Relacja Live

25.06.2013

15:21

Otwarte spotkanie Tuska z mieszkańcami Elbląga będzie krajowym sprawdzianem kondycji PO

Premier Tusk w trakcie wczorajszej wizyty w Elblągu zapowiedział otwarte spotkanie z mieszkańcami miasta. Ma ono odbyć się w przyszłym tygodniu.  To może być wydarzenie o większym zdarzeniu niż tylko etap mocno obserwowanej w Warszawie, ale wciąż lokalnej kampanii. To także nowy etap dla KPRM. Premier Tusk od wielu miesięcy zapowiadał, że wyjedzie "w teren" by rozmawiać z Polakami, ale z wielu przyczyn ten wyjazd się opóźnił.  W przyszłym tygodniu ma rozmawiać w Elblągu - i to będzie transmitowane na żywo i oceniane całej Polsce.

Piątkowa wizyta premiera była krytykowana w mediach lokalnych, gdyż szef rządu nie spotkał się z mieszkańcami miasta. Tusk odniósł się do tego wczoraj: " W piątek przyjechałem tu po to, by pokazać się w wielu miejscach w Elblągu, ale wielu twardych oponentów rozmawiało wtedy ze mną na elbląskich ulicach. Ja wiem, że moją rolą jest też to, aby wysłuchać pretensji i po to jestem żeby móc mi dołożyć, ale w piątek miałem tu inne zadanie do wykonania. Środa, czwartek może piątek, drugiego tygodnia kampanii liczę na to, że będę w Elblągu i wtedy pomyślimy o tym, by znaleźć jak największą salę, żeby spotkać się ze wszystkimi chętnymi".

Otwarte spotkanie może być ryzykowne, ale niesie za sobą też korzyści. Premier zawsze dobrze wypadał w tego typu sytuacjach - zarówno w trakcie Tuskobusa, jak i poza nim. Udane spotkanie na koniec kampanii może jednak być jej przełomowym momentem, który wzmocni Gelert na tyle, że da PO zwycięstwo. A po serii porażek lokalnych sukces w Elblągu zmieniłby percepcję sytuacji Platformy w skali całego kraju. Fakt, że Tusk nie jeździł po Polsce - co m.in. wynika z przedłużającego się procesu negocjacyjnego nad nowym budżetem  w PE - stał się politycznym argumentem. "Tusk się boi" - tak mówili politycy opozycji. Wyprawa do Elbląga na taki event to jak wyjazd do strefy politycznej klęski żywiołowej wywołanej przez PO. Tusk ma wprawę w rozmowach z powodzianami, stoczniowcami itd, ale z taką sytuacją jeszcze się nie spotkał. W trakcie jednego z takich spotkań padły słynne słowa: "Teraz albo jeden na drugiego będzie pokazywał, kto jest winien, albo teraz zapamiętajcie, kto co spieprzył i za kilka miesięcy wybierzcie dobrze". Tusk powiedział tak do wściekłych na działalność lokalnych władz mieszkańców gminy Porąbka, w maju 2010 roku.



Spotkanie Elblągu będzie oczywiście oceniane  w całym kraju, nie tylko w mieście To jak poradzi sobie Tusk i jak będzie odpowiadać na trudne pytania będzie także wyznacznikiem jego formy. To spotkania z mieszkańcami mniejszych miast stały się dla Kaczyńskiego paliwem, które rozpędziło maszynę PiS na wiosnę. Ale pytania na spotkania z Kaczyńskim były przekazywane prezesowi na karteczkach. Spotkanie z Tuskiem musi mieć inny charakter, by wyglądało całkowicie naturalnie. To też oznacza, że całe to wydarzenie będzie na pewno wykorzystane przez opozycję. Ryzyko, które podejmuje KPRM jest duże, ale może się opłacać. Bardzo trudno o kontrolę przekazu w tego rodzaju spotkaniach. Może pojawić się niespodziewane pytanie, przejmująca ludzka historia - to wszystko z łatwością może zmienić się w kryzys i główny temat medialny.

Na pewno jednak transmitowane ogólnokrajowo spotkanie premiera może być istotnym momentem - nie tylko w kampanii, ale także dla całej Platformy. To może być gamechanger, zwłaszcza że odbędzie się kilka dni po konwencji PO. Jeśli Tusk ma rozpocząć nowy rozdział,to ma ku temu idealne warunki.

fot. FB Elżbiety Gelert


09:14

Wypowiedzi poranka. Miller o Elblągu: Poczekamy na II turę i zdecydujemy z kim stworzymy koalicję. Gowin: Wyczerpuje się pewna formuła polityki
Marek Sawicki w Polityce przy kawie TVP1: Jeśli prezydent odwoła się do Trybunału ws sądów to będzie to ucieczka od odpowiedzialności. W sprawie sądów prezydent powinien uszanować głos inicjatywy obywatelskiej. O zespole "Dobre Zmiany": Jeżeli zespół "dobre zmiany" będzie służył do podnoszenia notowań Gowina to Pawlak i ja zrezygnujemy z udziału w jego pracach. Włodzimierz Karpiński w Sygnałach Dnia PR1: Jestem po bardzo trudnych, ale i dających nadzieję rozmowach z przedstawicielami pracowników, związków zawodowych i firm, które współpracują z PLL LOT. Wydaje mi się, że przy takim założeniu "wszystkie ręce na pokład" jest szansa, by to była mniejsza suma, jeśli chodzi o pomoc publiczną. Leszek Miller w "Gościu Poranka" TVP Info:Decyzja białostockiej prokuratury ws. swastyk to skandal. Są tam widoczne wpływy byłego szkodliwego ministra sprawiedliwości Z.Ziobro, to wierni żołnierze. Oczekuję szybkiej reakcji Prokuratora Generalnego w tej sprawie. To jawne nawiązanie do faszyzmu. Dobrze, że minister Sienkiewicz się w sprawę zaangażował, a nie chowa ogon pod siebie. O Europie Plus: Nie ma społecznego zapotrzebowania na działalność tych panów. Kwaśniewski, Palikot i Siwiec myślą, że jak tu w Wwie spotykają ich uśmiechy i uprzejmości, to tak będzie wszędzie. Otóż nie. Mam satysfakcję, bo Europa Plus bardzo nas w Elblągu atakowało. Będę w piątek w Elblągu i będziemy się zastanawiać co dalej.Poczekamy na II turę i zdecydujemy z kim stworzymy koalicję.W samorządach funkcjonuje już współpraca SLD z PiS.Koalicje lokalne nie muszą czerpać wzorców z parlamentarnych. O sondażu HH dla Rzepy: Gonimy PO i walczymy o 2. miejsce. Za rok, dwa lata będziemy walczyć o 1. i to mnie cieszy. O konsultacjach ws. sądów: Prezydenckie konsultacje ws. sądów nie są potrzebne. Wydaje się, że B.Komorowski podjął już decyzję.TV Mariusz Kamiński w TVN24: Jesteśmy za skróceniem kadencji nieudolnego rządu i premiera. Obserwujemy to, czego chce społeczeństwo. Fala niezadowolenia narasta, niewykluczone, że będziemy mieli przyspieszone wybory. Poparcie dla tej ekipy i Donalda Tuska łamie się z dnia na dzień. O deklaracji Sienkiewicza: Zgadzam się, że jeżeli prawo jest łamane, niezależnie przez kogo i w jakiej intencji, to sprawcy powinni być ścigani. Ale panu Sienkiewiczowi chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz: dość teatru, dość jego teatralnych wystąpień. Parę tygodni temu mówił "idziemy po was", jak podpalono mieszkanie Hindusa w Białymstoku. Jednak nigdzie nie doszedł. Może zatem mniej teatru, a więcej konkretnej pracy. Małgorzata Kidawa-Błońska w TOK FM o Warszawie i o tym czy zostanie komisarzem: Będziemy szukali innego rozwiązania. Ja parlamentu nie opuszczę. Rzeczywiście były ostatnio podtopienia i zalania. Ale jeżeli zobaczymy, że po półtorej godzinie można przejechać, to znaczy, że służby miejskie szybko zadziałały. O PO: Utrzymuje się stała tendencja. PiS odzyskał prowadzenie po wielu latach. Ale mimo tego wszystkiego, co się dzieje, poziom poparcia dla PO jest stabilny. Musimy wziąć się do jeszcze większej pracy. Jarosław Gowin w RMF FM o Elblągu: Moim zdaniem, to i tak jest najmniejszy wymiar kary, jak na arogancję dawnych, lokalnych władz Platformy. Poza tym nasza kandydatka, zresztą bardzo dobra - ja ją znam jeszcze z czasów, kiedy oboje byliśmy senatorami - ma szansę wygrać w drugiej turze. Ale mówię to nie po to, żeby się uspokajać, bo rzeczywiście porażka jest dotkliwa, ale powtarzam raz jeszcze nie nieodwracalna. Przede wszystkim [jest to kara] za arogancję władz lokalnych, ale ja też nie ukrywam, że od dłuższego czasu mówię, że wyczerpuje się pewna formuła polityki. Polityki polegającej na takim spokojnym, czasami zbyt biernym administrowaniu zamiast na podejmowaniu decyzji, które są niezbędne. Wynik wyborów w Elblągu prawdopodobnie będzie zależał od wyborców Polskiego Stronnictwa Ludowego i to jest wskazówka, że powinniśmy chuchać i dmuchać na tę koalicję. Andrzej Biernat w Radiu ZET: Takich spraw jak Guziała są setki. Wojewoda musiał zareagować, nie widzę tu podstępu i szukania haków. O finansach PO: Nie wiedziałem, na co PO wydawała pieniądze. Mam nadzieję, że ktoś pokaże, ile faktycznie poszło na cygara. O referendum w stolicy: Gdyby referendum w Warszawie było skuteczne, nie ma odwrotu od wyborów. fot. TVP Info

10:05

Rada Ministrów o II transzy deregulacyjnej i Chorwacji w UE

Na kilka dni przed konwencją PO rząd przyjmie projekt drugiej transzy deregulacyjnej, przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości jeszcze za czasów Jarosława Gowina. Niedawno Sejm przyjął I transzę, która czeka na podpis prezydenta. Krakowski konserwatysta najprawdopodobniej rzuci rękawicę premierowi, więc przyjęcie projektu deregulacyjnego tylko go wzmocni. Tym bardziej, że jak napisał tygodnik "Wprost", w środę Gowin ma odebrać nagrodę od Polityka Roku od Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Z kolei po sobotnim zjeździe ma ogłosić decyzję o starcie w wyborach na przewodniczącego Platformy.

Dużo bardziej medialny byłby raport w sprawie OFE, ale najprawdopodobniej znowu nie zostanie zaprezentowany. Centrum Informacyjne Rządu poinformowało TVN CNBC, że rząd nie planuje zajmować się dziś przeglądem systemu emerytalnego. Rada Ministrów w najbliższym czasie ma przedstawić kilka możliwych rozwiązań, by ostatecznie wypracować "kompromis". Z wypowiedzi premiera można wnioskować, że będzie to możliwość wyboru.

Wspomniany projekt ustawy o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych otwiera dostęp do 91 zawodów, podłegłych ministrowi finansów oraz ministrowi transportu. Wizja Jarosława Gowina w tej sprawie była prosta: Polska posiada największą liczbę zawodów regulowanych w Unii Europejskiej. Zliberalizujemy dostęp do części z nich, co zwiększy konkurencję, obniży ceny usług, a do tego stworzy nowe miejsca pracy, obniżając tym samym bezrobocie. Krytycy tego pomysłu argumentowali z kolei, że deregulacja zawodów obniży wyłącznie jakość świadczonych zawodów.

Resort sprawiedliwości w uzasadnieniu napisał: Regulacja dostępu do zawodów, dotychczas pomijana w literaturze z zakresu ekonomii pracy, zaczyna być postrzegana jako jedno z istotnych zjawisk ograniczających zatrudnienie. Ograniczenie skali regulacji dostępu do wykonywania zawodów stało się też jednym z priorytetów pakietów antykryzysowych implementowanych w krajach Unii Europejskiej. Przykładowo reforma tego typu stanowiła istotny element liberalizacji włoskiego rynku pracy, wprowadzanej na mocy przegłosowanego w marcu tego roku pakietu antykryzysowego premiera Mario Montiego. Także w przypadku Hiszpanii reforma deregulacyjna była zalecanym przez organizacje międzynarodowe komponentem szerszych reform strukturalnych rynku pracy.

Rząd przyjmie także stanowisko w sprawie otwarcia przez Polskę rynku pracy dla obywateli Republiki Chorwacji z dniem 1 lipca 2013 r. To czysta formalność, bo Polska pod koniec ubiegłego roku ratyfikowała traktat o przystąpieniu Chorwacji do Unii Europejskiej. Poza tym Donald Tusk stawia na integrację europejską, a polepszenie stosunków z Niemcami było dla niego jednym z priorytetów. 30 czerwca, dzień po konwencji PO, w Zagrzebiu odbędzie się uroczystość wstąpienia Chorwacji do UE.

Z bardziej technicznych projektów, nowelizacja ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji ma na celu modyfikację istniejącego systemu recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, m.in. poprzez zlikwidowanie tzw. opłaty recyklingowej i objęcie większej liczby podmiotów obowiązkiem zapewnienia sieci recyklingu. Z kolei projekt nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać́ na środowisko ma określić, które przedsięwzięcia z zakresu wychwytywania, przesyłu i podziemnego magazynowania dwutlenku węgla, będą należeć do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, wymagających uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

Ministrowie przyjmą też projekt uchwały Rady Ministrów w sprawie Polityki Ochrony Cyberprzestrzeni Rzeczypospolitej Polskiej. Według uzasadnienia, z uwagi na wzrost zagrożeń dla systemów teleinformatycznych, od których całkowita separacja jest niemożliwa, a także faktu rozproszonej odpowiedzialności za bezpieczeństwo teleinformatyczne, niezbędne jest skoordynowanie działań, które umożliwią szybkie i efektywne reagowanie na ataki wymierzone przeciwko systemom teleinformatycznym i oferowanym przez nie usługom.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


12:27

5 rzeczy, które warto dziś wiedzieć o lokalnej polityce

Chociaż uwaga mediów ogólnokrajowych jest skoncentrowana na Elblągu i na referendum w Warszawie, to w całej Polsce dzieją się interesujące rzeczy w lokalnej polityce. Kłopoty senatora PiS z Lublina,referendum w Łodzi, zmiany w krakowskim magistracie - oto co warto dziś wiedzieć o lokalnych sprawach z całego kraju.

Aktualizacja: Nie będzie referendum w Łodzi. Jak poinformowała dyrektor łódzkiego biura Komisarza Wyborczego Grupa "Ratujmy nasze miasto" złożyła tylko 39.484 podpisów (potrzebnych było 20 tysięcy więcej). Wczoraj organizatorzy referendum w sprawie odwołanie prezydent Zdanowskiej złożyli podpisy do komisarza wyborczego, ale sami nie byli do końca pewni, ile tych podpisów dokładnie jest.



 

"W piątek mieliśmy przeliczone 37 tys. podpisów. Przez weekend osoby zbierające listy przynosiły nam kolejne. Mamy nadzieję, że ich liczba jest wystarczająca" - powiedział jeden z organizatorów. W Łodzi grupa osób niezadowolonych z rządów prezydent Zdanowskiej jest jak widać dużo słabiej zorganizowana niż wnioskodawcy w referendum przeciwko Hannie Gronkiewicz-Waltz.

 

Kraków. Polityczne zmiany w magistracie. Odpowiedzialna za edukację Anna Okońska-Walkowicz podała się do dymisji. Jak oceniają to komentatorzy, to kolejny etap współpracy PO z Jackiem Majchrowskim. Radni Platformy byli niezadowoleni z pracy wiceprezydent a jej następcą został Tadeusz Matusz z PO. Jak pisze Patryk Salamon z serwisu lovekrakow.pl: "Najwięcej na zmianie na stanowisku wiceprezydenta ds. edukacji zyskuje Jacek Majchrowski. Jak zwykle okazał się politycznym mistrzem i głównym strategiem doprowadzenia Platformy Obywatelskiej do czwartej klęski wyborczej. Aktualny gospodarz Pałacu Wielopolskich jednym ruchem zakneblował usta potencjalnemu konkurentowi w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa. Jeśli Platforma zaczęłaby krytykować działania prezydenta, ten ma już przygotowaną odpowiedź: „przecież współrządziliście i braliście pełną odpowiedzialność”.



Lublin. Kłopoty senatora Czeleja. Jak pisze "Dziennik Wschodni" to wydawnictwo senatora PiS Grzegorza Czeleja wydrukowało broszurę "Standardy edukacji seksualnej w Europie" zalecającą wprowadzenie edukacji seksualnej dla dzieci poniżej 4 roku życia. Jak tłumaczy szef PiS w Lublinie: "Nie decyduję o zleceniach przyjmowanych przez firmę".

Śląsk.  Jak będzie wyglądał kongres PiS? "Dziennik Zachodni" opisuje jak będzie przebiegał kongres PiS: "Kongres rozpocznie się w piątek w Katowicach panelem o Śląsku, połączonym z posiedzeniem klubu PiS. Wcześniej politycy Prawa i Sprawiedliwości złożą kwiaty pod pomnikiem Wojciech Korfantego". W sobotę obrady zostaną przeniesione do Sosnowca. Jak pisze "Dziennik Zachodni": "Zaplanowano 13 paneli, w tym m.in. o pracy, wsi, infrastrukturze i energetyce, polskim przemyśle, Polsce w Europie i na świecie, służbie zdrowia, wymiarze sprawiedliwości, emeryturach, samorządzie, edukacji, młodzieży i kulturze." Prezes Kaczyński ma przemawiać w piątek o 14.00 a w sobotę o 10.30. Cały program można przeczytać tutaj.

Wrocław. Protest przeciwko działalności Radzie Miasta. Wczoraj - w związku z ostatnią w sezonie sesją Rady Miasta - odbył się protest przeciwko jej działalności. Nie był jednak zbyt liczny - tylko 9 osób miało ze sobą transparenty z napisami m.in. "Koszt stadionu - miliard złotych. Zyski urojone. Radni imprezują", "Przedszkolaki w kontenerach. Radni Bogu dziękują", "Podwyżka za wodę trafia do kasy Śląska".

fot. czelej.pl/FB Odwołajmy prezydent Zdanowską