Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
07.06.2013
11:09
Od inwestycji militarnych po politykę gospodarczą, elektrownię w Opolu i plany związane z wyborami 2015 roku - w tym tygodniu premier Tusk codziennie dotykał w swoich publicznych wypowiedziach i wywiadach istotnych tematów. Oto podsumowanie 5 bardzo aktywnych dni KPRM.
Poniedziałek F-16 i strategia odstraszania. Wizyta w Łasku i kolejne podkreślenie znaczenia inwestycji w polskie wojsko. Premier Tusk określił strategię odstraszania jako "Polskie Kły". Przemówienie na tle myśliwców F-16 było także wyrazem możliwości, jakie daje premierowi sprawowanie urzędu.
Ten "przywódczy pulpit" w wersji militarnej był już wcześniej stosowany (wizyta na poligonie w Drawsku i w Hucie Stalowa Wola jesienią 2012 roku) w trudnych sytuacjach dla rządu i PO. Taka demonstracja politycznej siły jest całkowicie poza zasięgiem opozycji, która siłą rzeczy nie dysponuje atrybutami władzy. Ale to był dopiero początek tygodnia.
Wtorek 700 km dróg. Chociaż premier Tusk nie miał konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, to i tak na TT jego ministrowie zadbali o to, by rola premiera w dokonywaniu ostatecznych rozstrzygnięć w przyjmowaniu tzw. "załącznika 5" do programu drogowego.
@pawelgras @michal_kolanko prawda! Drobną różnicę zdań z MF @premiertusk rozstrzygnął finalnie na rzecz Lubień-Rabka. #PolskaWbudowie
— Sławomir Nowak (@SlawomirNowak) June 4, 2013
@rafalkapler ale GW pisze tylko o zał nr 5. To pierwszy (na szybko) etap Krajowego Planu 14-20. Cały plan i ciągi pokażemy już niedługo.
— Sławomir Nowak (@SlawomirNowak) June 5, 2013
09:18
13:02
Raport:
Coraz większe zainteresowanie Ruchem Narodowym na FB, Godson ponownie w TOP 15
Najnowszy raport Sotrender za maj pokazuje coraz większe zainteresowanie Ruchem Narodowym na Facebooku. Analiza aktywności najważniejszych stron politycznych jest przygotowywana przez firmę Sotrender co miesiąc. W maju to właśnie Ruch Narodowy - oraz m.in. John Godson - zanotowali największy skok zainteresowania.
Nie ma zmian w czołówce rankingu. Nadal w niemal wszystkich kategoriach prowadzi Janusz Korwin-Mikke. Dobre notowania tradycyjnie ma Ruch Palikota. W maju największy skok liczby fanów zanotował Ruch Narodowy (o 6 pp), Młodzież Wszechpolska i Ryszard Kalisz (o 4 pp) a przede wszystkim John Godson (o 7 pp). Strona posła PO ponownie znalazła się w TOP 15 najpopularniejszych politycznych miejsc na FB w tym zestawieniu.
Jak piszą analitycy Sotrender: "Stale rośnie zainteresowanie Ruchem Narodowym. Jeżeli wzrost fanów utrzyma się na obecnym poziomie, narodowcy mogą za trzy miesiące wyprzedzić w zestawieniu Platformę Obywatelską. Inne prawicowe strony radziły sobie równie dobrze - m.in. Młodzież Wszechpolska i Rozwiązać Unię Europejską, które znacznie lepiej niż w kwietniu angażowały swoich fanów".
Pod względem zaangażowania fanów widać podobną sytuację - sukcesy odnotowuje Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolska a także strona "Rozwiązać UE". Widać także aktywność fanów Ruchu Palikota.
Podobny trend można zauważyć w sekcji raportu określającej "Interactivity Index" czyli wskaźnik wszystkich aktywności na fanpage w ciągu miesiąca.
Co ciekawe, w zestawieniu 5 najpopularniejszych wpisów politycznych w maju znalazł się także post na oficjalnym fanpage Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jest to informacja o pracach nad "Kartą Warszawiaka"
Cały raport można znaleźć tutaj
fot. Sotrender/https://www.facebook.com/hanna.gronkiewiczwaltz
18:23
W polityce oprócz tego, co i jak masz do przekazania, liczy się się także, kiedy to zaanonsujesz światu. Ujmując rzecz w skrócie, gdy masz coś złego do przekazania w polityce, powiedz to w piątek wieczorem. Jak działa taki piątkowy zrzut politycznych złych wieści? Jest duża szansa, że do poniedziałku temat zgaśnie.
Piątkowy zrzut złych wieści, zwany też z angielska "Friday news dump", to manewr tak stary jak media, oznacza on oficjalne ujawniane informacji, zwykle przez administrację rządzącą, polityków lub ludzi biznesu, w piątek późnym popołudniem. Ten termin utrudnia pracę dziennikarzom i powoduje, że niezbyt pozytywne informacje, nawet jeśli pojawią się w mediach, to nie uzyskają zbyt dużego rozgłosu. Kiedyś - w czasach przedinternetowych i przed erą dwudziestoczterogodzinnych telewizji informacyjnych - był to zabieg bardzo skuteczny, dziś już nie aż tak bardzo, ale nadal działa. Dlaczego? Papierowe wydania gazet codziennych mają określoną pojemność i przestrzegany deadline (numer musi zostać zamknięty i wysłany do drukarni o określonej porze, po to, by tytuł mógł się ukazać). Telewizyjne programy informacyjne ukazujące się na ogólnodostępnych antenach mają określoną długość, a materiały muszą być przygotowane odpowiednio wcześniej. Dziennikarze mediów tradycyjnych mają więc nie dość, że mniej czasu na przygotowanie tekstu lub materiału poświęconego danej sprawie, to ograniczeni są także dostępnym miejscem. Na dodatek piątek po południu to czas, w którym nawet dziennikarze polityczni myślą już o weekendzie, mogą więc nie wykazywać zbytniej ochoty, by zajmować się nowym tematem.
Oczywiście, w dobie serwisów internetowych i 24-godzinnych telewizji informacyjnych piątkowy zrzut złych wieści nie zapewnia już stuprocentowej skuteczności. Na dodatek w dzisiejszej sytuacji medialnej piątek może też służyć jako dzień, w którym kreuje się tematy, jakimi media będą zajmować się podczas weekendu. Jednakże warto pamiętać, że w weekend polityką zajmują się tylko ludzie najbardziej nią zainteresowani. W sobotę lub w niedzielę rzadko który temat polityczny jest w stanie rozgrzać cały naród (a nie tylko grupkę fanatyków polityki), w poniedziałek będzie już dla wielu dziennikarzy starym newsem, którym nie warto się zajmować.
Termin podania złych informacji wybiera się w zależności od celu, jaki chcemy osiągnąć. Jeśli chodzi o to, by wyborcy nie zajmowali się danym tematem, to ujawnienie informacji pomiędzy piątkowym popołudniem a sobotnim porankiem jest porą idealną. Ale oczywiście media polityczne będą tym żyły - chociażby dlatego, że nie będą miały innych tematów. Jeśli natomiast chodzi nam o zdominowanie dyskursu politycznego i zarazem publicznego, bo mamy zamiar ujawnić informację godzącą w naszych przeciwników politycznych, to niedzielne popołudnie może zadziałać doskonale - wydawcy telewizyjni przygotowują listę poniedziałkowych gości, a dziennikarze zaczynają myśleć o nowym tygodniu.
Ale nie tylko piątkowe popołudnie służy do zakopywania newsów. Jeśli mamy coś do ujawnienia, ale nie chcemy, by informacja została mocno nagłośniona, wystarczy trochę cierpliwości. Najlepiej ogłosić ją, gdy media zajmują się czymś innym - na przykład przygotowaniami do kolejnego meczu polskiej reprezentacji albo pogodą (zawsze się coś znajdzie - burze, opady śniegu, wysoka lub niska temperatura). Można też poczekać na cudzy skandal obyczajowy, upadek biura podróży, niefortunną wypowiedź przeciwnika ze sceny politycznej - moment, w którym wszystkie media zaczynają żyć jedną głośną sprawą - jest spora szansa, że nasz news zostanie nią dobrze przykryty i mało kto nim się zainteresuje.
19:38
Jednym z panelistów odbywającego się dziś i jutro w Warszawie Kongresu Wolności był minister pracy Władysław Kosiniak Kamysz. Jak mówił w trakcie swojego wystąpienia - poświęconego przede wszystkim kwestii bezrobocia młodych: "Nawet Justin Bieber na jednym z billboardów umieszczonych w Los Angeles też wyraża swoje zaniepokojenie problemem - tym, że bezrobocie młodych powoduje, że wszyscy jesteśmy smutni". Kosiniak-Kamysz podkreślał, że bezrobocie weszło do popkultury m.in przez amerykański serial "Niskozatrudnieni" (Underemployed).
Jak zapowiedział minister, 3 lipca odbędzie się spotkanie premierów i ministrów ds. zatrudnienia z kanclerz Merkel ws. nowego europejskiego funduszu dla bezrobotnych. "To jest temat kluczowy dla funkcjonowania Europy" - mówił. Program Kongresu tutaj.
Fot. 300polityka.pl
20:03
Donald Tusk będzie w poniedziałek gościem programu "Tomasz Lis na żywo" w TVP2 o 21.55. Szef rządu ostatni raz był u Tomasza Lisa w październiku, kilka dni po wygłoszeniu w Sejmie tzw. II expose.
Widać wyraźnie, że w ostatnich dniach trwa medialna ofensywa szefa rządu. Premier Tusk, który z reguły rzadko chodzi do mediów, udzielił wywiadu tygodnikowi "Polityka". W czwartek był gościem "Sygnałów dnia" Polskiego Radia, a dzisiaj CNBC Europe. Jak napisał na Twitterze Paweł Majewski z "Rzeczpospolitej", z zajawki wynika, że więcej będzie można dowiedzieć się o problemach premiera, niż obywateli.
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM
22:58
Fornalik:
Wynik komplikuje naszą sytuację, ale reprezentacja Polski nadal liczy się w walce o utrzymanie
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.