Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
25.08.2013
14:08
Choć jesienią politycznym trendem będzie zapewne rekonstrukcja rządu i wybory w Platformie, warto wrócić uwagę na gospodarkę, która jest w końcu ważniejsza niż dalszy los Jarosława Gowina w Platformie Obywatelskiej. Końcówka sierpnia, a zwłaszcza wrzesień, będą z gospodarczego punktu widzenia gorącym okresem. Sejm i rząd przyjmie kilka istotnych projektów, które mogą przełożyć się na wyborczy 2014 rok, a niewykluczone, że nawet na 2015.
Komisja Finansów Publicznych w najbliższy wtorek ma rozpatrzyć projekt prac komisji sejmowych nad projektem nowelizacji tegorocznego budżetu, który przesłano do parlamentu w błyskawicznym tempie. W czwartek z kolei kilkanaście komisji przez cały dzień będzie zajmować się poszczególnymi fragmentami projektu. Jeżeli rząd chce zamknąć temat w możliwie krótkim czasie, ustawę - teoretycznie - można przepchać nawet na pierwszym powakacyjnym posiedzeniu 27-30 sierpnia. W piątek po głosowaniach, zbierają się jednak komisje by dokończyć pracę, więc jeżeli marszałek Kopacz nie zwoła dodatkowego posiedzenia, Sejm nowelę przyjmie dopiero we wrześniu.
Nowelizację ustawy o finansach publicznych Sejm "klepnął" na jednym posiedzeniu, ale zamrożenie progu ostrożnościowego i tymczasowej reguły wydatkowej było tylko prostą operacją legislacyjną, choć mającą duże znaczenie ekonomiczne, o czym świadczy obniżenie perspektywy ratingu Polski przez Fitch. 4 lata temu projekt nowelizacji budżetu wpłynął do parlamentu 7 lipca, a 17 - na dodatkowym posiedzeniu Sejmu, choć tego samego dnia - został przegłosowany. Głosowania odbyły się wtedy wieczorem, a ostateczne zapisy zostały przyjęte przed 23.00.
Być może najbardziej kontrowersyjną sprawą będą zmiany w OFE, prowadzące do ich marginalizacji. Konrad Piasecki pisał niedawno w "Rzeczpospolitej", że rządzący, wzmocnieni pieniędzmi unijnymi i środkami z funduszy emerytalnych, zyskają w następnych latach odrobinę budżetowego oddechu i finansowej swobody, którymi będą próbowali przekonać albo kupić serca wyborców. Pod koniec sierpnia rząd ma przedstawić gotowy wariant zmian w OFE. We wtorek odbędzie się wprawdzie ostatnie w tym miesiącu posiedzenie Rady Ministrów, ale skoro zostanie przedstawione wyłącznie rozstrzygnięcie, a nie szczegółowe zapisy projektu ustawy, premier z ministrem finansów i pracy mogą po prostu zaprezentować ostateczne rozwiązanie.
Przy okazji "reformy" OFE dojdzie do kolejnego rozłamu w Platformie, co może przykryć istotę zmian. Jarosław Gowin w lipcu w Polsce the Times powiedział, że gdyby wygrał wybory na przewodniczącego partii, jego pierwszą decyzją byłoby wstrzymanie zmian, które "mają na celu jedynie załatanie dziury w budżecie". Krakowski konserwatysta, wraz z Jackiem Żalkiem i Johnem Godsonem, zagłosują zapewne przeciw rządowej propozycji, co może być pretekstem do wyrzucenia ich z Platformy.
Zgodnie z harmonogramem prac rządu, do końca września ma zostać przyjęta nowa stabilizująca reguła wydatkowa. Ministerstwo Finansów chce, aby Komitet Stały Rady Ministrów, czyli tzw. mały rząd zajął się projektem 5 września. Teraz pierwszy próg ostrożnościowy oraz tymczasowa reguła wydatkowa są zamrożone, co umożliwia zwiększenie w tym roku deficytu i przyjęcie projektu budżetu na 2014 rok. Nowa reguła ma działać antycyklicznie, czyli pozwalać na bardziej elastyczną politykę gospodarczą w czasie spowolnienia, hamując wzrost wydatków w czasie gospodarczego prosperity.
Zgodnie z prognozą agencji Fitch, PKB Polski wzrośnie do 2,4 proc. w 2014 oraz do 3 proc. w 2015 roku, więc reguła może w najbliższych latach dać ministrowi finansów większą swobodę budżetową. Rządowe założenia są wprawdzie bardziej optymistyczne: w 2014 - 2,5 proc. wzrost PKB, a w latach 2015-2016 odpowiednio 3,8 i 4,3 proc. PKB, ale to i tak mniej niż w gospodarczych latach koniunktury 2006-2008. Ponadto, zgodnie z Wieloletnim Planem Finansowym Państwa, deficyt w przyszłym roku może wynieść nawet 55 mld zł.
Do końca września rząd będzie musiał przełożyć Sejmowi projekt budżetu na 2014 rok. Z uwagi na wyborczy maraton - wybory europarlamentarne i samorządowe, minister finansów nie może pozwolić sobie na przestrzelenie prognoz. Zgodnie z założeniami, przyjętymi w czerwcu przez rząd, wzrost PKB w przyszłym roku ma wynieść 2,5 proc. PKB, a inflacja 2,4 proc. Jacek Rostowski we wtorek na konferencji prasowej nie wykluczył lekkiej korekty, ale według głównego ekonomisty MF Ludwika Koteckiego chodzi głównie o inflację. Rada Ministrów w ostatnich latach przyjmowała projekt budżetu w ostatni wtorek września.
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM
11:11
300bruk:
Sekstaśma Cezarego Pazury
Cezary Pazura padł ofiarą szantażu. Aktor zaprzeczając, potwierdził. że to sekstaśma. Na szczęście złoczyńca został zatrzymany (Rutkowski Patrol strikes back!) i być może naród jednak nie będzie musiał tego oglądać.
***
Polsat zaprosił do Polski miss Nowego Jorku. Prawdopodobnie po coś.
***
Wojciech Fibak wrócił do kraju. Nie wiązać z dwoma poprzednimi newsami.
***
Kim Kardashian ogłosiła, że zje swoje łożysko. Komentarz na Pudelku: Każdy je co lubi.
***
Rafał Ziemkiewicz zajął się przypadkiem Macieja Stuhra. W "Do Rzeczy" RAZ powiązał nie bez wdzięku zainteresowanie przepoconymi koszulkami gwiazd z walką z salonem. Wyjątkowo nazwisko Adama Michnika nie padło.
Cytat tygodnia
Agnieszka Chylińska dla "Twojego Stylu": Nie chcę być postrzegana jako świętojebliwa, ale do wiary podchodzę poważnie.
16:38
Jak informuje "Do Rzeczy", Jarosław Kaczyński podczas XXIII Forum Ekonomicznego zaprezentuje finansowe i gospodarcze propozycje PiS. Według ustaleń tygodnika, w partii mówi się nieoficjalnie, że wystąpienie Kaczyńskiego ma dotyczyć reformy finansów państwa i rozwiązań podatkowych, a opracowuje je wiceprezes partii Beata Szydło.
Prezes PiS na prestiżowym spotkaniu ekonomistów w Krynicy-Zdroju pojawił się już dwa lata temu, w czasie kampanii parlamentarnej. Wraz z m.in. Beatą Szydło i Pawłem Szałamachą wziął wtedy udział w panelu "Nowa jakość - podatki, które dają szansę", deklarując zniesienie obecnego "represyjnego, arbitralnego i antyrozwojowego" systemu podatkowego.
Jak pisaliśmy na 300polityce, Jarosławowi Kaczyńskiemu brakuje wiarygodnego kandydata na ministra finansów, gospodarczej twarzy PiS. We wrześniu rząd i parlament będą zajmować się m.in. nowelizacją budżetu i zmianami w OFE, więc dla opozycji - tuż po wakacjach - to dobry moment na zaprezentowanie własnych propozycji gospodarczych.
Fot. WybierzPiS.org.pl
21:29
TYGODNIKI:
Doradcy Gowina byli zaskoczeni wynikiem, Gliński ma 4% w sondażu prezydenckim, Kuźmiuk za Rostowskiego, Korolec zostanie w rządzie PiS?
DO RZECZY
-- TUSK WYGRYWA, GOWIN TRIUMFUJE- pisze Kamila Baranowska: „W interesie Gowina leżą dziś czekanie choćby na to, jak potoczy się główna rozgrywka między Tuskiem a Schetyną, i reagowanie w zależności od dalszego rozwoju wydarzeń. Mając czasowy immunitet, może spokojnie zastanawiać się nad tym co dalej i z wygodnych pozycji przygotowywać sobie ewentualny grunt pod polityczną przyszłość poza Platformą. Zwłaszcza że premier zajęty Schetyną, nowelizacją budżetu, referendum w stolicy i jesiennymi strajkami związkowców może nie mieć ani czasu, ani ochoty na otwieranie kolejnego frontu. Przynajmniej przez jakiś czas. Kiedy zagadnęliśmy Jarosława Gowina o to, czy dobry wynik nie pokrzyżuje premierowi planów związanych z usunięciem go z PO, skwitował z uśmiechem: – To już zmartwienie Donalda Tuska, nie moje.”
-- NAJWIĘKSZY KOSZMAR DONALDA TUSKA- pisze dalej Baranowska: “Trzeci scenariusz to największy koszmar Donalda Tuska. Chodzi o strategiczny sojusz Gowina ze Schetyną. – To dziś jedyny realny powód, dla którego Tusk chciałby wyrzucić Gowina. Chyba że Gowin pomógłby mu w rozprawie ze Schetyną. Na to jednak nie ma co liczyć – mówi dobrze zorientowany poseł Platformy. Nieformalny sojusz dalekich od siebie polityków, jakimi są Schetyna i Gowin, od dawna wróżył Paweł Piskorski, były polityk PO. – To jest gra. Im (sympatykom Schetyny i jemu samemu – przyp. red.) zależy, aby Gowin uzyskał pozycję podmiotową, bo to otwiera im drogę do tego, żeby Tusk ich też zaczął traktować podmiotowo – mówił parę miesięcy temu w jednym z wywiadów.”
-- WYKUWA SIĘ DRUGI GABINET KACZYŃSKIEGO- pisze Piotr Gursztyn: “KUŹMIUK ZA ROSTOWSKIEGO? Wielu naszych rozmówców wskazuje na Zbigniewa Kuźmiuka jako następcę Jacka Rostowskiego. Wprawdzie „oficjalnym” adwersarzem obecnego ministra finansów jest Beata Szydło, ale kompetencje i doświadczenie są większym atutem Kuźmiuka. Sprawa nie jest rozstrzygnięta – Szydło jest wiceprezesem partii, wiernym żołnierzem. Wprawdzie z wykształcenia jest tylko etnografem, ale zrobiła dodatkowe studia podyplomowe z zarządzania. Politycy PiS mówią, że fakt sprawowania funkcji ministra finansów przez Rostowskiego – magistra historii, z dodatkowo ukończonymi studiami ekonomicznymi, lecz bez doktoratu – obniżył wymagania. Po nim także Szydło może być ministrem. Tak samo może być marszałkiem Sejmu. Jak złośliwie mówią – opinia publiczna przywykła do Ewy Kopacz, więc zaakceptuje też Beatę Szydło. Kuźmiuk – były PSL-owiec – ma bogatsze CV. Doktor ekonomii, wykładowca akademicki, był wojewodą radomskim i marszałkiem województwa mazowieckiego. Ma też doświadczenie rządowe – był szefem Rządowego Centrum Studiów Strategicznych – co z PiS-owskiej perspektywy zabawne – w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza.”
-- GURSZTYN O PRAWDOPODOBNEJ OBSADZIE RESORTÓW GOSPODARCZYCH: “Zapowiadany kształt rządu Kaczyńskiego – o ile spełni się marzenie o samodzielnym rządzeniu – wskazuje, że nie będzie w nim napięcia między resortami finansów a gospodarki. A to dlatego, że ten drugi resort ma być zlikwidowany. Według wstępnych planów kompetencje zostaną rozdzielone między ministerstwa: Skarbu, Rozwoju (gdzie z nazwy zniknie przymiotnik „regionalny”) i Energetyki. Ten ostatni resort ma być odpowiedzią na coraz gorszy stan polskiej energetyki. Lobbuje na rzecz jego powołania Piotr Naimski, który ma też nadzieje na rządy w nowym ministerstwie. Będzie musiał jednak najpierw wygrać z Dawidem Jackiewiczem. Skarb pewnie znów obejmie Wojciech Jasiński, o ile nie wybierze kariery eurodeputowanego. Wtedy być może ministrem zostanie Paweł Szałamacha. O stanowisko ministra rozwoju ponoć stara się Izabela Kloc. Posłanka ze Śląska organizuje dobrze oceniane konferencje samorządowe i bardzo się stara, aby obecny na nich był szef partii. Ten jednak może oddać resort Władysławowi Ortylowi, wiceministrowi rozwoju regionalnego z lat 2006–2007, a teraz marszałkowi województwa podkarpackiego. Byłaby to nagroda za skuteczne przejęcie władzy w tym województwie, jedynym dziś rządzonym przez PiS.”
-- KOROLEC ZOSTANIE W RZĄDZIE PIS- pisze dalej Gursztyn: “Za to bardzo zabawna sytuacja wiąże się z Ministerstwem Środowiska. Teoretycznie kandydatem jest niemłody już Jan Szyszko. Jednak nasi rozmówcy z PiS wskazują, że ich partia mocno atakuje Donalda Tuska za ustawę śmieciową czy termin szczytu klimatycznego. Adresatem pretensji powinien jednak być obecny szef resortu Marcin Korolec. A nie jest. Według naszych informacji Korolec podtrzymuje ciche kontakty ze znajomymi z PiS. Kupuje w ten sposób spokój, a może i nadzieje na ocalenie stanowiska po ewentualnej zmianie władzy”
-- LIDER PIS NA FORUM EKONOMICZNYM W KRYNICY: „Jarosław Kaczyński będzie prezentował pomysły gospodarcze i finansowe partii podczas XXIII Forum Ekonomicznego – dowiedział się tygodnik „Do Rzeczy”. Szef PiS będzie jednym z prelegentów zaplanowanego na 3–5 września prestiżowego spotkania ekonomistów w Krynicy-Zdroju. Nieoficjalnie w partii mówi się, że wystąpienie Kaczyńskiego ma dotyczyć reformy finansów państwa i rozwiązań podatkowych, a opracowuje je wiceprezes partii Beata Szydło.”
-- Jak pisaliśmy na 300polityce, Jarosławowi Kaczyńskiemu brakuje wiarygodnego kandydata na ministra finansów, gospodarczej twarzy PiS. https://300polityka.pl/news/2013/08/05/analiza-jaroslaw-kaczynski-dla-utrzymania-politycznego-momentum-potrzebuje-jednej-osoby-wiarygodnego-kandydata-na-ministra-finansow/
-- 300POLITYKA- GOSPODARCZA JESIEŃ: We wrześniu rząd i parlament będą zajmować się m.in. nowelizacją budżetu i zmianami w OFE, więc dla opozycji – tuż po wakacjach – to dobry moment na zaprezentowanie własnych propozycji gospodarczych. https://300polityka.pl/news/2013/08/25/gospodarczo-polityczna-jesien-nowelizacja-budzetu-zmiany-w-ofe-i-regula-wydatkowa/
-- GURSZTYN I GOCIEK: „Tygodnikowi „Newsweek” gratulujemy newsa, który wstrząsnął światem! Antoni Macierewicz ma szansę wejść do Komitetu Politycznego PiS, co świadczy o wzroście jego demonicznej potęgi. Komitet Polityczny PiS to organ potężniejszy niż Rada Stała ONZ, Grupa Bilderberg, a nawet zgromadzenie Mędrców Syjonu. Macierewicz, jeśli tam się dostanie, zostanie 29. członkiem tego potężnego konwentyklu. Wreszcie doszlusuje do takich tytanów polityki jak Wiesław Janczyk, Stanisław Karczewski, a nawet Elżbieta Witek.”
WPROST
-- GOWIN: TUSK MA DWA SCENARIUSZE: „Możliwości są dwie. Negatywna jest taka, że premier nie wyciągnie wniosku z tego, że prawie dwie trzecie członków PO odmówiło mu poparcia, i wtedy zapewne otoczenie Donalda Tuska doprowadzi do wyrzucenia mnie z partii. A pozytywna – że wynik wyborów i moje argumenty skłonią premiera do rewizji dotychczasowej polityki i powrotu do prawdziwego programu Platformy” – mówi w wywiadzie.
-- GOWIN O TUSKU: „Jak sądzę, doskonale wyczuwa, że nigdy w ciągu tych sześciu lat nie był tak bliski utraty władzy. To może skłonić go do odejścia z tak przez niego hołubionej polityki ciepłej wody w kranie. A wtedy moje ręce znajdą się w pełni na pokładzie”.
-- GOWIN O TYM CO BĘDZIE ROBIŁ, JEŚLI ZNAJDZIE SIĘ POZA PO: „ Będę wygłaszał wykłady i zachęcał do wolnościowej rewolucji”.
-- GOWIN O PRZYSZŁOŚCI PO: „Przyszłość Platformy nie zależy od jakichś rozgrywek wewnętrznych typu Tusk – Gowin czy Tusk – Schetyna, ale od stanu gospodarki. A jeśli chodzi o konflikt Tuska i Schetyny, to Tusk uzyskał na tyle słaby mandat do rządzenia, że pozycja Schetyny dzisiaj nie jest zagrożona. Myślę, że [wybory w regionach] zakończą się utrzymaniem status quo. Schetyna i Tusk zachowają wpływy w tych regionach, gdzie dotychczas. I mam nadzieję, że to będzie początek mozolnego procesu odbudowy współpracy między nimi”.
-- SZTABOWCY GOWINA BYLI ZASKOCZENI WYNIKIEM – pisze Anna Gielewska: „Jeszcze poprzedniego wieczoru najbliżsi współpracownicy Gowina liczyli na wynik na poziomie 10-12 proc. Nawet oni byli więc zaskoczeni, gdy się okazało, że nielubiany w Platformie Gowin otrzymał ponad 20 proc. głosów działaczy. Gotowego scenariusza na taką okoliczność nie miał nikt. Konferencja komisji wyborczej się przeciągała, bo w tym samym czasie Tusk w gronie swoich współpracowników zastanawiał się, jak zareagować”.
-- POLITYK PO BLISKI TUSKOWI O SYTUACJI Z GOWINEM: „Ten stan rzeczy nie może trwać długo i trzeba to za wszelką cenę przeciąć”.
-- SOJUSZ TUSKA I GOWINA? „To jednak wcale nie Gowin jest głównym wrogiem Tuska. Dlatego – jak wynika z nieoficjalnych informacji – kilka dni przed końcem wyborów otoczenie premiera miało nawet sondować, czy kontrkandydat jest skłonny do rozmów o ewentualnym sojuszu przeciwko Grzegorzowi Schetynie. Jasna deklaracja z żadnej strony nie padła”.
-- GIELEWSKA O PLANACH TUSKA: „Współpracownicy Schetyny wiedzą, że kluczowa rozgrywka dopiero przed nimi – o zachowanie wpływów w partyjnych regionach. I Tusk, i Schetyna rzucą wszystkie siły, żeby nie stracić kontroli nad lokalnymi strukturami. (…) W najbardziej krwawym scenariuszu Tusk może maksymalnie osłabić Schetynę w regionach, doprowadzić do zmian w kierownictwie klubu i wyczyścić niedobitki polityków związanych z byłym wicepremierem w resortach. Na razie pracę stracił właśnie szef Biura Krajowego PO, kojarzony ze Schetyną Paweł Włodek”.
-- GIELEWSKA O ROSTOWSKIM: „Według naszych informacji na linii Rostowski – Tusk zaczęło się psuć w połowie czerwca. Na zapleczu rządu toczyły się dyskusje o zniesieniu progu ostrożnościowego zapisanego w ustawie o finansach publicznych – tak żeby można było zwiększyć deficyt i znowelizować tegoroczny budżet. – Tusk był wkurzony, że Rostowski tyle przestrzelił. Rostowski z kolei przekonywał, że próg nie dotyczy nowelizacji i w ogóle nie trzeba zmieniać tej ustawy, żeby zwiększyć deficyt. Miał nawet jakieś analizy prawne. Ale Tusk się nie zgodził i kazał zmieniać – opowiada polityk PO bliski Tuskowi. (…)Po konferencji [w ostatni wtorek] dochodzi do kolejnej ostrej rozmowy. – Napięcie między nimi jest bardzo duże, Rostowski nie kryje pretensji – przyznają nasi rozmówcy. Świadków jest sporo, bo w rozmowie uczestniczą m.in. Paweł Graś, Igor Ostachowicz i asystent Tuska Łukasz Broniewski”.
-- ŚMIŁOWICZ I GIELEWSKA O RELACJACH PREZYDENTA I PREMIERA: „Ta zasada [1,95% PKB na armię] to ulubione dziecko Komorowskiego, bo pochodzi z okresu, kiedy był szefem MON. – Przed uroczystościami 15 sierpnia Tusk przyszedł do Komorowskiego i powiedział, że nie ma wyjścia, że wszędzie są cięcia i tu też muszą być. To była trudna rozmowa. Komorowski chłodno oświadczył, że zgadza się na to tylko jednorazowo. Tusk na to przystał, nie naciskał, bo wiedział, że tu więcej nie ugra – mówi nasz rozmówca”.
-- MANEWRY KOMOROWSKIEGO: „A tylko ostrożne dystansowanie się wobec rządu i pokazywanie alternatywnych rozwiązań może ugruntować zaufanie społeczne do prezydenta w sytuacji, kiedy rządowi i PO będą nadal spadać sondaże. Jeden z członków rządu: – Widać, że Pałac powoli przymierza się do takiej alternatywy. Już w różnych dziedzinach czują się bardzo mocni, chcieliby dyktować warunki”.
-- PREZYDENT O GOSPODARCE: „W Pałacu nie wyklucza się też zwołania w przyszłości Rady Gabinetowej w sprawach gospodarczych. Tak jak w lutym, w sprawie wejścia do strefy euro. Wtedy między Tuskiem a Komorowskim było naprawdę szorstko. – Komorowski chciał określenia przynajmniej przybliżonej daty, Tusk był twardo na nie – wspomina jeden z uczestników”.
-- ŚMIŁOWICZ I GIELEWSKA O 2015: „Jeśli sondaże PO będą kiepskie, to prezydent pójdzie na pierwszy ogień. Poza tym partia już będzie ściubić każdy grosz na wybory parlamentarne i na kampanii prezydenckiej może chcieć zaoszczędzić. Dlatego prezydent jest w ciągłym objeździe po polskiej prowincji. Pałac szykuje się już do wyborczej kampanii. Jesienią – jak dowiaduje się „Wprost” – ma zostać wzmocniona rola Sławomira Rybickiego, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta, który ma objąć stanowisko zastępcy szefa Kancelarii.
- ARTUR GÓRSKI: „Po wyborach na pewno łatwiej nam będzie współpracować z PO bis pod kierownictwem Gowina niż z obecną Platformą pod kierownictwem Tuska, który zasklepił się w aparacie partyjnym i stracił kontakt ze zwykłymi ludźmi.” – mówi w wywiadzie.
-- GÓRSKI O KANDYDACIE PIS NA PREZYDENTA: „Jarosław Kaczyński jest bardziej potrzebny Polsce jako premier. Jako ktoś, kto będzie realizował politykę państwa, a nie jedynie podpisywał ustawy, przyjęte przez większość parlamentarną PiS. Dlatego PiS powinno szukać takiego kandydata na prezydenta, który dzięki swoim atutom będzie antytezą tego, co reprezentuje sobą Bronisław Komorowski”.
-- ROŚNIE ROLA SIENKEIWCZIA - pisze Michał Majewski: „Jacek Gawryszewski, rekomendowany przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza, zostanie na jesieni szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – dowiaduje się tygodnik „Wprost”. (...) Zapowiadana zmiana to kolejny sygnał rosnącej roli szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Z naszych informacji wynika, że na czele Agencji stanie Jacek Gawryszewski. Podpułkownik, podobnie jak Sienkiewicz, karierę w Urzędzie Ochrony Państwa (poprzedniczka ABW) zaczynał na początku lat 90”.
NEWSWEEK
-- KRZYMOWSKI O PLANACH PREZESA DOT. PRZYSZŁEGO RZĄDU: „Prezes podobno już zapowiedział, że tym razem nie zamierza się umizgiwać do żadnych środowisk ani brać do swojego gabinetu profesorów tylko dlatego, że mają znane nazwiska”.
-- KACZYŃSKI: „Prezydentura Leszka zapisała się w historii, moje premierostwo – nie. Te kilkanaście miesięcy to było za mało. Jeśli wygramy wybory w 2015 roku, tym razem zamierzam zostawić po sobie mocniejszy ślad” – miał powiedzieć prezes swoim współpracownikom kilka miesięcy temu.
-- KRZYMOWSKI O PREZESIE: „ Prezes podobno jest w niezłej formie. Po zakończeniu żałoby zaczął udzielać się towarzysko, niedawno był na kolacji u premierostwa Olszewskich. Chętniej niż kiedyś rusza w Polskę i, co najważniejsze, nie ciśnie już, żeby na noc wracać do Warszawy”.
-- KRZYMOWSKI O NAZWISKACH W RZĄDZIE PIS: „Liczną reprezentację w rządzie z pewnością będzie miał zakon PC. (…) Dlatego mocnymi kandydatami do objęcia ministerialnych tek są posłowie Andrzej Adamczyk (infrastruktura) i Marek Suski (środowisko). (...) Wśród partyjnych pewniaków wymienia się także Dawida Jackiewicza (skarb lub energetyka). (…) Dziś najpoważniejszym kandydatem [w MON] wydaje się młody poseł Marek Opioła, pozostający w bliskich relacjach z rodziną Kaczyńskich Z kolei MSZ może zostać powierzone forsowanemu przez prof. Jadwigę Staniszkis posłowi Krzysztofowi Szczerskiemu. (…) Na rządowej giełdzie nazwisk pojawiają się jeszcze Mariusz Kamiński (MSW, CBA), Andrzej Duda (sprawiedliwość) i Paweł Szałamacha (gospodarka).
-- STRATEGIA PIS PRZED WYBORAMI PREZYDENCKIMI: „Do tej pory mówiło się, że Kaczyński, chcąc uniknąć kolejnej porażki, wystawi do tej kampanii prof. Piotra Glińskiego. Dziś już nie jest to takie pewne. – Jeśli Solidarna Polska dostanie się do euro parlamentu, to Gliński nie będzie mógł kandydować – stwierdził niedawno prezes w jednej z prywatnych rozmów. (…) Z sondaży zamówionych przez PiS wynika, że rozpoznawalność Glińskiego wciąż jest niska. Z kolei Ziobro cały czas znajduje się w czołówce polityków kojarzonych z Prawem i Sprawiedliwością. Oznacza to, że część wyborców mogłaby poprzeć szefa Solidarnej Polski, sądząc, że oddają głos na człowieka Kaczyńskiego”.
-- DAELJ KRZYMOWSKI: „Jeszcze gorsze wnioski płyną z telefonicznego sondażu prezydenckiego, który kilka tygodni temu przeprowadziła pracownia Millward Brown na zlecenie firmy PR-owskiej współpracującej ze Zbigniewem Ziobrą. (…) Dla PiS są one katastrofalne: Bronisław Komorowski – 50 proc., Zbigniew Ziobro – 11 proc., Janusz Palikot – 6 proc., Leszek Miller – 5 proc, Janusz Korwin-Mikke – 5 proc., Piotr Gliński – 4 proc. i Janusz Piechociński – 3 procent.
-- POLITYK PIS O WYBORACH PREZYDENCKICH: „Prezes nie powiedział tego wprost, ale zrozumiałem, że jeśli zawczasu nie zabijemy Solidarnej Polski, to sam będzie musiał stanąć do tych wyborów”.
-- URODZINY DZIŚ OBCHODZI: Cezary Tomczyk
22:12
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.