Relacja Live

31.07.2013

17:47

W Polsce zwolnienia, w USA nowe stacje i projekty telewizyjne

Zwolnienia i zmiany w TVN CNBC (która ma stracić brand CNBC i ulec znaczącym przekształceniom) odbiły się wczoraj szerokim echem w branży. Zostały odebrane jako kolejny symptom większego i znacznie szerszego kryzysu mediów w Polsce, który przejawia się m.in. odchodzeniem  kolejnych dziennikarzy. Tymczasem w USA telewizja ma się nadspodziewanie dobrze. Nadal jest pierwszym źródłem informacji, w tym roku co najmniej dwa duże projekty - reforma i reorganizacja CNN oraz debiut amerykańskiej wersji Al Jazeery. USA wynika, że telewizja nadal dominuje jako podstawowe źródło informacji dla Amerykanów. I chociaż to internet odnotował największy skok jeśli chodzi o znaczenie w "konsumpcji informacji", a telewizja lekko spadła, to nadal jest najważniejsza na rynku. Największy kryzys przeżywa - tu nie ma zaskoczenia - prasa i radio.



W takiej sytuacji trudno się dziwić, że rynek telewizyjny w USA przeżyw swego rodzaju ożywienie  - przynajmniej jeśli chodzi o nowe projekty. Jednym z nich jest bardzo szeroko analizowana i opisywana reforma, którą Jeff Zucker wprowadził w CNN. Zucker miał ożywić stację, i sprawić, że będzie mogła rywalizować z Fox News i MSNBC. Zatrudnił wielu nowych reporterów, w tym Jake'a Tappera z ABC, który prowadzi nowy program informacyjny The Lead. Jesienią tego roku ma ponownie wystartować znany program publicystyczny "Crossfire". Zucker mocno inwestuje także w w nowy poranny program CNN "New Day", zatrudniając między innymi Chrisa Cuomo z ABC (brat znanego polityka i gubernatora stanu Nowy Jork Andrew Cuomo).  Jak pisze AdWeek, rewitalizacja CNN zaczyna już przynosić pierwsze rezultaty, rośnie oglądalność w kluczowych grupach demograficznych. Krytycy Zuckera zwracają uwagę, że stało się tak dzięki np. ignorowaniu poważnych tematów zagranicznych (jak wydarzenia w Egipcie) na rzecz np. głośnego procesu George'a Zimmermana, ale jedno jest pewne - Zucker ma plan i nie waha się go realizować. I mimo, że jest osoba przyciągająca ostrą krytykę udowodnił w przeszłości - jako szef porannego programu Today na NBC - że wie jak tworzyć telewizję, która będzie się dobrze oglądać. Today za jego czasów stał się najchętniej oglądalnym programem porannym w USA.

Drugi bardzo interesujący projekt, który przyciąga uwagę analityków i komentatorów branży to start amerykańskiej wersji Al Jazeery. To największe od lat tego typu przedsięwzięcie na tamtym rynku. Projekt ma wystartować już za miesiąc. Al Jazeera zatrudniła już kilkaset osób, stacja planuje wystartować z zespołem liczącym 800 pracowników w całych Stanach (ma mieć 12 regionalnych biur, w każdym pracuje zespół doświadczonych reporterów). Stacja zatrudniła kilkudziesięciu znanych w USA dziennikarzy z najważniejszych redakcji i stacji: od ABC po Huffington Post i Time. Lisa Fletcher z ABC ma poprowadzić The Stream - jeden z flagowych programów Al Jazeery, w którym kluczowa jest interakcja z użytkownikami sieci społecznościowych. Al Jazeera była wielokrotnie nagradzana za łączenie nowych mediów z telewizją, i to ma też być mocnym punktem amerykańskiej wersji. David Shuster (wcześniej MSNBC) poprowadzi wieczorny program polityczny.  Michael Viqueira (wcześniej NBC) został korespondentem stacji w Białym Domu. Jak zapowiedziała szefowa stacji Kate O'Brian, Al Jazeera ma dostarczać widzom pogłębionej, interesującej treści o wysokiej jakości.

Pojawienie się Al Jazeery i zmiany w CNN wywołały przetasowania na dużą skalę w amerykańskich mediach, największe od lat. Oczywiście los obu tych projektów jest niepewny, ale badanie Pew pokazało, że mają fundamenty by osiągnąć sukces. To wszystko pokazuje też, że ten akurat rynek - nie mówiąc już o internecie - jest daleki od zapaści w USA. Niedawno nawet Jeff Zucker przyznał, że przyszłość CNN jest cyfrowa, a "najważniejsze będą rozwiązania mobilne".


11:15

Ask Me Anything na Wykopie. Gowin konsekwentnie wykorzystuje swój czas

Dzisiejsze AMA (Ask Me Anything) Jarosława Gowina na wykopie to przykład tego, jak poseł z Krakowa konsekwentnie wykorzystuje czas, jaki pozostał mu w kampanii na szefa Platformy. Nie tylko spotyka się z wyborcami w "realu", ale dziś spróbuje dotrzeć do bardzo zaangażowanych politycznie użytkowników internetu, na dodatek takich, którzy mogą podzielać jego wolnościowe poglądy.

AMA to wątek na Wykopie, w którym zaproszony gość lub jeden z użytkowników odpowiada na pytania zadawane przez członków społeczności. A tak się składa, że duża i bardzo aktywna grupa użytkowników wykopu - a to oni decydują m.in. jakie tematy znajdą się na stronie głównej - to ludzie, którym bliskie mogą być poglądy Gowina. Na Wykopie aktywni są zwolennicy Janusza Korwina-Mikke, osoby o poglądach libertariańskich i antypodatkowych, konsekwentnie "wykopujący" bliskie im politycznie historie na stronę główną. Wystarczy przyjrzeć się jakie są obecnie najpopularniejsze polityczne tematy na tym serwisie - teksty o Rostowskim i brakujących 24 mld, historie z cyklu "ZUS zniszczył naszą firmę", informacje o VAT na darowizny żywnościowe, fotoradary, działalność Straży Miejskiej itd. To Wykop był jednym z najważniejszych miejsc, gdzie rozkręcił się w Polsce temat ACTA. Oczywiście jak w przypadku każdego dużego serwis społeczność Wykopu nie ma jednolitych poglądów politycznych, ale antyestablishmentowy, antypodatkowy charakter tej społeczności jest cały czas widoczny bardzo wyraźnie.

Dla Gowina to idealne środowisko, w którym może próbować walczyć o poparcie, i rozszerzyć grono swoich internetowych zwolenników. Mimo sukcesu jego internetowego projektu o ankiecie, Jarosław Gowin nie zbudował jeszcze w sieci dużej i bardzo aktywnej społeczności wokół swoich pomysłów. Nie jest jak Przemysław Wipler czy wspomniany Janusz Korwin-Mikke. AMA z użytkownikami wykopu może w tej sytuacji pomóc. To widać nawet w sposobie, w jaki Gowin przedstawia się użytkownikom na krótkim klipie wideo. Mówi m.in. o swoim dwudziestoletnim doświadczeniu biznesowym, na samym początku ogłasza też, że opowiada się "za wolnym rynkiem i ograniczonym państwem".

Sztab kandydata na szefa PO porównuje AMA na Wykopie z podobnymi spotkaniami w USA, gdzie na przykład Barack Obama odpowiadał (w jednym z najbardziej gorących momentów całej kampanii) na pytania zadawane przez społeczność serwisu Reddit. Sesja pytań i odpowiedzi miała przykryć przemówienie Paula Ryana na konwencji GOP. Sztab prezydenta zadbał o oprawę całego wydarzenia m.in. zdjęcia pokazujące, że Obama sam odpowiada na pytania użytkowników. Cel został zrealizowany - na kilkanaście minut polityczni dziennikarze w USA zajmowali się tylko Redditem, zapominając o konwencji GOP. Nie był to newsowy "wywiad" ale prezydent odpowiadał wystarczająco ciekawie, aby odwrócić na chwilę uwagę od tego co robili wtedy Republikanie. To był podstawowy cel tego AMA.

Gowin ma inne zadanie - bardziej strategiczne niż taktyczne. Jego sztab liczy zapewne na nowych zwolenników i udaną prezentację w środowisku, w którym potencjalnie (ze względu na zbliżone poglądy) może liczyć na duże poparcie. Oczywiście tego typu sesje pytań i odpowiedzi mogą szybko wymknąć się spod kontroli, a jedna niefortunna wypowiedź może przyczynić się do klęski całego przedsięwzięcia. AMA z Gowinem rozpocznie się dziś o 19.00.

fot. FB Gowina


14:49

Nowe reklamy na FB

Facebook chce sprzedawać 15-sekundowe spoty reklamowe na serwisie - pisze Bloomberg


14:50

Plan podatkowy Obamy trudny dla GOP

Nowy plan podatkowy Obamy jest bardzo trudny dla GOP - pisze Roll Call


14:53

Lobby imigracyjne nie poddaje się w USA

The Hill opisuje kampanię lobby imigracyjnego w USA skierowaną przeciwko sprzeciwiającym się reformie Republikanom


14:55

Google Glass w praktyce

Wyznania użytkownika Google Glass na łamach New Yorkera


14:57

Christie kontra Paul

Hot Air opisuje najnowszą wymianę zdań w wojnie między Chrisem Christie a synem Rona Paula, Randem.


18:33

PILNE:

Dramat Władysława Bartoszewskiego. Ma zapalenie ucha, może nie dosłyszeć gwizdów