Relacja Live

07.05.2013

13:10

3 stanowiska w grze, które pokażą kształt planu politycznego Tuska

Są teraz trzy stanowiska do obsadzenia, które zweryfikują, czy dalszy polityczny plan Tuska jest faktycznie mocniej niż dotychczas powiązany z wyborami w Platformie. Wskazywałyby na to dotychczas: "partyjna" nominacja Karpińskiego (klucz regionalny- silny lubelskiej PO) i Biernackiego (pacyfikacja konserwatystów). Po dymisjach Gowina i Budzanowskiego oraz nominacjach Biernackiego i Karpińskiego to właśnie linia awansów w PO pokaże jak faktycznie wygląda obecny plan polityczny premiera przed szerszą rekonstrukcją.

 

Sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa 

Od 2007 do 2012 roku sekretarzem stanu w MSP był Jan Bury. Jednak po wyborach w 2011 roku Tusk zapowiedział, że nie chce, by Bury łączył stanowiska szefa klubu PSL i pracy w ministerstwie. Odszedł jednak dopiero 12 lipca 2012 i od tego czasu jego stanowisko pozostało nieobsadzone. To będzie jedna z pierwszych tak istotnych decyzji politycznych w MSP - czy i na niższym szczeblu zostanie zastosowany model  a'la Biernacki/Karpiński czyli nominacja silnych w partii polityków PO? Platforma ma tutaj teoretycznie wolne pole działania, ponieważ PSL w MSP ma tylko jedno miejsce do obsadzenia. Od czerwca 2012 podsekretarzem stanu jest Urszula Pasławska, ale dodatkowo urzęduje tam wiceminister Rafał Baniak- wcześniej związany z bliskim PSL-owi szefem Pracodawców RP Andrzejem Malinowskim. Mówi się, że nominacja sekretarza stanu z PO w MSP zapadnie do początku czerwca.

 

Sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji i Administracji 

Wakat na stanowisku sekretarza stanu jest efektem nominacji do MSP Karpińskiego, który w MAiC zajmował się m.in. sprawami administracji rządowej i zarządzeniem kryzysowym. W MAiC mówi się nieoficjalnie, że być może miejsce Karpińskiego zajmie osoba rekomendowana przez PSL. Ludowcy od dłuższego czasu podejmowali zakulisowe działania, by mieć w MAiC swojego przedstawiciela. Nominacja Karpińskiego dała im nowe możliwości. Jednak w ministerstwie jest też drugi wakat - po wiceministrze Ostrowskim - i być może to tu znajdzie się miejsce dla osoby z PSL. Mówi się, że na miejsce Karpińskiego, sekretarzem stanu w MAC miałby zostać senator z okręgu 32 i były marszałek małopolski- Janusz Sepioł, co jednak nie dawałoby Tuskowi większych zysków politycznych w regionie. Senator Sepioł jest obecny na twitterze:


 

Szef komisji spraw wewnętrznych w Sejmie

Trzecim stanowiskiem, które zwalnia się w wyniku sejmowo-rządowych przesunięć to funkcja szefa istotnej sejmowej komisji, jaką jest komisja spraw wewnętrznych. Nowy minister sprawiedliwości był jej przewodniczącym od 2007 roku. Kto z Platformy będzie jego następcą? Decyzje klubowe i wskazania personale mają zapaść w ciągu najbliższych kilku godzin. Platforma będzie chciała utrzymać oczywiście kierownictwo w tej ważnej komisji.
W grę wchodzą przede wszystkim trzy nazwiska - obecni wiceprzewodniczący komisji, czyli Marek Wójcik i Beata Bublewicz oraz rzecznik klubu PO- Paweł Olszewski.
Wójcik, podobnie jak Biernacki jest w tej komisji od 2007 roku.  Prawdopodobnie dziś poznamy następcę Biernackiego (posiedzenie komisji zaplanowano na godz. 15.30). Jedno jest pewne: następca (lub następczyni) będzie mieć dość trudne zadanie. Biernacki był wysoko oceniany także przez posłów opozycji  - i to nie tylko pod względem merytorycznym.  Jak przyznają parlamentarzyści z innych partii, na wszystkich polach wyróżniał się pozytywnie na tle swoich kolegów z PO pełniących funkcje przewodniczących komisji w Sejmie.

 

To jednak nie koniec zmian personalnych, które spodziewane są jeszcze przed rekonstrukcją. Mówi się bowiem o rychłym odejściu ministra środowiska Marcina Korolca na stanowisko w UNIDO oraz o kilku zaległych wnioskach ministrów o zmiany na stanowiskach sekretarzy stanu w innych resortach, co także wiązać się będzie z awansami z drugich rzędów klubu PO- prawdopodobnie także polityków dających Tuskowi silniejsze oparcie w terenie.

 

fot. sejm.gov.pl, msp.gov.pl, google maps street view


09:08

Wypowiedzi poranka. Rogalski: Nie zgadzałem się z narracją Macierewicza. Sienkiewicz: Macierewicz to typ politycznego histeryka
Janusz Piechociński w Sygnałach Dnia PR1: Rządowy zespół ds. bezpieczeństwa energetycznego zbierze się po posiedzeniu rządu i zapozna się z wnioskami z raportu wokół zamieszania gazowego. Kryzys związany z budową drugiej nitki gazociągu jamalskiego pokazał, że w relacjach między światem gospodarki a polityki, ale także w relacjach międzynarodowych jest potrzebna większa integracja i spójność działań po to, aby polityka energetyczna była skuteczna i aby kartą energetyczną Polski nie rozgrywali nasi sąsiedzi. Rafał Rogalski w RMF FM: Nie zgadzałem się z narracją Macierewicza. Zwłaszcza co do teorii, a później już kategorycznych stwierdzeń że doszło do zamachu. (...) Dzięki temu Federacja Rosyjska ma bardzo wiele argumentów za tym, by nie wydać wraku i czarnych skrzynek. Bartłomiej Sienkiewicz w Radiu ZET: Rosja ma lub miała coś takiego, jak przełącznik do temperatury w Polsce. Niewiele trzeba, żeby się u nas zagotowało. O Macierewiczu: To ten typ politycznego histeryka, który polską politykę prowadzi na manowce. Marek Biernacki w "Gościu Poranka" TVP Info o swojej pracy w MS: Moja nominacja jest merytoryczna, w żadnym wypadku polityczna. To już trzecia propozycja od premiera, tym razem nie mogłem odmówić. Wcześniej propozycje dotyczyły także objęcia teki ministra sprawiedliwości. Ostatnią otrzymałem w imieniny, 25.IV. Wcześniej nie byłem gotowy. Ukształtowała i zdopingowała mnie dopiero praca w komisji śledczej dot. śmierci K. Olewnika. Priorytetem jest dla mnie sądownictwo: większa ochrona świadków i zgoda sądu na prowokacje służb specjalnych. Zawsze będę głosował z własnym sumieniem, ale mój światopogląd w żadnym wypadku nie wpłynie na prace resortu. O ministrze Nowaku: Nie wiem czy to,co czytamy w artykule nt. Sławomira Nowaka to prawda, ale minister powinien sprawę wyjaśnić premierowi i opinii publicznej. Być może podczas konferencji prasowej. O sądach i PSL: Będę kontynuował reformę reorganizacji sądów rejonowych. Dziś na spotkaniu wyjaśnię koalicjantowi swoje stanowisko. O związkach partnerskich:  Mam nadzieję, że ws. związków partnerskich wypracujemy jeden projekt. Wkrótce powinien od trafić do parlamentu. Marek Biernacki w TVN24: To była trzecia propozycja ministerialnego stanowiska, jaką otrzymałem od premiera Donalda Tuska. Doszedłem do wniosku, że po raz trzeci nie można odmówić. Marek Sawicki w TOK FM: KE przez 4 lata zwlekała z podjęciem decyzji, bo urzędnicy mają pełną świadomość, że stawiane nam zarzuty nie mają podstawy prawnej. My więc się obronimy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. W mojej ocenie główną przyczyną nałożenia na Polskę kary są kłopoty finansowe KE. Budżet się nie domyka.  Projekt był ustalony jako bardzo prosty, bez restrykcji za niewypełnienie któregoś z elementów. Komisja Europejska sama go zaakceptowała w takiej formie, w 2005 roku. Nie można więc w momencie audytu żądać od rolników i agencji innych wymagań, niż te które podpisano na początku programu. fot. rmf24      

10:00

Biernacki debiutuje na Radzie Ministrów, projekt Gowina wypada z porządku obrad

Na zaczynającym się o 11.00 posiedzeniu rządu zadebiutuje Marek Biernacki. W poniedziałek prezydent dokonał zmiany w składzie Rady Ministrów, odwołując Jarosława Gowina, którego w zeszłym tygodniu zdymisjonował premier. Poza tym posiedzenie rządu będzie raczej mało polityczne.

Rada Ministrów miała zająć się projektem dotyczącym wydawania Monitora Sądowego, przygotowanym jeszcze przez Jarosława Gowina. Celem nowelizacji ma być przede wszystkim zniesienie ciążącego na przedsiębiorcach obowiązku przechowywania numerów Monitora. W poniedziałek projekt wypadł z porządku obrad. Być może dlatego, że zmienił się minister sprawiedliwości.


Sławomir Nowak w zeszłym tygodniu na Twitterze napisał, że być może już w tym tygodniu Rada Ministrów przyjmie projekt ustawy ws. powołania programu "Mieszkanie dla młodych". Ostatecznie projekt nie znalazł się w porządku obrad.

Rząd zajmie się za to projektem ustawy o likwidacji Funduszu Rozwoju Inwestycji Komunalnych. Jak sama nazwa wskazuje, zakłada on likwidację FRIK. Celem powstałego w 2004 roku funduszu było udzielanie samorządom preferencyjnych kredytów na finansowanie przygotowania dokumentacji, niezbędnej do opracowania projektów inwestycji komunalnych, współfinansowanych z funduszy europejskich. Zdaniem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego zainteresowanie pożyczkami jest niskie, a koszty obsługi funduszu zbyt wysokie. Kapitał funduszu, około 51,9 mln złotych, zostanie przekazany do budżetu na 2014 rok. Środki mają być wykorzystane na "finansowanie działań z zakresu polityki rozwoju, stanowiących zadania własne jednostek samorządu terytorialnego".

Istotą projektu zmieniającego ustawę o transporcie kolejowym jest dostosowanie prawa polskiego z prawem wspólnotowym. Jak wynika z uzasadnienia do ustawy, wdrożenie tych przepisów jest istotne ze względu na stworzenie krajowego porządku prawnego koniecznego do zgodnego z prawem UE: dopuszczania do eksploatacji podsystemów strukturalnych wchodzących w skład systemu kolei, prowadzenia rejestru infrastruktury kolejowej oraz certyfikowania podmiotów odpowiedzialnych za utrzymanie (ECM) w zakresie obejmującym wagony towarowe.

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa oraz ustawy o kontroli skarbowej zakłada określenie bardziej jasnych i precyzyjnych zasad współpracy administracyjnej między administracyjnymi podatkowymi państw członkowskich w obszarach: wymiany informacji podatkowych, kontroli jednoczesnych i wielostronnych oraz doręczania pism. W resorcie finansów trwają także prace nad powołaniem dwóch instytucji walczących z osobami unikającymi płacenia podatków. Założenia do projektu zmiany ordynacji podatkowej opisało wczoraj RMF FM.

Ministrowie zapoznają się także z informacją dotyczącą uzgodnionych pomiędzy PATRIĄ a Skarbem Państwa Rzeczypospolitej Polskiej Zobowiązań Offsetowych. Portal Defence24.pl pod marca pisał: Polska będzie produkowała Rosomaki. Rządowi negocjatorzy osiągnęli w końcu wstępne porozumienie z fińską Patrią umożliwiające dalszą produkcję KTO Rosomak. Umowa zawiera korzystne zapisy dla polskiej strony, na mocy których, Wojskowe Zakłady Mechaniczne z Siemianowic Śląskich oprócz dalszej produkcji, będą także serwisować komponenty dostarczane przez fińskiego producenta. Strona Polska uzyska również dalsze ułatwienia w eksporcie Rosomaków na określone rynki zagraniczne. Wygaśnie także, stosowana dotychczas, opłata za weryfikację techniczną transportera.

W zeszłym tygodniu Donald Tusk zapowiedział konferencję z udziałem Krystyny Szumilas, która może odbyć się już dzisiaj, po posiedzeniu rządu. Chodzi o ustawę, obniżającą opłaty za dodatkowe godziny pobytu dziecka w przedszkolu, przyjętą tydzień temu. Służby prasowe premiera poinformowały, że "polityka prorodzinna to jeden z priorytetów rządu na drugą kadencję".

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


14:30

Kłopoty Rusha Limbaugh

Serwis Mediaite opisuje problemy Rusha Limbaugh z przyciąganiem reklamodawców


14:41

Czy lokalne telewizje podzielą los prasy?

Czy z lokalnymi stacjami telewizyjnymi stanie się to samo co teraz przechodzą gazety?


14:42

Jak CIA wpływało na Zeto Dark Thirty?

Gawker ujawnia skalę wpływu CIA na film "Zero Dark Thirty"


14:52

Niemcy zmieniają zdanie w sprawie zmian w traktatach

EuObserver relacjonuje zmianę zdania Niemiec w sprawie wprowadzenia tzw. unii bankowej


14:55

Co dalej z Vine?

AdAge opisuje jak Vine może zacząć przynosić duże zyski dla Twittera


18:42

Kto będzie redaktorem naczelnym Twittera?

Kryzys w mediach dotknął wszystkie sfery tej branży. Trwa od tak wielu lat, że zamiast słowa "kryzys" być może lepiej użyć stwierdzenia, że tak będzie już zawsze. Radykalna transformacja świata mediów, wywołana w dużej mierze pojawieniem się internetu jako środka masowej komunikacji trwa i nie wygląda na to, by miała zwolnić w najbliższym czasie. Na szczycie tej fali jest Twitter - wielokrotnie krytykowany, który jednak powoli staje się krwiobiegiem światowych mediów, kluczowym źródłem informacji, kanałem komunikacyjnym i platformą technologiczną.

Twitter rozumie znacznie serwisu dla przyszłości mediów jako takich. Dlatego też kilka dni temu pojawiło się ogłoszenie o pracę, które dla kogoś może stać się przepustką do wielkiej, historycznej kariery, na miarę - jak to zauważa Michael Wolff w Guardianie -  Rogera Ailesa (twórcy i szefa Fox News) czy Edwarda R. Murrowa. "To ważniejsza funkcja niż bycie szefem CNN".

Osoba, która zostanie "head of news and journalism" Twittera, musi mieć przynajmniej 15 lat doświadczenia w mediach, 10 lat doświadczenia w zarządzaniu zespołami i 5 lat w budowaniu "strategicznych relacji". Twitter określa zadania "redaktora naczelnego" serwisu dwojako: z jednej strony ma to być określenie wizji tego, czym ma być ta platforma dla dziennikarzy, z drugiej strony - wcielenie jej w życie. Twitter chce, aby osoba na tym stanowisku sprawiła, że serwis stanie się niezbędnym narzędziem dla redakcji (także stacji telewizyjnych) oraz oczekuje szerokiego spojrzenia na jego nowe zastosowania dla mediów.

W tym sensie, "head of news" to nikt inny jak redaktor naczelny serwisu, osoba która doprowadzi do zwiększania roli tej platformy dla mediów i dziennikarzy. Firma zdaje sobie sprawę, że staje się niezbędny dla globalnych mediów, i na to reaguje. Jak pisze Wolff: "W opisie tego stanowiska pracy widać założenie, że Twitter jest jednocześnie pierwszym źródłem informacji, "pierwszą wersją historii", jak również kluczowym instrumentem dla dziennikarzy, "zabójcą agencji prasowych", źródłem materiałów z terenu i zapleczem całego ekosystemu".

Jak twierdzi Wolff, możliwości człowieka na tym stanowisku - zarządzającego relacjami między głównymi serwisami i redakcjami z Twitterem - są praktycznie nieograniczone, i mają historyczne znaczenie. Możliwe też, że to oznacza, iż serwis przygotowuje się do podjęcia bardziej aktywnej roli medialnej - nie tylko jako narzędzia i platformy, ale także jako twórcy treści (albo przynajmniej jej hierarchizacji i lepszego filtrowania dla użytkowników). Biorąc pod uwagę globalny zasięg Twittera, taka funkcja pozwala na dotarcie do znacznie większej liczby odbiorców niż nawet najważniejsze kablowe sieci informacyjne w skali krajowej.

Konkurencja na pewno będzie bardzo ostra. Twitter ma dwie opcje: albo osoba pełniąca podobne stanowisko w dużej organizacji medialnej z "tradycyjnymi" korzeniami, jak Reuters, Guardian czy The New York Times. Druga opcja to ktoś ze świata nowych mediów, jak Huffington Post czy innego tego typu serwisu o globalnym zasięgu - nawet takiego jak The Verge czy TechCrunch.  Na pewno zgłoszeń nie zabraknie.

fot. Kevin Krejci CC

 


21:17

ŚRODOWE TYGODNIKI: Rząd bez pomysłów zagrożony niepowagą, Tusk- naczelny hydraulik kraju- pisze Polityka, Passent: arogancja PO, Lewica i Kościół- dwie zmęczone dawne potęgi, Solorz może przejąć TV Republika
TYGODNIK POLITYKA -- RZĄD BEZ POMYSŁÓW - pisze Mariusz Janicki: „Premier Tusk, jego rządowa ekipa i cała Platforma są zagrożone zabójczą polityczną chorobą – niepowagą. (…)Przez pięć i pół roku Donald Tusk rządził według trzech wyraźnie dostrzegalnych zasad. Pierwsza: unikać niepopularnych reform, ponieważ są niepopularne i nie można tego robić ludziom („sami sobie przeprowadzajcie bolesne reformy”). Druga: jeśli już nie da się uniknąć jakiejś reformy, to najpierw wypuszcza się sondażowe, nie wiadomo do końca czyje propozycje, a potem premier podsumowuje dyskusję i ewentualnie staje na czele kontestatorów projektu („premier zmienia zdanie”). I trzecia zasada: Tusk długo jest łagodny, kluczy, unika zmian, także w swoim otoczeniu, aż nagle uderza jak tajfun, ogłasza jakiś kontrowersyjny projekt, wyrzuca ludzi, wprowadza popłoch i zamieszanie („Tusk się wściekł”). Te metody długo wydawały się skuteczne, ale teraz nadchodzi ich zmierzch.” -- DALEJ JANICKI O PREMIERZE- NACZELNY HYDRAULIK KRAJU: “W efekcie jednak zamiast przywódcą został kimś w rodzaju kierownika jednostki wykonawczej państwa, naczelnym hydraulikiem kraju, konserwatorem kranu z ciepłą wodą.” -- TUSK USTĘPUJE POD SERDECZNĄ PRESJĄ- pisze Janicki: “Donald Tusk coś deklaruje, potem gdzieś to niknie za horyzontem, nie ma dalszego ciągu. In vitro, związki partnerskie, ale i sprawa emerytur górniczych czy sławetnego Ministerstwa Energetyki. Jak również PIT dla rolników, energetyka jądrowa, łupki, decentralizacja NFZ, Inwestycje Polskie, zmiana kodeksu pracy, Karta Nauczyciela, zniesienie obowiązku meldunkowego. Powstał podobno tzw. zespół Laska do sprawy Smoleńska, ale był to najcichszy start roku w najgłośniejszej sprawie dekady. Nie bardzo wiadomo, co jest poważnym, przemyślanym projektem, co mającą konkretny harmonogram rządową inicjatywą, a co luźnym słowotokiem premiera czy jakiegoś ministra. Tusk jest niby twardy, stanowczy, ale potem nagle ustępuje „pod serdeczną presją”. To dlaczego ma serdecznie nie ustąpić górnikom, nauczycielom, emerytom mundurowym, PSL czy przewodniczącemu Dudzie?” -- NIE MA WYCZEKIWANIA, ŻE TUSK WRÓCI- pisze dalej Mariusz janicki: “Kiedyś trwało gorączkowe wyczekiwanie, aż Donald Tusk skądś wróci, z Brukseli albo z nart, i zabierze głos, wyjaśni, uporządkuje, podejmie kroki. Teraz nie czuje się już tego wyczekiwania. Wypowiedzi premiera straciły moc, mało wyjaśniają, na ogół są to reakcje na jakieś polityczne i medialne „wrzutki”. Częściej też wprowadzają jeszcze większy zamęt, z tymi tajemnicami na zasadzie: powiem, kiedy powiem, podejmę decyzję o decyzji, poczekajmy do poniedziałku.” -- LUDZIE OCZEKUJĄ, ŻE KAPITAN POINFORMUJE ICH O KIERUNKU LOTU- konkluduje Janicki: “Ludzie niby lubią równiachę, który potrafi przyznać się do błędu. Ale istnieje granica, poza którą nieustanne zmiany zdania, wycofywanie się, przyznawanie do pomyłek będzie oznaczać tylko tyle, że u władzy są nieudacznicy lub dekownicy. Dlatego Tusk nie uniknie porządnego, być może radykalnego resetu w rządzie i partii, nie przejmując się tym, na ile propagandowo wykorzysta to opozycja. Paradoksalnie, w dzisiejszej sytuacji Donald Tusk może pokonać Jarosława Kaczyńskiego wyłącznie wtedy, kiedy przestanie się na niego oglądać. Przestaje być silny z powodu PiS. Musi stać się silniejszy od PiS. Pasażerowie oczekują, że po okresie turbulencji kapitan rześkim, wypoczętym głosem poinformuje ich o kierunku lotu.” -- DANIEL PASSENT O PO: “Arogancja i wyniosłość PO spowodowały jej upokorzenie na Śląsku.” -- TUSKU NIE MUSISZ- pisze Passent w ostatnim zdaniu: “hasło „Tusku musisz” pojawiło się kiedyś w POLITYCE i chyba nadal jest aktualne, ale w wersji „Tusku, nie musisz!”. Nie musisz się ośmieszać. Proces premiera z pismem satyrycznym o prima aprilis to najlepsza reklama w czasach kryzysu prasy. A Urban nie ma nic do stracenia. W nowej książce przyznaje bez bicia, że lubi być nielubiany i z własnego swobodnego wyboru stawał po stronie zła.” -- PARADOWSKA CIEPŁO O DOROBKU GOWINA, CIERPKO O JEGO POLITYCE: “Jarosław Gowin, wbrew dość rozpowszechnionej opinii, nie był najgorszym ministrem. Merytorycznie mógł obronić wiele swoich działań, nawet owo budzące koalicyjne kontrowersje przekształcanie sądów, które jest tylko fragmentem zmian usprawniających pracę wymiaru sprawiedliwości. Potrafił walczyć o pieniądze na usprawnienia, ale nie uginał się pod wieloma korporacyjnymi żądaniami. Jeżeli Sejm uchwali szybko kodeks postępowania karnego, to też będzie w części jego zasługą. Choć porażką jest brak nowej ustawy o prokuraturze czy ciągle krytykowana i niezmieniana działalność Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Nie jest to więc obraz wyłącznie czarny, ale b. minister złą opinię zawdzięcza sam sobie, bo o wiele chętniej mówił o deregulacji, która tylko w niewielkiej części należała do niego (głównym gospodarzem jest tu minister gospodarki), a prawdziwie wyżywał się w kwestiach światopoglądowych, czyli na polu, na którym sprawując funkcję ministra sprawiedliwości, powinien być właściwie przeźroczysty i neutralny.” -- GOWIN NIE ZOSTANIE JAROSŁAWEM TRZECIM- pisze Paradowska: “Między Tuskiem a Kaczyńskim nie ma dziś miejsca na żaden polityczny byt i Jarosław Gowin nie zostanie Jarosławem Drugim. Jeśli celem Gowina jest prezydentura kraju, a ten plan wydaje się na miarę jego ambicji, musi mieć zaplecze polityczne. A to oznacza, że musi czekać. Musi przeczekać jeszcze jedną kadencję Bronisława Komorowskiego i erę Tuska w PO z nadzieją, że Platforma kiedyś się rozpadnie, a w PiS po władzę sięgną młodzi, z którymi zaczął współpracować, i będzie szansa na tworzenie nowych politycznych bytów. To jest długi dystans, znaczony po drodze porażkami i nieuchronnymi zmianami w otoczeniu społecznym i politycznym.” -- JULIUSZ ĆWIELUCH O POLSKIEJ ARMII: “Polska armia jest w takim stanie, że albo trzeba ją likwidować, albo postawić na nogi. Sprzęt mamy poradziecki. A nastawienie pokolonialne: zajeździć co jest i kupić nowe na Zachodzie. Ale co, dlaczego, po co, za ile, przeciw komu? Pytania są jawne, odpowiedzi tajne. Albo mętne.” -- ROBERT KRASOWSKI O LEWICY: “To bardzo ciekawy fenomen. Osobliwy i gdzie indziej nieznany. Bo polska lewica jest inna niż zachodnia. Bardziej powściągliwa, bardziej zdystansowana, bardziej konserwatywna. Owszem, wyznaje lewicowe wartości, ale nie lubi lewicowej ostentacji. Jej wojowniczości i krzykliwości, jej maksymalizmu i optymizmu. Nie lubi też ostrego stawiania problemów. Nie lubi więc ateizmu, feminizmu, a nawet ekologii. Nie z powodu umysłowej senności, owej światopoglądowej obojętności, którą Polakom wytykał Bobrzyński. Ale z powodu specyficznego doświadczenia, które Giedroyc opisał za pomocą paradoksu. Prawicowego społeczeństwa rządzonego przez lewicową elitę.” -- LEWICA Z ROLĄ HALABARDNIKA- pisze dalej Krasowski: “Tusk i Kaczyński nie tylko odebrali lewicy władzę. Oni też wyznaczyli jej miejsce na scenie politycznej, właściwe jej społecznemu poparciu. I okazało się, że to miejsce jest na marginesie. Wielkość prawicowego elektoratu jest tak duża, że lewicy została rola statysty. Halabardnika. Biernego świadka wydarzeń. Bo co ma robić lewica w kraju, w którym rządzi koalicja dwóch prawicowych partii, zaś liderem opozycji jest trzecia, również prawicowa? Jaka rolę może odegrać, gdy nawet ta opozycja ma dwa razy więcej mandatów niż cała lewica?” -- LEWICA JAK KOŚCIÓŁ- DWIE DAWNE POTĘGI SĄ DZIŚ ZMĘCZONE- konkluduje Krasowski: “Reakcja na Palikota ujawniła głęboko antyzapaterowski profil tradycyjnej polskiej lewicy. Jej niechęć do kulturowej wojny, do antyreligijnej krucjaty. Do słów mocnych i czynów gwałtownych. Ujawniła też prawdziwy problem lewicy. Jej realną bezradność. Od ośmiu lat nie potrafi podjąć żadnej decyzji, nie dlatego, że braknie jej odwagi lub rozumu. Nie potrafi, bo nie ma dobrego ruchu. Nie ma ruchu na miarę swojej tożsamości, nie ma ruchu na miarę swojej biografii. A nie chce się ratować za wszelką cenę. Więc stoi. Czeka. Myśli. Zachowuje się dokładnie tak samo, jak drugi władca Polski, czyli Kościół. Obie dawne potęgi są dziś zmęczone, wypalone i sparaliżowane swoją dawną wielkością. Nie chcą jednak się miotać. Więc biernie czekają na swoje przeznaczenie.” -- TRZEBA IŚĆ SZEROKO- mówi o TV Republika w tekście Grzegorza Rzeczkowskiego Tomasz Sakiewicz: “– Trzeba iść szeroko – przekonuje Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i wiceprezes Republiki. Słowa publicysty, który swoją siłę zbudował na „religii smoleńskiej”, mogą zaskakiwać. Tym bardziej gdy zapewnia, że TVR nie będzie pisowska. – Chcielibyśmy, aby nasza telewizja była atrakcyjna także dla liberalnego odbiorcy. Oczywiście nie możemy obrażać naszych wiernych widzów, ale dla ludzi popierających PO czy SLD TV Republika może być ciekawą propozycją jako źródło informacji, które nie pojawiają się w głównych stacjach. Przecież jeśli ktoś popiera Tuska, to nie znaczy, że nie chce obejrzeć „Anatomii upadku” – tłumaczy Sakiewicz.” -- TV REPUBLIKA NA SAMYM KOŃCU MOŻE PRZEJĄĆ SOLORZ- pisze w konkluzji swojego tekstu Rzeczkowski: “Nie chcąc, ale i nie mogąc liczyć na PiS, które nie pozwoli sobie na utratę poparcia o. Rydzyka, w kleszczach TVN 24 i TV Trwam, Republika ma przed sobą ciężką walkę o przetrwanie. Jeśli nie polegną przez rok, powinno się udać, pytanie tylko, czy nie będzie konieczna zmiana właściciela. Zygmunt Solorz lubi takie ryzykowne przedsięwzięcia. No i stać go na nie.” TYGODNIK POWSZECHNY -- RESZKA O PO: PLATFORMA NIESZCZĘŚĆ. Jak pisze: „Chwilę przed „ścięciem Gowina” przechadzałem się po Sejmie. Szczerze mówiąc nie pamiętam, kiedy widziałem tak skwaszone miny posłów Platformy. Nie przypominali jeszcze tak niedawno roześmianych, pewnych siebie chłopaków, którzy – jeśli tylko zechcą – wygrywają wszystko, co można” -- RESZKA O TUSKU: „Na razie Tusk wyraźnie boi się obiecanego wyjazdu w Polskę, gdzie czeka go spotkanie z niezadowolonymi związkowcami z Solidarności, dowodzonymi przez sprawnego Piotra Dudę. Jego aktywność widać natomiast w pełzającej rekonstrukcji rządu, do którego powołuje silnych zmienników (Jacek Cichocki w KPRM, Bartłomiej Sienkiewicz w MSW, Marek Biernacki w resorcie sprawiedliwości). To jednak nie wystarczy do odwrócenia nastrojów. Premier musi zrobić coś spektakularnego”. -- BLISKI TUSKOWI POLITYK PO O ODWOŁANIU GOWINA: „Realnie poirytowało go stwierdzenie Gowina, że nie może startować w wyborach wewnętrznych w PO, bo jest ministrem. Kiedy Jarek powiedział to po raz pierwszy, dostał sygnał: „Nie rób tego, bo wylecisz”. Ale się nie powstrzymał: powtórzył to znowu i znowu. W końcu Donald stwierdził: „Chce startować? Niech sobie startuje”, i zaczął rozglądać się za nowym ministrem” – mówi jeden z informatorów Reszki. -- KONKLUZJA RESZKI: „Oczywiście Tusk ma czas: do wyborów jeszcze dwa lata. Ale dziś to Kaczyńskiego jest na wierzchu. A prezes będzie walczył jak lew – dla niego również mogą być to ostatnie wielkie wybory”. -- SUKCES AKCJI RATUJ MALUCHY. Jak pisze Przemysław Wilczyński: „Trudno znaleźć w historii ostatnich lat ruch społeczny tak skuteczny i cieszący się takim oddźwiękiem. Gdy kilka tygodni temu kierowane przez Elbanowskich Stowarzyszenie wypuściło pierwszą część spotu, w którym znani aktorzy protestują przeciw wysyłaniu sześciolatków do szkół, niemal wszystkie telewizje pokazywały uśmiechniętego Marcina Dorocińskiego, proszącego „panią minister, by dała sobie spokój z tą reformą”. (…)Osiągnięcia Elbanowskich nie kończą się na samej skuteczności przekonywania. To właśnie akcji „RM” oraz Fundacji i Stowarzyszeniu zawdzięczamy w głównej mierze wiedzę na temat skali nieprzygotowania polskich szkół do przyjęcia sześciolatków: na stronach akcji można przeczytać setki relacji rodziców z całej Polski, które składają się na specjalny raport o stanie przygotowania szkół”.