Relacja Live

09.08.2013

12:40

Szczyt i tak miał się nie odbyć. Snowden nie był najważnieszą przyczyną odwołania spotkania Obama-Putin

Odwołanie spotkania Obama-Putin to jeden z najważniejszych międzynarodowych tematów ostatnich dni. W sieci jak  i w mediach tradycyjnych utrwaliła się interpretacja, że to udzielenie azylu Edwardowi Snowdenowi było bezpośrednią przyczyną tego posunięcia Białego Domu. Ale to nie jest do końca prawda. Stosunki USA - Rosja znalazły się w impasie już wcześniej, najprawdopodobniej Snowden nie był nawet kroplą, która przelała czarę goryczy.

Na pierwszy rzut oka to przyznanie azylu Edwardowi Snowdenowi było przyczyną, dla której nie odbędzie się szczyt USA- Rosja, zaplanowany przy okazji spotkania G-20 w Sankt Petersburgu we wrześniu. Obama pojedzie do Rosji, ale bezpośrednich rozmów z Putinem nie będzie.

Jak jednak pisze Jake Tapper - reporter CNN, jeden z najlepiej poinformowanych osób w Waszyngtonie - Biały Dom twierdzi, że szczyt i tak nie miał się odbyć. Anonimowy doradca Obamy przyznaje, że w szerokim zakresie spraw - od tarczy antyrakietowej w Europie po Iran i Syrię - nie było żadych postępów w relacjach USA i Rosji. Spotkanie dałoby tylko amunicję Putinowi. "Nie jesteśmy od tego, by robić szczyty dla samego ich robienia" - mówił Tapperowi doradca prezydenta USA.

Tymczasowy Azyl dla Snowdena pojawia się  jako wygodna wymówka, która w skali globalnej "przykrywa" impas - a nawet kryzys - w relacjach między USA i Rosją. Obama w niedawnym występie w programie Jaya Leno wyraził kilka dni temu zaniepokojenie posunięciami Rosji w sprawie aktywistów LGBT. O Snowdenie mówił krótko i mało wyraziśćie. Obama, odwołując szczyt wysłał sygnał Putinowi, ale podtrzymując decyzję o wyjeździe do Sankt Petersburga nie zaostrzył stosunków bardziej niż było to konieczne. Innymi słowy, było to działanie umiarkowane, typowe dla prezydenta. Dzięki Snowdenowi Obama zyskuje punkty na arenie krajowej - jako "twardy" wobec Rosji, i unika sytuacji, w której szczyt byłby bezproduktywny dla USA.

Kerry i Hagel spotkają się w tym tygodniu ze swoimi odpowiednikami w Rosji. Te rozmowy niższego szczebla najlepiej pokazują, jaki jest obecnie charakter relacji obu krajów. I jak bardzo USA odeszły od polityki "resetu", która spędzała sen z powiek komentatorom i analitykom w Polsce.

Jak pisze Kimberly Marten z GWU: "Jeśli spotkania Kerry'ego i Hagela się odbędą, to [po odwołaniu szczytu] i tak nie zaszły żadne zmiany w relacjach USA i Rosji". Obama ma wiele rzeczy do załatwienia z Putinem, ale wygląda na to, że rozmowy bilateralne między tymi krajami zostały odłożona na bliżej nieokreśloną przyszłość. Dla Putina, który właśnie rozgrywa pierwszą fazę starcia o kształt tego, jak olimpiada w Soczi będzie odbierana na świecie, to nie może być dobra wiadomość.

fot. Official White House Photo by Pete Souza, Prezydent Obama z szefem swojej administarcji Denisem McDonough, 5 sierpnia, Biały Dom


13:43

Tak będą wyglądać nowe legitymacje funkcjonariuszy CBA

Na rządowych stronach pojawił się projekt rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów określający nowy wzór legitymacji służbowych funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zgodnie z uzasadnieniem, wprowadzenie nowego wzoru zostało podyktowane względami praktycznymi.

Obowiązujący obecnie wzór legitymacji funkcjonuje od 1 sierpnia 2011 roku i traci ważność 31 grudnia 2013 roku. Zastosowanie takiego rozwiązania ma na celu zmniejszenie ryzyka podrobienia lub przerobienia tego dokumentu.

Rozporządzenie ma wejść w życie 1 stycznia 2014 roku. Nowe legitymacje będą obowiązywać do 31 grudnia 2016 roku. Szacowany koszt wprowadzenia nowego wzoru to 150 tysięcy złotych. Wydatki zostaną pokryte z budżetu CBA.

Ponadto rozporządzenie: a) doprecyzowuje wymogi dotyczące fotografii funkcjonariusza zamieszczanej w legitymacji służbowej; b) wskazuje, iż funkcjonariusz okazując legitymację, nie przekazuje jej do rąk innej osoby; c) rozszerza katalog sytuacji, w której legitymacja podlega zwrotowi; d) dodaje przepis mówiący o odpowiedzialności dyscyplinarnej za naruszenie zasad posługiwania się legitymacją.


16:11

Piechociński:

Moja córka już nie płacze. Dziękuję pomorskiemu oddziałowi AMiRR za wsparcie w tych trudnych dla nas chwilach

16:36

Przeciek z liczenia podpisów: będzie referendum warszawskie

Jak napisał na twitterze Jan Artymowski, jeden ze współpracowników Pawła Piskorskiego i sekretarz Generalny SD: "140 tysięcy podpisów pod wnioskiem o warszawskie referendum zweryfikowane. Reszty komisarz wyborczy sprawadzć nie będzie. Referendum pewne". Według naszych informacji Komisarz wyborczy czeka teraz na posiedzenie PKW, która w poniedziałek o 15.00 rozpatrzy skargę wyborczą posła PO i szefa mazowieckich struktur partii Andrzeja Halickiego dotyczącą m.in. ważności części wzorów, na których zbierane były podpisy. Po tym rozstrzygnięciu, komisarz zacznie przygotowywać do publikacji odpowiednie protokoły i obwieszczenia.


 

Jak natomiast podała dzisiejsza Gazeta Stołeczna: "Rządy Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy negatywnie oceniło 48 proc. warszawiaków, 38 proc. ją poparło. To wynik badania opinii przeprowadzonego u progu kampanii przeciwko prezydent stolicy"- link do publikacji GW



fot. WWS, gazeta.pl