Relacja Live

21.05.2013

10:27

Najbardziej zagrożonych 17 mandatów sejmowego klubu PO

Według orientacyjnych szacunków serwisu kalkulatorpolityczny.pl, na podstawie najnowszego badania CBOS dającego PO najniższy wynik w tym badaniu od sierpnia 2005 (23%), a PiS najwyższy od września 2007 (26%), PO straciłaby 17 miejsc w Sejmie. Mandaty mogliby stracić m.in. znani posłowie: Artur Dunin, Killion Munyama, była minister edukacji Katarzyna Hall, wiceszefowa komisji edukacji Uruszula Augustyn, czy szefowa podkomisji ds. polskiego przemysłu obronnego Renata Butryn.

Według szacunków serwisu kalkulatorpolityczny.pl, gdyby wynik prognozowany przez CBOS: PiS 26, PO 24, SLD 9, PSL 6 miał się potwierdzić, to w nowym Sejmie mogłoby zasiąść aż 203 posłów PiS, 170 PO, 56 SLD, 30 PSL i jeden poseł mniejszości. Oznaczałoby to, że (na razie) PO straciłaby 17 mandatów (miejsca, gdzie kalkulator polityczny podał straty w odniesieniu do konkretnych okręgów).

Potencjalnie, do podziału byłoby też kolejnych 17 miejsc Solidarnej Polski oraz 40 mandatów Ruchu Palikota, choć inne niż CBOS sondaże raczej dają tej partii szanse na wejście do Sejmu. W sumie, wg obliczeń kalkulatora, PiS mógłby- w stosunku do dzisiejszego stanu posiadania- zyskać aż 68 mandatów.

Na podstawie analizy wyników PKW w okręgach wyborczych, dokonanego przez 300polityka  na podstawie szacunkowego podziału mandatów opracowanego przez kalkulator polityczny zagrożeni niewejściem do Sejmu byliby przede wszystkim następujący posłowie PO:

Kaczor Roman Bronisław, Wrocław, okr. 3

Raniewicz Grzegorz Artur, Chełm, okr. 7

Sługocki Waldemar Jan, Zielona Góra, okr. 8

Dunin Artur Jerzy, Sieradz, okr. 11

Gądek Lidia Stanisława, Kraków, okr. 13 (zagrożona Jagna Marczłajtis, która dostała 98 głosów więcej)

Cycoń Marian Adam, Nowy Sącz, okr. 14

Augustyn Urszula Danuta, Tarnów, okr. 15

Gapińska Elżbieta Teresa, Płock, okr. 16

Kania Andrzej, Siedlce, okr. 18

Miller Rajmund Tadeusz, Opole, okr. 21

Butryn Renata Celina, Rzeszów, okr. 23

Hall Katarzyna, Gdańsk, okr. 25 (zagrożony Jerzy Kozdroń, który dostał tylko o 25 głosów więcej)

Hoppe Teresa Jadwiga, Gdynia, okr. 26

Kaźmierczak Jan Piotr, Gliwice, okr. 29

Sycz Miron, Elbląg, okr. 34

Borowiak Łukasz, Kalisz, okr. 36

Munyama Killion Munzele, Piła, okr. 38

Według kalkulatora, najwięcej dodatkowych mandatów, bo po dwa PiS “brałby” we Wrocławiu, Gdańsku, Toruniu i Krakowie. Nie zyskałby nic m.in w Koszalinie, Pile, Olsztynie i Bielsku Białej. Jeden mandat, ale kosztem Ruchu Palikota PiS zyskałby w stołecznym okręgu nr 19.

Wczoraj opublikowaliśmy analizę, z której wynika, że także  około 13 senatorów Platformy miałoby problem z ponownym wyborem, otwierając partii Jarosława Kaczyńskiego drogę do większości w Senacie.

fot. strony internetowe posłanek: Hall, Butryn i Augustyn

 


08:59

Wypowiedzi poranka. Miller: Tusk byłby niezłym szefem KE, ale nie będzie. Graś: Byłoby dobrze, aby Gowin i Schetyna określili się już teraz
Lech Wałęsa w Radiu ZET: Krzywonos była bez mózgu, to dla niej przywódcą był Borusewicz. Ile ja walk stoczyłem, żeby on mógł wejść do Stoczni! Mam gdzieś moją legendę! Chcę, żebyście łajdaków nie robili bohaterami. Leszek Miller w TVN24 o rekonstrukcji rządu: Nie chodzi o to by Grzegorza zastąpił Bartosz, a Bartosza Zosia, a Zosię zastąpiła Hela. Chodzi o to, żeby zmienić program tego rządu. O PO i Tusku: Bez Tuska nie ma PO, a  w każdym razie tej, którą znamy. Ale jeśli premier chce wyjść obronną ręką, to niech się skoncentruje na zmianach programowych. (...) Strefa euro nie wypuści stanowiska szefa KE na zewnątrz tej strefy. Tusk nie ma szans, niezależnie od tego, jak jest oceniany i jakie ma przymioty. Na pewno byłby niezłym szefem, ale po prostu nie będzie, bo Polska nie jest w strefie euro. O wyborach prezydenckich: W tych najbliższych wyborach pozycja Bronisława Komorowskiego jest nie do podważenia. O tym kto będzie walczyć o prezydenturę z SLD: Dobrze by było, gdyby to była kobieta, ale wszystko we właściwym czasie. Paweł Graś w "Gościu Poranka" TVP Info o reformie służb specjalnych: Założenia do reformy służb specjalnych są już gotowe. Minister Bartłomiej Sienkiewicz jest gotowy, aby przedstawić je premierowi, prezydentowi i kolegium ds. specsłużb. Powinno to nastąpić w tym tygodniu. O Gowinie i Schetynie: W PO mamy teraz okres wyborczy. Co do J.Gowina i G.Schetyny dobrze byłoby, żeby ws. startu w wyborach na szefa PO określili się wcześniej, już teraz. Jeśli ktoś ma ambicje, niech wystąpi z otwartą przyłbicą. O sytuacji w PO: M.in. ws. porażek w Elblągu, Rybniku i Żaganiu odbędzie się posiedzenie Zarządu PO. Każdy z tych przypadków będzie analizowany osobno i dogłębnie. Wpadki mają to do siebie, że trudno się z nich tłumaczyć. Ale trzeba pamiętać, że do właściwego sondażu mamy jeszcze 2,5 roku. Z I expose zrealizowaliśmy 68% planu. Z II - 63%. O związkach zawodowych: Związki zawodowe są w trudnej sytuacji. Piotr Duda miał okazję spotkać się z premierem na posiedzeniu komisji trójstronnej. Na tę wiosnę też zapowiadano strajki. Więc ws. września poczekajmy. Piotr Gliński w RMF FM o stowarzyszeniu Program dla Polski: To ma być nietypowy think-tank, bo ma współpracować z tymi, które już istnieją. PiS ma dobre think tanki, dwa przynajmniej. To jest platforma do debaty, opracowywania konkretnych rozwiązań programowych. To jest zaplecze eksperckie. O rekonstrukcji rządu: To jest niepoważne. Rekonstrukcje służą propagandowym zagrywkom. Ciągłe zapowiadanie, że ktoś coś zmieni, rekonstruuje, w lecie, później na jesieni, kandydatury z którymi mamy do czynienia są później też niepoważne. O Tusku: To człowiek, który źle rządzi Polską i który używa w polityce metody, których ja nie akceptuję. Na przykład agresji, wzbudzania negatywnego PRu czy propagandy wobec przeciwnika politycznego. Ja widziałem znacznie częściej, jak Donald Tusk to robi. Nie sądzę aby [prezes Kaczyński] robił to w sposób wyrachowany, czasami emocje ponoszą w polityce i to bym usprawiedliwiał. Janusz Piechociński w Polityce przy kawie TVP1: Nie będzie nowego resortu ds. Energetyki. Pozostanie ten zespół który istnieje. Zespół ds. Energetyki podczas dzisiejszego spotkania omowi konsekwencje formalno-prawne podpisanego memorandum. Janusz Śniadek w Sygnałach Dnia PR1: Jeśli chodzi o postawy, nastroje, wybory członków "Solidarności" to tutaj nic się nie zmieniło. W swojej większości, potwierdzają to różne badania, wskazują oni na PiS jako tą opcję polityczną, która jest im bliższa ideowo. Ja dziś twierdzę, że jestem dokładnie na swoim miejscu – tu gdzie byłem przez całe życie, walcząc o ideały Sierpnia '80. O nowelizacji kodeksu pracy: Wydłużenie tego okresu i robiona wokół tego propaganda jest oparta na ordynarnym kłamstwie. Planowane zmiany służą niczemu innemu jak obniżaniu płac. Takiemu manipulowaniu czasem pracy, żeby nie było w ogóle nadgodzin. To jest sprzeczne z publicznymi deklaracjami pana premiera, które składał na szczytach brukselskich. Zapewniał tam, że polski rząd nie podejmie żadnych działań uderzających w popyt. Tymczasem obniżenie płac, to jest obniżenie siły nabywczej, osłabienie popytu i produkcji, czyli zwolnienia. Jan Bury w TOK FM: Czas na to, aby podsumować efekty tej reformy oświatowej - czy ten system się sprawdził, czy też nie. Jeśli ona się sprawdziła to róbmy tak dalej, jeśli nie - to być może lepiej teraz niż później zawrócić i zmienić głęboko zmienić system kształcenia w Polsce. fot. tvn24.pl

09:10

Afera zbożowa na Wykopie. Tropy wiodą do prominentnych polityków PSL

09:19

Krzywonos:

Wałęsa miał dar przekonywania, ale to Jarosław Kaczyński był nieujawnionym prezydentem. To on kręcił prezydenturą

09:55

Rząd we wtorek: ustawa antykryzysowa, czyli ochrona pracowników oraz reformy Gowina

Rada Ministrów o 11.00 zajmie się przede wszystkim antykryzysowym projektem, wspomagającym pracowników zagrożonych zwolnieniami. Ministrowie przyjmą też kilka projektów resortu sprawiedliwości, przygotowanych jeszcze przez Jarosława Gowina. Nie wiadomo, czy premier spotka się z dziennikarzami. W zeszłym tygodniu konferencji nie było, mimo że przyjął program "Mieszkanie dla młodych". Z kolei o 10.00 na Foksal odbędzie się konferencja tzw. smoleńskiego zespołu Macieja Laska.

Kryjący się pod długą nazwą projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla pracowników i przedsiębiorców na rzecz ochrony miejsc pracy, związanych z łagodzeniem skutków spowolnienia gospodarczego lub kryzysu ekonomicznego jest politycznym priorytetem. Bo prawdziwym problemem dla Donalda Tuska, co zresztą sam przyznał, jest bezrobocie. Dlatego rząd chce m.in. zliberalizować kodeks pracy (w parlamencie trwają prace nad projektem) oraz zreformować urzędy pracy. Teraz MPiPS zamierza wprowadzić dopłaty do wynagrodzeń dla pracowników zagrożonych zwolnieniami w sytuacji przejściowych trudności przedsiębiorcy, związanych ze spowolnieniem gospodarczym - w I kwartale 2013 roku wzrost PKB wyniósł 0,4 proc., a bezrobocie w kwietniu było wyższe, niż przed rokiem.

Aby przedsiębiorca mógł ubiegać się o pomoc, obroty muszą spaść przynajmniej o 15 proc. Wyższe bezrobocie, oprócz politycznych skutków, jest dla rządu niekorzystne, bo generuje dodatkowe koszty budżetu państwa, związane z większymi wydatkami na zasiłki. Według resortu pracy projekt zawiera niektóre rozwiązania, sprawdzone w ustawie antykryzysowej z 2009 roku. Pracodawca mógłby skorzystać z instytucji przestoju ekonomicznego, lub zmniejszyć wymiar czasu pracy, na okres nie dłuższy niż 6 miesięcy. "Gazeta Wyborcza" zauważa, że gdy firma zgodzi się na rządowe rozwiązanie, pracodawca będzie mógł obniżyć naszą pensję do minimalnej, czyli 1,6 tys. zł brutto. Rząd w tym roku na ochronę miejsc pracy chce przeznaczyć 400 mln zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i 100 mln z Funduszu Pracy. Ponadto ministrowie przyjmą informację na temat zapowiadanych grupowych zwolnień pracowników.

Projekt nowelizacji ustawy o wydawaniu Monitora Sądowego i Gospodarczego to kolejna propozycja z cyklu "ułatwienia dla przedsiębiorców", co dla ministra Gowina, na czele z deregulacją, było jednym z priorytetów. Celem nowelizacji jest przede wszystkim zniesienie ciążącego na przedsiębiorcach obowiązku przechowywania numerów Monitora. Projekt dostosowuje też dwa przepisy do aktualnej treści ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym.

W zeszłym roku Jarosław Gowin wydał rozporządzenie, na mocy którego Monitor Sądowy i Gospodarczy jest wydawany wyłącznie w formie elektronicznej. Ponadto opłata za rejestrację spółki handlowej w KRS została obniżona z 500 do 100 zł. Projekt ustawy, proponowany przez resort sprawiedliwości, ma więc dostosować obowiązujące prawo do rozporządzenia.

Projekt nowelizacji Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia wprowadza tzw. protokół elektroniczny, czyli zapis dźwięku albo obrazu i dźwięku, z rozprawy w sprawach o wykroczenia. W epoce informatyzacji, ręczne spisywanie protokołu z rozprawy nie ma większego uzasadnienia. Według Ministerstwa Sprawiedliwości nowelizacja skróci czas postępowań sądowych w sprawach o wykroczenia oraz zredukuje ponoszone w związku z tym koszty.

Protokół pisemny ma być sporządzany na dotychczasowych zasadach tylko w szczególnych wypadkach, np. ze względów technicznych. Zmiana pozwoli zapobiec zniekształceniom i przekłamaniom zapisu, typowym dla wersji pisemnej. Ministerstwo Sprawiedliwości wdroży system informatyczny, który będzie odpowiadać za przechowywanie i udostępnianie zapisów. Z ministerialnego raportu "21 dobrych zmian" wynika, że w 2012 roku elektroniczna rejestracja przebiegu rozpraw zaczęła funkcjonować we wszystkich sądach okręgowych i apelacyjnych.

Projekt ustawy o wzajemnej pomocy przy dochodzeniu podatków, ceł i innych należności pieniężnych przewiduje dostosowanie przepisów dyrektywy UE do polskiego porządku prawnego poprzez określenie szczegółowych zasad występowania o pomoc i udzielania pomocy państwom członkowskim. W praktyce po uchwaleniu ustawy trudniej będzie ukryć majątek za granicą. W lutym "Puls Biznesu" pisał, że unijny komornik będzie mógł wyegzekwować należności z majątków ukrytych przez dłużników za granicą. Walka ze zjawiskiem unikania płacenia podatków będzie też jednym z tematów środowego szczytu UE, na który wybiera się premier Tusk.

Oprócz tego ministrowie przyjmą założenia do nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o prawach konsumentów. Wysłuchają również informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2012 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


10:57

Prezydent Komorowski w oczach Polaków: sympatyczny, godny i... przystojny. Najgorzej oceniają go młodzi

W świetle ocen badanych przez CBOS prezydent jawi się przede wszystkim jako osoba wzbudzająca sympatię. Aż 83% ankietowanych uważa Bronisława Komorowskiego za człowieka sympatycznego, a tylko co ósmy (12%) nie podziela tej opinii. Jednocześnie zdecydowana większość respondentów przypisuje Bronisławowi Komorowskiemu cechy związane z powagą i godnością piastowanego urzędu. Jedyną wadą prezydenta Bronisława Komorowskiego dostrzeganą przez większość badanych jest brak dynamizmu i zbytnia opieszałość w działaniu. Cechę tę przypisuje mu aż trzy piąte ankietowanych (61%), w mniejszości zaś są ci, którzy postrzegają urzędującego prezydenta jako osobę energiczną i dynamiczną (27%).

Zdaniem CBOS, wyraźnie gorzej niż inni odbierają prezydenta Bronisława Komorowskiego ludzie młodzi, zwłaszcza najmłodsi badani (od 18 do 24 roku życia). Słabsze niż przeciętnie notowania Bronisław Komorowski ma również wśród mieszkańców największych aglomeracji. W grupach społeczno-zawodowych stosunkowo najbardziej krytyczni w jego ocenie są uczniowie i studenci.

Zdaniem 78% ankietowanych, Bronisława Komorowskiego charakteryzuje silne przywiązanie do tradycji i wartości narodowych. Jednocześnie według opinii trzech czwartych badanych (75%) jest on osobą godną szacunku.

Wysoko oceniane są intelektualne oraz fizyczne przymioty prezydenta. Zdaniem 70% ankietowanych prezydent Bronisław Komorowski ma dobrą prezencję, jest przystojny, przeciwną opinię wyraża tylko niespełna jedna piąta (18%). Większość badanych (66%) uważa też, że Bronisław Komorowski odznacza się inteligencją, w mniejszości pozostają osoby odmawiające mu szczególnych walorów intelektualnych (27%).

Na zbliżonym poziomie kształtują się ogólne oceny kompetencji Bronisława Komorowskiego, jego wiedzy i umiejętności potrzebnych do sprawowania urzędu. Dla prawie dwóch trzecich respondentów (63%) prezydent jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, jedna piąta zaś (20%) zarzuca mu brak odpowiedniej wiedzy i umiejętności koniecznych do piastowania tego urzędu. W równie dużym stopniu doceniany jest koncyliacyjny, ponadpartyjny styl sprawowania przez niego najwyższego urzędu w państwie.

Trzy piąte badanych (60%) ocenia, że Bronisław Komorowski jako prezydent stara się łączyć Polaków, a tylko nieco ponad jedna piąta (22%) uważa, że tak nie jest i twierdzi, że działania prezydenta dzielą Polaków i wpisują się w toczące się waśnie i podziały polityczne.

Więcej kontrowersji budzą cechy składające się na wizerunek prezydenta jako lidera politycznego, w tym warunkujące jego polityczną skuteczność zdolności komunikacyjne i perswazyjne oraz konsekwencja i stanowczość w realizacji założonych celów. Niemniej i tu w charakterystyce Bronisława Komorowskiego opinie pozytywne przeważają nad negatywnymi. Prawie połowa badanych (49%) docenia umiejętności komunikacyjne Bronisława Komorowskiego i uważa, że prezydent mówi konkretnie i w sposób odpowiedzialny. Relatywnie dużo osób (38%) uznaje jednak jego wypowiedzi za niezbyt klarowne i pozbawione konkretów. Zdaniem prawie połowy ankietowanych (46%) Bronisław Komorowski ma dar perswazji i potrafi skutecznie przekonywać ludzi do swoich racji, ale jednocześnie spora grupa (33%) negatywnie ocenia zdolności perswazyjne głowy państwa. Konsekwencję i stanowczość w realizacji celów przypisuje prezydentowi dwie piąte badanych (41%), co trzeci zaś (32%) uważa, że jego działania cechuje brak konsekwencji i jest on zbyt mało skuteczny w realizacji swych planów i zamierzeń.

Zwolennicy PiS, podobnie jak politycy tej partii, odnoszą się do prezydenta Bronisława Komorowskiego w dużej mierze krytycznie.

Jeśli chodzi o jego atuty, to w większości zgadzają się co do tego, że jest sympatyczny, budzi szacunek, ma dobrą prezencję i jest inteligentny. Prawie trzy czwarte zwolenników PiS uważa także, iż prezydent jest przywiązany do tradycji i wartości narodowych. Inne pozytywne cechy nie są przez nich dostrzegane już tak powszechnie. Spore wątpliwości sympatyków PiS budzi to, czy Bronisław Komorowski jest osobą kompetentną na tym stanowisku i czy stara się łączyć czy też raczej dzieli Polaków, jednak większa część także w tych aspektach charakteryzuje prezydenta pozytywnie.

Zwolennicy PiS mają podzielone opinie na temat tego, czy Bronisław Komorowski wykazuje się społeczną empatią i rozumie problemy zwykłych ludzi czy też ich los go nie obchodzi. Niejednoznaczna jest także ich opinia co do jego daru perswazji i umiejętności przekonywania do swoich racji. Negatywnie już jest oceniana zawartość merytoryczna jego wypowiedzi – większość zwolenników PiS jest zdania, że prezydent „mówi niejasno i unika konkretów”. Negatywy przeważają także w ocenie jego konsekwencji w działaniu – prawie połowa sympatyków partii Jarosława Kaczyńskiego uważa, że prezydent nie jest konsekwentny i nie potrafi dokończyć tego, co zaczął. Jednoznacznie krytycznie oceniana jest bezstronność prezydenta – większość wyborców PiS sądzi, że w swoim działaniu kieruje się on przede wszystkim interesami partii, z której się wywodzi. Równie krytyczne są opinie na temat jego energii i dynamizmu w działaniu.

Jak pisze w swoim raporcie CBOS: "Można powiedzieć, że Bronisław Komorowski oceniany jest przez Polaków lepiej niż Lech Kaczyński podczas sprawowania urzędu prezydenta (badanie zrealizowano w lutym 2010) , natomiast nieco gorzej niż Aleksander Kwaśniewski, kiedy piastował ten urząd (badanie przeprowadzono w lutym 1999)."

Społeczny wizerunek prezydenta Bronisława Komorowskiego skonstruowany został na podstawie zestawu 13 par przeciwstawnych stwierdzeń, opisujących m.in. jego cechy fizyczne, walory intelektualne, cechy temperamentalne, umiejętności komunikacyjne i perswazyjne. Zadaniem respondentów było wskazanie tych stwierdzeń, które – według nich – dobrze charakteryzują Bronisława Komorowskiego. Udzielając odpowiedzi respondenci dysponowali także możliwością zakwestionowania adekwatności cech opisanych w każdej z par stwierdzeń do charakterystyki prezydenta.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (275), 4–10 kwietnia 2013 roku, reprezentatywna próba losowa dorosłych mieszkańców Polski (N=1150).

fot. 17.05.2013 r Prezydent RP w towarzystwie wspołpracowników wraca z Oświecimia do Warszawy.foto: Lukasz Kaminski\KPR