Relacja Live

17.05.2013

10:45

PiS wyprzedza PO w najnowszym badaniu CBOS i ma rekord poparcia od września 2007. PO najniżej od 8 lat!

W maju notujemy zmianę na pozycji lidera rankingu CBOS! Po raz pierwszy od września 2007 roku najwięcej głosów zdeklarowanych uczestników wyborów zdobył PiS (26%). W porównaniu z kwietniem poparcie dla tego ugrupowania wzrosło o 3 punkty procentowe. Na drugie miejsce spadła główna partia rządzącej koalicji – PO, na którą chce głosować 23% ankietowanych deklarujących swój pewny udział w wyborach (spadek o 2 punkty procentowe). To najniższe poparcie PO od 8 lat! Ostatni raz tak niskie poparcie (też 23) CBOS notował dla Platformy w sierpniu 2005!

Na trzecim miejscu znalazło się SLD popierane przez 9% zdeklarowanych uczestników głosowania, zdobywając minimalnie więcej głosów niż przed miesiącem. Na stabilnym poziomie kształtują się notowania PSL, który trzeci miesiąc z rzędu zdobywa poparcie 6% potencjalnych wyborców.

Gdyby wybory odbywały się w maju, do parlamentu nie weszliby przedstawiciele Ruchu Palikota. Co prawda partia ta poprawiła swoje ubiegłomiesięczne notowania, ale wzrost ten okazał się zbyt mały, by przekroczyć próg wyborczy (4%, wzrost o 2 punkty). Swoich zwolenników zyskały w maju Solidarna Polska i Nowa Prawica (po 2% głosów) oraz PJN i PPP (po 1% głosów). Minimalnie wzrósł w tym miesiącu odsetek Polaków, którzy chcieliby wziąć udział w wyborach, ale nie wiedzą, które z ugrupowań aktywnych na scenie politycznej by poparli (25%).

Komentarz analityków CBOS: Obecny układ sił na scenie politycznej wydaje się wyjątkowo klarowny – potencjalni wyborcy podzieli się na trzy podobnie liczne grupy: zwolenników PiS (26%); grupę osób, które nie wiedzą, na kogo głosować (25%) oraz – w tym miesiącu mniej licznych – sympatyków PO (23%). Pozostała jedna czwarta wyborców dzieli swoje poparcie między inne ugrupowania, wśród których najsilniejsze są obecnie SLD i PSL.

W maju obserwujemy (choć jeśli chodzi o skalę ledwie zauważalny) spadek chęci udziału w wyborach – obniżył się odsetek osób pewnych, że pójdą głosować, z drugiej zaś strony wzrosła liczba tych, którzy chcieliby pójść do urn, ale nie wiedzą na kogo oddać głos. Praktyka pokazuje, że jeśli stan niezdecydowania utrzymuje się aż do prawdziwych wyborów, to osoby niezdecydowane także nie chodzą na głosowanie.

Wydaje się, że ten niewielki spadek frekwencji co najmniej w części przyczynił się do znaczącej zmiany w rankingu partyjnym i do objęcia pozycji lidera przez główną partię opozycyjną. Stało się to, co zapowiadali w ostatnim czasie specjaliści, że zniechęcenie Polaków do udziału w wyborach, może skutkować wzrostem szans wyborczych PiS, który ma najbardziej zdyscyplinowany i wierny elektorat. Do spadku poparcia dla PO przyczyniły się zapewne także liczne w ostatnim czasie kłopoty rządzącej partii: sprawa odwołania ministra sprawiedliwości oraz inne perturbacje związane z prominentnymi politykami tego ugrupowania. Choć do wyborów pozostały jeszcze dwa lata, wynik ten stanowić może dla rządzących ostrzeżenie, że dotychczasowa strategia nie jest skuteczna.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono w dniach 9-15 maja 2013 roku na liczącej 1101 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ TEŻ: W maju może nastąpić przecięcie się linii popularności Tuska i Kaczyńskiego. Premier jest w drugiej fazie spadków. Takie wydarzenia jak Euro 2012 dawały mu odbicie tylko o 6 punktów.

PiS wygrywa z Platformą w TNS dla Forum po raz pierwszy od czasu projektu Gliński

 


09:20

Wypowiedzi poranka. Kopacz: Nie ma depresji w PO. Graś: Nazwiska ministrów do dymisji wynikają z plotek, nie przecieków
Paweł Graś w TVN24 o nazwiskach ministrów do wymiany: Nazwiska ministrów do dymisji pojawiające się w mediach wynikają nie z przecieków, ale z plotek. To jest bardzo duża różnica. To nie przecieki, tylko plotki i spekulacje. O rozliczeniu ministrów: W połowie kadencji będzie rozliczenie ministrów. Zarówno pod kątem tego co zrobili, jak zrealizowali poszczególne zapowiedzi z expose, [jak również] jeśli chodzi o przeszłość jak i ich plany. Decyzja co do ewentualnej rekonstrukcji wynikającej z tej oceny podejmie premier. O Kwaśniewskim i Szycu: Jeśli Aleksander Kwaśniewski i Borys Szyc poczuli się urażeni, to absolutnie przepraszam, bo to nie było moją intencją. Nie chciałem nikogo obrazić i urazić, tylko chciałem zilustrować pewną sytuację. Chodziło mi o zilustrowanie sytuacji pana prezydenta i jego relacji z Europą Plus. Trochę moje sądy się potwierdziły, bo zbyt wielkiej aktywności pana prezydenta, jeśli chodzi o Europę Plus, nie widać O zarzutach Kwaśniewskiego: To bardzo krzywdzące twierdzenie i z tego miejsca chciałem pana prezydenta zapewnić, że nie zajmuje się czarnym PR, tzw. spinowaniem dziennikarzy i komentatorów, rozmowami na off-ie i sugerowaniem dziennikarzom różnych rzeczy. W związku z tym to posądzenie jest dla mnie bardzo krzywdzące i jest absolutnie nieprawdziwe. Ewa Kopacz w Sygnałach Dnia PR1 o słowach Kazimierza Kutza dot. depresji PO: Nie wiem, czy pan Kazimierz Kutz był w depresji, jak odchodził z Platformy. Ja jako lekarz mogę autorytatywnie powiedzie, że nie obserwuję depresji w Platformie Obywatelskiej. Leszek Balcerowicz w TVP1: Deregulacja, którą rozpoczął zdymisjonowany minister Gowin to krok w dobrym kierunku. Zbigniew Ziobro w Radiu ZET o wcześniejszych wyborach W normalnym porządku demokratycznym kiedy dochodzi do załamania poparcia dla rządu narzucają się same. Ale jesteśmy w kraju, w którym standardy nie zawsze są na pierwszym miejscu. Bogdan Zdrojewski w RMF FM o niskich sondażach PO: Mam wrażenie, że od czasu do czasu przydaje się zimny prysznic, aby się bardziej zmobilizować i nie popadać w samozadowolenie. O tym co może odwrócić sytuację: Gdy patrzę na kulturę, na swój obszar to wiem że, powinniśmy w każdej dziedzinie poprawiać uczestnictwo w tych dobrach które sami produkujemy. W każdej dziedzinie mamy takie samo zadanie. O muzeach: Prawdopodobnie już od września dzieci do lat 16 będą mogły wchodzić do muzeów za symboliczną złotówkę. Takie są plany ministerstwa i tak będzie. Radosław Sikorski w TVP Info o Ukrainie: Ukraina sama zdecyduje czy zdąży wypełnić warunki stawiane przez UE czy nie. Ukraina wie jaka jest stawka.   fot. tvn24.pl  

09:44

Kancelaria premiera pyta Biernackiego: czy projekty Gowina są aktualne?

Jarosław Gowin odchodząc z ministerstwa, pozostawił po sobie przynajmniej kilka ważnych projektów. Tydzień temu KPRM zwrócił się do Marka Biernackiego z prośbą o potwierdzenie aktualności kilku z nich. – Umożliwi to skierowanie ich do rozpatrzenia przez Radę Ministrów – zaznaczył w piśmie prezes Rządowego Centrum Legislacji. Część z nich da się politycznie wykorzystać, bo w większości nie są to techniczne ustawy, dostosowujące prawo do wyroku Trybunału Konstytucyjnego czy prawa Unii Europejskiej.

Biernacki potwierdził zresztą aktualność tychże projektów, co oznacza, że prace mają być kontynuowane. Nowy minister sprawiedliwości zdążył też w rozmowie z "Polską the Times" nakreślić swoje priorytety: reforma postępowania karnego oraz zmiany prawa o prokuraturze, przyspieszenie postępowań sądowych i uproszczenie pracy sądów gospodarczych. Pomijając deregulację, która dla Gowina była absolutnym priorytetem, przynajmniej część z tych zapowiedzi pokrywa się z działaniami Gowina. Nowy szef resortu sprawiedliwości chce też, przy współpracy z MSW, uchwalić ustawę o czynnościach operacyjnych. Nie jest to zaskakująca deklaracja, bo Biernacki kierował już MSWiA, a później komisją śledczą ds. zbadania okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

Rzecznik rządu Paweł Graś wczoraj w Polsat News dał do zrozumienia, że trudnych reform, jak np. podwyższenia wieku emerytalnego, w tej kadencji już nie będzie. Trudno zresztą przy słabych notowaniach rządu spodziewać się niepopularnych decyzji. Priorytetem ma być walka z bezrobociem. Ale już teraz w KPRM znajdują się projekty ustaw, które nie zwiększają wydatków państwa, a można dzięki nim odtrąbić mały sukces.

Jednym z projektów, którym Rada Ministrów ma zająć się wtorek, jest zniesienie obowiązku przechowywania Monitora Sądowego i Gospodarczego. Pomysł ten wpisuje się w cykl "ułatwienia dla przedsiębiorców", co dla Gowina było ważne. Biernacki dodatkowo poprosił o skierowanie pod obrady rządu projektu, który wprowadza tzw. protokół elektroniczny na rozprawach w sprawach o wykroczenia, co ma skrócić czas trwania postępowań sądowych. W piśmie z kancelarii premiera są też założenia do ustawy, która ma skrócić postępowania sądowe, wprowadzając m.in. elektroniczne postępowanie wieczystoksięgowe.

Z obniżeniem wynagrodzenia, przysługującego sędziom i prokuratorom, przebywającym na zwolnieniu lekarskim może być kłopot, bo jest to de facto likwidacja części przywilejów. Zwykły cywil na chorobowym dostaje 80 proc. wynagrodzenia, a nie pełną wysokość. Ale analogiczne rozwiązania mają dotyczyć służb mundurowych. - Mamy rocznie 1/5 policjantów, którzy są na stuprocentowo odpłatnym urlopie zdrowotnym. Państwa na coś takiego nie stać – mówił niedawno w RMF FM Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW.

Poza tym w pracach, o czym pisaliśmy już na 300polityce, na akceptację czeka nowelizacja ustawy o prokuraturze, która wprowadza "demokratyczną kontrolę nad jej działalnością", co w praktyce oznacza zwiększenie nadzoru rządu. Przy okazji, trochę niezauważona przeszła deklaracja nowego ministra. Marek Biernacki w Polskim Radiu powiedział, że podwyższenie sumy, od której kradzież jest uznawana za przestępstwo do 1000 zł, jest zbyt wysoka. Prawa scena sceny politycznej uznała ten pomysł jako "deregulację zawodu kieszonkowca".

Inna sprawa, że skoro większość projektów powstała za czasów Jarosława Gowina, to premierowi wzmacnianie go może się nie opłacać. Konserwatywny polityk od wielu miesięcy daje do zrozumienia, że po zmianie sposobu wyboru przewodniczącego PO jest gotów stanąć do walki z Donaldem Tuskiem. Nawet jeżeli nie ma większych szans na zwycięstwo, to przecież nie o to mu chodzi.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


10:02

Giertych:

Sikorski musi ustąpić jeśli chce ratować PO

10:19

Drugie lądowanie dreamlinera w specjalnym wydaniu "Faktów". Kamil Durczok poprowadzi program z repliki kokpitu

10:37

Jarosław Kaczyński: Nie mogłem być słoikiem. Za moich czasów były trojaki z deklem

10:57

CBOS:

PiS wygra wybory na najsilniejszą partię opozycyjną

12:16

PILNE:

Giełda reaguje na sondaże. WIG20 spada do poziomu 2005 pkt

14:02

Skandale jednak nie zagrożą Obamie?

Czy skandale dotyczące działań administracji Obamy nie okażą się tak szkodliwe dla prezydenta jak się powszechnie wydawało


14:03

Yahoo kupi Tumblr?

Mike Shields z AdWeek opisuje starania Yahoo by kupić popularny serwis Tumblr


14:04

Kolejne kłopoty Bloomberga

Gawker opisuje metody za pomocą których  firma Bloomberg News szpiegowała swoich klientów


14:07

Weiner zaczyna kampanię?

NBC opisuje, jak w Nowym Jorku zaczyna kampanię wyborczą Anthony Weiner


14:09

Marco Rubio przygotowuje się do startu w 2016

National Journal przygotowuje się do startu w wyborach w 2016 roku - opisuje National Journal


19:57

PiS wygrywa z Platformą w TNS dla Forum po raz pierwszy od czasu projektu Gliński

Majowy sondaż TNS dla "Forum" TVP Info to dziś kolejna zła wiadomość dla Platformy. Partia Jarosława Kaczyńskiego po raz pierwszy od projektu Gliński i po raz drugi w historii tego sondażu obejmuje prowadzenie. Nie jest tak wyraźne jak w październiku, ale powiększy tylko medialny kryzys Platformy.

PiS zyskuje od kwietnia 1 pp i ma 34%. Platforma traci 2 pp i ma 32%, SLD uzyskuje 15% (+2), RP ma 7%(-1) a PSL 6%. To najsłabszy wynik PO w tym badaniu od wyborów.

Jak kształtowało się poparcie dla obu tych partii w poprzednich miesiącach? W pierwszym, listopadowym badaniu TNS dla "Forum TVP Info" po wyborach parlamentarnych w 2011 roku,  Platforma miała 44% a PiS 26%. W ujęciu historycznym, przewaga partii Donalda Tuska nad PiS wynosząca 18 pp nie była jeszcze tak duża. Np. w lutym 2010 roku wynosiła ona aż 33 pp (57 do 24%). Po wyborach Platforma o takich wynikach w tym badaniu mogła tylko marzyć.

Pierwszy gwałtowny spadek miał miejsce po wybuchu protestów związanych z ACTA. Na przestrzeni trzech miesięcy (od listopadowego do lutowego sondażu) PO straciła 8 pp. PiS stracił wówczas 1 pp. Platforma i PiS miały wtedy odpowiednio 36 i 25%.

Drugi istotny moment w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy nastąpił w apogeum dyskusji o reformie 67 i po wielomiesięcznym kryzysie związanym z lekami refundowanymi. Wtedy PiS po raz pierwszy zrównał się z PO. W maju 2012 obie partie uzyskały po 34%.

Po wakacjach Platforma - mimo afery Amber Gold - odrobiła straty i utrzymała dystans do PiS. We wrześniu było to 39 do 31%. Później, uruchomienie projektu Gliński spowodował sytuację, w której po raz pierwszy w tym sondażu partia Jarosława Kaczyńskiego wyprzedziła PO, i miała 6 pp przewagi (39 do 33). W miesiąc później sytuacja się odwróciła - po "Dniu Trotylu" PiS gwałtownie stracił poparcie - o 9 pp, a Platforma zyskała 9 pp. To był ostatni tak duży skok poparcia dla partii rządzącej

W 2013, po niezłym styczniowym wyniku PO - ostatnim który był zbliżony do tego z listopada 2012 - wyniki tej partii pogorszyły się i spadły do 34% w kwietniu, czyli do poziomu z maja 2012 roku. Teraz po raz pierwszy od "projektu Gliński" PiS ponownie wychodzi na prowadzenie.

****

W badaniach przeprowadzonych przez TNS pytano także o ocenę premiera i jego ministrów. Najlepiej oceniany jest minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, pozytywnie na jego temat wypowiedziało się 59 proc. badanych. Drugie miejsce wśród najlepiej ocenianych zajął szef resortu kultury Bogdan Zdrojewski (58 proc.), trzeci jest minister administracji i cyfryzacji Michał Boni (44 procent), a na czwartym miejscu znalazł się szef MON Tomasz Siemoniak (43 proc.).

Zdaniem Polaków najgorzej pracuje szef rządu Donald Tusk. Premiera źle ocenia aż 64 procent badanych (przy 28 procentach pozytywnych ocen). Ten sam wynik uzyskał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, na kolejnym miejscu wśród budzących negatywne emocje ministrów jest Joanna Mucha (60 proc.) i Sławomir Nowak (52 proc.).

 

CZYTAJ TEŻ:  PiS wyprzedza PO w najnowszym badaniu CBOS i ma rekord poparcia od września 2007. PO najniżej od 8 lat!

W maju może nastąpić przecięcie się linii popularności Tuska i Kaczyńskiego. Premier jest w drugiej fazie spadków. Takie wydarzenia jak Euro 2012 dawały mu odbicie tylko o 6 punktów


20:03

Sienkiewicz:

TVN24, idziemy po was