Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
19.08.2013
14:21
Już wkrótce pierwszy wyborczy test dla partii politycznych w nowym sezonie. 8 września odbędą się wybory uzupełniające w Senacie w okręgu 55. Stawka jest bardzo wysoka przede wszystkim dla PiS, ale także dla Solidarnej Polski i PSL. Ziobro - kandydat SP - i Kawa spotkali się dziś w pierwszej debacie w tej kampanii.
[View the story "Debata Kawa-Ziobro OKW 55 " on Storify]
Nie ma jeszcze terminu ewentualnej debaty kandydata PiS i PO/PSL. Jak pisał serwis lokalny Nowiny24: "Debatę kandydatów we wrześniowych wyborach uzupełniających do Senatu jako pierwszy zaproponował Mariusz Kawa. W odpowiedzi Zdzisław Pupa wysłał mu list potwierdzający gotowość do dyskusji. Mija kolejny dzień, a pomysłów na debatę jak nie było, tak nie ma".
Partia Jarosława Kaczyńskiego jest teraz na bardzo wysokiej sondażowej fali. 43% w najnowszym TNS dla "Wiadomości TVP" i deklaracje polityków tej partii, że interesuje ich 50% mocno podgrzewają atmosferę. A najbliższym testem dla tych wyników i oczekiwań będzie właśnie rezultat w okręgu 55. Słabszy od oczekiwanego wynik PiS stanie się błyskawicznie argumentem mającym wzmocnić tezę, że sondażowe, bardzo wysokie prowadzenie Prawa i Sprawiedliwości nie jest realne.
PiS musi więc bardzo wyraźnie wygrać, co najmniej tak wysoko jak 2011 roku. Wtedy Władysław Ortyl miał 49% głosów i bez problemów zwyciężył z Mariuszem Kawą z PSL, który uzyskał wówczas 36%. Co więcej, PiS bardzo dużo zainwestował w kampanię. Jarosław Kaczyński już w połowie lipca pojawił się w regionie, spędził na Podkarpaciu - jednym z najważniejszych bastionów partii w całym kraju - aż dwa dni. To wszystko nakręca oczekiwania wokół Zdzisława Pupy.
A PiS walczy w tej kampanii o prawicowy elektorat nie tylko z Solidarną Polską, ale także np. z kandydatem Prawicy Podkarpackiej Ireneuszem Dzieszko, który ma m.in. poparcie Romana Giertycha. Dzieszko współpracował w przeszłości z senatorem Kazimierzem Jaworskim. Teraz jego niewielkie ugrupowanie i on sam bardzo aktywnie uczestniczą w kampanii. Dzieszko przyciągnął uwagę mediów m.in. listem do ojca Rydzyka, w którym skrytykował go za udzielenie poparcia Pupie. W innym liście - bezpośrednio do Zdzisława Pupy - Dzieszko stwierdził, że w trakcie audycji na antenie Radia Maryja padło stwiedzenie o "niemoralności" kandydowania z innych partii niż PiS. Dziś poseł PiS Stanisław Ożóg (który uczestniczył w tej audycji) musiał nawet reagować na list lidera Prawicy Podkarpackiej na antenie Polskiego Radia Rzeszów. Zaprzeczał oczywiście, że takie stwierdzenia padły w Radiu Maryja.
Na Podkarpaciu aktywna jest także Solidarna Polska. Jacek Kurski stwierdził wręcz w wywiadzie dla dzisiejszego "Wprost", że SP liczy na "wysoki, dwucyfrowy wynik". Rezultat Ziobry ma być dowodem na to, że SP nie ma tak niskiego poparcia, jak pokazują to sondaże ogólnokrajowe. Dlatego na Podkarpaciu regularnie pojawiają się liderzy SP. Deklaracja Kurskiego ustawia jednak bardzo wysoko poprzeczkę dla Ziobry.
W innej sytuacji jest Mariusz Kawa, kandydat PSL i PO. Nie ma medialnych oczekiwań, że wygra w tym sprzyjającym PiS regionie. W zasadzie każdy wynik Kawy może zostać zinterpretowany przez liderów PSL jako dobry rezultat w świetle słabych wyników ogólnokrajowych partii. Jeśli zbliży się do poziomu z 2011 roku, to Janusz Piechociński będzie mógł zakwestionować sondaże krajowe, wskazując na siłę PSL na poziomie lokalnym.
Dla PiS sytuacja nie jest tak komfortowa jak w Elblągu, gdzie walka toczyła się na terenie Platformy. Teraz to Prawo i Sprawiedliwość musi uzyskać wynik zgodny z bardzo wyśrubowanymi oczekiwaniami. Jeśli stanie się inaczej, to początek nowego sezonu politycznego będzie dla partii Jarosława Kaczyńskiego bardzo trudny.
fot. FB Mariusza Kawy, Zdzisława Pupy, Prawicy Podkarpackiej
12:23
W sierpniowym badaniu CBOS, dotyczącym nastojów społecznych utrzymuje się trend stopniowej poprawy ocen rozwoju sytuacji w kraju. Przybyło jednak osób, które spodziewają się że w najbliższym czasie pogorszy się kondycja ich gospodarstw domowych. Coraz więcej ankietowanych jest także rozczarowanych sytuacją gospodarczą w Polsce.
W sierpniu o tym, że ogólna sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku jest przekonanych 20% ankietowanych (wzrost o 2 punkty), dwie trzecie zaś (67%, wzrost o 1 punkt) ma przeciwne zdanie. Jak jednak zauważa CBOS: "Widać jednak, że po systematycznym spadku pozytywnych opinii w tym zakresie w pierwszych miesiącach bieżącego roku, od czerwca nieznacznie przybywa respondentów oceniających kierunek zmian w Polsce jako dobry".
W sferze polityki sytuacja jest stabilna: "Od kilku miesięcy w zasadzie nie zmieniają się oceny sytuacji politycznej w kraju. Nadal nieco ponad połowa badanych (53%) określa ją jako złą, jedna trzecia (35%) jako przeciętną, a tylko co czternasty respondent (7%) wyraża zadowolenie z jakości życia politycznego w kraju."
Pogarszają się oceny sytuacji gospodarczej. Co ósmy respondent (13%, - 1 pp) postrzega ją pozytywnie, co trzeci (35%, +1 pp) uważa, że jest przeciętna – ani dobra, ani zła, a prawie co drugi (47%, od lipca wzrost o 3 punkty) jest nią rozczarowany.
Niemal takie same jak w lipcu są oceny poziomu życia badanych i ich rodzin. Ponad dwie piąte respondentów (43%, spadek o 2 punkty) dobrze ocenia jakość życia swojej rodziny, tyle samo (43%) twierdzi, że im i ich rodzinom żyje się przeciętnie, a tylko co siódmy badany (14%) jest w tym względzie niezadowolony.
CBOS odnotowuje jednak pogorszenie oczekiwań co do kondycji gospodarstw domowych: "Nieco mniej optymistyczne niż przed miesiącem są przewidywania dotyczące kondycji materialnej gospodarstw domowych respondentów. Obecnie odsetek tych, którzy prognozują jej pogorszenie w najbliższym roku (18%, wzrost o 2 punkty), przeważa nad odsetkiem osób liczących na poprawę (14%, spadek o 3 punkty). Tradycyjnie jednak zdecydowana większość badanych (68%) nie oczekuje żadnych znaczących zmian w tej dziedzinie".
Na rynku pracy ubywa zarówno optymistów jak i pesymistów: "Niejednoznaczne zmiany zaszły w prognozach rozwoju sytuacji w zakładach pracy. Ubyło pracujących obawiających się jej pogorszenia (z 16% do 13%), ale także tych, którzy oczekują poprawy (z 19% do 15%). Wzrosła natomiast dominująca grupa osób uważających, że w najbliższym roku kondycja ich zakładów pracy się nie zmieni (z 58% do 65%)". Inaczej jest w sferze lokalnych rynków pracy: " Nieco bardziej pozytywne niż przed miesiącem są opinie o sytuacji na lokalnych rynkach pracy. Jedna trzecia Polaków (33%, wzrost o 3 punkty) jest zdania, że w ich miejscowości lub okolicy można znaleźć pracę, przy czym zdecydowana większość z nich (31% ogółu, wzrost o 2 punkty) twierdzi, że problemem jest znalezienie satysfakcjonującego zatrudnienia. Dwie trzecie badanych (65%) sądzi, że w ich okolicy praca jest albo trudno dostępna (44%, spadek o 3 punkty), albo nie ma jej wcale (21%)."
Co ciekawe, mimo że w niewielkim stopniu zwiększyła się liczba osób które dobrze oceniają sytuację w kraju, to w ogólnych przewidywaniach co do najbliższego roku, wzrosło przekonanie o utrzymaniu status quo. Jak pisze CBOS: "Odsetek badanych prognozujących pogorszenie sytuacji w zasadzie nie uległ zmianie (34%), ale ubyło tych, którzy uważają, że się ona poprawi (z 12% do 9%). Nieco wzrosło dominujące w ostatnich miesiącach przekonanie, że sytuacja w Polsce się nie zmieni (51%, wzrost o 3 punkty)".
Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (279) przeprowadzono w dniach 1–12 sierpnia 2013 roku na liczącej 904 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.
fot. CBOS
14:09
Policja:
To plażowicze zaczepili Meksykanów. Kibice Ruchu ruszyli marynarzom na pomoc
14:46
Policja:
Jednak nie ma pewności, kto zaczął. Starcie marynarzy z kibicami trzeba będzie powtórzyć
17:33
Bartłomiej Sienkiewicz znalazł się dziś w centrum kryzysu wywołanego bójką kibiców Ruchu Chorzów i meksykańskich marynarzy w Gdyni. Jego wypowiedzi na konferencji prasowej powiększyły dziś komunikacyjny chaos wokół wokół całego wydarzenia. "Kibole, ciągi technologiczne, zdziczenie" czy słowa o tym, że początek bójki jest bez znaczenia krążą na TT cały czas.
[View the story "Twitter o Sienkiewiczu " on Storify]
Po pierwszych miesiącach urzędowania, Adam Szostkiewicz napisał nawet, że Sienkiewicz powinien zostać następnym premierem. W powszechnej opinii szef MSW stał się jedną z najważniejszych postaci w rządzie.
Ale reakcja na wydarzenia w Gdyni może być dla ministra bardzo poważnym problemem. To najprawdopodobniej będzie jego najgorszy tydzień od momentu, gdy został szefem MSW.
Czytaj też: TREND: Sienkiewicz wychodzi na pierwszy plan w rządzie Tuska
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.