Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
08.05.2013
15:04
Gubernator New Jersey pokazuje, czemu kochają go media, a amerykańskie gwiazdy, nawet o liberalnych poglądach tak chętnie się z nim spotykają. Chris Christie bowiem wykazuje nietypowy dla polityka Partii Republikańskiej dystans do siebie (a to, że zdaniem wyborców doskonale zarządza stanem, zupełnie nie przeszkadza).
Biuro gubernatora z okazji dorocznej ważnej stanowej imprezy (N.J. Legislative Correspondents dinner) przygotowało klip, w którym Chris Christie śmieje się sam z siebie - a pomagają mu w tym i dziennikarze (Mika Brzezinski i Joe Scarborough z popularnego porannego programu politycznego "Morning Joe"), i stratedzy Partii Demokratycznej (James Carville), i gwiazdy (Alec Baldwin i Jon Bon Jovi).
Według tego wideo cała popularność Christiego związana jest z jego polarem z logo gubernatora - bez niego nikt go nie lubi. Polar ten został wypromowany niechcąco, stał się znakiem rozpoznawczym polityka, gdy w zeszłym roku pojawiał się w mediach, kiedy relacjonowały one szkody wyrządzone przez huragan Sandy.
http://youtu.be/VaCSl-upN2E
Klip przedstawia gubernatora obdzwaniającego swoich politycznych i gwiazdorskich przyjaciół, między innymi premiera Izraela Beniamina Netanjahu, senatora Marco Rubio, Bono, Marka Zuckeberga, Bruce'a (Springsteena). W wideo pojawia się także komik z kultowego programu NBC "Saturday Night Live", który zwykle parodiuje Christiego.
08:10
Niesiołowski:
Wielokrotnie wymieniałem się z kolegą lekami. Może tym też powinno się zająć CBA?
08:12
PILNE:
Zespół Laska spotka się z Komisją Millera
09:08
10:31
Piątkowe głosowania zostały przesunięte na 12.00 z powodu kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Ale nawet ta symboliczna zmiana nie przysłoni ważnego dla koalicji głosowania. W piątek bowiem w Sejmie rozstrzygną się losy obywatelskiego projektu ws. sądów, mocno wspieranego przez polityków PSL. Chociaż Platforma Obywatelska najpewniej głosowanie przegra, nie oznacza to wcale, że ustawa w obecnym kształcie wejdzie w życie.
Jarosław Gowin rozporządzeniem przekształcił 79 małych sądów rejonowych w wydziały zamiejscowe większych sądów. Według ministerstwa sprawiedliwości, celem zmiany nie jest szukanie oszczędności, lecz - przez bardziej równomierny podział pracy między sędziów - skrócenie czasu orzekania. Dla PSL zablokowanie reformy było jednak w ostatnich miesiącach jednym z priorytetów. Gra tak naprawdę nie toczy się o same sądy, ale o elektorat, który dla ludowców jest szczególnie ważny. Ugrupowanie w sondażach od lat balansuje na granicy progu wyborczego. Gdyby ludowcom udało się unieważnić reorganizację sądów, dla wyborców byłby to jasny sygnał: jesteśmy skuteczną formacją.
PSL z marnym skutkiem próbowało zablokował reorganizację w Trybunale Konstytucyjnym. Sędziowie uznali, że ustawa, na podstawie której minister sprawiedliwości wydał rozporządzenie o reorganizacji sądów, jest zgodna z konstytucją. Politycy PSL we wtorek spotkali się z nowym ministrem sprawiedliwości, ale po spotkaniu Jan Bury powiedział dziennikarzom, że "każdy idzie swoją drogą". Ustawa obywatelska to dla ludowców ostatnia deska ratunku.
Projekt, w którym są zapisane siedziby sądów, co de facto odwraca reformę Gowina, ma zresztą w Sejmie duże szanse. Popiera go PSL wraz z całą opozycją. Nawet w Platformie nie ma w tej sprawie jednomyślności. Posłowie kojarzeni z Grzegorzem Schetyną kontestują w mediach reformę Jarosława Gowina. Jeden z prominentnych parlamentarzystów Platformy jeszcze niedawno tłumaczył mi, że choć nie była to likwidacja, a tylko reorganizacja, to w praktyce te sądy za jakiś czas znikną.
Problem w tym, że prezydent prawdopodobnie zawetuje ustawę, jeżeli wyjdzie z parlamentu w obecnym kształcie. Jednocześnie Bronisław Komorowski proponuje kompromis - w niedawnym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział: Zaproponowałem politykom z PO i z PSL zapis w ustawie o sądach, który wprowadzi obiektywne kryteria dotyczące tworzenia lub likwidowania sądów rejonowych bez ograniczenia uprawnień ministra. Takim kryterium może być na przykład ustalanie odrębności sądu w zależności od liczby mieszkańców i ilości rozpatrywanych spraw.
Platforma ma jeszcze możliwość zmiany ustawy w Senacie. Wymagałoby to wcześniejszych ustaleń z PSL-em. O takim scenariuszu mówi się od dłuższego czasu. Inna opcja to sojusz z Ruchem Palikota albo SLD, ale w praktyce jest to mało możliwe. Cena za pomoc w odrzuceniu takiej ustawy mogłaby być za wysoka. Może Jarosław Gowin jeszcze czymś zaskoczy.
Oprócz tego, Sejm o 15.00 będzie debatować nad zmianami kodeksu karnego. Projekty zmieniają tryb ścigania gwałtu: przestępstwo miałoby być ścigane z urzędu, a nie na wniosek ofiary. Oprócz tego o 12.30 posłowie zajmą się rządowym projektem uchylającym ustawę o przekształceniu własnościowym PLL LOT. W praktyce umożliwi to prywatyzację LOT, bo Skarb Państwa nie będzie musiał zachowywać 51 proc. akcji w spółce. Rządowych projektów jest niewiele, w tym dwa mające na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej.
Ponadto Ewa Kopacz zapowiedziała dwa dodatkowe, specjalne posiedzenia Sejmu. 14 maja posłowie zajmą się m.in. rządowym projektem nowelizacji kodeksu pracy, co najprościej mówiąc oznacza wydłużenie urlopów rodzicielskich. W porządku obrad są też projekty opozycji. 29 maja odbędą się głosowania.
Fot. Krzysztof Białoskórski/Sejm
10:44
PILNE:
Nieudana próba zdobycia Wawelu. Jeszcze dziś napastnik zostanie spalony żywcem
14:36
Rezultaty nowego badania Gallupa pokazują, że imigracja nie interesuje mieszkańców USA. Podobnie kontrola dostępu do broni
14:38
The Hill analizuje dlaczego zwycięstwo Marka Sanforda może oznaczać kłopoty dla Republikanów w Izbie Reprezentantów
14:41
BitTorrent próbuje wprowadzić legalny format plików do wymiany w internecie - pisze The Verge
14:44
NY Times opisuje nowy plan podsłuchowy, który proponuje FBI i administracja Obamy
14:48
Serwis Cool Infographics analizuje skuteczność niektórych infografik i słabości innych
18:01
Foursquare (4SQ) to jeden z bardziej popularnych w USA serwisów społecznościowych wykorzystujących geolokalizację. W Polsce wykorzystywany jest bardzo rzadko - głównie przez blogerów technologicznych i ludzi bardzo mocno wkręconych w internet. Z polityków jest na nim Agnieszka Pomaska i Paweł Olszewski. Teraz dołączył do nich senator i były premier Włodzimierz Cimoszewicz, który tym samym potwierdza, że ma swój pomysł na istnienie w sieci.
Serwis powstał stosunkowo niedawno - w 2009 roku w Nowym Jorku. Jego założyciele szukali prostego mechanizmu ułatwiającego informowanie siebie nawzajem gdzie właśnie jest impreza. Serwis umożliwia "check-in" (meldowanie się) i zaznaczanie swojej obecności - przy użyciu aplikacji na smartfony - w konkretnych lokalizacjach. Można także zdobywać "odznaki" za wielokrotne meldunki w tym samym miejscu (np. burmistrz Pałacu Kultury). Foursquare osiągnął duży sukces głównie dzięki temu, że zaczął być bardzo intensywnie wykorzystywany komercyjnie przez takie firmy jak Starbucks. Meldując się w kawiarniach czy sklepach, można liczyć na zniżki i np. darmowe piwo czy kawę. 4SQ zastąpił w dużej mierze tradycyjne komercyjne programy lojalnościowe, a w miarę upływu czasu jego twórcy dodawali m.in. funkcje rekomendacji określonych miejsc, restauracji itd.
4SQ ma w tym momencie ponad 20 milionów użytkowników. W USA jest podstawowym serwisem geolokalizacyjnym. Oczywiście, sukces komercyjny sprawił, że serwisem zainteresowali się politycy i konsultanci polityczni. Zarówno Newt Gingrich jak i Mitt Romney wykorzystywali go w trakcie prawyborów GOP w 2012 , informując o swoich kampanijnych przystankach, debatach i tak dalej. Również David Cameron pojawił się na 4SQ i ma ponad 14 tysięcy "śledzących". Ostatni wpis Camerona pochodzi jednak z listopada 2012 roku, nowych "checkinów" brak. Z serwisu korzystał także sztab Obamy, ale był on bardziej uzupełnieniem całej strategii internetowej niż jej filarem. 4SQ pozostał niszowym serwisem dla polityków i nigdy nie stał się tak popularny jak Twitter czy Instagram. To nie oznacza oczywiście, że odpowiednio użyty nie może stać się częścią czyjejś strategii w social media.
Tak zapewne będzie z obecnością na tym serwisie senatora Cimoszewicza, który już na FB dał się poznać jako polityk, który potrafi się wyróżnić. Charakterystyczną cechą jego profilu są często publikowane zdjęcia przyrody, zwierząt, krajobrazów itd. - często o bardzo wysokiej jakości, zwykle z komentarzami czy podpisami. Cimoszewicz nie publikuje też jak inni polityce nudnych fotek z posiedzeń czy partyjnych nasiadówek, tylko np. przypomina swoje spotkania z królową Beatrix albo wizytę w Izraelu czy też odzwiedziny w Białym Domu z lat 90-tych.
To zdjęcie z podpisem "Co słychać" miało ponad 700 lajków i prawie 80 udostępnień, co jak na polskie warunki jest bardzo dobrym osiągnięciem. Foursquare będzie uzupełnieniem tej obecności w sieci. Cimoszewicz jako jeden z niewielu polskich polityków ma swój oryginalny pomysł na korzystanie z social media - i jak widać cały czas dodaje do niego nowe elementy.
fot. foursquare.com/https://www.facebook.com/wlodzimierz.cimoszewicz
Czytaj także: 5 zdjęć zwierząt z FB Cimoszewicza, które trzeba zobaczyć
21:17
Żakowski:
Ja nie piszę o deweloperce. Ja w niej tylko robię
21:43
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.