Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
07.08.2013
13:17
Henry Kissinger, były amerykański sekretarz stanu za czasów prezydentury Richarda Nixona i Geralda Forda, przyjął zaproszenie Stephena Colberta, znanego komika telewizji Comedy Central, prowadzącego popularny program rozrywkowy "The Colbert Report", i pojawił się w klipie, który ma szansę stać się wiralem tego miesiąca.
Colbert zaprosił wielu znanych aktorów, by wraz z nim zatańczyli do jednego z przebojów tego lata - piosenki "Get Lucky" zespołu Daft Punk i Pharella Williamsa. W klipie można zobaczyć m.in. Jeffa Bridgesa, Hugh Lauriego, Jimmy'ego Fallona, Bryana Cranstona, Jona Stewarta oraz Matta Damona. Sam Henry Kissinger pojawia się w wideo (ok. 2:45 minuta nagrania) - siedzi w swoim gabinecie w Waszyngtonie i raczej nie jest zachwycony tańczącym Colbertem.
Wideo można zobaczyć na stronie programu The Colbert Report.
16:54
PILNE:
Barack Obama nie dostał azylu w Rosji
17:02
Rząd, na najbliższym, wtorkowym posiedzeniu przyjmie małą nowelizację Kodeksu karnego, opracowaną przez Rządowe Centrum Legislacji. Nowelizacja wykreśla paragraf 3 artykułu 226, mówiący o tym, że "kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
Donald Tusk zmianę Kodeksu karnego zapowiedział 15 marca w Sejmie, po ukaraniu kibiców Jagiellonii Białystok grzywnami za m.in. wznoszenie okrzyków obrażających szefa rządu. - Żeby przerwać tę także dla mnie głupią sytuację, już na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów przygotujemy wniosek o zmianę Kodeksu karnego w jednym punkcie w artykule 226, paragraf 3., który chroni organa konstytucyjne przed obrazą czy poniżaniem mocniej, niż chroni to Kodeks karny wobec każdego innego obywatela - mówił premier. Projekt RCL został więc przygotowany na podstawie ustaleń podjętych na posiedzeniu Rady Ministrów w dniu 19 marca 2013 roku.
Według wnioskodawców, powszechny staje się pogląd, że organy demokratycznego państwa podlegają kontroli społecznej, co immanentnie wiąże się także z możliwością ich krytyki. Granice krytyki w stosunku do tych organów powinny być przy tym zakreślone bardzo szeroko, gdyż właściwie nie można wskazać osoby konkretnie pokrzywdzonej przez nawet najbardziej niesprawiedliwe i pogardliwe wypowiedzi, dotyczące ogólnie pojętych organów państwowych.
Z danych przedstawionych przez Ministerstwo Sprawiedliwości wynika, że w latach 2002-2011 liczba prawomocnie skazanych osób za czyn z art. 226 § 3 Kodeksu karnego wyniosła 25, co stanowi bardzo niewielki procent skazań za znieważenie określone w art. 226 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącym funkcjonariuszy publicznych (w 2011 r. za czyn z art. 226 § 1 kk prawomocnie skazano 14670).
Nowelizacja nie znosi wspomnianego art. 226 § 1, według którego "kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".
Od lat organizacje pozarządowe, a czasami także opozycja, mówią o konieczności likwidacji art. 212 KK, zgodnie z którym nawet rok więzienia grozi każdemu sprawcy zniesławienia, niezależnie od tego, czy jest dziennikarzem czy zwykłym internautą. W akcję "Wykreśl artykuł 212 kodeksu karnego" zaangażowali się m.in. Maria Czubaszek, Andrzej Stankiewicz, Łukasz Grass czy Piotr Najsztub.
Fot. PO.org.pl
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.