Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
02.08.2013
11:02
Bez dotacji i szans na sukces. Ideowo dzieli je wszystko, ale łączy je beznadziejna sytuacja i chęć do walki. Chcą ratować kraj, choć same walczą o przetrwanie. To partie, które dla przeciętnego wyborcy są za małe, by mógł je dostrzec. Ludzie albo o nich zapomnieli, albo nigdy nie mieli okazji usłyszeć. Wierzy w nie jednak zbyt wielu, by mogły przestać istnieć. Do tych, które od lat okupują swoje miejsce dołączają nowe. Tworzone przez ludzi pełnych zapału, którzy właśnie na własnej skórze przekonują się, co w praktyce oznacza zabetonowanie sceny politycznej.
To najmłodsza partia w Polsce i jedyna w której nie ma sporów światopoglądowych. Ugrupowanie techniczne – tak nazywają swoją formację członkowie i obiecują, że rozwiążą się gdy tylko zrealizują swój program.
Chcemy, by obywatele decydowali o tym, co jest dla nich dobre - mówi Adam Kotucha. Przewodniczący Demokracji Bezpośredniej nie jest typowym szefem partii. Nie ma władzy a jego funkcje ograniczają się tylko do tych reprezentacyjnych. Wszystkie decyzje podejmują członkowie w głosowaniu. Demokracja Bezpośrednia we wszystkim różni się od znanych w Polsce formacji. Większość partii mniej albo bardziej sprawnie używa internetu do własnej promocji. W tym przypadku całe funkcjonowanie ugrupowania opiera się na sieci. Każdy członek ma przecież prawo się wypowiedzieć i głosować. W internecie trwa też nieustanna kampania. Partia powstała na fali protestów przeciw ACTA. Ludzie wyszli na ulice i odnieśli sukces. Część z nich zrozumiała, że chce mieć większy wpływ na to, co dzieje się wokół nich.
Chodzi o to, by na drodze referendum ludzie podejmowali najważniejsze decyzje - mówi Kotucha.
Demokracja Bezpośrednia szykuje się do startu w wyborach do Sejmu. Młodzi chcą zrewolucjonizować polskie życie polityczne i marzą o tym, by przywrócić władzę ludziom. Gdy tylko jakaś partia zabierze głos w sprawach obywatelskich punktują. PiS chwalił się ostatnio, że wsłuchuje się w głos ludzi i ceni ich inicjatywy. Demokracja Bezpośrednia policzyła: „PiS uchwalił za swojej kadencji 12% projektów obywatelskich a PO 11% za pierwszej kadencji. Różnica nie jest porażająca.” Takie działania ich napędzają i sprawiają, że wierzą w sukces.
Tej wiary w Prawicy Rzeczypospolitej nie ma już za wiele. Gdy Marek Jurek odchodził z PiSu nadzieje też były ogromne. Nowa partia miała być ideowym ugrupowaniem, które zmieni Polskę. Dziś z kilkunastu biur rozsianych po całym kraju zostały dwa. Warszawskie mieści się zresztą na tym samym piętrze, co oddział Ruchu Palikota. Partie z dwóch politycznych biegunów sąsiadują ze sobą drzwi w drzwi. O konflikcie nie ma mowy. Członkowie po prostu z daleka się omijają. Zresztą w biurze Prawicy Rzeczypospolitej nie ma tłoku. Na korytarzu stosy broszurek: „Ręce precz od naszych dzieci! Protest przeciw wychowaniu seksualnemu w przedszkolach”. To ostatnia sprawa, która poruszyła partię. Zabrakło jednak rąk do rozdania wszystkich ulotek.
Nikt nie jest zatrudniony, bo nie ma na to pieniędzy. Swoje dyżury pełnimy na zasadzie wolontariatu - mówi Lech Łuczyński Sekretarz Generalny Prawicy Rzeczypospolitej.
W sumie ugrupowanie ma ponad 2 tysiące członków. Większość z nich już dawno straciła wiarę, że samodzielnie da się coś osiągnąć. Stąd porozumienie wyborcze z PiSem. W najbliższych wyborach działacze Prawicy Rzeczypospolitej będą startować z list partii Jarosława Kaczyńskiego. Jako członkowie PiSu czulibyśmy się źle, a tak będziemy lobbować w najważniejszych dla nas sprawach - mówi Łuczyński.
Jeśli oczywiście uda się im wejść do sejmu. Porozumienie gwarantuje partii Marka Jurka każde 8 miejsce na liście wyborczej PiS. Jest więc nadzieja na to, że działacze zaistnieją jeszcze w krajowej polityce. Nie wszyscy na prawicy chodzą jednak na takie kompromisy.
Biuro tej partii jest ukryte przed światem. Nie ma szyldu, tabliczki czy nawet informacji na domofonie. Wygląda jak prywatne mieszkanie. Czy dobrze trafiłem? Tu mieści się Ruch Katolicko-Narodowy? Nawet sąsiedzi nie wiedzą. Pani, która otwiera drzwi niespodziewanie to potwierdza. Przerażenie na jej twarzy budzi jednak wiadomość, że ma do czynienia z dziennikarzem. Biega z pokoju do pokoju i w końcu przechodzi do ofensywy: zabiera mnie w osobne miejsce i spisuje dane. Na tapecie komputera wieża kontrolna w Smoleńsku. Wszystko staje się jasne, gdy kątem oka widzę przechadzającego się po korytarzu Antoniego Macierewicza. Dzień Dobry pani pośle, co pana dziś łączy z Ruchem Katolicko- Narodowym? Pan reprezentuje takie media, że nie będę z panem rozmawiał - kwituje poseł i znika w sąsiednim pokoju.
O obecne związki Macierewicza z partią pytam więc panią, która pozwoliła mi wejść do środka. Antoni Macierewicz jest teraz w PiSie - pada sucha odpowiedź. Czy poseł ma tu biuro?Antoni Macierewicz jest teraz w PiSie.
Ta odpowiedź padnie jeszcze cztery razy na każde moje kolejne pytanie w tej sprawie. Przechodzę więc do życia samej partii, ale ono okazuje się tajne. Nie będę teraz mówić o szczegółach.
Proszę więc o kontakt do działaczy partii, ale okazuje się, że nie ma to szans. Zostawiam numer telefonu a pani na każde pytanie odpowiada teraz: Zadzwonimy do pana.
Dla pewności na telefon czekam dwa tygodnie. Oczywiście nikt nie dzwoni. Wszystko owiane jest tajemnicą i tak ma być. Ruch Katolicko-Narodowy był zawsze tak niezależny, że dziś trudno właściwie stwierdzić czy jeszcze istnieje. Formalnie tak, bo nikt nie wykreślił partii z ewidencji. Formacja ma nawet stronę internetową, ale ostatni wpis na niej pochodzi z 2008 roku. Jego autor nie poradził sobie z polskimi znakami. Trudno czegokolwiek się dowiedzieć. Wiadomo, że krótka i pełna porażek historia kilku malutkich prawicowych partii doprowadziła do ich ostatecznego upadku pod wspólnym szyldem Ruchu Katolicko-Narodowego. Pomysł był taki, by stworzyć coś w rodzaju AWS dla „prawdziwych patriotów”. Wszystko zaczęło się od Ruchu Patriotycznego. Gwiazdami był wtedy wspomniany Antoni Macierewicz i Gabriel Janowski. To jeden z tych przypadków, gdy ugrupowanie łączyło się po to, by się dzielić i dzieliło, by się łączyć. Nawet w czasie, gdy Ruch Patriotyczny posiadał własne koło poselskie niektórzy jego członkowie należeli do innych. Jeden był też posłem niezrzeszonym. Nagle obok partii zaczęło funkcjonować inne, choć w zasadzie identyczne ugrupowanie: Ruch Katolicko-Narodowy. Obydwie partie przetrwały i dziś są w tym samym miejscu. Zresztą ten wspólny adres, to chyba jedna z nielicznych jawnych informacji o nich.
Co ciekawe w tej samej kamienicy mieści się też siedziba innej niszowej partii. W Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka atmosfera jest domowa. Drzwi otwiera starszy pan w papciach, który sam mówi o sobie, że jest „pracownikiem technicznym”. Jednak pytany o Gierka wyraźnie się ożywia. Nie posypujemy głowy popiołem, bo nie mamy powodu - stwierdza i dodaje - w tamtej epoce można znaleźć wiele inspirujących rzeczy.
Na ścianie wielki napis: Przewrócić autorytet państwa. W tym roku przypada setna rocznica urodzin I sekretarza. Partia walczyła o to, by 2013 był w całej Polsce rokiem Gierka. Nie udało się, ale działacze nie złożyli broni i obchodzą ten rok we własnym gronie. Główny nacisk położyli na konferencje naukowe. Profesor Paweł Bożyk przewodniczący partii mówi: Trzeba było wielkiego kryzysu finansowego, by SLD zrozumiało, że neoliberalizm, to nie jest dobre rozwiązanie. Czas na coś nowego i ludzie zaczynają to dostrzegać.
Jednak to „nowe” najlepiej rozumieją ci, którzy dobrze poznali stare. Bożyk przez lata doradzał Edwardowi Gierkowi. Teraz chwali działania Leszka Millera. Obecny przewodniczący SLD, to już chyba ostatnia nadzieja na zaistnienie Ruchu w dużej polityce. Moje przemówienie na Kongresie Polskiej Lewicy było przerywane dziesięć razy. Tego nie da się zlekceważyć - mówi Bożyk.
Dzięki takim wystąpieniom partii o ideach Bożyka przynajmniej ktoś miał okazję usłyszeć. W przypadku Lepszej Polski te pomysły wciąż znane są tylko wąskiej grupie. Partia istnieje od trzech lat i jak dotąd w jej działania włącza się kilkadziesiąt osób. Większość partii zaczyna od członków a potem są problemy z programem. My zaczynamy od programu i jak go ostatecznie dopracujemy pójdziemy z nim do ludzi - mówi Cezary Stachoń, założyciel Lepszej Polski.
Partii nie jest łatwo zaszufladkować. Wymyka się prostym definicjom. Bliskie ugrupowaniu są tematy ekologiczne, ale to też może być mylące. Na pewno jej członkowie nie mają w sobie nic z zaciętości takich ruchów jak Zieloni. Dobre rozwiązania są albo dobre albo złe, a nie prawicowe czy lewicowe. I rzeczywiście często okazuje się, że są one po drodze z ekologią - mówi Stachoń.
Tematy, którymi zajmuje się partia trudno uznać za nośne. Lepszej Polsce chociażby na tym, by w kraju można było otrzymać domniemaną zgodę na budowę domów energooszczędnych i pasywnych. Napisali nawet w tej sprawie list do premiera. Odpowiedzi brak.
W tym gronie pojawiają się też powroty. Choć polska Partia Piratów nie istnieje długo, to już przeżyła reanimację i reaktywację. W 2009 roku z powodów formalnych została wykreślona z ewidencji partii politycznych. Teraz działacze chcą zapomnieć o dawnych problemach i ogłaszają nabór:
Każdego tygodnia otrzymujemy kilka deklaracji członkowskich od osób z całego kraju, które chcą się zaangażować w działania jakie prowadzimy -przekonuje Tomasz Słowiński wiceprezes Partii Piratów.
Pomysł na partię walczącą o wolność informacji oraz szerszy dostęp do dóbr kulturalnych sprawdził się dotąd chociażby w Szwecji. W Polsce ta tematyka wciąż wydaje się stosunkowo odległa od problemów przeciętnego obywatela dlatego partia pracuje nad skrojonym na krajowe potrzeby programem. Niechęć do dużych korporacji zostaje zastąpiona przez walkę z biurokracją i reformę opieki społecznej. Najważniejsza zasada: nie dać się zaszufladkować, bo to może być przeszkodą przy budowie społeczeństwa informacyjnego.
14:14
Dzisiejsza konferencja prasowa prezesa PiS poświęcona była sprawom wsi ("PSL niszczy polską wieś) ale w jej trakcie Jarosław Kaczyński odniósł się także do bieżących wydarzeń politycznych, a także do planów partii na najbliższe miesiące. Premier Tusk miał konferencję prasową na zbiorniku retencyjnym w Świnnej Porębie (Małopolska). Oto pięć kluczowych elementów przekazu liderów obu partii.
Premier Tusk odwiedził dziś zbiorniki retencyjne w Sabnie (Mazowsze) i Świnnej Porębie (Małopolska). W ostatnich dwóch tygodniach Tusk pojawił się także w puławskich Azotach, moście w Kwidzynie, a także kopalni gazu i ropy w Lubiatowie. Przekazem dnia były w piątek inwestycje w bezpieczeństwo przeciwpowodziowe.
Inwestycje przeciwpowodziowe. Premier Tusk podkreślił, że zbiornik retencyjny w Świnnej Porębie (mimo że nie jest jeszcze ukończony) już zdążył uratować Kraków w 2010 roku. Przypomniał także o 20 innych inwestycjach przeciwpowodziowych w całej Polsce, a także o dwóch dużych projektach w tej sferze - dotyczących dorzecza Odry i Górnej Wisły.
Gowin. Dziś sztab Gowina uruchomił grę internetową "Zmień Premiera", w której można porównywać wypowiedzi premiera Tuska na kilkanaście tematów (www.zmienpremiera.pl). Tusk stwierdził, że kampania powinna być prowadzona fair, ale ponieważ jest to "poważna gra' o przyszłość Polski, to jest jasne, że ludzie konkurujący w niej używają czasami ostrych narzędzi. "Zdążyłem się przyzwyczaić". Tusk stwierdził także, że wszyscy którzy chcą rozbić i rozłamać Platformę powinni być nazwani po imieniu, a Gowin przypomina w swoich działaniach twardą opozycję.
Prokuratura. Tusk przestrzegał dzisiaj polityków przed pochopnym rzuceniem oskarżeń w kierunku Andrzeja Seremeta w związku z wyrokiem ws. generała Papały. Jak powiedział premier, zmiany w prokuraturze nie mogą oznaczać przywrócenia politycznej kontroli nad prokuraturą, ale odpowiedzialnych za to "nieudolne śledztwo" znaleźć. Wspomniał także o możliwości wzmocnienia roli prokuratura generalnego. Tusk stwierdził między innymi, że niezależność prokuratury nie może być niezależnością od pracowitości.
Rzepak. Tusk powiedział, że poprosił ministra rolnictwa o sprawdzenie, jakie rząd ma możliwości wsparcia rolników w związku z spadkiem cen rzepaku. Premier powiedział także, że cieszy się, że spadek cen wynika z relacji popytu i podaży, i zdążył się też przyzwyczaić do tego, że Jarosław Kaczyński obwinia go za takie sprawy jak światowe ceny rzepaku.
ŚDM 2016. Premier zapewnił, że Kraków i Małopolska nie będą pozostawione same sobie w związku z organizacja ŚDM w 2016 roku, ale i tak w Małopolskę będzie się inwestować bardzo dużo, także ze względu na plany organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2020 roku.
Konferencja prezesa PiS odbyła się pod hasłem "PSL niszczy polską wieś". Oto co mówił w jej trakcie prezes Kaczyński:
PSL: Jak stwierdził spadek cen rzepaku jest niebezpieczny dla jego producentów w Polsce, i być może wymusi import z Ukrainy, podobnie jak to miało miejsce w 2008 roku. Jak zaznaczył, to ludzie związani z PSL mogą być "profitentami" tej sytuacji. "Nie może być tak, że formacja wywodząca się z autentycznego ruchu ludowego była reprezentantem niewielkich wpływowych, bardzo zamożnych grup, które na polskiej wsi robią wielkie interesy".
Zmiany w prokuraturze: Prezes PiS podkreślił, że polityczną odpowiedzialność za działalność prokuratury - co jego zdaniem wynika z konstytucji i logiki systemu demokratycznego - musi odpowiadać rząd. Jak jednak zaznaczyło, nie powinna być to obecna, "zdegenerowana" władza , bo to może przynieść "fatalne rezultaty". Kaczyński stwierdził, że nie ma moralnej różnicy między ludźmi sprawującymi obecnie władzę w Gruzji a tymi, którzy rządzą teraz w Polsce.
Warszawa. Zapytany o komentarz do ostatnich zmian kadrowych w stołecznym ratuszu prezes PiS stwierdził najpierw, że obserwuje zmiany w zachowaniach wymuszone aktywnością PiS i nową sytuacją społeczną. Jak powiedział: "Wczoraj prezydent Komorowski mówił śmiało o niemieckich, a nie nazistowskich zbrodniach, mówił o próbie zrzucenia odpowiedzialność i na Polaków w kontekście haniebnego filmu. Ci wszyscy, którzy są patriotami powinni naciskać coraz mocniej, a władza się cofa, bo widzi, że w tej sprawie przegrywa i musi przegrywać, bo naród mówi: dość tego obrażania i tej ohydy. Jeśli chodzi o panią Gronkiewicz-Waltz, to mam nadzieję, że warszawiacy nie dadzą się oszukać. Równie złego prezydenta dawno nie było, powinna odejść z Warszawy i polskiej polityki". W tym tygodniu "Polityka" pisała o przekazie PiS, który ma polegać na podkreślaniu, że przełom polityczny w Polsce już się dokonał. Ta wypowiedź wpisuje się w ten schemat.
Gowin. Jarosław Kaczyński porównał dziś Jarosława Gowina do Janusza Piechocińskiego. Jak podkreślił, to obecny premier doprowadził do tego, że rozpisano powszechne wybory w PO a teraz najwyraźniej "nie potrafi tej sytuacji znieść" (to w odniesieniu do listu Tuska do członków PO). Zdaniem prezesa, Tusk obawia się porażki w wyborach, a członkowie PO dostrzegają, że prowadzi partię do klęski. Kaczyński dodał też, że niebawem powstanie "druga Platforma", co doprowadzi do "bardzo ciekawej sytuacji".
Jesień. Prezes PiS potwierdził, że 11 listopada PiS zorganizuje własny marsz. "Nie chcemy niczego dzielić, ale są różne koncepcje tego, co należy dziś w Polsce zrobić, by Polska była suwerennym państwem zapewniającym swoim obywatelom równość praw". Zapowiedział także, że wszystko co wydarzy się 11 listopada -w związku m.in. z przyjazdem alterglobalistów na szczy klimatyczny, który odbędzie się w tym samym terminie - zostanie zapisane na konto premiera i ministra spraw wewnętrznych. Kaczyński zapowiedział także marsz 28 września, którego PiS będzie współorganizatorem.
fot. PiS TV/KRPM
14:53
22:29
„Mój konkurent skupił się na straszeniu mną i insynuowaniu mi rzekomych niecnych intencji. Takie zastępowanie debaty programowej atakiem personalnym to przejaw dramatycznej słabości. Nie zamierzam rywalizować na tym poziomie” oraz: „Donald, naprawdę sam to napisałeś?” -napisał Jarosław Gowin w liście rozesłanym przez biuro krajowe do wszystkich członków partii.
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.