Relacja Live

11.05.2013

12:06

Death sells? Brytyjska prasa zwiększyła sprzedaż po śmierci Margaret Thatcher

W kwietniu, po śmierci Żelaznej Damy, większość brytyjskich dzienników zwiększyły swoją sprzedaż - donosi angielska gazeta "The Guardian". To właśnie ten tytuł zanotował największy skok w sprzedaży. We wtorek 9 kwietnia 2013 roku rozeszło się o 20 proc. egzemplarzy tego dziennika więcej niż zazwyczaj  (informacje na ten temat na stronie Guardiana). Trzeba jednak dodać, że jeśli chodzi o liczbę sprzedawanych egzemplarzy, to "The Guardian" pozostaje daleko w tyle za "The Sun" (który sprzedaje się ponad 10 razy lepiej), "Daily Mail" czy "Daily Mirror".

 

 


08:37

Kłopoty znanego posła PiS. Jest szantażowany zdjęciami z koncertu Madonny

08:59

Niesiołowski:

Borowiak nie podniósł łapy i zgodnie z regulaminem można mu było przy...ć

14:26

Polityczna sobota: Kaczyński w terenie, SLD zaczyna "walkę o pracę", Rada Naczelna PSL, Platforma śpi

Weekend po sejmowym tygodniu zaczyna się pracowicie dla polityków większości partii. Jarosław Kaczyński kontynuuje swoją podróż po kraju - tym razem ma spotkania m.in. w Starachowicach i Opatowie. SLD zainaugurowało razem z OPZZ kampanię o bezrobociu, a PSL organizuje w Warszawie Radę Naczelną partii. Platforma tradycyjnie już nieobecna.

Prezes PiS spotkaniem w miejscowości Kowala Kolonia (powiat Radom, województwo mazowieckie). Jak zwykle pojawiają się już pierwsze zdjęcia na stronie PiS na Facebooku. To co zawsze jest publikowane to zdjęcia pełnych sal tam gdzie pojawia się prezes PiS.



Dziś lider Prawa i Sprawiedliwości spotka się z mieszkańcami Starachowic i Opatowa. Będą to odpowiednio 21 i 22 spotkania terenowe prezesa w tym roku. W terenie są także inni politycy tej partii.




Również SLD zaplanowało (razem z OPZZ) spotkania w całym kraju. Hasłem zainugurowanej dziś w Łodzi akcji jest "walka o pracę". Politycy Sojuszu, w tym Leszek Miller mają spotykać się z pracodawcami, pracownikami i związkowcami w powiatach, w których bezrobocie wynosi więcej niż 30%. SLD ma w trakcie tych spotkań prezentować własne pomysły na walkę z bezrobociem.



Cykl tych wydarzeń nie tylko stanowi wzmocnienie przedwyborczej strategii partii, ale także będzie miał przełożenie na media lokalne i ogólnokrajowe. Sojusz oraz OPZZ wypełniają także lukę pozostawioną przez Dudę i Solidarność.

Trwa także Rada Naczelna PSL. Prezes partii Janusz Piechociński chce poszerzyć jej skład o 18 osób (teraz liczy 106 członków) i umocnić swoją przewagę w Radzie. Tematem dyskusji ma też być sprawa trójpaku energetycznego.



Wszystkie te partie mogą liczyć na to, że w weekend ich przekaz się przebije - zarówno w mediach ogólnokrajowych, jak w internecie czy mediach lokalnych. Sobota to moment gdy znika wiele bieżących tematów, co daje partiom nowe możliwości narzucenia własnego przekazu.

Platforma z tej szansy nie korzysta. Ostatni cykl spotkań polityków partii Donalda Tuska w terenie odbył się pod koniec 2012 pod hasłem "Plan dla Polski".



To było podsumowanie 5 lat rządów Platformy. Odbyło się wtedy ponad 500 spotkań. Ale od kilku miesięcy PO w terenie nie istnieje. Dziś co prawda niektórzy politycy tej partii uczestniczyli w Paradzie Schumanna, ale nie jest to wydarzenia stricte polityczne. Oto zdjęcie wrzucone na TT przez warszawskie Stowarzyszenie Młodych Demokratów. "Młodzi tańczą salsę na Paradzie Schumana :) "



W zasadzie jedynym widocznym politykiem tej partii, który ma kontakt z obywatelami jest Jarosław Gowin, który systematycznie objeżdża najważniejsze polskie uniwersytety. Jutro na Uniwersytecie Wrocławskim odbędzie się debata z udziałem Gowina i Dutkiewicza. Już teraz w lokalnych mediach pojawiają się nagłówki w stylu "Dutkiewicz i Gowin połączą siły?". Trduno oczekiwać, żeby Platformie zależało właśnie na takim weekendowym przekazie.

fot. https://www.facebook.com/kppis/sld.org.pl/https://www.facebook.com/piechocinskijanusz/http://www.podkarpacki.platforma.org/https://twitter.com/SMDWarszawa


19:32

Bengazi tematem w 2016 roku? Spot sprzed lat może obrócić się przeciwko Hillary

"3 AM" to jeden z najsłynniejszych spotów wyborczych w najnowszej historii politycznej USA. Klip ze śpiącymi dziećmi i nocnym telefonem do Białego Domu miał pokazać, że Obama nie ma wystarczającego doświadczenia jako prezydent. Ten klip Clinton z 2008 miał zostać wykorzystany w 2012 roku przez GOP. Tuż po ataku na konsulat w Bengazi Republikanie chcieli w swoim spocie wyborczym zaatakować Obamę. Jednak ostatecznie tego nie zrobili. Ale Bengazi może jeszcze powrócić - w 2016 roku.

Oto oryginał - bardzo skuteczny klip Hillary, który ułatwił jej zwycięstwo w Teksasie i Ohio, i przedłużył walkę o nominację Demokratów w 2008 roku.

http://youtu.be/L1GaUri3V74

A to przeróbka Republikanów z 2012 roku, która ostatecznie nie została wyemitowana. Do klipu dotarli w tym tygodniu dziennikarze ABC.

http://youtu.be/RDTwinxH5W0

Spot został stworzony przez RNC (komitet główny partii). Nie został wyemitowany, bo sztab Romneya obawiał się, że odwróci uwagę od gospodarczego przekazu kandydata. Ale Bengazi może wrócić w 2016 - i to po stronie Clinton. Afera związana z atakiem na konsulat a raczej reakcją administracji zatacza coraz szersze kręgi w Waszyngtonie. Jak się okazało, Departament Stanu i CIA, a także Biały Dom ingerowały w tzw. talking points po ataku, czyli "przekazy dnia" całego rządu. Republikanie oskarżają Clinton i Obamę, że ze względu na kampanię wyborczą administracja kłamała, by ukryć fakt, że śmierć ambasadora Stevensa 11 września była efektem nie "spontanicznych zamieszek" ale przemyślanego ataku.

W tym tygodniu dziennikarze dotarli do kolejnych, edytowanych wersji talking points. Zdaniem Republikanów, to dowody świadczące o winie sekretarz Clinton. Być może spot z kampanii 2008 roku zostanie jeszcze kiedyś wykorzystany przeciwko byłej sekretarz stanu.