TYGODNIK POLITYKA
-- JAK POWINIEN WYGLĄDAĆ IDEALNY RZĄD? CZYM ZASKOCZY PREMIER?- pisze Janina Paradowska: „Obecny gabinet Tuska jest partii obcy, a w miarę jak jego notowania spadają, staje się coraz bardziej obcy. Oczekiwanie na zmianę premier często sam i bez potrzeby podgrzewał, zapowiadając kolejne terminy mniejszych lub większych roszad. Tymczasem bieg politycznych zdarzeń i tak wymuszał dymisje na ważnych stanowiskach. Efektem było osłabienie pozycji dotychczasowych ministrów, wzrost ambicji partyjnych działaczy oraz powtarzające się rankingi tych do odwołania.”
-- PARADOWSKA O BEZWŁADZIE RZĄDU TUSKA: “mamy zbyt wiele przykładów pokazujących, że funkcjonowanie rządu opartego tylko na wizerunku premiera i partyjnym przekonaniu, że w końcu „Tusk coś przecież wymyśli”, prowadzi donikąd, a konkretnie do przegranej. To ten bezwład sprawia, że nawet to, co jest sukcesem, jak choćby pieniądze z unijnego budżetu, zaczyna zmieniać się w porażkę. Jeżeli teraz trzeba ciąć wydatki, to na pierwszy ogień pójdą inwestycje, skąd więc znajdą się pieniądze na dofinansowanie projektów? Gdzie jest spółka Inwestycje Polskie? Na razie jest prezes i kłopoty z ustaleniem jego pensji.”
-- PARADOWSKA O LIŚCIE MINISTRÓW DO DYMISJI: “Ta lista już się zresztą ustabilizowała. Czołowe miejsca zajmują na niej minister edukacji Krystyna Szumilas, minister sportu Joanna Mucha, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz oraz Marcin Korolec, minister środowiska. Ten ostatni nie tylko dlatego, że nie przygotowano się do wejścia w życie ustawy śmieciowej czy nadal nie ma projektu ustawy łupkowej, ale także dlatego, że ten resort postrzegany jest w Platformie jako przyczółek PiS. Polityczni przyjaciele Antoniego Macierewicza i Piotra Naimskiego objęli wystarczająco dużo posad w ministerstwie i okolicach, by takie twierdzenie miało podstawy. Jako obcy postrzegany jest nawet Michał Boni, dla którego stworzono nowy resort administracji i cyfryzacji, choć bardziej przydałoby się rządowi poważne Centrum Studiów Strategicznych. Z ulgą przyjmowano więc jego zapowiedzi, że wybiera się do Parlamentu Europejskiego, czy spekulacje, że ten resort szybko ulegnie likwidacji. Podobnie jak zapowiedzi, że w wyborach do PE wystartuje Barbara Kudrycka ścierająca się ze szkołami wyższymi i mająca przeciwko sobie potężne lobby, także tych, którzy do stanowiska ministra nauki i szkolnictwa wyższego aspirowali od lat.”
-- NFZ i GAZ ŁUPKOWY PRZYKLADAMI BEZWŁADU. KTO TO KOORDYNUJE? - pisze Paradowska: “Wszyscy widzieli zakłopotanie premiera brakiem informacji, że prezydent Rosji zabrał głos w sprawie gazociągu Jamał II, co przyniosło nieoczekiwaną dymisję ministra skarbu. Ściąganiem kłopotów są kolejne występy ministra zdrowia, który ogłasza jakieś przekształcenia NFZ (można już zrobić konkurs – co właściwie minister zaproponował?), a potem okazuje się, że nawet założeń planowanych reform nie ma. Resorty finansów i środowiska nie mogą miesiącami nic uzgodnić w sprawie oprzyrządowania prawnego dla wydobycia gazu łupkowego i dopiero zapowiedź jakiegoś wyciągnięcia wniosków (dymisji, napomnienia?) wobec ministra środowiska prace przyspieszyło. Pojawia się pytanie: kto to wszystko spina? Kto koordynuje? I po co rekonstrukcja, jeżeli za kilka miesięcy będzie ten sam bezwład lub może tylko wrażenie bezwładu?”
-- PARADOWSKA O MINISTERSTWIE ENERGETYKI: “Przy okazji zamieszania z gazociągiem Jamał II i budowy kolejnych bloków Elektrowni Opole premier zapowiedział, że być może potrzebne jest ministerstwo energetyki. Ten pomysł ma sens, wiązałby się jednak z wieloma innymi zmianami. Między innymi z likwidacją Ministerstwa Skarbu, zmianami zakresu działania resortu ochrony środowiska (lub jego likwidacją) i resortu gospodarki (problem koalicyjny). Nie padł wprawdzie taki pomysł, ale być może wart jest rozważenia, aby wrócić do modelu Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej i tym samym scalić cały system ochrony zdrowia od narodzin do późnej starości. Mieliśmy go w początkach lat 90. i był przedmiotem zazdrości wielu państw, zbierał dobre recenzje Banku Światowego.”
-- CO Z WIELKĄ REKONSTRUKCJĄ?- konkluduje Paradowska: “Co zatem z Wielką Rekonstrukcją? Zapewne skończy się na mniej lub bardziej widowiskowej wymianie kilku ministrów, choć wydaje się, że pole manewru premier ma ograniczone i spodziewane dymisje zostały już właściwie propagandowo skonsumowane. Ale – jak mówią w Platformie – premier lubi czasem zaskoczyć.”
-- FIKCJA HAZARDOWEJ PROHIBICJI- pisze Adam Grzeszczak: “Dwa lata temu rząd postawił na wojnę z hazardem. Wygląda na to, że marnie obstawił i przegra.”
-- JOANNA SOLSKA OBLICZA KOSZT PROGRAMU PIS: “Bezcelowe jest liczyć, ile musiałby kosztować gospodarczy program PiS, gdyż jest za mało konkretny. Z góry jednak widać, że bardzo dużo, zapewne dodatkowe kilkadziesiąt miliardów rocznie. Częścią kosztów przyszły rząd podzieliłby się z przyszłymi emerytami. Zapowiadane cofnięcie wydłużenia wieku emerytalnego oznaczać bowiem będzie niższe świadczenia w przyszłości, w przypadku kobiet nawet o kilkanaście procent.”
TYGODNIK POWSZECHNY
-- WAKACJE BĘDĄ KRÓTKIE- pisze Paweł Reszka: „Najkrótsze wakacje będzie miała Platforma. Jeszcze w tym tygodniu wróci wstydliwa sprawa zamrożenia progu ostrożnościowego, który miał zapobiegać nadmiernemu zadłużaniu państwa. Rządowa propozycja, rozpatrywana bez konsultacji społecz- nych, w ekspresowym trybie trafi pod obrady Senatu. Senat oczywiście ją przyjmie, ale w mediach na nowo rozgorzeje dyskusja o stanie publicznej kasy, a to nie jest wymarzony temat na sezon ogórkowy dla rządzącej partii.”
-- SCHETYNA: CO JEST? BOJĄ SIĘ ŻE ZAGŁOSUJĘ NA SIEBIE?- pisze dalej Reszka: “Wielki nieobecny tych wyborów i główny konkurent Tuska, Grzegorz Schetyna, długo nie dostawał karty do głosowania w wyborach na przewodniczącego PO. Nie miał jej jeszcze pod koniec zeszłego tygodnia: – Co jest? Boją się, że zagłosuję na siebie? – pytał żartem znajomych.”
-- GOWIN WYSŁUCHUJE OD TURYSTEK, ŻE PRZYSTOJNY Z NIEGO FACET- pisze dalej Reszka: “Jarosław Gowin też agituje w lokalnej Platformie, w dodatku jeździ po miejscowościach letniskowych, wysłuchując od turystek, że przystojny z niego facet. (…) Przy okazji napisał ciekawy program. (…)Świetnie! To bardzo dobry program dla nowej opozycyjnej partii, którą Gowin sobie może utworzyć wraz z Kazimierzem Marcinkiewiczem, Michałem Kamińskim, politykami PJN oraz Ligą Republikańską i jej przywódcą – posłem Przemysławem Wiplerem, ultraliberalnym uchodźcą z PiS-u.”
-- TUSK PRZEKAŻE KILKA SMUTNYCH KOMUNIKATÓW- jeszcze pisze Reszka: Donald Tusk ogłosi swoje zwycięstwo po 20 sierpnia. Zaraz potem będzie musiał przekazać nam kilka smutnych komunikatów. Po pierwsze, musi objaśnić, gdzie rząd będzie ciął wydatki (ma być tego 8,5 mld) oraz w jaki sposób zabierze nam oszczędności zgromadzone w OFE. Być może zechce przykryć złe wieści zapowiadaną od miesięcy rekonstrukcją rządu. Niezależnie od tego, czy ona nastąpi, można spodziewać się dalszego wzmacniania roli politycznej ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, który powoli staje się frontmanen i rządu, i Platformy. Ciekawe, czy podzieli los wielu innych polityków zauroczonych w przeszłości Tuskiem?”
-- MILLER MOŻE POWALCZYĆ O 2 MIEJSCE- pisze o lewicy Reszka: “Najciekawsza sytuacja jest na lewicy. Leszek Miller powiedział niedawno, że jego ugrupowanie zamierza walczyć o drugie miejsce. Przyjęto to z uśmiechem, ale chyba nie do końca słusznie. SLD może nabrać wiatru w żagle. To już nie jest ta sama partia, co w 2011 r.: skłócona, pogruchotaną wyborczą porażką, zagrożona przez rozpychający się i to niezwykle skutecznie Ruch Palikota.”
-- KS. ADAM BONIECKI O SWOIM UCZESTNICTWIE W PRZYSTANKU WOODSTOK: “Nie zamierzam dyskutować z rozwścieczonymi komentatorami fragmentów tego, co mówiłem. Już nie chce mi się polemizować z obrońcami wiary, którzy uparcie wmawiają, że pochwalam darcie Biblii z komentarzem „jedzcie to g...”.
-- KS. BONIECKI O WOJEWÓDZKIM: “Zaproszono mnie na spotkanie w programie Akademii Sztuk Przepięknych. Przede mną był Kuba Wojewódzki. Mistrzostwa w prowadzeniu takich spotkań można mu tylko pozazdrościć. Miał świetny kontakt z publicznością. Zaprezentował się jako ateista, ale o religii („wymyślili ją ludzie dla ludzi”) mówił z szacunkiem i umiarem.”
-- PAWEŁ RESZKA O ŚLEDZTWIE WS ZABÓJSTWA PAPAŁY: „Sprawa zabójstwa generała Marka Papały upokarza prokuraturę. 15 lat śledztwa zakończyło się kłótnią „tych” z Warszawy i „tych” z Łodzi. Nie dość, że ich działania szły w diame- tralnie różnych kierunkach, to nie przekazywali sobie istotnych dowodów w sprawie. Zamiast sobie poma- gać, przeszkadzali. To wynaturzenie. Dowód, że prokuratorzy nie czują się obywatelami. Przecież powinno im zależeć nie na tym, by wygrać sprawę w sądzie, ale na tym, by za kraty poszedł ten, kto zabił lub zlecił mord. Żeby zatryumfowała sprawiedliwość. Tym bardziej, że zginął były komendant policji. Tymczasem minister sprawiedliwości Marek Biernacki mówi gorzko, że zamiast współpracy obserwował wyścig dwóch prokuratur. Prokurator Generalny Andrzej Seremet rozkłada ręce, mówi, że organizował narady śledczych, ale na nic.”
-- RESZKA O MODELU PROKURATURY: “Wniosek nasuwa się sam. Skoro prokuratorzy tak działają w warunkach wolności, to im tę wolność odbierzmy, połączmy znów funkcję ministra i prokuratora (postulat PiS i Solidarnej Polski). Jest jedno „ale”. Nie zapominajmy, że przez lata to śledztwo toczyło się właśnie w takich warunkach prawnych. Pamiętamy, jak minister Zbigniew Ziobro miał nadzieję, że odkryje wielki narkotykowo-lewicowo-bandycki spisek przy okazji sprawy generała Papały? Jak woził do Stanów Zjednoczonych wniosek o ekstradycję Edwarda M. – który miał szukać chętnych do odstrzelenia generała? Ziobro nic nie wskórał, a prokuratura wyszła połamana z czasów, gdy trzaskanie obcasami przed przełożonym, wożenie akt do Warszawy dawało nadzieję na awans i apanaże.”
-- KONKLUZJA RESZKI: “Stan na dziś jest taki: Andrzej Seremet woła: „Dajcie miwięcejwładzy”. PiSgrzmi:„Prokuratura nie odpowiada przed nikim. Rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego to był błąd”. Platforma Obywatelska szuka kompromisu – jesienią do Sejmu ma trafić projekt nowelizacji ustawy o prokuraturze i zmiany w kodeksie postępowania karnego. Seremet ma dostać więcej władzy, jednocześnie ma zwiększyć się odpowiedzialność prokuratury. Czy to pomoże? Zobaczymy, ale żadna ustawa nie zmieni urzędnika w obywatela.”