Relacja Live

29.06.2013

19:25

Konwencja PO w technologii politycznej dekadę za podobnymi wydarzeniami w polityce europejskiej- 7 przykładów

„Zmieniamy Polskę. Razem” to nienajgorszy wybór hasła konwencji PO. Ale niewiele z niego dziś stanowiło przekaz polityczny głównych wystąpień. Zresztą generalnie trudno stwierdzić, co było przekazem partii rządzącej dla wyborców, na jej spektakularnym wydarzeniu politycznym, mającym odwrócić trend spadkowy i uporządkować sytuację wewnętrzną. Konwencja PO wyglądała bardziej na wydarzenie klecone „na chybcika”, w kilka dni, a nie na poważną i przemyślaną operację polityczną mającą mieć większe społeczne znaczenie. Planowana jako restart konwencja nie wyglądała na wydarzenie przełomowe dla słabnącej pozycji PO w opinii publicznej.

Brak jasnego przekazu

Premier mówił o wszystkim i o niczym, w pewnym momencie wydawało się, że jego głównym przekazem jest „polska synergia” i szukanie siły w róznorodnosci, później to, że Platforma ma być strażnikiem społecznego centrum i chronić przed skrajnościami, potem znów środki europejskie, w kontekście śląskim mające przewyższać wartość planu Marshalla, by znów skupić uwagę na „równowadze finansowej”, a potem przejść do polityki energetycznej. Premier próbował spiąć swoje wystąpienie „warunkami wzrostu”, ale wszystko brzmiało dość abstrakcyjnie, technicznie i można było ulec wrażeniu, że język premiera poległ w jakimś stopniu w starciu z urzędniczo-europejską nowomową: „mix energetyczny”, „synergia”, „inteligentna specjalizacja regionalna”.

W europejskiej polityce najlepszym przykładem dyscypliny przekazu są partie brytyjskie, które tego rodzaju konwentykle, jak dzisiejsza konwencja PO podporządkowują jednemu przekazowi rozwijanemu na poszczególne dziedziny tematyczne. Oto jak na przykład brytyjscy Torysi umieją skupić się na sformułowaniu przekazu, który odpowiada albo na deficyty postrzegania partii rządzącej, albo wzmocnić komunikat ofensywny:

2011 - kiedy Cameronowi zarzucano zatracenie poczucia kierunku i tracenie spraw spod kontroli- przekaz o przywództwie:



fot. Daily Telegraph

2012- "Britain can deliver"- odpowiedź na zarzuty, że lekarstwa serwowane przez Torysów nie przynoszą rezultatów- hasło spinało relację nie tylko samego premiera, ale też poszczególnych ministrow:



fot. The Times

2010- przed wyborami, po kilkunastoletniej erze rządów Partii Pracy- nacisk na zmiany "Ready for Change":




Brak pomysłu na media społecznościowe


Nowym trendem jest promowanie na takich wydarzeniach jak dzisiejsza konwencja PO własnego „taga” internetowego, zwłaszcza w chwili, gdy #hashtag przestał być jedynie narzędziem Twittera i rozpowszechnił się na serwisy takie jak Facebook i Instagram. Idealnym wzorcem był hashtag na jednej z dorocznych konferencji torysów, promowany zresztą jako jeden z głównych elementów dekoracji hali.



Tutaj przykład #hashtaga umiejętnie (i zresztą wielokrotnie) wykorzytywanego przez sztab Białego Domu:




Głowne wystąpienie w dużej mierze improwizowane i nie „sprzedane wcześniej”


Można było odnieść wrażenie, że wystąpienie premiera nie było przygotowywane z większym wyprzedzeniem i że w znacznej mierze było improwizowane. Na wydarzeniach tej rangi bardzo rzadko dopuszcza się, by strumień „wolnej świadomości” dominował i zaburzał precyzję przekazu. Premier, owszem wprowadził dość mocno motyw energetyczny, czy technologiczny w wątku śląskim, ale trudno było nie ulec wrażeniu, że nie było to gruntownie przemyślane wystąpienie.

W przypadku wystąpień tej rangi w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Francji spindoktorzy przeciekają główne tezy, lub cytaty do kluczowych mediów z embargiem na publikacje online już dzień wcześniej, by poranna czołówka głownej gazety zawierała relację zasadniczych przekazów przemówienia o poranku, jeszcze przed jego wygłoszeniem. Zostawia się oczywiście jakieś elementy zaskoczenia, które urozmaicą późniejsze relacje medialne. Tutaj tego zabrakło. Sztab Tuska praktykował zresztą taki „kontrolowany przeciek” na przykład w dniu drugiego expose, kiedy jego główne przesłania przed expose opublikowała Gazeta Wyborcza.




Brak wzmocnienia przekazu wizytą lokalną


Jeżeli premier zdecydował się na mocniejsze promowanie wątków energetycznych, czy wysokotechnologicznych w kontekście śląskim to aż prosiło się, by z samego rana odowiedził jakiś śląski starup będący ilustracją jego zamierzeń. Zresztą, do takiej wizyty mógłby się odnieść później w swoim głównym wystąpieniu. PO zyskałaby dodatkowe migawki w TV, być może "human stories" i cykl newsowy wokół konwencji PO uległby znacznemu wydłużeniu i wzmocnieniu. Tusk tymczasem faktycznie odbył wizytę lokalną - odwiedził groby zmarłych w katastrofie smoleńskiej polityków PO i zmarłego senatora Motyczki, ale wizytę „programową” też mógł zrealizować.



Partie, którym się zarzuca skupienie na samych sobie, albo epatowanie bogactwem decydują się też, by swój „aktyw” przed głownym wydarzeniem politycznym skierować do jakiejś akcji społecznej. Torysi, którzy również spotykali się z zarzutami „oderwania od ludzi” tradycyjnie przed konwencjami odbywają jakieś „community day” na rzecz lokalnej organizacji społecznej.




Stagecraft z innej epoki


Platforma jest wierna oprawie swoich konwencji. W zasadzie każda z nich od kilku lat, czy nawet dłużej wygląda tak samo. To przykład konwencji PO z 2011 r, która wyglądała w zasadzie indentycznie jak dzisiejsza:



Wszechogarniająca niebieskość Platformy może się powoli kojarzyć z czerwonością partii władzy z poprzedniego ustroju. Nie chodzi o porzucenie partyjnych barw i innych elementów „koroporacyjnego wizerunku” ale używanie go w tej samej konfiguracji i niezmienionej stylistyce od lat jest najlepszą ilustracją „partyjności” PO, która właśnie zdaje się tak bardzo znużyła opinię publiczną.

Podporządkowanie wystroju głównej sceny ekspozycji partyjnego logo jest dorobkiem poprzedniej epoki w komunikacji politycznej. Logo i nazwę muszą eksponować partie małe, albo nowe jak np. Solidarna Polska, Republikanie. Platforma zaś, po 12 latach istnienia, w dodatku z tym samym przywódcą, dodatkowo od 6 lat pelniącym funkcję premiera nie musi Polakom przypominać jak się nazywa.

Zamiast tego, powinna skorzystać z okazji tak wielkiej medialnej prominencji wydarzenia, by „coś” pokazać. Tłem mógłby być na przykład jakiś zrealizowany projekt z którego PO po 6 latach rządzenia jest dumna i chce to uwypuklić, albo coś nowego, wokół czego chce Polaków sobą na nowo zainteresować. Jeżeli premier zdecydował się na ulokowanie mocniejszych akcentów politycznych wokół energetyki, to mógłoby to być coś, co ten przekaz symbolizuje.

Brak pomysłu na Internet

Można założyć z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że ponad tysiąc działaczy Platformy, którzy zgromadzili się dziś w Parku Śląskim ma swoich, pewnie całkiem licznych lokalnie odbiorców w mediach społecznościowych. Prezydenci miast, burmistrzowie, posłowie, radni i inni przedstawiciele lokalnych elit mają swoje konta w mediach społecznościowych, które przecież na co dzień używają do budowania własnej pozycji w terenie. Brak sieci wifi na takiej imprezie, na co zresztą zwracali uwagę dziennikarze, jest kardynalnym niedopatrzeniem.


 

Innym objawem braku pomysłu, improwizacji i złej organizacji PO było bardzo późne pojawienie się klipów youtube z wystąpieniami. A gdy już się- z dużym opóźnieniem pojawiły- to stanowiły zapis całej konwencji „longiem” bez podziału na przykład na krótsze klipy z najlepszymi fragmentami wystąpienia premiera.

Do chwili obecnej brakuje tak oczywistej i prostej rzeczy dla zarządzającej milionami subwencji partii jak spisane stenogramy głównych wystąpień.

Dodatkową rzeczą, która coraz częściej pojawia się na tego typu wydarzeniach politycznych na świecie to specjalna infrastruktura dla bloggerów, swoisty internetowy newsroom, w którym przyjaźniejsi ugrupowaniu, lub kandydatowi bloggerzy mogą „nadawać”.

Brak interaktywnego Spin Roomu

Dodatkowo, poprzez komunikację wewnętrzną, biuro krajowe, czy inna sztabowa struktura PO powinna była wyselekcjonować kilkanaście osób o szczególnie istotnej roli w mediach społecznościowych, by za pośrednictwem tego, równorzędnego, a czasem ważniejszego niż tradycyjne media kanału narzucić przekaz z konswncji, czy uwypuklać określone cytaty. Taki spin room działa wszędzie w zaawansowanych technologicznie demokracjach, do których PO aspiruje. Podczas prezydenckich debat za pomocą twittera sztabowcy kandydatów w USA, Francji i Wielkiej Brytanii spinują każdą minutę debaty. Podobnie podczas partyjnych konwencji, czołowe „osobowości internetowe” partii ofensywnie narzucają przekaz w sposób, że tradycyjne media nie mogą wobec niego przejść obojętnie.

Z perspektywy dobrze przygotowanego komunikacyjnie wydarzenia, konwencja PO wypada bardzo daleko od ideału i jest niewykorzystaną szansą, by partia premiera choćby podjęła polemikę z tezą, że nie pozostaje bez pomysłu nawet na samą siebie - partią znużoną 6 letnim rządzeniem.

 


10:41

Lodowate przyjęcie przemówienia Gowina na konwencji PO

Grzegorz Schetyna w swoim przemówieniu zapowiedział, że nie wystartuje na szefa Platformy.  Przemówienie i deklaracja Schetyny wywołały entuzjazm na sali. Kolejnym mówcą jest Jarosław Gowin - jego mowa jak do tej pory jest lodowato obierana na sali, nie ma żadnych oklasków. Gowin zaproponował, aby wybory na przewodniczącego PO odbywały się w sposób tajny. Również szefowie regionów mieli być wybierani bezpośrednio (mówi o tym też Schetyna) ale nie ma żadnej reakcji na sali. Gowin chce także wprowadzenia instytucji referendum w PO w najważniejszych sprawach jak zawieranie koalicji rządowych. I mimo, że Gowin mówił o "drogich przyjaciołach" z PO, jego postulaty trafiały w próżnię. Oklaski na koniec były przede wszystkim grzecznościowe.

W "Hali Kapelusz" w Parku Ślaskim wystartowała konwencja Platformy. Główny przekaz przemówienia:  "Siła które potrafi tworzyć synergię między różnicami". Jak wspominał premier: "Pierwszym politycznym zadaniem Waszym, aby energia różnych ludzi i środowisk stała się polską synergią".  Synergia pojawiała się wielokrotnie: "Zadaniem PO jest budowanie synergii miedzy Polakami".

Jak dodał: "W momencie gdy zdecydujemy się na wybór. Uczciwie i konkretnie Wam mówię: nie setki punktów się liczą, ale uczciwe zasady współpracy. To był fundament Platformy obywatelskiej".

Inna podstawowa zasada to: "Nie mówić źle o Polsce".

"Jesteśmy tu na Śląsku, bo my nie odwracamy się z obrzydzeniem od faktu, że Polacy różnią się od siebie". Tu premier dostał najwięcej oklasków na sali.

Konwencja rozpoczęła się kilkunastominutowym opóźnieniem.

fot. 300polityka


16:32

Co dalej z Gowinem, Schetyną i Tuskiem? 4 wnioski po konwencji PO

Konwencja Platformy już za nami. Platforma ma przed sobą kilka tygodni intensywnej kampanii wyborczej. Oto cztery wnioski, które można wyciągnąć po konwencji partii.

1. Gowin chciał wyjść poza przekaz do członków partii. Przemówienie Gowina było przyjęte bardzo chłodno na konwencji. Jego cel był podwójny: po pierwsze dotarcie do dołów partyjnych, po drugie do ludzi spoza PO, którzy oglądali je w telewizji. Gowin chce walczyć o jak najlepszy wynik w wyborach. Około 10% byłoby uznawane za ogromny sukces przez jego zwolenników. Dziś nie było spodziewanego bardzo dużego uderzenia, ale poseł PO z Krakowa chce w najbliższych tygodniach kontynuować to co rozpoczął już teraz: komunikacja z członkami partii, jak i ludźmi poza Platformą (np. w trakcie debat Tusk-Gowin, które będą organizować Młodzi Demokraci). Przemówienie zostało odebrane przez stronników Tuska jako działanie antyplatformerskie, wymierzone bezpośrednio w partię, rozbijające ją i służące tylko budowie pozycji samego Gowina - zwłaszcza krytyka postępowania rządu ws. OFE, czy krytyka zwrotu w socjaldemokratycznym kierunku.

2. Wierny żołnierz Schetyna. Na tle Gowina temperatura na sali była w trakcie przemówienia bardzo gorąca. Deklaracja o niekandydowaniu została przyjęta wręcz z entuzjazmem. Euforia po deklaracji o niekandydowaniu była na sali większa niż w którymkolwiek punkcie wystąpienia Tuska. Schetyna zapowiedział, że pojawi się w Elblągu w przyszłym tygodniu (jako modelowe miejsce, gdzie  zaufanie do PO zostało wśród obywateli nadszarpnięte). Dziś to Schetyna budował swój wizerunek wiernego żołnierza walczącego dla dobra Platformy.

3. Terminarz. Terminarz wyborczy w Platformie zakłada, że wybory bezpośrednie rozpoczną się na początku sierpnia, a ich zwycięzca zostanie ogłoszony trzy tygodnie później (23 sierpnia). Potrzebna jest bezwzględna większość głosów. Jeśli żaden z kandydatów jej nie otrzyma, do II tury przejdzie dwóch kandydatów z najwyższym poparcie, a wyniki II tury mają być znane 11 października. Jednym z następnych etapem budowy przekazu Tuska ma być listopadowa konwencja partii. Wtedy też zakończy się cały proces wyborczy w PO - także na poziomie regionalnym (1-15 września koła, 30 września - 6 października - powiaty, regiony 21 a 27 października). W przemówieniu nastąpił także wyraźny zwrot ku retoryce powiązanej z europejskimi pieniędzmi (miliardy dla Ślaska porównane z Planem Marshalla).

4. Nacisk na Śląsk Tusk wielokrotnie i bezpośrednio nawiązywał do Śląska, jako modelu wielokulturowości. Na tle dzisiejszego kongresu PiS, w którym Jarosław Kaczyński był bardziej skoncentrowany na krytyce PO miało to wywołać korzystniejszy efekt w regionie (uwzględniając zwłaszcza zauważony na Śląsku fakt, że główna część kongresu PiS odbyła się w Sosnowcu).

 


20:42

Kaczyński wygłasza expose, PiS i PO walczą o Śląsk - tak główne serwisy informacyjne pokazały dzisiejsze wydarzenia

We wszystkich trzech głównych programach informacyjnych relacje z konwencji PO i kongres PiS były pierwszymi wiadomościami dnia. We wszystkich padło stwierdzenie, że prezes PiS wygłosił expose. W każdej relacji były cytowane słowa Piotra Dudy, który nazwał premiera Tuska tchórzem i kłamcą. Oto jak trzy najważniejsze telewizyjne serwisy informacyjne pokazywały bitwę o Śląsk.

Wydarzenia Polsat 



Lead: Starcie gigantów. Dzień walki. Polityczne starcie roku 

Polsat rozpoczął od relacji z kongresu PiS. Grzegorz Kępka neutralnie i bez złośliwości zrelacjonował główne punkty wystąpienia prezesa Kaczyńskiego. Padło określenie "expose" w którym padła m.in. propozycja abolicji dla małych i średnich firm. W materiale podano ile % głosów uzyskał prezes, przypomniano także jego wyniki na poprzednich kongresach (gdy także nie miał konkurentów).



 

Kępka zauważył także, że Piotr Duda dostał większe owacje niż Jarosław Kaczyński. Cytat z przewodniczącego "Solidarności" to oczywiście jego słowa dotyczące premiera Tuska - że jest "tchórzem i kłamcą".

Beata Lubecka relacjonowała konwencje Platformy. W materiale podkreślono, że Hala Kapelusz w której obradowała Platforma, przypominała nieco "oblężoną twierdzę". Wspomniała w materiale słowa Donalda Tuska o "PO jako jednej pięści" a także wzmianki o syntezie tradycji i nowoczesności czy o zachowaniu emerytur dla górników.

Fakty TVN



 

 

Lead: Polityczne wydarzenie roku i ważne decyzje na przyszłość. Ostre wystąpienie premiera, expose lidera opozycji. Konfrontacja dwóch wizji

Podobnie jak w Polsacie pierwsza relacja w Faktach TVN dotyczyła PiS. Krzysztof Skórzyński zacytował w swoim materiale m.in. słowa prezesa PiS o repolonizacji banków, polskiej energetyce i polskiej ziemi określając je sygnałem do prawicowego elektoratu. Wystąpienie Dudy (setka o Tusku jako tchórzu) był z kolei uznane za sygnał do socjalnego wyborcy.

Relacja o PO Dariusza Prosieckiego rozpoczęła się od wzmianki, że Schetyna schodzi z linii ciosu. A w opisie wystąpienia Gowina reporter "Faktów" zauważył, że brawa po słowach Gowina były czysto kurtuazyjne.  Pojawiło się także określenie "twierdza" w określeniu miejsca spotkania Platformy.  Prosiecki zauważył, że słowo "Śląsk" było odmieniane na wszystkie możliwe sposoby.  W materiale zacytowano także śląskie przywitanie Tomczykiewicza, a także wspomnienia premiera o Śląsku czy też wzmianki o unijnych pieniądzach dla Ślaska. Padło określenie "polityczna bitwa o Śląsk".

Wiadomości TVP



 

 

Lead: Kampania Śląska. Osłabiona sondażami PO walczy o zachowanie władzy – PiS o jej przejecie. 

I w tym serwisie informacyjnym pierwszą relacja była z Sosnowca. Kamil Dziubka wspomniał, że prezes brzmiał jak premier, a także że "w tym przypadku nie mogło być innego  [wyborczego] scenariusza". Padło także określenie expose w opisie przemówienia Kaczyńskiego, jak również setka Dudy o Tusku.

W opisie konwencji Platformy pokazano siatkę odgradzają Halę Kapelusz od reszty Parku Śląskiego, a także kartki "Nie dokarmiać zwierzą"" zawieszone przez związkowców. W relacji Tusk był zacytowany m.in. gdy porównywał pomoc europejską z planem Marshalla, a także krytykę Gowina polityki ciepłej wody w kranie.