii. Choć nie wszyscy się tu zgodzą. Najwierniejsi sympatycy uważają, że ojczyzna potrzebuje jego wystąpień. On sam pewnie też. Jednak z wypowiadaniem się ma złe doświadczenia. A to powie, że chciałby karać za in vitro, a to wspomni coś o zamachu. Z takimi wypowiedziami nie da się wygrać żadnych wyborów. Przeciwnicy wiedzą, że to milczenie może wywrócić porządek polityczny w Polsce. To cisza przed burzą - apelują. To nienawistne milczenie - przestrzegają w wywiadach, ale wiedzą jedno: nie da się straszyć PiSem, gdy ten wystraszył się własnych słów.

Wszystko to dość sprytne. Cisza kłuje w uszy, a słupki rosną. Jednak za tym wszystkim czai się pewien ludzki dramat. Problem prezesa PiS polega na tym, że mówi mało, choć ma wiele do powiedzenia. Jest świetnym mówcą, choć sam bywa największą ofiarą własnych słów. Powstrzymał się raz, drugi, zacisnął zęby i kąśliwe pytanie zbył milczeniem, ale to nie może trwać wiecznie. Prezes już szykuje kolejny bon mot, który wciągnie media na tygodnie. By go wygłosić czeka już tylko na najmniej odpowiedni moment.


21:10

wPolityce.pl:

Kamil Durczok w meczu gwiazd TVN z politykami odpuszczał posłom Platformy