Relacja Live

16.08.2013

11:42

Rekordowo wysoki odsetek przeciwników rządu i premiera w CBOS

Notowania premiera Donalda Tuska są najsłabsze z dotychczasowych. Zadowolony z szefa rządu jest co czwarty respondent (25%, spadek o 2 punkty). To aż o 24 punkty mniej niż po wygłoszeniu przez premiera expose po ponownej wygranej wyborczej PO w 2011. Niezadowolenie z tego, że pracą rządu kieruje Donald Tusk, wyraża 62% badanych (wzrost o 3 punkty).



Do zwolenników samego gabinetu Donalda Tuska zalicza się obecnie 23% respondentów (o 2 punkty mniej niż w lipcu). Przeciwnych rządowi jest 47% badanych (wzrost o 3 punkty). Obojętność wobec rządu deklaruje 28% ankietowanych.

Pogorszyły się też opinie o polityce gospodarczej rządu. Dobrze ocenia ją 18% badanych (spadek o 2 punkty w stosunku do lipca), natomiast zdaniem większości (72%, wzrost o 3 punkty) nie daje ona szans poprawy sytuacji gospodarczej w kraju.

W porównaniu z lipcem minimalnie (z 65% do 67%) przybyło osób źle oceniających wyniki działań rządu. Z efektów jego pracy zadowolonych jest obecnie 22% badanych.

Rząd cieszy się stosunkowo największym poparciem wśród mieszkańców dużych, ponadpółmilionowych miast (44%), osób z wykształceniem wyższym (38%), respondentów względnie dobrze sytuowanych: o miesięcznych dochodach per capita powyżej 1500 zł (35%). Stosunkowo najwięcej przeciwników obecnej ekipy jest wśród ludzi młodych: do 24 roku życia (57%), mieszkańców wsi (55%) oraz wśród osób źle oceniających swoje warunki życia (59%).

Istotny wpływ na nastawienie do rządu ma orientacja światopoglądowa badanych: deklarowane przez nich poglądy polityczne oraz religijność. Pozytywnemu stosunkowi do rządu sprzyja słabsza religijność – jego zwolennicy częściej niż przeciętnie rekrutują się spośród osób nieuczestniczących w praktykach religijnych (36%). Z kolei najwięcej przeciwników rządu jest wśród osób identyfikujących się z prawicą (63%) oraz badanych praktykujących kilka razy w tygodniu (58%).

W elektoratach partyjnych rząd może liczyć głównie na poparcie zwolenników PO. W elektoracie koalicyjnego PSL obecny gabinet ma nieco więcej przeciwników niż zwolenników, przy czym dużą grupę stanowią obojętni. Sprzeciw wobec rządu dominuje wśród sympatyków SLD i – przede wszystkim – wśród zdeklarowanych wyborców PiS.

Komentarz analityków CBOS: "Mimo rejestrowanych w kolejnych miesiącach wahań w notowaniach gabinetu Donalda Tuska, można mówić o wyczerpywaniu się poparcia społecznego dla rządu. Proces ten przebiega powoli, ale jest dobrze widoczny z dłuższej perspektywy. W sierpniu obserwujemy najwyższy z dotychczasowych odsetek przeciwników rządu. Do nienotowanego wcześniej poziomu wzrósł także odsetek osób niezadowolonych z premiera. Złe pozostają oceny wyników działalności rządu, w tym także oceny jego polityki gospodarczej."

Badanie przeprowadzono w dniach 1–12 sierpnia 2013 roku na liczącej 904 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.


14:12

Szef Kancelarii Prezydenta pisze list do Rostowskiego. Komorowski dystansuje się od rządu?

Szef Kancelarii Prezydenta zwrócił się do ministra finansów z prośbą o przedstawienie projektu ustawy wprowadzającej nową regułę wydatkową, ograniczającą tempo wzrostu wydatków. Choć formalnie list Jacka Michałowskiego do Jacka Rostowskiego jest związany z nowelizacją ustawy o finansach publicznych (która czeka na decyzję prezydenta), to w praktyce Bronisław Komorowski prawdopodobnie chce podkreślić dystans do polityki gospodarczej rządu. Może być to też zapowiedź, że prezydent nie zaakceptuje bezkrytycznie rządowych propozycji ws. OFE.

W opinii szefa Kancelarii Prezydenta, wyrażonej w liście do Rostowskiego, "bardzo ważne pozostaje, by do debaty publicznej jak najszybciej trafiła nowelizacja ustawy wprowadzająca docelowe rozwiązania systemowe dyscyplinujące finanse publiczne".

Wiadomo, że rządowi zależy na czasie. Jak pisaliśmy na 300polityce, Rada Ministrów we wtorek ma przyjąć projekt ustawy budżetowej oraz okołobudżetowej. Bez zamrożenia pierwszego progu ostrożnościowego - co przewiduje nowelizacja ustawy o finansach publicznych - rząd nie będzie mógł zwiększyć deficytu. Zgodnie z deklaracjami przedstawicieli rządu, zamrożenie progu ma być tymczasowe, związane wyłącznie z koniecznością zwiększenia deficytu (w ustawie jest zresztą zapisane, że przepis nie jest stosowany tylko w 2013 roku).

Minister finansów przy okazji zawiesił tymczasową regułę wydatkową, zgodnie z którą wydatki elastyczne nie mogą rosnąć więcej niż 1 proc. powyżej inflacji. Nowa, stała reguła ma być przedstawiona wkrótce. O nią właśnie pyta Michałowski.

Jacek Rostowski w lipcowym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" tak mówił o nowej regule: Zabezpiecza ona finanse publiczne w sposób antycykliczny, czyli unikając działań, które potęgują spowolnienie. To nie jest rozwiązanie w myśl tych, którzy uważają, że kryzysy są idealnym momentem na wprowadzanie reform, bo mieści się w ich dość krwawej wizji polityki gospodarczej. Ja uważam, że prawdziwą dyscyplinę wykazuje się wtedy, gdy gospodarka się rozwija, pieniądze napływają. Właśnie wtedy trzeba się samoograniczać i nie wydawać za dużo.

Problem w tym, że projektu nie ma ani na stronie Rządowego Centrum Legislacji, ani Ministerstwa Finansów. Rząd dokładnie miesiąc temu przyjął tylko założenia. Jacek Rostowski pod koniec lipca w TVN24 wyraził nadzieję, że nowa reguła wydatkowa zostanie przedstawiona Sejmowi na pierwszym posiedzeniu sierpniowym. Tylko, że w najbliższy wtorek ministrowie zajmą się wyłącznie budżetem. Reguła może zostać przyjęta na następnym posiedzeniu, ale wtedy Sejm nie zdąży raczej zająć się nią jeszcze w sierpniu. Inna opcja to rozszerzenie porządku obrad wtorkowego posiedzenia - jeżeli projekt ustawy jest gotowy.

Widać, że prezydent albo nie popiera czasowego zawieszania obowiązujących przepisów, albo przynajmniej stwarza takie pozory. Podobnie Bronisław Komorowski chłodno odnosi się do propozycji czasowego zawieszenia zasady przeznaczania 1,95 proc. PKB na obronność. Prezydent, prosząc przez szefa Kancelarii o projekt reguły wydatkowej, wyraża swój sprzeciw, chociaż koniec końców będzie musiał złożyć swój podpis pod projektem. Weto tak ważnej ustawy pokrzyżowałoby rządowe plany, w zasadniczy sposób przyczyniając się do pogorszenia relacji między dużym i małym pałacem.

Fot. Eliza Radzikowska-Białobrzewska/KPRP


18:37

Kaczyński nie wierzy w prowadzenie PiS: Dobre sondaże są najpewniej prowokacją służb