Relacja Live

19.07.2013

11:50

W lipcu duży wzrost poparcia dla rządu, polityka gospodarcza nadal źle oceniana

Lipcowe badanie CBOS pokazuje wzrost poparcia dla rządu - i to niemal we wszystkich badanych przez pracownię wskaźnikach. Rośnie liczba zwolenników gabinetu Tuska, polepsza się ocena jego pracy. Jednak te wzrosty nie zmieniają ogólnego obrazu sytuacji - rząd nadal ma dużo więcej krytyków niż zwolenników, i to na wszystkich płaszczyznach.

Jak informuje CBOS, od czerwca o 6 pp wzrosła liczba zwolenników obecnego gabinetu. Teraz jest to 25% - powrót do poziomu z kwietnia tego roku. Dla porównania, w lipcu 2012 roku rząd miał 32% zwolenników. Jak pisze dalej CBOS: "Największą zmianą w deklarowanym stosunku do rządu jest zmniejszenie się odsetka obojętnych (spadek o 8 punktów, do 27%) – obecnie liczebność tej grupy kształtuje się na poziomie z marca br. W ciągu ostatniego miesiąca liczba przeciwników rządu w zasadzie się nie zmieniła (44%, wzrost o 1 punkt)". W grupach demograficznych wyróżnianych przez CBOS tylko wśród osób zarabiających powyżej 1500 zł per capita, kadry kierowniczej, specjalistów z wyższym wykształceniem oraz pracowników administracyjno-biurowych jest więcej zwolenników niż przeciwników gabinetu. W elektoracie PO rząd popiera 83%, tylko 4% jest przeciwnego zdania. W PiS odwrotnie - 6% to zwolennicy, 78% przeciwnicy.



Poprawiają się również oceny pracy rządu. Dotychczasowe efekty jego pracy pozytywnie ocenia 23% badanych (wzrost o 4 punkty), a negatywnie – 65% (spadek o 2 punkty). Jak pisze CBOS: "Najbardziej krytyczni są robotnicy niewykwalifikowani i pracownicy usług. Analizy statystyczne wykazały, iż opinie o efektach pracy rządu najbardziej różnicuje ocena warunków materialnych własnego gospodarstwa domowego. Im jest ona niższa, tym gorzej oceniane są wyniki działalności rządu, jednak nawet wśród badanych, którym żyje się dobrze, ponad połowa źle ocenia pracę rządu, a mniej niż jedna trzecia – dobrze".



Polityka gospodarcza rządu nadal oceniana jest fatalnie. 69% (spadek o 1 pp) jest przekonanych, że nie stwarza ona perspektywy poprawy sytuacji gospodarczej. Przeciwnego zdania jest 20% (wzrost o 2 pp od czerwca). W tym roku rekordowo niskie oceny pod tym względem (17%) rząd notował w maju. Jak zauważa CBOS: "Szczególnie krytyczni w tym względzie są robotnicy wykwalifikowani. Analizy pokazują, że największy wpływ na zróżnicowanie opinii w tej kwestii ma samoocena warunków materialnych gospodarstw domowych, jednak nawet wśród osób, które oceniają je pozytywnie, dominuje krytycyzm wobec polityki gospodarczej obecnego gabinetu".

Niewiele zmieniło się zadowolenie z tego, że premier Tusk stoi na czele gabinetu. Niechęć do premiera deklaruje 59% (bez zmian) a zwolenników Tuska jest o 1 pp więcej (27%). Jak pisze CBOS: "Relatywnie najwięcej pozytywnych odczuć wzbudza Donald Tusk wśród kadry kierowniczej, specjalistów z wyższym wykształceniem oraz mieszkańców miast powyżej 500 tys. ludności, jednak nawet w tych grupach więcej jest niezadowolonych z szefa rządu niż zadowolonych".

Jak podsumowuje CBOS: "W lipcu zahamowaniu uległ proces powolnego, lecz systematycznego pogarszania się wskaźników oceny rządu, a nawet nastąpiła w tym względzie niewielka poprawa. Nadal jednak notowania rządu są, ogólnie rzecz biorąc, na bardzo niskim poziomie. (...) Mimo wzrostu poparcia dla rządu oraz niewielkiej poprawy ocen wyników jego dotychczasowej działalności, polityka obecnego gabinetu nadal jest źle oceniana, zwłaszcza w odniesieniu do jej oddziaływania na gospodarkę. Wakacyjna poprawa nastrojów w nieznacznym stopniu wpłynęła na aprobatę osoby premiera".

Badanie przeprowadzono w dniach 4–11 lipca 2013

fot. CBOS



14:17

Co dalej z reformą imigracyjną?

Greg Sergant opisuje stan gry wokół reformy imigracyjnej w USA


14:30

Pete King 2016?

Czy kongresman Pete King wystartuje w wyborach prezydenckich w 2016 roku?


14:32

Kto zastapi Bernanke?

Janet L. Yellen i Lawrence H. Summers to dwie najpoważniejsze kandydatury na nowego szefa Fed - pisze LA Times


14:35

Huawei szpieguje dla Chin?

Były szef CIA i NSA twierdzi, że firma telekomunikacyjna Huawei szpieguje dla rządu Chin w USA i Australii


14:39

Google ma problemy ze sferą mobilną

Analiza NYT wyników finansowych Google za II kwartał pokazuje, że firma ma problemy ze sferą mobilną.


18:36

Mimo sprzeciwu ministra finansów płaca minimalna wzrośnie w 2014 roku

Kilka godzin temu w Rządowym Centrum Legislacji pojawiło się rozporządzenie Rady Ministrów, zgodnie z którym płaca minimalna w przyszłym roku wzrośnie z 1600 do 1680 zł. W rządzie słychać było informacje, że planowane jest zamrożenie minimalnej pensji, ale ostatecznie się na to nie zdecydowano. Publikacja rozporządzenia definitywnie kończy dyskusję w tym temacie.

W czerwcu radio RMF FM podało, że na koalicyjnym spotkaniu Jacek Rostowski miał ogłosić zamrożenie pensji minimalnej, co jednak spotkało się ze sprzeciwem Polskiego Stronnictwa Ludowego. Tę informację w pewnym sensie potwierdził premier, mówiąc tydzień temu na konferencji prasowej, że podwyżka wprawdzie będzie, ale "tak jak każdemu rasowemu ministrowi finansów, także Rostowskiemu się nie podoba".

Rząd jest zobowiązany ustalić pensję minimalną, w drodze rozporządzenia, do 15 września. Trudno teraz wyobrazić sobie, że rząd nagle wycofa się z waloryzacji. Związki zawodowe, które od dawna apelują, by płaca minimalna wyniosła 50 procent przeciętnego wynagrodzenia, planują na jesień protesty. 11 września ma odbyć się strajk generalny.

Minister finansów nie chce zgodzić się na większą podwyżkę płacy minimalnej z prostego powodu. Boi się wzrostu bezrobocia, które jest prawdziwym problemem Donalda Tuska, o czym pisaliśmy na 300polityce w maju. W uzasadnieniu do rozporządzenia zapisano zresztą: Badania innych krajów wskazują, że wzrost płacy minimalnej nie jest na ogół powiązany ze spadkiem zatrudnienia ogółem, ale towarzyszy mu spadek zatrudnienia młodzieży, głównie młodocianych.

Samo podniesienie minimalnego wynagrodzenia nie zwiększyłoby zbytnio wydatków państwa. 13,5 mln złotych, z tytułu finansowania niektórych wynagrodzeń, m.in. składek na ubezpieczenia społeczne osób duchownych, to z punktu widzenia budżetu kwota symboliczna. Ale wyższe bezrobocie to niższe wpływy ze składek, mniejsza konsumpcja i gorszy wizerunek rządu.

W najbliższych tygodniach Sejm "zawiesi" I próg ostrożnościowy, nowelizując przy okazji budżet. Pod koniec wakacji rząd przyjmie zmiany w Otwartych Funduszach Emerytalnych, prowadząc prawdopodobnie do ich marginalizacji. Płaca minimalna rośnie nieprzerwanie od 10 lat. Jej zamrożenie byłoby strzałem w stopę.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM