Relacja Live

23.08.2013

20:41

Gorzkie zwycięstwo Tuska, zaskakująco dobry wynik Gowina - tak główne serwisy informacyjne omawiały wyniki wyborów w PO

We wszystkich trzech głównych programach informacyjnych pierwszymi wiadomościami dnia było podsumowanie ogłoszenia wyników wyborów w Platformie. Jarosław Gowin może być zadowolony - we wszystkich programach powtarzały się słowa o jego "zaskakującym", "szokującym", "nadspodziewanie dobrym" rezultacie, podkreślano także kiepskie nastroje w obozie zwolenników Donalda Tuska i to, że premier nie odpowiadał dziś na pytania dziennikarzy. Oto jak największe programy informacyjne mówiły o rezultacie wyborów w Platformie.

Wydarzenia Polsat



 

Lead: Gorzkie zwycięstwo Tuska, zaskakujący wynik Gowina 

W relacji Grzegorz Kępki już na samym początku znalazło się przypomnienie tego, że dziś po ogłoszeniu wy Donald Tusk nie odpowiadał na pytania dziennikarzy. "Zwolennicy premiera nie są w euforii" - stwierdził reporter Polsatu. W materiale pojawiła się także wypowiedź Jarosława Gowina o tym, że w Platformie jest bardzo wielu "wolnych ludzi", był także skrót ostrej kampanii, która była prowadzona w ostatnich miesiącach. Pojawiła się również łagodząca nastroje, pojednawcza wypowiedź premiera o tym, aby powstrzymać emocje (związane z wyrzucaniem Gowina). W materiale wypowiada się także prof. Andrzej Rychard, który twierdzi, że jest to "zły wynik dla Donalda Tuska".

W drugim politycznym materiale Wydarzeń przypomniano w skrócie sylwetki tych polityków, których Donald Tusk wyrzucił z Platformy lub rządu. Jan Mikruta zacytował m.in. Jana Rokitę, który mówił (wypowiedź archiwalna) o "polityce modliszki", przypomniał także losy Zyty Gilowskiej, Grzegorza Schetyny. Mikruta opisywał także sytuację Jacka Rostowskiego, który ma tracić zaufanie premiera, pojawiło się także stwierdzenie o coraz większej samotności Donalda Tuska.

Fakty TVN



 

Lead: Co dalej? Zwycięstwo Tuska nie zaskakuje, ale szokuje wynik Gowina, bo to jak wielka żółta kartka dla partyjnego lidera. 

Krzysztof Skórzyński rozpoczął swój materiał od pokazania reakcji polityków PO (m.in. Małgorzaty Kidawy-Błońskiej) na ogłoszeni "nadspodziewanie dobrego" rezultatu Jarosława Gowina. Skórzyński pokazał także medialną wymianę zdań między Tuskiem (który mówił o powstrzymaniu emocji) i Gowinem (słowa o wielkoduszności premiera). Zacytował także słowa Gowina o tym, że konieczna jest korekta polityki rządu. W materiale znalazły się także wypowiedzi Andrzeja Biernata, który podtrzymał dziś swoje stanowisko wobec polityka z Krakowa. Skórzyński przypominał także najważniejsze pola konfliktu Gowina z rządem: in vitro, związki partnerskie, aborcja, próg oszczędnościowy. W ostatniej części materiału pojawiło się także przypomnienie porażki Donalda Tuska z Bronisławem Geremkiem 12 lat temu, która jak wspomniał Skórzyński była podobna do dzisiejszej porażki Jarosława Gowina.

W "Faktach po Faktach" Gowin powtórzył najważniejsze swoje tezy dzisiaj. Jak zapowiedział, nie odchodzi z PO: "Będę nadal walczył, by PO była partią kierującą się ideami i celami, w imię których została powołana".

Wiadomości TVP 



Lead: "Okazało się, że jest w Platformie wielu wolnych ludzi". Wygrany i wygrany 

Justyna Dobrosz-Oracz relacjonowała dla Wiadomości ogłoszenie wyników wyborów w Platformie. Jej materiał rozpoczął się od wypowiedzi Donalda Tuska, który wychodząc z Centrum Prasowego Foksal powiedział, że "mniej więcej tak typował" wynik wyborów. Jak jednak wspominała autorka materiału, można mieć dziś wrażenie zwycięzców było dwóch, a przegrany cieszył się bardziej niż wygrany.  W relacji pojawiły się także "pojednawcze gesty" obu polityków, a także wypowiedź Biernata o tym, że czeka na rozmowę z premierem. "Premierowi nie udało się zmiażdżyć rywala, co oznacza, że podskórna walka będzie trwać" - mówiła na końcu relacji autorka materiału.



W drugim materiale politycznym "Wiadomości" Kamil Dziubka analizował strategiczną sytuację Tuska i jego plany na przyszłość. Wspomniał m.in, że dziś nic o planach na najbliższe lata nie usłyszeliśmy, nie było wielkiej energii w przemówieniu premiera,  a szefowi rządu nie można było zadać żadnego pytania. Dziubka przypomniał też obietnice z II expose: projekt Inwestycje Polskie i rozbudowę elektrowni w Opolu, które jeszcze nie zostały w pełni zrealizowane lub są opóźnione. Jak stwierdził w swoim końcowym komentarzu, Donald Tusk musi odpowiedzieć sobie na kilka pytań po wynikach, a najważniejsze z nich brzmi: po co dalej rządzić.

fot. Polsat/TVN/TVP1


11:21

Premier Tusk po ogłoszeniu wyników gratuluje Gowinowi i apeluje o powstrzymanie emocji

Donald Tusk został ponownie przewodniczącym PO. Zdobył 79,58% głosów (16 028). Jarosław Gowin uzyskał 20,42% (4114 głosów). Frekwencja wyniosła 51,12% (21 800). W internecie zagłosowało 11 806 osób, listownie - 9994.  Głosów nieważnych było 1658. Po ogłoszeniu wyników premier pogratulował Gowinowi, zapowiedział też, że jeśli jego konkurent "będzie w stanie szanować reguły i lojalność wobec partii" to dalsza współpraca będzie możliwa. Tusk zaapelował także, aby powstrzymali emocje ludzie, którzy chcą wyrzucić Gowina z partii. Złożenie takiego wniosku zapowiedział wczoraj Andrzej Biernat.

[View the story "Pierwsze komentarze po ogłoszeniu wyników w Platformie " on Storify]

Konferencja Gowina planowana jest na 13.00. Poseł Biernat już teraz zareagował na apel premiera.




fot. Polsat News


14:41

Jak pozycjonuje się Gowin? 5 najważniejszych elementów przekazu

Na konferencji prasowej po ogłoszeniu wyniku wyborów w Platformie Jarosław Gowin przedstawił ich własną interpretację i zarysował swoje plany na przyszłość. Zapowiedział między innymi, że będzie tworzyć "zaplecze społeczne" dla programu, który zaprezentował w trakcie kampanii. Oto pięć kluczowych elementów jego przekazu.

Źółta kartka. Jak stwierdził były minister sprawiedliwości: "Jest rzeczą bardzo znamienną, że Donalda Tuska poparła nieco ponad 1/3 członków Platformy. 2/3 odmówiło tego poparcia – nie dla samego Donalda Tuska, ale dotychczasowej polityki (...) To żółta – nie czerwona jeszcze – kartka, którą premierowi pokazała połowa członków Platformy. Oni pokazali, że nie identyfikują się z programem rządu". Gowin dzięki niskiej frekwencji może interpretować wyniki głosowania, w którym Donald Tusk zdobył prawie 80% głosów - jako jego porażkę, i odrzucenie przez członków Platformy dotychczasowego kursu. W domyśle: polityki "ciepłej wody".  Swój wynik Gowin uznał za potwierdzenie tego, że w PO istnieje: "stronnictwo dobrych zmian, ludzie chcących działać na rzecz poszerzenia wolności gospodarczej i przywiązani do tradycyjnych, zdroworozsądkowych wartości". Jak mówił, te 4114 głosów w ramach PO to właśnie członkowie "odrębnej partia" o której tworzenie oskarżał Gowina premier Tusk.

Tusk się musi zmienić. Ponieważ istnieje tak liczne stronnictwo "dobrych zmian" to konieczna jest "istotna korekta" polityki rządu i głębokie zmiany programowe - Gowin wymienił dwie podstawowe sfery: gospodarkę i politykę prorodzinną.  To jest zdaniem posła z Krakowa warunek sukcesu w najbliższych wyborach parlamentarnych.  "Tusk musi na nowo skonfigurować politykę" - stwierdził, uznając jednocześnie, że słowa premiera o tym by nie wyrzucać go z partii to "ogromna wielkoduszność". "Ponieważ otrzymałem 20 procent poparcia, to wierzę w tę wielkoduszność" - powiedział.

Kampania trwa nadal. Wybory w Platformie - przynajmniej na stanowisko przewodniczącego - zakończyły się. Ale Jarosław Gowin nie zamierza zmieniać swojej taktyki: będzie nadal jeździć po Polsce, i przekonywać do swojego programu (który wypływa jego zdaniem wprost z programu Platformy). Gowin wykluczył budowanie własnej partii...ale jednocześnie zapowiedział, że będzie budować "sieć współpracy" dla swojego programu w całym kraju. "Będę odwiedzał wszystkie te miejsca, w których byłem". Zapowiedział "pracę oddolną, pracę organiczną" w całym kraju na rzecz idei wolnorynkowych.

Przekaz bez zmian. Wolność gospodarcza i tradycyjne wartości - to były fundamenty przekazu Gowina w ostatnich miesiącach i w najbliższym czasie jego wystąpienia także mają być oparte na tych dwóch składnikach. Gowin dzisiaj dodatkowo wzmocnił wolnościową retorykę, mówił, że potrzebna jest w Polsce "wolnościowa rewolucja". To dobrze pasuje do tego wczorajszego wpisu na TT:




Porozumienie tylko programowe. Gowin jednoznacznie wykluczył ubieganie się o jakiekolwiek funkcje partyjne. Płaszczyzna porozumienia z Tuskiem ma być w jego planie nie personalna, ale programowa.  Zaznaczył, że nie może popierać "niszczenia II filaru" proponowanego przez rząd, ale jednocześnie zapewnił, że poprzez nowelizację budżetu. Głosowanie budżetowe będzie pierwszym po wyborach w Platformie, i postawa Gowina oraz jego sojuszników będzie bardzo uważnie analizowana. To, że kontrkandydat Tuska nie chce ubiegać się o funkcje partyjne jest logiczną konsekwencją jego planów. Prowadzenia kampanii na rzecz "dobrych zmian" w Platformie/Polsce jest możliwe tylko z pozycji partyjnego "outsidera", nie zaś członka władz. Jednocześnie Gowin po raz kolejny stwierdził, że rozważa start w wyborach na prezydenta Krakowa.

Plany Gowina są w tym momencie jasno określone: zamierza nadal prowadzić kampanię w Polsce na rzecz swojego programu, który opiera się na wolności gospodarczej i tradycyjnych wartościach. Nadal pozycjonuje się jako obrońca i strażnik "zagubionych" ideałów Platformy z okresu jej powstawania. I w najbliższych miesiącach zamierza walczyć o społeczne poparcie dla swoich idei, cały czas w ramach Platformy.

fot. tvn24